Dodaj do ulubionych

POMOCY - typowe

28.11.06, 13:46
Piszę spontanicznie...
Tak jak wielu z Was często najpierw podczytywałam Wasze forum z nadzieją
znalezienia jakiegoś ratunku, argumentu.
Piję od kilku lat. Najpierw co 2,3 dzień po piwku wieczorem (miałam taki
rytuał ok. 20.00 sięgałam po 1 piwko i spać).
Z biegiem czasu (typowe) jest ich więcej(głownie te najmocniejsze).
Teraz są 2-3 dziennie. Staram się nie upijać tak żeby robić głupoty.
Jest wstyd: zakupy codzienne w tym samym sklepie (chociaż kiedyś starałam się
zmianiać a teraz mi się nie chcę).
Nie będę zwalać mego picia na kłopoty (a i owszem są i to duże).

Nie dam rady wziąść się w garść.
W tej chwili jestem w pracy (trzeźwa), czuję napięcie w okolicach
wątroby/trzustki). Boję się ale nie tak bardzo jak bym chciała.
Mam 30 lat, jestem sama (wolę się zaszyć po pracy z moim piwkiem bo "i tak
jestem starą panną").
Jestem atrakcyjna, kochana przez rodzinę, mam pracę.
Ratunku!
Boję się że jak tak nagle przerwę to mój organizm zwariuje.

Obserwuj wątek
    • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 13:51
      a tak wogóle jestem znerwicowana, jeszcze gorzej jak wypiję, i ta mojsa agresja
      bez różnicy czy wypiłam czy nie...
      pomóżcie!
      moje życie to "piwo", nic więcej, dziękuję Bogu że "jeszcze" mam pracę.
      • rauchen Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 13:57
        a co bys powiedziala na to, zeby dzis wieczorem nie ruszac tego piwa?
        • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 13:59
          dzięki rauchen
          wiesz... problem w tym że już 1 zaczęłam dziś ok. 13.00 a wiem że jak zaczęłam
          1 to i 2 kolejne pójdą...
          pomocy
          • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:00
            przepraszam za literówki, ale piszę po cichu, na szybkiego, z pracy
            • rauchen Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:03
              no to sprobuj dzis od 14 nie pic.
              zamiast piwa sprobuj oglupic smak rozmaitymi innymi napojami, slodkimi.
              Po slodkim mniej sie chce pic alkoholu.
              zaslodz sie jakas czekolada, czyms slodkim.
              Moze pomoze.
              • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:09
                kurczę, nie lubię słodkiego.
                Ale dość marudzenia, herbatka z cukrem może być?

                A co z wieczorem, telwizja, odprężenie itp. i użalanie się nad sobą?
                Będę się wyżywać na domownikach i nie zasnę.
                • rauchen Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:19
                  herbatka z cukrem, potem wykombinuj jakis soczek, cole, cos w tym stylu, zeby
                  bylo wieczorem.
                  Sprobuj wziasc magnes, zestaw witamin B.
                  A wieczorem zamiast wyzywac sie na domownikach, wyzyj sie na wlasnym
                  organizmie, i powiedz mu ze co jak co ale piwka nie dostanie.
              • 7zahir Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:12
                Też tak próbowałam - z marnym efektem.
                Organizm już dostał dawke inicjacyjną.
                L-4 i Detoks to najlepsze rozwiazanie.
                Trzeba wypłukać z siebie aldehyd - produkt przemiany materi alkoholu.
                Potem z odtrutym umysłem mozna działac dalej.
                Idź do najblizszego ośrodka leczenia Uzaleznień
                i popros o pomoc - nawet dziś.
                • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:18
                  Wiesz, ja dopiero 2 misiąc pracuję, nie mogę pozwolić sobie na "chorowanie".
                  A po 2gie mam osobę w domu którą muszę się opiekować. Daj Boże żeby na
                  trzeźwo...
                  Czy taki dyskomfort w okolicach wątroby to już bardzo źle?
                  A może na początek sama spróbuję się odtruć? Macie jakieś rady?
                  ps. i jak nie iść do sklepu dzisiaj?
                  • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:25
                    zapasy soczków już dawno mam kupione.
                    Codziennie sobie postanawiam - to ostatnie piwo, robię ceremonie.
                    A wicie ile puszek wyrzucam co pare dni, chowam je?
                    Ostatnio się przestraszyłam. Gdzie ja to mieszcze?
                    Jakiś kloszard nieżle by zrobił.
                    Aha!
                    Czuję się "pewniej" wtedy, kiedy wiem że mam na te 2 piwka w kieszeni, jakoś na
                    to zawsze się znajdzie kasa. Jak nie - wytrzasnę je pod ziemi. Dodam że
                    zarabiam grosze.

                    sekretarka - alkoholiczka z "jeszcze" pomalowanymi pazniokciami. Wstyd...
                    • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:28
                      A czy jeżeli piwo mi śmiedzi to znak strasznego zatucia alkoholem?

                      i te biegunki...
                      • rauchen Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:49
                        piwo smierdzi, nie wypijesz piwa i zaczniesz sie trzasc to i sama zaczniesz
                        smierdziec, biegunki, moze zaczac sie rzyganie na pusty zoladek.
                        zatruty organizm masz przez dlugotrwale picie, to jak strasznie to nie wiem, i
                        nie wiem czy czy to az tak wazne - po trzech dniach niepicia alkohol zostanie
                        usuniety.
                        Po prostu nie pij alkoholu.
                  • xyz68 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:30
                    Wiesz, ja dopiero 2 misiąc pracuję, nie mogę pozwolić sobie na "chorowanie".
                    > A po 2gie mam osobę w domu którą muszę się opiekować. Daj Boże żeby na
                    > trzeźwo...
                    > Czy taki dyskomfort w okolicach wątroby to już bardzo źle?
                    > A może na początek sama spróbuję się odtruć? Macie jakieś rady?
                    > ps. i jak nie iść do sklepu dzisiaj?


                    hehehe tak Ty przestaniesz pić jak jak polecę w kosmos :))) - próbować możesz
                    sobie dowoli...ale jak kilka lat pijesz 2-3 piwa dziennie...to łapki bedą się
                    trzęsły ze trzy dni :) i jak ?? sekretarka z trzęsącymi się ręcami ?? nie da
                    rady
                    • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:34
                      dzięki, parodia, nie? seketarka z delirką? Jal ja doniosę kawę dla gości:-)

                      A może jakieś rady?
                      • xyz68 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 14:47
                        dzięki, parodia, nie? seketarka z delirką? Jal ja doniosę kawę dla gości:-)
                        >
                        > A może jakieś rady?

                        hmmmm chcesz rady ?? powiem tak...do delirki daleko zapewne ale idziesz w
                        dobrym kierunku...(z doswiadczenia nic przyjemnego...podobnie jak padaczka...) -
                        zapytam czy bez alkoholu drżą Ci ręce ?? miałaś zapewne jakieś próby
                        ograniczenia...czy też odstawienia...
                        • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 15:36
                          miałam próby odstawienia, nigdy nie było problemów. Czułam się dobrze.
                          Po ostatniej próbie - zlewne poty, bezsenność, agresja itp. Wytraszyłam się....
                          Właśnie..., czyli alkohol wychodzi z człowieka po. ok 3 dniach?
                          Kurczę, jak to przetrzymać?
                          Ogólnie cierpię na totalny bark koncentracji, co przy mojej pracy jest
                          niedopuszczalne.Czuję też brak smaku w ustach, tak jakby język był cały czas
                          zawalony piwskiem.
                          • xyz68 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 15:46
                            hmmmm miałaś bezproblemowe próby...to chyba było bardzo dawno...powiem Ci jeśli
                            chcesz w miarę "bezproblemowo" (hehe) zdetoksować organizm...a odtrucie w grę
                            nie wchodzi (prywatnie 500 zł circa) to bez psychiatry się nie obejdzie...tu
                            mała uwaga...poszukaj takiego który ma jakieś pojęcie o alkoholiźmie i bądź z
                            nim szczera...na początek wystarczy...(ale poważnie znajdź takiego co zna
                            problem)
                            • janulodz Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 16:21
                              Zrób sobie rachunek korzysci i szkód.
                              Co Ci daje na dzień dzisiejszy to, że pijesz i co mogłoby być gdybyś tego nie robiła. W tej chwili to:
                              coraz gorsze samopoczucie , degeneracja organizmu, pogłebiająca sie depresja, zaczynające sie kłopoty w pracy, konflikty domowe, coraz większe uzależnienie, utrata kontaktu z otoczeniem, a to tylko początek.
                              Potem zaczyna się menelstwo. Jasne, Ciebie to nie będzie dotyczyć. Jesteś wielka i możesz w każdej chwili przestać, tylko teraz ci się jeszcze nie chce. Przecież to takie straszne, STRASZNEEE.
                              To może zacznę jutro.
                              Zacznij od ZARAZ. Już nie pij,wyśpij się i jak wstaniesz to odstaw.
                              Jak przez to nie przejdziesz już dzisiaj to musisz szukać pomocy u fachowców. Nie łudź się, że za jakiś czas dasz rade sama. Może być tylko gorzej.
                              Teraz, albo....



                              • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 16:30
                                wiem, że będzie coraz gorzej dlatego piszę...
                                wiesz, jak już otworzę to piwo to muszę skończyć. Łatwiej jest jak wogóle nie
                                zacznę.
                                Zdarzyło się parę razy że wylewałam do zlewu bo mój organizm bronił się,
                                poprostu nie mogłam przełknąć, fizycznie odruch wymiotny, chociaż nie wypiłam
                                dużo.
                                Ciało wysyła mi sygnały, a ja sama się oszukuję że to minie, i jeszcze trochę.
                                Jak na rzaie po mie nie widać że piję (wiem, wiem, zaraz powiecie że tylko ja
                                tak myślę).
                                Czyściutka, zadbana, pachnąca, pomalowane zawsze paznokcie +... niedłączne TIK
                                TAKi w kieszeni....
                          • aaugustw Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 17:05
                            kaskaaa3 napisała:

                            > miałam próby odstawienia, nigdy nie było problemów. Czułam się dobrze.
                            > Po ostatniej próbie - zlewne poty, bezsenność, agresja itp. Wytraszyłam
                            się....
                            > Właśnie..., czyli alkohol wychodzi z człowieka po. ok 3 dniach?
                            > Kurczę, jak to przetrzymać?
                            - - - - - - - -
                            kaskaaa3, sama pisalas, cyt.:
                            > "Piję od kilku lat. Najpierw co 2,3 dzień po piwku wieczorem (miałam taki
                            rytuał ok. 20.00 sięgałam po 1 piwko i spać).
                            Z biegiem czasu (typowe) jest ich więcej(głownie te najmocniejsze).
                            Teraz są 2-3 dziennie. Staram się nie upijać tak żeby robić głupoty.
                            ___________________________________________________________________.
                            Po 2-3 piwach dziennie, nawet by mi sie nie zachmurzylo...
                            A Ty raz dostalas jakichs potow...(!?) - Nie przejmuj sie. Przekwitanie
                            to nie moze byc(!?)
                            A jak to przetrzymac? (pytasz). Ja mysle, ze 1 chlop, zamiast 2 piw
                            pomoglby w tej sytuacji...
                            A...
                            • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 17:14
                              masz rację :), chłopa też brak
                              przekwitanie? ratunku, ja 30tkę skończyłam....

                              hmmm...., nie karz mi myśleć że to menopauza

                              właśnie, zakochałabym się, tylko na dupków trafiam

                              hej aaugustw, ale ja pisałam o 3 piwach b. mocnych, nie na moją kobiecą główkę

                              A może dam ogłoszenie matrymonialne tutaj? :)
                              A tak poważnie muszę najpierw być "czysta" a potem...może, może się zakocham.
                              • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 17:18
                                Help!!!!!!!
                              • aaugustw Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 17:26
                                kaskaaa3 napisała:
                                > A może dam ogłoszenie matrymonialne tutaj? :)
                                > A tak poważnie muszę najpierw być "czysta" a potem...może, może się zakocham.
                                ______________________________________________________________________________.

                                To niezly pomysl...! - Juz widze to ogloszenie w tych "uzaleznieniach":
                                > Nie bede obejmowac wieczorami szyjki butelki, jezeli znajde mezczyzne,
                                u ktorego znajde te alternatywe...! <
                                A...
                                Ps. Przypomnialo mi sie teraz inne ogloszenie:
                                "Kobieta z konskim ogonem, szuka mezczyzne z konskim ogonem".

                                • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 17:31
                                  :)))))))))))))))))))
                                  dzięki aauustw, rozbawiłeś mnie :):):)
                                  dziś wieczorem pomyślę nad treścią anonsu:)

                                  wiesz, poczucie humoru u mężczyzny to podstawa!
                                  a......... i ja nie piję z butelki, tylko do szklanki przelewam

                                  A tak wogóle to nadal :HELP me!
                                  • aaugustw Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 17:40
                                    kaskaaa3 napisała:
                                    > ...ja nie piję z butelki, tylko do szklanki przelewam
                                    >
                                    > A tak wogóle to nadal :HELP me!
                                    _____________________________________________________.
                                    Tak myslalem, zanim wezmiesz do buzi, lapiesz, itd....
                                    A...
                                    Ps. W czym mam Tobie pomoc...?

                                    • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 17:48
                                      :)
                                      a w niepiciu mi możesz pomóc
                                      Poprosze o pranie mózgu!
                                      • aaugustw Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 18:24
                                        kaskaaa3 napisała:

                                        > :)
                                        > a w niepiciu mi możesz pomóc
                                        > Poprosze o pranie mózgu!
                                        ______________________________________.
                                        A czy Ty sama naprawde tego chcesz...!
                                        (bez prania - nie znam sie na pralkach).
                                        A...




    • warszawianka74 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 17:59
      Z tego co piszesz pojawiło się u Ciebie zintensyfikowane picie. 3 piwa
      codziennie... to napewno nie picie towarzyskie. Być może rozwinęło się już
      uzależnienie od alkoholu (to jest do diagnozy u specjalisty).Skoro obawiasz się
      że po zaprzestaniu picia "mój organizm zwariuje" tzn. bedziesz miała splot
      różnych nieprzyjemnych doznań psychofizycznych.. to może świadczyć o tzw.
      zespole abstynencyjnym... który mają jedynie osoby uzależnione. A uzależnienie
      leczy się poprzez terapię u terapeuty. To co napisałam może być dla Ciebie
      wątpliwym pocieszeniem, gdyż na podstawie Twoich słów można wywnioskować, ze
      jedyne z czym sobie nie radzisz i czego sie boisz... to zespół abstynencyjny. A
      moze chcesz jakiejś innej pomocy niż li tylko zabiegi zmierzajace do odtrucie
      organizmu ?
      www.psycholozka.com.pl
    • warszawianka74 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 18:01
      Z tego co piszesz pojawiło się u Ciebie zintensyfikowane picie. 3 piwa
      codziennie... to napewno nie picie towarzyskie. Być może rozwinęło się już
      uzależnienie od alkoholu (to jest do diagnozy u specjalisty).Skoro obawiasz się
      że po zaprzestaniu picia "mój organizm zwariuje" tzn. bedziesz miała splot
      różnych nieprzyjemnych doznań psychofizycznych.. to może świadczyć o tzw.
      zespole abstynencyjnym... który mają jedynie osoby uzależnione. A uzależnienie
      leczy się poprzez terapię u terapeuty. To co napisałam może być dla Ciebie
      wątpliwym pocieszeniem, gdyż na podstawie Twoich słów można wywnioskować, ze
      jedyne z czym sobie nie radzisz i czego sie boisz... to zespół abstynencyjny. A
      moze chcesz jakiejś innej pomocy niż li tylko zabiegi zmierzajace do odtrucie
      organizmu ?

      www.psycholozka.com.pl
      • koralinka5 Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 19:10
        Mialam identyczny model picia, tez zaczelam od 1 piwa wieczorem, z tym ze pilam
        prawie wylacznie wieczorem (picie popoludniowe 'wlaczylam' pare miesiecy przed
        rzuceniem). I tez bylam samotna. Moja historia:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=52700807
        dodam, ze nie pije od lat i wcale mnie nie ciagnie. Skonczyly sie dolki,
        depresje. Mam meza i dziecko. Jest dla kogo zyc.
        • jerzy30 typowe - jak u wiekszosci uzaleznionych od gorzaly 28.11.06, 19:26
          - piwo, wino, wodka, koniak, nalewka, denaturat, borygo, - to wszystko sa
          alkohole, ktorych w pewnym momencie dluzszego picia organizm zaczyna sie po
          prostu domagac - jak pluca tlenu, jak glodny zoladek jedzenia - alkohol MUSI
          byc wlany w spragniony organizm i my [uzaleznieni] nie mamy na to wplywu - w
          kazdym razie jest BARDZO trudno zaprzestac - dlatego otwarta butelka wypijana
          jest do dna, potem nastepna i nastepna - a potem budzimy sie rano z kacem i
          suchym przelykiem, kolatajacym sercem, zdychamy wprost - no to klina i wstajemy
          do pracy - w pracy po cichu piwko.
          Bedzie ci trudno zaprzestac
      • aaugustw Re: POMOCY - typowe 28.11.06, 19:24
        warszawianka74 napisała:
        > ...na podstawie Twoich słów można wywnioskować, ze
        > jedyne z czym sobie nie radzisz i czego sie boisz... to zespół abstynencyjny.
        > A moze chcesz jakiejś innej pomocy niż li tylko zabiegi zmierzajace do
        odtrucie organizmu ?
        _______________________________________________________________________.
        No, odpowiedz pani, co chcesz!?
        - zespol abstynencyjny !? czy zabiegi
        - zmierzajace do odtrucia, ale nigdy nie odtruwajace...!?
        Co Tobie wygodniej? Bulic bedziesz musiala i tak slono...!
        A...


    • hennna Re: POMOCY - typowe 29.11.06, 15:05
      I jak Twoje sprawy? Napisz, jak sobie radzisz!
      • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 30.11.06, 08:28
        no nietety kiepsko, ale jak zwykle powtarzam sobie "dziś zero piwa" i jak
        zwykle szukam okazjimżeby skończyć. Na dzisiaj to jest: w adwencie nie piję.
        Jestem żałosna :(
        Właśnie przed chwilą kupiła sobie 2KC, nie ma kaca ale chcę się trochę oczyścić.
        Help!
        • xyz68 Re: POMOCY - typowe 30.11.06, 08:40
          hehe powiem Ci tylko "na zdrowie" - z tym żałosna bym nie przesadzał, jesteś
          chora tyle że nie za bardzo się z chorobą identyfikujesz...
          • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 30.11.06, 08:55
            wcale nie twierdzę że nie jestem chora
        • aaugustw Re: POMOCY - typowe 30.11.06, 09:46
          kaskaaa3 napisała:

          > no nietety kiepsko, ale jak zwykle powtarzam sobie "dziś zero piwa"..
          > Właśnie przed chwilą kupiła sobie 2KC, nie ma kaca ale chcę się trochę
          oczyścić.
          > Help!
          ________________________________________________________________________.
          - Co masz na mysli; >"chcę się trochę oczyścić"< ?
          - Jak wyobrazasz sobie nasza pomoc...? - Na czym ona (wg. Ciebie)
          ma polegac...!?
          A...


    • 7zahir Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 09:05
      Cytujesz objawy z książki.
      Nabijasz się z nas.
      • kaskaaa3 Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 09:16
        ja się nabijam, to do mnie?
        pytam powżnie
        • kaskaaa3 Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 09:27
          ja naprawdę potrzebuję pomocy.
          Wkurzam się bo za biurkiem w szafce stoi piwo, a ludzie w biurze za bardzo się
          koło mnie kręcą.
          Cały czas czegoś chcą.
          A ja myślę żeby je wypić, zanim przyjedzie Dyrektor.
          • xyz68 Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 09:50
            hehe posłuchaj...nie podejrzewam żebyś się nabijała...a nawet jeśli to co ??
            stracę coś ?? nie wydaje mi się...ale wiem jak wygląda praca pijącego
            alkoholika...i wiem też ile czasu można ciągnąć taką "pracę" - a można latami
            zapewniam...tyle że przychodzi moment że żeby nie trzęsły się ręce mus wypić na
            tyle że dyrektor nie ma wyjścia i pojawia się policja, alkomat,
            dyscyplinarka...ale nawet to nie jest wystarczającym powodem by picie
            rzucić...znam tą drogą...idziesz nią czyli w jedynie słusznym kierunku dla
            Ciebie na dziś
            • kaskaaa3 Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 10:14
              dzięki za odp.
              papierosy jakoś żuciłam. Wiem ,że to postępuje bo niedawno nie potrzebowałam
              pić w pracy (1 piwo wystarczy).
              To dziwne, ale w biurze stoją 2 czerowne wina, jeszcze nieotwarte. Wiadomo,
              mamy Andrzeja w pracy. Nie ciągnie mnie do wina, to dziwne, nie?
              Tylko te cholerne piwo.
              • xyz68 Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 10:23
                hehe prowokacja czy nie :))) jesteś tak "zakręcona" że aż miło się czyta...bo
                cokolwiek bym nie napisał znajdziesz dobre strony...nawet w pracy masz 2
                nienaruszone wina...i nie ciągnie - szok - więc jesteś pijaczką, a nie
                alkoholiczką - pytanie co lepsze ??
              • 7zahir Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 10:31
                kaskaaa3 napisała:

                > dzięki za odp.
                > papierosy jakoś żuciłam. Wiem ,że to postępuje bo niedawno nie potrzebowałam
                > pić w pracy (1 piwo wystarczy).
                > To dziwne, ale w biurze stoją 2 czerowne wina, jeszcze nieotwarte. Wiadomo,
                > mamy Andrzeja w pracy. Nie ciągnie mnie do wina, to dziwne, nie?
                > Tylko te cholerne piwo.

                Papierosy rzuciłaś ????
                W życiu w to nie uwierzę.
                Piwo w pracy na etacie sekretarki ?

                Dobrze się bawisz pisząc te bzdety?

                • kaskaaa3 Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 10:41
                  o.k., rozumiem, jeżeli myślicie że to prowokacja.
                  Usunę się, nie chcę być forumowym Trollem.
                  kurczę, nigdy nie myślałam że tak łatwo nim zostać.
                  Czuję się wręcz wyróżniona.
                  Nie będę się bronić, tylko "winni" to robią.

                  Na forum gazetowym nigdy się nie udzielałam.
                  Napisałam może 2 - 3 posty i to nie na f. uzależnienia tylko dot. choroby
                  (bynajmniej nie chodzi o moją chorobę).
                  Cięzko było mi się otworzyć, ale cóż.
                  Dziękuję za wszystkie odp.
                  pozdrawiam
                  • xyz68 Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 10:46
                    o.k., rozumiem, jeżeli myślicie że to prowokacja.
                    > Usunę się, nie chcę być forumowym Trollem.
                    > kurczę, nigdy nie myślałam że tak łatwo nim zostać.
                    > Czuję się wręcz wyróżniona.
                    > Nie będę się bronić, tylko "winni" to robią.
                    >
                    > Na forum gazetowym nigdy się nie udzielałam.
                    > Napisałam może 2 - 3 posty i to nie na f. uzależnienia tylko dot. choroby
                    > (bynajmniej nie chodzi o moją chorobę).
                    > Cięzko było mi się otworzyć, ale cóż.
                    > Dziękuję za wszystkie odp.
                    > pozdrawiam

                    ok ale nie rozumiesz nic...to raz...czy jesteś trolem czy nie to też
                    (przynajmniej dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia) - pytasz odpowiadam i to
                    by było na tyle




                  • e4ska sytuacja typowa nie książkowa 30.11.06, 11:40
                    Kaska, zahir odbiło - ale ona nawet wiedzę o sobie, czaisz? o sobie!!! - bierze
                    z książek. No to ja Ci podam przykład z życia - przypadek z zeszłego roku z
                    października. Nie wiem, może o nim gdzieś wspomniałam.

                    Oburzony na żonę znajomy wykrzyczał jej w towarzystwie, że podczas jego wyjazdu
                    zarobkowego ona marnowała pieniądze mężowskie na balangi w pracy. Ponieważ -
                    kiedy do szpitala zabrali szefową z jej pokoju - nie można było otworzyć biurka.
                    I ten znajomy został poproszony o bezkolizyjne otwarcie. Wysypały się butelki po
                    wódce - w dwa kosze nie można było zabrać.

                    Żona: żadnych balang w pracy nie było, a szefowa nie potwierdza jej słów tylko
                    dlatego, że zmarła.

                    Podobną rzecz - kiedy z biurka sekretarki wysypały się butelki - znam z innego
                    jeszcze zdarzenia, ale to jest bardziej... ponure.

                    No widzisz, Kaska - pije się w pracy... oj, do us...nej śmierci. Pijak tak sie
                    przyzwyczaja do coraz większych dawek, że po nim nie widać. Do czasu... Myślisz,
                    że to tylko piwa... Poczekaj, przyjdzie czas i na wódkę. Wyhamujesz w porę? Nie,
                    kochana, nie wyhamujesz, bo Ty już teraz, z piwami, nie wytrzymujesz... a to się
                    tylko spotęguje, ten głód. Uwierz tym, co to mają za sobą.

                    Wychodź z ciągu, Kaska. To nie jest łatwe, bo organizm się domaga. I z każdą
                    butelką domagać się będzie jeszcze głośniej, będzie wrzeszczał na Ciebie - a Ty?
                    Jak wtedy wyjdziesz, kiedy będzie jeszcze gorzej niż dzisiaj?
                  • hennna Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 12:20
                    Dlaczego prowokacja i jaki bylby jej cel? Watek nie jest ani drastyczny, ani
                    kontrowersyjny

                    kaskaaa3 napisała:

                    > o.k., rozumiem, jeżeli myślicie że to prowokacja.
                    > Usunę się, nie chcę być forumowym Trollem.
                • xyz68 Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 10:44
                  Papierosy rzuciłaś ????
                  > W życiu w to nie uwierzę.
                  > Piwo w pracy na etacie sekretarki ?
                  >
                  > Dobrze się bawisz pisząc te bzdety?


                  hmmmm nie żebym bronił ale ;) piwo w pracy niekoniecznie jedno i niekoniecznie
                  na etacie sekretarki ale np tego komu ona parzy kawę hehe wyobrażam sobie
                  bardzo wyraźnie :)) - nawet 6-8 piw :)))
                  • szyrek2 Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 11:00
                    Hej Kaska
                    Napisalem do ciebie wiadomość na maila
                • aaugustw Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 12:06
                  > kaskaaa3 napisała:
                  >
                  > > dzięki za odp.
                  > > papierosy jakoś żuciłam.
                  ___________________________.

                  A ile palisz...!?
                  A... ;-))
                  Ps. Na zadne z dotychczasowych moich pytan nie otrzymalem odpowiedzi...!
                  Chcesz mnie oszczedzic, czy chcesz mi zaoszczedzic czasu...!? ;-))
                  (kpisz pan, czy o droge pytasz...!) ,-))
                  • kaskaaa3 Re: Ten wątek jest PROWOkacją! 30.11.06, 12:25
                    aaugustw, nie palę od lutego i jestem z siebie dumna....
                    • kaskaaa3 R 30.11.06, 12:41
                      bardzo Wam dziękuję za priv.
                      ja się wcale nie obrażam, tylko jest mi przykro bo zwracam się do Was z
                      problemem, a ktoś mnie atakuje, że to prowokacja.
                      bardzo dużo kosztowalo mnie napisanie tutaj.
                      teraz jestem w pracy po 1 piwku. Ratunku!
                      bardzo się boję, jeszcze po mnie nie widać i chciałabym żeby tak zostało i
                      dalej nie szło.
                      w tej chwili popijam zieloną herbatkę i... myślę co będę robić wieczorem przed
                      telewizorem.
                      pozdrawiam
    • kaskaaa3 Re: POMOCY - typowe 01.12.06, 11:20
      może ktoś by coś skrobnął do mnie :(
      • jerzy30 kaskaa3 - olej te teksty o prowokacjach i inne 01.12.06, 12:40
        niegrzeczne [sa tu tacy co tak maja - niedpopici, zakompleksieni, obrazeni ze
        ktos im gorzale zabiera, sfrustrowani ze pija] - ja tez tylko piwo pilem a wino
        mnie nie im\nteresowalo - przestalem chlac bo dostalem pomoc od
        profesjonalistow - doskonale cie rozumiem bo ja tez mialem flaszki piwa w
        szufladzie w biurku i tylko czekalem az szef wyjdzie lub gdzies pojdzie by
        walnac z gwinta
        • kaskaaa3 Re: kaskaa3 - olej te teksty o prowokacjach i inn 01.12.06, 13:42
          Dzięki Jerzy za odp.
          Faktycznie, w niektórych odp. było dużo jadu, zupełnie jakby pisał to ktoś, kto
          nadal pije i ma problem, żal do całego świata (znam to, znam).
          Ja czsaami jestem złośliwa do ludzi jak wypiję, być może ywładowuje swoje
          frustracje i kaca... moralnego.
          Jestem właśnie w pracy, nic nie pije (i nie piłam dziś).
          Woda smakuje jak piwo, dziwne to jest. Spotkaliście się z czymś takim?
          Generalnie jestem bardzo rozkojarzona i brakuje mi koncentracji; co przy mojej
          pracy nie jest wskazane :)

          Kurczę, boję się wieczora,

          pozdrawaiam Wszystkich (tych złośliwym i sfrustrowanych też :-)
          • xyz68 Re: kaskaa3 - olej te teksty o prowokacjach i inn 01.12.06, 14:31
            hehe jadu ?? e tam nie zauważyłem...natomiast trudno Ci się zdecydować...w
            jedny poście piszesz "jestem po 1 piwku" w drugim "nie piłam dziś" coś cienko z
            koncentracją...to jedno - drugie rozczulasz się nad sobą...boję się wieczora,
            jaka ja biedna, rozkojarzona...tak w zasadzie myślisz że przez net znajdziesz
            złoty środek ?? nie zadałaś ani jednego konkretnego pytania...nie
            zainteresowało Cię co możesz zrobić...tak po prawdzie jeszcze popijesz sobie aż
            coś spieprzysz...czeko nie życzę ale co się stanie tak czy inaczej
            • xyz68 Re: kaskaa3 - olej te teksty o prowokacjach i inn 01.12.06, 14:55
              hehe z moją koncentracją też nietęgo - piłaś wczoraj/nie piłaś dzisiaj - więc
              sorki - ale że jeszcze dziś się napijesz nie wątpię (nie znaczy życzę...)
          • 7zahir Pijane myslenie. 01.12.06, 17:09
            Cytując wszystkie mozliwe książkowe objawy choroby
            w każdym poście o tym zapomniałaś.
            Poczytaj nt może coś zrozumiesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka