Dodaj do ulubionych

rzucanie palenia

17.07.06, 20:08
czy gumy nikotynowe lub plasterki naprawde dzialaja?czy ktos z was
probowal?ile kosztuja?
Obserwuj wątek
    • agentkaxxx Re: rzucanie palenia 17.07.06, 21:14
      Więc powiem Ci tak. Paliłam około 7 lat. W zeszłym roku dokładnie 2 lipca
      rzuciałm palenie szlugów bez pomocy plasterków czy jakichś gum. Jak wiadomo te
      ponoć specyfiki wspomagające rozstanie się z nałogiem zawierają w sobie śladowe
      ilości nikotyny. Znam osobę, która rzuła te gumy i dalej paliła. Najważniejsza
      jest twoja własna chęć i silna wola. Ja nie pale już - albo tylko rok.
      Uwielbiałam raczyć się papieroskiem i kiedyś nie wyobrażałam sobie jak można
      nie palić. Teraz jest o 180 stopni odwrotnie. Nie potrafię sobię tego nawet w
      najgorszym wypadku wyobrazić abym mogła znowu zacząć palić - zwymiotowałabym.
    • mon.dan Re: rzucanie palenia 18.07.06, 08:25
      osobiście nie polecam gum nikotynowych - bądź co bądź to i tak nikotyna, więc
      nawet nie zmieniasz uzależnienia.
      Aby rzucić palenie, wystarczy bardzo chcieć i nie chcieć już palić. Pożegnać się
      ze smętnym szlugiem raz na zawsze, założyć sobie, że nigdy już po niego nie
      sięgniesz (ani jednego!) i rozkoszować się chwilami bez niego. a po rzuceniu
      palenia jest zmiana jakości życia, polecam.
      Chciałabyś jakiś wspomagacz, bo boisz sie że sobie nie poradzisz, to znak jak
      mocno zakorzeniono w Tobie świadomość demonicznego papierosa, że zerwanie z nim
      to czyn heroiczny. Jeśli już potrzebujesz jakiegoś oparcia to polecam Ci tabex.
    • poppy75 Re: rzucanie palenia 18.07.06, 12:41
      Na pewno chęć rzucenia palenia, czy też - niechęć do papierosa są siłą
      dominującą w całym tym procesie. Jednak - jeżeli można to wspomóc i złagodzić
      objawy odstawienia nikotyny - po co się męczyć?? Ja nie palę dopiero od 28
      grudnia ubiegłego roku ale moja radość z tego powodu jest każdego dnia coraz
      większa. Na bezsenne noce i podobne objawy towarzyszące w pierwszych dniach po
      rezygnacji mi pomogły plastry. Pozdrawiam
      • misia007 Re: rzucanie palenia 18.07.06, 17:20
        Mnie udało sie rzucic bez wspomagania i to bez specjalnego trudu.Myślę, ze
        przychodzi taki moment kiedy do tego dojrzewamy i wtedy to jest proste.Życze
        sukcesu.
    • lena1969 Re: rzucanie palenia 18.07.06, 23:20
      Dzisiaj o 10 rano minęły 3 tygodnie jak JUZ NIE PALĘ.Paliłam 18 lat prawie
      paczkę dziennie (z przerwą na dwie ciąże, ale szybko wracałamdo nałogu, bo
      dzieci nie karmiłam długo piersią).Nie stosuję zadnych "wpomagaczy, typu gumy,
      plastry....
      Na tym forum ktoś polecał książkę Alana Carra "JAk skutecznie rzucic palenie" i
      ja bez zastanowienia tą książkę zamówiłam. Jak już ją zamówiłam to oczywiście
      załowałam , bo za 40zł to miałabym zapas paierosów na tydzień....
      Książka przyszła, ja ją przeczytałam........i to były nalepiej zainwestowane
      pieniądze w moim życiu bo z chwilą przeczytania osttsniej strony zapaiłam
      osstniego papierosa.
      Nie wiem co się stało? Czy w końcu zrozumiałam i dojrzałam do decyzji? do tej
      pory wszelkie próby skonczenia z nałogiem kończyły się na tym, że paliłam coraz
      więcej....
      Faktem jest , że organizm trochę szaleje...wzrost wagi, bóle głowy, w końcu
      pozbywa się trucizny....ogólnie wcale jednak nie jest tak żle.
      • 52b1 Re: rzucanie palenia 21.07.06, 11:35
        Plasterki sa bardzo dobre ale najwazniejsza jest motywacja do rzucenia palenia.
        Ja nie palilam 1,5 roku i powrocilam do nalogu poniewaz bardzo utylam. To jest
        problem- zawsze sie utyje. Dla faceta to moze nie ma takiego znaczenia i do
        tego ich metabolizm jest szybszy wiec szybciej pozbeda sie dodatkowych kg. Caly
        czas mysle o ponownym rozstaniu sie z fajkami ale odstawiam to na zime.
        • agentkaxxx Wzrost wagi?? 23.07.06, 16:45
          Ja przytyłam tylko dlatego, że zaczęłam sięgać częściej po słodyczy i wieczorem
          zaglądać do lodówki. Aby nie przytyć po rzuceniu palenia trzeba się ciągle
          ruszać i jeść posiłki zdrowo i w miarę o możliwych godzinach. Przecież osoby,
          które palą papierochy też są z nadwagą - więc co o tym myśleć?? Niby zwrost
          wagi po rzuceniu palenia jest poprostu wymówką palacza, aby przedłużać swoją
          decyzję o zakończeniu nałogu.
          • forgotten_realms Własnie rzucam 25.07.06, 15:02
            Juz 30 godzin bez papierosa. Paliłem do 40 dziennie. Mobilizuje mnie myśl, że
            nie dam już zarobić na nową furę, dom i kolię dla kochanki menagerom firm
            tytoniowych. 2 paczki marloboro dziennie to był spory wydatek.
            Piję dużo wody, na razie jakoś się trzymam, chociaż w drodze do pracy dwa, trzy
            razy zatrzymywałem sie na poboczu :(
            Biorę jakieś tabletki - interwał ustaliłem dowolny, tzn. staram się brać kiedy
            już naprawdę, ale to naprawdę nie mam już siły (3 tabletki zjedzone w ciągu 30
            godzin, uwazam, ze to niezły wynik).
            • addicted1 Re: Własnie rzucam 25.07.06, 21:52
              Zgadzam sie z Twoim podpisem forgotten_realms- o neoliberałach.
              Ostatnio mowil o tym John Gray.

              Mam pytanie- czy papierosy moga wywolywac stan niepokoju i lęku?
              CZesto jak zapale, szczegolnie z rana to mnie lapie taki lęk jak na kacu.
        • ira.mak Re: rzucanie palenia 25.07.06, 22:17
          Nie palę już 6-ty miesiąc,przytyłam 6kg,co nie jest zbyt przyjemneale i tak
          uważam że warto było.Za dużo zdrowia mnie ten nałóg kosztował[POCHP-wiecie co to
          jest?]iteraz każdemu bym radziła żeby zrobił wszystko co w jego mocy by
          rzucić.Nie moglam jakoś sama przestać,poszłam na biorezonans i pomogło.Polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka