Dodaj do ulubionych

mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja

23.02.07, 16:35
A: stary, zmieniles sie, zrezygnowales ze swoich planow zyciowych, straciles
ambicje, zadowalasz sie byle czym, izolujesz sie od ludzi.

B: nie, mylisz sie. ja nie zrezygnowalem z planow, ja poddalem sie Woli sily
wyzszej. mam ambicje. mam nowych przyjaciol.

A: ale przeciez chciales byc wynalazca, zbudowac dom nad morzem, miec
samolot, pomagac ludziom, chciales byc w gazetach a teraz zrezygnowales z
tych planow, mieszkasz w ruderze i pracujesz fizycznie za 300 dolarow

b: zycie jest piekne, mieszkanie w ruderze moze byc piekniejsze niz
mieszkanie w willi. ilu bogatych jest tak naprawde szczesliwych? chcialem byc
wynalazca, chcialem byc w gaetach- bo rzadzilo mna nieposkromione ego i pycha
alkoholika. teraz wyjalem wate z uszu i wlozylem do ust. wole ogladac innych
w gazetach, jestem skromnym czlowiekiem. a, doceniam prace za 300 dolarow bo
moge za to kupic az 300 puszek fasolki, to jest 10 razy wiecej niz potrzebuje.


A: chodziles z fajna dziewczyna, zrezygnowales z planow, co Ty z tego masz?

b: pozbylem sie mechanizmow iluzji i zaprzeczen. teraz zyje w prawdzie i w
zgodzie z natura.


( zrodlo: New York Times, styczen 1990 z zapiskow z rozmow z Billem Gatesem,
najbiedniejszym czlowiekiem swiata, ktory w 1976 roku zrezygnowal ze studiow
i wstapil do AA)
Obserwuj wątek
    • zyg_zyg_zyg Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 23.02.07, 16:54
      Najbiedniejszym czlowiekiem swiata, powiadasz...
    • tenjaras Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 23.02.07, 19:42
      czy chcesz przez ten cytat powiedzieć, że warto skorzystać z AA i powrócić do
      normalnego życia? że to może być początkiem czegoś dobrego?
      • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 24.02.07, 16:28
      • addicted11 polecam 24.02.07, 16:32
        takze inne artykuly z tej strony

        jest i o alkoholizmie.

        jest tez o psychologach:

        bardzo ciekawe.

        w tresci m.in fragment : jak rozpoznac profesjonaliste, a tam:
        Jak rozpoznać profesjonalistę?

        • na wstępie informuje cię o wszystkich istotnych okolicznościach
        badania, w tym wyjaśnia, jaki jest jego cel, na czym będzie ono polegało i
        jakie będą jego skutki – zarówno te zamierzone, jak i uboczne (np. jeśli
        badanie przejściowo może pogorszyć twój nastrój, profesjonalista cię o tym
        uprzedzi);
        • wyjaśnia wszelkie twoje ewentualne wątpliwości, odpowiada na twoje pytania w
        sposób wyczerpujący i zrozumiały, absolutnie nie dając ci przy tym odczuć, że
        pytania są niemądre, a on nie ma czasu;

        • na początku pyta cię o zgodę na badanie i potem prosi o nią ponownie
        zawsze, gdy zamierza zrobić coś, czego wcześniej nie uzgodniliście;

        • w każdej fazie waszego kontaktu profesjonalista szanuje twoje wartości
        i akceptuje twoje uczucia, nie krytykuje cię i nie ocenia, czujesz się przy nim
        w porządku, mimo że aktualnie masz (być może) pewne kłopoty;


        • w żadnym etapie badania psycholog-profesjonalista nie daje ci do
        zrozumienia, że w istocie wie o tobie więcej, niż ci się zdaje, że ma jakieś
        tajemnicze źródła wiedzy, dysponuje niezwykłymi testami lub osobistymi
        zdolnościami, które pozwalają mu prześwietlać ludzkie dusze.




        Jeśli zapytasz profesjonalistę, na czym opiera swoje wnioski lub jaka jest
        wartość narzędzi diagnostycznych, które zastosował, zawsze udzieli ci
        wyczerpujących informacji, nie ukrywając słabych punktów przyjętego
        wnioskowania lub metody. Nie będzie też krytykował kolegów-psychologów,
        sugerując, że on sam jedynie potrafi dobrze diagnozować – zamiast tego wskaże
        ci naukowe podstawy (wiedzę teoretyczną, metody i techniki diagnostyczne) tego
        typu badań, prowadzonych przez różnych psychologów.



        Jak wielu terapeutow uzaleznien stosuje sie do tych zasad?


        szkoda slow.
    • addicted11 wniosek 24.02.07, 16:40
      po lekturze artykulu, a wczesniej wyczuwane intuicyjnie:

      czlowiek ma naturalna potrzebe decydowania o sobie, kierowania swym zyciem.

      ktos podsuwa mu odwrotna recepte- poddaj sie.

      taki ktos poddaje sie i wewnetrznie, podswiadomie jest bardzo nieszczesliwy.

      ale ze konwencja nakazuje i ze trudno przyznac sie do bledu- glosi, ze jest
      taki szczesliwy i spelniony.

      jest wewnetrznie zaklamany.


      Wg mnie wiekszosc Aowcow jest wewnetrznie zaklamana.

      zrezygnowali z ambitniejszych planow, nie deccyduja, nie kieruja, biora co
      przyjdzie,
      sa ofiarami losu po prostu

      i wg mnie sa nieszczesliwi, bo sa zaklamani i nawet o tym nie wiedza.

      sami siebie oszukuja, ze sa szczesliwi, ze maja "wszystko co potrzeba".
      tak jak pijak oszukuje sie, ze picie mu nie szkodzi.

      ten sam mechanizm.

      dlatego chyba w AA kladzie sie nacisk na calkowita abstynencje.

      Bo jak taki sfrustrowany z poupychanaymi z tylu glowy brakami sie napije
      to jak to mowia
      "pijany to szczery"
      wiec szczerze sobie pomysli to co naprawde mysli
      i wiu, na sznur.

      albo do psychiatryka, albo wiezienia albo gdzie tam.

      • aaugustw Re: A, co Ty na to... - 24.02.07, 18:00

        • aaugustw Re: A, co Ty na to... - Addi11 !? 24.02.07, 18:03
          na temat, ktory nam tu tak obszernie przytoczyles...!?
          A... ;-))

          (Ps. poprzedni mail wypadl mi z rak...) ;-))
          • rauchen Re: A, co Ty na to... - Addi11 !? 24.02.07, 22:39
            addi znow fajnie sie zrecenzjowal.
            Szczesliwy muzyk bez gitary - to nie byla rezygnacja, to bylo swiadome
            zaplanowanie zycia.
            Kolega mu podsunal plan, ze addi za duzo pije - poszedl addi do psychiatry.
            Ale ze addi ma zbyt ogromna potrzebe kierowania swoim zyciem - kupil wrescie te
            piwo, nie byle jakie, a gdzie tam, i wypil.
            Kiedy juz oplul kazdego psychiatre z prawa, z lewa, z boku i z przeskoku,
            znalazl recepte na to, jak rozpoznac profesjonaliste.
            Niestety teraz bedzie trudno takiego znalesc, bo teraz by musial addi niezle
            kark napiac gdyby jednak znalazl takiego ktory bylby w stanie mu pomoc, bo jak
            tu teraz wszystko odwowywac co sie napisalo.

            a w sumie to dobre ze addi tak martwi sie o moja szczesliwosc, tylko za
            przeproszeniem po kiego wyznacza mi moja szczesliwosc wg wlasnych kryterium?
            W mieszkaniu tez chcesz mi przeprowadzic renowacje wnetrza, bo w twoipm stylu
            bede sie czula lepiej?
            Nie, nie addi, ja z gory dziekuje.

            pozdrawiam jakby co, i naprawde prosze o niemarnowanie czasu skupiajac sie na
            mojej marnej osobie. Niczym sobie nie zasluzylam. Bo przeciez nie tym zem
            alkoholiczka na psychotropach :))))
            • addicted11 Re: A, co Ty na to... - Addi11 !? 26.02.07, 17:59
              rauchen napisała:

              > addi znow fajnie sie zrecenzjowal.
              > Szczesliwy muzyk bez gitary - to nie byla rezygnacja, to bylo swiadome
              > zaplanowanie zycia.
              > Kolega mu podsunal plan, ze addi za duzo pije - poszedl addi do psychiatry.
              > Ale ze addi ma zbyt ogromna potrzebe kierowania swoim zyciem - kupil wrescie
              te
              >
              > piwo, nie byle jakie, a gdzie tam, i wypil.
              > Kiedy juz oplul kazdego psychiatre z prawa, z lewa, z boku i z przeskoku,
              > znalazl recepte na to, jak rozpoznac profesjonaliste.
              > Niestety teraz bedzie trudno takiego znalesc, bo teraz by musial addi niezle
              > kark napiac gdyby jednak znalazl takiego ktory bylby w stanie mu pomoc, bo
              jak
              > tu teraz wszystko odwowywac co sie napisalo.


              I co, jaki wniosek?

              Poza kolejnym poejsciem do robienia ze mnie wariata?



              Wiesz co rauchen, jestes osoba kompletnie bez klasy i honoru.

              Nawet gitowcy, nie mowiac o dzentelmenach, maja pewne zaasady.
              Nie atakowac zza wegla, nie bic w plecy i poniezj pasa, nie kopac lezacego.

              ty masz wszelkie zasady gdzies.

              to sie nawyza brak przyzwoitosci i brak klasy.


              • addicted11 c.d. do rauchen 26.02.07, 18:14
                Swoj brak klasy pokazujesz nie pierwzy raz.
                Nie dyskutujesz z argumentami tylko atakujesz personalnie.
                Atakujesz bezceremonialnie i bez zadnych zahamowan.
                Wykorzystujesz perfidnie informacje, ktore ja podalem domniemujac dobra wole
                czytajacych.
                Na dodatek je wykoslawiasz, przeinaczasz lub zwyczajnie klamiesz.

                Probujesz mnie skompromitowac w wyjatkowo perfidny sposob.
                gardze taimi ludzmi.

                Przypominasz mi tych wszystkich prawicowych bojowkarzy opluwajacych Michnika i
                Kuronia i oskarzajacych ich o zdrade i wszystko co najgorsze.
                Kiedy byl czas walki oni siedzieli pochowani po norach a dzis krytykuja tych,
                ktorzy cos robili- a jezeli cos sie robi to sie czasem myli.

                Dzis krzycza jacy to oni sa madrzy, jak to oni by wszystko by lepiej zrobili.
                Rycerze bez skazy.
                JEdyna ich kwalifikacja to taka, ze nie pomylili sie bo nic nie zrobili.

                tak samo jest z Toba.

                Post o tym symboicznym Auguscie papierkowym i zaklamanytm i symbolicznym
                Addicted z krwi i kosci to tez Ty.

                Gdyby 2000 lat temu tlum kamienowal Addicted11 i gdyby Jezusz podszedl i
                rzekl "kto jest bez grzechu nichaj rzuci kamien".
                ty stalabys z wielkim glazem w reku przygpotowanym do rzutu i robila wielkie
                oczy.

                Jak to, ten okropny Addicted, ten psychol i nieudacznik, jak to, nie
                ukamienowac go?
                Ze co, przciez ja jestem w porzadku. Przeciez nic zlego nie rzobilam.

                Nie zawalilam planow o karierze muzycznej?

                Nie przegralam zycia nie robiac studiow?
                Przeciez moge zucic, przeciez ja jestem w porzadku!


                A Jezus przylozyl jej z liscia za bezczelnosc.

            • addicted11 a propo 26.02.07, 18:24
              Twoich klamstw.

              Mam gitare.
              mam gitare caly czas od 18 roku zycia bez dnia przerwy.

              Nagralem w zyciu dwie profesjonalne plyty.
              Pisalem do prasy muzycznej.

              Gralem w okolo 20 zespolach.

              to, ze czasm czuje sie wypalony albo ze czuje sie rozcarowany, bo nie utrzymuje
              sie z muzyki, ie upowaznia Cie do takich twierdzen.

              to, ze dzis nie utrzymuje sie z muzyki to nie jest efekt mojego nieudacznictwa,
              przynajmniej nie w glownej czesci, tylko taka jest rzeczywistosc- rynek
              muzyczny jest bardzo trudny i na 100 probujacych udaje sie kilku.
              znam bardzo wielu genialnych muzykow, ktorzy zarzucili regularne granie bo po
              prostu wejsc na rynek muzyczny jest niezwykle trudno.

              Robert gawlinski 10 lat gral za darmo lub doplacal do interesu zanim zostal
              gwiazda.
              Podobnie wiekszosc.

              Trzeba byc glupi jak but by kogos oskarzac o nieudacznictwo na podstawie tego,
              ze niezrealizowal marzen ktorych nie realizuje niemal nikt.

              gdyby moja ambicja bylo kopanie rowow i nie udaloby mi sie tego osiagnac to
              moglabys sie smiac.

              Ale wtedy musialabys sie chyba spojzec w lustro.

              Nie chce mis ie juz marnowac czasu na pisanie takich banalow.



              do Aniola Parysa:


              moze i jestem nudny.
              le jestem szczery i prawziwy.
              nie slodze nikomu i nie slodze Tobie.

              ze twierdze ciagle to samo to nie musi znaczyc ze nie czytam i nie slucham
              innych- po prostu moze pomsyl- nikto nie przekonal mnie, zaden argument mnie
              nie przekonal?

              Ze nikogo nie czytam?
              a przepraszam, artykul cytowalem to skad sie wzial?
              z czytania.

              klamstwo r'auchen" oplul psychologow.
              a przepraszm, czyj artykul cytowalem?
              psychologa.


              nie bede zmienial na sile pogladow aby udowadniac komus ze jestem elastyczny.
              mysle to co mysle, a ze mysle ciagle to samo to swiadczy raczej dobrze niz zle.

              moje poglady sa uzasadnonoe, bardzo czesto podpieram sie zrodlami i rozna
              wiedza a nie wlasnym widzimisie.

              jezeli ktos mnie lbui tpo fajnie ale nie pisze tu by mnie lubiano.
              pisze by forsowac swoje poglady na pewn sprawy.
              uwaam ze odklamanie pewnych rzeczy jest wazne.

              a eze pisze 100 razy to wiem, ale i 1000 razy bede pisal jezeli bedzie trzeba.



              • rauchen Re: a propo 26.02.07, 21:13
                nie czytasz, nie czytasz,
                nawet mnie nie czytasz,
                nie mowiac o tych "personalnych" glupotach ktore wypisujesz.
                Ja pisalam o psychiatrze, a to ze ty cytujesz psychologa, a ja dlatego klamie?
                A niby z czego rezygnuje ta wiekszosc alkoholikow z AA?
                Z zapicia sie na smierc?
                Przy czym nie mozna zapominac ze ty jestes niedorobiencem alkoholowym.
                To tyle po raz kolejny co do twojej Persnonalnosci.

                A teraz zajmiemy sie twoja powalajaca na nogi teoria, oczywiscie personalna, bo
                jakby inaczej.
                Napisales ze to AA zaleca abstynencje, zeby poskromic alkoholika, by prawdy nie
                mowil jak naprawde sie czuje w AA.
                Ty sam kurde na duposcisku przez rok siedziales bez alkoholu,
                wiec skoro odbierasz tych na abstynencji jako klamcow, to zes sam klamal przez
                rok.
                Ciekawe czy janu, eska, tranzyt, aniol i kilku jeszcze utrzymuje abstynencje bo
                imm AA nakazalo?
                A moze klamia ze sami trzezwieja, bo dopiero jak by sobie piwko wypili to by
                im sie na szczerosc wzielo, i wygarneli jakie to wujowe trzezwienie samemu, i
                ze chca do AA ale sie boja?
                Bo to mniej wiecej tak mozna odebrac twoja teorie.
                Powiem krotko, obiawiam sie ze to sa az dwie gowno prawda.W jednym watku tylko.
                • addicted11 Re: a propo 27.02.07, 15:49
                  rauchen napisała:

                  > nie czytasz, nie czytasz,
                  > nawet mnie nie czytasz,
                  > nie mowiac o tych "personalnych" glupotach ktore wypisujesz.
                  > Ja pisalam o psychiatrze, a to ze ty cytujesz psychologa, a ja dlatego klamie?


                  mylisz sie, czytam.
                  wiem, ze napisalas psychiatra a ja napisalem swiadomie psycholog.
                  w naszych dyskusjach to jeden pies a ja cytowalem artykul psycvhologa a nie
                  psychiatry akurat.


                  > A niby z czego rezygnuje ta wiekszosc alkoholikow z AA?
                  > Z zapicia sie na smierc?

                  o boze znowu to samo.
                  dobrze, z niczego nie rezygnuja i jak komus dobrze w AA to dobrze.
                  prosze tylko nie namawiac do tego nie rezygnowania z niczego w AA tych, ktorzy
                  chca z czegos zrezygnowac to znaczy chca zrezygnowac z uslug AA.jasne?

                  > Przy czym nie mozna zapominac ze ty jestes niedorobiencem alkoholowym.
                  > To tyle po raz kolejny co do twojej Persnonalnosci.

                  bez komentarza

                  >
                  > A teraz zajmiemy sie twoja powalajaca na nogi teoria, oczywiscie personalna,
                  bo
                  >
                  > jakby inaczej.
                  > Napisales ze to AA zaleca abstynencje, zeby poskromic alkoholika, by prawdy
                  nie
                  >
                  > mowil jak naprawde sie czuje w AA.


                  to byl akurat zart i prowokacja, i Ty i Aniol P. odebrali to jako jakas moja
                  powazna teorie naukowa.
                  To byl czarny zart oparty na staropolskim powiesxzenieu " jak ktos pijany to
                  szczery"
                  a powiedzenia maja to do siebie, ze skads sie biora.

                  wiec to nie teoria naukowa tylko teoria powiedzonka ludowego.


                  > Ty sam kurde na duposcisku przez rok siedziales bez alkoholu,


                  prosze wobec mnie nie uzywac pojec duposcisk, suchy kac, ogorek kiszony ip.


                  > wiec skoro odbierasz tych na abstynencji jako klamcow, to zes sam klamal
                  przez
                  > rok.


                  ?????

                  kogo oklamywalem przepraszam i w czym?
                  chyba Ciebie rauchen.


                  > Ciekawe czy janu, eska, tranzyt, aniol i kilku jeszcze utrzymuje abstynencje
                  bo
                  >
                  > imm AA nakazalo?
                  > A moze klamia ze sami trzezwieja, bo dopiero jak by sobie piwko wypili to by
                  > im sie na szczerosc wzielo, i wygarneli jakie to wujowe trzezwienie samemu, i
                  > ze chca do AA ale sie boja?
                  > Bo to mniej wiecej tak mozna odebrac twoja teorie.
                  > Powiem krotko, obiawiam sie ze to sa az dwie gowno prawda.W jednym watku tylko


                  no tak, mas zracje.

                  nie pisalem o oszukiwaniu sie dotyczacym pozytkow z trzezwienia.

                  pisalem o oszukiwaniu sie dotyczacym rzekomego awasnu spoleczengo po wejsciu do
                  AA.

                  oszukiwanie sie o ktore mi chodzilo- w aA- to w skrocie.
                  nawet jak gowno mam to uwazam ze to duzo.

                  i tyle.
                  • aaugustw Re: a propo 27.02.07, 16:47
                    addicted11 napisał:

                    > > rauchen napisała:
                    > > Ty sam kurde na duposcisku przez rok siedziales bez alkoholu,
                    >
                    > prosze wobec mnie nie uzywac pojec duposcisk, suchy kac, ogorek kiszony ip.
                    ____________________________________________________________________________.
                    Moja refleksja (i wspomnienia):
                    Wymienione wyzej pojecia poznalem po raz pierwszy, kiedy czytalem
                    wypowiedzi trzezwych juz alkoholikow, ktorym Wspolnota AA (Anonimowych
                    Alkoholikow) uratowala zycie. Opisywali oni tam swoje wspomnienia z
                    pierwszego okresu ich abstynencji...
                    Pamietam, jak mocno denerwowaly mnie wtedy takie "prymitywne" okreslenia
                    mojego stanu, w ktorym i ja sie wtedy znajdowalem...! ;-))
                    Duposcisk kojarzyl mi sie z pijakiem, ktory zaciska zeby i piesci, aby
                    udowodnic innym, ze nie musi pic alkoholu...
                    Suchy kac okreslal w dalszym ciagu mnie i moje zycie w stanie nietrzezwym,
                    mimo ze juz nie pilem...
                    A... ;-))
                    Ps. Ale to wszystko nic;
                    Wiecie, ze jeden z przyjaciol Billa (tez alkoholik), nazywal innych
                    alkoholikow "malpami"!?
      • aniolparys Augustowskie noce 24.02.07, 18:09
        addicted11 napisał:

        >
        > dlatego chyba w AA kladzie sie nacisk na calkowita abstynencje.
        >
        > Bo jak taki sfrustrowany z poupychanaymi z tylu glowy brakami sie napije
        > to jak to mowia
        > "pijany to szczery"
        > wiec szczerze sobie pomysli to co naprawde mysli
        > i wiu, na sznur.
        >
        > albo do psychiatryka, albo wiezienia albo gdzie tam.
        >

        Od rana chodzi za mną piosenka:

        "Augustowskie noce
        Nad brzegami drzemiące
        Noce parne, gorące
        Osłonięte przez mgłę

        Augustowskie noce
        Zatopione w jeziorach
        Niepoznane do wczoraj
        Odnalazły dziś mnie"

        Lubię Cię czytać Addi. Masz odwagę myśleć sam. Ale ostatnio czasami zdarza Ci
        się obniżyć loty. To z czym tak walczysz: stawiasz tezę i nic się nie liczy:
        racja musi być po Twojej stronie. Stajesz się wtedy taki, jak Ci, z którymi tak
        walczysz. Łatwy do przewidzenia. Z podejrzanej jakości argumentami. Jałowy i nudny.
        • aaugustw Re: Augustowskie noce 24.02.07, 18:24
          Slynny ocedzacz (czyt. oceniacz) - Aniolek znowu sie pojawil.
          Sprobuje ja raz napisac jego stylem...! ;-))
          ____________________________________________________________________.
          aniolparys napisał:

          > addicted11 napisał:
          > > dlatego chyba w AA kladzie sie nacisk na calkowita abstynencje...
          - - - - - - -
          > Lubię Cię czytać Addi. Masz odwagę myśleć sam.
          _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
          Szkoda, ze Bozia nie obdarzyla Ciebie ta zaleta, moze zauwazylbys
          wtedy, ze w AA nie kladzie sie "chyba" na calkowita abstynencje...
          _____________________________________________________________________.
          aniolparys napisał dalej (do Addi...11):
          > ...zdarza Ci się obniżyć loty. To z czym tak walczysz: stawiasz tezę
          i nic się nie liczy: racja musi być po Twojej stronie. Stajesz się wtedy
          Jałowy i nudny.
          - - - - - - - -
          Aniolku, jestes prawdziwym gigantem, ktory temu forum dodaje atrakcyjnosci
          i werwy zycia... - Ty myslisz... (szkoda, ze innymi glowami!) :-((
          A... ;-))
        • addicted11 jeszcze do AP 26.02.07, 18:29
          To z czym tak walczysz: stawiasz tezę i nic się nie liczy:
          > racja musi być po Twojej stronie. Stajesz się wtedy taki, jak Ci, z którymi
          tak
          > walczysz. Łatwy do przewidzenia. Z podejrzanej jakości argumentami. Jałowy i
          nu
          > dny.


          jrestem tylko czlowiekiem, przyznaje, czasem moze ulegam emocjom i wtedy jestem
          uwziety.

          moze dlatego, ze tak dziala druga strona?

          zlo dobrem zwyciezaj to nie na tym forum.

          gdybym byl kims innym bez skazyto oczywiscie napisalbym, ze zawsze pisze w 1005
          racjonalnie, zawze pisze z namyslem i zawsze mam racje.

          tak nie jest.

      • tenjaras Re: wniosek 24.02.07, 21:32
        addicted11 napisał:

        > Wg mnie wiekszosc Aowcow ...

        nie trzymaj z nimi, trzymaj z tą mniejszością, wybrańcami, którzy mogą pomóc Ci
        osiągać Twoje cele

        podczas lektury tych cytatów przypomniałem sobie jak sam szukałem wszędzie
        inspiracji tylko nie w AA, aż pech chciał zajrzałem do tej ... Wiekiej Księgi

        okazało się, że tam jest to samo tylko do alkoholika i miałem ułatwione
        zadanie, już ktoś wyselekcjonował informację, zaoszczędził mi kupę roboty,
        pomogło mi to wydostać się na powierzchnię z alkoholowego otumanienia, pierwsze
        Kroki mówią o poddaniu, bo trzeba przyjąć prawdę, że jest się chorym
        nieuleczalnie na alkoholizm, specyficzne uczulenie na alkohol, przez które
        zawsze się alkoholik upije, w tej dziedzinie nie ma trzeciej drogi, albo się
        jest alkoholikiem, albo nie, albo się utraciło kontrolę nad ilością spożywanego
        alkoholu, albo nie, każdy sam o tym decyduje i o tym co ze swoją wiedzą zrobi,
        ale tylko przez poddanie i przyjęcie tej informacji alkoholik może się uwolnić,
        dopóki nie wierzy w utratę kontroli będzie w sidłach alkoholu

        następne Kroki pomagają nam poznać samych siebie, skąd pochodzą nasze reakcje,
        czym się kierujemy i po co, wielu z nas wcześniej tego wogóle nie robiła i
        proces ten (u mnie w wieku 30kilku lat) bywa bardzo bolesnym doświadczeniem,
        ale nie uwłaczającym, wręcz poznałem swoje wszystkie strony i wiem, które cechy
        charakteru do czego mi służą, jak podchodzić do nowych celów życiowych, co w
        sobie pobudzać by być szczęsliwszym

        wtedy warto rozliczyć się ze światem, żeby nic już nie ściągało wstecz, bo
        przed nami otwiera się całkowicie nowe życie, coś zupełnie innego, na co nawet
        nie potrafimy się przygotować, bo to przerasta nawet najśmielsze marzenia -
        wystarczy popytać ludzi z dłuższą, trwała abstynencją, którzy wyszli z
        alkoholowego piekła

        i wtedy zaczyna się zwyczajny dzień codzienny wybrańca losu, Boga, umiejętnego -
        zwał jak zwał

        codzienne przyjżenie się sobie, coś na co nie było czasu ani ochoty w pijackim
        okresie (Krok 10), mając na uwadze, że to co najważniejsze dopiero przyjdzie
        (11 Krok) i pamiętając, żeby nie wychylać się w obszarach, których nie znamy,
        bo już nie musimy być wszechwiedzący, wystarczy być dobrym w tym, w czym
        jesteśmy dobrzy (12 Krok)

        AA to początek, w pierwszym cytacie to przytoczyłeś, o ile się pokapowałem
        cytat dotyczył bogatego faceta, który zanim do tego doszedł, najpierw
        powściągnął swoje ego do naturalnego poziomu korzystając z tego co oferuje AA,
        a potem zrobił swoje, bo gdyby pozostał pijany nie miałby takiej szansy...
        • tranzyt80 Re: wniosek 24.02.07, 22:38
          chyba wiesz,co piszesz...
          ciagle jednak zapomnisz na koniec dodac ta DROBNOSTKE ;)
          czyli OSTRZEZENIE,
          ze AA to tez
          jak Homonto na Karku,uwiera bardzo,do tego dochodzi lazenie w kolko na
          spotkania,jak KIERACIE,do konca twego zycia,
          raz tam na powaznie wejdziesz,ucieczki nie ma,juz nie wyjdziesz,
          skazujesz sie na lazenie do konca zycia.Amen.
          • rauchen Re: wniosek 24.02.07, 22:43
            tranzyt,
            mnie moja trzezwosc pod zadnym wzgledem nie uwiera.
            Homonto na szyi mialam gdy jak w kieracie lecialam o tej porze do nocnego po
            kolejny zapas, zeby przezyc do rana.
            • tranzyt80 Re: wniosek 24.02.07, 23:11
              wiem,wiem...Ty z tych,z kieratu w kierat,co wniebowzieta;)
              Wielka Szkoda,a Szczesliwia-mowisz ?...ta prawde podejrzanie czesto powtarzasz
              • rauchen Re: wniosek 25.02.07, 09:54
                rozmyslaniem nad tym jak bardzo czuje sie nieszczesliwa zajmuja sie co
                poniektorzy, wiec jakoby po wejsciu na forum na gotowca mam wypisane powody dla
                ktorych ponoc jestem nieszczesliwa.
                przyjde, odfajkuje, i juz nie musze sie zastanawiac nad wlasnym nieszczesciem.
                Wlasciwie mozesz do mnie mowic SZEFIE, skoro dla mnie pracujesz :)
            • havana06 Re: wniosek 24.02.07, 23:20
              Wiem kto wrócił. Czy się mylę? Nie było mnie długo i jeszcze trochę nie będzie.

              Rauchen, za Twoje niepalenie trzymam kciuki.
              Ja , o jestem dopiero na prawdziwym "odwyku". Nawet od Was.
              To ostatnie świadomie i z własnej woli.
              Nie mniej serdecznie pozdrawiam.
              havana
          • tenjaras Re: wniosek 25.02.07, 08:39
            czy temu facetowi z Twojej pierwszej tu opowieści uwiera to homonto?

            ja do AA nie chodzę z musu, a z wdzięczności, z musu piłem

            to nie jest tak, że nie ma ucieczki z AA, jest, to każdego indywidualna sprawa
            co ze sobą robi, alkohol dla nas, ludzi, którymi już kiedyś zawładną
            absolutnie, zawsze będzie czymś szczególnym, więc na pierwszym miejscu stawiamy
            trzeźwość, niekoniecznie samą w sobie abstynencję, ale rozwój osobisty

            moja obecność na mityngach polega na tym, że jestem tu gdzie był ktoś wtedy,
            kiedy szukałem pomocy, osobiście już bardzo dobrze wiem, że mam nie pić i jak
            to robić i mówię to innym

            ci, którzy korzystają z moich doświadczeń na tym polu, pomagają mi udoskonalać
            moje sposoby, klarować to, co naprawdę działa i odsiewać plewy

            tu bardziej chodzi o mentalne odejście, jeśli kiedykolwiek powiem, że AA nie
            działa to wyprę się tego co tam sie nauczyłem o alkoholiźmie - co mi wtedy
            pozostanie?

            być może kiedyś będę, jak wielu moich znajomych, "chadzał" na mityngi, ale
            teraz jestem raz na tydzień na "mojej" grupie i czasem "gościnnie" na innych,
            na mojej się udzielam, na gościnnych występuję ;-) podobnie jak tu :-P
            • rauchen Re: wniosek 25.02.07, 09:51
              ciekawe ze o nalozonym na AA-owcow homonncie najwieksze pojecie maja ci, ktorzy
              sami nakladaja sobie homonto rozmyslania o tym jak bardzo AA-owcy czuja sie
              nieszczesliwy.
              Rozwoj osobisty - rozwijanie ideii jak bardzo AA-owiec czuje sie nieszczesliwy,
              nawet jak twierdzi AA-owiec ze tak nie jest.
              • baasil Re: prawo... 27.02.07, 18:10
                Jeżeli wierzysz,że Ci się uda,i wierzysz,że Ci się nie uda,to będziesz miał
                rację.
                • addicted11 Re: prawo... 27.02.07, 18:35
                  nie obchodzi mnie czy pojecia duposcisk,suchy kac czy ogorek kiszony sa
                  prostackie czy gornolotne.
                  nie razi moich ambicji uzywanie prostych metafor.

                  to co mnie zenuje w tych pojeciach to ich wszechobecnosc, rzekoma uniwersalnosc
                  a takze takie najgorsze z moliwych polaczenie- sa to takie "niby na luzie"
                  powiedzonka co to sa niby bardzo glebokie w tresci.

                  takie troche "jajca" takich super fajnych ludzikow, takich cool alkoholikow,
                  ktorzy tu oczkiem mrugna ale w og9le to powazna smiertelna choroba.


                  w takim kontekscie te pojecia dla mnie sa po prostu zenujace.



                  wspominanie w kazdym poscie zwrotu "AA uratowalo mi zycie" przez wszelkie
                  przypadki oddaje dokladnie to, o czym mowie i co mnie razi, smieszy i denerwuje
                  jednoczesnie.

                  CZyli wracam do punktu wyjscia i do problemu, dla ktorego wszedlem ponownie na
                  to forum.

                  gadki o ratowaniu zycia stwarzaja wykoslawiona optyke i odbior rzeczywistosci,
                  dzieki ktorym mozliwe jest potem to o czym pisalem- pieprzenie o wielkim
                  szczesciu i wielkich osiagnieciach, wielkiej radosci i wielkim spelnieniu
                  kogos, kto siedzie na przyslowiowejrencie, nic nie robi, nie jest ani troche
                  tworczy- czyli nic nie ma i nic nei znaczy tak naprawde.

                  wyolbrzymienie znaczenia "trzezwosci" i "ratowania zycia" powoduje, ze wielu
                  alkoholikow jest juz tak spelnionych samym faktem ze nie pija, ze juz nic nie
                  musza robic, tylko "trzezwiec".

                  Wg mnie oczywistoscia jest, ze jezeli ktos nie pije to ma wiecej czasu i
                  mozliwosci na rozwoj i poprawe losu

                  ale to jest tylko potencjal.

                  wg mnie AA zabija ten potencjal.
                  Sprowadza trzezwienie do lazenia po mityngach i czytania lektur i zycia w
                  swiecie iluzji, w ktorej nic nie robienie, zahamowanie w rozwoju i myslenie wg
                  udeptanych sciezek traktuje sie jako norme albo wrecz wzor.

                  Tak, kazdy moze zauwazyc, ze ja Addicted przeginam w 2 strone- mam zbyt duze
                  wymagania i zbyt wielkie oczekiwania czy ambicje, co czyni mnie nieszcesliwym.

                  Ale rauchen, wole byc niespelnionym i nieszczesliwym niespelnionym muzykiem
                  niz spelnionym nierobem i pozeraczem kielbasy.

                  To jest dla mnie bardziej ludzkie.

                  Szczescie nie jest wartoscia absolutna.
                  zycie nie jest wartoscia absolutna.

                  wmawianie sobie szczescia by wiesc marny zywot to samooszustwo i zbrodnia na
                  godnosci Homo sapiens.

                  Homosapiens ma myslec, czuc, tworzyc, dzialac, krytykowac, rozmawiac- tym sie
                  rozni od zwierzat.

                  Jezeli uda mu sie czynic to i byc zarazem szczesliwym- to super, pieknie, ideal.

                  Ale jezeli chce byc tylko "szczesliwym" i w imie posiadania szczesliwej duszy
                  wyrzeka sie atrybutow czlowieczesntwa- to nie dla mnie, dziekuje, postoje.

                  Taki przyklad: jezeli mieszkam w obskurnej ruderze to mam cztery wyjscia: czuc
                  sie nieszczesliwy ze jest obskurna i pomalowac ja na inny kolor (opcja
                  idealna); czuc sie nieszczesliwy i nic nie zrobic (opcja pijacy alkoholik),
                  czuc sie szczesliwy i nic nie zrobic (opcja AA) lub czuc sie szczesliwym i
                  pomalowac ( opcja nierealna).

                  W AA pijacy alkoholik z opcji 2 wchodzi w opcje 3 zamiast w opcje 1.

                  taka jest moja opinia.





                  • addicted11 Re: prawo... 27.02.07, 18:41
                    widzialem na mityngach takich modeli, co to krzyczeli, ze maja wynaturzone
                    instynktu seksu i prestizu ( doslownie)
                    a potem okazywalo sie, ze sa bezrobotni i na rencie, zyja samotnie i nie maja
                    nic.
                    taki mi prestiz i seks.

                    inni po 10 latach ciagle czuja sie szczesliwi, ze nie napili sie z rana i to im
                    wystarczy z listy osiagniec na caly dzien.

                    zeby chociaz chodzili na basen, na silownie chociaz chociaz.

                    zeby chociaz do kina na film amerykanski dobry amerykanski.

                    ale nie, na mityng i chwalic sie " nie pije 10 lat".

                    przeciez to jest smieszne.

                    nie lekcewaze faku, ze jak ktos mial naprawde ostre jazdy z chlaniem i wyszedl
                    to czuje sie szczesliwy jakbu si na nowo nardzodzil.
                    ale na Boga, nie przez 10 albo i 30 lat!

                    sport, muzyka, literatura, kino, teatr, nawet majsterkowanie- propozycje na
                    dzien dzisiejszy.

                    na jutro- stworzyc cos samemu. moze miniatura filmowa?




                    • baasil Re: oczywiście... 27.02.07, 18:58
                      wystarczy kliknąć,którykolwiek praktycznie wątek na tym forum,by dostrzec
                      zjawisko,które nazywam "opętanie trzeźwością".
                      • baasil Re: a co do reszty.... 27.02.07, 19:08
                        - Twój umysł jest narzędziem,którego możesz używać w dowolnie wybrany sposób.
                        - myśl jest tylko myślą i zawsze można ją zmienić.
                        - Każdy z nas jest w stu procentach odpowiedzialny za wszystko,co go w życiu
                        spotyka.
                    • aaugustw Re: prawo... 27.02.07, 19:02
                      addicted11 napisał:

                      Bla, bla, bla...
                      ______________________________________________.

                      Gdybys byl alkoholikiem, spiewalbys inaczej...!
                      A...
                  • aaugustw Re: prawo... 27.02.07, 19:00
                    addicted11 napisał:

                    > ...wspominanie w kazdym poscie zwrotu "AA uratowalo mi zycie"...
                    _________________________________________________________________.

                    Mnie osobiscie Wspolnota AA (Anonimowych Alkoholikow) uratowala
                    i... ratuje dalej moje zycie!
                    A... ;-))
                  • tenjaras Re: prawo... 27.02.07, 20:12
                    addicted11 napisał:

                    > Ale jezeli chce byc tylko "szczesliwym" i w imie posiadania szczesliwej duszy
                    > wyrzeka sie atrybutow czlowieczesntwa- to nie dla mnie, dziekuje, postoje.
                    >
                    > Taki przyklad: jezeli mieszkam w obskurnej ruderze to mam cztery wyjscia:
                    czuc
                    > sie nieszczesliwy ze jest obskurna i pomalowac ja na inny kolor (opcja
                    > idealna); czuc sie nieszczesliwy i nic nie zrobic (opcja pijacy alkoholik),
                    > czuc sie szczesliwy i nic nie zrobic (opcja AA) lub czuc sie szczesliwym i
                    > pomalowac ( opcja nierealna).
                    >
                    > W AA pijacy alkoholik z opcji 2 wchodzi w opcje 3 zamiast w opcje 1.
                    >
                    > taka jest moja opinia.

                    a który to Krok zdrowienia z alkoholizmu proponowany przez AA?
                    a może Tobie nie chodzi o AA, tylko o kilka osób, które tam spotkałeś?

                    masz w sobie dużo żalu, poczekaj jeszcze trochę, pewnie przed upałami gines
                    potanieje...
                    • janulodz Re: prawo... 27.02.07, 20:43
                      tenjaras napisał:
                      masz w sobie dużo żalu, poczekaj jeszcze trochę, pewnie przed upałami gines
                      potanieje...

                      Wiesz Jaras , pomyliłem się w stosunku do ciebie, ty jesteś bardzo malutki człowieczek. Argument godny niezłomnego AAowca.
                      Pomógł alkoholik alkoholikowi. Pocieszył, jak umiał. Alkohol potanieje. Będziesz mógł się napić i będziemy cię mieć z głowy. Wstyd.
                      • aniolparys Re: prawo... 27.02.07, 21:24
                        Pełniej tą postawę wyraża myśl Augusta numer 60 z mojego zbiorku. Pomyślana
                        szczerze i w sposób kompletny.
                        Jest to jedna z paskudniejszych myśli.
                        • aaugustw Re: prawo... 28.02.07, 17:26
                          aniolparys napisał:

                          > Pełniej tą postawę wyraża myśl Augusta numer 60 z mojego zbiorku. Pomyślana
                          > szczerze i w sposób kompletny.
                          > Jest to jedna z paskudniejszych myśli.
                          _______________________________________.
                          Nie wiem o co chodzi, ale widze, ze jak
                          dalej bedziesz sie wlokl za mna jak ten
                          przyslowiowy "smrod po gaciach", to mysli
                          moje sie jeszcze bardziej zaostrza Aniolku...!
                          A...
                      • tenjaras Re: prawo... 27.02.07, 21:50
                        janulodz napisał:

                        > Argument godny niezłomnego AAowca.
                        > Pomógł alkoholik alkoholikowi. Pocieszył, jak umiał. Alkohol potanieje.
                        > Będziesz mógł się napić i będziemy cię mieć z głowy. Wstyd.

                        może i wstyd, ale najważniejsze żeby nie dziś...
                        • janulodz Re: prawo... 27.02.07, 22:08
                          A jakbyś tak powiedział sorry, zagalopowałem się. Też jestem tylko człowiekiem.
                          • addicted11 Re: prawo... 28.02.07, 12:29
                            taaa....

                            to sie nazywa skromnosc i pokora,
                            TenJaras nieco zlosliwie "przewiduje", ze niska cena ginesa moze mnie
                            zainteresowac.
                            tym samym zaklada, ze jego samego nie zainteresuje.


                            Sorry nie powie, nie widzialem jeszcze na tym forum Ten Jaras czy wielu innych
                            piewcow pokory i nauczycieli cnot zyciowych
                            powiedzieli kiedykolwiek
                            "nie wiem, nie znam sie, nie rozumiem, nie umiem, zle zrobilem, pomylilem sie".

                            Jezeli pisza nie rozumiem czy nie wiem to tylko w odniesienu do Sil Wyzszych
                            itp.
                            tak, aby wygladalo ze jednak " ta pokora gdzies tam jest".
                            ale tu na ziemi zjedli wsie rozumy.

                            hehe
                            gines potanieje.
                            a strongbow tez, moze wiesz?
                            i jeszcze czy potanieje Bols?






                            • tranzyt80 Re: prawo... 28.02.07, 12:45
                              > gines potanieje.
                              > a strongbow tez, moze wiesz?
                              > i jeszcze czy potanieje Bols?

                              -sok greipfrutowy,ananasy,sledzie i ogorki malosolne...na pewno NIE!
                              piwo puszkowe...TAK! :)
                              • addicted11 Re: prawo... 28.02.07, 17:18
                                powinni wprowadzic akcyze na mityngowa herbate.
                                to w koncu dobro substytucyjne:)
                                • tranzyt80 Re: prawo... 28.02.07, 21:40
                                  moze dowalac eksalkoholikom,dzienny podatek za trzezwosc,budzet przeciez
                                  traci ;)
                                  strach pomyslec,gdyby tak sto tysiecy alko nagle doznalo "oswiecenia" i
                                  przestalo pic,
                                  fyr,fry w mozgach...i nagle nie kupuja,stracili smak,na biala i kolorowa,piwsko
                                  i winsko,nawet czekoladki z rumem plus piwo mocnobezalkoholowe fuj,:P,
                                  i zlopia ci tylko kranowke,
                                  coz za tragedia dla rzadu,forsa dawno rozdysponowana,a tu masz,babo placek,
                                  finansowy loch w budzecie powieksza sie szybciej jak ozonowy,
                                  i nici tez z blyskawiczna splata tych 65 mld$,mimo ze lisek myslal,ze jest juz
                                  w ogrodku ;)




                            • aaugustw Re: prawo... 28.02.07, 17:31
                              addicted11 napisał:
                              > to sie nazywa skromnosc i pokora,
                              > ...ze niska cena ginesa moze mnie
                              > zainteresowac.
                              __________________________________.
                              Twoj (i Janu...) to wybor... -
                              smacznego i ja Wam zycze...!
                              A... ;-))
                            • tenjaras Re: prawo... 01.03.07, 10:27
                              jak nie mam nic do powiedzenia w jakimś temacie to nie mam
                              nawet, że nie mam nic do powiedzenia w temacie
                              • addicted11 Re: prawo... 01.03.07, 12:34
                                he, wiedzialem ze nie przyzna sie do bledu.

                                chyba nie chodzi o to, ze nie mozesz sobie zazartowac ze mnie,
                                chodzi o hipokyzje.
                                ale dobra tam.

                                rauchen, dziekuje za upomnienie.
                                popelnilem wielki blad.
                                prepraszam.
                                powinienem byl napisac przez da n.

                                tym samym upadl mit o inteligentnym szlachciu Addim.
                                okazalo sie ze to prostak spod sklepu.

                                nie, inaczej.

                                upat mit o inteligetnym Addim, okazalo, sie rze to rzul z pod sklepu.

                                niech buk bendzie z tobo.

                          • aaugustw Re: prawo... 28.02.07, 17:29
                            janulodz napisał:

                            > A jakbyś tak powiedział sorry, zagalopowałem się.
                            Też jestem tylko człowiekiem.
                            _________________________________________________.
                            Najpierw zacznij od siebie...
                            A...
                          • tenjaras Re: prawo... 01.03.07, 10:21
                            janulodz napisał:

                            > A jakbyś tak powiedział sorry, zagalopowałem się. Też jestem tylko
                            człowiekiem.

                            nie zagalopowałem się, nie mam za co Ciebie przepraszać, raz, że moje słowa nie
                            dotyczyły Ciebie, a addi nie potrzebuje tatusia, a dwa, już wielokrotnie
                            prosiłem - nie urabiaj mnie na swój strój, nie jestem i nie mam ochoty być
                            takim jak sobie tego życzysz, pisz sobie co chcesz bo to Twoje palce, ale na
                            mnie nie licz, będę pisał od siebie i o swoim doświadczeniu

                            nie interesuje mnie co o mnie myślisz, to tylko Twoja sprawa i Twój czas
                      • aaugustw Re: prawo... 28.02.07, 17:22
                        janulodz napisał:

                        > Pomógł alkoholik alkoholikowi. Pocieszył, jak umiał. Alkohol potanieje.
                        Będzies
                        > z mógł się napić i będziemy cię mieć z głowy. Wstyd.
                        _____________________________________________________.
                        A czego wstyd...!? - Ty tez mozesz sie napic i bedziem
                        mieli Cie z glowy...! ;-))
                        Powiedz lepiej, co zrobiles dla tego chorego czlowieka?
                        A...
    • e4ska Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 28.02.07, 13:54
      Żeby aby royal nie podrożał:((((((((((((((((
      • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 28.02.07, 17:17
        ja tam akurat royalu nie pilem, za cienki w uszach bylem, wolalem wina za 2.70,
        ich juz sie nie oplaca i tak pic od dawna. to juz tylko dla koneserow.

        teraz najlepiej opyla sie walic browce z Zabki lub Biedronki

        ( a propo- luzne skojarzenie
        slowa Augusta : "AA uratowalo mi zycie i codziennie ratuje"-


        Biedronka- codzieeeennie, niskie cenyyyy!)


        tak mi sie przypomnialo- jak TJ napisal "ginesa" to z poczatku myslalem, ze to
        jakies slangowe meliniarskie okreslenie ginu (dzinu).
        potem skojarzylem, ze nie, zetu przeciez ktos mi ciagle morde snoba robi w
        najlepsze i ze to chodzilo o te eksluzywne zarezerwowane tylko dla osob z 3
        progu podatkowego i z 4 pokolen szlachty piwo guiness.



        • rauchen Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 28.02.07, 21:42
          juz tak nie udawaj ze wiesz jak sie pisze gines,
          bo i tak jedno "n" zgubiles.
        • tenjaras Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 01.03.07, 10:13
          addi - po prostu przypomniałem sobie, że to piwo piłeś w swoim eksperymencie,
          to nie był mój, tylko Twój pomysł na rzeczywistość, a ja nie piłem ciemnych
          piw, bo mój żołądek już nie wyrabiał przy ciężkich płynach, zwykłe jasne
          sprawiało mi kłopoty, ale nie wierzyłem, że nie muszę przez nie przechodzić by
          poczuć się dobrze, mocne piwa też mnie przerastały

          teraz już takie dylematy mnie nie dotyczą, jednak pamiętam do czego się
          doprowadziłem pijąc i już tak żyć nie chcę, a skoro każda ilość alkoholu jest
          zagrożeniem, że może to wszystko wrócić, to pierdziele ruszać, bo to tak samo
          jak z wkładaniem ręki do ognia i wiary, że tym razem się nie poparzę

          wspomniałem o sezonowej obniżce cen na piwo, żebyś narazie poluzował żyłkę w
          mózgu i zajął jakąś ważniejszą, bierzącą sprawą, zwłaszcza taką,którą próbujesz
          odwlec, zaglądając na to forum w poszukiwaniu dobrego nastroju i
          usprawiedliwień do nicnierobienia

          a jeśli nie potrafisz samodzielnie to pozwól sobie pomóc lub tkwij w miejscu

          jesteś wolnym człowiekiem?
          • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 01.03.07, 12:39
            Nie wiem Jaras o jakim nicnierobieniu mowisz, ale ja bardzo ciezko pracuje w
            fabryce od 4 miesiecy.

            Ty ile godzin w tygodniu pracujesz?

            Codziennie ucze sie jezyka.
            Ucze sie teorii muzyki ( ostatnio ostro jade po sprawach nagrywania muzyki i
            dzwieku).

            Kupilem ostatnio 2 instrumenty muzyczne.
            ogladam zalegle filmy Woody Allena ( tak Rauchen, wyjatkowo mnie nudza, ale
            ogladam bo tak wypada, przeciez jestem snopkiem, osobiscie wole Mi jak milosc
            ale w Albionie nie leca).

            Ja wiem, czy nic nie robie?

            czytam sporo m.in. czytam tez sporo literaruy z zakresu psychologii i
            psychiatrii.

            A teraz tenJaras kolej na ciebie.
            wylkiczaj co robisz.
            pomijajac mityngi i "trzezwienie".

            pewnie nic
            ( to juz przyznaje zlosliwosc)




            • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 01.03.07, 16:49
              addicted11 napisał:
              > A teraz tenJaras kolej na ciebie.
              > wylkiczaj co robisz.
              > pomijajac mityngi i "trzezwienie".
              _____________________________________________.
              Przypomniales mi maila, ktory pisales do mnie,
              a ja zapomnialem wtedy odpisac...
              (jak na alkoholika, mam dobra jeszcze pamiec!)
              Otoz, jezeli chodzi o mnie to ja mam zaliczonych
              wiecej lat pracy do emerytury, anizeli Ty zyjesz.
              Na basen (i do sauny) ostatnio nie chodzilem, bo
              bylem przeziebiony...
              A...
              Ps. Gra na gitarze i czytanie literatury z zakresu
              psychologii i psychiatrii, nie zaliczam do pracy...!
              • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 01.03.07, 19:10
                aaugustw napisał:


                > Otoz, jezeli chodzi o mnie to ja mam zaliczonych
                > wiecej lat pracy do emerytury, anizeli Ty zyjesz.


                co z tego, ze zaliczonych.
                mnie obchodzi to co teraz, a nie to co kiedys.
                zrezta lata do emerytury zaliczales gdy piles

                > Na basen (i do sauny) ostatnio nie chodzilem, bo
                > bylem przeziebiony...
                > A...
                > Ps. Gra na gitarze i czytanie literatury z zakresu
                > psychologii i psychiatrii, nie zaliczam do pracy...!

                a trzymanie ie za rece na mityngu tak?

                uderzanie strun i akordow to wiekszy ruch reki niz trzymanie jej przez czas
                Modlitwy w jednej pozycji.


                tak ogolnie- wykrety Panie, wykrety.
                zacznijmy od tego, ze to nie ja rozliczam innych z "robienia" tylko sie bronie.

                mnie tam nie obchodzi, chcesz to mozez i lezec na rencie ( oby nie z tego ZUSU
                gdzie ja podatki place)

                ale jezeli kogo pytaz co robi to sam swiec przykladem.





                • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 01.03.07, 20:04
                  addicted11 napisał:
                  > mnie obchodzi to co teraz, a nie to co kiedys.
                  - - - - - - - - - - - -
                  Teraz delektuje sie owocami z drzewek posadzonych w przeszlosci...!
                  __________________________________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > zrezta lata do emerytury zaliczales gdy piles
                  - - - - - - - - - - - - -
                  Nie wszystkie lata, choc wiekszosc z nich.
                  Nie mysl, ze bylo to wtedy latwe i proste.
                  _________________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > a trzymanie ie za rece na mityngu tak?
                  - - - - - - - - -
                  Tez nie uwazam tego za prace, lecz za przyjemnosc,
                  ktora zwiazana jest z rozwojem duchowym na Mityngu Anonimowych Alkoholikow...!
                  __________________________________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > uderzanie strun i akordow to wiekszy ruch reki niz
                  trzymanie jej przez czas Modlitwy w jednej pozycji.
                  - - - - - - - - - - - - - -
                  Znam to z czasow kawalerskich...! ;-))
                  _________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > ...mnie tam nie obchodzi, chcesz to mozez i lezec na rencie
                  ( oby nie z tego ZUSU gdzie ja podatki place)
                  - - - - - - - - - -
                  Czemu ciagle mi zle zyczysz...!?
                  Gdybym bral rente z tego ZUSU gdzie Ty podatki placisz,
                  cienko bym dzisiaj spiewal...!
                  ______________________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > ale jezeli kogo pytaz co robi to sam swiec przykladem.
                  - - - - - - - - - - - -
                  Addi, toz to ja sie teraz bronilem...!
                  A co powiesz o tych bezrobotnych milionerach...!?
                  Czy wiesz, ze w Programie duchowym AA leza wieksze bogactwa...!?
                  A... ;-))
                  Ps. "Proletariusze wszystkich krajow wstydzcie sie".
                  "Praca uszlachetnia, odwrotny przypadek nie jest znany".
                  Kto to powiedzial: "Nie sieja, nie orza, a zbieraja"? ;-))
                  • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 01.03.07, 21:36
                    August napisal:
                    ... bla bla bla

                    :):):)
            • tenjaras Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 01.03.07, 21:47
              addicted11 napisał:

              > Nie wiem Jaras o jakim nicnierobieniu mowisz, ale ja bardzo ciezko pracuje w
              > fabryce od 4 miesiecy.

              zapytałem tylko czy jesteś wolnym człowiekiem

              a jeśli czytasz książki psychologiczne to możesz się tam dowiedzieć, że nadmiar
              obowiązków może być tylko ucieczką do zasadniczych problemów życiowych, które
              Cię dręczą, życzę uwagi i wytrwałości w lekturze :-)
              • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 01.03.07, 22:08
                czy jetem wolnym czlowiekiem?

                pewnie ze nie.

                swiat mnie zniewala.

                daze do wolnosci- tak byl to ujal.


                a propo tego nadmiaru to juz mam szczerze mowiac dosyc interpretowania
                wszystkiego po psychologicznemu.

                pluje na asfalt- to objaw nie pluje- tez objaw
                wzytko objaw a na koncu i tak wychodzi ze alkoholik.
                po co mi takie wianki.
                • tenjaras Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 01.03.07, 22:27
                  addicted11 napisał:

                  > daze do wolnosci- tak byl to ujal.

                  życzę wytrwałości :-)

                  mi w tym dążeniu pomaga mój alkoholizm, jest motywacją do zmian w życiu, a pech
                  chce, że najlepszym sposobem na alkoholizm jest rozwój osobisty, duchowy, a
                  więc poszukiwanie wolności właśnie ;-) bo tak to pojmuję

                  i choć zdaję sobię sprawę, że do doskonałości mi jeszcze daleko i nawet jej nie
                  osiągnę, to mówię o sobie teraz - jestem wolnym człowiekiem - a mam na myśli,
                  że tak jak na dziś potrafię i jestem gotów przyjąć

                  uwalniam się z zależności od świata, staję się uczciwym wobec siebie samego,
                  czerpię to, co mi pomaga i dobrze mi ze sobą samym

                  wiem też, że to co już osiągnąłem, to dopiero początek...
                  • janulodz Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 02.03.07, 21:38
                    Jaras napisał:
                    czerpię to, co mi pomaga i dobrze mi ze sobą samym

                    Ja tam mam żonę
                    • janulodz Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 02.03.07, 23:34
                      To oczywiście był żart Jarasie w odpowiedzi na Twoje prawdy objawione. To co Ty od jakiegoś czasu piszesz ja, Eska, Parys pisaliśmy juz dawno. O wolności, postrzeganiu siebie, dobrym samopoczuciu, radosci z pozbycia sie przymusu wiecznego nadużywania, niesienia pomocy, po prostu bycia człowiekiem.
                      TYLKO MY NIE DOKŁADAMY DO TEGO IDEOLOGII.
                      OSIĄGNĘLIŚMY TO SAMI.

                      Fajnie jest niepić
                      • tenjaras Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 12:56
                        czy to oznacza, janulodz, że jesteśmy na tej samej drodze? mi nie chodzi o
                        głoszenie jakiejś ideologii - AA to trwanie w trzeźwości i pomaganie w
                        osiąganiu jej innym, jeśli to jest ideologia to wtedy tak... ale generalnie mam
                        alergię na ideologię i czasem reaguję alergicznie na tych, którzy mi ideologię
                        przypisują, głównie robiąc to z własnego lenistwa do zobaczenia czy się nie mylą

                        dla mnie AA to postawa życiowa, a nie sposób na życie, tą postawę przekładam na
                        kolejne aspekty mojego życia, uczę się od innych jak "coś tam" robić, a potem
                        pomagam innym w tej dziedzinie, nie odwrotnie

                        używałem tu głównie odniesień do AA ponieważ widziałem, że robicie tu dokładnie
                        to samo i bezsensem wydawało mi się wypieranie się tego, wyszło na to, że
                        włożyliście mnie do jakiejś szuflady własnych wyobrażeń i oskarżacie mnie o to,
                        że tam siedzę i robię to co wy myślicie, że robię, trudno w takich warunkach
                        się bronić skoro nawet nie mam pojęcia o co chodzi, bo to wytwór wyobraźni, a
                        nie rzeczywistość, do której mógłbym się przynajmniej odnieść

                        po prostu robimy to samo, tylko, że moje sposoby wydają się łatwiejsze,
                        uznałem, że nie będę się zamierzał na otwarte drzwi i o tym piszę

                        a to, że napisałeś tu coś rok czy dwa lata temu, nic nie znaczy, jak łatwo
                        zauważyć, poszukujący pomocy zadają dokładnie te same pytania, a osobiste
                        znużenie nie ma tu nic do rzeczy, bo Ci, z których mądrości skorzystałem swego
                        czasu, też robili to w takich warunkach, więc i ja będę powtarzał odpowiedzi,
                        dopóki będę...
                        • janulodz Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 13:59
                          Jaras napisał:
                          "czy to oznacza, janulodz, że jesteśmy na tej samej drodze?"
                          - powinieneś już dawno odpowiedzieć sobie na to pytania jarasie.
                          Mówimy cały czas to samo, używamy tylko innych określeń.
                          My bez pomocy AA trwamy w trzeźwości i pomagamy innym.
                          I nie wkładamy nikogo do szuflady, kto nie chce być zaszufladkowany.
                          Może Twoje sposoby są łatwiejsze, ale mnie np nie odpowiadają. Mówiłem już dlaczego. Nie będę się powtarzał. Chyba, że ktoś Nowy o to zapyta.
                          Mam już swoje doświadczenia i nimi będę się kierował. Jestem otwarty na nowości i jeżeli ktoś mi podsunie innowacyjne rozwiązanie chętnie z niego skorzystam. Cały czas się uczę i nie uważam się za wyrocznię. Przyznaję rację jeśli mnie ktoś przekona.
                          Nie znoszę betonu. Będę cały czas powtarzał, że sa różne drogi do osiągnięcia trzeźwości . Każdy może coś dla siebie wybrać. Nie zniechęcam, ani nie zachęcam.
                          Nie mogę jedynie pogodzić się z opinią, że istnieje tylko jedyna słuszna droga, bo ja i wielu innych ją ominęło i czuje się tak samo trzeźwo.
                          Wzdragasz się Jarasie, kiedy zarzucam Ci ideologię, tylko ,że ja nikogo nie cytuję i na nikogo się nie powołuję, jak mówię o swojej trzeźwości. Czasami mówisz swoimi słowami, a czasami cytujesz całe wersety. Głosisz, że Twoja postawa wywodzi się z ruchu AA. Moja wywodzi sie z całego mojego życia, wychowania, tradycji i przekonań. I nie muszę wierzyć w Boga ( jakkolwiek pojmowanego), by przestrzegać norm moralnych i bycia człowiekiem.
                          Stąd moje stwierdzenie. Przemyśl to i nie oskarżaj.

                          Niepicie jest fajne (zapożyczone od Parysa)

                          • zyg_zyg_zyg Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 14:49
                            > I nie wkładamy nikogo do szuflady, kto nie chce być zaszufladkowany.

                            A pytales np. Parysa czy chce bys mowil w jego imieniu i czy ma ochote lezec w
                            Twojej szufladzie? :-)

                            Kto jak kto, ale e4ska do tego zdania pasuje mi jak piesc do nosa.

                            I jeszcze ze slownika jezyka polskiego: "ideologia «system poglądów, idei,
                            pojęć jednostki lub grupy ludzi»". Zgodnie z ta definicja, to wszystko co
                            napisales w poprzednim poscie jest Twoja ideologia - dorabiasz ja tak samo jak
                            Jaras i kazdy inny.

                            Przyczepiam sie tylko do pojedynczych slow i do Twojej interpretacji sposobow
                            dzialania pewnego ruchu trzezwosciowego :-) a tak w ogolnosci to sie z Toba
                            zgadzam. Wiesz przeciez :-)
                            • janulodz Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:16
                              Ponieważ napisałem w poprzednim poście, że potrafię przyznać się do swoich błędów, - szufladę cofam.
                              Co do ideologii polemizowałbym, ponieważ nie opieram sie na systemie poglądów, postępowania grup, ruchów społecznych i partii - może bardziej trafne byłoby użycie w stosunku do AAowców słowa doktryna, chociaż to już byłoby przegięcie zaszufladkowując wszystkich :)))
                              Poza tym się z Tobą zgadzam - Zyg Zyg. :)
                              (Jakie jest zdrobnienie od Zyg Zyg?)
                              • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:23
                                Janu zauwazylem ze ostatnio lizesz z lekka dupe Aowcom:)

                                marzy Ci sie okragly stol?


                                ALe nie Jaruzelskiego, jest Albin Siwak:)
                                • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:45
                                  addicted11 napisał:

                                  > Janu zauwazylem ze ostatnio lizesz z lekka dupe Aowcom:)
                                  ___________________________________________________________.
                                  Jest zdania, ze robic to z Twoja, byloby wielkim ryzykiem...
                                  (nie mylic z Rydzykiem).
                                  A... ;-))
                                  • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:48
                                    aaugustw napisał:

                                    > addicted11 napisał:
                                    >
                                    > > Janu zauwazylem ze ostatnio lizesz z lekka dupe Aowcom:)
                                    > ___________________________________________________________.
                                    > Jest zdania, ze robic to z Twoja, byloby wielkim ryzykiem...
                                    > (nie mylic z Rydzykiem).
                                    > A... ;-))



                                    o jak sie cieszy bestia i lewy posladek zamiast policzka nadstawia
                                    (podac to ja moge panu noge)

                                    spoko, Janu stracony ale sa jeszcze inni:)

                                    August, keidy idziesz ze swym najlepszym kumplem Janu na kompot?


                                    • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 16:20
                                      addicted11 napisał:
                                      > spoko, Janu stracony ale sa jeszcze inni:)
                                      - - - - - - - - - - - -
                                      Janu, nie jest stracony, lecz odnajdowany...!
                                      Ty z kolei im blizej jestes innych, tym dalej
                                      od siebie...!
                                      Uwazaj, zebys sie nie stracil...!
                                      ___________________________________________.
                                      addicted11 napisał dalej:
                                      > August, keidy idziesz ze swym najlepszym kumplem Janu na kompot?
                                      - - - - - - - - - - -
                                      Kiedy dojdzie do spotkania, w marcu 2007, tak szumnie zapowiadanego
                                      przez Eske przed paroma tygodniami...! ;-))
                                      A...
                              • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:25
                                powinienes byc napastliwy w kazdym poscie, rzucac insynuacje, obrazac- jak nie
                                wiesz jak to poczytaj takiego jednego.

                                lagodnosc nic nie da, bo druga strona nie odczyta tego jako kompromisu, bo z
                                zasady jest bezkompromisowa.
                                uzna to za 1:0 dla siebie i ebdzie walczyc o wyzszy wynik
                                • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:34
                                  Rok 2009, mityng AA Lodz Fabryczna:

                                  "Nazywam sie Janu, jestem szczesliwym alkoholikiem.
                                  Wspolnota uratowala mi zycie. Kiedys nie wierzylem ze tak moze sie stac. Ha,
                                  jaki ja madry bylem. Pisywalem na forach, wymyslalem wlasne ideologie,
                                  oszukiwalem siebie i innych. Zylem w zaklamaniu. Na szczescie n tym samym forum
                                  spotklalem przyjaciol, ktorzy otworzyli mi oczy. Uwierzylem, ze nie musze, ze
                                  moge. O slusznosci mojej nowej drogi przekonalem sie, gdy objawila mi sie Sila
                                  Wyzsza.
                                  Pewnego dnia gdy wpisywalem swoj kolejny zaklamany post gdy naciskalem ikone
                                  wyslij w domu wysiadlo swiatlo. To byl znak od Sily Wyzszej. Gdy zrestartowalem
                                  komputer mojego glupiego wpisu juz nie bylo. To byl kolejny znak.
                                  Dzis jestem tu i z wami, szczesliwy i nowo narodzony. Dziekuje Wam. Bez was
                                  jestem nikim. Smuci mnie tylko, ze tam na tym forum ciagle w zaklamaniu twki
                                  jeszcze ostatni uzytkownik- Wolny 89. Ale i on kiedys zrozumie".

                                  Koniec cytatu.
                                  zrodlo: "Zrodlo" nr 6/2009
                                  • zyg_zyg_zyg Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:39
                                    :-)

                                    bardzo ladnie

                                    a o Wolnym 89 bedzie w Zrodle z 2011
                                  • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:59
                                    addicted11 napisał:

                                    > Rok 2009, mityng AA Lodz Fabryczna:
                                    Bla, bla, bla...
                                    ____________________________________.
                                    Einstein powiedzial, ze raz wyrobione
                                    zdanie trudniej rozbic od atomu...!
                                    A...
                                    Ps. A przy tym nie sposob zdmuchnac
                                    pylek kurzu, bez kaszlania niektorych.
                                • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:52
                                  addicted11 napisał:
                                  > powinienes byc napastliwy w kazdym poscie...
                                  ________________________________________________________.
                                  Jak te kundle goniace wiejskiego listonosza z poczta...!?
                                  (czy to miales na mysli...!?).
                                  A... ;-))
                                  • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:54
                                    aaugustw napisał:

                                    > addicted11 napisał:
                                    > > powinienes byc napastliwy w kazdym poscie...
                                    > ________________________________________________________.
                                    > Jak te kundle goniace wiejskiego listonosza z poczta...!?
                                    > (czy to miales na mysli...!?).
                                    > A... ;-))


                                    jak te ujadajace kundelki z dawnej wypowiedzi prymasa Glempa
                                    • janulodz Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 17:40
                                      Addi
                                      Witaj na pokładzie :)))
                                      Płyniemy.
                                      Tylko musimy uważać, żeby się nam jakieś g...o do okrętu nie przyczepiło.
                                      • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 18:02
                                        janulodz napisał:
                                        > Addi
                                        > Witaj na pokładzie :)))
                                        > Płyniemy.
                                        > Tylko musimy uważać, żeby się nam jakieś g...o do okrętu nie przyczepiło.
                                        __________________________________________________________________________.
                                        A z Wami Janu co sie ostatnio dzieje...!? - Macie zamiar z Addi takze juz i
                                        okret oblizywac...!?
                                        A... ;-)))
                                        • janulodz Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 04.03.07, 11:23
                                          Widzisz Addi
                                          Długo nie trzeba było czekać. Już się przyczepiło. I tak będzie cały czas smrodzić. Doczepia się i śmierdzi. Nie ma nic do powiedzenia, ale musi dosr...
                                          Taki gó..any charakter.
                                          • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 04.03.07, 13:20
                                            janulodz napisał:
                                            > Widzisz Addi
                                            > Długo nie trzeba było czekać. Już się przyczepiło...
                                            _____________________________________________________.
                                            Ktory z Was zaczyna pierwszy...
                                            A...
                                            Ps. Smacznego, zapomnialem powiedziec...! ;-))
                                          • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 04.03.07, 16:42
                                            janulodz napisał:

                                            > Widzisz Addi
                                            > Długo nie trzeba było czekać. Już się przyczepiło. I tak będzie cały czas
                                            smrod
                                            > zić. Doczepia się i śmierdzi. Nie ma nic do powiedzenia, ale musi dosr...
                                            > Taki gó..any charakter.

                                            August napisal:

                                            Ale nawalony!
                                            wez bo ci zaje.... w morde!
                                            Nie wiesz co to pokora pijaku.



                                            szczesliwy alkoholik
                                            -:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                                            A.


                                            addicted11 napisal:

                                            w filmie Nie ma rozy bez ognia Lazuka w autobusie zagral Augusta.
                                            Warto obejrzec!

                                            ( ja prosze Pani nie znose chamstwa, Francik jestem)


                              • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 15:41
                                janulodz napisał:

                                > (Jakie jest zdrobnienie od Zyg Zyg?)
                                _____________________________________.

                                Janu...!
                                A... ;-))
                              • tenjaras Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 04.03.07, 20:25
                                janulodz niewiele wiesz o AA, choć masz możliwość poznać wszystko

                                przyjąłeś jakąś grupę ludzi jako reprezentatywną, widzę, że taką, która Ci się
                                nienajlepiej kojarzy i według tej grupy ludzi odczytujesz AA

                                ale AA to nie jest ruch w tego słowa znaczeniu, AA to to co się dzieje między
                                nami dwoma i tymi, którzy się przyłączyli, kiedy rozmawiamy na tematy związane
                                z alkoholizmem i sposobami radzenia sobie z nimi, to proste, AA mnie jest
                                organizacją, jest tylko zorganizowane na bazie wieloletnich doświadczeń

                                jaką Ty widzisz doktrynę w AA? lub podejrzewasz...

                                gubię się już tym ogromnym rozwlekłym temacisku ;-)
                                • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 05.03.07, 08:58
                                  tenjaras napisał:

                                  >AA to nie jest ruch w tego słowa znaczeniu, AA to to co się dzieje między
                                  > nami dwoma i tymi, którzy się przyłączyli, kiedy rozmawiamy na tematy
                                  związane
                                  > z alkoholizmem i sposobami radzenia sobie z nimi, to proste, AA mnie jest
                                  > organizacją, jest tylko zorganizowane na bazie wieloletnich doświadczeń
                                  >
                                  > jaką Ty widzisz doktrynę w AA? lub podejrzewasz...
                                  >
                                  > gubię się już tym ogromnym rozwlekłym temacisku ;-)


                                  ciagle nie wiem dlaczego dementuje sie tu 9 teraz Jaras, czesto August) jakoby
                                  AA nie byla zadna organizacja.

                                  Definicja z Wikipedii.pl
                                  :
                                  Organizacja (gr. - uporządkowanie) to celowa grupa społeczna, która funkcjonuje
                                  według pewnych reguł i zasad, współpracująca ze sobą - by osiągnąć określony
                                  cel. Istotą organizacji jest świadomość zasad, reguł, misji, celów oraz
                                  synergia (dopasowanie, wspomaganie działań innych).

                                  AA spelnia wszelkie warunki by nazwac je organizacja.


                                  Jest wrecz modelowym przykladem organizacji- patrz dfinicja
                                  • tenjaras Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 05.03.07, 09:29
                                    addicted11 napisał:

                                    > AA spelnia wszelkie warunki by nazwac je organizacja.

                                    Twoja wola, ale czemu to ma być organizacja z pod ciemnej gwiazdy?
                                    • janulodz Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 05.03.07, 10:11
                                      No może nie spod ciemniej, ale po reprymendach waszego fuhrerka przywołującego do porządku coś w tym jest. Ktoś taki obraz nam rysuje. Ordnung muss sein.
                                    • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 05.03.07, 14:43
                                      tenjaras napisał:

                                      > addicted11 napisał:
                                      >
                                      > > AA spelnia wszelkie warunki by nazwac je organizacja.
                                      >
                                      > Twoja wola, ale czemu to ma być organizacja z pod ciemnej gwiazdy?
                                      >


                                      nie moja wola tylko fakt.

                                      suchy jak wior fakt, bez zadnego nacechowania.


                                      • tenjaras Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 05.03.07, 18:09
                                        addi o faktach AA więcej się dowiesz w AA niż w wikipedii - to Ci gwarantuję w
                                        ciemno, bez gwiazdy, podobnie jak w temacie hodowania wielbłądów, więcej się
                                        dowiesz będąc wśród beduinów niż w tej zacnej encyklopedii


                                        janu przychodzi mi na myśl coś takiego - jeśli uznajesz, że prawdziwi faceci
                                        nie powinni chodzić w krótkich spodniach w żółte kwiatki, to czy to oznacza, że
                                        nie pojedziesz na hawaje?
                                        • janulodz Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 05.03.07, 19:13
                                          Jaras
                                          Już wyraźniej nie mogę powiedzieć.
                                          August robi bardzo złą robotę. Wypacza obraz AA. Robi z niej organizację z wojskowym drylem, tajemnicami wypowiedzi, dyscyplinuje Was i rozkazuje milczeć. Czy tego naprawdę nie widzisz. Taki kram, jaki pan. Jeżeli mu wszyscy przytakujecie i nikt nawet nie śmie zaprotestować, żeby on w końcu przestał ośmieszać AA, to takie , a nie inne wyobrażenie o tej organizacji mam wyrobione.
                                          Jak te Hawaje takie jak ten August to ja na nie nie jadę. Słyszałeś o beczce miodu i łyżce dziegciu?
                                          • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 05.03.07, 20:08
                                            janulodz napisał:
                                            > August robi bardzo złą robotę. Wypacza obraz AA. Robi z niej organizację z
                                            wojskowym drylem, tajemnicami wypowiedzi, dyscyplinuje Was i rozkazuje milczeć.
                                            > Jak te Hawaje takie jak ten August to ja na nie nie jadę.
                                            ______________________________________________________________________________.
                                            Janu... to juz wyrazny nawrot u Ciebie...! ;-))
                                            A...
                                            Ps. Janu... - Ty mi pasujesz na Honolulu...! ;-))
                                            • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 05.03.07, 20:43
                                              aaugustw napisał:

                                              > janulodz napisał:
                                              > > August robi bardzo złą robotę. Wypacza obraz AA. Robi z niej organizację
                                              > z
                                              > wojskowym drylem, tajemnicami wypowiedzi, dyscyplinuje Was i rozkazuje
                                              milczeć.
                                              > > Jak te Hawaje takie jak ten August to ja na nie nie jadę.
                                              >
                                              ______________________________________________________________________________.
                                              > Janu... to juz wyrazny nawrot u Ciebie...! ;-))
                                              > A...

                                              jak tak mozesz mylic objawy, to suchy kac.

                                              proponuje dwa nowe terminy branzowe:

                                              1. "suche poty"- gdy spocimy sie bez wyraznego powodu

                                              2. "suchy zart"- zart na tematy niezwiazane z duchowoscia i alkoholizmem

                                              oraz nowy termin "podwojny nawrot" gdy w czasie nawrotu nastapi nawrot.

                                              Auguscie, ciesz sie ze poszedles na basen. naparwde.
                                              czym plywales, wielbladzikiem?

                                              ( to zart, troche niesmaczny przyznaje)
                                            • janulodz Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 05.03.07, 22:08
                                              No i co jarasku
                                              Zadałeś pytanie, ja ci odpowiedziałem, ale wodzunio warknął
                                              to podwinąłeś ogon i się schowałeś. Za jakiś czas będziesz się dziwił, jak można oceniać AA na postawie prezentowanej przez faceta z manią wyższości.
                                              Zauważ, że "to-to" cały czas za mną łazi i swoje kupy stawia.
                                              • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 06.03.07, 18:04
                                                janulodz napisał:
                                                > Zauważ, że "to-to" cały czas za mną łazi i swoje kupy stawia.
                                                ______________________________________________________________.
                                                Szczesciarz z Ciebie...!
                                                Ja z kolei mam takie "to-to", ktore tylko przede mna łazi i
                                                stawia swoje kupy... Musze byc stale uwazny... :-((
                                                A... ;-))
                                                • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 06.03.07, 18:06
                                                  aaugustw napisał:

                                                  > janulodz napisał:
                                                  > > Zauważ, że "to-to" cały czas za mną łazi i swoje kupy stawia.
                                                  > ______________________________________________________________.
                                                  > Szczesciarz z Ciebie...!
                                                  > Ja z kolei mam takie "to-to", ktore tylko przede mna łazi i
                                                  > stawia swoje kupy... Musze byc stale uwazny... :-((
                                                  > A... ;-))


                                                  badz uwazny. Staraj sie byc szczesliwy.
                                                  • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 07.03.07, 14:24
                                                    addicted11 napisał:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    >
                                                    > > janulodz napisał:
                                                    > > > Zauważ, że "to-to" cały czas za mną łazi i swoje kupy stawia.
                                                    > > ______________________________________________________________.
                                                    > > Szczesciarz z Ciebie...!
                                                    > > Ja z kolei mam takie "to-to", ktore tylko przede mna łazi i
                                                    > > stawia swoje kupy... Musze byc stale uwazny... :-((
                                                    > > A... ;-))
                                                    >
                                                    >
                                                    > badz uwazny. Staraj sie byc szczesliwy.
                                                    ________________________________________.
                                                    Krocze spokojnie wśród kup i pośpiechu..!
                                                    Addi, dziekuje za "rade z dezyderaty"...!
                                                    A...
                                              • tenjaras Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 06.03.07, 18:37
                                                nie jestem tu bez przerwy...

                                                już pisałem, znam Augusta i mam o nim dobre zdanie, biorę od niego to co ma
                                                wartościowego do przekazania mi (mi podkreślone), a nie ważne, to nieważne

                                                August robi swoje, ja robię swoje, i wielu na tym forum robi swoje, po kiego
                                                odwołujesz się do Augusta, rób swoje i nie mów, że coś Ci nie pasuje bo coś
                                                tam, coś tam, tylko, że masz takie zdanie...

                                                ...ale do tego trzeba mieć zdanie.

                                                dopóki odwołujesz się do oceny Augusta nie wierzę, że nie sięgnąłbyś do AA, ale
                                                ty musisz być uczciwy w stosunku do kilku innych osób na tym forum, co?

                                                bądź wreszcie sobą, te osoby już może czytają Wielką Księgę ;-P

                                                August jest Ci zbawieniem, a nie przekleństwem - o!
            • rauchen Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 02.03.07, 20:42
              no i niech mi tu jeszcze ktos powie ze addi snobem nie jest??

              jedyny ciezko pracujacy w fabryce - reszta swiata a szczegolnie ludzie
              korzystajacy z AA siedzi na zasilku i dlubie w nosie.

              uczy sie jezyka, no prosze.
              A dla kogo sie ty tego jezyka uczysz, bo mnie sie wydaje ze dla siebie.

              ostro jezdzisz po sprawach nagrywania muzyki i dzwieku?
              A kazdy inny co trenuje kopanie dzialki to bezintelekt?
              A juz zwlaszcza jak z AA nie daj boze?

              Ogladasz filmy Allena? No prosze, kazdy go oglada M jak milosc to juz
              bezintelekt. A juz nie mowiac jeszcze jak to alkoholik z AA.

              masz addi jeszcze jakies sprawy do wymienienia,
              chetnie poczytam :))))
              • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 08:41
                rauchen napisała:

                > no i niech mi tu jeszcze ktos powie ze addi snobem nie jest??
                >
                > jedyny ciezko pracujacy w fabryce - reszta swiata a szczegolnie ludzie
                > korzystajacy z AA siedzi na zasilku i dlubie w nosie.
                >
                > uczy sie jezyka, no prosze.
                > A dla kogo sie ty tego jezyka uczysz, bo mnie sie wydaje ze dla siebie.
                >
                > ostro jezdzisz po sprawach nagrywania muzyki i dzwieku?
                > A kazdy inny co trenuje kopanie dzialki to bezintelekt?
                > A juz zwlaszcza jak z AA nie daj boze?
                >
                > Ogladasz filmy Allena? No prosze, kazdy go oglada M jak milosc to juz
                > bezintelekt. A juz nie mowiac jeszcze jak to alkoholik z AA.
                >
                > masz addi jeszcze jakies sprawy do wymienienia,
                > chetnie poczytam :))))

                ha ha ha, praca w fabryce i snobizm, bo pekne!

                nauka jezyka i snobizm- no tak, szczegolnie angielskiego, wielki snobizm.

                zapomnialas kochanie, ze ja nie napisalem tej listy zajec sam z siebie tylko w
                odpowiedzi na insynuacje Jarasa jakobym nic nie robil.

                a w ogole to ustalmy, ze ja nikomu nie bronie robic czegokolwiek lub niczego
                nie robic.

                prywatna sprawa.
                tylko trzeba byc uczciwym.

                jak sie nic samemu nie robi to nie mozna kogos szkolic w robocie.
                nie wiem, moze Jaras nie jest na rencie- ja pisze o takich co sa na rencie
                wyludzonej na alkoholizm i z nudow laza na 10 mityngow w tygodniu chociaz z
                tych samych nudow nie rozwijaja sie pod 10000 innymi wzgledami
                a inni w tym czasie pracuja zawodowo i pracuja nad soba w roznych wymiarach a
                nie tylko w "trzezwieniu"
                ale ci rencisci pouczaja pracujacych "pracuj".
                9zeby nie bylo- nie mam nic przeciwko rencistom, sprzeciwiam sie wyludzaczom i
                hipokrytom).

                a w temacie snobizmu jeszcze- to niew snobizm bedzie gdy napisze, ze
                jak sie oglada M jak Milosc a nie oglada Allena to sie mozna wypowiadac na
                tematy zwiazane z M jak Milosc a nie z Allenem.

                nikt nie broni ogladac M jak Milosc.

                od czasu do czasu mozna a nawet nalezy obejrzec cos lzejszego, chociaz wg mni
                akurat Allen jest bardzo lekki.

                niech sie kazdy rozwija w czym umie i lubi- i gada na temat na jakim sie zna.
                ja nie znam sie na motocyklach i glosu nie zabieram.

                gdybym obejrzal jeden katalog z motorami i usiadl miedzy Harleyowcami i zaczal
                sie madrzyc i pouczac ich jaki motor lepszy to by mnie na kopach wyrzucili i
                jeszcze w morde dali.

                tymczasem jak sie jest alkoholik to mozna na jednej ksiazce jechac i na jej
                podstawie wszystkich dookola uczyc zycia w kazdym jego apsekcie i ma sie jakis
                immunitet dziwny " nie wolno krytykowac, alkoholik wytrzezwial pracuje nad soba
                i sluchac go!"




                • rauchen Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 10:48
                  nie odnioslam sie do pracy jako pracy w fabryce, tylko tej ciezkiej pracy.
                  Ja sama, jeden powod z ktorego wyjechalam, byl taki ze powiedzialam ze wole
                  tutaj jablka w po ogrodach w deszczu zbierac niz siedziec w polskiem biurze za
                  pieniadze ktore mi raptem starcza na oplacenie czynszu za mieszkanie.
                  Ale to byl tylko graniczny powod, bo jest jeszcze bardziej glowny powod
                  dlaczego wyjechalam.
                  Tylko ze nie mysle ze akurat podkreslanie tej ciezkiej pracy jest tak wazne,
                  zwlaszcza ze nie wiesz co tu, zwlaszcza alkoholicy z AA robia.
                  Renta w Polsce, nawet wyciagnieta na alkoholizm, nie jest wg mnie oszustwem.
                  Czy nie sadzisz ze alkoholizm jest choroba ktora moze doprowadzic do innych
                  schorzen - smierc jest jednym z granicznych -wiec nie moja dzialka z czego kto
                  zyje i dlaczego ma rente, nawet jesli to alkoholik.
                  Osobiscie jak nie pracowalam w polsce jakis czas, i wlasciwie przyslugilala mi
                  kasa z powodu bycia bezrobotna, to poszlam sie zglosic dopiero po jakims roku -
                  jedyny powod to bylo to, ze mialam okazje isc do przychodni zeby cos robic ze
                  swoim piciem.
                  Efekt byl taki, ze poniewaz zycie jest zlosliwe, po tygodniu od zgloszenia
                  wysylalam list sie wypisujacy, bo akurat po roku szukania w tym tygodniua
                  akurat znalazlam prace. Zlosliwosc zycia po prostu.
                  Nie byla mi potrzebna kasa z zasilku dla bezrobotnych - zylam z oszczednosci.
                  Czulabym sie ponizona biorac te pieniadze - ja chcialam pracy, bo za mloda
                  bylam zeby siedziec na bezrobociu.
                  Ale sama renta, z jakichkolwiek powodow, i w jakiejkolwiek kwocie nie jest wg
                  mnie przestepstwem, bo juz pisalam o bracie ktory ma rente - nie z poowodu
                  alkoholizmu - ktory na recie bedacej 1/4 mojej pensji mogl sobie na wiecej
                  pozwolic niz ja, bo on mial stale dochody, a ja przez rok pracujac w jednej
                  firmie, tak naprawde pracowalam tylko 4 razy po 3 miesiace, wiec przez rok
                  stalych dochodow absolutnie nie mialam. Tak sie to wlasciwie odbiera.
                  mozesz i dyrektora banku w tylek pocalowac, ale ci kredyt na szkole i tak nie
                  przysluguje - mojemu bratu zawsze przyslugiwal.
                  Niesprawiedliwe, no nie? Nie ja to wymyslilam, moge czuc sie jako ofiara
                  systemu.
                  Pytanie tylko jak dlugo mam z takimi odczuciami latac.
                  Tak niestety wyglada zycie czasami.

                  Co do innych osob, poswiecajacych sie dzialaniu dla AA, i jak to ty nazwales
                  lataniu na meetingi, i jak ty to oceniasz, nic nie robiacych.
                  Ja po patrzeniu na swoja grupe, i osob ktore robia najwiecej, to sa osoby ktore
                  nie tylko ze sa na rencie, te osoby sa juz na emeryturze.
                  I choc czesto wlasnie to oni potrafia wywolywac w tobie oczucie ze najwiecej
                  wiedza, ze sa najmadrzejszy, to ja osobiscie mam dla tych osob szacunek,
                  dlatego ze zamiast siedziec w ogrodku, sa w stanie cos robic dla innych,
                  ktorych dotknal alkoholizm.
                  Kilka z tych osob ktore znam, siedzacych na emeryturze, to glownie oni sa
                  sponsorami, dziela swoj prywatny czas, nie tylko ten na meetingach, na
                  spotkania prywatne w swoich domach. Na odbieranie telefonow od swoich
                  podopiecznych bez wzgledu na to, czy akurat gotuja zupe, czy maja ochote na
                  dluzsze posiedzenie na kiblu.
                  Ja nie uwazam ze ci ludzie nic nie robia pomagajac innym, a jednoczesnie sobie.
                  I to wg mnie tez jest ciezka praca.
                  I wg mnie wcale nie opiera sie na jednej ksiazce - bo to tylko podstawa, dosc
                  istotna, oni opieraja sie na swoim doswiadczeniu, i na doswiadczeniu
                  osiagnietym dzieki pracy z innymi.

                  Zazwyczaj ty zarzucasz mi takie latanie nadgorliwe na meetingi - w
                  rzeczywistosci troche inaczej to wyglada, i troche smieszy mnie twoje widzenie
                  mnie.
                  Z meetingami czestymi jestem zwiazana przez pierwsze pol roku, pozniej roznie
                  bywalo.
                  Ale na pewno co moge o sobie powiedziec przez pierwzszy rok trzezwienia, nie
                  nie pamietam dnia zebym nie robila czegokolwiek z literatury AA.
                  I dla mnie to wlasnie byla praca.
                  Podwojna zreszta. Ty piszesz ze sie uczysz jezyka - ja w ten sposob poglebialam
                  znajomosc swojego rozszerzajac ja na aspekty duchowe, poznajac slownictwo ktore
                  daje mi mozliwosc opowiedzenia o moim stanie duchowym uzywajac dosc konkretnego
                  slownictwa. To tez byla praca.
                  Mnie osobiscie sie wydaje na przyklad, ze ja naprawde duzo w ten sposob
                  osiagnelam na polu duchowym.
                  Nie chodzilam na przynajmniej jeden meeting w tygodniu - moj wybor, czy to
                  podyktowany lenistwem, czy nierozwaga w jakis sposob.
                  Ja po roku dokladnie dostalam fantastyczna prace, w co wciaz do tej pory
                  czasami nie wierze i przecieram oczy ze zdumienia czy to jest prawda.
                  ja jeszcze do tej pory sama nie jestem w stanie odnalesc wszystkich pozytywnych
                  aspektow tej pracy, i bez pomocy innych ludzi pewnie jeszcze dlugo nie poznam.

                  Ale tak szczerze mowiac, ja nie bylabym w stanie zadnemu alkoholikowi obiecac
                  ze jesli tylko posiedzi rok na literatura, i pochodzi od czasu do czasu na
                  meeting, to osiagnie tyle samo co ja, a moze i wiecej.
                  Ja uwazam osobiscie, ze znow mialam wiecej szczescia niz rozumu.
                  Ze znow ktos na przekor mojej krnabrnosci, lenistwa i innych niezbyt
                  pozytywnych aspektow, daje mi do zrozumienia ze i tak bedzie jak sobie ten ktos
                  na gorze wobec mnie nie obmyslil.
                  Czasami mysle ze to w jakis sposob robienie mi na zlosc.
                  ja na przyklad w ten sposob odbieram swoja SW - w jakis sposob zlosliwa istota
                  dajaca mi do zrozumienia ze nawet jesli osobiscie oczekuje malo, dostane tyle
                  ile to cos wyzej sobie zapragnie.
                  ja spodziewalam sie oby jakiejs pracy na stale - dostalam nie oby jakas, tylko
                  przekraczajaca moje oczekiwania w pozytywny sposob.
                  I w ten sposob na przyklad uwazam ze ja jestem szczesliwa, bo dostalam wiecej.
                  A dostaje potem od ciebie na forum napisane ze ja sie oszukuje, albo innych
                  oszukuje.
                  ja napraxde nie mam takiego zamiaru.
                  Tylko ze jak napisze ze jestem szczesliwa w jednym zdaniu, nie chca mi uwierzyc.
                  Bo tak nie moze byc.
                  Musze wymieniac aspekty wszystkie?
                  I tak znajdzie sie ktos kto zaprzeczy.

                  Dlatego na przyklad twoje podkreslanie co robisz,
                  i zakladnaie ze inni nic nie robia, bo nie wymieniaja, nawet jesli ty
                  wymieniles,
                  uwazam za mijanie sie z celem.
                  Wiekszosc z tych rzeczy robisz wylacznie dla siebie.
                  I osiagasz szczesliwosc dla siebie.
                  Swoja jedna i jedyna, niepowtarzalna.
                  Cokolwiek bys robil;

                  I mysle ze niepotrzebna jest tu bitwa o to akurat.
                  I ocenianie.
                  Zwlaszcza wg mojego wlasnego widzimisie.
                  Nie dogodzisz innym na sile.
                  Zwlaszcza wkladajac im do video Allena, i wyrzucania M jak milosc do kosza.
                  kazdy ma swoja droge.
                  Jesli droga tych innych ci przeszkadza, to chyba oznacza to ze za malo jestes
                  szczesliwy, skoro zajmujesz sie innymi.Zwlaszcza tymi, ktorzy nie potrzebuja
                  ani twojej pomocy ani twojej oceny.

                  pozdr
                  • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 03.03.07, 13:34


                    Nie jestem zwolennikiem dziekiego kapitalizmu i uwazam, ze ludziom ktorzy nie
                    moga sobie sami poradzic z jakichs powodow nalezy pomoc.
                    Nie jestem wiec przeciwnikiem rent.
                    Wiecej,warunkowo nie jestem przeciwnikiem rent nawet na alkoholizm.

                    Ale
                    Jestem przeciwnikiem wyludzania rent.

                    Jezeli ktos siedzi na alkoholowej rencie tylko dlatego, ze cierpi na alkoholizm-
                    a nie ma uposledzenia umyslowego, nie ma jakiejs depresji czy nerwicy- to wg.
                    mnie renta mu sie nie nalezy, poniewaz jest zdolny do pracy.
                    Nie mniej niz rozwodnik, sierota, maniak, malkontent, zazdrosnik i osoba z
                    niska samoocena.


                    Jezeli ktos pobiera rente a jest zdrowy fizycznie a swoim zdrowiem
                    psychicznym, "trzezwieniem" i dojrzaloscia sie wrecz chwali-
                    to jest wg mnie wyludzaczem, a jezeli taki ktos jeszczee poucza innych o etyce
                    i moralnosci
                    i zacheca "do pracy"
                    to jest wielkim hipokryta.




                    Jezeli chcesz wiedziec ja rowniez niejedno w Polsce przeszedlem, nie jadlem
                    kawioru, moj wyjazd z granice to tez nie dlatego ze 3000 brutto mi za malo bylo.

                    Ja przez wiele lat nie korzystalem z zadnych funduszy spolecznych- zreszta
                    przez duza czesc zycia zawodowego bylem zatrudniony na jakies umowy o dziela
                    czy zlecenia, wiec placilem niby podatki ale nie mialem zadnych praw.

                    Rok temu jednak skorzystalem z pomocy panstwa w bardzo duzym zakresie- niewazne
                    dlaczego, bylo to obiektywnie uzasadnione.

                    Wiec jestem po obydwu stronach barykady- i tego, ktory placil i nie korzystal i
                    tego, ktory wiele skorzystal- wiec moj sad nie jest raczej stronniczy.

                    Powtarzam, nie jestem fanem wilczego kapitalizmu.
                    Uwazam, ze minimum socjalne nalezy sie kazdemu, nawet nierobom.
                    tylko ze: minimum i tylko ze: neich sie nazywa to 2zasilek spoleczny" a nie
                    renta.
                    Jestem zwolennikiem nazywania rzeczy po imieniu.

                    I niech taki ktos na takim zasilku idzie wtedy na mityng i uczy innych jak maja
                    pracowac.
                    Osmieszy siebie i AA i moze go wykopia za drzwi dla ochrony imienia wspolnoty?


                    Emerytury o zupelnie inna para kaloszy- to jest wyplata za wysluge lat.
                    Jezeli emeryt w wolnym czasei pomaga innym czy robi cokolwiek- jego sprawa.
                    Jezeli robi cokolwiek to jest dobrze.

                    Zgadzam sie z Toba, ze poswiecanie prywatnego czasu na pomaganie innym to jest
                    rzecz godna pochwaly.

                    Ale tez nie badzmy naiwni dla niektorych to nie jest zadne poswiecanie czasu
                    tylko rozrywka, zabijanie nudow, szukanie sluchaczy itp.
                    Wiec nie wiem czy pomagaja komus czy sobie.

                    Samo to, ze ktos chodzi na mityng i "wysluchuje" innych albo pozwala innym do
                    siebie dzwonic jeszcze nie robi z nego matki teresy.
                    moze, ale nie musi.

                    kolejna rzecz- trzezwienie jako ciezka praca.

                    tak i nie.

                    wszystko jest praca.
                    ale praca moze byc przyjemnoscia.

                    sam podalem przyklady pracy takie jak czytanie ksiazek.

                    praca nad soba, praca zawodowa, praca z wzoru chemicznego i praca domowa- to
                    wszystko praca.

                    wiec nie ma sensu tu rozgryzac co jest a co nie jest praca.

                    i a propo ze niby zarzucam Ci nadgorliwosc w chodzeniu na mityngi.

                    Ja nikomu nie zarzucam nadgorliwosci w niczym co robia ze swoim zyciem.

                    Moge to roznie oceniac ale to nie moja brocha jak to mowi mlodziez.

                    Ja zarzucam nadgorliwosc w przymuszaniu innych do chodzenia na mityngi , a to
                    zupelnie co innego.


                    zgadzam sie, ze to co robie robie dla siebie.
                    czy nauka jezyka czy praca w fabryce czy filmy jakiekolwiek.

                    Ogolnie - z wieloma tezami twego wpisu sie zgadzam, ale wnioski jakie wyciagasz
                    to zupelne odwracanie kota ogonem.

                    takie zakonczenie:

                    > Zwlaszcza wg mojego wlasnego widzimisie.
                    > Nie dogodzisz innym na sile.
                    > Zwlaszcza wkladajac im do video Allena, i wyrzucania M jak milosc do kosza.
                    > kazdy ma swoja droge.
                    > Jesli droga tych innych ci przeszkadza, to chyba oznacza to ze za malo jestes
                    > szczesliwy, skoro zajmujesz sie innymi.Zwlaszcza tymi, ktorzy nie potrzebuja
                    > ani twojej pomocy ani twojej oceny.
                    >
                    > pozdr

                    Czy to ja kogos namawiam na jakas konkretna droge? na program taki czy inny?

                    czy ja kiedykolwiek napisalem "sluchajcie red hot chili peppers"
                    albo chociazby 2sluchanie red hot chili peppers daje trzezwosc"???

                    czy to ja uszczesliwiam na sile?
                    czy ja komus wpieram droge zyciowa czy ja sie bronie przed wpieraniem mi?
                    cos mi tu nie gra?

                    ostatni akapit pasuje jak ulal do terapeutow a nie do mnie.

                    i jeszcze jedno- zgadzam sie, nie jestem sobkiem i nie uwazam, ze wszystko w
                    zyciu zawdzieczam sobie.
                    wiele zawdzieczam innym i wiele zawdzieczam sczesciu.
                    mialem go sporo bardzo czesto.

                    tylko nie tworze wokol tego mistycznej aury i nie uwazam, ze skoro w czyms
                    mialem szczescie to mam legitymacje do naprawiania innych jako jakis wybraniec.





                    • rauchen Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 04.03.07, 11:06
                      wiesz addi,
                      na swiecie jest 6 miliardow ludzi.
                      Czy ty masz czas na to, zeby ich dzielic na hipokrytow, chorych psychicznie,
                      alkoholikow z AA i tak dalej i tak dalej.
                      Nie chcesz zmieniac ludzi - nie zmieniaj, bo mozesz stworzyc Frankensteinow.
                      Zmienic mozesz co najwyzej siebie.
                      A ci inni wokol, po prostu sa jacy sa.
                      jesli denerwuje cie august, to akurat forum jest w miare bezpiecznym miejscem -
                      nie wchodzisz na nie, wylaczasz komputer, zachaczasz augusta w swoim profilu
                      jako wroga i nie czytasz.
                      To jest proste.
                      Ale to ty sam musisz zrobic. ja za ciebie tego nie zrobie.
                      • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 04.03.07, 13:17
                        rauchen napisała:
                        > jesli denerwuje cie august, to akurat forum jest w miare bezpiecznym
                        miejscem - nie wchodzisz na nie, wylaczasz komputer, zachaczasz augusta w swoim
                        profilu jako wroga i nie czytasz.
                        > To jest proste.
                        > Ale to ty sam musisz zrobic. ja za ciebie tego nie zrobie.
                        ___________________________________________________________.
                        Alez, on bez Augusta nie potrafi zyc...!
                        A...
                        Ps. Bez Ciebie (nb.) tez...! ;-))
                      • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 04.03.07, 16:23
                        rauchen napisała:

                        > wiesz addi,
                        > na swiecie jest 6 miliardow ludzi.
                        > Czy ty masz czas na to, zeby ich dzielic na hipokrytow, chorych psychicznie,
                        > alkoholikow z AA i tak dalej i tak dalej.
                        > Nie chcesz zmieniac ludzi - nie zmieniaj, bo mozesz stworzyc Frankensteinow.
                        > Zmienic mozesz co najwyzej siebie.
                        > A ci inni wokol, po prostu sa jacy sa.
                        > jesli denerwuje cie august, to akurat forum jest w miare bezpiecznym
                        miejscem -
                        >
                        > nie wchodzisz na nie, wylaczasz komputer, zachaczasz augusta w swoim profilu
                        > jako wroga i nie czytasz.
                        > To jest proste.
                        > Ale to ty sam musisz zrobic. ja za ciebie tego nie zrobie.

                        Nie wiem doprawdy o co ci chodzi.
                        Probujesz jakos kulawo dopisywac mi interpretacje jakies.
                        ze ja niby chce zmienic swiat caly?


                        Czy z faktu, ze nia mmam czasu dzielic 6 miliardow na chorych, hipokrytow ma
                        wynikac, ze mam nie miec wlasnego zdania w ogole na zaden temat?

                        Powiem jak August- ale nawalona!

                        p.s. Juz wytropilem jednego hipkokryte- Ciebie.
                        mowisz, ze nie wolno oceniac i mieniac, ze to i tamto, a sama to robisz.
                        tobie wolno a innym nie?



                        Rauchen moze drwic i wytykac- bo ona wie lepiej i jest madra.
                        Addicted jest glupi, niedojrzaly,chory psychicznie i powinien siedziec i
                        sluchac.

                        Pocieszasz sie, ze
                        Jestes rozwazna, tolerancyjna, pokorna i otwarta na innych.
                        Psycholog powiedxzialby- kompensujesz barki.







                        • rauchen Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 04.03.07, 19:33
                          akurat my addi gramy w tennisa.
                          Ciekawe ktore z nas sie pierwsze zmeczy :)))
                      • addicted11 chytry plan rauchen 04.03.07, 16:29
                        w pewnym miescie prowincjonalnym na polnocy Europy zyla lat temu kilka Rauchen
                        co to madrosc posiadla wielka: nie moze zmienic 6 miliardow ludzi to zmieni
                        chociaz jednego: addicted11.

                        jednak mimo, ze zamiary swe powziela, to Addicted zmieniac sie nie chcial.
                        i tak to rauchen wykombinowala, ze jak zmieni Addicted1 to zmieni 6 miliardow,
                        ktore on chce zmienic.

                        podstepna bestia!
                        • addicted11 ostzezenie 04.03.07, 16:36
                          Rauchen, nie realizujesz wlasciwie programu 12 krokow!!

                          Jako ze nie zmieniasz innych- nie realizujesz kroku 12 ktory mowi o niesieniu
                          poslannictwa.

                          Jako ze zalezy mi na Twojej trzezwosci to ja realizuje ten krok za Ciebie.

                          Nie ma za co!
                          • rauchen Re: ostzezenie 04.03.07, 19:40
                            addi, ja jutro ide do pracy i o tobie na caly dzien normalnie powinnam
                            zapomniec.
                            Aleze ty napisales ze ty pracujesz w tej fabryce, w UK, to tak ci zdradze ze
                            dosc czesto dostaje takie ciapkowate faktury z fabryki w UK, co to nie wiadomo
                            do czego przylatac, kupa tego, 3/4 to kwota nie przekraczajaca 2GBP.To sa
                            faktury za prace dodatkowe.
                            W piatek tak sobie siedzialam i pomyslalam ze te faktury to za twoja ciezka
                            prace :))))))
                            • addicted11 Re: ostzezenie 05.03.07, 08:49
                              rauchen napisała:

                              > addi, ja jutro ide do pracy i o tobie na caly dzien normalnie powinnam
                              > zapomniec.
                              > Aleze ty napisales ze ty pracujesz w tej fabryce, w UK, to tak ci zdradze ze
                              > dosc czesto dostaje takie ciapkowate faktury z fabryki w UK, co to nie
                              wiadomo
                              > do czego przylatac, kupa tego, 3/4 to kwota nie przekraczajaca 2GBP.To sa
                              > faktury za prace dodatkowe.
                              > W piatek tak sobie siedzialam i pomyslalam ze te faktury to za twoja ciezka
                              > prace :))))))


                              moje prace dodatkowe sa warte nieco wiecej niz 2 funty, ale niewazne.

                              to, ze pracuje w fabryce, nie jest dla mnie powodem do dumy.
                              Chcialbym pracowac gdzie indziej, ale poki co mam to co mam, finansowo nie
                              narzekam, jednakze zawodowo stoje w miejscu.
                              Niewazne.
                              Wspominam o pracy nie zeby sie puszyc tylo zeby zaznaczyc, ze to jest gleboko
                              niesprawiedliwe- jak kazdy potrzebuje pieniedzy do zycia, i ajko ze ich
                              potrzebuje- musze pracowac.
                              I pracuje- a nie kombinuje lewa rente na alkoholizm.
                              A pewne osoby, ktore wlasnie tak sobie kombinuja- maja czelnosc mowic o
                              moralnosci, etyce, zachecaja mnie do wytezonej pracy czy sugeruja ze nic nei
                              robie.

                              Powiem doslownie- wracam styrany z roboty i slysze ze nic nie robie- i
                              niewazne, ze chodzi tu komus o inna prace- wazny jest wydzwiek.


                              • rauchen Re: ostzezenie 05.03.07, 18:25
                                a wlasciwie to czemu tak sie zachowujesz, jak ci ktos zarzucil ze nic nie
                                robisz, tak jakby ci ktos nadepnal na odcisk?
                                masz ten odcisk, ze cie zabolalo i musisz syczec?
                                i dlaczego zarasz rzucasz w odwecie ze ten ktos na pewno na lewej rencie za
                                alkoholizm siedzi?
                                To ze nie odpowiedziala owa osoba czy faktycznie siedzi na takiej rencie, wcale
                                nie musi oznaczac ze faktycznie siedzi, tylko ze tak powiem z politowaniem
                                sobie ciebie olala.

                                Choc ja podejrzewam ze z ta praca to o cos zupelnie innego chodzilo, ale to juz
                                inna zupelnie bajka.
                                • addicted11 Re: ostzezenie 05.03.07, 19:42
                                  rauchen napisała:

                                  > a wlasciwie to czemu tak sie zachowujesz, jak ci ktos zarzucil ze nic nie
                                  > robisz, tak jakby ci ktos nadepnal na odcisk?
                                  > masz ten odcisk, ze cie zabolalo i musisz syczec?


                                  znowu jakies pseudopsychologiczno magiczne interpretacje.
                                  tak, mam 189 odciskow.
                                  uwazaj, bo tez na ktorys nadepniesz.

                                  > i dlaczego zarasz rzucasz w odwecie ze ten ktos na pewno na lewej rencie za
                                  > alkoholizm siedzi?

                                  zapytalem czy siedzi.
                                  napisalem, ze jesli siedzi to nie powinna pytac.

                                  > To ze nie odpowiedziala owa osoba czy faktycznie siedzi na takiej rencie,
                                  wcale
                                  >
                                  > nie musi oznaczac ze faktycznie siedzi, tylko ze tak powiem z politowaniem
                                  > sobie ciebie olala.


                                  ooo, a moze nawet nie siedzi?

                                  >
                                  > Choc ja podejrzewam ze z ta praca to o cos zupelnie innego chodzilo, ale to
                                  juz
                                  >
                                  > inna zupelnie bajka.

                                  ja tego nie podejrzewm tylko to wiem, a mi ez o co innego chodzilo, amen

                                  • aaugustw Re: ostzezenie 05.03.07, 20:18
                                    Addi, niedawno wjechales mi na ambicje, ze nie chodze na basen...
                                    Dzisiaj tam bylem i w saunie tez...! ;-))
                                    Reszte jutro opowiem...!
                                    A...
                                    Ps. Addi, ja mam do renty (do emerytury) jeszcze pare latek...
                                    Wczesniej nie da rady, trzeba miec minimum swoich latek...! :-((
                                    (na zachodzie mowia; wczesna rente mozna tylko wtedy
                                    otrzymac, jak sie idzie do lekarza z glowa pod pacha...
                                    Emerytury dla kobiet i mezczyzn beda od 67 roku zycia...!
                                    A jak tam Twoja robota...!? - Jest ona warta "funta klakow"!? ;-))
                                    • addicted11 Re: ostzezenie 05.03.07, 20:44
                                      jeszcze rauchen powinna przejsc sie do sauny i wypocic te cala nienawiscc.

                                      hehehe
                                      • rauchen Re: ostzezenie 05.03.07, 21:22
                                        he he he,

                                        ty serio addi rozpatrujesz kazdego za pomoca tego jednego palca, ktorym
                                        wskazujac na innego, cztery wskazuja ciebie. Dobrze ze nic nie jadlam i nic nie
                                        pilam jak to czytalam, bo byl sie udlawila na amen :)))

                                        a i tak wychodzi na to, ze do dla ciebie nie mozna byc ani milym ani nie milym,
                                        tobie to albo trzeba do dupy nakopac, albo wlazic w tylek jak nie mowiac juz
                                        kto,
                                        i tobie w to graj :))
                                        Ja bym ci juz za to chetnie rente przyznala, ewentualnie wyslala na prace w
                                        kamieniolomach, bo widze ci ci ta "ciezka" praca w fabryce za malo w dupe
                                        daje :))))
                                      • e4ska Re: ostzezenie 05.03.07, 22:37
                                        Addi, szkoda cię na takie dyskusje. Przecież to jest dyskusja o niczym. Pełna
                                        nienawiści. Że co, że wysyłasz "ciapkowate" faktury? Że ci w fabryce za mało
                                        dokopali?

                                        Weź się lepiej za swoje dziennikarskie pasje - napisz choćby o zapijaczonych
                                        kobietach na emigracji. Mój bardzo bardzo bardzo opowiedział mi trzy dni temu
                                        parę takich historyjek, że zaniemówiłam...
                                        W Anglii - wedle mojego bardzo bardzo w ogóle strasznie dużo Polacy piją, ale
                                        kobiety piją więcej - i bez sensu. Ciekawe, dlaczego...
                                        Są reportaże, ale nie znalazłam nigdzie informacji, jak to widzą mężczyźni - te
                                        opowieści mojego bardzo bardzo i jego znajomych... może to przesada, a może nie?
                                        • e4ska Re: ostzezenie 05.03.07, 22:38
                                          No i nie chodzi o pisanie na forum - tylko o prawdziwe pisanie...:)
                                          • aaugustw Re: ostzezenie 06.03.07, 17:14
                                            e4ska napisała (niby do Addi...):

                                            > No i nie chodzi o pisanie na forum - tylko o prawdziwe pisanie...:)
                                            _____________________________________________________________________.
                                            Addi, Eska ma racje: Ty potrafisz pisac, wiec zacznij nareszcie pisac!
                                            A poza tym, forum to jest dla alkoholikow i uzaleznionych...!
                                            Eska to co innego...
                                            A... ;-))
                                        • aaugustw Re: ostzezenie 06.03.07, 17:09
                                          e4ska napisała:
                                          > Addi, napisz choćby o zapijaczonych kobietach na emigracji.
                                          Mój bardzo bardzo bardzo opowiedział mi trzy dni temu parę takich historyjek,
                                          że zaniemówiłam...
                                          > W Anglii - wedle mojego bardzo bardzo w ogóle strasznie dużo Polacy piją, ale
                                          > kobiety piją więcej - i bez sensu. Ciekawe, dlaczego...
                                          > Są reportaże, ale nie znalazłam nigdzie informacji, jak to widzą mężczyźni -
                                          te opowieści mojego bardzo bardzo i jego znajomych... może to przesada, a może
                                          nie?
                                          _____________________________________________________________.
                                          Kiedy ja jeszcze pilem wydawalo mi sie, ze dookola mnie pelno
                                          jest ludzi pijanych... - Caly ten swiat wydawal mi sie pijany.
                                          Dzisiaj widze pijanego czlowieka "od wielkiego dzwona".
                                          Ciekawe, gdzie sie włóczą teraz tacy "bardzo, bardzo", ze az
                                          tyle historyjek maja do opowiadania...!?
                                          A...
                                          • addicted11 Re: ostzezenie 06.03.07, 17:47
                                            Faktem jest, ze jak sie samemu pije to sie wydaje, ze wszyscy duzo pija.
                                            Wynika o na pewno czesciowo z jakiegos samooszukiwania sie, ale ma tez zrodlo w
                                            prosym fakcie- ocenia sie na podstawie niereprezentatywnej grupy.
                                            Wiadomo, jak sie pije to sie chodzi do knajp- a tam z reguly chodza pijacy.
                                            Niepijacych sie tam spotyka niewielu.
                                            Jak sie stoi w kolejce i slyszy, jak sie sasiad z kolejki ekscytuje perspektywa
                                            nawalenia- o tez sie mysli, ze to jakas norma.

                                            ( w ten sam sposob na podstawie niereprezentatywnej grupy twiedzri sie, ze
                                            wszyscy alkoholicy sa w AA).
                                            Wiec- mysli sie, ze 90% ludzi pije ostro, podczas gdy ostro pije powiedzmy 1/3
                                            Jednak po terapii akoholik popada w druga przesadee- i wydaje mu sie, ze
                                            znajdowal sie w jakims promilu zaledwie pijacych.

                                            Odnosnie ijacych kobiet i picia na emigracji- nie wiem, jak Polki, ale angielki
                                            pija ponoc najwiecej w Europie.

                                            Przed swietami prowazono tu liczne kampanie uswiadamiajace.
                                            podawano statystyki, wg. ktorych w Anglii ok. 40% kobiet i 35% mezczyzn
                                            regularnie "uprawia" tzw. binge drinking- czyli po prostu picie ciagami, z
                                            reguly pijac od piatku wieczor do niedzieli wieczor, czyli cly weekend, a w
                                            swieta jeszcze mocniej.


                                        • rauchen Re: ostzezenie 06.03.07, 19:05
                                          :)))

                                          ty eska juz nie musisz pisac jak pija mezczyzni w Polsce, widziane oczami
                                          kobiety, bo na pewno na wyludzonej z Zus-u rencie siedza...ciekawe dlaczego :)))
                                          • addicted11 Re: ostzezenie 06.03.07, 19:18
                                            a moze Ty Rauchen u licha na jakiejs rencie jednak siedzisz?
                                            moze cos wyludzasz?

                                            pisalas o ty 4 palcach skierowanych do siebie- mam wrazenie, ze to do Ciebie
                                            pasuje jak ulal.

                                            te wszystkie twoje interpretacje moich mysli- to sa zwykle projekcje, odbijaja
                                            sie w nich Twoje leki i kompleksy.

                                            ale nie mam o to do ciebie pretensje- bo to rzecz ludzka i normalna.
                                            nie musisz sie wstydzic.
                                            rauchen napisała:

                                            > :)))
                                            >
                                            > ty eska juz nie musisz pisac jak pija mezczyzni w Polsce, widziane oczami
                                            > kobiety, bo na pewno na wyludzonej z Zus-u rencie siedza...ciekawe
                                            dlaczego :))
                                            > )

                                            no jak to dlaczego?
                                            przeciez maja misje.


                                            taki zabawny paradoks- niesamowicie szczesliwy smertelnie chory czlowiek z
                                            misja naprawy swiata bez jego zmieniania.









                                            • rauchen Re: ostzezenie 06.03.07, 19:32
                                              lepiej na rencie siedziec, swojej,
                                              niz na mamusinej,
                                              lub u siostry na kubku,
                                              a swoje zaskorniaki trzymac w skarpetce :)))
                                              • addicted11 Re: ostzezenie 06.03.07, 22:21
                                                rauchen napisała:

                                                > lepiej na rencie siedziec, swojej,
                                                > niz na mamusinej,
                                                > lub u siostry na kubku,
                                                > a swoje zaskorniaki trzymac w skarpetce :)))

                                                a co, siedzisz?

                                                co rozumiesz przez pojecie "siedziec na kubku"?


                                                (ja wiem, ze wg Ciebie ja po operacji na otwartej klatce piersiowej prosto ze
                                                stolu powinienem do kopalni isc a taki pan X. co kradl cale zycie i nie
                                                pracowal ale teraz jest w AA i sie "nawrocil2 i robi obrachunek i mowi, ze on
                                                nie odda tego co ukradl bo nie ma z czego- ma swiete prawo byc na rencie- tak,
                                                wiem, to jest wlasnie ta wykrzywiona moralnosc)
                                              • addicted11 w 06.03.07, 22:44
                                                wyjasnienie- dla osob postronnych, aby nie dochodzilo do bezczelnego szargania
                                                czyjegos imienia:

                                                rok temu mialem ciezka operacje i pewne komplikacje pooperacyjne, po ktorej (
                                                zgodnie zreszta z zaleceniem lekarza) jako osoba przez jakis czas
                                                niesamodzielna a przez dluzszy czas nie mogaca pracowac zamieszkiwalem kilka
                                                tygodni u swej matki oraz kilka miesiacy u swojej siostry.
                                                dodam- ze dokladalem sie do budzetu domowego- mimo ze nia zarabialem
                                                otrzymywalem zasilek chorobowy l4.

                                                Rauchen sugerujac, ze siedze na mamusinej rencie czy siostraznym kubku po
                                                pierwsze klamie, nie wspominajac o moim wkladzie finansowym, po drugie jest
                                                bezczelna rozliczajac mnie z pomocy, ktorej nie ona mi udzielala (
                                                a przed wszystkim- chciala mnei rzekomo zdekonspirowac obnazajac niby moja
                                                hipokryzje- ze pisze o lewych rencistach a sm pasozytowalem na ridzonie.

                                                Uwazam, ze zestawianie ze soba przypadku osoby po ciezkiej operacji czasoowo
                                                korzystajacej z pomocy rodziny i opanstwa 9 co jest norma w cywilizowanym
                                                kraju) z wyludzaniem rent przez osoby fizycznie zdrowe9 co jest patologia)
                                                jest zwyczajnym sku..synstem.

                                                • rauchen Re: w 07.03.07, 20:14
                                                  masz kogos konkretnego na mysli mowiac o tym skur..synstwie?
                                                  Wg ciebie kazdy alkoholik to mial takie zycie, ze sie urodzil, zaczal pic, a
                                                  potem dostal rente za alkoholizm, do tego jeszcze wyludzona. Acha, a natepnie
                                                  jeszcze trafil do AA, bo bez wyludzonej renty do AA nie przyjmuja.

                                                  napisz ty jeszcze addi zes ty w ogole bez grzechu poczety i do tego dziewica,
                                                  dopiero wrazenie zrobisz.

                                                  Z ktorej strony by nie patrzyl to ty albo pokrzywdzony, albo the besciak.
                                                  • addicted11 Re: w 08.03.07, 01:14
                                                    piszac o skur...synstwie mialem na mysli Twoj ohydny postepek i doskonale o tym
                                                    wiesz, nie udawaj glupiej i nie probuj rozmydlac sprawy.

                                                    wg. mnie nie kazdy alkoholik zaczal pic od razu po urodzeniu, nie kazdy dostal
                                                    rente za alkoholizm, nie kazdy rencista trafil do AA i nie kazdy w AA to
                                                    rencista.
                                                    Nie zmienia to faktu- czy racej nie wyklucza- ze alkoholicy z wyludzona renta
                                                    sa w AA 9 jak i poza nim) i niektorzy z nich pouczaja innych na temat
                                                    moralnosci.

                                                    Kazdy logicznie myslacy czlowiek tak winien odczytac moja krytyke.

                                                  • rauchen Re: w 08.03.07, 17:40
                                                    > Kazdy logicznie myslacy czlowiek tak winien odczytac moja krytyke.
                                                    >
                                                    That's your opinion :))
                  • aaugustw Re: do Rauchen... 03.03.07, 13:48
                    Kim jestes tajemnicza Rauchen, ktora piszesz jezykiem mojego serca...!? ;-))
                    Gdzie jestes, ze tak dobrze znasz moja rodzine i moje zamieszkania...!? ;-))
                    Nie znam odpowiedzi na te pytania, ale wiem jedno:
                    Dobrze, ze jestes...! ;-))
                    A...

                    • addicted11 Re: do Rauchen... 03.03.07, 15:13
                      aaugustw napisał:

                      > Kim jestes tajemnicza Rauchen, ktora piszesz jezykiem mojego serca...!? ;-))
                      > Gdzie jestes, ze tak dobrze znasz moja rodzine i moje zamieszkania...!? ;-))
                      > Nie znam odpowiedzi na te pytania, ale wiem jedno:
                      > Dobrze, ze jestes...! ;-))
                      > A...
                      >


                      judaszowy pocalunek
                      • aaugustw Re: do Rauchen... 03.03.07, 15:40
                        addicted11 napisał:

                        > judaszowy pocalunek
                        _____________________________.

                        Widze, zes dalej zazdrosny...!
                        A... ;-))
                    • rauchen Re: do Rauchen... 04.03.07, 19:48
                      najwieksza tajemnica rauchen to chyba to ze zyje:
                      kiedy miala nascie lat, tak jej ciezko bylo, ze mowila ze do 30-stki nie
                      dozyje, bo nie bedzie sily miala.
                      Jak miala te 2dziescia lat, i zaczela sobie pic juz ostro, tym bardziej bylo
                      jej ciezko, i twierdzila ze do 30-stki na pewno nie dozyje.
                      A rauchen jutro zaczyna kolejny rok owej 30-stki, i wcale juz nie twierdzi ze
                      nie dozyje 40-stki, bo jakos zyc sie jej zachcialo :)))

                      ps. nie martw sie august, na pewno nie siedze w poblizu i nie obserwuje cie za
                      pomoca teleskopu z drzewa :)))
    • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 06.03.07, 22:51
      nadmienie jeszcze, ze w swoich wypowiedziach 9mozna sprawdzic)
      nigdy nise sprzeciwialem sie pomocy rentalnej dla osob tego potrzebujacych.
      sprzecviwialem sie tylko wyludzaniu rent przez osoby sprawne.

      z prostego powodu- bo musza na nie skladac sie ludzie pracujacy, czeso
      zarabiajacy w okolicach najnizszej krajowej, tez bardo czesto sfrustrowani
      swoja sytuacja zyciowa i znerwicowani, mimo to jednak na tyle honorowi, by nie
      wyludzac.
      .

      • aaugustw Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 07.03.07, 14:40
        addicted11 napisał:
        > nigdy nise sprzeciwialem sie pomocy rentalnej dla osob tego potrzebujacych.
        > sprzecviwialem sie tylko wyludzaniu rent przez osoby sprawne.
        _________________________________________________________________.
        Addi, czesto o tym piszesz, ale nigdzie na temat; jak sie to robi?
        Uwazasz, ze w Polsce mozna jeszcze przekupic lekarzy i komisje
        lekarskie..!? - Jezeli; tak, to nie dziw sie ze ludzie korzystaja
        z takich prezentow. Taki juz jest ten czlowiek... Tam gdzie widzi
        mozliwosc poprawy swego bytu, nawet na wyspe pojedzie...
        A...
        • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 07.03.07, 15:11
          aaugustw napisał:

          > addicted11 napisał:
          > > nigdy nise sprzeciwialem sie pomocy rentalnej dla osob tego potrzebujacyc
          > h.
          > > sprzecviwialem sie tylko wyludzaniu rent przez osoby sprawne.
          > _________________________________________________________________.
          > Addi, czesto o tym piszesz, ale nigdzie na temat; jak sie to robi?
          > Uwazasz, ze w Polsce mozna jeszcze przekupic lekarzy i komisje
          > lekarskie..!? - Jezeli; tak, to nie dziw sie ze ludzie korzystaja
          > z takich prezentow. Taki juz jest ten czlowiek... Tam gdzie widzi
          > mozliwosc poprawy swego bytu, nawet na wyspe pojedzie...
          > A...



          Nie no August, pelna racja, kazdy radzi sobie jak umie.
          Trudno wymagac od czlowieka, zeby jak ma mozliwosc nie dorobil sobie.
          Jeden zalatwi sobie rente, drugi pojedzie pracowac za granica, mozna tez wziac
          kredyt i nie splacic- wszystko sprowadza sie do tego samego- skads na zycie
          trzeba miec.
          Wiadomo, niektore sposoby sa mniej uczciwe inne bardziej.
          Jak ktos tam raz w zyciu niewielka lapowke dal i dostal jakas tam mala rencine,
          jakies tam marne 600 zlotych, to nie ma w tym nic zlego.
          No chyba ze pojechal pracowac za granice, wtedy to juz jednak bardziej
          nieuczciwosc, bo unika placenia w Polsce podatkow, a przeciez na tego renciste
          trzeba skads wziac.
          A to kombinator!!!
          Prawda August?
          • addicted11 Re: mechanizm iluzji i zaprzeczen, racjonalizacja 07.03.07, 15:19
            addicted11 napisał:

            > aaugustw napisał:


            > > Addi, czesto o tym piszesz, ale nigdzie na temat; jak sie to robi?
            > > Uwazasz, ze w Polsce mozna jeszcze przekupic lekarzy i komisje
            > > lekarskie..!? - Jezeli; tak, to nie dziw sie ze ludzie korzystaja
            > > z takich prezentow. Taki juz jest ten czlowiek... Tam gdzie widzi
            > > mozliwosc poprawy swego bytu, nawet na wyspe pojedzie...
            > > A...
            >
            w ogole podoba mi sie twoja logika: jak jest okazja to normalna, ze ludzie
            (wszyscy prawda?) kradna.
            definicja uczciwosci Augusta : nie ukrasc jak nie ma okazji. jak jest okazja-
            no ktoz by nie wzial.


            jak na nawiedzonego trzezwiejacego alkoholika- naprawiacza swiata i recenzenta
            moralnego- tylko pogratulowac.

            powiem tak- nawalony jak stodola.
            p..s. dowcip:
            August- szczesliwy alkoholik idzie do sklepu.
            patrzy- jakis klient zostawil portfel przy kasie.
            patrzy ukratkiem w lewo, patrzy w prawo- nikogo nie widac.
            wyciaga reke po portfel- patrzy a ttam kamera.
            cofa reke i mysli sobie "bede uczciwy i nie wezme"
            • addicted11 ... 07.03.07, 15:32
              zeby nie bylo- literowka nie blad, powinno byc ukradkiem.

    • addicted11 jeszcze 06.03.07, 22:54
      powiem uczciqwie, jestem corz bardziej rpzerazony mentalnoscia reprezentowan
      przez Rauchen.
      zwyczajne kolesiostwo, naginanie zasad moralnych dla "swoich" i dorabianie
      ideologii.
      najgoprsza z cch czlowieka komuny.
      • rauchen Re: jeszcze 07.03.07, 20:18
        prawdziwa komunistka w berecie moherowym, ta rauchen :)))
        • addicted11 Re: jeszcze 08.03.07, 01:18
          rauchen napisała:

          > prawdziwa komunistka w berecie moherowym, ta rauchen :)))


          niestety, tym zdaniem osmieszylas sie.

          Kazdy w miare bystry smiertelnik jest w stanie zauwazyc, ze roznica miedzy
          starym stalinista teskniacym za "porzadkiem" w wykonaniu Jaruzelskiego a
          moherowym beretem pragnacym "porzadku" w wykonaniu Rydzyka sprowadza sie tylko
          do tego, kto "porzadek" ma zaprowadzac i jak "porzadek" ma wygladac.
          Schemat myslenia i zalozenia sa jota w jote identyczne.

          • addicted11 Re: jeszcze 08.03.07, 01:22
            Chodzi oczywiscie o zalozenia zyciowe- czyli postawa nietolerancji dla
            odmiennosci, sila narzucania swoich przekonan i uszczesliwiania na sile (" wiem
            co dla Ciebie lepsze niz Ty sam i w imie tego by Cie uszczesliwic moge uzyc
            wszelkich srodkow).
            precyzuje, bo czasem wyrazam sie skrotami myslowymi ktore nie kazdy prawidlowo
            interpretuje
            a czesciej niekorzy zlosliwie interpretuja odwrotnie wykorzystujac
            niedopowiedzenie.
            (niektorym czytaczom nie mozna ufac)
            • rauchen Re: jeszcze 08.03.07, 17:44
              precyzuje, bo czasem wyrazam sie skrotami myslowymi ktore nie kazdy prawidlowo
              > interpretuje


              > Kazdy logicznie myslacy czlowiek tak winien odczytac moja krytyke.

              Problem w czytaczu czy w pisaczu zatem?

              :))
              • addicted11 Re: jeszcze 08.03.07, 22:22
                rauchen napisała:

                > precyzuje, bo czasem wyrazam sie skrotami myslowymi ktore nie kazdy prawidlowo
                >
                > > interpretuje
                >
                >
                > > Kazdy logicznie myslacy czlowiek tak winien odczytac moja krytyke.
                >
                > Problem w czytaczu czy w pisaczu zatem?
                >
                > :))


                problem w tym, ze pisacz nie zawsze pamieta ze niektory czytacz jest glupi albo
                zlosliwy.
                piszac czasem zakladam idealistycznie nieco inaczej.


                w zdaniu 1 napsialem, ze niekorzy wa nie ze wszyscy moga zle odczytac moje
                slowa.
                w zdaniu 2 naisalem o kazdym logicznie myslacym czlowieku a nie o kazdym
                czlowieku

                jak zwykle znalazlas sprzecznosc tam gdzie jej nie ma.

                • addicted11 jak lubisz cytaty 08.03.07, 22:37
                  to przypmne fakty.
                  ja zakladam, ze czytajacy jest za bardzo domyslny, ale ty zakladasz, ze ma
                  skleroze.



                  addicted11 06.03.07, 22:44
                  Uwazam, ze zestawianie ze soba przypadku osoby po ciezkiej operacji czasoowo
                  korzystajacej z pomocy rodziny i opanstwa 9 co jest norma w cywilizowanym
                  kraju) z wyludzaniem rent przez osoby fizycznie zdrowe9 co jest patologia)
                  jest zwyczajnym sku..synstem.


                  rauchen 07.03.07, 20:14
                  masz kogos konkretnego na mysli mowiac o tym skur..synstwie?
                  Wg ciebie kazdy alkoholik to mial takie zycie, ze sie urodzil, zaczal pic, a
                  potem dostal rente za alkoholizm(...)


                  addicted11 08.03.07, 01:14 + odpowiedz
                  piszac o skur...synstwie mialem na mysli Twoj ohydny postepek i doskonale o tym
                  wiesz, nie udawaj glupiej i nie probuj rozmydlac sprawy.

                  wg. mnie nie kazdy alkoholik zaczal pic od razu po urodzeniu, nie kazdy dostal
                  rente za alkoholizm, nie kazdy rencista trafil do AA i nie kazdy w AA to
                  rencista.
                  Nie zmienia to faktu- czy racej nie wyklucza- ze alkoholicy z wyludzona renta
                  sa w AA 9 jak i poza nim) i niektorzy z nich pouczaja innych na temat
                  moralnosci.

                  Kazdy logicznie myslacy czlowiek tak winien odczytac moja krytyke.


                  rauchen 08.03.07, 17:40 + odpowiedz


                  > Kazdy logicznie myslacy czlowiek tak winien odczytac moja krytyke.
                  >
                  That's your opinion :))


                  czyli najpierw Rauchen rzuca oszczerstwo, potem rauchen pali glupa a na koniec
                  rauchen robi glupa ze mnie.
                  zenujace.











                  • rauchen Re: jak lubisz cytaty 08.03.07, 22:50
                    mialam sie domyslic, ze zaslugiwales na rente bo byles chory??
                  • addicted11 pare zestawien 08.03.07, 22:56
                    Addicted11 pisal o lewych rencistach?
                    -"ja pisze o takich co sa na rencie
                    wyludzonej na alkoholizm i z nudow laza na 10 mityngow w tygodniu (...)nie bylo-
                    nie mam nic przeciwko rencistom, sprzeciwiam sie wyludzaczom i
                    hipokrytom).
                    RAUCHEN ODPOWIADA:
                    Renta w Polsce, nawet wyciagnieta na alkoholizm, nie jest wg mnie oszustwem.

                    addicted pisze dalej:
                    (...)ludziom ktorzy nie
                    moga sobie sami poradzic (...)nalezy pomoc.
                    Nie jestem wiec przeciwnikiem rent.
                    Wiecej,warunkowo nie jestem przeciwnikiem rent nawet na alkoholizm.
                    Jestem przeciwnikiem wyludzania rent.
                    Jezeli (ktos) cierpi na alkoholizm-
                    a nie ma uposledzenia umyslowego, nie ma jakiejs depresji czy nerwicy- to wg.
                    mnie renta mu sie nie nalezy, poniewaz jest zdolny do pracy.

                    Jezeli ktos pobiera rente a jest zdrowy fizycznie a swoim zdrowiem
                    psychicznym, "trzezwieniem" i dojrzaloscia sie wrecz chwali-
                    to jest wg mnie wyludzaczem, a jezeli taki ktos jeszczee poucza innych o etyce
                    i moralnosci
                    i zacheca "do pracy"
                    to jest wielkim hipokryta.

                    i dalej
                    pracuje- a nie kombinuje lewa rente na alkoholizm.
                    A pewne osoby, ktore wlasnie tak sobie kombinuja- maja czelnosc mowic o
                    moralnosci, etyce, zachecaja mnie do wytezonej pracy czy sugeruja ze nic nei
                    robie




                    dlaczego zarasz rzucasz w odwecie ze ten ktos na pewno na lewej rencie za
                    alkoholizm siedzi?
                    To ze nie odpowiedziala owa osoba czy faktycznie siedzi na takiej rencie, wcale
                    nie musi oznaczac ze faktycznie siedzi, tylko ze tak powiem z politowaniem
                    sobie ciebie olala.


                    co rauchen zrozumiala z moich slow:
                    - wszyscy w AA maja lewe renty
                    - nikt w AA nie powinien miec renty
                    -
                    • addicted11 perelka 08.03.07, 23:00
                      Addicted pisze:


                      nie wiem, moze Jaras nie jest na rencie- ja pisze o takich co sa na rencie
                      wyludzonej na alkoholizm (...)

                      Rauchen dpowiada:
                      dlaczego zarasz rzucasz w odwecie ze ten ktos na pewno na lewej rencie za
                      alkoholizm siedzi?


                      podkreslam zdania:
                      moje :nie wiem, moze Jaras nie jest na rencie
                      rauchen: rzucasz w odwecie ze ten ktos na pewno na lewej rencie

                      to sie nazywa czytanie bez zrozumienia- inaczej analfabetyzm wtorny.

                      • rauchen Re: perelka 08.03.07, 23:04
                        to sie nazywa czytanie bez zrozumienia- inaczej analfabetyzm wtorny.


                        znow sie domysliles?
                        :)
                      • addicted11 co zrozumiala rauchen? 08.03.07, 23:19
                        rauchen uznala, ze ja przeciwnik wyludzania rent oskarzam cale AA o wyludzone
                        renty.
                        Niniejszym uznalaze wg. mnie w AA uczestnicza tylko i wylacznie zdrowi sprawni
                        ludzie bez depresji i nerwic.

                        druga opcja- uznala, ze falszywie oskarzam Aowcow o wyludzanie rent.
                        niniejszym sama uznala, ze w AA uczestnicza tylko i wylacznie osoby niesprawne
                        fizycznie, z deepresjami i nerwicami.


                        ktora wersja rauchen?
                        • addicted11 jasniej: 08.03.07, 23:39
                          rauchen uznala, ze oskarzam falszywie cale AA o wyludzone
                          > renty.

                          > Niniejszym uznala, ze w AA uczestnicza tylko i wylacznie zdrowi sprawni
                          > ludzie bez depresji i nerwic.
                          (wiec nie ma rencistow a moje oskarzenia sa wyssane z palca)
                          >
                          > druga opcja- uznala, ze w AA uczestnicza tylko i wylacznie osoby niesprawne
                          > fizycznie, z deepresjami i nerwicami.
                          ( wiec renty sie naleza i moje oskarzenia sa klamliwe)

                          inna opcja jest niemowliwa, bo wczesniej zaznczylem ze jestem przeciwnikiem
                          wyludznia rent a nie rent.

                          rauceh to mistrzyni absurdu.
                          >
                          >
                          > ktora wersja rauchen?
                    • rauchen Re: pare zestawien 08.03.07, 23:02
                      > co rauchen zrozumiala z moich slow:
                      > - wszyscy w AA maja lewe renty
                      > - nikt w AA nie powinien miec renty

                      addi, no wrescie sie domysliles :)))
                      • rauchen a teraz kilka slow ode mnie: 08.03.07, 23:09
























                        pzdr :)
                        • rauchen Re: a teraz kilka slow ode mnie: 08.03.07, 23:10
                          a teraz domysl sie co napisalam i skomentuj.
                          Ale podpieraj sie tylko faktami :))))
                          • addicted11 Re: a teraz kilka slow ode mnie: 08.03.07, 23:24
                            pusty mail-

                            to Twoj pierwszy na tym forum w ktorym udalo Ci sie nie sklamac.
                            gratuluje, lepiej pozno niz wcale.
                      • addicted11 i esencja- 08.03.07, 23:43
                        zeby nikt sie nie zameczal czytaniem 10 postow- esencja.



                        fragment 1:

                        Addicted pisze:
                        nie wiem, moze Jaras nie jest na rencie- ja pisze o takich co sa na rencie
                        wyludzonej na alkoholizm (...)

                        Rauchen dpowiada:
                        dlaczego zarasz rzucasz w odwecie ze ten ktos na pewno na lewej rencie za
                        alkoholizm siedzi?


                        fragment drugi:
                        addicted11 06.03.07, 22:44
                        Uwazam, ze zestawianie ze soba przypadku osoby po ciezkiej operacji czasoowo
                        korzystajacej z pomocy rodziny i opanstwa 9 co jest norma w cywilizowanym
                        kraju) z wyludzaniem rent przez osoby fizycznie zdrowe9 co jest patologia)
                        jest zwyczajnym sku..synstem.
                        rauchen 07.03.07, 20:14
                        masz kogos konkretnego na mysli mowiac o tym skur..synstwie?
                        Wg ciebie kazdy alkoholik to mial takie zycie, ze sie urodzil, zaczal pic, a
                        potem dostal rente za alkoholizm(...)


          • rauchen Re: jeszcze 08.03.07, 17:51
            > niestety, tym zdaniem osmieszylas sie.
            >
            That's your opinion :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka