ugugunana
25.06.03, 20:57
Witam pijaczki i pijaków!
Interesują mnie Wasze deliryczne przygody... Co widzieliście i słyszeliście
podczas onego stanu...
Ja nie mam szczególnych osiągnięć - przeszedłem to tylko raz... Cóż:
atakował mnie wściekły pies, wyskakujący co jakiś czas spod łóżka... Serce
waliło mi jak młot... Bestia znikała dopiero po włączeniu lampki... Po kilku
próbach zdecydowałem się leżeć przy włączonym świetle - pomogło, pies
przestał wyskakiwać... Nieco później - oczywiście przy rozromienionej
lampce -, uspokoiwszy się nieco, próbowałem zapanować nad delirką...
Przymykałem powieki i znajdowałem się w stanie podobnym do snu... Najpierw
spędziłem kilka miłych chwil w góralskiej knajpce, siedząc przy stoliku i
popijając piwko... Co jakiś czas spod stołu dochodziło warczenie psiska i
ukazywały się fragmenty jego cielska... Wtedy trzeba było szybko otworzyć
oczy... W końcu przez przymknięte powieki odwiedziła mnie prześliczna
białogłowa w zwiewnej, przeźroczystej tunice, która łagodnie mnie dosiadła i
ujeżdżała przez długi czas... Wrażenie było niesamowite! Nigdy nie przyśniło
mi sie coś podobnego, choć wiele razy próbowałem...*-) Czyli w moim
przypadku nie taki diabeł straszny...
Najciekawszą wizją, znaną mi z opowiadań, był omam jednego z moich kolegów:
Leżał on sobie na plecach a z klatki piersiowej wykręcały mu się na przemian
dwie małe postacie - anioł i diabeł... Anioł wykręcał się, namawiał go do
zarzucenia picia i wkręcał z powrotem... Po chwili wykręcał się diabeł i
zachęcał do dalszego chlania mówiąc, że anioł to straszny frajer a wódka
jest git... I tak na zmianę - anioł swoje: rodzina, zdrowie, pieniądz a
diabeł swoje - koledzy, zabawa, kobiety, spiew... W szczytowej fazie anioł i
diabeł wykrecili się w tym samym czasie i zaczęli się ze sobą przeraźliwie
kłócić... Koleś wymiękł i od ładnych paru lat nie dotyka alkoholu...
PZDR i czekam na Wasze wynurzenia...
P.S. Najlepsza wizja zostanie nagrodzona flaszencją niezgorszej okowity...
P.S.2 Rasy bestii nie pamiętam... *-)