addicted11
14.05.07, 18:22
Zauwazylem to od dawna, ale w koncu musze to napisac.
Irytuje mnie pewne zjawisko istniejace na tym forum, mianowicie
upowszechnianie konserwatywno- antyliberalnego swiatopogladu pod
plaszczykiem leczenia z alkoholizmu.
Rozumiem przez to: upowszechnianie wyzszosci swiatopogladu religijnego nad
niereligijnym, popieranie restrykcyjnego prawa, popieranie ograniczanie
wolnosci obywatelskich, uznawanie za zasadna ingerencje panstwa, sadu itp w
zycie prywatne i intymne obywatela.
Mozna miec takie poglady i mozna je glosci ale bardzo prosze odrozniac
poglady od meritum.
Popieranie lub niepopieranie zakazu palenia marihuany nie ma nic wspolnego ze
skutecznoscia leczenia z alkoholizmu, moze ma w zakrese prewencji, ale nie
trzeba byc przeciwnikiem legalizacji marihuany by byc "dobrym niepijacym
alkoholikeim".
Tak samo wcale nie trzeba popierac prawa do uszczesliwania obywatela na sile
przez panstwo prze jaies przymusowe odwyki " dla czyjegos dobra". To jest
zupelnie inna materia.
Zeby mi to byl ostatni raz, juz wy wiecie do koga ja mowie.