Dodaj do ulubionych

Uwaga bomba!

21.06.07, 22:30
Wpadla mi do glowy taka refleksja:
przecietny Aowiec, szczegolnie taki mocno wklepany w klimaty- vide August- to
jest uzbrojona bomba.
Niegorzna i polyskujaca w porannym sloncu dopoku delikwent chodzi na mityngi
i nie jada cukierkow z rumem.

A;e wystarczy chwila nieuwagi, gdzies tam kiedys, jeden maly lyczek alkoholu-
i

B U M !!!

Bomba eksploduje!


W jednej sekundzie wszystko zniszczone.

I tak pomyslalem- niebezpieczny jest taki Aowiec jako taka bomba.

Niechyb ten kieliszek wypije- i naladowany wyrzutami sumienia, zamiecionymi
pod dywan problemami, teatralna szczeslwoscia, nienaturalnym dla istoty
ludzkiej mysleniem- to wszystko nagle z sila razenia bomby neutronowej
rozlewa sie na calosc.

Pomyslec, co by sie stalo, gdyby taki August na przyklad zapil.
Albo Rauchen, albo ktokolwiek z tych "nieprzejednanych bezkompromisowych".

To moglaby byc niezla tragedia.

A moze wuzszy stopien wtajemniczenia- dopiero w takim stanie mozna
powiedziec " piekla nie ma, hulaj dusza".
Moze tylko tak mozna zrozumiec slawne zawolania "carpe diem".
Albo: jutro nie istnieje.

A bomba cyka.

Cyk, cyk, cyk.
Ile razy cyknie?

Im dluzej cyka tym energia potencjalna rosnie.
A jak juz pie..ie... reka noga mozg na scianie.
Obserwuj wątek
    • addicted11 Re: Uwaga bomba! 21.06.07, 22:43
      cyk
      cyk
      cyk...

      cyk cyk cyk....
      cykcykcyk

      CYKCYKCYKCYK

      BUUUUUUUM!!!!!!

      Nagasaki noca.
      august zjadl kukulke z likierem.
      • aaugustw Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 14:02
        addicted11 napisał:
        > cyk
        > cyk
        > cyk... > cyk cyk cyk.... cykcykcyk
        > CYKCYKCYKCYK>
        > BUUUUUUUM!!!!!!
        > Nagasaki noca.
        > august zjadl kukulke z likierem.
        _________________________________.
        Addi, o tej porze, w nocy mam inne
        zajecia, anizeli jedzenie kukulek.
        A... ;-))
    • addicted11 Re: Uwaga bomba! 21.06.07, 22:48
      Pozwole sobie na nieco niesmaczne zarty.

      Ale tak mysle sobie, co by "in Vino veritas" gadal pijany August.

      czy cos w stylu "O Jezu, ale dramat, koniec ze mna".
      Czy moze " Och, w koncu koniec tej udreki, sk...syny z AA odebrali mi zywot".

      A najzabawniej byloby, gdyby Sir August po paru glebszych pojawil sie pod
      okiennicami imc Woranowicza z zapasem produktow ceramicznych czy tez
      naturalnych granitow i wapieni.
      Zaraz august napisze, ze to moje niedoczekanie.
      Tego nie wie nikt, ale pospekulowac mozna.


      Ja od razu mowie, ze jakbym sie napil to bym poczul wielka ulge.
      Na drugi dzien pewnie czulbym sie bardzo zle, ale pierwsgo dnia- pewnie
      skakalbym do gory jak kangur.

      A moze i cegleika w okienko, ale raczej dla smiechu.

      • szacki Re: Uwaga bomba! 21.06.07, 23:03
        wypowiedz zekłbym....bombowa ;- )
      • janulodz Re: Uwaga bomba! 21.06.07, 23:04
        Myślę, że nie stało się nic
        Myślę, że nie stało się nic

        Już jakiś czas nie ma jej
        Tańczę, wódkę piję
        Może dziś to będziesz ty
        Przecież mama cię nie zbije
        Jesteśmy tu, ludzi tłum a myśli dookoła
        Nie wiem sam czy tego chcę
        Chyba jedź do domu

        Myślę, że nie stało się nic
        Myślę, że nie stało się nic
        ______________________________

        No co, no co, raz nie zawsze

        Nic się nie stało, nic sie nie stało

        Raz żem zapił i zara takie wielkie halo.

        Chłopaki mi wybaczą.

        Mało to razy sami zapijali.

        Adin szag wpieriod
        dwa szaga nazad
        • jerzy30 nie obawiaj sie o aagusta - on ma wokol siebie 22.06.07, 09:33
          caly pluton wyszkolonych saperow - cos tego aagusta nie bardzo tolerujecie -
          wiecej dystansu - czy on wam cos roki jakies kuku ???
          • addicted11 Re: nie obawiaj sie o aagusta - on ma wokol siebi 22.06.07, 11:40
            jerzy30 napisał:

            > caly pluton wyszkolonych saperow - cos tego aagusta nie bardzo tolerujecie -
            > wiecej dystansu - czy on wam cos roki jakies kuku ???


            Jerzy, co za blyskotliwa refleksja:)

            Ja do Augusta mam dystansu az za duzo, dlatego wlasnie sobie robie jaja, gdybym
            zywil jakies silne emocje to pewnie bym go wyzywal
            A odnosnie tych saperow- porownanie niezle, to nie ulega watpliwosci-
            aktywnosc saperow, mnie zastanawiala reakcja Augusta, co bu robil po pijanemu,
            jaky zracjonalizowal swoja wpadke, to tak jakby na przyklad wojujacego homofoba
            zlapac na seksie z facetem.

            • aaugustw Re: nie obawiaj sie o aagusta - on ma wokol siebi 22.06.07, 14:31
              addicted11 napisał:

              > jerzy30 napisał:
              > caly pluton wyszkolonych saperow - cos tego aagusta nie bardzo
              tolerujecie...

              > Jerzy, Ja do Augusta mam dystansu az za duzo, dlatego wlasnie
              sobie robie jaja.
              ________________________________________________________________.
              Rob sobie Addi te nowe jaja, rob... skoro Ci je przy mnie urwalo!
              Saperem byc, to niebezpieczna zabawa...!
              Znasz to motto sapera: "I ch... powiedzial saper, kiedy urwalo mu jaja".
              A...
      • aaugustw Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 14:06
        addicted11 napisał:
        > Pozwole sobie na nieco niesmaczne zarty.
        > Ale tak mysle sobie, co by "in Vino veritas" gadal pijany August.
        > czy cos w stylu "O Jezu, ale dramat, koniec ze mna".
        > Czy moze " Och, w koncu koniec tej udreki, sk...syny z AA odebrali mi zywot".
        > A najzabawniej byloby, gdyby Sir August po paru glebszych pojawil sie pod
        > okiennicami imc Woranowicza...
        ____________________________________________________________.
        Addi, po co Tobie pic, kiedy Ty i bez gorzaly balakasz stale
        jak nawalony...!?
        A... ;-))
    • aaugustw Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 13:59
      addicted11 napisał:
      > Wpadla mi do glowy taka refleksja:
      > przecietny Aowiec, szczegolnie taki mocno wklepany w klimaty- vide August- to
      > jest uzbrojona bomba.
      > Niegorzna i polyskujaca w porannym sloncu dopoku delikwent chodzi na mityngi
      > i nie jada cukierkow z rumem.
      > A;e wystarczy chwila nieuwagi, gdzies tam kiedys, jeden maly lyczek alkoholu-
      > i B U M !!!
      > Bomba eksploduje!
      - - - - - - - - - - - - -
      O Q-zwa, ale wymyslil bombe, i to po paru latach obecnosci na forum
      uzaleznienia od alkoholu... - Addi, Nobel w porownaniu z Toba to
      choinkowa bombka...! :-((
      _______________________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > Pomyslec, co by sie stalo, gdyby taki August na przyklad zapil.
      > Albo Rauchen, albo ktokolwiek z tych "nieprzejednanych bezkompromisowych".
      > To moglaby byc niezla tragedia.
      - - - - - - - - - - - -
      Gdybanie Adii... - Postanowilem nie pic do konca zycia, co z tego wyjdzie -
      zobacze (!?) ;-))
      A...
      Ps. To bylaby osobista tragedia. Zdrada calej Wspolnoty i samego siebie
      (tych wewnetrznych wartosci duchowych...) - Uwazam, ze zaden dluzej
      juz trzezwiejacy by tego nie wytrzymal...
      • addicted11 Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 14:35
        Gdybanie Adii... - Postanowilem nie pic do konca zycia, co z tego wyjdzie -
        > zobacze (!?) ;-))
        > A...
        > Ps. To bylaby osobista tragedia. Zdrada calej Wspolnoty i samego siebie
        > (tych wewnetrznych wartosci duchowych...) - Uwazam, ze zaden dluzej
        > juz trzezwiejacy by tego nie wytrzymal...


        Jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.
        • aaugustw Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 14:49
          addicted11 napisał:
          > Jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.
          _____________________________________________________.
          Spac musi kazdy, a ja naleze juz do tych wygodnych...! ;-))
          A...
          • addicted11 Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 15:55
            aaugustw napisał:

            > addicted11 napisał:
            > > Jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.
            > _____________________________________________________.
            > Spac musi kazdy, a ja naleze juz do tych wygodnych...! ;-))
            > A...

            Co z tego, ze lozko wygodne,
            najnowsze lozko bezuciskowe,
            porecze lozka zlocone i strzega go gargulce.

            Co z tego, ze podusia w misie Puchatki,
            koldra w zabki- kum kum!,
            przescieradelko w sloniki,

            Nawet piekna lapmka nocna,
            lalka przytulanka przy glowie,

            I nawet piekny baldachim nad lozkiem z wizerunkiem Matki Bozej Lichenskiej

            na nic sie zdadza gdy zima nadciagnie, bo przeciez lozko stoi w starym
            nieogrzewanym pustostanie.

            Wtedy bedzie placz i zgrzytanie zebami.

            A moze ryk i klapanie zebami.

            Na razie dopiero czerwiec, ale po wrzesniu niebawem grudzien, nawet - 20 stopni
            moze byc.

            Mysle, ze nawet jeszcze dziesiec kolderek w misie kolorowe nie pokona mrozu,
            galki oczne pekna niestety.

            Tylko czekac.

            Cyk, cyk, cyk.
            • addicted11 Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 15:58
              Oczy wiscie- oczy wisza

              oczywiscie, mozesz cala noc pod koldra przelzezc, to znaczy pod 10 kolderkami w
              misie kolorowe, moze ten mroz nie przedzie prze tyle.

              Ale trzeba przeciez czasem kupke zrobic i siku, a i zjesc by sie przydalo,
              trzeba bedzie spod tej kolderki wyjsc.
              Oj bedzie zimno, brrrr!
              • aaugustw Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 16:14
                addicted11 napisał:
                > Ale trzeba przeciez czasem kupke zrobic i siku, a i zjesc by sie przydalo,
                > trzeba bedzie spod tej kolderki wyjsc.
                > Oj bedzie zimno, brrrr!
                _______________________________________.
                Ano bedzie, bedzie...! (na poczatku).
                Wiem to z wlasnego doswiadczenia - Addi!
                A... ;-))
                • addicted11 Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 16:31
                  aaugustw napisał:

                  > addicted11 napisał:
                  > > Ale trzeba przeciez czasem kupke zrobic i siku, a i zjesc by sie przydalo
                  > ,
                  > > trzeba bedzie spod tej kolderki wyjsc.
                  > > Oj bedzie zimno, brrrr!
                  > _______________________________________.
                  > Ano bedzie, bedzie...! (na poczatku).
                  > Wiem to z wlasnego doswiadczenia - Addi!
                  > A... ;-))


                  Ale to Tobie bedzie zimno, ja juz wylazlem spod koldry i sie hartuje na zimnych
                  wiatrach, biegam po poligonach, co prawda cierpie ale dzieki temu mnie juz fala
                  zimna tak nie zaskoczy.

                  A jak ty wyskoczysz spod cieplutkiej aowskiej kolderki w misie to od razu Cie
                  zwali z nog.
                  Niezahartowany organizm, bezbronny jak u niemowlaka, byle bakteryjka i po
                  Auguscie.
            • aaugustw Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 16:12
              addicted11 napisał:
              > Co z tego, ze lozko wygodne,
              > Tylko czekac.
              > Cyk, cyk, cyk.
              ___________________________________________.
              Powiedz, ze Ty robisz jeszcze do lozka...!?
              Nie cykaj mi tu, tylko sikaj do WC przed pojsciem spac...!
              A...;-))
              • addicted11 Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 16:34
                aaugustw napisał:

                > addicted11 napisał:
                > > Co z tego, ze lozko wygodne,
                > > Tylko czekac.
                > > Cyk, cyk, cyk.
                > ___________________________________________.
                > Powiedz, ze Ty robisz jeszcze do lozka...!?
                > Nie cykaj mi tu, tylko sikaj do WC przed pojsciem spac...!
                > A...;-))

                Cykanie niestety nie ustanie, na moge przestac cykac ale -Że Wojski wciąż gra
                jeszcze, a to echo grało

                wszyscy mysleli, ze to Addicted wciąż cyka jeszcze, a to echo cykalo.

                Cyk, cyk, cyk.
                emuzyka.pl » teksty piosenek » Kazik » Szur Szur



                tekst piosenki Szur Szur - Kazik

                Szur Szur

                Szur, szur, szur to idą umarli
                Szur, szur, szur oni przychodzą po mnie,
                Ale ja nie pójdę, ale ja nie pójdę

                Szur, szur, szur to idą umarli
                Szur, szur, szur to idą umarli
                Szur, szur, szur oni przychodzą po mnie,
                Ale ja nie pójdę, ale ja nie pójdę

                Szur, szur, szur to idą umarli
                Szur, szur, szur to idą umarli
                Szur, szur, szur oni przychodzą po mnie,
                Ale ja nie pójdę, ale ja nie pójdę
                Szur, szur, szur to idą umarli



                • aaugustw Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 17:25
                  addicted11 napisał:
                  > Szur, szur, szur to idą umarli
                  > Szur, szur, szur oni przychodzą po mnie,
                  > Ale ja nie pójdę, ale ja nie pójdę
                  >
                  > Szur, szur, szur to idą umarli
                  > Szur, szur, szur to idą umarli
                  > Szur, szur, szur oni przychodzą po mnie,
                  > Ale ja nie pójdę, ale ja nie pójdę
                  >
                  > Szur, szur, szur to idą umarli
                  > Szur, szur, szur to idą umarli
                  > Szur, szur, szur oni przychodzą po mnie,
                  > Ale ja nie pójdę, ale ja nie pójdę
                  > Szur, szur, szur to idą umarli
                  ____________________________________________.
                  Po co sie tak rodrabniac...!? - Wystarczy ta
                  jedna siwa z kosa...!
                  A... ;-))
                  • alisa13 Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 17:32
                    trafna autoprezentacja,addi.cyk,cyk,cykorze...
                    twój czas nadchodzi...
                    • aaugustw Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 17:44
                      alisa13 napisała:
                      > trafna autoprezentacja,addi.cyk,cyk,cykorze...
                      > twój czas nadchodzi...
                      _______________________________________________.
                      ;-))
                      A...
                      • addicted11 Re: Uwaga bomba! 22.06.07, 21:30
                        aaugustw napisał:

                        > alisa13 napisała:
                        > > trafna autoprezentacja,addi.cyk,cyk,cykorze...
                        > > twój czas nadchodzi...
                        > _______________________________________________.
                        > ;-))
                        > A...


                        Auguscie, pokorny cielaku, milosierny zwierzaku, przyjaznie nastawiony kociaku,
                        z czego sie tak cieszysz?

                        Z cudzego nieszczescia?
                        Nieladnie.
                        To chyba nie tak Cie uczyli w tym AA?

                        Alisa13 to kobieta- facet. Twarda i pewna siebie.
                        Oby nie za bardzo, bo jak zaskoczy cichutkie cyk cyk cyk i u niej,
                        to moze sie zle skonczyc i kogos zabije.

                        Siekiere wezmie i bum tarara bedzie na cala wies.
    • rauchen Re: Uwaga bomba! 23.06.07, 13:22
      a co to niby za odkrycie ze Rauchen moze sie zdarzyc ze zapije??
      Naprawde??
      A jak duza jest ta moja szansa, moze jakas statystyka, addi???
      • addicted11 Re: Uwaga bomba! 23.06.07, 16:51
        rauchen napisała:

        > a co to niby za odkrycie ze Rauchen moze sie zdarzyc ze zapije??
        > Naprawde??
        > A jak duza jest ta moja szansa, moze jakas statystyka, addi???


        Nie odkrycie tylko przypomnienie.
        Chociaz na pocieszenie moge powiedziec Ci, ze jak spojrzysz wedle logiki Deo to
        na pewno sie nie napijesz, bo ci po prostu nie wolno.

        Ale chwilowo porzucamy myslenia a'la Deo i wracamy na ziemie- a tu kochana
        statystyki sa nieublagane: jakies 10% wychodiz z nalogu.

        WIec juz masz 90% szans ze zapijesz.

        Jako osoba mloda- czyli taka ktora bedzie zyla dluzej wiec i szanse niepicia
        rozkladaja sie na wiecej lat czyli sa mniejsze.

        Jako osoba, ktora miala wzglednie malo strat z picia- nalezysz do gruy tych,
        ktorzy czesciej wracaja do picia.

        Jako osoba samotna ( poki co) nalezy do elity najczesciej wracajacych do picia.

        Jako osoba majaca dodatkowo inne problemy psychiczne ( bulimia, depresje)
        nalezych do tych, ktorzy trudniej zachowuja trzezwosc.

        Reasumujac, bede laskawy i za ten mlody wiek, nieuderzenie w mocne dno,
        samotnosc i problemy psychiczne dam Ci skromniutko po dwa punkciki.

        To dodawszy do 90 wyniesie 98%.

        A wiec- na 98% kiedys jeszcze napijesz sie alkoholu.
        2% masz ze juz nie.

        Czy nie sadzisz, ze jakos wypadaloby sie przygotowac na ewntualnosc zapicia,
        tak aby nie skonczylo sie ono tragicznie?
        98 do 2- proporcje cos sugeruja.

        Nie sluchaj faceta z mityngu ze spalona watroba, bo on nie wroci do picia bo
        juz nie moze, a ty jeszcze mozesz.
        Wiec rob inaczej niz on, bo jestes w ZUPELNIE INNEJ sytuacji, wbrew temu co za
        chwile bedzie tu klepal pokora.
        • rauchen Re: Uwaga bomba! 23.06.07, 19:33
          czyli moj najpowazniejszy problem lezy w tym ze za wczesnie postanowilam
          wytrzezwiec, powinnam popic jeszcze przynajmniej te 30 lat, to i szansa na
          zapicie by mi sie zmniejszyla, ba, moze spadlaby nawet do zera, gdybym zapila
          raz a porzadnie.
          Dno - czy moje dno bylo lagodne - przeczytaj to wyzej - co do tego wyzej moge
          tylko dodac ze przy moim stylu picia, czyli ciagami, czyli nadrabianie okresu
          kiedy nie pilam, nalezy raczej do tego stylu, kiedy latwiej sie zapic na smierc.
          Kolejna sprawa - mozesz oczywiscie sadzic ze moje dno bylo lagodne - choc dla
          mnie bylo wystarczajacym dnem zdanie sobie sprawy z tego ze kolejnego ciagu
          chyba juz nie przezyje - otoz kolejna sprawa jest to co dostalam od zycia kiedy
          zaczelam trzezwiec - a dostalam naprawde w tak krotkim czasie jak te moje
          kilkanascie miesiecy bardzo duzo.
          problem zapicia juz tyczy sie dwoch spraw - raz, ze moge z kolejnego ciagu nie
          wyjsc zywa, dwa, ze moge stracic to co teraz mam, a ja doskonale zdaje sobie
          sprawe ze pijac dalej nie bylabym w stanie ciagnac tego dalej tak dlugo, jak
          ciagne. Tu na mysli mam przede wszyskim moja prace, z ktorej naprawde jestem
          zadowolona. Ja doskonale wiem ze mam ja tylko i wylacznie dlatego ze udaje mi
          sie nie pic. jest mi naprawde trudno oddzielic te dwie rzeczy - moja prace i
          moja trzezwosc.
          Co do tego ze jako osoba soba samotna naleze do elit, to ja juz slyszalam
          kiedys ze jako osobie samotnej nie uda mi sie przestac pic. Na razie probuje i
          sie udaje. Kobieca przewrotnosc :))

          Co do innych problemow psychicznych, to przeciez jestem pod opieka psychiatry -
          to taki ktos od problemow psychicznych.A ponadto jesli pracuje nad rozwiazaniem
          problemow mojego alkoholizmu, to jednoczesnie pracuje nad moimi psychicznymi
          problemami, a uwierz mi, leczenie alkoholizmu - moze wniesc do zycia troche
          elementow pomocnych w innych problemach psychicznych.

          Co do reasumujac, to ja nie zamierzam nic reasumowac, bo nie mam potrzeby.
          jesli zapije, to oczywiscie jak napisal august, jest to osobista porazka, ale
          swiat sie nie konczy na moim zapiciu, ale jako alkoholiczka mam prawo do
          zapicia, i nikt mi tego prawa nie odbierze. To ze ktos taki jak ty, tylko czeka
          az to sie wydarzy - to wiesz, masz bogate slownictwo, to nazwij po imieniu
          takiego kogos.

          picia nie planuje, tak jak i nie planuje zycia, w kazdym jego detalu.
          ja moge tylko i wylacznie probowac - probowac zyc dalej i probowac nie pic.
          • addicted11 Re: Uwaga bomba! 23.06.07, 20:20
            Rauchen:

            po pierwsze- zaczne od konca.
            Jezeli myslisz, ze czekam na Twoje picie albo Ci lub komukolwiek go zycze- to
            jestes w wielkim bledzie.

            Ja troche sie drocze a troche probuje powiedziec niektorym, zeby nie byli tacy
            cwani i pewni siebie, bo od dawna widze u niektorych pokroju Augusta,
            TenJarasa, Ciebie sprzed jakiegos czasu taka nie wiadomo skad wzieta pewnosc
            lub raczej pyszalkowatosc, ze Wy sie nie napijecie a inni to zrobia.

            Objawia sie to proroctwami, odliczaniem czasu do czyjegos zapicia, zyczeniem
            picia "aby bylo szybciej bo i tak predzej czy pozniej bedzie" itp.
            Oczywiscie dodam grozenie, mowienie ze zapicie to ciezki grzech, spekulowanie
            czy zapicie zakonczy sie samobojstwem czy tylko wiezieniem.

            Tacy pyszalkowaci ludzie wpadaja w tak wspanialy nastroj tymi proroctwami
            wzgledem innych, tak to im poprawia samopoczucie i samoocene, ze calkowicie
            slepna.

            Slepna mianowicie na fakt, ze powrot do picia moze zdarzyc sie kazdemu.
            Czy to jest prawdopodobienstwo 10 czy 15 procent to niewazne, faktem jest, ze
            dotyczy to kazdego.

            Takie zle proroctwa wobec innych sa niebezpoieczne dla samych autorow.
            Po pierwsze dlatego, ze tak wprawiaja ich w niebianski nastroj blogiej pewnosci
            siebie ( oczywiscie ta pewnosc opiera sie na tym, ze sie chodzi do AA i na
            terapie, wtedy jest "gwarancja")
            w tym blogim nastroju moga stracic azymut.
            Po drugie- ze gdy tak strasza, spekuluja i groza i mowia o grzechu zapicia-
            pewni ze im sie to nie przydarzy- to ostrzegam, ze gdy im sie to jednak to
            przydarzy to ich wlasne slowa stana im przed oczyma i doprowadza albo do
            napedzanego wyrzutami sumienia i poczuciem kleski ciagu trwajacego az do upadku
            lkub nawet smierci, albo do jakiejs glupoty po pijaku.

            Tak wiec tak naprawde to ja zycze Wam pyszalkowie dobrze i w Waszym interesie
            to pisze.
            Dziekowac nie trzeba.



            A jeszcze odnosnie Twojego Rauchen zdania nt "za wczesniej przdestalem pic".
            To nie ja wymyslilem, ze im gorzej pijak zleci na leb tym potem lepiej
            trzezwieje.
            Ja sie z tym absolutnie nie zgadzam, nie uwazam, ze ktos kto stracil wszystko
            co do joty lacznie z watroba i teraz nie pije jest mistrzem trzezwienia-
            uwazam, ze to straceniec ktory robi to bo nie ma innego wyjscia.

            Uwazam, ze "trzezwieja" lepiej Ci, ktorzy nie upadli tak nisko.
            Sam fakt, ze nie upadli tak nisko, przeciez juz o czyms swiadczy.

            Ak ktos sie stoczyl do rynsztoka to ja owszem moge mu wspolczuc i jak wylezie z
            tego to moge go w jakis sposob szanowac, ale nie bede go stawial na piedestale
            i mowil, ze on po mistrzowsku trzezwieje, bo to bzdura.

            No chyba, ze skonczy uniwersytet lub zalozy firme lub chociaz napisze ksiazke,
            wtedy przytakne.
            Ale na pewno nie wtedy gdy mistrzowskie trzezwienie sprowadza sie do latania po
            mityngach i zycia na rencie.


            tak wiec- moim skromnym zdaniem to, ze przestalas wczesniej to rokuje lepiej na
            dobre "trzezwienie" a gorzej na dozywotnia abstynencje.
            Dobicie niskiego dna rokuje dobrze na dozywotnia abstynencje ale kiepsko na
            prawdziwe "trzezwienie".

            Amen
            • addicted11 errata 23.06.07, 20:32
              addicted11 napisał:

              jest:


              > (...)bo od dawna widze u niektorych pokroju Augusta,
              > TenJarasa, Ciebie (...)>

              powino byc:
              (...)bo od dawna widze u niektorych pokroju pokory,
              > TenJarasa, Ciebie (...)>
            • jerzy30 addi - sa rozni aowcy -normalni i nawiedzeni 23.06.07, 21:13
              i sa tacy aowcy co aowcami sa raz dwa razy w tygodniu czy w miesiacu czy w
              roku - czyli wtedy jak sa na mityngu AA - a poza sa normalnymi ludzmi, o wodce
              nie gadaja, nie wmawiaja innym ze trzezwosc ponad wszystko i ze zapicie to
              straszna rzecz. Ale zeby byc aowcen normalnym to przez jais czas tzreba byc
              aowcem nawiedzonym - inaczej nie da rady wytrzezwiec> A nawiedzenie wynika z
              faktu ze AA pozwala przerwac koszmar picia
            • rauchen Re: Uwaga bomba! 24.06.07, 11:52
              nie wiem skad wzieles nagle ze ja pisze ze ja nie zapije nigdy a inni tak - nic
              takiego nie twierdze, i nie przypominam sobie zebym cos takiego napisala.
              To ze AA dla ciebie to august, i kazdy kto w AA jest nawiedzony.
              nawiedzenie augusta jest nawiedzeniem augusta, nie AA.
              To jest augusta sprawa w co wierzy i co pisze, nie przypisuj tego kazdemu kto z
              AA korzysta.
              August ma prawo do pisania w taki sposob jaki pisze i wyznawania takich prawd w
              ktore wierzy. Nie widze potrzeby przypisywania cech augusta kazdemu kto z AA
              korzysta.
              Z drugiej strony tez nie widze potrzeby naprawiania augusta. jezrzy napisal ze
              niektorym nawiedzenie jest potrzebne, bo pomaga przerwac koszmar picia, z
              drugiej strony mozliwe ze august ma jakies przekonania i doswiadczenia ze jego
              sposob wiary w AA jest niezbedny.
              Zreszta, ja nie wiem jak wy to robicie ze august was wkurza, bo mnie wcale nie
              wkurza, czasami smieszy to jego AA uber alles, ale to wszystko.
              I nie widze potrzeby reformowania augusta, a z drugiej strony przypisywania
              cech augusta wszystkim ktorzy z AA korzystaja.
              • aaugustw Re: Uwaga bomba, ale tylko dla nietrzezwych...! 24.06.07, 12:28
                rauchen napisała:
                > Zreszta, ja nie wiem jak wy to robicie ze august was wkurza,
                bo mnie wcale nie wkurza, czasami smieszy to jego AA uber alles,
                ale to wszystko.
                _______________________________________________________________.
                ;-)))
                A, ze ja Rauchen doskonale o tym wiem i tak wlasnie odbieram to
                rowniez po mojej stronie ekranu ;-)), wiec (czasami) stawiam AA
                über alles, chociazby dlatego, zeby z publiki wyluskiwac tych
                jeszcze pijanych... - Poza tym, co tu duzo mowic, takie "wstrzasy
                psychiczne", jaki czynia na niektorych moje niewinne slowa, pomagaja
                im (paradoksalnie) trzezwiec. Zobacz, np. jak nam sie tu zmienil taki
                Addi...! On nawet nie wie, ze trzezwieje na krzywy ryj dzieki tej
                wspanialej Wspolnocie AA...! ;-))
                A...
                • addicted11 Re: Uwaga bomba, ale tylko dla nietrzezwych...! 24.06.07, 13:50
                  Najpierw do rauchen:
                  Nie przypisuje cech Augusta wszystkim Aowcom swiata, ale uwazam, ze tacy ludzie
                  nadaja ton tej organizacji, przynajmniej tak zauwazylem ze swego doswiadczenia,
                  Sa moze nawet- niech bedzie- mniejszoscia, ale najbardziej krzykliwa i widoczna.

                  W PZPR bylo zapewne wielu porzadnych ludzi, ale polityke partii ksztaltowali
                  albo cyniczni karierowicze albo nawiedzenie fanatycy, dlatego ogolny obraz jest
                  taki a nie inny.




                  a slowa pokory:
                  Zobacz, np. jak nam sie tu zmienil taki
                  > Addi...! On nawet nie wie, ze trzezwieje na krzywy ryj dzieki tej
                  > wspanialej Wspolnocie AA...! ;-))
                  > A...

                  No to mnie po prostu rozrboilo.
                  Wg Deo i Tranzyta mam mozg sprany przez terapie, teraz wychodzi, ze na krzywy
                  ryj siedze na mityngach AA, niedlugo okaze sie, ze tak naprawde jestem gleboko
                  wierzacym katolikiem, tylko o tym nie wiem, a potem jeszcze wyjdzie, ze jestem
                  konserwatywnym obronca wartosci rodzinnych.

                  Uwielbiam te pseudopsychologiczne zgadywanki i rozszywrowanki.
                  Ze jak cos krytykuje to w glebi duszy to wielbie, ze jak cos oficjalnie mi sie
                  nie podoba to faktycznie tesknie za tym.

                  Teraz juz wiem, dlaczego cieszylem sie, gdy udalo mi sie nie pojsc do wojska-
                  bo ja w glebi duszy bardzo chcialem latac z karabinem po poligonie wspolnie z
                  sola naszej ziemii a potem spac w dwunastu przepoconych chlopa w koszarach.

                  Takie Freudowskie wyparcie.

                  A jak siegne jeszcze glebiej to pewnie chodzilo o te smierdzace koszary, chyba
                  jestem gejem masochista,raz to juz kiedys odkrylem na tym forum, to musi byc
                  prawda.


                  • aaugustw Re: Uwaga bomba, ale tylko dla nietrzezwych...! 24.06.07, 15:40
                    addicted11 napisał:
                    > Nie przypisuje cech Augusta wszystkim Aowcom swiata, ale uwazam, ze tacy
                    ludzie nadaja ton tej organizacji, przynajmniej tak zauwazylem ze swego
                    doswiadczenia, Sa moze nawet- niech bedzie- mniejszoscia, ale najbardziej
                    krzykliwa i widoczna.
                    - - - - - - - - - - - - - - -
                    To motory powoduja to, ze auta jada...! ;-))
                    A widocznosc najwieksza jest tam, gdzie najwiecej swiatla...!
                    ____________________________________________________________.
                    addicted11 napisał dalej:
                    > W PZPR bylo zapewne wielu porzadnych ludzi, ale polityke partii ksztaltowali
                    > albo cyniczni karierowicze albo nawiedzenie fanatycy, dlatego ogolny obraz
                    jest taki a nie inny.
                    - - - - - - - - - - -
                    To prawda, Addi...! Tak jest - nie inaczej.
                    Roznica miedzy tymi wspolnotami polega na trzezwosci tych z AA...! ;-))
                    _________________________________________________________________.
                    addicted11 napisał dalej:
                    > No to mnie po prostu rozrboilo.
                    > Wg Deo i Tranzyta mam mozg sprany przez terapie, teraz wychodzi, ze na krzywy
                    > ryj siedze na mityngach AA, niedlugo okaze sie, ze tak naprawde jestem
                    gleboko wierzacym katolikiem, tylko o tym nie wiem, a potem jeszcze wyjdzie, ze
                    jestem konserwatywnym obronca wartosci rodzinnych.
                    - - - - - - - - - - - -
                    Jeszcze z wieloma innymi paradoksami skonfrontuje Cie to zycie - ucz sie
                    dalej...!
                    Moj typ: Najlepiej rozpoczac od tego prostego i nieskomplikowanego Programu
                    AA...
                    A... ;-))
                • janulodz Trzeźwienie dla wybrańców, nie dla ..... 24.06.07, 13:54
                  O piciu na krzywy ryj to słyszałem, ale o trzeźwieniu i to jeszcze dzięki AA?
                  Trzeźwienie tylko dla członków. Nic na krzywy ryj.
                  Powinni tego zabronić.
                  Stanowczo
                  • aaugustw Re: Trzeźwienie dla wybrańców, nie dla ..... 24.06.07, 15:43
                    janulodz napisał:
                    > O piciu na krzywy ryj to słyszałem, ale o trzeźwieniu i to jeszcze dzięki AA?
                    > Trzeźwienie tylko dla członków. Nic na krzywy ryj.
                    > Powinni tego zabronić. Stanowczo
                    __________________________________________________:
                    To jest "Forum" Janu... - Tu nawet drobnopijoczki i
                    kibice moga trzezwiec na krzywy ryj (=krzywousci!).
                    To nie Mityng AA...
                    A... ;-)))
                  • addicted11 Re: Trzeźwienie dla wybrańców, nie dla ..... 24.06.07, 15:48
                    janulodz napisał:

                    > O piciu na krzywy ryj to słyszałem, ale o trzeźwieniu i to jeszcze dzięki AA?
                    > Trzeźwienie tylko dla członków. Nic na krzywy ryj.
                    > Powinni tego zabronić.
                    > Stanowczo


                    To bardziej chamska wersja opowiesci o "ziarnie, ktore zostalo zasiane".

                    tacy ludzie musza sie dowartosciowac przez gadanie, ze pomagaja wszystkim ,
                    nawet tym, ktorzym szkodza.
                    Idac takim tropem mozna wydedukowac, ze Ku Klux Klan wyzwolil murzynow w
                    Ameryce, bo gdyby nie ich agresja nie byloby Luthera Kinga.
                    A wiec murzyni uzyskali swoje prawa na krzywy ryj na tajnych spotkaniach KKK.



                    W ogole to AA jest jak polscy pilkarze- jak wygraja to dlatego, ze sa dobrzy, a
                    jak przegraja to dlatego, ze murawa byla kiepska albo deszcz padal.



                    • aaugustw Re: Trzeźwienie dla wybrańców, nie dla ..... 24.06.07, 16:57
                      addicted11 napisał:
                      > W ogole to AA jest jak polscy pilkarze- jak wygraja to dlatego, ze sa dobrzy,
                      a jak przegraja to dlatego, ze murawa byla kiepska albo deszcz padal.
                      ________________________________________________________________________.
                      Jakie beznadziejnie krzywe jest to porownanie...!
                      We Wspolnocie AA NIKT nie walczy...- Tam juz sa sami wygrani i zwyciezcy!
                      A... ;-))
                      • addicted11 Re: Trzeźwienie dla wybrańców, nie dla ..... 24.06.07, 18:50
                        aaugustw napisał:

                        > addicted11 napisał:
                        > > W ogole to AA jest jak polscy pilkarze- jak wygraja to dlatego, ze sa dob
                        > rzy,
                        > a jak przegraja to dlatego, ze murawa byla kiepska albo deszcz padal.
                        > ________________________________________________________________________.
                        > Jakie beznadziejnie krzywe jest to porownanie...!
                        > We Wspolnocie AA NIKT nie walczy...- Tam juz sa sami wygrani i zwyciezcy!
                        > A... ;-))



                        sami wygrani- zgadzam sie, sa sami, a mogli miec tylu przyjaciol....
                        • aaugustw Re: Trzeźwienie dla wybrańców, nie dla ..... 24.06.07, 19:19
                          addicted11 napisał:
                          > sami wygrani- zgadzam sie, sa sami, a mogli miec tylu przyjaciol....
                          _____________________________________________________________________.
                          Addi, sam wiesz, ze w zyciu liczy sie nie ilosc a jakosc...!
                          Sam takze przyznajesz, ze to wygrani ludzie i zwyciezcy - ci z AA, a
                          skoro tak to powiedz mi jaki sens mialaby przyjazn z przegranymi, np.
                          w knajpie, czy z drobnopijaczkami balakajacymi...(!?)
                          A... ;-))
                          • aaugustw Addi, czemu zamilkles...!? :-(( 25.06.07, 19:36
                            Krzywy ryj, tu pokora, tu pokora - odbior...!
                            ____________________________________________.
                            aaugustw napisał:

                            > addicted11 napisał:
                            > > sami wygrani- zgadzam sie, sa sami, a mogli miec tylu przyjaciol....
                            _____________________________________________________________________.
                            K.R. (czyt. Addi) sam wiesz, ze w zyciu liczy sie jakosc nie ilosc...!
                            Sam takze przyznajesz, ze to wygrani ludzie i zwyciezcy - ci z AA, a
                            skoro tak to powiedz mi jaki sens mialaby przyjazn z przegranymi, np.
                            tymi w knajpie, czy z drobnopijaczkami balakajacymi na forum...(!?)
                            A... ;-))
                        • jerzy30 Tam juz sa sami wygrani i zwyciezcy 25.06.07, 11:16
                          ???????????????????????????????????????????????????????????????????????
                          taaaaaaaaaaaaaaaaaaa?????????????? to jak sa sami "wygrani i zwyciezcy" to
                          dlaczego wiekszosc wraca do chlania i przegrywa ?????????????
                          • aaugustw Re: Tam juz sa sami wygrani i zwyciezcy 25.06.07, 17:26
                            jerzy30 napisał:
                            > ???????????????????????????????????????????????????????????????????????
                            > taaaaaaaaaaaaaaaaaaa?????????????? to jak sa sami "wygrani i zwyciezcy" to
                            > dlaczego wiekszosc wraca do chlania i przegrywa ?????????????
                            ______________________________________________________________.
                            Musisz byc jeszcze bardzo mlody Jerzy30, inaczej wiedzialbys,ze
                            przegrywaja tylko ci, ktorzy lekcewaza Mityngi AA.
                            Ci, ktorzy tam chodza to zwyciezcy, ktorzy nie pija...! ;-))
                            A ta wiekszosc, o ktorej Ty piszesz to ci, ktorzy stale wracaja
                            do knajp, do chlania i tam oni dopiero przegrywaja...!
                            Osobiscie nie znam ani jednego przegranego w AA...!
                            A... ;-))
                            • jerzy30 znam takich co na mityngi chodza i za brama chlaja 25.06.07, 20:05
                              znam takich co bez mityngow sobie poradzili, znam takich co na mityngi chadzaja
                              od czasu do czasu, znam ich od 20-tu lat czyli dluzej jak ty ale takiej
                              propagandy nie uprawiam - miejsce mityngow, Billa W i 120tu krokow jest na sali
                              z mityngami w czsie trwania mityngow i nigdzie wiecej. Mowia o tym zasady AA.
                              • addicted11 Re: znam takich co na mityngi chodza i za brama c 25.06.07, 23:57
                                jerzy30 napisał:

                                > znam takich co bez mityngow sobie poradzili, znam takich co na mityngi
                                chadzaja
                                >
                                > od czasu do czasu, znam ich od 20-tu lat czyli dluzej jak ty ale takiej
                                > propagandy nie uprawiam - miejsce mityngow, Billa W i 120tu krokow jest na
                                sali
                                >
                                > z mityngami w czsie trwania mityngow i nigdzie wiecej. Mowia o tym zasady AA.


                                august pokora czytaj i ucz sie, moze jak przeczytasz 100 razy to zrozumiesz,
                                odliczaj.

                                a apropo niekolegowania sie z drobnopijaczkami i barowymi cmami- nie musisz nic
                                mowic, kazdy tu wie, ze Ty darzysz miloscia wszystkich alkoholikow ale miloscia
                                warunkowa, warunek jest taki ze pojdo jak cmy w ogien za pokora, jak ktorys sie
                                zechce opierac tu u pkoory oczy mgla zachodza, testosteron i adrenalina atakuja
                                i pijaka trzeba wdeptac w ziemie.
                                lazisz pokrzakach i wyciagasz tych "chorych i biednych ludzi" pod warunkiem, ze
                                beda Ci bic brawo.
                                • aaugustw Re: znam takich co na mityngi chodza i za brama c 26.06.07, 13:00
                                  addicted11 napisał:

                                  > > jerzy30 napisał:
                                  > > znam takich co bez mityngow sobie poradzili...
                                  > > ...miejsce mityngow, Billa W i 120tu krokow jest na sali z mityngami...

                                  > august pokora czytaj i ucz sie, moze jak przeczytasz 100 razy to
                                  zrozumiesz, odliczaj.
                                  - - - - - - - - - - - -
                                  Cholera, do tej pory, Addi-Krzyworyju doczytalem tylko do Dwunastego (12)
                                  Kroku...! :-((
                                  ________________________________________________________________________.
                                  addicted11 napisał dalej:
                                  > a apropo niekolegowania sie z drobnopijaczkami i barowymi cmami- nie
                                  musisz nic mowic, kazdy tu wie, ze Ty darzysz miloscia wszystkich
                                  alkoholikow ale miloscia warunkowa, warunek jest taki ze pojdo jak cmy
                                  w ogien za pokora...
                                  - - - - - - - - - -
                                  Pokora jest warunkiem trzezwienia...! ;-))
                                  A´propos: wczoraj napisalem, ze liczy sie w tej przyjazni jakosc, nie ilosc.
                                  Otoz, pod tym wyrazem "ilosc", kryje sie masa przyjaciol i przyjaciolek...!
                                  __________________________________________.
                                  addicted11 napisał dalej:
                                  > ...jak ktorys sie zechce opierac tu u pkoory oczy mgla zachodza, testosteron
                                  i adrenalina atakuja i pijaka trzeba wdeptac w ziemie.
                                  > lazisz pokrzakach i wyciagasz tych "chorych i biednych ludzi" pod warunkiem,
                                  ze beda Ci bic brawo.
                                  - - - - - - - - - - - -
                                  Nie Addi, nie pokrzywiaj slow, prosze... - za nikim nie laze, ja tylko
                                  informuje swiat, ze istnieje taka cudowna Wspolnota, do ktorej moga przyjsc
                                  ludzie majacy problemy z alkoholem, ktorzy pragna zaprzestania picia...
                                  Spotkaja tam mezczyzn i kobiety, ktorzy dziela sie nawzajem swoim
                                  doswiadczeniem, sila i nadzieja, aby rozwiazac swoj wspolny problem i pomagac
                                  innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa we
                                  wspolnocie jest chec zaprzestania picia.
                                  Zawsze mozesz przylaczyc sie do tych setek tysiecy mezczyzn i kobiet z AA,
                                  ktorzy problemy zwiazane z piciem maja juz za soba i ktorzy wioda
                                  teraz "normalne" zycie, oparte na konstruktywnej trzezwosci, zachowywanej
                                  dzień po dniu.
                                  A... ;-))
                              • aaugustw Re: znam takich co na mityngi chodza i za brama c 26.06.07, 12:33
                                jerzy30 napisał:
                                > znam takich co bez mityngow sobie poradzili, znam takich co na mityngi
                                chadzaja od czasu do czasu, znam ich od 20-tu lat czyli dluzej jak ty...
                                - - - - - - - - - - -
                                Z czym niby sobie poradzili ci, ktorzy omijaja Mityngi AA...!?
                                Czy nawiazujesz do tych slow, ktore napisales, ze jestes trzezwy i
                                chodzisz sporadycznie na Mityngi AA...!?
                                Wtedy przypomnial mi sie Janu, ktory wogole nie chodzi na Mityngi i
                                tez twierdzi, ze jest trzezwy...!
                                Ja, (np.) chodze regularnie na Mityngi AA i zawsze twierdze, ze jestem
                                dopiero trzezwiejacym alkoholikiem...!
                                _____________________________________.
                                jerzy30 napisał dalej:
                                > ...ale takiej propagandy nie uprawiam - miejsce mityngow,
                                Billa W i 120tu krokow jest na sali z mityngami w czsie
                                trwania mityngow i nigdzie wiecej. Mowia o tym zasady AA.
                                - - - - - - - - - - - -
                                Napisz mi - prosze, choc jedna z tych zasad, moze i od Ciebie
                                czegos sie naucze...(!?).
                                A´propos: Program AA zawiera 12 Krokow, nie 120...!
                                A... ;-))
                                • addicted11 Re: znam takich co na mityngi chodza i za brama c 26.06.07, 15:10
                                  aaugustw napisał:
                                  > >miejsce mityngow,
                                  > Billa W i 120tu krokow jest na sali z mityngami w czsie
                                  > trwania mityngow i nigdzie wiecej. Mowia o tym zasady AA.
                                  > - - - - - - - - - - - -
                                  > Napisz mi - prosze, choc jedna z tych zasad, moze i od Ciebie
                                  > czegos sie naucze...(!?).

                                  Wedlug mnie lamiesz ponizsze zasady ( tradycje)- skrot:
                                  1. Nasze wspólne dobro powinno być najważniejsze;
                                  2. Jedynym i najważniejszym autorytetem w naszej Wspólnocie jest miłujący Bóg,
                                  9. Anonimowi Alkoholicy nie powinni nigdy stać .się organizacją;
                                  11.Nasze oddziaływanie opiera się na przyciąganiu, nie reklamowaniu
                                  12. Anonimowość stanowi duchową podstawę wszystkich naszych tradycji,
                                  przypominając nam zawsze o pierwszeństwie zasad przed osobistymi ambicjami.

                                  Wykoslawiasz natomiast te:
                                  3. Jedynym warunkiem przynależności do AA jest pragnie zaprzestania picia.
                                  5. Każda grupa ma jeden główny cel: nieść posłanie alkoholikowi który jeszcze
                                  cierpi.


                                  npo chyba ze to ja sie myle i taka jak twoje interpretacja jest prawidlowa,
                                  wtedy oznacza to, ze AA jest naprawde do d...
                                  • aaugustw Re: znam takich co na mityngi chodza i za brama c 26.06.07, 15:22
                                    addicted11 napisał:
                                    > Wedlug mnie lamiesz ponizsze zasady ( tradycje)- skrot:
                                    > 1. Nasze wspólne dobro powinno być najważniejsze;
                                    > 2. Jedynym i najważniejszym autorytetem w naszej Wspólnocie jest miłujący
                                    Bóg,
                                    > 9. Anonimowi Alkoholicy nie powinni nigdy stać .się organizacją;
                                    > 11.Nasze oddziaływanie opiera się na przyciąganiu, nie reklamowaniu
                                    > 12. Anonimowość stanowi duchową podstawę wszystkich naszych tradycji,
                                    > przypominając nam zawsze o pierwszeństwie zasad przed osobistymi ambicjami.
                                    >
                                    > Wykoslawiasz natomiast te:
                                    > 3. Jedynym warunkiem przynależności do AA jest pragnie zaprzestania picia.
                                    > 5. Każda grupa ma jeden główny cel: nieść posłanie alkoholikowi który jeszcze
                                    > cierpi.
                                    >
                                    > npo chyba ze to ja sie myle i taka jak twoje interpretacja jest prawidlowa,
                                    > wtedy oznacza to, ze AA jest naprawde do d...
                                    _________________________________________________________________.
                                    Addi, gdzie niby lamie te zasady...!?
                                    - Nasze wspólne dobro powinno być najważniejsze.
                                    Ono jest najważniejsze, wsrod samych AA i tych, ktorzy chca zaprzestac
                                    picia alkoholu. A zreszta, zarowno ta, jak i te wszystkie pozostale
                                    Tradycje AA, ktore wymieniasz, dotycza Grup AA, zeby one mogly przetrwac,
                                    a nie forum, ani zycia prywatnego poza Mityngiem AA...

                                    A jezeli chodzi o to "wykoslawienie" (3 + 5), nie wiem co masz na mysli...!?
                                    To prawda, co piszesz o 3 + 5 i sie nie mylisz, zatem nie AA, lecz Ty
                                    jestes do d...
                                    A... ;-))
                                    • addicted11 Re: znam takich co na mityngi chodza i za brama c 26.06.07, 23:51
                                      aaugustw napisał:
                                      ___________________________________.
                                      > Addi, gdzie niby lamie te zasady...!?
                                      > - Nasze wspólne dobro powinno być najważniejsze.
                                      > Ono jest najważniejsze, wsrod samych AA i tych, ktorzy chca zaprzestac
                                      > picia alkoholu. A zreszta, zarowno ta, jak i te wszystkie pozostale
                                      > Tradycje AA, ktore wymieniasz, dotycza Grup AA, zeby one mogly przetrwac,
                                      > a nie forum, ani zycia prywatnego poza Mityngiem AA...
                                      >
                                      > A jezeli chodzi o to "wykoslawienie" (3 + 5), nie wiem co masz na mysli...!?
                                      > To prawda, co piszesz o 3 + 5 i sie nie mylisz, zatem nie AA, lecz Ty
                                      > jestes do d...
                                      > A... ;-))




                                      jak to mawial Sofronow, madremu wystarcza dwa slowa, a glupiemu to i referatu
                                      malo.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka