20.10.07, 19:15
Nie wiem dlaczego zajrzałem na to forum po wielu miesiącach przerwy.
Starsi bywalcy pamiętają mój przypadek, przypadek żony alkoholiczki
a także osoby chorej na czerniaka. A więc dwie ciężkie choroby
jednocześnie. Wiosna tego roku była jednym koszmarem. Zona wpadła w
taki ciąg, że byłem przekonany, że ją stracę. Wcześniej, w
desperacji prosiłem jedną z uczestniczek tego forum o pomoc, nie
tylko poprzez internet. Nie wierzyła ona jednak, że może pomóc mojej
żonie.
I wtedy stał się cud. Pojawił się w naszym życiu Adam, niepijący
alkoholik, aktywny uczestnik społecznego ruchu AA. Poświęcił nam
wiele czasu, wiele rozmów i żonie dał nadzieję na inne życie. Długo
się zastanawiałem, dlaczego lata mojej perswazji nie pomogły, a jego
kilka spotkań zmieniło nasze życie. Powiedział mi wówczas: nie przez
ciebie żona pije i nie dla ciebie przestanie. Wtedy tego nie
rozumiałem, dzisiaj to rozumię.
Zona przerobiła szybko te słynne 12 kroków z wielkiej księgi AA i
osiągneła taki poziom, że dzisiaj dostaje swoje "uczennice" i pomaga
innym w myśl zasady: oddaj co sam otrzymałeś. Aktywnie uczestniczy w
innym, zamkniętym forum internetowym, ale żywy kontakt z innymi
ludźmi jest tu najważniejszy.
Zona pokonała również swoją drugą chorobę. Wczoraj tomografia
komputerowa nie wykryła przerzutów.
W naszym życiu zaświeciło słońce. Postanowiłem się z Państwem
podzielić tą radością. Przede wszystkim jednak tym, że nadzieję
trzeba mieć do końca. To ważna nauka dla mnie i chciałbym aby taka
była dla niektórych uczestników tego forum.
I jeszcze jedno. Jeśli ktoś was poprosi o pomoc (nie tylko poprzez
internet), nie wahajcie i nie bójcie jej się udzielić. Możecie
bowiem być dla innych takim Adamem i możecie komuś odmienić życie.
Mój przypadek może być tego dowodem.
Chyba zacznę wierzyć, że cud jest czasami możliwy. Dla mnie nie było
to łatwe do zaakceptowania.
Zyczę Wam z całego serca takich cudów. Ecco
Obserwuj wątek
    • anciax Re: cud 20.10.07, 19:26
      Cieszę sie, ze w Twoim życiu wydarzy się cud. Dla Ciebie pojecie cudu istnieje,
      bo zostało potwierdzone m.in. wyleczeniem żony.

      Ja w cuda nie wierzę, ale to nie ma znaczenia. Ważne, że osoby, które kochamy
      nie cierpią już!
      • szacki Re: cud 20.10.07, 19:37
        jakby cudem nazwac niepicie i niećpanie to ja w zaden sposob nie
        wierze w cuda. zyjemy w trzezwosci (cudzie) jak jest fajnie, dobrze,
        nasze rodziny sie kochaja itp itd a jak tylko los podlozy nam noge
        lezymy jak dludzy i kwiczymy. a wedlug mnie cud raz rozpoczety
        powinien trwac wiecznie.
        • anciax Re: cud 20.10.07, 19:45
          Szacki, byc moze w Twoim (moim?) życiu czas na cud właściwy jeszcze nie
          nadszedł. Ajdontnoł !
          • anciax Re: cud 20.10.07, 19:46
            anciax napisała:

            > Szacki, byc moze w Twoim (moim?) życiu czas na cud właściwy jeszcze nie
            > nadszedł. Ajdontnoł !

            Oczywiscie dalej twierdzę, że nie wierzę w cuda :)
    • aaugustw Re: cud 20.10.07, 20:14
      ecco2 napisał:
      > Nie wiem dlaczego zajrzałem na to forum po wielu miesiącach
      przerwy...
      ____________________________________________________________.
      Ecco, dziekuje Ci za podzielenie sie z nami Twoja radoscia..!
      Tak. Cuda sa...! - Ja takze jestem tego przykladem...! ;-))
      W nie trzeba tylko uwierzyc. Wiara gory przenosi...!
      Pozdrawiam Ciebie i zone:
      A...
      Ps. pamietam Cie...! ;-))
      Znam tez w Polsce paru dobrych Adamow z AA (np. z Gdanska,
      Walbrzycha...).
      • anciax Re: cud 20.10.07, 20:23
        jestes ósmym cudem świata?
        • aaugustw Re: cud 20.10.07, 20:37
          anciax napisała:
          > jestes ósmym cudem świata?
          ___________________________.
          Nie. Ja jestem cudem zywym !
          A... ;-))
          • anciax Re: cud 20.10.07, 20:45
            tak czy siak uwazasz sie za niego i basta :)
            • aaugustw Re: cud 20.10.07, 20:47
              anciax napisała:
              > tak czy siak uwazasz sie za niego i basta :)
              ___________________________________________.
              Ja nie uwazam sie - ja nim jestem i basta..!
              A... ;-))

      • ecco2 Re: cud 20.10.07, 21:57
        August, ten Adam jest z Gdańska. Ja i żona zresztą też. No coż,
        mogę to chyba ujawnić. Cieszę się, że mnie pamiętasz, Pozdrawiam Cie
        Ecco
        • aaugustw Re: cud 20.10.07, 22:14
          ecco2 napisał:
          > August, ten Adam jest z Gdańska. Ja i żona zresztą też. No coż,
          > mogę to chyba ujawnić. Cieszę się, że mnie pamiętasz, Pozdrawiam
          Cie Ecco
          ________________________________________.
          ;-)) Czulem moim sercem wlasnie jego...!!
          Pozdrawiam:
          A...
          Ps. najpozniej w przyszlym roku spotkamy sie w Jastrzebiej Gorze!
          (albo wczesnie w Carlsbergu /Pfalz - Niemcy 17-20.04.2008)!? ;-))
    • tigr1 Re: cud 20.10.07, 20:41
      I dobrze by było żeby na drodze każdego z nas stanął taki Adam. Miałem to
      szczęście spotkać aż dwóch. Podali mi rękę, jeden uratował mi pewnie życie,
      drugi (i to pewnie ten sam o którym piszesz) pomaga zrobić porządek w głowie i
      namówił na AA. Jeszcze dwa lata temu hasło AA wywoływało u mnie (podobnie jak u
      niektórych z Was) wysypkę.
      Bardzo długo trwało zanim znalazłem swoją drogę, nie twierdzę, że jest jedyna i
      najlepsza, tzn terapeuci i ruch AA. Ale w moim przypadku jedyna która
      zadziałała. Cóż, była wcześniej i obsesja samobójstwa, był też rak i lata w
      alkoholowym ciągu. A teraz przyszedł czas na spełnianie marzeń i dziwne-to sie
      udaje. Cieszę sie Ecco, że świeci Ci słońce i tak jak napisałeś nadzieję trzeba
      mieć do końca. A cuda? jak widać czasem sie zdarzają.
      • ecco2 Re: cud 20.10.07, 22:08
        Tigr, jak już odpisałem Augustowi, mój Adam jest z Gdańska. Być może
        to ten sam krórego znasz. Jeśli tak, to pomógł nam obu. A teraz moja
        żona pomaga innym (przez to sobie i mnie też) i znalazła sens swego
        życia. Do tej pory myślałem, że moja praca i sukcesy są
        najważniejsze. To co przeszliśmy z żoną wymusza inne refleksje.
        Ciekawe, jak Twoja droga jest podobna do naszej. Powodzenia. Ecco
        • tigr1 Re: cud 20.10.07, 23:26
          Jak widać każdy czeka na swojego Adama, moi są z Warszawy. Jest jeszcze Krzyś
          mój dobry duch, i moja kobieta która zjawiła sie w moim życiu wtedy gdy byłem
          gotowy, wiem ze mam dług wobec nich i wszystkich innych którzy podali mi rękę
          kiedy tego potrzebowałem. Spłacam jak umiem nie odmawiam pomocy gdy ktos jej
          potrzebuje.Ale też nauczyłem sie jak w wypadku mojej przyjaciółki że nie wolno
          mówic jestes alkoholiczką zrób z tym cos. Mówię - martwie sie o Ciebie jak
          będziesz potrzebowała zadzwoń. Nic na siłę. Znalazłem spokój z mitingów, spotkań
          wracam usmiechnięty. Zacząłem realizować swoje pasje a właściwie dopiero teraz
          je odkrywam. Wiem że jeszcze dużo pracy przede mną ale nikt nie obiecywał że
          będzie łatwo. To wszystko trwa niedługo, jeszcze rok z haczykiem temu leżałem
          jak błoto na oddziale zamknietym. Pójście tam był to chyba najlepszy pomysł
          mojego życia (dzieki Adamie1). Wyjątkowo traumatyczne przeżycie, po wyjściu
          zaczęło sie zmieniać w tempie kosmicznym i jakby częściej zaczęło świecic
          słońce. Ktos mi wtedy powiedział - zobacz wystarczy nie pić, to pewnie nie do
          końca tak ale cos w tym jest. Wczesniej był rak i strach przed nawrotem
          ("zagłuszany" alkoholem) teraz sie juz nie boję. Obaj moi Adamowie sa
          terapeutami, obaj przeszli swoje piekło, obaj mogliby robic inne rzeczy za
          niezłe pieniądze. Powołanie, misja nie wiem jak to nazwać, wiem że bez nich nie
          byłoby mnie tu. Więc wkurzam sie na niezrozumiałą agresje którą to zajęcie
          wzbudza u niektórych uczestników tego forum ale cóz nawet głupcy i ignoranci
          maja swoja prawdę. Trzymajcie sie, pewnie w przyszły weekend pojedziemy do
          Trójmiasta popatrzec jaki piękny jest Bałtyk jesienią:))
          • aaugustw Re: cud 21.10.07, 14:02
            tigr1 napisał:
            > Jak widać każdy czeka na swojego Adama...
            > ... wiem że bez nich nie byłoby mnie tu. Więc wkurzam sie na
            niezrozumiałą agresje... u niektórych uczestników tego forum ale cóz
            nawet głupcy i ignoranci maja swoja prawdę. Trzymajcie sie...
            ____________________________________________________________.
            Tigr1, opisales to tak, jak zycie to pisze... - dziekuje Ci !
            A jezeli chodzi o tych "agresywnych" coraz mniej reaguje na
            nich wkurzaniem sie, bo wiem juz ze tam gdzie idzie karawana
            i gdzie poslancy niosa poslanie, tam psy zawsze beda szczekaly...!
            A... ;-))
    • tenjaras Re: cud 21.10.07, 14:19
      bozia wie co robi...

      pozdrów, proszę, żonę i Adama :-)
      od jarasa :-)

      cieszę się, że wszystko się poukładało :-)
      • janulodz Re: cud 21.10.07, 15:58
        Trwaj chwilo,(cudzie), jesteś piękna.
        • aaugustw Re: cud 21.10.07, 19:00
          janulodz napisał:
          > Trwaj chwilo,(cudzie), jesteś piękna.
          _____________________________.
          Gratuluje dokonania wyboru...!
          A... ;-))
    • ela_102 Re: cud 02.11.07, 21:24


      ECco..wielkie dzieki:-)
      pozdrowienia dla zony...Adama tez znam:-)osobiscie:-)
      • ecco2 Re: cud 05.11.07, 19:31
        Ela, nie sądziłem, że nasz świat jest taki mały. Jeśli znasz Adama
        osobiście, to również pośrednio znasz mnie i moją żonę.
        Zajrzałem na forum jadąc w pociągu, gdyż polityki i tego co się
        dzisiaj dzieje w sejmie mam już dosyć.
        Raz jeszcze powtarzam, że w naszej chorobie(również mojej jako
        koalkoholika) kontakt z "żywym" a nie wirtualnym człowiekiem jest
        najważniejszy. Mógłbym przeczytać setki postów w internecie i nic by
        to nie zmieniło, gdybym nie spotkał Adama. Z kolei żona, z pomocą
        Adama trafiła do koła AA i tam czuje się naprawdę dobrze. Ma
        również "swoje zamknięte forum", jakże inne od tego.
        Pozdrawiam Cie Ela, mam nadzieję, że Tobie Adam też pomógł. Ecco
      • aaugustw Re: cud 05.11.07, 19:54
        ela_102 napisała:
        > ...Adama tez znam:-)osobiscie:-)
        _____________________________________.
        Jezeli Ty znasz Adama (Ch.) z Gdanska,
        a ja jego znam takze bardzo dobrze,
        dlaczego jeszcze nie poznalem Ciebie
        osobiscie... !? :-()
        A... ;-))
        • ela_102 Re: cud 05.11.07, 20:03

          August :-)
          dobrze wiemy w czyich to jest rękach.
          Co ma być to będzie...to tylko kwestia czasu.
          Ecco...mądrze prawisz...alkoholik alkoholiczce moze tylko pomóc...i
          na odwrot:-)tak to dziala.
          Usciski:-)
        • ecco2 Re: cud 05.11.07, 20:15
          August, rzeczywiscie chodzi o Adama Ch. z Gdańska. Dlaczego nie
          znasz mnie osobiście? Po prostu zapytaj Adama i być może umożliwi Ci
          on kontakt osobisty ze mną, jeśli rzeczywiście tego pragniesz.
          Pozdrawiam Ecco.
          • aaugustw Re: cud 05.11.07, 21:09
            ecco2 napisał:
            > August, rzeczywiscie chodzi o Adama Ch. z Gdańska. Dlaczego nie
            > znasz mnie osobiście? Po prostu zapytaj Adama i być może umożliwi
            Ci on kontakt osobisty ze mną, jeśli rzeczywiście tego pragniesz.
            > Pozdrawiam Ecco.
            _________________________________________________.
            Dziekuje Ecco...! ;-))
            W przyszlym roku sie zobaczymy, jak SW pozwoli...! ;-))
            A...
            • aaugustw Do Ecco2... 05.11.07, 21:23
              Ecco, pragne jeszcze uzupelnic moja poprzednia wypowiedz i
              poinformowac Ciebie (i wszystkich znajomych Adama), ze Adam
              wybiera sie do nas, do Carlsberga/Pfalz - Niemcy na Konwencje AA
              polskojezycznych Grup AA z Europy (moze juz 17-20 kwietnia 2008 !?).
              Gdyby tak bylo przyjedzcie z nim - zapraszam Was wszystkich...
              (choc na Zloty AA sie nie zaprasza) ;-))
              A...
              • ecco2 Re: Do Ecco2... 06.11.07, 17:24
                Dzięki August, porozmawiam o tym z Adamem i moją żoną.
                Niewykluczone, że się spotkamy. Na razie żona wybiera się z grupa
                Adama pod koniec listopada gdzieś w okolice Warszawy na jakieś
                spotkanie. Może też tam będziesz? Miałbyś okazję z nią porozmawiać
                osobiście. Pozdrawiam Ecco
                • aaugustw Re: Do Ecco2... 06.11.07, 17:46
                  ecco2 napisał:
                  > Dzięki August, porozmawiam o tym z Adamem i moją żoną.
                  > Niewykluczone, że się spotkamy. Na razie żona wybiera się z grupa
                  > Adama pod koniec listopada gdzieś w okolice Warszawy na jakieś
                  > spotkanie. Może też tam będziesz? Miałbyś okazję z nią porozmawiać
                  > osobiście. Pozdrawiam Ecco
                  ________________________________________________________.
                  Na pewno bylibyscie usatysfakcjonowani tym uczestnictwem
                  w Carlsbergu...
                  A co do tego spotkania, o ktorym wspominasz informuje, ze
                  w tym roku nie bede bral udzialu w tej Konferencji AA w
                  Popowie, k/Warszawy. Moj najblizszy przyjazd do Polski,
                  ktory bedzie zwiazany z AA planuje dopiero na przelomie
                  kwietnia/maja (Zlot AA do Jastrzebiej Gorze).
                  Wczesniej zobaczymy sie moze w Carlsbergu...! ;-))
                  Pozdrawiam serdecznie. Pozdrowienia takze dla malzonki
                  i Adama...
                  A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka