Dodaj do ulubionych

alkoholizm diagnoza

29.05.07, 08:51

bardzo prosze o pomoc w zdiagnozowaniu problemu, który ma bliska mi osoba.
chodzi o alkohol. objawy, które w moim przekonaniu świadczą o chorobie, śa
następujące: często pije sama, próbowała nie pić, ale się nie powiodło,
alkohol towarzyszy skrajnym stanom emocjonalnym, szuka okazji do picia i ma
trudności z przerwaniem picia (np. trudno jest jej odstawic kieliszek po
wypiciu dwóch lampek wina), ma duzą na tle innych tolerancję na alkohol. ale
z drugiej strony: nigdy nie pije w sytuacjach, w kórych mogłoby to być
niebezpieczne lub źle postrzegane (nie pija piwa na ławce w paru, nie jeździ
po pijanemu, nie pije przy dzieciach itp.), nie zaniedbuje rodziny ani życia
zawodowego, po alkoholu zachowuje się w zasadzie normalnie. bardzo prosze o
pomoc w postawieniu diagnozy i o rady jak pomóc takiej osobie
Obserwuj wątek
    • drak02 Re: alkoholizm diagnoza 29.05.07, 09:37
      Diagnoze moze postawic specjalista ktorego znajdziesz w przychodni ds
      uzaleznien.
      Objawy ktore opisalas porownalem ze swoimi ( w okresie kiedy pilem) sa
      identyczne.
      Objawy ktore opisalas (właczając rowniez tolerancje na alkohol- tzw mocna
      głowa) , zgodnie z moim osobistymi doswiadczeniami to podstawowe objawy choroby
      alkoholowej. Osoba ktora opisalas prawdopodobnie jest uzalezniona od alkoholu,
      na obecnym etapie próbuje kontrolowac swoje picie i zachowania zwiazane z
      piciem , niestety z czasem nastepuje coraz wieksza utrata kontroli i pojwiaja
      sie sytuacje ktore ty okreslasz mianem niebezpiecznych. Alkoholizm to choroba
      postepująca i niestety pijąc dalej mozna sie spodziewac sytuacji konfliktowych
      i destrukcyjnych oraz nieodpowiedzialnych zachowan na ktore pijacy ma coraz
      mniejszy wplyw.
      toka1312 napisała:

      >
      > bardzo prosze o pomoc w zdiagnozowaniu problemu, który ma bliska mi osoba.
      > chodzi o alkohol. objawy, które w moim przekonaniu świadczą o chorobie, śa
      > następujące: często pije sama, próbowała nie pić, ale się nie powiodło,
      > alkohol towarzyszy skrajnym stanom emocjonalnym, szuka okazji do picia i ma
      > trudności z przerwaniem picia (np. trudno jest jej odstawic kieliszek po
      > wypiciu dwóch lampek wina), ma duzą na tle innych tolerancję na alkohol. ale
      > z drugiej strony: nigdy nie pije w sytuacjach, w kórych mogłoby to być
      > niebezpieczne lub źle postrzegane (nie pija piwa na ławce w paru, nie jeździ
      > po pijanemu, nie pije przy dzieciach itp.), nie zaniedbuje rodziny ani życia
      > zawodowego, po alkoholu zachowuje się w zasadzie normalnie. bardzo prosze o
      > pomoc w postawieniu diagnozy i o rady jak pomóc takiej osobie
      • baasil Re: alkoholizm diagnoza 29.05.07, 09:52
        wszystko przed nią ,jeśli dalej będzie pić(ja kiedyś usłyszałem:"masz jeszcze
        dom,rodzinę,pracę,szacunek.to masz szansę...wszystko stracić-tylko pij dalej"
        i po co ci stawianie komuś diagnoz?jeśli czyjeś picie jest dla ciebie
        problemem,to też powinnaś się tym zająć(Nazywa się to współuzależnienie-
        koalkoholizm).
      • toka1312 Re: alkoholizm diagnoza 29.05.07, 10:34

        do specjalisty ta osoba zgodziła się pójść, rozumie zatem istnienie problemu.
        czy na takim etapie jest pewne, że pokonanie problemu będzie wymagało
        całkowitego zakazu picia. pytam, bo praca tej osoby wymaga licznych spotkań
        biznesowych, kolacji i zawsze wiąze się to z piciem alkoholu. nie wyobrażam
        sobie również by osoba ta mogła zrezygnować z pracy. czy moze być na przykład
        tak, że terapia doprowadzi do sytuacji takiej by mozliwe było picie
        kontrolowane?
        • drak02 Re: alkoholizm diagnoza 29.05.07, 11:15
          Musze Cie zmartwić, ale alkoholizm to bezpowrotna utrata kontroli picia.
          A to znaczy ze osoba uzalezniona nigdy nie bedzie w stanie wrócić do normalnego
          picia kontrolowanego. leczenie (terapia, grupy AA, inne) pozwalaja jedynie
          zatrzymać rozwój choroby a to znaczy w praktyce zero alkoholu do końca życia.
          Oczywiscie taka informacja dla pijącego alkoholika to koniec świata to
          katastrofa to cos co nie meiści sie w głowie. Koniec z toastami i miłymi
          spotkaniami w towarzystwie przy lampce wina.
          Przy czym w miare rozwoju swojej trzezwosci, w miare trwania w abstynecji,
          zmienia sie percepcja i życie bez alkoholu staje sie zupełnie normalne , trzeba
          sie jednakże wczesniej troche napracować.
          Nie ma takich spotkań biznesowych na których zmusza sie do picia w zwiazku z
          czym nie ma powodów do zmiany pracy. Na spotkaniach proponuje sie alkohol ,
          ktoś pije a kos inny odmawia i tylko dla osoby uzależnionej wydaje się to
          problem nie do załatwienia. Uczestnicze w spotkaniach biznesowych gdzie jest
          bywa alkohol i nie piję, i nikt mnie nie zmusza do picia.
          reasumując, argument ze spotkaniami biznesowymi jest dosyc żałosny, zastanów
          sie co jest dla Ciebie ważne, dalszy postęp alkoholizmu , degradacja społeczna,
          problemy w pracy w rodzinie, straty psychiczne, moralne i nieuchronne zderzenie
          z własnym dnem , czy trzexwość, budowanie normalnych relacji rodzinnych , praca,
          rozwój osobowy i umiejetnoscodmawiania tym którzy czestuja alkoholem.
          Wybór należy do osoby uzaleznionej i nikt oprócz niej nie podejmie decyzji.
          toka1312 napisała:

          >
          > do specjalisty ta osoba zgodziła się pójść, rozumie zatem istnienie problemu.
          > czy na takim etapie jest pewne, że pokonanie problemu będzie wymagało
          > całkowitego zakazu picia. pytam, bo praca tej osoby wymaga licznych spotkań
          > biznesowych, kolacji i zawsze wiąze się to z piciem alkoholu. nie wyobrażam
          > sobie również by osoba ta mogła zrezygnować z pracy. czy moze być na przykład
          > tak, że terapia doprowadzi do sytuacji takiej by mozliwe było picie
          > kontrolowane?
        • baasil Re: alkoholizm diagnoza 29.05.07, 11:17
          tak.nauczenie picia kontrolowanego jest możliwe.Ale u osoby nieuzależnionej!u
          alkoholika jest to niemożliwe-bo uzależnienie charakteryzuje się właśnie utratą
          kontroli nad piciem(ze świeżego ogórka wyjdzie kiszony,na odwrót nie da rady)
          ale też tak kombinowałem.i wiem z własnego doświadczenia,że hasło :nie mogę już
          nigdy wypić,brzmi jak wyrok.i bardzo długo odpychało mnie od podjęcia decyzji o
          jego zaprzestaniu.alkoholizm jest chorobą iluzji i zaprzeczeń,samooszukiwaniem
          się.można wynajdować tysiące powodów do picia i usprawiedliwiania.manipulacja
          to cecha nr 1,u osoby uzależnionej.jak zajdzie potrzeba,będzie usiłowała
          zmienić rzeczywistość.zobacz jaki kit ci żeni,jego praca wymaga,żeby pił.pokaż
          mi umowę o pracę,w której do zakresu obowiązków wchodzi picie alkoholu!
          rozumiem,że musi uczestniczyć w spotkaniach biznesowych,kolacjach,itp.,ale pić?
          mistrzostwo manipulacji(nie martw się ,też taki byłem-miliony powodów,żeby pić)
          To dobrze,że chce iść do specjalisty.tylko wiedz,że i terapeutę można oszukać
          (jak jest dobry to się nie da),dlatego ważne by był to profesjonalista od
          alkoholizmu(znam setki alkoholików,których pseudofachowcy leczą na depresję).i
          najważniejsze:choćbyś była Bogiem,to nie dasz rady za niego(-nią) nie pić.To
          musi być jego(jej?) decyzja.możesz obiecać wsparcie i pomoc.ale nie rób nic za
          niego(-nią).
          najlepszym lekarstwem na niepicie jest kontakt z innym niepijącym alkoholikiem.
          ja dopiero jak zobaczyłem takich na żywo(na mityngu AA)uwierzyłem,że mozna nie
          pić.ale przestrzegam przed przymuszaniem do czegokolwiek(bo może to odnieść
          odwrotny skutek-przymus rodzi bunt),co nie znaczy,że masz prawo wymagać
          konkretnych decyzji(np.albo leczenie albo rozstanie)
          a jeszcze wracając do dożywotniej abstynencji.brzmiało to dla mnie jak wyrok
          śmierci,wyrzucenie na margines życia,wegetacja-tak to wtedy spostrzegałem.i
          dowiedziałem się od innych niepijących alkoholików(co też nie od razu
          zrozumiałem-trzeba było czasu),że wystarczy nie pić dziś.doba ma 24 godziny i
          przez 24 godziny mam nie wypić,tego mogę dokonać,jestem w stanie.i dziś mam
          ponad 1470 takich trzeźwych dni i całe życie przed sobą(na szczęscie nie wiem
          jak długie,więc się nie martwie,że do końca życia już się nie napiję)
          • toka1312 Re: alkoholizm diagnoza 29.05.07, 12:12
            bardzo dziękuję za odpowiedzi, czy mógły mi ktoś polecić dobrego specjalistę w
            warszawie?
            • drak02 Re: alkoholizm diagnoza 29.05.07, 12:32
              przesylam Ci namiary na twoj gazetowy adres mailowy
              • toka1312 Re: alkoholizm diagnoza 30.10.07, 12:26
                witam,
                chciałabym podziękować wszystkim, którzy pomogli mi utwierdzić się w
                przekonaniu, że osoba mi bliska rzeczywiście ma problem z alkoholem.
                oczywiście fakt, iż miałam rację nie dał mi żadnej satysfakcji,
                natomisast wasze głosy skłoniły mnie do podjęcia pewnych dziłań,
                które ostatecznie zakończyły się tym, ze osoba chora chodzi na
                spotkania grupy. i ja, i ta osoba (zwłaszcza ona) nie mamy
                wątpliwości, że takie działanie byo konieczne i że jest skuteczne
                (pomimo niestety jednej awarii już w trakcie trwania terapii).
                szczególne podziękowania dla drak02 (napisałam na maila):-)wiem ,że
                o sukcesie jeszcze mówić nie wolno (chociażby po to by nie zapeszyć)
                ale umiarkowanym optymistą chyba już mi wolno być.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka