04.07.06, 18:05
Jak myślicie, czy pijąc samo piwo , można stać się alkoholikiem?
Moim zdaniem nie. Gdyby było inaczej, to większość ludzkości to byliby
alkoholicy-na świecie mielibyśmy więcej alkoholików niż nie-alkohoików, czyli
de facto alkoholizm byłby normą a to, że ktoś nie jest alkoholikiem czymś
dziwnym, nienaturalnym-odstępstwem od normy i niechybnie nalażałoby go
wyleczyć z nie-alkoholizmu.

W każdym cywilizowanym kraju ludzie pijaą piwo-do obiadu, kolacji .Piją piwo
w barach, pubach, ogródkach piwnych w domach.
Piją po dwa trzy piwa dziennie i gdyby taaka ilość wystarczała by stać się
alkoholikiem to , jak już wspomnialem, nasz świat topił by się w alkoholiźmie.

Moim zdaniem od picia piwa nie można zostać alkoholikiem. Alkoholikeim można
zostać pijąc wino, wódkę-ale nie pijąć kulturalnie piwo.
Czy sądzicie , że ogródki piwne, które rozpostarły się obecnie w polskim
mieście to zbiorowisko alkoholików-degenaratów? Otóż nie. 99% ludzi
odwiedzających te popularne podparasolowe przypytki to zwykli ludzie-
normalnie rpacujacy, którzy po pracy idą wypić dwa-trzy piwa. Ot-rozerwać się
pogadać. Podejrzewam zresztą, że gdyby w taki ogórodkach raczono nie piwem a
na przykład kwasem mlekowym , to spożycie kwasu mlekowego wzrosłoby do
niebotycznych rozmiarów-bo ludzie nie chodzą do tych ogródków chclać piwo-
tylko piwo to pretekst by spotkać się ludźmi, być w towarzystwie, odciąć się
od samotności, poczuć się zjednoczym z grupą-piwo jest przy okazji i to
podejrzewam , ze tylko na zasadzie,,Wszyscy tu piją piwo, to ja zamawiam też
piwo(chociaż za nim nie przepadam) by się nie wyróżniać i być swojakiem".
Do ogódków piwnych chodzą też cale rodziny z dziećmi-czy to rodziny
alkoholików? Nie-to zwykłe, normalne rodziny , ktore w niedzielne popołudnie
przychodzą z dziećmi na świeżym powietrzu browarnego bulwaru spotkac się z
innymi zaprzyjaźnionymi rodzinami, a przy okazji wypić piwo.
Piwo w okazjach towarzyskich, jest jedynie dodatkiem-jak kawa, jak wspólne
hobby, dające wspólny temat do rozmowy.

Od piwa nie da się uzależnić -to zwykły napój, jak mleko. Bezpieczny,
niskoalkoholowy, stymulujący spotrkania towarzyskie-najlepsza broń w walce z
samotności.

Jestem wrogiem picia wina, wódki, nalewek, bełtów, whisky i innego syfu-ale
piwo jak najbardziej .Nie demonizujmy piwa ! Nie róbmy z igieł wideł-jeżeli
ktoś rzeczywiście uzależnił się od piwa, to problem tkwi w nim a nie w piwie.

Poza tym piwo jest zdrowe, przecyszcza nerki i moga je pić ludzie chorzy an
cukrzyce.
Piwo to duże osiagnięcie naszej cywilizacji-szanujmy je i nie twórzmy mitów-
piwosz-alkoholik.

Ja pije dziennie dwa litry mleka-czy to znaczy , że jestem mlekoholikiem?
Nie. Po prostu lubię mleko.
Ktoś pije dziennie dwa-trzy-cztery piwa -to alkoholik? Nie-po prostu koneser
tego szlaczhetnego, niesszkodliwego i dla wszystkich sprzyjającego , trunku.
Obserwuj wątek
      • bragiel Re: Piwo 04.07.06, 18:53
        >> A cóż to przygnało konesera-amakosza złocistego trunku na forum
        > <Uzależnienia>????
        >
        Misjonarstwo i chęć niesienia kaganka piwnej oświaty.
        Żartuje , ale pewne stereotypy dotyczące piwa są dla mnie nie do zaakceptowania.
        Piwo to normalny napój,tak jak sok marchwiowy a tak się go demonizuje.
    • rauchen Denaturat 04.07.06, 19:32
      a ja mysle ze alkoholikiem mozna sie stac pijac denaturat.
      Bo
      W każdym cywilizowanym kraju ludzie pijaą piwo-do obiadu, kolacji .Piją piwo
      > w barach, pubach, ogródkach piwnych w domach.
      > Piją po dwa trzy piwa dziennie i gdyby taaka ilość wystarczała by stać się
      > alkoholikiem to , jak już wspomnialem, nasz świat topił by się w alkoholiźmie.
      i pija tez wino, w podobny sposob j/w.
      i koniaki pija wieczorem.

      Natomiast w zadnym cywilizowanym kraju nie widzialam w barach, pubach ani
      restauracjach serwowanego denaturatu.
      Chyba cos w tym musi byc!

      uffffff, alez mi ulzylo, nie jestem alkoholiczka, bo nigdy nie pilam denaturatu.
      chyba pojde sobie zaraz nerki przeczyscic jakims piwkiem, albo dwoma.....dwoma
      tygodniami piwkowania.
      • tullamore Re: Denaturat 04.07.06, 20:01
        Mnie się jednak wydaje, że piwem można się uzależnić (choć nie wiem czy wpaść w
        aklkoholizm). Kiedyś wypijałam po jednym piwie, potem po dwa, a ostatnio po
        trzy dziennie. Teraz już piję tylko w weekendy,ale jestem pewna, ze gdybym
        kontunuowała picie trzech piw dziennie to na pewno by mnie to uzalzeniło.
        Ludzie na świcie też piją, ale np.w US czy w Kanadzie piwo ma 4%, a puszka
        0,3l, więc nawet jak wypiją trzy puszki, to ilość wchłoniętego alkoholu jest
        znacznie mniejsz niż po 3 puszkach 0,5l lub trzech butelkach 0,6l (!) w Polsce.
        I nie zgadzam się z opinią, ze 99% Polaków wypija po 3 piwa dziennie!!!.
        • rauchen Re: Denaturat 04.07.06, 20:21
          Alkoholizm pochodzi od slowa alkohol, to chyba nie jest az tak trudne do
          rozszyfrowania.
          Wypijesz 3 puszki pollitrowe piwa o zawartosci 5% i masz przelicznik na butelke
          10% wina.
          • rauchen Re: Denaturat 04.07.06, 20:30
            jesli od piwa nie mozna sie stac alkoholikiem, to od wodki tez nie, ani od
            whyski, ani od wina, bo wtedy to co najwyzej moze chodzic o wodkoholizm,
            whyskoholizm i winoholizm. Trzeba byc naprawde tempym zeby nie skojarzyc ze
            chodzi o jeden skladnik tych trunkow ktory uzaleznia, a jest nim alkohol, i w
            piwie ten sam alkohol sie znajduje. Chyba ze ktos ma na mysli bezalkoholowa
            Bavarie. Gdzies nizej na tym forum pisze dziewczyna ze i 14 piw jej sie udaje
            wypic w ciagu dnia. Czy to dlatego ze w ciagu dnia wypila drinka z Martini,
            dostala takiego apetytu na piwo?
        • stefan-50 Re: czy mozna się uzależnic pijąc piwo 04.07.06, 20:30
          Róznica między piwem a innymi napojami na bazie alkoholu leży T Y L K O w
          procentach i niczym więcej. Piwem nawet tzw. bezalkoholowym (1 - 1,2%)można się
          tak samo upic jak denaturatem trzeba go tylko wiecej wypic. Prosty wniosek z
          tego że pijąc tylko piwo mozna się tak samo uzależnic jak pijąc inne trunki.
          Zastanawiam się - pierwszy link to prowokacja ?
          • beatrice51 Re: czy mozna się uzależnic pijąc piwo 04.07.06, 22:11
            Mój mąż alkoholik pije wyłącznie piwo Perła Mocna. Jest tak uzależniony, że
            dochodzi nawet do 19 dziennie. Pije tak już od 5 lat. Na początku było
            niewinnie, też kilka na dzień. Gdzieś wyczytałam, że sam alkohol w piwie tak
            nie uzależnia, jak uzdatniacze do niego dodawane. Mało tego piwo bardziej
            uzależnia niż wódka lub wino. Więc życzę wszystkiego najlepszego w piciu piwa.
              • addicted1 Bzdury 05.07.06, 15:11
                Irytuja mnie takie bajki, ze piwo to nie alkohol albo że to inny alkohol, bo sie
                go pije niby nie dla efektu.
                Nie miałem nigdy najsłabszej głowy a już po 1 piwie kręciło mi się w głowie, po
                2 bardziej, a po 3 bylem wesoly. Czy po innym "napoju" tak sie dzieje?
                Mogę uwierzyc, ze ktos kto przez 2 godziny w takim ogródku piwnym wypija 1 piwo
                robi to dla smaku czy towarzystwa, ale jak wypija 3 to pije dla psychologicznego
                efektu a przynajmniej swiadom tychze. co nie znaczy, ze jest alkoholikiem, ale
                znaczy, ze moze nim sie stac tak samo po piwie jak po wódce i samogonie.
                sa ludzie pijacy tylko malutki koniaczek, to jest mniej niz jedno piwo.
                p.s. w Europie wiele piw ma 3-4%. To daje taki efekt, ze 4 tamte= dwa nasze, a
                czasu do wypica trzeba dwa razy tyle bo objetosc 2razy taka.

                Piwo to napój. Napój alkoholowy
            • janulodz Re: czy mozna się uzależnic pijąc piwo 04.07.06, 23:00
              Przeciętny europejski pils zawiera 4,6-5,6% objętościowych lub 3,7-4,3% wagowych alkoholu.
              Oznacza to, że 1 litr ( 1000 ml ) piwa zawiera 35-45 g alkoholu etylowego tzw spirytusu.
              Na chłopski rozum dwa duże piwka to jedna seta.
              Po wypiciu 3 piw w ciągu trzech godzin masz 0,6 promila .
              Pozdrowienia od drogówki

              alkomaty.net/testery/wirtualny.html
              Piwo to alkohol taki sam jak wino, wódka i oczywiście denaturat.

              Rozumiem, że autor tego wątku tak sobie tylko zażartował, bo żeby tak na poważnie to hmmm....

              No chyba , że to przedstawiciel handlowy. Ale tu też obowiązuje rzetelność .
              • przedwojenny Re: czy mozna się uzależnic pijąc piwo 05.07.06, 00:01
                Czyli idąc waszym tokiem rozumowania( tzn.ludzie pijący po kilka piw dziennie
                to alkoholicy) to trzeba stwierdzić, iż większość przedstawicieli zachodniej
                cywilizacji to alkoholicy.
                W każdym polskim mieście, miasteczku, wsi ludzie wieczorami gromadzą się w
                ogórdkach piwnych(w lecie) i pubach (w inne pory roku) i piją tam piwo
                (bynajmniej nie jedno ani nie dwa) .TAk jest również w każdym kraju Zachodniej
                Europy-np. w Anglii jescze na większą skalę -praktycznie każdy wychodzi
                wieczorem do pubu na pare piw -codziennie(poiza dziećmi, bo nawet starcy 80
                letni tam piją piwo)-czy Anglicy to społeczeństwo alkoholików? Czy Polska to
                społeczeństo alkoholików?
                W takim razie to niealkoholicy stanowią niebezpieczną mniejszość?

                Ludzie od tysiące lat piją piwo i o ile ktoś nie wypija ich dziennie po 19 -
                jak tu ktoś wspmniał -jest to zupełnie normalne.
                • przedwojenny Re: czy mozna się uzależnic pijąc piwo 05.07.06, 00:07
                  I jescze jedno -w największej potędze gospodarczej Europy, trzeciej gospodarce
                  świata(80 milionowych Niemczech) piwo pije się do śniadania , obiadu i kolacji
                  i piją jes nawet dzieci z rodzicami.
                  Każdy tam pije piwo( poza Muzułmanani)-piją średnio4-5 piw dziennie, czyli
                  według waszych kryteriów to alkoholicy.
                  Jak więc społczeństwo alkoholików zbudowało taki dobrobyt i utzrymuje tak
                  gigantyczny wzrost gospodarczy i czołową rolę w światowej gospodarce-jak to
                  możiwe? Przeciez to alkoholicy.
                  • kylly Re: czy mozna się uzależnic pijąc piwo 05.07.06, 08:50
                    bardzo mi się podoba to piwo do śniadania ;) hehe obiadu i kolacji i piwo dla
                    dzieci to pewnie "kinder beer" hehe ....się zastanawiam czy Ty w ogóle byłeś w
                    tej największej potędze gospodarczej Europy ;) ?? (o tym nie podyskutujemy po
                    wypisujesz podobne głupoty - vide "gigantyczny wzrost gospodarczy" !!!! jak o
                    piwie :)) - nawet jeśli toś wybrał sobie dziwne miejsce :)) - miałem
                    przyjemność spędzenia odrobinki czasu w tym kraju i zastanawiające piwa do
                    śniadania nie widziałem ;) do obiadu też nie widziałem ;) no i "kinder piwa"
                    nie widziałem :))
                • rauchen Re: czy mozna się uzależnic pijąc piwo 05.07.06, 00:26
                  uzywajac slowo KAZDY robisz z siebie ignoranta,
                  masz jak kon takie klapki na oczach ze widzisz tylko pijacych - alkoholicy
                  zazwyczaj tak robia.

                  Najlepszy przyklad jak to sie wieczorami pije piwo na zachodzie,
                  to przyklad Belgii i zabojstwa tych dwoch dziewczynek: dziewczynki bawily sie
                  na ulicy o 2 w nocy bo rodzice siedzieli w knajpie i pili - piwo zapewne.
                  Za dwa dni, dziewczynki poszukiwane, a ich matka z malym bratem siedziala dalej
                  w tej samej knajpie i pila.
    • drak02 Re: Piwo 05.07.06, 09:32
      Alkoholizm jest uzależnieniem psychicznym i fizycznym od alkoholu etylowego.
      W piwie również znajduje się alkohol, jedyna różnica polega na tym,że dla
      osiągnięcia podobnego efektu trzeba wypić znacznie wiecej piwa niz np. wódki.
      Przedwojenny, powtarzasz stek zasłyszanych stereotypów.
      Ktos kto nie ma problemu z alkoholem siada sobie a takim ogródku i jak ma
      ochotę to wyija piwo a jak nie to wypija wodę mineralną. Natomiast
      systematyczne codzienne siedzenie nad kilkoma butelkami piwa odbiega od normy i
      ma charakter picia szkodliwego , które może w późniejszym okresie prowadzić do
      uzależnienia. ZAnim trafiłem do porodni odwykowej , przez ostatnie kilka lat
      piłem tylko i wyłącznie piwo, kombinowałem sobie że jeżeli piję tylko piwo to
      nie mogę sie uzaleznić. Nadszedł czas gdy w ciągu kilku dni wypijałem
      kilkadziesiąt piw. Niestety, przekonanie o braku szkodliwości piwa jest w
      narodzie dosyć powszechne, żal mi zwlaszcza młodych ludzi którym wmawia się w
      kampaniach reklamowych że picie piwa jest trendy i wogóle cool. Bull shit- piwo
      jest taklim samym świństwem jak inne alkohole tyle że skutki przychodzą
      później. Uważam ze wzorem USA, nie pownno sprzedawać sie zadnego alkoholu
      osobom ponizej 21 roku życia (to taka dygresja)
    • tranzyt80 Re:5piw pomnozyc przez 365 dni = 05.07.06, 10:48
      5piw dziennie * 365dni = 1.825piw rocznie
      1.825piw * 3zlote =5.475 zlotych w roku
      365paczek papierosow rocznie (paczuszka dziennie:)
      365 * 5 zloty = 1.825 zlotych rocznie


      5.475 zl(piwa) + 1.825 zl(fajki) = 7.300 zloty rocznie

      7.300 zl pomnozmy za 5 lat = 36.500 zl !!!

      Ty Przed... kupuj dalej te swoje piec piw dziennie(1 na nocke)
      Ty Wojenny... walcz wytrwale,najlepiej juz od 5 z rana
      A Powojennego... golasa... witamy!

      A teraz splywaj ,najlepiej z tym co ci twoje nerki przeczyscily.

      • przedwojenny Re:5piw pomnozyc przez 365 dni = 06.07.06, 00:06
        >5piw dziennie * 365dni = 1.825piw rocznie
        1.825piw * 3zlote =5.475 zlotych w roku
        365paczek papierosow rocznie (paczuszka dziennie:)
        365 * 5 zloty = 1.825 zlotych rocznie


        5.475 zl(piwa) + 1.825 zl(fajki) = 7.300 zloty rocznie

        7.300 zl pomnozmy za 5 lat = 36.500 zl !!!

        Ty Przed... kupuj dalej te swoje piec piw dziennie(1 na nocke)
        Ty Wojenny... walcz wytrwale,najlepiej juz od 5 z rana
        A Powojennego... golasa... witamy!

        A teraz splywaj ,najlepiej z tym co ci twoje nerki przeczyscily.
        >
        2tyś zł miesięcznie-24 tys rocznie-240tyś przez 10 lat-około 100tyś przez 50
        lat. Takie są koszty życia-a można przecież popełnić samobójstwo i tyle
        pieniędzy zaoszczędzić.

        Albo się żyje i ponosi koszty, albo się nie żyje i z tych kosztów rezygnuje.
        Nie żyć-oszczędniej niż żyć.

        Poza tym nie wiem czemu wspomniałeś o papierosach-to jeden z najgorszych
        wynalazków naszej cywilizacji-indiańskie ścierwo -zemsta Indian za konkwista ,
        która rozłożona w czasie wymordowała x razy więcej ludzi. Nie tykam tego syfu.

        A piwo? To szlachetny , zdrowy, każdemu sprzyjający napój i nic nikomu od piwa
        się stać nie może-o ile ma rozum w głowie i nie będzie pił po 10 dziennie.
        2-4 dziennie i nikt się nie stanie alkoholikiem.

        A że ludzie lubią przesadzać i zamiast 2-4 piw , chleją po 10 , to niestety tak
        wygląda ten świat.
        • janulodz Też lubiłem piwo 06.07.06, 00:45
          Też uważam, że piwo to szlachetny trunek. Ta barwa, pianka, zapach i smak. Uhhhm... Boski nektar.
          Tylko, że ja już nie mogę wypić ani jednego, bo jestem uzależnionym alkoholikiem. I to forum jest dla uzależnionych alkoholików i współuzależnionych członków rodzin alkoholików i dla osób wspomagających uzależnionych alkoholików, którzy wiedzą jakie spustoszenie w życiu człowieka wywołuje choroba alkoholowa.
          I przestań nam tu pieprzyć kretynie, o tym że piwo nie szkodzi. Nam akurat zaszkodziło. I uważaj, żeby Ciebie nie spotkało to samo. Od smakosza do nałogowca droga prosta. Nie bądź taki pewny siebie. My też byliśmy.Możesz nie zauważyć, kiedy przekroczysz granicę. A wtedy... Witaj w drużynie.
        • tranzyt80 Re:Nie zyc - oszczedniej niz zyc 06.07.06, 16:22
          DLACZEGO...

          Piwo jako srodek do walki z samotnoscia ?
          Uczucie samotnosci?
          Zjednoczenie z grupa przez picie piwa ?

          Masz 100% racji:)
          racjonalna teza
          dlugie rozwiniecie tematu
          rzeczowe argumenty
          socjologiczna podkladka
          logiczne wnioski
          pytania dla czytelnikow

          to wszystko otrzymujemy od mlodego,inteligentnego, wyksztalconego Polaka.
          Brawo!
          Tylko DLACZEGO ?



    • szprota o, jakie ładne bajki na dobranoc 06.07.06, 01:18
      Rozumiem, że pan Przedwojenny zaraz mi napisze, że nie miałam rozumu w głowie,
      gdy sączyłam browar za browarem za niedobrych i szczęśliwie trochę już odległych
      czasów? nawet jeśli było ich trzy - cztery, bom na tyle drobnej postury, że taka
      ilość już dawała efekt szumu w głowie i solidnego rauszu?
      Ech, panie kochany, żeby to każdy na rozum i emocje wiedział, że picie alkoholu
      zasadniczo zwiększa ryzyko popadnięcia w alkoholizm, to by się mniej piło, tak?
      • baasil Re: panie przedwojenny 06.07.06, 02:06
        a po cóż tak usilnie chcesz nas przekonać,o cudownych właściwościach piwa?
        czyżbyś chciał na tym forum,coś nam udowodnić?A pijże chłopie to swoje piwko -
        na zdrowie.i do zobaczenia.... za niedługo.
        (ja zaczynałem od trzech piwek dziennie , nie wiedzieć kiedy przeszedłem na
        trzy...zgrzewki)
        • magtomal Re: panie przedwojenny 06.07.06, 09:57
          >A piwo? To szlachetny , zdrowy, każdemu sprzyjający napój i nic nikomu od piwa
          się stać nie może-o ile ma rozum w głowie i nie będzie pił po 10 dziennie.
          2-4 dziennie i nikt się nie stanie alkoholikiem.

          A że ludzie lubią przesadzać i zamiast 2-4 piw , chleją po 10 , to niestety tak
          wygląda ten świat.<

          Nigdy jeszcze nie wkurzyłam się tak czytając to forum! Ten "szlachetny, zdrowy
          napój" doprowadził wielu ludzi do upadku. Pisałam już, że szczególnie
          nienawidzę piwa, bo właśnie tym "doskonałym" napojem bardzo bliski mi człowiek
          doprowadził się do alkoholizmu. I nie dlatego, że był prymitywem "chlejącym" od
          razu 10 dziennie; to piekielnie inteligentny,wrażliwy, kulturalny facet, który
          zaczynał od bardzo niewielkich ilości tego "szlachetnego" trunku. Nie wkurzaj
          ludzi, bo piszesz do tych, którym piwo kojarzy się jak najgorzej!
          • przedwojenny Delegalizacja piwa 06.07.06, 18:02
            To co proponujecie-może zdelegalizować piwo? Skoro jakiś 1 % z 70 % osób, które
            piją w Polsce piwo, zamiast rozkoszować się smakiem, nie umie z niego korzytsać
            i pije je w celach tptalnego zalania się.

            Może zdelegalizujemy noże? Spory procent ludzi zamiast kroić nożami chleb,
            wykorzystuje je do mordowania innych. Delegalizacja noży ukróci ten proceder i
            uratuje wiele ludzkich istnień.

            Piwo trzeba umieć pić. Pić-delektować się, a nie pić po 10 , by się narąbać.
            Piwo to nie jest napój służący do upijania się!
            Dla mnie picie piwa w celu tzw.nawalenia się, to tak jak jedzenie 15 lodów z
            polewą Advokat-kompletnie bezsensu.

            Nie rozumiem czemu ludzie zawsze musza doprowadzić wszystko do absurdu.
            • magtomal Re: Delegalizacja piwa 06.07.06, 21:10
              A rozumiesz znaczenie słowa "nałóg"? Delektując się piwem, można wpaść w nałóg
              i trzeba mieć tego świadomość . Udawanie, że piwo to tylko szlachetny,
              niegroźny trunek i wmawianie tego ludziom prowadzi do tego, że sporo osób
              przejdzie od delektowania się piwem do picia - jak piszesz - "by się narąbać".
              A wychwalanie zalet piwa na forum "UZALEŻNIENIA" uważam za pomyłkę.
            • 7zahir Re: do Przedwojennego! 07.07.06, 13:43
              Bez wzgledu na rodzaj napoju w którym się znajduje,
              alkohol jest dla wiekszości ludzi,z wyjątkiem tych
              z uzaleznionym sposobem myslenia!!

              Twoje potepienie tych zawierających wiekszy jego procent
              przypomina mi moje myslenie sprzed wielu lat.
              Potepiłam najpierw te wysokoprocentowe,
              bo mi szkodziły powodując urwane filmy.
              Potem potepiłam wina - bo tez z czasem zaczeły
              mi szkodzic w podobny sposób.
              Przerzucilam się na picie piwa, myślac
              identycznie tak jak Ty - nie bedę cytować Twojej wypowiedzi.
              Nie wiedziałam wtedy, że moje picie nie jest
              takie same jak innych , których nie dotkneła
              choroba uzaleznienia.
              Cos mi się wydaje, że nie przypadkiem trafiłeś
              na nasze forum.
              Poczytaj tu trochę,dowiesz się czy tak jak
              ja na początku - nie próbujesz - sam siebie
              przekonać lub okłamać , że Ciebie ten problem nie dotyczny.
              Nikt z nas na siłę za Ciebie tego nie zrobi.


    • tranzyt80 Re: Obronca Przedwojenny w sprawie o PIWO 07.07.06, 22:41
      Sala sadowa pelna.Na wokandzie DUZE PIWO.
      Winne czy niewinne zbrodni ludobojstwa? Osadzajcie aby zywo !
      Tuziny Oskarzycieli zasiadlo i patrza na zbrodniarza , morderce wszechczasow
      Nie czekaja na Obronce az wroci z wywczsow
      Wywalili jezory, wybauszyli galy
      by MORDERCZE oczy PIWSKA jeszcze cos zeznaly

      Piwo jeszcze Mocne stoi zroszone pelne w lapach zlego ludu
      Czeka na Przedwojennego by dokonal cudu
      • przedwojenny Re: Obronca Przedwojenny w sprawie o PIWO 10.07.06, 02:23
        >> Sala sadowa pelna.Na wokandzie DUZE PIWO.
        > Winne czy niewinne zbrodni ludobojstwa? Osadzajcie aby zywo !
        > Tuziny Oskarzycieli zasiadlo i patrza na zbrodniarza , morderce wszechczasow
        > Nie czekaja na Obronce az wroci z wywczsow
        > Wywalili jezory, wybauszyli galy
        > by MORDERCZE oczy PIWSKA jeszcze cos zeznaly
        >
        > Piwo jeszcze Mocne stoi zroszone pelne w lapach zlego ludu
        > Czeka na Przedwojennego by dokonal cudu

        W takiej rozprawie , o ile sędzia ferujący wyrok nie jest pijany, werdykt może
        być tylko jeden-uniewinnienie piwa.
        Wszelkie racjonalne dowody, rzeczowe argumenty czy wreszczie zdrowororozsądkowe
        dociekanie prawdy; ogląd rzeczywistości taka, jaką ona jest, a nie taką , jaką
        nam się wydaje być, lub chcielibyśmy by była- przemawiają za uniewinnieniem
        piwa.

        Rzeczywistość jest taka-piwo to napój niskoalkoholowy, służący człowiekowi od
        wieków w celu gaszenia pragnienia, delektowania się smakiem, nawiązywaniu i
        podtrzymywaniu kontaktów towarzyskich.
        Nie jest to napój służący do intoksykacji się etanolem, czy mówiąc wulagrniej,
        zalewania pały.

        To, że część ludzi, używa go nie do celów, do których ów napój jest
        przeznaczony, świadczy tylko o tym, że nie potrafią oni używać rzeczy w takim
        celu,do jakiego są przeznaczone.
        Może własciwe byłoby dołączanie do każdego zakupionego piwa instrukcji obsługi,
        karteczki inforamcyjnej-jak stosować i do czego służy produkt , zwany dalej
        piwem.
        Ewentualnie można zrobić taki nadruk, na butelkach i puszkach-dokładnie jak
        krowie na rowie, wyłuszczyć, cel i przeznaczenie piwa.
        Myślę, że nikt wtedy nie oskarżałby piwa o to, że uczyniło z kogoś alkoholika.

        Żeby uzależnić się od piwa, to naprawdę tzreba wiele pracować, wiele sie
        napocić i przekraczać wszelkie normy, jakie dyktuje zdrowy rozsądek i za taki
        piwny alkoholizm odpowiada li tylko użytkownik produkt pn. piwo.

        Producenci płynu Borygo, umieszczją na opkaowaniu instrukcję obsługi-jak
        stosować(do silnika) i jak nie stosować( nie upijać się tym płynem).
        Mimo tego wiele osób raczy się tym płynem-używa go niezgodnie z przeznaczeniem.
        Podobnie jest z nożem, piłą mechaniczną, samochodem itp-wszystko leży w gestii
        uzytkownika danego produktu, a nie samego produktu.

        Dlatego piwa nie można winić, nie można go oskarżać o to, że stało się
        przyczyną alkoholizmu.
        Piwo użuytkowane w poprawny sposób, w sposób własciwy, może służyć nam ludziom
        przez długie lata-jako szlachetny napój gasząćy pragnienie, dostarczający
        witamin C i E, żelasa, potasu i innych mikroelemntów. Może służyć jako dodatek
        do miłego grilla w ogrodzie, jako przyczynek do spotakania towarzyskiego w
        miłym gronie.
        Tak jes traktujmy-dwa, trzy piwa dziennie( góra cztery) a wszystko na linii
        piwo-człowiek będzie w jak największym porządku, a my będziemy cieszyć się
        szlachetnym samkiem złocistego napoju, po kres naszych dni.
    • wojtech451 Re: Piwo 09.07.06, 15:05
      przedwojenny napisał:
      > Jak myślicie, czy pijąc samo piwo , można stać się alkoholikiem?
      ........................
      > Moim zdaniem od picia piwa nie można zostać alkoholikiem. Alkoholikeim można
      > zostać pijąc wino, wódkę-ale nie pijąć kulturalnie piwo.

      Zadałeś pytanie i jednoczesnie sam na nie odpowiedziałeś - pijąc kulturalnie,
      rozumiem: umiarkowanie! I tu jest pies pogrzebany - ile to jest umiarkowanie???
      Spożywanie każdego alkoholu w umiarkowanych ilościach nie prowadzi do
      uzależnienia. Uzależnionym jest się wtedy gdy nie możesz obyć się bez C2H5OH.
      • addicted1 Re: Piwo 09.07.06, 18:51
        Piwo jest starym napojem, dla niektorych smacznym. przy okazji dziala na mozg.
        i tyle.
        Jak ktos chce to pije, jak nie to nie. Jak nie umie sie zatrzymac- to wybiera-
        picie i ryzyko albo brak piwa i brak ryzyka. Proste.
        • wojtech451 Re: Piwo 09.07.06, 21:00
          addicted1 napisał:
          > Jak ktos chce to pije, jak nie to nie. Jak nie umie sie zatrzymac- to wybiera-
          > picie i ryzyko albo brak piwa i brak ryzyka. Proste.

          Własne sprawy addicted1 analizuje, komplikuje, rozstrząsa do bólu, wręcz
          delektuje sie nimi. Przedwojennego załatwił jednym zdaniem!
          Cóż za skrajność!
          • addicted1 Re: Piwo 10.07.06, 13:16
            wojtech451 napisał:

            > addicted1 napisał:
            > > Jak ktos chce to pije, jak nie to nie. Jak nie umie sie zatrzymac- to wyb
            > iera-
            > > picie i ryzyko albo brak piwa i brak ryzyka. Proste.
            >
            > Własne sprawy addicted1 analizuje, komplikuje, rozstrząsa do bólu, wręcz
            > delektuje sie nimi. Przedwojennego załatwił jednym zdaniem!
            > Cóż za skrajność!


            Muszę przyznac, ze to spostrzezenie, takze przez swoja slusznosc rozbawilo mnie.
            to taka inna strona mojej natury sie odezwala- moze zacznie ona kiedys brac góre/
    • jerzy30 Re: Piwo = gorzala = wino = denaturat = wynalazki 09.07.06, 21:39
      kulturalnie pilem piwo - w ogrodku i w towarzystwie -= dobre piwo - alkoholu
      [gorzaly] nie znosilem - bo to tylko upic sie mozna - do czasu jednak pilem to
      piwo - slabe bylo w dzialaniu - gorzala okazala sie lepsza i skuteczniejsza -
      no ale od gorzaly sie cuchnie - to sie przekwalifikowalem na winka -
      kulturalnie w towarzystwie - na koniec przeskoczylem na denaturat - byl
      najtanszy
      Alkoholikow na swiecie jest bardzo duzo - nawet nie wiesz jak duzo - ale albo o
      tym nie wiedza - albo tez wiedza i nie pija [lub pija].
      Od piwa z pianka mozna sie zalkoholizowac dokladnie tak samo jak pijac czysty
      fioletowy denaturat.
        • bluueboy Re: Piwo - to przeciez czysta prowokacja :))) 13.07.06, 23:35
          Troll, to osoba ktora rzuca prawdopodobne, ale bardzo zaczepne i kontrowersyje
          watki, powodujac emocje i sklocenia na forach.

          Zjawisko bardzo czeste i popularne, bo frustratow, kompleksiarzy albo ludzi,
          ktorym poca sie nadmiernie stopy albo maja za malego czlonka tudziez ktorzy nie
          majac zycia w realu wyzywaja sie wirtualnie nie brakuje - wprost przeciwnie -
          przybywa.
          Niektorzy robia to bardzo prymitywnie i wulgarnie (najczesciej to pryszczate
          podrostki na popularnych forach typu seks, randki, kobieta itd. Latwo ich
          wykasowac. Sa jednak bardzo inteligentne "trolle", jak autor tego postu, ktory
          teraz z puszka piwa polewa z wszystkich, ktorzy sie tu wpisuja.
          Wiecej na temat troli: ftp.de.sinuspl.net/pub/docs/klasyfikacja_troli.htm


          :)
          Pozdrawiam trolu - mnie piwo wlasnie wykonczylo :))))))))
    • milenkaxd Re: Piwo 15.06.16, 09:39
      Lubię wszystkie piwa smakowe o małej zawartości alkoholu i szukam zawsze nowości aby je wypróbować ostatnio posmakowało mi piwo Somersby jest orzeźwiające o smaku soczystych jabłek i piję go codziennie z lodem lubię usiąść sobie ze szklaneczką na ławeczce po pracy by się zrelaksować. Jestem smakoszem
      • aaugustw Re: Piwo 16.06.16, 13:20
        milenkaxd napisal(a): "Lubię wszystkie piwa smakowe ... Jestem smakoszem"
        ______________________________________________________________.
        Brzmi to szlachetnie, wyniosle, ale i samoobronnie oraz rozgrzeszajaco...!
        I nie ma sie tu czemu dziwic; czlowiek to taka istota, ktora sie zawsze wytlumaczy...!
        Dla siebie jestesmy adwokatami, dla innych prokuratorem...
        A wiec zabawie sie w roli prokuratora....
        Dla mnie jestes uzalezniona od picia piwa (czyt. od alkoholu...!).
        Dlaczego musisz pic cos co zmienia twoja swiadomosc a nie
        pijesz czegos co o wiele lepiej smakuje i nie zamienia rozumu w malpe...(!?).
        Czy ty wiesz, ze piwo ma ten sam wzor chemiczny co i inne (mocne) Alkohole...?
        O jakim relaksie ty mowisz...? - Czy ty wiesz ile energii i pracy potrzebuje
        wlozyc twoj organizm (twoje podroby), aby zamienic to swinstwo na
        czynniki pierwsze? (oddzielic wode do organizmu a alkohol wydalic).
        Czy ty wiesz, ze takie codzienne bombardowanie twojej watroby i nerek
        to tylko kwestia czasu kiedy sie one rozpadna a twoj rozumi Cale cialo stanie sie jednym nalogiem ...!?
        Pozdrawiam: A...
        • europa2772 Re: Piwo 17.06.16, 12:12
          Kogo to interesuje, smakosz ,koneser?
          Nie masz pojecia o alkoholizmie i o tym , ze kazdy napój
          z zawartoscią alkoholu zmienia swiadomosc człowieka!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka