yuraathor
25.03.06, 08:51
W środę walnęło mnie porządnie, telefon od żony kolegi- Jurek , Slawek pije,
co robić??? Sławek , nie to niemożliwe ...niestety możliwe.dzwonił do mnie w
sobotę, rozmawialiśmy kilka minut, zastanawiałem się potem - co on właściwie
chciał, a jemu dusza wyła ,a ja tego nie dostrzegłem. co robić??? jestem
bezsilny wobec potęgi alkoholizmu. Sławek :cztery lata i trzy miesiące, moja
droga trzeźwienia wyglądała by inaczej , gdybym nie spotkał Sławka. a teraz
co??? nie ma mocnych,jeszcze raz uświadamiam sobie swoją małość, bezsilność,
strach , złość.