Dodaj do ulubionych

blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.02, 13:17
wciaz tylko to samo - narkotyki be, fu. narkomani - to samo.


a ja chce zeby ktos powiedzial mi jak to jest po drugiej stronie. slyszalem
juz tysiace lamentow ludzi ktorzy odradzaja. z tymi to jest tak, ze
najczesciej sami nie probowali, a udaja najmadrzejszych. maja w glowie czysta
propagande, a zero wlasnego zdania. chce aby wreszcie wypowiedzial sie ktos,
kto bierze i komu to odpowiada. bardzo o to prosze, z gory dzieki.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 19:45
      wiesz palilem marihuane przez bite 10 lat. bardzo duzo, bardzo czesto itd.
      jakis czas temu doszedlem do wniosku ze nie ma nic piekniejszego od bycia
      TRZEZWIUTKIM. teraz gdy zapale nawet sporadycznie, efekt jest nieprzyjemny
      raczej. w kazdym narkotyku znajdziesz cos "fajnego"cos co powoduje ze ludzie
      sie wyluzowuja, dobrze bawia, sa bardziej komunikatywni itp. wszystko pieknie
      ale to wszystko to tylko iluzja, zluda i komiks. tak naprawde sztuka jest
      dobrze sie czuc przy trzezwym umysle i trzezwo patrzec na swiat i nie
      oszukiwac siebie samego ze cos daje ci euforie, ucieczke itp. od siebie samego
      nigdy sie nie ucieknie...
      to tak jakby w pracy czytac komiksy i ogladac filmy erotyczne bo fajnie i
      przyjemnie. ale to nie jest praca i nie na tym to polega. tak samo z cpaniem.
      • Gość: Doktorek Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / 10.1.0.* 22.11.02, 11:39
        Gratuluje Ci i polecam przeczytac ten post wszystkim "pewniakom".
    • Gość: spiwor Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 23.11.02, 15:12
      Zwiększyłem co nieco dawkę czegoś zmieszałem z ziółkiem-efekt: od 11 lat moja
      przygoda z dragami, ale teraz dopiero wiem co chcę robić przez resztę mojego
      życia. Krok po kroku? ok. Godz 17.20 przychodzi wodzu ze słowami"stary ale mnie
      męczy suchy kaszel", "Mnie też od tygodnia, idziemy się leczyć" Tussalki
      zapodane popite soczkiem wiśniowym i czekamy. Minęło trochę czasu
      posiedzieliśmy na przystanku tramwajowy, przyszła znajoma odprowadziliśmy ją do
      domu, po dwa maszki i się zaczeło trochę cienko ale w miarę ubytku czasu było
      coraz lepiej, hasło idziemy do parku ale żeby nie było łatwo to tak dziwną
      drogą że aż tragedia wyszliśmy ta dużo torowisk pociągowych jak tu przejść na
      drugą stronę jakoś się udało no i doszliśmydo parku i tu się zaczęło
      przemykający ludzie między drzewami, szepty, głośniejsze głosy i inne halunki
      średnio straszne, choć Strach chcał dopaść podstępnie, m in. przez te cienie
      ludzi wszędzie ale to faza a jak nie to zobaczymy. Na chwilę Strach odgoniony
      to chce się wkręcić w umieranie ale tylko przez minutkę-po dwóch ciężkich
      zapaściach jestem nieśmiertelny. Po wielu przygodach doszliśmy do pięknie
      usytuowanej ławeczki nad wodospadem tu się zaczęło total faza(wspomagana
      ziółkiem) przy zamkniętych oczach faza goni fazę śmiech maksymalny np. "co
      widzisz? Droga... No jaki ma kolor? Ty ona jest dziurawa. No przecież widzę ale
      jaki ma kolor?" i łach niesamowity. Przy otwartych też zajebiście, halunki
      nieziemskie troszkę podchodzące pod paranoię albo schizofrenię nie wiem
      dokładnie ale to było pozytywne-bardzo pozytywne. Po następnej dawce ziólka
      momentami miałem wrażenie zespolenia się z przyrodą a także wypadnięcie z ciała
      przez ławkę takie uczucie zapadania się pod ziemię z jednoczesnym siedzeniem na
      ławce trochę skomplikowane w wytłumaczeniu. Acha przy okazji dowiedziałem się
      że naprawdę są rzeczy nie do opisania i wytłumaczalne rzeczy nie do
      wytłumaczenia. Po jakiś pięciu godzinach skończyły się szlugi, soczki, przy
      zamkniętych oczach haluny to tylko "rzeczy z neonki". Ale jak tu iść przecież
      zostawimy tu fazę(wcześniej fajne fazy przez przypadek wypluwaliśmy,
      wysikaliśmy, wybekaliśmy, wodzu jeszcze wyczkawkował). Po zebraniu jako tako
      sił idziemy. Po ok. 10 krokach(podczas których tak wiele się zdarzyło, że aż
      nie chce mi się opisywać, w ogóle strasznie dużo omijach) stoimy jak wryci
      droga się rozdziela na trzy dróżki, po pól godzini gdzieś tak na oko idziemy na
      prawo, ale ta drózka się kończy, przebijamy się przez krzaki, idziemy dróżkami
      którymi kiedyś tysiące razy przeszliśmy no może wodzu nie, no fakt zawsze jak
      bywam w tym parku to na fazie i za każdym razem ten park inaczej wygląda.
      Doszliśmy do wyjścia potem na stację szlugi, picie chwilę posiedzieliśmy i
      cześć-cześć i do domu już bez fazy, zgubiła się biedaczka samotna, na zimnie
      ech.... Zajebista przygoda dawno wręcz bardzo dawno tak dobrze się nie bawiłem.
      Kilka tygodni pózniej na fazie nic nie było rzeczywiste, wszystko było
      niezgodne z rzeczywistością łącznie z czasem i miejscem gdzie byłem, choć byłem
      naprawdę gdzie indziej, skomplikowane ale jest w tym sens. A co moich zdolności
      to potrafiłem robić takie rżeczy jak Kess w ostatnim odcinku ST Voyager w
      którym występowała. Takie są uroki odmiennych stanów świadomości. Nie da się
      ukryć, jestem uzależniony. No i co z tego?
      • Gość: daga Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.02, 20:12
        no i z czego sie tu cieszyc ??? nie wierze ze jestes super szczesliwy i ze
        jaranie lub branie innych prochow bylo odwiecznym twoim marzeniem, ktore
        wlasnie sie spelnia. CElem ludzkiego istnienia nie jest przeciez jego
        autodestrukcja!! pozniej moze to byc juz koniecznoscia - niestety!!
        • Gość: spiwor Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 25.11.02, 06:20
          Gość portalu: daga napisał:

          > no i z czego sie tu cieszyc ???
          To wiedzą tylko ci co zażywają.
          > nie wierze ze jestes super szczesliwy i ze jaranie lub branie innych prochow
          bylo odwiecznym twoim marzeniem, ktore wlasnie sie spelnia.
          Jak jestem na haju po dxm to jestem przeszczęśliwy, a szczęście było zawsze
          moje marzenie. Po za tym nie lubię się zmuszać do czegoś co nie lubię a lubię
          ćpać.
          > CElem ludzkiego istnienia nie jest przeciez jego autodestrukcja!!
          Naprawdę? Zastanów się dobrze jak nie to ci pomogę.
          > pozniej moze to byc juz koniecznoscia - niestety!!
          Zagrożenie przychodzi z każdej strony, nie ważne co robisz to Cię wykańcza.
          Jeśli nie rozumiesz to rozwine to.Pozdrowienia-spiwor
      • cal-ineczka opisałeś to tak extra, że zaczynam sie zastanawiać 25.03.03, 13:42
        A ja myslalam, że tylko ja jestem w świecie, ktorego nikt nie zna.
        Moje esensje........ Po wypiciu nagle wszystko zaczyna nabierać swojego sensu.
        Te wszystkie sprawy niewytłumaczalne nagle znajduja swe wytłumaczenie.
        Wszystko co niejasne nagle staje sie jasne.
        Potrafie zrozumiec wszystko i wszystkich, to o co im chodzi w rozmowie a
        czasami nie potrafia sie dogadac z innymi ludzmi - wtedy mam wrazenie ze
        pogodzilabym ich wszystkih.
        I ścisle przedmioty u mnie na studiach - sa nie do nauczenia, ale jeden łyk i
        widze, dokładnie jakby śledze to co autor chciał powiedzieć.
        Zupełnie jakbyśmy byli kumplami od wielu, wielu lat.
        To niesamowite, poznanie dobra i zla.
        Poznanie wszystkiego. Wiem, ze ktos powie ze to zakazany owoc.....
        Czy to uzależnienie? Uzależnienie od jakiejs doskonałości z pewnością.
        Byc moze Bog chcial stworzyc dla czlowieka cos wiecej, ale skoro zakazal to
        widocznie cos mu z tym nie wyszło .......
        Lecz ten stan - wtedy dopiero jestem soba.
        I nikt i nic mi tej doskonałości nie zastąpi.
        • spiwor Re: opisałeś to tak extra, że zaczynam sie zastan 25.03.03, 14:23
          Tak ale kiedyś możemy zostać sami, to jest za skomplikowane dla innych a dla
          nas za proste.
    • Gość: spiwor Uroki ćpania dla przeciwników IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 25.11.02, 21:00
      Żeby mogli opowiadać jakie to szkodliwe:
      Ku przestrodze-ZAPAŚĆ

      To tak żeby przypomnieć czym to grozi.
      Dawno, dawno temu jak jeszcze byłem początkującym dragmenem był taki spid żółty
      z czerwonymi kropeczkami. Na baletach przez noc poszedł gramik, pierwszy raz!
      Na drugi dzień czytałem sobie książkę i czuję że mdleję, szybko wstałem i
      zacząłem chodzić w kółko, coraz gorzej. Wyszedłem z domu bałem się iść do
      szpitala bo nie miałem książeczki zdrowia, gdzieś tam słyszałem że jest monar
      jakieś 10km od domu to szedłem tam. Mięśnie strasznie mi napuchły szczególnie
      lewa strona, w lewym motylu przelewał mi się płyn(pewnie krew) każde
      przekręcenie nawet delikatne głowy to czarno przed oczami i na kolana, lewą
      rękę trzymałem zgiętą na piersi każda zmiana pozycji j.w. Doszedłem tam, a tam
      żadnego monaru nie było to trzeba się wracać. Nagle napuchłem jeszcze bardziej,
      serce zrobiło się olbrzymie mimo nie wykonywania żadny ch ruchów oprócz
      chodzenia bo jak stałem też mdlałem, musiałem serce uspokaiać ręką żeby był
      wolniejszy przepływ krwi, gorzej jak nie zsynchronizowałem ruchów to omdlenie.
      Jak zaczęła lecieć mi krew najpierw z ust potem z nosa to niewytrzymałem
      poszedłem do budki telefonicznej i zadzwoniłem po pogotowie, nie chciało
      przyjechać dowlokłem się do szpitala, tam jak mnie zobaczyli to od razu na
      wózek, badanie serca, prześwietlenia parę razy po mordzie dostałem zeby nie
      zemdleć(powiedziałem że zatrułem się alkoholem) i najbardziej bolący zatrzyk
      jaki w życiu dostałem, tak mnie bolało że zapomniałem o wszystkich
      dolegliwościach, póżniej zawiezl;i mnie do domu. Od począdku do dojścia do
      szpitala zajęło mi 6godz. straszliwej męczarni. Nie polecam.
      Po pewnym czasie po śnieżce miałem podobnie ale lżejsze objawy, same przeszły.
      Do dzisiaj a to już z 10 lat nie powtórzyło się już więcej, choć obawy mam
      zawsze.

    • tygrys01 Uczenie się na błędach 30.11.02, 17:12
      Człowiek uczy się na błedach, ale czy koniecznie musisz
      uczyć się nabłedach swoich, a może lepiej skorzystać z
      doświadczenia innych i nie próbować czegoś co może być
      NIEODWRACALNE. Wszak raz zniszczonyn system nerwowy w
      sposob fizyczny przez narkotyki nie ma szans na
      regenerację. Można to tylko zaleczyć i jakoś funkcjonować
      ale nie będziesz mial NIGDY pewnosci, że TO nie wroci, a
      wraca w ponad 90% przypadków. Lepiej żyć w pewnej
      nieswiadomości niż posiąść wiedzę pochodzącą z owoców
      drzewa wiadomości dobrego i złego i przechodzić
      nieopisane cierpienia do KOŃCA swego nędznego życia.
      • julia_strzelczyk Re: Uczenie się na błędach 15.01.03, 17:30
        Tak naprawdę statystyki są trochę inne, podstawa to jest chcieć wyjść i mieć
        silną motywację. Osobiście brałam przez 3 lata /codziennie/, od 4 lat już nie
        biorę i cieszę się dobrym zdrowiem. Dla twojej informacji brałam Amfetaminę.
        Dlaczego nie wrócę do tego, bo mam 27 lat cudowną 4-letnią córeczkę i cieszę
        się każdą chwilą odzyskanego życia. Pa, Pa!!
    • Gość: wredna Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.acn.waw.pl 11.12.02, 15:39
      hmmm jakie sa uroki cpania?z perspektywy czasu zadne..nie biore juz ponad 4
      lata..sama do tej pory nie moge wyjsc z podziwu jak to sie stalo ze wlasnie
      mnie sie udalo..ze to ja bylam tym 1% zaleczonych..
      bralam 3 lata..glownie speeda..dozylnie..ale tez inne swinstwa..w tym takze
      here..zdecydowalam sie na lecznie calkiem przypakowo..starzy odkryli ze cpam..i
      wymusili na mnie lecznie w osrodku.poniewaz nie bylam zbyt chetna... sprawa
      trafila do sadu i dostalam nakaz lecznia..brrrr
      no i tam w osrodku naszczescie zmadrzalam..i zaczelam zycie od nowa(mozna to
      zrobic uwierzcie mi..)leczenie trwalo ponad rok..poznalam fajnego
      faceta..zostalam mama..mam cudna coreczke..moje zycie moze nie jest super extra
      ale jestem szczesliwa ze to cale pieklo mam za soba..
      niestety caly czas mam swiadomosc..ze jestem narkomanka..i ze musze sie
      pilnowac..nie to ze mnie ciagnie..wrecz odwrotnie..obecnie studiuje
      psychoterapie i chce pomagac takim ludziom..poprostu wspomnienie tego calego
      gowna wcale nie sa przyjemne..i o przyjemnosci z tamtego okresu sie nie
      pamieta..pamieta sie natomiast to ze cpanie spieprzylo mi zycie..ze obrzydliwe
      jest uczucie kiedy rano wstajesz i musisz sobie wladowac..nie moge wymazac tego
      z moich wspomnien..a i ja diametralnie nieodwracalnie zostalam zmieniona przez
      narkotyki...to koszmar..nic wiecej...
      ps.jesli ktos chce porad,alebo pogadac moj
      adres:wrednababa@poczta.onet.pl..odpisze.pozdrawiam
    • Gość: miks Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.acn.pl 13.12.02, 16:04
      Gość portalu: argh napisał(a):

      > wciaz tylko to samo - narkotyki be, fu. narkomani - to samo.
      >
      >
      > a ja chce zeby ktos powiedzial mi jak to jest po drugiej stronie. slyszalem
      > juz tysiace lamentow ludzi ktorzy odradzaja. z tymi to jest tak, ze
      > najczesciej sami nie probowali, a udaja najmadrzejszych. maja w glowie czysta
      > propagande, a zero wlasnego zdania. chce aby wreszcie wypowiedzial sie ktos,
      > kto bierze i komu to odpowiada. bardzo o to prosze, z gory dzieki.

      Przeczytaj sobie jeszcze raz uważnie i bardzo wolno post spiwora i zastanow sie
      czy widzisz JAKIEKOLWIEK uroki w ćpaniu.To jest życie na niby.W pewnym momencie
      stwierdzasz ,że inni żyja na prawdę i wszyscy Cię zostawili i nikt już nie chce
      tu z Tobą być i jesteś jak w szklanym kloszu .Może tak chcesz Twoj wybór
      • Gość: spiwor Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 14.12.02, 16:43
        Tak, to jest życie na niby, zapominam o wszystkim co jest w realu, żadnych
        trosk, zmartwień czy niepotrzebnych nerwów, nie widzę jak ludzie się
        nienawidzą, całego"zła" dookoła, jestem tylko ja i mój świat, moje szczęście.
        Zaraz znowu wychodzę, czekałem cały tydzień aby przez 6 godz być tam, po
        drugiej stronie.
    • Gość: xil Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 22:18
      zeby sie dowiedziec trzeba samemu tego doswaidczyc nikt nigdy nie powie tego
      ci tak dokladnie jak poznasz to na wlasnej skorze, wiem to z wlasnego
      doswaidczenia... nigdy nie zalowalem ze sprowalem raczej sie z tego ciesze bo
      wiem jak jest a jak moze byc inaczej nie ograniczylem sie tylko do bezmyslnego
      wlewania w sibie hektorlitrow alkholu jak robi to wiekszosc glupich polaczkow
      ktorych mozgi jusz dawno zostaly strawione przez wode, co do urokow to ciezko
      powiedziec bo jedni wola haluny inni wola sie poprostu lepiej czuc a inni
      wogole wola hardcore.. ja tam wole poproostu sie dobrze czuc no i od czasu do
      czasu jakies halunkowe akcje :) zawsze jest ciekawiej wkoncu Bog stworzyl
      marihunae i grzybki halucynogenne nie po to zeby byly nielagalne :) trzeba
      korzystac z tych darow :D dobra nie chce mi sie wiecej pisac i tak pewnie
      zaraz zjedzie mnie jakis pseudo wszystko wiedzocy idiota ktory mysli ze jak
      nie bierze nic to jest lepszy i ze zjadl wszystkie rozumy i ze moze za mnie
      decydowac co jest dla mnie dorbe a co nie. AVE LEGALIZACJI !
      • Gość: miks Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.acn.pl 26.12.02, 01:22
        A po tym cudownym błogostanie kiedy opuszczasz tą straszna rzeczywistość nastę
        puje pewnego dnia przebudzenie i to już nie jest takie
        miłe,smród,pot,wydzieliny,psychozy,i jesteś kompletnie sama tylko ty i Twój
        jedyny przyjaciel narkotyk.Super chyba trzeba sprobować.
        • Gość: xil Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.12.02, 23:40
          jak uwarzasz ze kazdy kto wezmie skonczy jako uzalezniona osoba to jestes
          naszczescie w bledzie bo konczy tak maly procent tych co byly glupi lub
          poprostu sie pomylili. zdaza sie i tyle. ja robie to co lubie i nie skoncze
          tak jak to opisujesz bo tak koncza ci co za duzo chcieli. zreszta w en sposob
          mozna skonczyc robiac cokolwiek. nara
          • mamosz Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? 31.12.02, 02:36
            Gość portalu: xil napisał(a):

            > jak uwarzasz ze kazdy kto wezmie skonczy jako uzalezniona osoba to jestes
            > naszczescie w bledzie bo konczy tak maly procent tych co byly glupi lub
            > poprostu sie pomylili. zdaza sie i tyle. ja robie to co lubie i nie skoncze
            > tak jak to opisujesz bo tak koncza ci co za duzo chcieli. zreszta w en sposob
            > mozna skonczyc robiac cokolwiek. nar
            Tylko,że zycie jest jak pudełko czekoladek.....i to nie jest sprawa glupoty
            tylko chemii, a skad wiesz jak jesteś skonstruowany ćpunie no skąd.
            Dyskusja z idiotą twojego pokroju jest bezprzedmiotowa, rób sobie co chcesz
            tylko nie wmawiaj innym że to jest OK bo nie jest.
            • xil Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? 01.01.03, 18:48
              sorry alkoholiku ale raczej Twoje gadanie jest nie na miejscu bo nie amsz
              pojecia o czym piszesz jestes.. lepiej idz sie zachlaj
    • Gość: mirasorvino Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: derwisz:* / 10.5.6.* 01.01.03, 10:06
      Ale po co Ci to? A tu zrobiło się dragowe targowisko próżności - żenada....
      • xil Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? 01.01.03, 18:49
        a czemu nie ?
    • Gość: lee Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 00:53
      nie ma zadnych pieprzonych urokow. cpanie to podcinanie sobie galezi na ktorej
      stoisz tylko ze nie widzsz naciec, az w koncu spiepszysz sie tak gleboko w dol
      ze na drzewo juz nigdy nie wejdziesz. jestes trup !!!
    • Gość: vahooz Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.03, 16:40
      Ludzie zastanówcie się co piszecie, skoro koleś napisał ": blagam, powiedzcie
      jakie sa uroki cpania" to znaczy, że jeszcze nie zaczął ćpać a już jest na tyle
      upośledzony, że bredzi. Narkotyki to nie jest nic dobrego, są chwilą
      iluzji.Jeżeli ktoś chce brać to będzie brał, pytanie się o "uroki ćpania", jest
      bezzasadne i niezbyt inteligentne, tandetna prowokacja.
      • Gość: xil Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 19:53
        hmm raczej Twoja odpowiedz jest bezsensu :) wszystko ma swoje uroki moze dla
        Ciebie to nie uroki ale dla kogos innego tak :)
    • Gość: gonia Re: blagam, powiedzcie jakie sa uroki cpania? IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 12:38
      Paliłam maryśkę ,bawiłam sie w kwasy było zajebiscie -odmienne stany
      świadomości,cudne wiersze,wszechobecna muzyka-do czasu.Któregoś dnia wstałam z
      łóżka a chwilę potem mój świat rozsypał się na tysiące nic nie znaczących
      okruszków.Wizyta u psychiatry i wiele diagnoz w jednej-psychoza,fobia społeczna
      i ciemności, depresja ,początki rozdwojenia osobowosci-nie potrafili mnie
      dookreślić,ja nie wiedziałam nic.leczyłam się długo,minęło 5lat,a ja kazdego
      dni walczę o normalność -mam cudnego męża i synka.nie chodzi o to ,że to
      wszystko to wina narkotyków,nie,to siedziało we mnie ,a narkotyki to wyciągnęły.
      A teraz druga rzecz -mój młodszy brat jutro jedzie -ma 22lat od 6lat wali
      min.amfę w kanał,ma 3 letnią córkę i żonę ,wygląda jak żywy trup i tak tez się
      czuje.3mam za niego kciuki.Uroki ćpania są b.ulotne i krótkotrwałe.Nie warto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka