16.10.07, 09:49
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=70567444
Jak widać pewne zachowania są uniwersalne i nie dotyczą jedynie
ludzi uzależnionych. Ciekawa jestem, czy w przypływie uczciwej
krytyki znajdziecie siebie w którymś z tych opisów. Bo tego, że
znajdziecie innych jestem pewna :-)


Obserwuj wątek
    • janulodz Re: pitolenie 16.10.07, 10:10
      He, he, he..
      Cóś w tym je.

      Można się odnaleźć po trosze w każdym z tych określeń, choć najchętniej przypięlibyśmy łatkę i zaszeregowali do któregoś z typów najbardziej zawziętych dyskutantów, szczególnie tych mających odmienne od nas zdanie.
      Nawet w pierwszym odruchu zacząłem to robić :))))))))))))))))
      Pozdrówka poranne Zyg Zyg
      • ariel48 Re: pitolenie 16.10.07, 10:19
        Pitolec Wsioobczajec (Pitolus Megalomanus) – odmiana wyjątkowo pewna swego
        zdania odporna na jakiekolwiek racjonalne argumenty.


        To ja .
      • zyg_zyg_zyg Re: pitolenie 16.10.07, 14:35
        :-)
        pozdrówka popołudniowa, Janu!
    • e4ska Re: pitolenie 16.10.07, 10:52
      dobrze określił autora tegoż wpisu inny forumowicz "megapitolec".

      Megapitolec to jest taki pitolec, który co wejdzie na jakie forum, to mu ono nie
      odpowiada, wszystkie wpisy są głupie, bardzo się czytaniem męczy głupot, ale sam
      od siebie umie najwyżej wpisać jakieś inwektywy albo durne samochwalstwa. I cytaty.

      Jeśli nie może komu dokopać z racji miałkiego umysłu, to chociaż skrytykuje
      demokratyzm netowy - normalka:)
      • zyg_zyg_zyg Re: pitolenie 16.10.07, 11:06
        eee tam...
        od razu "skrytykuje demokratyzm". przecież to nie krytyka, tylko
        obserwacja. jak dla mnie trafiona.
        • e4ska Re: pitolenie 16.10.07, 11:34
          Dla mnie jest to pitolenie po prostu. I nic odkrywczego w takich tekstach -
          zwyczajna konkretyzacja pretensji do lęku przed netem - ale nie tyle w tekście
          podstawowym, żartobliwym, co w twoim komentarzu, Zyg. Szukasz jakiejś podpory -
          ot, w wątku obok witasz Addiego wśród "żywych" - dlaczego? bo schodzi z forum...
          Samo mówi za siebie - nie czujesz sie dobrze w roli piszącej ani - podejrzewam -
          czytającej. Real, real, real - czyli mityng...

          nie odbieraj mojej uwagi jako złośliwości - wszakże net uczy tolerancji... i nie
          potrzeba znowuż tylu lustereczek cudzych. Ja tam sie nie odnajduje w żadnej z
          głupawych i śmiesznych kategorii - nie lubię szufladek... cenię płynność.

          Dziś tak, a jutro - inaczej:)
          • e4ska Re: pitolenie 16.10.07, 11:36
            powinno być - pretensji do netu i leku przed netem:))) - bo mi Hepik poleci po
            gramatyce:)
            • deoand Re: pitolenie 16.10.07, 11:45
              żarło , żarło i zdechło ..
              .. tak jak z siatkarkami
              i omc
              z piłkarzami ale szczęściem światło zgasili aby walizeczke
              po ciemku podać !!!!
          • zyg_zyg_zyg Re: pitolenie 16.10.07, 14:08
            > ot, w wątku obok witasz Addiego wśród "żywych" - dlaczego? bo
            schodzi z forum..

            Myślę, że Addiemu to może dobrze zrobić. I że siedzenie godzinami
            przed kompem, analizowanie wypowiedzi innych, obrabianie na
            wszystkie strony swoich myśli, tworzenie jednych teorii i obalanie
            innych nie robiło mu dobrze i było lekko obsesyjne. Może po robocie
            zamiast zasiąść przed ekranem Addi pójdzie z dziewczyną na spacer
            albo na kawę? Nie życzyłabyś mu tego?

            > Samo mówi za siebie - nie czujesz sie dobrze w roli piszącej ani -
            podejrzewam > czytającej.

            Niesłuszne podejrzenia, e4ska. Jeżeli nie czuję się dobrze w roli,
            której mogę nie podejmować, nie podejmuję jej. Lęk przed netem? He?


            >Real, real, real - czyli mityng...
            I zobacz tylko - ten tekst znaleziony na forum psychologia to taki
            żarcik. Janu i Ariel odebrali go podobnie do mnie czyli lekko. A
            ciebie ten tekst zaprowadził na mityng AA.

            > nie lubię szufladek...
            a gdzież ty wrzucasz wszystkich terapeutów świata jak nie do
            szuflady?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka