Dodaj do ulubionych

uzalezniona od słodyczy!!!

27.10.06, 20:37
Wiatm jestem uzalezniona od słodyczy, codziennie po szkole kupuję sobie 2
czekolady, chipsy paluszki słone, to trwa już 5 lat, przytyłam 10 kg ale nie
potrafię przestać jeść słodyczy, co zrobić??chrom nie pomógl, mam za niski
cukier to moze dlatego tak mi się chce słodkiego???i czy przy za niskiej
glukozie mogę jeśc słodycze?pomóżcie!!!
Obserwuj wątek
    • n-i-e-i-s-t-n-i-e-j-e Re: uzalezniona od słodyczy!!! 27.10.06, 22:00
      Jeśli przez 5 lat takiego podjadania przybrałaś tylko 10 kg to w sumie
      nienajgorzej. A może zajmiesz się jakimś sportem? Aerobik, siłownia,
      pływalnia... co lubisz. Albo co akceptujesz, bo polubić możesz dopiero po
      jakimś czasie... :) Sport zmniejsza też apetyt na słodycze, sprawdziłam na
      sobie :)

      Spróbuj odstawić słodycze. Postaraj się wytrwać 1 dzień, potem następny...
      Najtrudniej zacząć.

      Musisz coś z tym zrobić. Jeśli utrzymasz tempo tycia, za kolejne 5 lat będziesz
      już 20 kg na plusie... Nieciekawa perspektywa. Z pytaniami o niski poziom
      glukozy we krwi najlepiej udaj się do lekarza.
      • sonia77771 Re: uzalezniona od słodyczy!!! 28.10.06, 11:26
        tak na szczęsice mam duzo ruchu:tańczę, pływam i gram w ping-ponga, więc czemu
        tyję?
        • myszabrum Re: uzalezniona od słodyczy!!! 28.10.06, 11:35
          Hmm... mogę mówić o sobie. Ja jestem weganką, i to "surową" weganką (tzn. jem
          niemal wyłącznie surowe warzywa i owoce, trochę orzechów) i generalnie nie mam
          żadnych problemów z sylwetką.
          Jest to jednak dosyć radykalny styl życia i dla samego zrzucenia paru kilo
          pewnie nie warto się za to brać.
          • n-i-e-i-s-t-n-i-e-j-e myszabrum... 28.10.06, 19:35
            Podziwiam, serio, dla mnie witarianizm (bo tak to się chyba nazywa?)jest dietą
            niemożliwą :) Jak można żyć nie jedząc nic ciepłego? ;) Ja bym nie mogła. A
            powiedz, pijesz ciepłe napoje? Herbata, kawa, a może tylko woda? Pijesz soki?
            Przepraszam za ten grad pytań, ale ciekawią mnie sprawy żywieniowe :)
            • aaugustw Re: myszabrum... 28.10.06, 20:09
              n-i-e-i-s-t-n-i-e-j-e napisała:
              > Podziwiam, serio, dla mnie witarianizm (bo tak to się chyba nazywa?)jest
              dietą niemożliwą :) Jak można żyć nie jedząc nic ciepłego? ;)
              ______________________________________________________________________.
              Przytocze w tym miejscu pare slow znanego u nas psychoterapeuty (Rost):
              > ”Dla wielu alkoholikow, ktorzy zaprzestali picia ten suchy swiat staje sie
              zagrozeniem, jest szary.
              Ta sztucznie kiedys upiekszona rzeczywistosc wali sie w gruzach. Ten "realny"
              swiat, ktory do tej pory istnial staje sie teraz obcy, nierealny.
              Jeden z moich pacjentow, tak sie wyrazil o sobie: "Dopoki pilem, nie
              wiedzialem, jak mi naprawde zle idzie" Te slowa mogloby wielu alkoholikow o
              sobie powiedziec. Czesto obserwuje u nich to, tzw. "przerzucenie nalogu" na
              inny nalog (workoholizm, gry, zaklocenia w jedzeniu; prawie wszystkie kobiety
              cierpiace na chorobe alkoholowa maja klopoty z zoladkiem -z jedzeniem-, klopoty
              te poteguja sie wraz z zaprzestaniem picia). Depresje, stany lekowe,
              szczegolnie socjalnego rodzaju, zahamowania, problemy seksualne,
              psychosomatyczne i fizyczne zachorowania, psychozy, rozne wypadki az do prob
              samobojczych.” <
              Pozdrawiam:
              A...
            • myszabrum Re: myszabrum... 28.10.06, 23:03
              W ogóle mało piję, ponieważ warzywa i owoce zawierają bardzo dużo wody, więc
              nie odczuwam takiej potrzeby. Po pewnym czasie "standardowe" jedzenie typu
              pizza, gdy się takowego okazyjnie spróbuje, wydaje się "suche".
              Jeśli już piję, to wodę, zamiast wypić sok wolę zjeść owoc.
              Zimą dużo czasu spędzam w gorącej kąpieli ;)
              • janulodz Re: myszabrum... 29.10.06, 00:24
                No, no. To Myszki nawet żółtego serka nie jedzą?
                Trzeba bedzie specjalne menu na Zjazd opracować. I wannę z goracą wodą. :)))
                Myslę, że da sie zrobić.

                Pozdrawiam
                • myszabrum Re: myszabrum... 29.10.06, 00:47
                  No wiedziałam, że panikę zasieję... Teraz wszyscy myślą, że z uszu wystają mi
                  kiełki a pośrodku głowy z wolna rośnie trzecie oko :-o

                  Oj, trzeba się spieszyć z tym zjazdem, zanim nasili się moja psychoza oraz
                  klimakterium Eski :P
                  • myszabrum Re: myszabrum... 29.10.06, 01:18
                    A właśnie 1 listopada jest Światowy Dzień Wegan. Uprasza się o nieskładanie
                    kondolencji :P
                    • tranzyt80 Re: myszabrum... 29.10.06, 10:15
                      Jestes weganka,witarianka czy wegetarianka czy czym posrednim z tych trzech ?
                      • myszabrum Re: myszabrum... 29.10.06, 10:36
                        weganizm + witarianizm
                        • tranzyt80 Re: myszabrum... 29.10.06, 10:47
                          "polykam" teraz rozne strony an ten temat,
                          miesa na obiad dzisiaj nie przelkne,tfuj co ja jadlem!
                          musze powaznie sie nad tym zastanowic...
                          • tranzyt80 Re: myszabrum... 29.10.06, 11:19
                            Wszelkie używki; alkohol, kawa, herbata, kakao, tytoń, cukier, słodycze dla
                            weganina,jak wyczytalem, nie istnieja.Czyli jestes jakoby "zabezpieczona"
                            przed ponowynm siegnieciem po butilke na rozne sposoby ;)))
                          • myszabrum Re: myszabrum... 29.10.06, 11:26
                            Dobra, Tranzyt, ja nie August - podlizywać się nie musisz ;)
                            • tranzyt80 Re: myszabrum... 29.10.06, 11:34
                              no i przestalem byc weganinem... ;(
                              • myszabrum Re: myszabrum... 29.10.06, 11:37
                                Wegan jest na świecie mało - nie to, co Aowców. I tak bym Ci nie mogła grozić
                                telefonem do kolegów :(
                                • tranzyt80 Re: myszabrum... 29.10.06, 11:45
                                  jak was malo to sie zapewne wszystkie znacie,
                                  a jest tam,wsrod was,taka NELLY FURTADO ;)))

                                  • myszabrum Re: myszabrum... 29.10.06, 11:53
                                    Widzę, Tranzyt, że myślisz pragmatycznie - ale to tak, jak pytać Augusta o Mela
                                    Gibsona ;)
                                    • tranzyt80 Re: myszabrum... 29.10.06, 12:00
                                      a spytam,
                                      moze sie wspolnie otarli
                                      o jakas "Pasje" ;)
                                    • aaugustw Re: myszabrum... 29.10.06, 19:43
                                      Jeszcze jedna:
                                      ___________________.

                                      myszabrum napisała:
                                      > Widzę, Tranzyt, że myślisz pragmatycznie - ale to tak, jak pytać Augusta o
                                      Mela Gibsona ;)
                                      _______________________________________________________.
                                      Napisz mi w ktorym momencie mam zaczac sie smiac...! ;-))
                                      A...
                                      Ps. Poukrywali sie w ciastkarniach. Tranzyta rozumiem, ale co Ty tam robisz?
                                      Dobranoc wszystkim. Mam dosc juz dzisiaj slodyczy! ;-))
                  • e4ska Re: myszabrum... 29.10.06, 10:42
                    Mysza, ja Cię obedrę z futra, jak Cię złapię... Mi tu wiek sędziwy wmawia...
                    niczym drugi august od żółci i woreczka:)
                    I sie nie wykpisz plasterkiem ananasa:)

                    Długo jesteś weganką?
                    • myszabrum Re: myszabrum... 29.10.06, 11:25
                      Od ponad roku.
                      A mięsa nie jem od dzieciństwa, zawsze mi się zbierało na wymioty... To nie
                      pozostało nic innego, jak dorobić ideologię i iść na całość ;)
        • n-i-e-i-s-t-n-i-e-j-e Re: uzalezniona od słodyczy!!! 28.10.06, 14:05
          sonia77771 napisała:

          > tak na szczęsice mam duzo ruchu:tańczę, pływam i gram w ping-ponga, więc
          czemu
          > tyję?

          Tylko dzięki temu, że sporo się ruszasz utyłaś t.y.l.k.o 10 kg. Wiem co mówię.
          Zobacz sama, zjadając codziennie to co wymieniłaś dostarczasz sobie, lekko
          licząc, dodatkowe 1740 kcal. Nie wiem ile masz lat, jaki masz wzrost, ale
          średnie zapotrzebowanie energetyczne dla młodej kobiety wynosi ok 2000 kcal. A
          przecież oprócz tych słodyczy zjadasz normalne posiłki, prawda? Jeśli
          przyjmiemy że się nie objadasz (bo 2000 kcal to wcale nie tak dużo:), to
          dziennie przyjmujesz ok 3740 kcal. Prawie dwukrotnie zwiększasz sobie dawkę
          energii! Tygodniowo dostarczasz sobie 12.180 zbędnych kcal. To by dawało dobrze
          ponad kilogram tłuszczu do odłożenia co tydzień. A, zauważ, przytyłaś tylko 10
          przez 5 lat.
          Wniosek jeden, ogranicz słodycze (to da się zrobić!) i ruszaj się :)
    • tranzyt80 Re: uzalezniona od słodyczy!!! 28.10.06, 12:16
      Uwielbiam czarna czekolade,nadziewana jakas masa,ale nie orzechowa i kawowa,
      tych nie znosze.Ciasta,torty,wszelkie zalewane czekolada wafle,a o
      czekoladowych cukierkach np.sliwkach w czekoladzie,slodkich dzemach wspominam
      tylko krociutko bo juz mi slina leci :)I tak,jak pamietam,mam cale zycie.
      uwielbiam zyc na slodko:)

      Mimo tego zawsze wazylem proporcjonalnie do wzrostu te ok.80 kg i nigdy nie
      mialem jakichkolwiek problemow z nadwaga,a te 10kg to lezy poza moja wyobraznia.
      Poza tym zawsze jadlem co chcialem i ile chcialem.Prawde mowiac nie zwracam na
      to wogole uwagi,dopiero Twoj post pokazal mi,ze i z jedzeniem ludzie mogo miec
      problemy.

      U Ciebie byc moze jedzenie czekolady ma podloze w zwalczaniu stresow...
      Zla przemiana materii z powodu braku ruchu ? Zacznij biegac codziennie,powoli
      wchodzac na obroty i zwiekszajac odleglosci.Przy pinpongu chcesz zrzucac
      te 10 kg ? Chyba zebys grala po 10 godz. dziennie,bez czekolady i czipsow
      jako nagrody za wygrywane mecze :)))

      PS.Znajdz sobie ladnego chlopaka najpierw za przeciwnika do gry w pinponga,
      potem stanie sie partnerem do biegow i w koncu gdy zostanie tylko Twoim
      pieknym partnetrem bedziesz juz szczupla ;)))
      • aaugustw Re: uzalezniona od słodyczy!!! 28.10.06, 12:23
        tranzyt80 napisał:
        > PS.Znajdz sobie ladnego chlopaka najpierw za przeciwnika do gry w pinponga,
        > potem stanie sie partnerem do biegow i w koncu gdy zostanie tylko Twoim
        > pieknym partnetrem bedziesz juz szczupla ;)))
        _________________________________________________________.
        Wot wrozbita i prorok sie znalazl!
        Tutaj sie schowal - w cukierni...!
        Wyjdz z tego ukrycia i pojdz tam
        gdzie Twoje miejsce - do knajpy!.
        A...
        • tranzyt80 Re: uzalezniona od słodyczy!!! 28.10.06, 12:45
          Bylem wczoraj,zzarlem dobra pizze a na zlociste piweczko z pianka,by moc sie
          oblizywac po kazdym glebokim lyku nie mialem jakos ochoty,nie mieli
          mojego ulubionego do piwa cienkiego szkla na nozce ;)
      • tranzyt80 Re: uzalezniona od słodyczy!!! 28.10.06, 12:38
        przeczytalem moj post i przerazilem sie,ze bylo by nieuczciwe gdybym
        nie powiedzial calej prawdy:
        pierniki w czekoladzie z duza sliwka w srodku uwielbiam najbardziej :)))))))))
        Pa!
        • aaugustw Re: uzalezniona od słodyczy!!! 28.10.06, 13:37
          tranzyt80 napisał:
          > przeczytalem moj post i przerazilem sie,ze bylo by nieuczciwe gdybym
          > nie powiedzial calej prawdy:
          > pierniki w czekoladzie z duza sliwka w srodku uwielbiam najbardziej :)))))))))
          ____________________________________________________________________.
          Skoro ta sliwka znalazla sie w tym ciescie, znaczy i ona juz pekla,
          a co za tym idzie i tej pestki juz tam nie ma...!
          Na deser moge wiec teraz skonsumowac cale to ciastko i... spokojnie zrobic
          sobie zasluzona dluzsza sjeste!
          A... ;-))
    • zyg_zyg_zyg Re: uzalezniona od słodyczy!!! 28.10.06, 18:44
      moze sprobuj tutaj?

      www.anonimowizarlocy.org/index.php
      • free123 Re: uzalezniona od słodyczy!!! 29.10.06, 13:30
        Zdecydowanie nie, to żywieniowa odmiana ANonimowych Alkoholików ... hee.
      • paddinktun Moze tutaj 11.02.07, 00:03
        Wielokrotnie sie odchudzalam. Tracilam 30 kg i przybieralam 30. Pozno trafilam
        na AZ, ale wreszcie trafilam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka