Dodaj do ulubionych

wspierajcie mnie

03.04.03, 09:50
Od dziś przestaję bać się życia, co oznacza, że przestaję pić. Za tydzień
spróbuję rzucić palenie.
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: wspierajcie mnie 03.04.03, 10:04
      a_a1 napisał:

      > Od dziś przestaję bać się życia, co oznacza, że przestaję pić.

      Tzn?

      > Za tydzień spróbuję rzucić palenie.

      Zycze powodzenia.

      • Gość: forty Re: wspierajcie mnie IP: 217.153.130.* 03.04.03, 12:31
        Czy nie za dużo na raz?
        Najpierw daj sobie radę z pierwszym!
    • Gość: Bysiek Re: wspierajcie mnie IP: *.devs.ac-net.pl 03.04.03, 13:57
      Ja Cie wspieram
      warto!
    • Gość: t. Re: wspierajcie mnie IP: 217.153.24.* 03.04.03, 16:16
      nie ludz sie ze Ci sie uda rzucic wszystko. jesli uwazasz ze za duzo pijesz -
      bezwzglednie to rzuc! poki jeszcze mozesz. trzymam kciuki!
    • Gość: stachu34 Re: wspierajcie mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.03, 23:16
      napisz: od dziś przestaję być egoistą,to znaczy przestaje pić.
      ...a palenie to tylko Tobie szkodzi,bo alkohol także innym,szczególnie Twoim bliskim tym co nie piją.
      p.s.WSPIERAM CIĘ
    • Gość: hepik1 Re: wspierajcie mnie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 04:24
      a_a1 napisał:

      > Od dziś przestaję bać się życia, co oznacza, że przestaję pić. Za tydzień
      > spróbuję rzucić palenie.
      "Ta ,a świstak tak siedzi i zawija w sreberka."
      Ale czemu nie? Wspieram.
    • olek11op Re: wspierajcie mnie 06.04.03, 21:49
      jezeli poważnie rzeczy się mają, to nic nie deklaruj. osoba uzależniona nic nie
      zdziała sama. nazwałeś się aa1, więc dobierz miting dla siebie z www.aa.org.pl
      ja już długo pracuję nad sobą. pogody ducha!
      • Gość: xy Re: wspierajcie mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.03, 16:15
        Podjąłeś słuszną decyzję.A teraz na powaznie odpowiadz za tydzięń licząc od
        dnia dzisiejszego czy nie wypiłeś ani ktopli alkoholu.Ma to być szczera
        odpowiedź.Jeśli nie wytrzymasz tygodnia to masz poważny problem z sobą i nie
        pomogą deklaracje ani przysiegi.Świat którego przestałeś się bać istnieje
        nieustannie jest taki sam a wię dlaczego sie bałes ateraz sie nie boisz.
        • a_a1 Re: wspierajcie mnie -xy 10.04.03, 22:52
          ok odpowiem za tydzień, licząc od dnia dzisiejszego.
          Zastanawia mnie, jak wiele osób potrafi wątpić, a nie wspierać i wierzyć w
          powodzenie jakegoś postanowienia.

          Ja nadal wierzę!
          • Gość: hepik Re: wspierajcie mnie -xy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 05:37
            Po pierwsze-trzymamy za słowo.
            Po drugie -tydzień a nawet trzy kompletnie o niczym nie świadczą i niczego
            nie dowodzą.Znam takich,którzy na tzw.dupościsku nie piją o wiele dłużej,z tym
            że potem to nadrabiają w kosmicznym tempie.
            I to nie chodzi oto,że nikt Cię nie chce wspierać tutaj-przecież słowa wsparcia
            się tu pojawiły.Tylko,że na tym forum najczęściej zabierają głos ludzie,którzy
            wiedzą ,że alkoholizm to choroba i tylko same deklaracje "od dzisiaj nie piję"
            są g... warte.
            • Gość: AA Re: wspierajcie mnie -xy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.03, 20:56

              Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę.Ale nie myśl że alkoholizm to silna wola i
              twój mocny charakter.Dopuki tak bedziesz rozumował to nic nie
              zwojujesz.Alkoholizm to choroba i to jest prawidłowe myślenie.A po tym
              zwycięzkim tygodniu moja rada będzie abyś zakładał krótsze okresy ale w
              nieskończoność.Jest to tzw.program 24 godzin ,,dzisiaj nie piję" a jutro nie
              wiem co bedzie ale jak wstaniesz to jutro znowu będzie dzisiaj itd.Ja odobiśie
              mam już kilka lat abstynencji ale zawsze tylko dzisiaj nie piję.Druga moja rada
              to znaleźć sobie ludzi takich samych jak ty tzn.z dietą alkoholowa w grupie
              zawsze jest raźniej a z niepijącymi napewno nie napijsz się.
              Trzcią radą jest doprowadzenie w swojej psychice do pragnienia niepicia jeśli
              osiągnież stan że zapragnież bardzo niepić to napewno sie nie napijesz.
              Odnośnie palenia to się na tym nieznam i nie rozumię tego nałogu.Nie wiem nawet
              po co ludzie palą przeciez to ich nie zmienia.Picie to co innego zmieniało mnie
              w innego człowieka i to miało sens ale przyszedł czas że zapragnąłem niepić i
              picie zamieniłem na niepicie i nie potrzebuję już zmian,ale nigy nie wiem co
              będzie jutro.AA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka