22.10.06, 19:35
INDYWIDUALIZM
postawa jednostki określana wzmożoną potrzebą niezależności i wolności
osobistej oraz niechęcią do podporządkowywania się innym i działania pod obcym
kierownictwem; postępowanie indywidualistyczne odbiega od zwyczajowo
przyjętych norm. W filozofii i. to doktryna traktująca odrębność jednostki
jako wartość autonomiczną. Niekiedy bywa utożsamiany z egoizmem.


Kolektywizm,
pogląd głoszący prymat dobra zbiorowości nad interesami i potrzebami
indywidualnymi. Pierwszym rzecznikiem kolektywizm był czołowy XIX-wieczny
ideolog anarchizmu M. Bakunin. Wizję przyszłego społeczeństwa wolnych
jednostek upatrywał w możliwościach życia kolektywnego i bezpaństwowego.
Postulował całkowite odrzucenie własności prywatnej i zastąpienie ją
własnością kolektywną, zorganizowaną w formie wolnych zrzeszeń jednostek, w
równym stopniu korzystających z wykonanych dóbr materialnych.

Idea kolektywizmu została następnie przyjęta przez systemy totalitarne
(totalitaryzm), które głosiły m.in. nadrzędność interesów państwa i narodu nad
interesem jednostkowym. O ile jednak faszyzm akceptował całkowicie własność
prywatną, o tyle komunizm odrzucał ją, uznając, że podstawą funkcjonowania
państwa jest społeczna własność środków produkcji, społeczne wytwarzanie i
korzystanie z wytworzonych dóbr.


Obserwuj wątek
    • wolny32 po co? 22.10.06, 19:57
      dlaczego niektorzy ludzie ida do partii lewicowych, inni do prawicowych a inni
      do centrowych?
      a dlaczego inni nie ida do zadnych partii?

      nie mogliby wszyscy nalezec do tej samej partii?

      po co piec partii, na co to komu?
    • myszabrum Re: 2 terminy 22.10.06, 19:59
      Jak już, Wolny, lecimy nawiązaniami do polityki, to ja Augustowi dedykuję ten
      oto wiersz:


      Zbigniew Herbert
      Potęga smaku


      To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
      nasza odmowa niezgoda i upór
      mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
      lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
      Tak smaku
      w którym są włókna duszy i cząstki sumienia

      Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
      słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
      lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
      lecz piekło w tym czasie było jakie
      mokrt dół zaułek morderców barak
      nazwany pałacem sprawiedliwości
      samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
      posyłał w teren wnuczęta Aurory
      chłopców o twarzach ziemniaczanych
      bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

      Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
      (Marek Tulliusz obracał się w grobie)
      łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy

      dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
      składnia pozbawiona urody koniunktiwu

      Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
      nie należy zaniedbywać nauki o pięknie

      Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
      kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
      kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów
      Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
      książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie
      To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
      mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
      lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
      Tak smaku
      który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
      choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
      głowa
      • aaugustw Re: 2 terminy 22.10.06, 20:24
        myszabrum napisała:

        > Jak już, Wolny, lecimy nawiązaniami do polityki, to ja Augustowi dedykuję ten
        > oto wiersz:
        >____________________________________________________________________.
        Dziekuje Ci za ten wiersz... Odpisuje z malym opoznieniem, bo szukalem w swoich
        szpargalach innego wiersza Zbigniewa Herberta, o zalu, o lzach i bolu
        przezywanym w obskornym hoteliku, o kochance, tapetach w mrocznym poranku
        dnia...
        A...
        Ps. Nie znalazlem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka