michal.rey 24.08.06, 12:07 Jest w Warszawie ośrodek, w którym podobno skutecznie leczą uzależnenie od heroiny hipnozą. czy ktoś z was coś słyszał. Pomoc pilnie potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1dwa Re: heroina - leczenie hipnozą 24.08.06, 20:42 NIe slyszalam... Slyszalam natomiast o gosciu.. jakims energoterapeucie czy cus, ktory leczy - rowniez heroinistow miedzy innymi... Tez by mi sie takowa pomoc przydala...osrodek z hipnoza... choc z drugiej str. to jesli jest takowy to pewnie slono kosztuje taka impreza... Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: heroina - leczenie hipnozą 24.08.06, 21:30 gdyby robił to skutecznie już dostałby nobla...a nie słyszałem :))) hehe Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: heroina - leczenie hipnozą 24.08.06, 23:24 To jest w Centrum Psychoterapii BEN na Balonowej www.medserwis.pl/nm.asp?p=4128,1,69633 Wygląda poważnie. I specjaliści z odpowiednimi kwalifikacjami. Podobno to skuteczne, ale szukam kogoś, kto tam był. Próbowaliśmy buprenorfiny w Krakowie ale niestety marny efekt :( Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: heroina - leczenie hipnozą 25.08.06, 08:02 hmmm nie byłem nie widziałem ale...jeśli ktoś proponuje hipnozę jak "wspomagacz" w całym procesie trzeźwienia (bo to jest proces i to proces długotrwały...) to ok :)) jeśli hipnoza ma być "złotym środkiem" omijaj taki Ośrodek leczenia szerokim łukiem...szkoda i zdrowia i pieniędzy :)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
1dwa Re: heroina - leczenie hipnozą 25.08.06, 10:33 Hm, no nie wiem... Gdybym miala hajsu jak lodu zapewne sprobowalabym, no bo slicznie to wyglada na tej stronce...ale czy skuteczne..? No byloby fantastycznie gdyby ktos siknal tutaj relacje z tej terapii i napisal ze jest zdrowiutki... Wtedy moze bym sie zastanawiala... Ale cos mi sie wierzyc nie chce... Chociaz pewnie na tym sie to opiera... Wiara czyni cuda... Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: heroina - leczenie hipnozą 25.08.06, 10:44 No właśnie. Wygląda OK. Pracują tam terapeuci z detoksów, lekarze, psychiatrzy tylko jakoś nie mam przekonania do tej hipnozy. Czekam dalej, może ktoś się odezwie. Przez telefon mową, że skuteczność jest 80% i zadowoleni pacjenci przyprowadzają innych. Koszt pierwszej wizyty 100 zł. Potem 1000-1500 za całą terapię. Niby nie jest dużo biorąc pod uwagę ile idzie na towar i ile się traci na życiu.... Odpowiedz Link Zgłoś
1dwa Re: heroina - leczenie hipnozą 25.08.06, 10:49 No duzo niby nie jest... Z drugiej str. gdyby to bylo skuteczne to zapewne osrodek ten slawny by byl ze hej...no i juz wczesniej nam znany (tym bardziej ze od 1994r juz dzialaja..) Jakos sie nie moge przekonac... Chociaz oczywiscie chcialabym zeby mnie tak kompleksowo wyleczono jak tam pisza! ;-) Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: heroina - leczenie hipnozą 25.08.06, 12:22 Przez telefon mową, że skuteczność jest 80% i zadowoleni pacjenci ok ta informacja mówi wszystko...olej to szkoda czasu i pieniędzy...to kolejna firma żerująca na uzależnionych a do tego (sorki za słowo) - pieprząca piramidalne głupoty...poszukaj czegoś innego nawet jeśli odezwie się tu ktokolwiek kto będzie chwalił to "cóś" pozdrawiam ps. 80 % skuteczność to można mnieć w łapaniu pcheł a nie leczeniu uzależnień Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 nawet w lapaniu pchel 80 % skutecznosci 25.08.06, 18:57 moze miec wylacznie muchozol lub inna trucizna - poszukaj pomocy na stronach markotu Odpowiedz Link Zgłoś
xs3 Re: heroina - leczenie hipnozą 26.10.06, 14:40 michal.rey napisał: Pracują tam terapeuci z detoksów, lekarze, psychiatrzy A jacys byli narkomani, ludzie z własnym doświadczeniem, pracują tam ? Bo nie zauważyłam. Przez telefon mową, że skuteczność jest 80% i zadowoleni pacjenci > przyprowadzają innych. Tylko 10% uzależnionych od heroiny nie wraca do nałogu. O całkowitym wyleczeniu można mówić jak ktoś jest czysty minimum 10 lat. Jakie oni maja wyniki ? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 25.08.06, 18:55 nacinanie nieszczesliwych ludzi na znachorskie metody za ciezka kase - niestety w Polsce kazdy oszust i szarlatan moze "leczyc" ludzi - jak i ten BEN Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 26.08.06, 12:23 Pewnie i racja. Tonący brzytwy się chwyta, ale mi się nie spieszy do obcięcia paluchów. te 80% też zasiało we mnie ziarnko niepokoju. Coś za dobrze wygląda... Odpowiedz Link Zgłoś
1dwa Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 26.08.06, 15:14 Hm.. zapewne to pic na wode... Ale z drugie strony... wlasnie Tonący... Czym jest pare zlotych jesli mozesz zyskac Życie...zdrowie... Odpowiedz Link Zgłoś
1dwa Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 26.08.06, 15:15 Teoretycznie do stracenia tylko hajs... do zyskania bardzo duzo... Odpowiedz Link Zgłoś
sanum Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 29.08.06, 12:10 Córka mojego znajomego była w tym ośrodku. Pierwsze spotkanie jest z doświadczoną panią z psychiatrii. Kobita miła, konkretna i kompetentna. No i uczciwa. Mimo, że wiodącą terapią jest tam hipnoza nie sprzedała im tego ze względu na zbyt długi staż i dawki. Ale... Skierowali dziwczynę na detox a potem na metadon. Trafiła W BEN-ie na świetną psychoterapeutkę, pania Anię Na razie trzyma się już rok z hakiem. Dużo??? Mało??? Nie potrafię ocenić. Interesuję się medycyną naturalną i ziołolecznictwem. Wspomagamy ją trochę ziółkami na wyciszenie i na wzmocnienie. Nie wiem, jak z tą hipnozą, ale na pewno nie można powiedzieć, że to naciągacze. Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey To przynajmniej uczciwie 31.08.06, 15:00 Jeszcze sie zastanowię, choć ten długi staż dyskwalifikuje. Dzięki Sanum. To jakieś konkrety w końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 31.08.06, 15:09 cytat "Mimo, że wiodącą terapią jest tam hipnoza...." - jeśli poważnie hipnoza jest tam jakąkolwiek terapią...jeśli chwalą się 80 % skutecznościa...to poważnie szkoda czasu, zdrowia i pieniędzy...a lekarka która swoim nazwiskiem "firmuje" (choćby była nie wiem jak "kompetentna") to całe przedsięwzięcie...ech brak słów...już lepiej kup kudzu...mniej wydasz a efekt ten sam czyli żaden... Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 31.08.06, 15:19 dr hab. n. med Michaił Połykowski....hehehe to już wiem o co chodzi "prof dr. Połykowski (cóż za piękne nazwisko w leczeniu uzależnień...) firmuje toto coś...więc teraz już z pełną świadomością mogę stwierdzić "daj sobie siana" z tym ośrodkiem...jakieś dwa lata temu na innym forum była dość burzliwa dyskusja na temat pana Połykowskiego który taki profesor jak ze mnie kosmonauta...ten wybitny "znawca hipnozy i medycyny energetycznej" powinien zbudować elektrownię atomową i leczyć "wybitnie" korzystnym promieniowaniem...wtedy uzyska 100 % skuteczność... ps. jeszcze raz hipnoza może być POMOCNA w leczeniu - ale nie jest cudownym eliksirem co usiłuje udowodnić w/w "profesor" hehe ale jak widać ma już polskich "wyznawców" za skromne 1500 :)) Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 01.09.06, 14:31 Z tego, co zrozumiałem to jednak przy duzym stażu nie polecają. Też myślałem o wspomaganiu, ale w takim przypadku nie ma to raczej sensu. Dzięki Kylly za cenne uwagi. Po kolei odpadają mi wszystkie pomysły :( Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 01.09.06, 16:06 hehe a może nie szukaj "cudownych" środków...znajdź ośrodek i poświęć te parę miesięcy (ja tak zrobiłem...a raczej mój stan mnie zmusił...spędziłem tam ponad 6 miesięcy...(więc wiesz że nie tylko alkohol był moim problemem...) ale było warto.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 04.09.06, 15:22 ciągle nie ma "dobrego momentu". Zawsze jest cos jeszcze do zrobienia. Nie dziś, może jutro. Czekam na miejsce, cieszę się, że jeszcze mam kilka dni luzu. Potem się mobilizuję, potem przekładam. Potrafię do perfekcji się oszukiwać. Jestem w tym mistrzem. Gdyby ktoś za mnie wyznaczył TEN dzień było by łatwiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
honeyandmilk Re: leczenie hipnozą - heroina 04.09.06, 16:00 Michał Widocznie jeszcze nie zacząłeś ponosić poważnych strat. Ponoć wtedy jest najłatwiej się zmobilizować. Niestety. Nikt za ciebie terminu nie wyznaczy. To twoj termin. Każdy narkoman jest mistrzem oszustw, i potrafi wszystko świetnie zakłamać, nawet samemu sobie. Ośrodek jest najlepszym rozwiązaniem. Spróbuj, może załapiesz. Tego Ci życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
milewskagnieszka1 Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 07.09.06, 20:08 Michał, jeśli widzisz swój problem to mogę postarać się Tobie pomóc. Mój chłopak miał podobny problem. Pomogłam mu z niego wyjść. Dużo dowiedziałm się o tej chorobie bo tak się na to powinieneś patrzeć. Od 4 lat jest czysty. Pozdrawiam, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
oktisek Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 03.10.06, 11:47 kylly napisał: > dr hab. n. med Michaił Połykowski....hehehe to już wiem o co chodzi "prof dr. Połykowski (cóż za piękne nazwisko w leczeniu uzależnień...) firmuje toto...< Podczas urlopu spędzonego w mojej chatce ze zdumieniem stwierdziłem, że sąsiad pijący i palący od zawsze,jest trzeźwy i nie cuchnie od niego machorką.Sąsiad ma 56lat a pił i palił od chyba 14 roku zycia. Dyskretnie zapytałem jego żonę co sie stało.Odpowiedziała,że pojechał do Warszawy i tam go wyleczyli.Drążąc temat dowiedzialem się,że był u Połykowskiego w W-wie.Po jednorazowym seansie hipnotycznym za który zapłacił 800zł zniknęła konieczność picia.Jak sam twierdzi może teraz na imprezach polewać i go w ogóle nie ciągnie do wódki czy piwa.Zaowocowało to też rzuceniem palenia(bez wódki go nie czuje musu palenia) Śni mu się czasami wódka ale wyłącznie jako rzecz warta wzgardy.Taki stan utrzymuje się od października 2005.Terapeuta zachęcał sąsiada do powtórzenia zabiegu po kilku miesiącach, celem utrwalenia nawyków,lecz sąsiad jest już zawzięty, uważa że da sobie radę sam.Jestem pełen podziwu dla sąsiada.Ja sam byłem uzależniony od papierosów(jeszcze 5lat temu paliłem 60szt sobieskich dziennie)I wiem z jakim trudem sie z tego wychodzi.Czy Połykowski każdemu pomoże ? Nie wiem.Jesli ktoś coś może w tej materii dodać na tak lub nie, to proszę nawet na priwa.oktisek Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 03.10.06, 14:59 Po jednorazowym seansie > hipnotycznym za który zapłacił 800zł zniknęła konieczność picia no zobacz Ty...800 zł i po bólu...i jaka dyskrecja...jak mawia pewna babcia z ulubionego serialu mojej mamy "Boszeszzzzz Ty Mój" hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
attarrax Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 03.10.06, 15:41 A Ty oktisek palisz, czy wybierasz sie na tą hipnozę? A może już byłeś? Kurcze, gdyby to było takie proste to gostek dostałby Nobla! A może wszyscy tak myślą, że szkoda tych 8oo zł i nie próbują. Nie wiem, co o tym myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
sanum Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 03.10.06, 16:04 mam coś takiego na ten temat. Artykuł był dawno temu na Onecie. Hipnoza wykorzystywana przez lekarzy i psychologów w celach leczniczych, jest nie tylko skuteczna, ale i całkowicie bezpieczna. W najmniejszym stopniu nie przypomina też szamańskiego obrzędu. Mitem jest również przekonanie, że pod wpływem hipnozy człowiek zasypia i całkowicie traci kontrolę nad tym, co się z nim dzieje. Osoby oczekujące niezwykłych przeżyć będą się czuły zawiedzione. Pacjent poddany hipnozie zachowuje całkowitą przytomność umysłu i w każdej chwili może wyjść z transu, jeśli tylko tego zechce. Kreatywność zamiast migreny? Aby pozbyć się migreny, zdecydowałam się na hipnozę ericksonowską, w której pacjent ma możliwość wyboru tego, co czuje i co robi. Po krótkiej rozmowie z terapeutką na temat problemu sadowię się wygodnie na sofie i zamykam oczy. Terapeutka mówi cicho i powoli, czasami wręcz monotonnie. Prowadzi mnie i podpowiada, w jaki sposób skupić uwagę na odczuciach płynących z ciała. Pomaga nawiązać kontakt i "rozmawiać" z nieświadomością, którą pytam o to, co chce mi w ten sposób przekazać, bo migrena to wołanie, żebym coś zobaczyła albo zmieniła w swoim życiu. Nagle moje powieki zaczynają dziwnie drgać. Obraz, który widzę, to oczy. Uświadamiam sobie, że to jest właśnie odpowiedź, i wtedy pojawia się myśl: otwórz oczy. Szaleństwo powiek mija. Teraz możemy przejść do następnego etapu pracy. Proszę moją nieświadomość, żeby migreny zamieniła na coś dobrego: konstruktywne działanie, kreatywność, umiejętność koncentracji. Słyszę, że mogę się już budzić. Otwieram oczy. Jestem spokojna, wyciszona i zrelaksowana. Po tygodniu uświadomiłam sobie, w jakich sytuacjach i dlaczego pojawia się migrena. Jak dotąd, nie miałam ani jednego ataku. Nie pal, nie pal Zachęcona sukcesem w leczeniu migreny postanawiam rzucić palenie. Po wizycie u terapeuty pierwszego kontaktu w Centrum Psychoterapii BEN umawiam się na trzy seanse hipnotyczne. Pierwszy ma mnie przygotować do następnych, drugi jest seansem zbiorowym, a trzeci, indywidualny, utrwala efekt. Podczas pierwszego seansu hipnozy siedzę na krześle z zamkniętymi oczami i słucham głosu terapeuty. Wydaje mi się, że nie poddałam się hipnozie, bo nie odczuwam żadnej różnicy w samopoczuciu. Szkoda. Miałam nadzieję na dotknięcie "nieznanego"... Nazajutrz biorę udział w hipnozie w towarzystwie dwunastu innych osób. Znowu siedzę na krześle, wszyscy patrzymy terapeucie w oczy. Mówimy, dlaczego chcemy pozbyć się nałogu. Chociaż rozmawiamy, mam wrażenie, że seans już się rozpoczyna. Po kilkunastu minutach doktor prosi nas o zamknięcie oczu. Słyszę monotonny głos oraz rytmiczne stukanie. Dociera do mnie polecenie: mam wyobrazić sobie mój nałóg. Jestem zaskoczona, bo papieros znika mi sprzed oczu już po chwili, chociaż próbuję go sobie wyobrażać bardzo mocno. Hipnoza dobiega końca. Mówimy, jakie mieliśmy odczucia. Okazuje się, że moja reakcja była najlepsza z możliwych - wyobrażenie odeszło. Po hipnozie grupowej zgłaszam się na indywidualną wizytę w celu tzw. kodowania. Trwa to kilka minut. Tym razem nie zamykam oczu. Terapeuta trzyma moją głowę w dłoniach i mówi, że koduje mnie na całe życie. W czasie każdego z seansów kontrolowałam wszystko, co się ze mną działo. Nie zasnęłam, nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Nadzwyczajne jest, że od kilku tygodni, ot tak po prostu, nie palę. Czym jest hipnoza NLP? - wyjaśnia Małgorzata Rajchert-Lewandowska, psychoterapeutka NLP Hipnoza ericksonowska stosowana w NLP (neurolingwistyczne programowanie) wykorzystuje naturalny stan płytkiego transu, w który każdy z nas wchodzi nawet kilkanaście razy w ciągu dnia, wcale o tym nie wiedząc. Dzieje się tak, kiedy np. idziemy ulicą głęboko zamyśleni. Hipnoza NLP jest pomocna w wielu problemach: uciążliwych nawykach, lękach, fobiach, stresie, zaburzeniach psychosomatycznych, nerwicach. Pomaga też zrozumieć choroby, np. choroby kobiece często są wołaniem o to, żeby zająć się sobą, zaakceptować swoje ciało, swoją kobiecość i seksualność. Ten sposób leczenia pomaga również odkryć i wydobyć ukryte dotąd zdolności i talenty, czyli tzw. zasoby. Hipnozą NLP nie leczę uzależnień. Nie stosuję tej metody również w przypadku chorób oraz zaburzeń psychicznych. Na czym polega biohipnoza? - tłumaczy dr Michaił Połykowski psychoterapeuta pomagający osobom uzależnionym od substancji psychoaktywnych lub cierpiącym z powodu chorób płuc. Celem stosowanej przeze mnie biohipnozy jest zablokowanie psychicznego przymusu palenia oraz wzmocnienie naturalnych mechanizmów samouzdrawiania, które ma każdy człowiek. Dzięki nim pacjent wykazuje naprawdę silną wolę i chce trwałego wyleczenia. Nie odczuwa też tak mocno skutków odstawienia np. nikotyny. To wszystko ma przeciwdziałać powrotowi do nałogu. Jak hipnoza może być wykorzystana w medycynie? - wyjaśnia Sonia Geller, dr nauk humanistycznych, psycholog kliniczny, psychoterapeuta uzależnień. Od kiedy hipnoza jest wykorzystywana w medycynie akademickiej? Już od końca XIX wieku. Pierwszym, który użył hipnozy w terapii, był Francuz Jean Martin Charcot. Jego uczniem był, między innymi, Zygmunt Freud. W jakich przypadkach można stosować hipnozę? Hipnoza może być pomocna w leczeniu wielu problemów zdrowotnych: bólów różnego pochodzenia, uzależnień, alergii, astmy, zaburzeń lękowych. Stosując regres hipnotyczny, można przypomnieć sobie nieprzyjemne zdarzenia sprzed wielu lat, nawet z dzieciństwa, co ułatwia wyleczenie. Możliwe jest wywołanie tak głębokiej regresji, że powracają odruchy, które zanikły już we wczesnym dzieciństwie, np. odruch Babińskiego. To przekonuje mnie do tego, że regres jest prawdziwy. Poza tym hipnozą można pomagać osobom cierpiącym z powodu dolegliwości gastrycznych, dermatologicznych czy ginekologicznych. W chirurgii hipnoza może być przydatna w przygotowaniu pacjenta do operacji - do znieczulenia (kiedy nie można pacjentowi podać konwencjonalnych środków) i do zmniejszania krwawień. Prócz tego bywa stosowana w stomatologii i w czasie chemioterapii. Hipnoza bywa także pomocna w leczeniu zaburzeń psychicznych, depresji, lęków, reakcji na stres, zaburzeń odżywiania, dysfunkcji seksualnych. Jest również wykorzystywana w pracy z dziećmi. Jakie wyniki daje leczenie uzależnień hipnozą? Z moich doświadczeń wynika, że bardzo dobre. Wysyłam uzależnionych na terapię do Centrum Psychoterapeutycznego BEN. Spośród kilkuset osób, które w niej uczestniczyły, tylko kilka zostało przy swoich nałogach. Wynika z tego, że skuteczność wynosi ponad 80 proc. Nie wiem, jakie wyniki dają inne terapie z użyciem hipnozy. Na czym polega działanie hipnozy? Są różne rodzaje hipnozy, ale wspólną cechą wszystkich jest oddziaływanie na nieświadomą sferę psychiki człowieka. Czy hipnoza może wywołać negatywne skutki? Nie wierzę, żeby mogła być szkodliwa, kiedy stosuje ją profesjonalista. Co najwyżej może nie pomóc. Czym się kierować przy wyborze hipnoterapeuty? Przede wszystkim trzeba sprawdzić opinię środowiska, porozmawiać z osobami, które korzystały z jego pomocy. Najlepiej iść do kogoś znanego, poleconego przez osobę, która była jego pacjentem. W jakich przypadkach i komu hipnoza nie jest zalecana? Nie polecam hipnozy przy problemach z podejmowaniem decyzji czy w problemach egzystencjalnych, które trzeba normalnie przeżyć i dojść do ich rozwiązania samodzielnie. Podobnie w rozwiązywaniu konfliktów, kiedy trzeba mieć przekonanie o swojej autonomii i niezależności. Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 03.10.06, 17:10 Jakie wyniki daje leczenie uzależnień hipnozą? > > Z moich doświadczeń wynika, że bardzo dobre. Wysyłam uzależnionych na terapię > do Centrum Psychoterapeutycznego BEN. Spośród kilkuset osób, które w niej > uczestniczyły, tylko kilka zostało przy swoich nałogach. Wynika z tego, że > skuteczność wynosi ponad 80 proc. Nie wiem, jakie wyniki dają inne terapie z > użyciem hipnozy. HAHAHAHA :)))) powiem tylko że podobnej kryptoreklamy i bełkotu dawno nie słyszałem... aj waj...jak mawiali grecy :))) - "Połykowski" rządzi (swoją drogą cóż za cudne nazwisko dla leczącego uzależnienia... Odpowiedz Link Zgłoś
oktisek Re: leczenie hipnozą - pieprzenie w bambus 05.10.06, 09:01 attarrax napisała: > A Ty oktisek palisz, czy wybierasz sie na tą hipnozę?<, Paliłem 60szt/dzień i rzuciłem radykalnie,bez żadnych srodków pomocniczych 29.10.01.Pierwsze tygodnie tragiczne, sniłem o papierosach,nerwobóle,itp.Wytrwałem i uważam to za jeden z sukcesów życiowych.Opinię na temat terapii p.Połykowskiego prosiłem i dalej proszę gdyż chciałbym ją polecić przynajmniej 2 osobom z mojego otoczenia.Jedna jest w stadium opilstwa okresowego, u drugiej,która była już na leczeniu zamkniętym bardzo blisko jest do samounicestwienia.Wiem z googli,że były już dyskusje na róznych forach o p.Połykowskim.Niestety na nie nie mogę trafić.Opinie typu: ja w to nie wierzę ,oddają stan autora takiej opini,lecz nic więcej.Przytoczyłem fakt.(w sposób anonimowy ,bo kto chciałby zobaczyć swoje dane na forum)Na relację lub opisy faktów nadal jestem otwarty.Powodzenia komu ono potrzebne.oktisek Odpowiedz Link Zgłoś
megash Re: heroina - leczenie hipnozą 01.09.06, 02:32 Najlepszym sposobem na leczenie uzalezeniania od heroiny jest niestety.... heroina ;) Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: heroina - leczenie hipnozą 18.09.06, 13:16 Nie mogę do ośrodka. Mam na utrzymaniu rodzinę. Jak się zamknę to z czego będą żyć. Dlatego szukam czegoś na miejscu. Chciałem na program metadonowy, ale kolejka jest na pół roku. Nie wiem, dlaczego tak jest, bo to jest tani lek. Czuję, że komuś zależy, żeby tak trudno się było na to dostać. W końcu dragi to świetny biznes. Im więcej ludzi ćpa, tym ktoś większa kasę trzepie. Bo jak to inaczej można wyjaśnić ??? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: heroina - leczenie hipnozą 18.09.06, 13:22 (Michal.rey napisał): > Nie mogę do ośrodka. Mam na utrzymaniu rodzinę. Jak się zamknę to z czego będą > żyć. ___________________________________________________________________________- Najwazniejsze naprzod. Czy jak bedziesz dalej cpal - utrzymasz rodzine ? A... Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: heroina - leczenie hipnozą 18.09.06, 13:55 Przynajmniej dotąd dokąd żyję. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: heroina - leczenie hipnozą 18.09.06, 14:09 (Michal.rey napisał): > Przynajmniej dotąd dokąd żyję. _______________________________________________________________. Na taka odpowiedz ja osobiscie reaguje alergicznie. Dla mnie jest to dziecinne i nieodpowiedzialne samouzalanie sie. To gwarantowanie sobie alibi do dalszego cpania... To nic innego jak egoistyczna odpowiedz dziecka, ktore ma rodzine. Zalosne to tylko dla tych dzieci... A... Odpowiedz Link Zgłoś
aggis20 Re: heroina - leczenie hipnozą 18.09.06, 14:52 Michal - albo chcesz sie leczyc albo nie. Proste. Nie kombinuj i nie usprawiedliwiaj sobie swojego cpania. Dla rodziny na pewno wazniejsze jest Twoje zdrowie i zycie a nie pieniadze, ktore zarabiasz (i ktore pewnie i tak we wiekszosci wydajesz na cpanie) jak chcesz sie leczyc to idz na detoks i do normalnego osrodka. Wszystko da sie zalatwic jak sie tylko chce. Odpowiedz Link Zgłoś
bunbury33 Re: heroina - leczenie hipnozą 16.10.06, 10:20 Tak się składa, że Połykowskiego oficjalnie poleca Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii. Kto nie wierzy - niech sprawdzi. Wydali Połykowskiemu bardzo dobrą opinię i polecają go zdecydowanie. Sam rzucałem u niego palenie, ale znam osobiście dwie osoby, którym bardzo pomógł przy heroinie. Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: heroina - leczenie hipnozą 16.10.06, 10:45 Tak się składa, że Połykowskiego oficjalnie poleca Polskie Towarzystwo > Zapobiegania Narkomanii. Kto nie wierzy - niech sprawdzi. Wydali Połykowskiemu > bardzo dobrą opinię i polecają go zdecydowanie. bardzo Cię proszę o link do zdecydowanego polecenia Połykowskiego przez PTZN bo nie wierzę i chcę sprawdzić Odpowiedz Link Zgłoś
attarrax Re: heroina - leczenie hipnozą 16.10.06, 11:54 Moja znajoma była w warszawskim PTZN na Chmielnej z synem. Jest tam p. Jerzy Fiałkiewicz - koordynator i chyba terapeuta. Rzeczywiście polecił im klinikę BEN i tego "doktora", ale po wstępnej konsultacji z dr Jolantą Charewicz (juz na miejscu w klinice) nie zalecono tej terapii ze względu na zbyt długi staż i zbyt wysokie dawki heroiny, które brał jej syn. Może to i działa, ale na pewno nie u wszystkich. Skonsultować się warto, bo może akurat coś to da a konsultacja to około 100-150 zł. Nie pamiętam dokładnie. Chyba nie ma badań mówiących wprost o skuteczności tej metody. Wszystko zależy od chęci pacjenta. Jeśli on nie chce to sam diabeł nie poradzi... Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: heroina - leczenie hipnozą 16.10.06, 12:05 ależ zgoda jeśli ktoś ma zbędne 150 zyli to ok - wiem po sobie że można i za 250 komputerowo "wymazywać" alkoholizm (hehe uczestniczyłem w takim seansie) - ale dalej czekam na linka gdzie polecany jest Połykowski (link gdzie mówi o swojej 80 % skuteczności znam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
oktisek Re: heroina - leczenie hipnozą 17.10.06, 10:16 bunbury33 napisał: > Sam rzucałem u niego palenie, ale znam osobiście dwie osoby, którym bardzo pomógł przy heroinie.< A mógłbyś sypnąć konkretami.Gdzie? Jak? Jednorazowo, czy seanse jak w artykule? Za ile.Co to znaczy >którym bardzo pomógł przy heroinie.<czyżby przestali brać? Po to to forum jest, by sie dowiedzieć szczegółów.Pzdr.oktisek. Odpowiedz Link Zgłoś
bunbury33 Re: heroina - leczenie hipnozą 23.10.06, 16:07 Linka nie podam, bo nie widziałem w necie - ale mam przed sobą pismo PTZN z numerem ewidencyjnym PTZN 127/2003, więc można się do nich zwrócić, to przyślą kopię. Podaję tekst pisma: "Michaił Połykowski - psychoterapeuta, absolwent Moskiewskiej Akademii Medycznej, stypendysta Amerykańskiego Instytutu ds. Badań Niekonwencjonalnych Metod Uzdrawiania, Członek Akademii Nauk Medycznych Federacji Rosyjskiej, doktor habilitowany nauk medycznych - jest współpracownikiem Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii od 1994 roku. Diagnozuje, obejmuje opieką terapeutyczną i medyczną osoby uzależnione od substancji psychoaktywnych, wykorzystując autorskie metody oparte o hipnozę w stanie czuwania. Ważnym elementem towarzyszącym zabiegom biohipnozy jest stosowanie ćwiczeń przyspieszających zdrowienie pacjenta. Efektem pracy Pana Profesora Połykowskiego jest uwolnienie osoby uzależnionej od potrzeby używania narkotyków, alkoholu i nikotyny. W czasie współpracy pomiędzy PTZN a Panem Profesorem Michaiłem Połykowskim wiele osób uzyskało pomoc i z powodzeniem utrzymuje abstynencję, wykorzystując własne zasoby energetyczne w walce z chorobą. Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii rekomenduje metodę pracy z osobami uzależnionymi stosowaną przez Pana Profesora Michaiła Połykowskiego jako jedną z alternatywnych technik pomocy w uzależnieniach. (podpisano)Dyrektor Biura ZG PTZN Jerzy Fiałkiewicz" Wydaje mi się, że PTZN to jednak bardziej autorytatywne źródło informacji o Połykowskim, niż tych kilku ludzi wyśmiewających się z niego powyżej, a nie mających zielonego pojęcia o tym, co ten człowiek robi. Skądinąd pisanie o nim "doktor" - z cudzysłowem - jest wyrazem takiej nie wiedzy, ponieważ to jest prawdziwy lekarz, z dyplomem doktora habilitowanego nauk medycznych nostryfikowanym przez Ministerstwo Zdrowia. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
solaar24 Re: heroina - leczenie hipnozą 05.11.06, 19:17 absolwent Moskiewskie absolwent Moskiewskiej Akademi Medycznej - ???,stypendysta Amerykańskiego Instytutu ds. Badań Niekonwencjonalnych Metod Uzdrawiania - ???, Członek Akademii Nauk Medycznych Federacji Rosyjskie - ???, doktor habilitowany nauk medycznych - jak, gdzie, kiedy??? (w Moskwie?). Przepraszam, ale to ma podobny stopień wiarygodności, jak swego czasu przyznanie p. Lepperowi doktora honoris causa na jakimś Ukraińskim "uniwersytecie".... Odpowiedz Link Zgłoś
xs3 Re: heroina - leczenie hipnozą 26.10.06, 14:32 michal.rey napisał: > Jest w Warszawie ośrodek, w którym podobno skutecznie leczą uzależnenie od > heroiny hipnozą. czy ktoś z was coś słyszał. Pomoc pilnie potrzebna. Żeby nie brać heroiny, trzeba poprostu cieżko zapie..ć przez kilka lat. I jeśli ktoś uważa, że wykupi karnet seansów i wyspi sie w tym czasie a ktos za niego odwali robotę, to jest poprostu głupi...Przepraszam ale wiem co mówię. Narkotyki to nie zabawa :( Odpowiedz Link Zgłoś
bunbury33 Re: heroina - leczenie hipnozą 26.10.06, 22:15 Gdybyś uważnie czytał choćby to pismo PTZNu, które przytoczyłem, to byś wiedział, że w przypadku Połykowskiego nie ma mowy o żadnym karnecie i "spaniu na seansach". Jest za to ciężkie zapie..nie w postaci ostrego, co najmniej rocznego programu specjalnego programu ćwiczeń wzmacniających i regenerujących organizm - początkowo nawet 3 godziny dziennie (dwa razy po połtorej godziny), potem półtorej dziennie. Jego program leczenia uzależnienia od heroiny to nie żadne hop siup tylko konkretna robota, wymagająca samozaparcia. Natomiast techniki blokowania głodu heroinowego, jakie on stosuje, nie polegają na usypianiu - są za to bardzo skuteczne. Natomiast sukces to wypadkowa zarówno jego pracy na poziomie psychiki, jak i pracy pacjenta: ciężkiej i regularnej. Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: heroina - leczenie hipnozą 27.10.06, 11:51 Witam wszystkich. Dziś mija miesiąc, mój pierwszy od 7 lat trzeźwy. Chodzę na terapię, łykam buprenorfinę, trzymam się nieźle. Nagle zauważyłem, że zginęło mi kilka lat i nic już nie jest takie samo. Dziecko urosło, żona wciąż nieufna, przyjaciele odeszli i choć zacząłem widzieć więcej, to wciąż czuję się, jakbym stawiał pierwsze kroki. Nie pamiętam jak się wykonuje codzienne czynności, zmywa, prowadzi samochód. Paradoksalnie teraz gorzej mi się pracuje. Może łapię zbyt dużo bodźców na raz i czuję się tak, jakby w oczy świeciła lampa z pokoju przesłuchań a hałas jak na lotnisku i tylu ludzi na ulicy, którzy pędzą nie wiem dokąd. A w głowie jedno pragnienie i strach, że zabraknie siły. Odpowiedz Link Zgłoś
aggis20 Re: heroina - leczenie hipnozą 27.10.06, 16:51 Michal, gratuluje!:-) Bardzo sie ciesze, zycze duzo wytrwalosci, sily no i samozaparcia. Na poczatku zawsze jest ciezko ale jak juz przebrniesz przez ten najgorszy okres to bedzie coraz lepiej. Duzo lat straciles ale jeszcze wiele przed Toba;-) Pozdrawiam, trzymaj sie cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: heroina - leczenie hipnozą 31.10.06, 13:08 Dzięki aggis. To też troche dzięki Tobie. Dostałem od Ciebie "po grzywce" jakieś parę postów temu. I w końcu jakaś kropelka przelała czarę. Nie wiem, co przede mną, co za mną. Cholera nie mogę się odnaleźć w tym świecie!!! Dopiero teraz się okazało jakiego narobiłem bigosu. Jak sobie o tym pomyślę, to znów bym uciekł. Ale jak widzę tego skrzata, co mi włazi pod krzesło jak pracuję i widzę jak ten mały człowieczek ufnie wyciąga ręce, to żal tak to spieprzyć. Dobrze, że nie wie że mało go nie połamałem jak mi wypadł z rąk jak był malutki. Na szczęście nic się nie stało, ale cały czas to pamiętam. Wtedy chyba się wydało, że muszę się "wspomagać". A może już wcześniej. Boże jak ja mało pamiętam.... Odpowiedz Link Zgłoś
boxing_cat Re: heroina - leczenie hipnozą 31.10.06, 17:11 Michal, trzymaj sie! Masz tyle powodow zeby sie trzymac... Grunt to silna motywacja. Zycze Ci wszystkiego najlepszego. Po przeczytaniu wczesniejszych Twoich postow myslalam, ze nawet nie sprobujesze, a tu prosze - wiec nigdy nic nie jest na pewno przesadzone. Trzymaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: heroina - leczenie hipnozą 03.11.06, 10:13 dzięki za wsparcie. jakoś mija dzień za dniem, powoli, do przodu, lepiej lub gorzej. najważniejsze, że wciąż na trzeźwo Odpowiedz Link Zgłoś
aggis20 Re: heroina - leczenie hipnozą 05.11.06, 16:01 Michal, a jak wyglada Twoje leczenie? Chodzisz na jakies terapie, leczysz sie dziennie w osrodku czy na wlasna reke? Ja szczerze mowiac jestem zwolenniczka osrodkow, i to takich twardych - monarowskich. Moj chlopak uzalezniony od heroiny leczyl sie dziennie pol roku, niby dobrze mu szlo a potem i tak znowu zaczal cpac. Kolejne pol roku to przede mna ukrywal ale jak tylko wyszlo na jaw, ze jest w ciagu to od razu pojechal na detoks i zaraz potem do monaru. Jest tam juz prawie 3 miesiace i za tydzien jade go pierwszy raz odwiedzic:-) wracajac do tematu - chodzi mi o to, ze jak poczujesz, ze sobie nie radzisz to pakuj torbe i jedz do osrodka. Wiadomo, ze samemu nie jest lekko a tam sa ludzie, ktorzy zawsze Ci pomoga... Pozdrawiam, trzymaj sie cieplo:-) Odpowiedz Link Zgłoś
michal.rey Re: heroina - leczenie hipnozą 06.11.06, 10:17 Witaj aggis :) Jestem na terapii buprenorfiną. Mam wypis ze szpitala na podstawie którego lekarz w przychodni może mi ją wypisywać. Na początku było strasznie, bo to kosmiczna dawka i nie wiedziałem, czy naprawdę żyję, czy śpię i miałem straszną deprechę. Ale po mniej więcej miesiącu jakoś się uspokoiło. Dodali mi do tego antydepresany i czuję się juz dobrze. Nie znaczy to, że jest wszystko ok, ale jakoś się trzymam. Jak wiesz może z wcześniejszych postów nie mogłem iść do ośrodka, bo tylko ja utrzymuję rodzinę. Mój ośrodek to dla nich piekło zycia codziennego. Tak więc zdecydowałem się na tą terapię z Krakowa. To bardzo mi pomaga, ale kluczem do wszystkiego jest chyba to, że zorientowałem się, że juz nie mogę dalej tak żyć. Miałem dwa wyjścia - wyjść z tego, albo skończyć ze sobą, bo juz nie mogłem wytrzymać. Czułem się fatalnie jak nie wziąłem a jak wziąłem to miałem tak zabójcze poczucie winy i własnego upodlenia, że naprawdę byłem bliski tego, żeby sobie dać spokój z tym wszystkim. No i miałem i mam wsparcie kobiety, z którą jestem. Jeszcze do końca chyba mi nie ufa (długo na to pracowałem), ale myślę, że z każdym dniem będzie lepiej. Nie mogę myśleć inaczej, bo już nie chcę wracać do tego wszystkiego. Wiem, że będę narkomanem do końca zycia i musze na siebie uważać. Trzymam kciuki za Twojego faceta. Mam nadzieję, że też zmądrzeje, choć z drugiej strony obaj jesteśmy na początku dwóch różnych dróg do tego samego celu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xs3 bunbury33 28.10.06, 18:55 bunbury33 napisał: > Gdybyś uważnie czytał choćby to pismo PTZNu, które przytoczyłem, to byś > wiedział, że w przypadku Połykowskiego nie ma mowy o żadnym karnecie i "spaniu > na seansach". Jest za to ciężkie zapie..nie w postaci ostrego, co najmniej > rocznego programu specjalnego programu ćwiczeń wzmacniających i regenerujących > organizm - początkowo nawet 3 godziny dziennie (dwa razy po połtorej godziny), > potem półtorej dziennie. Jego program leczenia uzależnienia od heroiny to nie > żadne hop siup tylko konkretna robota, wymagająca samozaparcia. Natomiast > techniki blokowania głodu heroinowego, jakie on stosuje, nie polegają na > usypianiu - są za to bardzo skuteczne. Natomiast sukces to wypadkowa zarówno > jego pracy na poziomie psychiki, jak i pracy pacjenta: ciężkiej i regularnej. Jestem kobietą. I zwolenniczką twardej szkoły. Z narkotykami nie ma żartów. Ja wyszłam z nałogu, kopiąc doły w grudniu z gipsem na ręce i glajfą na głowie. Nie biorę już 15 lat i mam prawo uważać, że akurat ta metoda, która mnie pomogła jest trafiona. Ale oczywiście warto próbować wszystkiego. Z doświadczenia wiem, że narkomani to lenie i gdyby ktoś wtedy dał mo do wyboru hipnozę lub 2 lata ciężkiej tyry, to oczywiście wybrałabym to pierwsze. Pozdrawiam i życzę samych trzeźwych dni. Odpowiedz Link Zgłoś