Dodaj do ulubionych

Konserwatyzm obyczajowy

14.05.07, 18:22
Zauwazylem to od dawna, ale w koncu musze to napisac.

Irytuje mnie pewne zjawisko istniejace na tym forum, mianowicie
upowszechnianie konserwatywno- antyliberalnego swiatopogladu pod
plaszczykiem leczenia z alkoholizmu.
Rozumiem przez to: upowszechnianie wyzszosci swiatopogladu religijnego nad
niereligijnym, popieranie restrykcyjnego prawa, popieranie ograniczanie
wolnosci obywatelskich, uznawanie za zasadna ingerencje panstwa, sadu itp w
zycie prywatne i intymne obywatela.

Mozna miec takie poglady i mozna je glosci ale bardzo prosze odrozniac
poglady od meritum.

Popieranie lub niepopieranie zakazu palenia marihuany nie ma nic wspolnego ze
skutecznoscia leczenia z alkoholizmu, moze ma w zakrese prewencji, ale nie
trzeba byc przeciwnikiem legalizacji marihuany by byc "dobrym niepijacym
alkoholikeim".
Tak samo wcale nie trzeba popierac prawa do uszczesliwania obywatela na sile
przez panstwo prze jaies przymusowe odwyki " dla czyjegos dobra". To jest
zupelnie inna materia.
Zeby mi to byl ostatni raz, juz wy wiecie do koga ja mowie.
Obserwuj wątek
    • zyg_zyg_zyg Re: Konserwatyzm obyczajowy 14.05.07, 19:06
      > Zeby mi to byl ostatni raz, juz wy wiecie do koga ja mowie.

      eee...?
    • aaugustw Re: Kolejny dowod pijanego myslenia... - cz. 2 ! 14.05.07, 19:35
      addicted11 napisał:
      > Zauwazylem to od dawna, ale w koncu musze to napisac.
      > Irytuje mnie pewne zjawisko istniejace na tym forum, mianowicie
      > upowszechnianie konserwatywno- antyliberalnego swiatopogladu pod
      > plaszczykiem leczenia z alkoholizmu.
      > Rozumiem przez to: upowszechnianie wyzszosci swiatopogladu religijnego nad
      > niereligijnym
      ________________________________________________________________________.
      Widzisz Addi, gdybys byl alkoholikiem i (lub) czlowiekiem o pewnych
      wartosciach moralnych, wiedzialbys, ze:
      Dla nas alkoholikow, na poczatku byla choroba, a wraz z nia
      gasniecie, pozbawienie nadziei, zagubienie, zaklamanie samego
      siebie, dezorientacja...
      Wartosci duchowe (moralne), utopione zostaly alkoholem...
      Pojawil sie agnostycyzm praktyczny. W wielu sferach zycia
      publicznego latwiej nam bylo deklarowac sie jako agnostycy,
      niz jako wierzacy... - A Ty? - Ty masz to caly czas...!
      Pozostaje tylko pytanie: Jak nazwac to u Ciebie...!? - Totalne
      zagubienie...!? Zwyrodnienie...!? Wypadek przy pracy...!? ;-))
      Pamietaj, ze jedna z cech, ktora sie rodzi z niewiary, to lek
      przed przyszloscia, ktory ja wyczytuje z Twoich postow. Bardziej
      boisz sie przyszlosci, niz jej pragniesz...!
      Zapomnialbym o Egocentryzmie, ktory izoluje od jednostek i grup
      takich jak Ty (takze alkoholikow, ktorzy przerobili tylko ten
      Pierwszy Krok i zyja tylko w abstynencji)...
      Najskuteczniejsza bronia przeciwko temu jest duchowy Program AA...
      A... ;-))
      • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia... - cz. 2 ! 14.05.07, 20:37
        Wrocil i od razu z grubej rury, hehe

        Agnostycyzm praktyczny, latwiej deklarowac sie jako agnostycy, hehe.

        latwo bylo sie deklarowac jako agnostycy, chociaz pewnie jakies 90%
        spoleczenstwa w tym alkoholikowz nie wie co oznacza to slowo.

        A ja popatrz sie jeszcze nie nawrocilem i jestem na etapie "agnostycyzmu
        praktycznego".
        Ale ja Cie zapewniam, ze agnostycyzm teoretyczny tez wyznaje, i co?


        a w ogole to wlasnie byl modelowy przyklad upowszechniania swiatopogladu pod
        plaszczykiem.
        Jezeli ktos nie do konc zrzumial o co mi chodzi- n to ma swietny praktyczny
        przyklad.

        "Upowszechnianie praktyczne"


        Aniol Parys, nie mozesz przepuscic takiej konfitury, "agnostycyzm prartyczny".

        Kiedys bylo modne "wierzacy niepraktykujacy", a tu mamy niewierzacy
        praktylujacy, co za figura retoryczna, Nobel!


        Pan Zenek ze smietnika w czsie spisu powszechnego zpytany o religie
        odpowiada "agnostycyzm", he he he.
        A sobie mysli " agnostycyzm praktyczny".

        • aaugustw Re: dowod pijanego zachowania... - nr. 1 15.05.07, 15:08
          addicted11 napisał:
          > Wrocil i od razu z grubej rury, hehe
          - - - - - - -
          Nie wierze, ze tak Ci do smiechu...! :-((
          ____________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > Aniol Parys, nie mozesz przepuscic takiej konfitury, "agnostycyzm prartyczny".
          - - - - - - - - -
          Juz szukasz podparcia duchowego u innych...!?
          ____________________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > Kiedys bylo modne "wierzacy niepraktykujacy"...
          - - - - - - - -
          To wypadlo z mody od kiedy ten ksiadz na cos takiego, odpowiedzial:
          Ze on jest nudysta, ale niepraktykujacym...! :-((
          A... ;-))
          • addicted11 Re: dowod pijanego zachowania... - nr. 1 15.05.07, 19:07
            addicted11 napisał dalej:
            > > Aniol Parys, nie mozesz przepuscic takiej konfitury, "agnostycyzm prartyc
            > zny".
            > - - - - - - - - -
            > Juz szukasz podparcia duchowego u innych...!?


            Ha ha ha brak mi slow
            • aaugustw Re: Pijane zachowanie... - nr. 2 16.05.07, 16:50
              addicted11 napisał:

              > Ha ha ha brak mi slow
              _____________________________________________________.

              A, ze slowa sa czynem - brak u Ciebie takze czynow...!
              A...
              • addicted11 Re: Pijane zachowanie... - nr. 2 16.05.07, 18:50
                aaugustw napisał:

                > addicted11 napisał:
                >
                > > Ha ha ha brak mi slow
                > _____________________________________________________.
                >
                > A, ze slowa sa czynem - brak u Ciebie takze czynow...!



                ha ha, znalazlem fragmenty przemowien Wladyslawa Gomulki, proponuje zapytac
                siebie, z czym ( kim) im sie kojarza


                Na 1 Maja:

                (...) Dla 1/3 części ludzkości globu ziemskiego socjalizm stał się praktyką
                dnia codziennego, a dzień I Maja radosnym, ogólnonarodowym świętem mas
                pracujących - pełnoprawnych gospodarzy swojej ojczyzny. (...)

                (...) Naszych braci klasowych we wszystkich zakątkach świata pozdrawiamy w tym
                dniu I maja rewolucyjnym, socjalistycznym wezwaniem: "Proletariusze wszystkich
                krajów łączcie się!". To hasło rzucone z górą sto lat temu, zawołanie Marksa i
                Engelsa zawiera w sobie cały program wyrażający najgłębsze interesy wszystkich
                pracujących. Muszą się łączyć proletariusze wszystkich krajów, aby na całym
                świecie znikł wyzysk i ucisk człowieka przez człowieka i aby wcielić w życie
                odwieczne, lecz tylko w ustroju socjalistycznym możliwe do zrealizowania ideały
                sprawiedliwości społecznej, braterstwa ludzi i równości narodów


                • aaugustw Re: Pijane zachowanie... - nr. 2 16.05.07, 19:16
                  addicted11 napisał:

                  > aaugustw napisał:
                  >
                  > > addicted11 napisał:
                  > >
                  > > > Ha ha ha brak mi slow
                  > > _____________________________________________________.
                  > >
                  > > A, ze slowa sa czynem - brak u Ciebie takze czynow...!

                  > ha ha, znalazlem fragmenty przemowien Wladyslawa Gomulki, proponuje zapytac
                  > siebie, z czym ( kim) im sie kojarza
                  ________________________________________________________________.
                  Widze, ze Tobie czyny kojarza sie z czynami na 1 Maja i "komuna".
                  Powstaje zatem pytanie: Co z nich zostalo...!?
                  A... ;-))
              • addicted11 Re: Pijane zachowanie... - nr. 2 16.05.07, 18:54
                aaugustw napisał:

                > addicted11 napisał:
                >
                > > Ha ha ha brak mi slow
                > _____________________________________________________.
                >
                > A, ze slowa sa czynem - brak u Ciebie takze czynow...!
                > A...



                Teraz August desperacko bedzie sie trzymal mojego dylematu odnosnie zaproszenia
                dziewczyny na kawe. Ha, ja mam swoj plan i juz dzialam albo i nie dzialam.
                Efekty beda albo i nie beda. Jak zadzialam albo i nie zadzialam to cos z tego
                wyjdzie albo i nie wyjdzie. Jak tak albo jak nie to napisze o tym albo i nie
                napisze, na tym frum albo i nie na tym forum albo i nie na forum.
                I bede szczesliwy albo i bede nieszcesliwy albo i nie bede nieszczesliwy albo i
                nie bede szczesliwy.



                p.s. kto czytal Transatlantyk ten bedzie wiedzial o co chodzi- na wypadek,
                gdyby ktos myslal ze mi odbilo
                ( bo pijane myslenie mam ale odbic mi nie odbilo)
                • aaugustw Re: Pijane zachowanie... - nr. 2 16.05.07, 19:18
                  addicted11 napisał:

                  > ( bo pijane myslenie mam ale odbic mi nie odbilo)
                  __________________________________________________.
                  Bo nie umie...- zeby moglo odbic musi byc od czego!
                  A... ;-))

                  • addicted11 Re: Pijane zachowanie... - nr. 2 16.05.07, 19:38
                    A u ciebie w glowie ttylko jeden odglos.

                    nie wiem czy uda mi sie go opisac, ale sprobuje:

                    trzask
                    albo
                    klap
                    albo bum


                    zalezy od formatu, ilosci stron i grubosci zlotych czcionek z napisu "Wielka
                    Ksiega2 na 1 stronie
                    • addicted11 Re: Pijane zachowanie... - nr. 2 16.05.07, 19:42
                      ha, ciekawe co zrobilby August, gdyby nie Wielka Ksiega.

                      Zabrac mu Wielka Ksiege i nie ma nic.

                      Cofnal sie do poziomu 6- latka.

                      Dorosly czlowiek czerpie bowiem wiedze z wielu roznych zrodel, czyta rozne
                      rzeczy i samodzielnie porownuje i wnisokuje.

                      A August ma swoj Elementarz.

                      6 letni Pawelek ma "Ala ma asa".


                      A 50 lettni Auguscik ma "Wielka Ksiega".








                      • aaugustw Re: Pijane zachowanie... - nr. 2 19.05.07, 18:37
                        addicted11 napisał:
                        > ha, ciekawe co zrobilby August, gdyby nie Wielka Ksiega.
                        - - - - - - - - -
                        Addi, co by bylo, gdyby nie bylo...!?
                        (ale jest, wot i wsio).
                        ______________________________________.
                        addicted11 napisał dalej:
                        > Zabrac mu Wielka Ksiege i nie ma nic.
                        - - - - - - - - - - - -
                        Jak to nic...? - Mam jeszcze innych trzezwiejacych alkoholikow,
                        ktorzy nie sa dzis juz pijani jak Ty - na trzezwo...!
                        ______________________________________________________________.
                        addicted11 napisał dalej:
                        > Cofnal sie do poziomu 6- latka.
                        - - - - - - - - - -
                        O przepraszam, ja juz ukonczylem 10 lat we Wspolnocie AA...!
                        ___________________________________________________________.
                        addicted11 napisał dalej:
                        > Dorosly czlowiek czerpie bowiem wiedze z wielu roznych zrodel, czyta rozne
                        > rzeczy i samodzielnie porownuje i wnisokuje.
                        - - - - - - - - - - - -
                        Zapomniales, ze ja jestem alkoholikiem, ktoremu najwiekszy wrog, to jego
                        wlasna glowa...!
                        Dzis aby byc trzezwym, stawiam na serce, na milosc, na duchowosc, ktora
                        takze i Ty znalezc mozesz w naszym duchowym Programie AA...
                        A... ;-))
      • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia... - cz. 2 ! 14.05.07, 20:47
        jak juz wrociles to uporzadkujmy pewna sprawe, a mianowicie Twoich emotikonow.


        Otoz mamy zdanie:

        ... latwiej nam bylo deklarowac sie jako agnostycy,
        niz jako wierzacy... - A Ty? - Ty masz to caly czas...!
        Pozostaje tylko pytanie: Jak nazwac to u Ciebie...!? - Totalne
        zagubienie...!? Zwyrodnienie...!? Wypadek przy pracy...!? ;-))

        Pomijam tresc- ale po co jest ten znak ;-)) na koncu?
        Ten znak oznacza wielki usmiech z puszczeniem oka.

        Co on oznacza tutaj?
        Czy mam rozumiec, ze od razu dajesz do zrozumienia ze piszesz pierdoly?
        Czy to ma oznaczac, ze bardzo raduje Cie moje zwyrodnienie i puszczasz oko?

        Czy to oznacza, z ez ojcowska dobrocia przymykasz oko na to zwyrodnienie?

        Dla mnie nie jest smieszna ani sytuacja 1 ani 2.
        Nie widze powodu puszczania oka w zwiazku z czyims zwyrodnieniem.
        a ty widzisz?
        • cortona Re: Kolejny dowod pijanego myslenia... - cz. 2 ! 15.05.07, 10:08
          Dawno już stwierdziłam, że jak ktoś coś mówi i nie można zrozumieć o co mu
          chodzi, to znaczy że sam nie wie o czym mówi.
          Pomijając nawet ten "agnostycyzm moralny", to August zawsze mówi tak,
          że ostatecznie nikt nie wie o co chodzi. A on udaje, że jest wtajemniczony,
          że wie coś czego inni nie widzą i w życiu się nie dowiedzą jeśli nie zaczną
          uczestniczyć w rozwijającym intelektualnie ruchu AA. Ten ruch to zresztą rozwija
          w człowieku wszystko i intelekt i ducha, tak że właściwie profilaktycznie
          powinni w nim uczestniczyć wszyscy, którzy mają ambicje żeby uchodzić
          za rozgarniętych.

          Według Augusta jest on prawdziwym ALKOHOLIKIEM ( w odróżnieniu od
          drobnopijaczków ) i dlatego za wszystkie głupoty i świństwa które w życiu
          zrobił, a za nawet przestępstwa, których się dopuścił nie może ponosić
          odpowiedzialności. Wszak on był wtedy nieświadomy.
          Inni to zwykłe pijaczki, które z własnej głupoty i niedbalstwa popsuli sobie
          życie. Jego to nie dotyczy, bo on był przecież CHORY.
          Jedyny taki chory na kuli ziemskiej.

          • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia... - cz. 2 ! 15.05.07, 13:48
            Cortono, podsumowujac Twoje slowa: August zachorowal na "alkoholizm praktyczny".


          • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia... - cz. 2 ! 15.05.07, 13:53
            A rozumiec augusta to ja rozumiem- on wciska kazemu te opowiastke wigilijna
            o "zagubionym religinie czlowieku".
            Dla Augusta niepojete jest- nie miesci sie w jego glowier- ze czlowiek, a juz
            alkoholik to w ogle- moze byc agnstykiem.
            Nie, to niemozliwe, przeciez to bez sensu.
            Dla Augusta oczywiste jest, ze taki agnostyk jeden z drugim to tak narawde
            zagubiony czlowiek wymagajacy nawrocenia.

            A ze tymczasem wiesz, nie chce mu sie w neidziele godzine stac w Kosciele i w
            piatek lubi mieso zjesc, to se wymyslil dla wygody "agnostycyzm praktyczny".

            Taki jest schemat poznawania "Sily Wyzszej" na mityngach- innego nie spotkalem
            i taki promuje august.
            Od zagubienia do odnalezienia.

            Sw. Antoni powinien byc patronem wszystkich agnostykow praktycznych, bo to
            swiety od rzeczy zagubionych.
          • aaugustw Re: Dowod pijanego myslenia... - numero 3...! 15.05.07, 14:59
            Cortona napisala:
            > Według Augusta jest on prawdziwym ALKOHOLIKIEM ( w odróżnieniu od
            > drobnopijaczków ) i dlatego za wszystkie głupoty i świństwa które w życiu
            > zrobił, a za nawet przestępstwa, których się dopuścił nie może ponosić
            > odpowiedzialności. Wszak on był wtedy nieświadomy.
            > Inni to zwykłe pijaczki, które z własnej głupoty i niedbalstwa popsuli sobie
            > życie. Jego to nie dotyczy, bo on był przecież CHORY.
            > Jedyny taki chory na kuli ziemskiej.
            _____________________________________.
            C.b.d.o. (zob. tytul!)
            A... ;-))
            Ps. 1- Dzis mojego pisania nie bedzie wiele.
            Corka ma urodziny...
            Ps. 2- Za moje WSZYSTKIE czyny ponioslem kare, lub ponioslem pokute (jak kto
            woli).
        • aaugustw Re: Kolejny dowod pijanego myslenia... - cz. 2 ! 15.05.07, 15:02
          addicted11 napisał:
          > Otoz mamy zdanie:
          > ... latwiej nam bylo deklarowac sie jako agnostycy,
          > niz jako wierzacy... - A Ty? - Ty masz to caly czas...!
          > Pozostaje tylko pytanie: Jak nazwac to u Ciebie...!? - Totalne
          > zagubienie...!? Zwyrodnienie...!? Wypadek przy pracy...!? ;-))
          >
          > Pomijam tresc- ale po co jest ten znak ;-)) na koncu?
          > Ten znak oznacza wielki usmiech z puszczeniem oka.
          >
          > Co on oznacza tutaj?
          > Czy mam rozumiec, ze od razu dajesz do zrozumienia ze piszesz pierdoly?
          > Czy to ma oznaczac, ze bardzo raduje Cie moje zwyrodnienie i puszczasz oko?
          >
          > Czy to oznacza, z ez ojcowska dobrocia przymykasz oko na to zwyrodnienie?
          >
          > Dla mnie nie jest smieszna ani sytuacja 1 ani 2.
          _________________________________________________.
          Ten zwrot; "wypadek przy pracy" mnie tak rozbawil.
          A... ;-))
          • level_422 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 16:41
            definicja pt "nie ma picia kontrolowanego"

            mysle ze wynikla z nadmiernej mody na teorie wzglednosci
            oraz z faktu ze sa ludzie pijacy cale zycie w sposob kontrolowany i niechcacy sie przyznac bop na tym zbudowali swoje fortuny

            "Stwierdzono istnienie polimorfizmuzarównoADH jak i ALDH,atakże etnicznie
            zróżnicoowanie polimorfizmu tych enzymów.Są trzy formy alleli odpowiedzialne za
            wytworzenie ALDH2, które maja znaczący wpływ na szybkosc rozkładu
            etanolu.Wykonano badania w różnych grupach etnicznych m.in w Chinach.Do badania
            wynrano grupę osób a następnie fenotypowano ją za względu na genyodpowiedzialne
            za wytworzenie ALDH2.Badania miały stwierdzić, jaka jest zależnośc między
            fenotypem, a szybkoscią metablizowania etanolu.Okazało się,że nosiciele ALDH2,
            tolerowali wyącznie niskie dawki alkocholu ( we krwi utrzymywało się bardzo
            długo wysokie steżenie acetaldehydu) Ta grupa charakteryzuje sie także brakiem
            rozwoju toleranci alkocholu i tym samym opornością na jego uzalezniajace dzialanie"

            Istnieje picie kontrolowane.
            Przyjecie z powrotem tej definicji z poczatku moze spowodowac pena zapasc, ale potem ,mozliwe,ze moralnie uporzadkuje i pozwoli wydobywac sie z nalogu.
            • aaugustw Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 18:27
              Level_422 napisal:
              >...Okazało się,że nosiciele ALDH2, tolerowali wyącznie niskie
              > dawki alkocholu... ( we krwi utrzymywało się bardzo długo
              > wysokie steżenie acetaldehydu)
              > Ta grupa charakteryzuje sie także brakiem rozwoju toleranci alkocholu
              > i tym samym opornością na jego uzalezniajace dzialanie"
              Istnieje picie kontrolowane.
              _________________________________________________________.
              Ale w tej grupie, ktora sie pisze przez samo "h", nie ma
              picia kontrolowanego...! - Ci powinni chodzic, np. do AA...
              A... ;-))
            • cortona Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 18:51
              Szkoda, że Level nie rozwinął swojej myśli, bo nie do końca go rozumiem.
              Więc należy starać się pić w sposób kontrolowany, czy nie?
              Zastanawiam się z powodów egoistycznych, bo coś chodzi mi po głowie, że ja tym
              embargiem na alkohol, to może bardziej sobie szkodzę niż pomagam?

              A dzisiaj jest wywiad w "Wysokich obcach" o alkoholizmie kobiet i pani
              psychiatra podaje takie "sygnały ostrzegawcze": zaczynamy się kompromitować,
              np. lekceważenie szkoły, pracy, kontraktów w związku z alkoholem, albo -
              palimpsest alkoholowy - czyli sytuacja, w której zachowujesz się normalnie,
              rozmawiasz, umawiasz się, a potem nic z tego nie pamiętasz, chociaż nikt nie
              był w stanie poznać, że jesteś pod wpłwem.

              To ja się dołuję, nie piję, wmawiam sobie, że jestem alkoholiczką, a nawet
              żadne sygnały ostrzegawcze u mnie nie występowały. Czyli nie wystarczy, że
              piłam i nie umiałam skończyć przed kacem, jeszcze powinnam mieć jakieś
              palimpsesty i kompromitacje.
              Natomiast to, że obiecywałam sobie że już nie będę piła, a potem i tak mi się
              zdarzało, to już podobno ostatni dzwonek. To akurat u mnie było, ale bez
              wcześniejszych palimpsestów.

              Niedawno spotkałam pana, który sobie przyrzekł, że będzie pił codziennie i jak
              postanowił tak robi ( podobno lekarz mu to zalecił ). Wypija codziennie
              wieczorem 200 ml alkoholu 40% i twierdzi, że dzięki temu nigdy nie wpadnie
              w alkoholizm, bo nie jest nigdy "wygłodzony". On dobrze wygląda, jest
              zadowolony, ale te 200 ml dziennie to alkoholizm czy nie?

              Tak sobie luźno myślę... Mam nadzieję, że ktoś mi odpowie.
              August, nie życzę sobie żebyś Ty cokolwiek odpowiadał.
              • rauchen Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 18:56
                no nic cortona, wypada ci kupic menzurke, wage aptekarska i liczydla i mierzyc
                te wypijane dawki - ale pamietaj zeby nie zapomniec o tym zeby wypic dziennie
                te swoje 200 g :)))
                • rauchen Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 19:01
                  a swoja droga, cortona,
                  ile papierosow powinno sie dziennie wypalic, zeby to nie bylo uzaleznienie???
                  centymetrow??? gramow???
                  :))))
                  • aaugustw Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 19:11
                    rauchen napisała:

                    > a swoja droga, cortona,
                    > ile papierosow powinno sie dziennie wypalic, zeby to nie bylo uzaleznienie???
                    > centymetrow??? gramow???
                    > :))))
                    ________________________________________________.
                    Cortonie nie moge odpowiadac - zabronila...! :-((
                    Ale Tobie Rauchen chyba moge(!?). Ty nie boisz sie prawdy...!
                    A wiec, z papierosami to sie liczy na swoje paczki... - To znaczy,
                    jezeli wypalasz tylko do dwoch paczek (á 20 sztuk) dziennie, a przy tym
                    nie musisz nikogo o nie prosic, to jest to, tzw. nieuzaleznienie...
                    A... ;-))
                  • cortona Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 19:11
                    Rauchen, o 200 gramach, to w moim przypadku nie ma mowy, bo to dawka, po której
                    jestem już porządnie wstawiona. Mężczyźni mogą więcej, więc dla kobiet to chyba
                    może być około 100 gram, tyle że po takiej dawce, to ja bym ciągnęła dalej
                    do 250, a to jest już tyle, że potem mam kaca. Ale gdyby była taka perspektywa,
                    że 100, ale za to codziennie, to może by się udało. Próbować jednak nie mam
                    zamiaru.
                    Natomiast co do papierosów, to mam kolegę lekarza, który twierdzi, że wypalić
                    dziennie 5 sztuk jest zdrowo, bo to zapobiega cukrzycy i parkonsonowi, i wogóle
                    hartuje organizm. Więc mam zamiar nastawić się na te pięć sztuk. Ale to będzie
                    trudne:(
                    • aaugustw Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 19:19
                      Wpadlem na taki pomysl:
                      A moze by tam miarke sfalszowac...!?
                      Np. na wiadrze narysowac podzialke: 100 gram...!
                      A niech sie potem bida wscieka.
                      A... ;-))
                      Ps. Do kaca nie dojdzie, bo zawsze cos tam na dnie zostanie
                      • cortona Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 19:23
                        August, przecież to była Twoja metoda picia wiadrami i bardzo z tego jesteś
                        dumny. I filtrowałeś sobie dodatkowo ten lichy alkohol przez watę, którą miałeś
                        w ustach, a teraz masz tę watę w uszach. A może na odwrót. W każdym razie tak
                        czy owak to wyjątkowo obrzydliwe.
                        • aaugustw Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 19:29
                          cortona napisała:
                          >...tak czy owak to wyjątkowo obrzydliwe.
                          ________________________________________.
                          Co jest wyjatkowo obrzydliwe Cortona...!?
                          To wiaderko, ta wata filtrujaca, czy ta
                          moja odpowiedz...!?
                          A... ;-))
                    • aaugustw Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 20:54
                      cortona napisała:
                      > Natomiast co do papierosów, to mam kolegę lekarza, który twierdzi, że wypalić
                      > dziennie 5 sztuk jest zdrowo...
                      ______________________________________________________.
                      Ja tam cenie sobie juz swoje zdrowie - Cortona, dlatego
                      unikalbym takiego kolegi lekarza...!
                      A...
                      • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 09:17
                        Jak to sie fajnie czyta, jak rauchen i August ciesza sie jak dzieci, ryja sie
                        wrecz w glos z tego okropnego "picia kntrolowanego".

                        A tu miarka, ha ha ha, bo ma byc dkladnie 200 gram, ha ha ha, a ile papierosow,

                        to nienaturalne podniecenie tym tematem, ta widoczna golym okiem religijna
                        wrecz ekstaza w boksowaniu tego okropnego kontrolownego picia jednoznacznie
                        pokazuje stopien fanatyzmu i otepienia Augusta i Rauchen.

                        Malo co wspolnego orgazmu nie dostali, a to tylko dlatego, ze jakis kolo
                        zupelnie zreszto niejasno cos napomknal o roznych rodzajach picia a Cortona cos
                        tam podywagowala.

                        Ale w glowie Augusta i Rauchen juz pojawil sie gleboki niepokoj " no jak to, w
                        Wielkiej Ksiedze pisze ze nie ma picia kontrolowanego" i panika i lek.
                        Ale nie- juz jest, miareczk i trywializujemy temat, podniecenie, orgazm,
                        wytrysk- i juz po piciu kontrolowanym.

                        Hehe, zabawnie sie to czyta, az kipia te emocje,. rauchen malo sie nie
                        przykleila do ekranu a August o malo nie rozwalil klawiatury, co za fanatycy he
                        he he.

                        • rauchen Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 10:13
                          Bongiorno, Prinzipessa!!!

                          a ksiezniczka jak zwykle lewa noga z lozka :))
                • aaugustw Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 19.05.07, 19:15
                  rauchen napisała:
                  > no nic cortona, wypada ci kupic menzurke, wage aptekarska i liczydla i
                  mierzyc
                  > te wypijane dawki - ale pamietaj zeby nie zapomniec o tym zeby wypic dziennie
                  > te swoje 200 g :)))
                  ______________________________________________________________________.
                  Szkoda, ze nie rozwinelas tematu Rauchen...!
                  Czy te 200 g wodki ma byc wypite przed, czy po codziennie kontrolowanie
                  wypijanej (wieczorem) dawce wina i piwa...!?
                  A... ;-))

                  • deoand Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 11:09
                    Natomiast co do papierosów, to mam kolegę lekarza, który twierdzi, że wypalić
                    dziennie 5 sztuk jest zdrowo, bo to zapobiega cukrzycy i parkonsonowi, i wogóle
                    hartuje organizm. Więc mam zamiar nastawić się na te pięć sztuk. Ale to będzie
                    trudne:(

                    Zawsze mnie zastanawia co sprawia , że stali bywalcy forum w miare
                    pisania osiagaja poziom umysłowy ucznia ostatnich klas podstawówki

                    kiedy rzeczywiscie paliło sie w kibelku na przerwie i mozna było
                    wypalic 5 papierosów dziennie dla dobrego zdrowia i rozwoju młodego
                    organizmu ......

                    więc jak juz sie stali bywalcy cofacie w rozwoju do podstawówki to
                    cofnijcie sie do przedszkola ... tam sie na ogól jeszcze w ogóle nic nie
                    paliło ....

                    Reasumujac ... moga mi to wyciąc wszakże stad komentarz u góry ....

                    co za idiota / tka/ opowaiada o wypalaniu 5 papierosów dla zdrowia
                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    deo
                    • tranzyt80 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 11:27
                      Addi,na 100%!, napisalby,ze napisal,bo chcial prowokacji,takiej jak w
                      polityce,np.Stalin wysylal specialnie "Pismo Swiete" do wspoltowarzyszy i
                      kontrolowal kto od razu zglosil a kto po cichu czytal,
                      a Cortona
                      chyba sie nieswiadomie tylko usprawiedliwila,ze te piec sztuk...to tak latwo
                      mozna i trzeba spalic,jakby wogole sie nie palilo,a co tam Cortono,bomba
                      jestes!:))

                      Deo,gdybys zobaczyl blagalny wzrok Cortony,tez bys wydusil z siebie ,ze te piec
                      nie szkodzi :)))
                      • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 15:25
                        To ni ja pisalem o kontrolowanym tylko niejaki Level, wiec z niczego sie nie
                        musze usprawiedliwiac.

                        ja rozumiem, ze niektorych to pojecie pobudza do smiechu, innych do agresji- bo
                        ludzie maja mysleie sprane przez jeden kierunek myslenia- ale ten temat es
                        kontrowersyjny i istnnieje.

                        Mozna go zasmiewac, drwic, negowac- ale temat istnieje, i to ten fakt chyba tak
                        bardzo drazni, ze nie ma zupelnego monopolu AA na obraz alkoholizmu.
                        Ze ten drobniutki ulamek tam jest.

                        A co do ciebie ranzyt to sie dosyc mocno pomylilem.

                        Kiedys myslalem, ze reprezentujesz taki bardzij liberalny, wolnomyslicielski
                        typ myslenia. Od pewnego czasu przekonuje sie, ze wiekszosc zapatrywan masz
                        wpsolych z Augustem czy Rauchen, to co Was rozni to ze Ty nie lubisz Boga a oni
                        lubia.
                        A ja Twoja niepwewnosc bralem za niezalezne analizy, ale mnie podszedles.

                        • tranzyt80 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 18:29
                          uwazaj abys nie doszedl do "perfekcji",w ktorej twoje stanowisko i prowokacje,
                          sam nie bedziesz w stanie rozroznic :)

                          powyzej prowokujesz czy tylko tak chwilowo sadzisz ?
                        • cortona Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 18:29
                          Swoją drogą to dziwne, że ktoś stara się zaprzeczać oczywistościom.
                          Czy się to podoba Rauchen, Augustowi i Tranzytowi, czy się nie podoba,
                          to są ludzie, którzy piją codziennie ale umiarkowanie, a nawet są całe kultury.
                          I nie wiem, co niejakiego kubka oburza w pięciu papierosach wypalanych
                          dziennie. Przecież nie trzeba przeprowadzać specjalnych dowodów żeby
                          stwierdzić, że taka ilość nie powinna szkodzić zdrowemu człowiekowi.
                          A może po prostu umiar nie mieści się mu w głowie.
                          Wiem, że mam kłopoty z umiarem, ale nie mam zamiaru zaprzeczć, że są ludzie
                          którzy takich kłopotów nie mają. I całe szczęście, że tacy są.
                          • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 19:38
                            Widzisz Cortona, z umiarem na tym forum to nielatwo- tu sa raczej uzywkowi
                            radykalowie.

                            Abstynencja, uzywki to smierc i oszustwo itp- formalnie oczywiscie kazdy
                            napisze, ze "nie ma nic zlego jak ktos czasem pije piwo" ale ma na mysli raz na
                            pol roku pol szklanki.

                            A istnieja ludzie, ktorzy pija duzo i dlugimi latami i potem przestaja- sami z
                            siebie, albo sie ograniczaja- o czym pisal sam Tranzyt- czyli ze mozna
                            ograniczyc picie jak sie chce.
                            Mam w rodzinie zreszta dwa pryzklady osob, ktore w mlodosci nie trzezwialy
                            tygodniami a dzis to starsi porzadni panowie przed 60, pija raz na pol roku 1/2
                            litra na dwoch i do widzenia.

                            Dla mnei wychowanego w wyjatkowo rygorystycznej pod katem uzywek rodzinie 9
                            majac 16 lat bylem kiedys mocno pobity przez matke za samo podejrzenie brania
                            narkotykow- choc nawet nie pilem wtedy).

                            Ale w "normalnym" otoczeniu nie ma takiego radykalizmu.


                            Mnie osobiscie bardzo ciekawiloby, co by bylo gdyby Rauchen byla matka 16
                            letniej dziewczyny i pewnego dnia odkrylaby, ze dziewczyna palila trawe, albo
                            niech bedzie wziela na wakacjach LSD.
                            Kurcze, nie chcialbym znalezc sie w skorze tej corki.
                            Przymusowy odwyk i psychhiatryk na miesiace lub lata, zakazy, mitygni do konca
                            zycia, Boze to straszne!


                            a do Tranzyta: jakes bystry to doymsl si iedy prowokacja.
                            Tu nie byla prokowkacja, naprawde myslelm ze jestes inny.
                            Nie to z od razu cie nienawidze- no nie, to bylaby przesada.
                            Po prostu Tobie zawiesilem poprzeczke wyzej niz Augustowi czy rauchen a Ty mnie
                            zawodzisz bo nisko skaczesz, na ich wysokosciach.
                            Moze opuszcze nieco.
                            (to juz prowokacja).
                            • rauchen Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 20:22
                              problem z rauchen polega na tym, ze byloby jej bardzo trudno byc w tej chwili
                              matka 16-letniej corki :(((
                              to po pierwsze

                              po drugie, nawet gdyby miala, to corka bylaby wychowywana przez ostatnie lata
                              przez matke alkoholiczke, wiec rauchen co najwyzej musialby miec pretensje do
                              samej siebie, ze pila.
                              A co by z corka zrobila, to sprawa rauchen.
                              Ciekawe co by zrobil addi majac 16-letniego syna ktory zglosil sie do al-anonu
                              bo tata alkoholik???
                              • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 21.05.07, 08:43
                                rauchen napisała:

                                > problem z rauchen polega na tym, ze byloby jej bardzo trudno byc w tej chwili
                                > matka 16-letniej corki :(((
                                > to po pierwsze
                                >
                                > po drugie, nawet gdyby miala, to corka bylaby wychowywana przez ostatnie lata
                                > przez matke alkoholiczke, wiec rauchen co najwyzej musialby miec pretensje do
                                > samej siebie, ze pila.
                                > A co by z corka zrobila, to sprawa rauchen.
                                > Ciekawe co by zrobil addi majac 16-letniego syna ktory zglosil sie do al-
                                anonu
                                > bo tata alkoholik???


                                Ja sie zastanawialem, co bys zrobila teraz nie kiedys.

                                Chociaz co bys zrobila to wiadomo.

                                Agdyby moj syn- mnie niepijacego ojca- zaczalby chodzi na AlAnon to po prostu
                                bym sie go wyrzekl, bo lepiej nie miec syna niz miec glupiego.

                                ALe na pewno nie zamykalbym go w psychiatryku.

                                Powiedzialbym "idz do swoich, tam czekaja Cie" i niech se lazi na A lAnon, Al
                                teen, Al Bundy i a nawet niech wstapi do Al Kaidy.
                                • rauchen Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 21.05.07, 18:13
                                  wcale nie wiadomo co bym zrobila, a juz na pewno ty tego nie wiesz
                            • tranzyt80 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 20:27
                              Pierwszym i kardynalnym bledem,ktory popelniasz,jest automatyczne porownywanie
                              wszystkich,ktorzy znajda sie,z jakis tam wzgledow,w polu twojego celownika,do
                              siebie samego,czyli do twojego "widzimisie",
                              drugim kardynalnym bledem jest natychmiastowa ocena,czyli,albo totalna negacja
                              z jednej,albo podziw z drugiej strony,podziw graniczacy wrecz z utozsamianiem
                              sie z osoba podbudowywujaca twoje "taki jak on...chcialbym byc,tak jak
                              ona...chcialbym zyc,tak jak ono...chcialbym aby mnie postrzegano".

                              Addi,wedlug mnie,walkujesz z soba samym i publicznie,tu na forum,i moze jeszcze
                              gdzies...w kolko i nieustannie ten sam temat:
                              "Kto i Kim Ja,Addi,Jestem...i gdzie i jaka jest moja Rola i Miejsce w tym
                              Zyciu?"
                              Chyba...chyba,ze to wszystko z twojej strony to tylko jedna wielka i cwana i
                              chytra PROWOKACJA ;)))
                              • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 21.05.07, 08:38
                                tranzyt80 napisał:

                                > Pierwszym i kardynalnym bledem,ktory popelniasz,jest automatyczne
                                porownywanie
                                > wszystkich,ktorzy znajda sie,z jakis tam wzgledow,w polu twojego celownika,do
                                > siebie samego,czyli do twojego "widzimisie",


                                Ten pierwszy kardynalny blad popelnia kazdy Homo sapiens, oczywiste ze kazdy
                                porownuje do siebie, trudno by porownywal do sasiada.
                                To tak ladny slogan "badz obiektywny" ale nikt nie jest obiektywny, nawet
                                Objectorzy nie sa obiektywni, nie mowiac o Obiektach seksualnego pozadania.

                                > drugim kardynalnym bledem jest natychmiastowa ocena,

                                Kolejny slogan.
                                Ocena czy nie ocena- oto jest pytanie, kto odpowie na nie?


                                czyli,albo totalna negacja
                                > z jednej,albo podziw z drugiej strony,podziw graniczacy wrecz z utozsamianiem
                                > sie z osoba podbudowywujaca twoje "taki jak on...chcialbym byc,tak jak
                                > ona...chcialbym zyc,tak jak ono...chcialbym aby mnie postrzegano".
                                >

                                Troche za czarno-biale, aczkolwiek nie przecze, ze duzo w tym prawdy.


                                > Addi,wedlug mnie,walkujesz z soba samym i publicznie,tu na forum,i moze
                                jeszcze
                                >
                                > gdzies...w kolko i nieustannie ten sam temat:
                                > "Kto i Kim Ja,Addi,Jestem...i gdzie i jaka jest moja Rola i Miejsce w tym
                                > Zyciu?"


                                Tu sie juz kompletnie mylisz,

                                Jezeli juz wiecznie walkuje to temnat "dziwny jest ten swiat" a moja rola jest
                                tu tylko drugoplanowa.

                                > Chyba...chyba,ze to wszystko z twojej strony to tylko jedna wielka i cwana i
                                > chytra PROWOKACJA ;)))


                                Nie.
                                Przyczepiles sie jak rzep psiego ogona tego niby "Addi ciagle pisze o sobie" i
                                powtarzasz to z 50-ty raz, nawet jak napisze kawal o Polaku Rusku i Niemcu to
                                uznasz, ze walkuje swoje ego, ale niech tam, co tam, c sie bede tlumaczyl,
                                jeszcze tlumaczenie uznasz za pisanie o ego.



                                Kolejnu raz mnie zawodzisz Tranzycie.
                                A juz sie z Toba utozsamialem i chcialem byc taki jak Ty, a tu musi nastapic
                                niestety totalna negacja.
                                Tranzyt z Boga Olimpu zmienil sie w podrzednego karla z zakrystii, Dzwonnika z
                                Notre Dame.



                                • aaugustw Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 21.05.07, 13:20
                                  addicted11 napisał:

                                  > tranzyt80 napisał:
                                  > > Pierwszym i kardynalnym bledem,ktory popelniasz,jest automatyczne
                                  > porownywanie wszystkich,ktorzy znajda sie,z jakis tam wzgledow,w polu twojego
                                  celownika, do siebie samego,czyli do twojego "widzimisie",
                                  >
                                  > Ten pierwszy kardynalny blad popelnia kazdy Homo sapiens...
                                  ____________________________________________________________.
                                  Ale nie jezeli jest alkoholikiem...!
                                  Dezyderata mowi, cyt.:
                                  "...Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny i
                                  zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie..."
                                  A... ;-))
                                  • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 21.05.07, 13:56
                                    aaugustw napisał:

                                    > addicted11 napisał:
                                    >
                                    > > tranzyt80 napisał:
                                    > > > Pierwszym i kardynalnym bledem,ktory popelniasz,jest automatyczne
                                    > > porownywanie wszystkich,ktorzy znajda sie,z jakis tam wzgledow,w polu two
                                    > jego
                                    > celownika, do siebie samego,czyli do twojego "widzimisie",
                                    > >
                                    > > Ten pierwszy kardynalny blad popelnia kazdy Homo sapiens...
                                    > ____________________________________________________________.
                                    > Ale nie jezeli jest alkoholikiem...!
                                    > Dezyderata mowi, cyt.:
                                    > "...Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny i
                                    > zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie..."
                                    > A... ;-))

                                    Zgadza sie Auguscie, albowiem istnieja lepsi i gorsi od alkoholikow, ale
                                    zaprawde powiadam Wam, nie ma lepszych i gorszych od niealkoohlikow.
                                    Amen
                                    • aaugustw Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 21.05.07, 17:02
                                      addicted11 napisał:
                                      > Zgadza sie Auguscie, albowiem istnieja lepsi i gorsi od alkoholikow, ale
                                      > zaprawde powiadam Wam, nie ma lepszych i gorszych od niealkoohlikow.
                                      > Amen
                                      _____________________________________________________________________.
                                      Piszesz; "Amen", wiec zapewne miales na mysli ich zero ("O") jezeli
                                      chodzi o rozwoj duchowy tychze niealkoholikow...!?
                                      A... ;-))
                                • tranzyt80 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 21.05.07, 14:50
                                  > tranzyt80 napisał:
                                  drugim kardynalnym bledem jest natychmiastowa ocena,czyli(...)podziw graniczacy
                                  wrecz z utozsamianiem
                                  sie z osoba podbudowywujaca twoje "taki jak on...chcialbym byc,tak jak
                                  ona...chcialbym zyc,tak jak ono...chcialbym aby mnie postrzegano".


                                  addicted11 napisał:
                                  > A juz sie z Toba utozsamialem i chcialem byc taki jak Ty, a tu musi nastapic
                                  > niestety totalna negacja.


                                  > tranzyt80 napisał:
                                  drugim kardynalnym bledem jest natychmiastowa ocena,czyli,albo totalna negacja
                                  z jednej,

                                  addicted11 napisał:
                                  > Tranzyt z Boga Olimpu zmienil sie w podrzednego karla z zakrystii, Dzwonnika
                                  z
                                  > Notre Dame.

                                  P.S.
                                  a reszta niech pozostanie milczeniem ;)
                                  • addicted11 Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 21.05.07, 18:15
                                    tranzyt80 napisał:

                                    > > tranzyt80 napisał:
                                    > drugim kardynalnym bledem jest natychmiastowa ocena,czyli(...)podziw
                                    graniczacy
                                    >
                                    > wrecz z utozsamianiem
                                    > sie z osoba podbudowywujaca twoje "taki jak on...chcialbym byc,tak jak
                                    > ona...chcialbym zyc,tak jak ono...chcialbym aby mnie postrzegano".
                                    >
                                    >
                                    > addicted11 napisał:
                                    > > A juz sie z Toba utozsamialem i chcialem byc taki jak Ty, a tu musi nasta
                                    > pic
                                    > > niestety totalna negacja.
                                    >
                                    >
                                    > > tranzyt80 napisał:
                                    > drugim kardynalnym bledem jest natychmiastowa ocena,czyli,albo totalna
                                    negacja
                                    > z jednej,
                                    >
                                    > addicted11 napisał:
                                    > > Tranzyt z Boga Olimpu zmienil sie w podrzednego karla z zakrystii, Dzwonn
                                    > ika
                                    > z
                                    > > Notre Dame.
                                    >
                                    > P.S.
                                    > a reszta niech pozostanie milczeniem ;)


                                    No bracie, kolejny punkt ujemny, no tak sie dales nabrac, wpuscic maliny, no
                                    Tranzycie, Dzwonniku moj drogi, wracaj na Olimp bo tam Twoje miejsce!!!

                                    A powazniej- z tym idealizowaniem to masz racje, mam taka sklonnosc, ale w
                                    czambul niogo nie pottepiam, czasem potepiam instrumentalnie- takatycznie, ale
                                    naprawde to mam duzo wyrozumialosci dla ludzi, mimo ze czlowiek jako taki jawi
                                    mi sie jako istota mocno niedoskonala ( a jam tez czlowiek, i to z pijanym
                                    mysleniem).

                                    Mam pijane myslenie, mowe, uczynek i zaniedbanie.

                                    Nie moja wina, nie moja wina, nie moja bardzo wielka wina.
                                    Moja piwa i wodka a wina nie moja.



                            • svetomir Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 24.05.07, 09:54
                              Powóróciłem na to forum na chwile po latach (kiedys wygnał mnie niejaki hepik,
                              bo uznał, że to forum dla uzależnionych, a ja mąceę im w głowach wychwalając
                              picie kontrolowane). Przeczytałem tę waszą dyskusję i zachciało mi sie zapalić.
                              ale szlag, nie umiem papierosów znależć. Ostatni raz paliłem dwa tygodnie temu
                              i nie wiem, gdzie je połozyłem
                          • rauchen Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 20.05.07, 20:17
                            cortona, mi nie chodzi o oczywistosci,
                            po prostu napisz,
                            jak wg ciebie w praktyce by wygladalo to dzienne wypijanie tych 200 g - czy
                            iles tam, bo dla mnie to dokladnie jak w przyslowiu, ze nie miala baba problemu
                            to kupila sobie prosie.
                            • cortona Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 21.05.07, 07:48
                              Ja tam sobie tylko głośno myślę o pewnych sprawach i wcale nie zakładam, że mój
                              obecny pogląd kiedyś się nie odmieni.
                              Myślę sobie, że moje chore podjeście do alkoholu wynika z tego, że dla mnie od
                              dzieciństwa alkohol był grzechem. Nigdy nie widziałam mojego taty pijanego
                              ( może lekko podpitego, ale to bardzo rzadko ),o mamie to już wogóle nie
                              wspominam, bo ona przez całe życie to chyba nie wypiła w sumie pół litra,
                              ale alkoholików widziałam. Moja babcia twierdziła, że mój wujek z którym
                              mieszkała na wsi jest pijakiem, bo jak szedł do remizy na zabawę parę razy
                              w roku, to wracał kompletnie pijany i ona wtedy biła go pasem, a on się śmiał.
                              Więc kultury picia nie przejęłam z domu żadnej raczej kulturę kompletnej
                              abstynencji.
                              A dziecko też wychowuję w tej materii beznadziejnie, bo ją straszę. Ona na
                              papierosy nie może patrzeć mając mój negatywny przykład na widoku, a co do
                              alkoholu to też ją straszę, że to uzależnia jeszcze bardziej.
                              Ona wie, że ja nie piję ze strachu.
                              I tak sobie myślę, że przez ten brak kultury picia, to mamy w Polsce tylu
                              pijaków i tylu ludzi z problemami alkoholowymi.
                            • e4ska Re: Kolejny dowod pijanego myslenia 22.05.07, 10:07
                              Anooo.... bo tak niektórzy mają... piją codziennie szklankę gorzały - i nawet
                              nie wyczuć od nich paskudnego chucha.

                              Znaczy - nie mają problemu z emocjami:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka