15.09.06, 20:03
Ostatnio świadomie zmierzyłam się z zasadniczą chyba rzeczą, do której służył
mi alkohol. Mianowicie - z problemem resetowania rzeczywistości.

Czary mary, hokus pokus.

Już jako dziecko czułam się ze sobą źle. Możecie mi w to nie uwierzyć, ale po
raz pierwszy zapragnęłam umrzeć, mając lat 6. Miałam też wtedy nerwicę, która
polegała na tym, że cały czas coś musiałam trzymać w rękach, inaczej nie
mogłam się uspokoić. Wymyślałam sobie, że jestem lalką, manekinem, albo że
moje życie to film, i tylko w nim gram. A ponieważ tak często coś mi się w
sobie nie podobało, codziennie robiłam "stopklatkę" i zaczynałam wszystko od
nowa.

Kiedy odkryłam alkohol (pod koniec podstawówki), to alkohol zaczął za mnie
resetować swiat. Wypiłam, i czułam się efektywna, kompetentna, pełna sił do
mierzenia sie z rzeczywistością. Od jutra. Od poniedziałku. Od Świąt. Tyle,
że pijąc zarazem ładowałam się w kłopoty, które skutecznie tę moją obiektywną
rzeczywistość rozwalały. Błędne koło.

Teraz, gdy przestałam pić, właśnie tego mi najbardziej brakuje. Tego, by
móc "zacząć od nowa". Poczuć się oczyszczoną ze wszystkich win i błędów - bo
to poczucie dawał mi alkohol. Zresetować się.

Nie powiem, że chcę się zabić, ale gdybym miała nagle przestać istnieć, to
nie mam nic przeciwko temu.
Obserwuj wątek
    • wojtech451 Re: reset 15.09.06, 22:18
      Jeżeli jesteś osoba wierząca to spowiedź jest swojego rodaju resetem,
      oczyszczeniem. Wyrzucasz z siebie całe zło tego świata i jest lżej.
      Może warto spróbować?
      • myszabrum Re: reset 15.09.06, 22:19
        Nie jestem.
    • tranzyt80 Re: > Czary mary, hokus pokus. 15.09.06, 23:21
      Wiem,ze lubisz orginalnie zaskakiwac,
      ale nie z Klosem takie numery(kompanion)Bruner.
      Przestac istniec...ha!,ha!,dobre sobie...
      I to jeszcze na dodatek...nagle.Ha! Ha!
      Swiat fantazji!Cos pieknego!Pryszcze mialem juz na gebie,a jeszcze potrafilem
      uciekac we swiat fantazji.Niesamowite.

      "> Czary mary, hokus pokus."
      -Dorosla dziewczynka przypomniala sobie smarkule!
      "> Czary mary, hokus pokus."
      -i pojawil sie alkohol
      "> Czary mary, hokus pokus."
      -i dzisiaj jestes juz inteligetna kobieta,
      ktora klopoty rozwiazuje a nie rozladowuje.


      • myszabrum Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 10:43
        Tranzyt, w charakterze internetowej zjawy macham do Ciebie przyjaźnie płetwą :)
        • kylly Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 11:11
          Teraz, gdy przestałam pić, właśnie tego mi najbardziej brakuje. Tego, by
          móc "zacząć od nowa". Poczuć się oczyszczoną ze wszystkich win i błędów - bo
          to poczucie dawał mi alkohol. Zresetować się.

          koncepcja jet słuszna...:) tyle że w "normalnym" życiu nic nie "wyresetujesz"
          każde postępowanie niesie za sobą konsekwencje...musisz (hehe złe słowo - wcale
          nie musisz...) ,możesz spróbować się zmierzyć z życiem lub nie...wybór należy
          do Ciebie
        • tranzyt80 Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 11:42
          latalem za ogonkiem...
          a od dzisiaj za pletwa ?
          • myszabrum Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 12:35
            No, ja tam nie wiem, Tranzyt, za kim Ty w realu latasz ;P...

            A z internetowymi Myszami to uważaj. Kiedyś poznałam w necie bardzo
            inteligentną dziewczynę. Pisała głębokie, przenikliwe rzeczy. I raz przysłała
            mi zdjęcie (ja jej zresztą też). Ręce mi opadły, bo na fotce widniała osoba z
            rodzaju tych, z którymi normalnie nie zamieniłabym pięciu słów na ulicy. To
            była dla mnie duża lekcja pokory.
            • tranzyt80 Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 12:53
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=44221357&a=45367234
              • myszabrum Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 12:57
                To Ty, Tranzyt, czy Twoja dziewczyna :)?
                • tranzyt80 Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 13:06
                  podoba Ci sie ?
                  • myszabrum Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 13:09
                    Ja myślę, Tranzyt, że Tobie by się spodobało w mojej pracy, he he...
                    • tranzyt80 Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 13:18
                      na pewno...nie,nie lubie pracowac...
                      • myszabrum Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 13:25
                        Bo nie wiesz, gdzie pracuję :P
                        • tranzyt80 Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 13:28
                          wazniejsze,za ile
                          • myszabrum Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 13:29
                            Ee, przecież ja Ci nie składam propozycji zawodowej :)). Zażartowałam a propos
                            tego linka.
                            • tranzyt80 Re: > Czary mary, hokus pokus. 16.09.06, 14:12
                              wiesz,ze pora obiadowa,wszystko przelknalem i
                              zresetowalem do
                              zera:)))
    • addicted1 Re: reset 16.09.06, 12:17
      Wydaje mi się, że mówisz o dwóch rzeczacch- o ucieczce i o tym, że liczysz na
      to, że jak wrócisz z "ucieczki" coś się zmienie, będzie lepiej, jakoś znikną
      problemy.
      U mnie występuje chyba ten sam mechanizm.
      Gdy przestałem pić oraz wcześniej, gdy nie znałem mocy tego "lekarstwa
      "- moim najczęstszym sposobem na ucieczke jest sen.
      Gdy mam problem, źle się czuję- po prostu automatycznie idę spać.

      Wiem, ze czasami każdemu człowiekowi dobrze robi drzemka, na uspokojenie,
      wyciszenie.
      Natomiast u mnie widzę w zasadzie identycznosc tego procesu z piciem- jak cos
      mnie przytłacza to nie jestem w stanie się z tym mierzyci i ide spać.

      • myszabrum Re: reset 16.09.06, 12:26
        Tak, Addie, ja też się kładę spać w tym celu. Gdy byłam dzieckiem, to miałam
        często nadzieję, że się nie obudzę.
        • luna_76 Re: reset 16.09.06, 12:38
          Pod różnymi względami jesteście podobni :)

          I ja reaguję w ten sam sposób...
          • myszabrum Re: reset 16.09.06, 13:27
            No to witaj w Klubie :)
            • tranzyt80 Re: reset 16.09.06, 22:00
              "Klub "pod kreska,
              nad kreska,
              czy wzdluz ?
    • jerzy30 mysza - 16.09.06, 13:52
      alkohol resetuje "z win i błędów" do momentu wytrzeźnienia [po wypiciu] potem
      trzeba sie "zresetować" ponownie i z nowu po kolejnym wytrzeźwieniu znow trzeba
      sie zresetować - i tak w kolo - bo wypicie nie kasuje tych "win i błędów" one
      na "dysku w głowie" pozostają - alkohol zamyka jedynie do nich "ścieżkę
      dostępu" - efektywna, kompetentna i pełna sił możesz być tez bez alkoholu -
      nawet z wieksza sila - do tego poptrzebne jest trzeźwienie i terapia - nie
      tylko AA ale i być może DDA [to rowniez oczyszcza "z win i błędów" -= jesli
      rzeczywiscie nimi sa i czy w ogóle sa - bo moga byc tylko w twojej wyobrazni] -
      nasze uzależnienia [w 90%] mają podłoże w dzieciństwie - jest jakaś [była]
      przyczyna ze chcialas umrzec w wieku 6 lat - antidotum na twoje smutne ??
      dzieciństwo i trzymanie czegos w reku - to byl alkohol - on resetowal przykre
      wspomnienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka