ela_102 09.11.07, 14:43 bardzo polecam:-) www.swiatproblemow.pl/2005_11_1.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ariel48 Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 19:46 Powtarzam : Charakter jest niezmienny . Zmienna jest osobowość człowieka. przykład 1. Jednym z elementów charakteru - jest np. inteligencja .... Można wkuwać , jak głupek różne regułki ..mantry - nie zmieni to faktu , że ten ktoś nie jest inteligentny i nigdy tego nie zmieni... ************************************************ To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 20:30 no popatrz... a ja myślałem, że inteligencję można "wyszkolić", tylu chłopów wpuszczono na uniwersytety... na pewno rozumienie się poprawia pod wpływem nauki... ale to może nie inteligencja jest... Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 20:35 to moze to cos wyjasni... pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_paranoiczna Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 20:37 i to... portalwiedzy.onet.pl/11425,,,,osobowosc,haslo.html Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 20:39 i to... www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=2113 jesli tamten artykul nie pomogl zrozumiec... choc mnie to nie dziwi... Odpowiedz Link Zgłoś
ariel48 Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 21:20 To i ja : www.autonom.edu.pl/artykuly/cac-mm.html I proszę pamietać , że takie mam zdanie ... Dobrej nocy... ************************************************ To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 21:33 ja ostanio natknęłam się w necie na artykuł ludzi ktorzy twierdzą ze ziemia jest plaska...i udowadniają to naukowo... Ciekawi ludzie...entuzjasci...lubia prowokować bo o co innego moze chodzić? kazdy wierzy w to co chce... ale skoro juz wierzy w jakies prowokacyjne teorie... to niech nie pisze ze jest to prawda absolutna...bo nie jest:-) ja takich arykulow moge zrobic w necie nieskonczenie wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 21:43 a ja czytałem, że człowiek (homo sapiens-sapiens) ma jakieś 100tys. lat, ale w XIXw. mówiono o 2mln. tylko, że wtedy to zacofani byliśmy, prawie średniowiecze ale... · W 1852 roku podczas wysadzania skał w Dorchester (USA), z głębi ziemi wyleciał na powierzchnię przedmiot - niewielki (11 cm wys.) wazonik z cynku z dużą domieszką srebra. Na boku wazonika nieznany artysta przedstawił prawdopodobnie bukiet kwiatów inkrustowany srebrem. Dolna część wazonika jest ozdobiona srebrnym wieńcem lub kiścią winogron. Badania skały-zlepieńca, z której wyleciał wazonik, zszokowały naukowców - zlepieniec, zwany konglomeratem Roxbury, pochodzi z prekambru i ma ponad... 600 milionów lat! · W 1871 roku głęboko w ziemi (ok. 40 metrów) w miejscowości Lawn Ridge (Illinois, USA) znaleziono przedmiot przypominający monetę. Stwierdzono, że według ostrożnych szacunków warstwy geologiczne, w których tkwił ten przedmiot, pochodzą sprzed 200 - 400 tysięcy lat. Oznaczałoby to, że co najmniej 200 tysięcy lat temu na terenie Ameryki żyli ludzie posługujący się monetami. Przypomnijmy, że według oficjalnej chronologii pierwsi ludzie pojawili się na Ziemi 100 tys. lat temu, a pierwsze monety w VIII wieku p.n.e w Azji Mniejszej. · W 1889 roku ze studni w Nampa (Idaho, USA) wydobyto z głębokości 90 metrów pięknie wykonaną glinianą figurkę kobiety. Znalezisko oszacowano na 2 miliony lat temu. · W 1891 roku pani S.W. Culp mieszkająca w Morrisonville w Illinois, rozbijając bryłę węgla, w jej środku znalazła mały złoty łańcuszek długości ok. 25 cm, o starożytnym, niezwykle oryginalnym wzorze. Odcisk łańcuszka zachował się doskonale na dwóch połówkach bryły węgla. Specjaliści ze Stanowego Wydziału Geologicznego Illinois stwierdzili, że pokłady węgla, z których pochodziła owa bryła, uformowały się między 260 a 320 milionami lat temu. · W 1922 roku w skale triasowej w Newadzie znaleziono częściowo zachowaną, skamieniałą podeszwę buta. Trias datowany jest na 214-248 milionów lat. We Francji znaleziono w pokładach kredy sprzed 65 mln lat metaliczną rurę, a górnicy z Wilburton (USA) w 1922 roku znaleźli blok z litego srebra w kształcie beczki ze śladami klepek, a także ścianę z wypolerowanych bloków kamiennych, a wszystko to w pokładach węgla sprzed 280 - 320 mln lat. Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 22:18 W 2007 roku w okolicach Krapkowic, podczas kopania ekologicznego szamba natrafiono na doskonale zachowany manuskrypt. Po zbadaniu okazało się , że księga zawiera tekst 12 Kroków i 12 Tradycji. Wiek znaleziska oszacowano na 128 mln lat. Wieść gminna niesie, że znalazca, nałogowy alkoholik z Kaczego Dołu po przeczytaniu doznał nagłego wytrzeźwienia. Niestety na krótko, bo nastepnego dnia manuskrypt sprzedał, a kasiorę przepił. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 23:15 Odżyzeusie... tak było. Nie inaczej. :)))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Na deser do obiadu Esce i Janu...! ;-)) 10.11.07, 13:27 Janu napisal: W 2007 roku w okolicach Krapkowic, podczas kopania ekologicznego szamba natrafiono na doskonale zachowany manuskrypt. Po zbadaniu okazało się , że księga zawiera tekst 12 Kroków i 12 Tradycji. Wiek znaleziska oszacowano na 128 mln lat. Wieść gminna niesie, że znalazca, nałogowy alkoholik z Kaczego Dołu po przeczytaniu doznał nagłego wytrzeźwienia. Niestety na krótko, bo nastepnego dnia manuskrypt sprzedał, a kasiorę przepił. ________________________________________________________________. Interesuje sie bardzo zrodlem i pochodzeniem roznego rodzaju skryptow i wydan literatury AA. Na cos takiego co nam tu opisal Janu przyznam sie nigdy nie natrafilem, (nawet w Google). Ale zainteresowalem sie tym, gdyz to co nam tu w szczegolach zaprezentowal Janu wydaje sie byc godne uwagi... (albo to tylko przypadek, co zaraz opisze...!?); Janu nie wspomina jednej rzeczy, mianowicie w jakich okolicznosciach zgubiono te relikwie...(!?) Jako byly mieszkaniec tego rejonu (z Opola) bedac na odwiedzinych dowiedzialem sie od ludzi z tych okolic, ze kiedys przybyl tam do nich niejaki Janu, przydomek "powsinoga" (ksywa ta wziela sie stad, bo chodzi po ludziach i naciaga na ubezpieczenia). Pewnego pieknego dnia tak zapil w ich miejscowej knajpie, sasiadujacej z pewnym ekologicznym szambem, ze podczas rzygania zgubil tam obydwie swoje protezy... - Postanowil je jednak odzyskac. Przymierzal jedna po drugiej wczesnie tam zwymiotowanych i lezacych w tym szambie protez, lecz zadna mu nie pasowala... - Zrezygnowal po pewnym czasie i pojechal do domu... - W 2007 roku, podczas odpompowania gnojowicy, znaleziono tam portfel dobrze zachowany. W pierwszej chwili pomyslano, ze to ksiega. Po jego otwarciu okazalo sie ze w jego srodku znajduja sie 2 protezy(!) liczace dokladnie po 12 zebow w kazdej...(!) Czy to jednak sa protezy tego "Janu"... - Nie wie jeszcze nikt...! Musialby on sam znowu sprobowac je przymierzyc...! A... ;-)) - - - - - - - - e4ska napisała: > Odżyzeusie... tak było. Nie inaczej. > :)))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras przystawka 10.11.07, 14:26 hm... coś zaczynam kojarzyć, że w lasach lubuskich, gdzie się wychowałem straszyło się dzieci czarną wołgą albo "babeską", która biegała po lesie "za torami" (czyli trochę dalej niż mógł dobiec głos matki wołającej na obiad) i z wytrzeszczem oczu i włosami w nieładzie syczała pod nosem "12 12 12 to nie działa, nie ma 12, to nie działa", porywała małe dzieci i robiła eksperymenty z ziołami... można ją było też spotkać w wysokich i gęstych pokrzywach, bo była na nie odporna, choć wszyscy wokół dobrze wiedzieli, że parzą... w czasach wielkiej ludzkiej szczęśliwości, kiedyś, kiedy było lepiej, bo zawsze można wspomnieć coś fajnego, twierdziła, że pieniądze z podatków są źle wykorzystywane i marnotrawione, ponoć wybijanie jej z głowy tych głupot spowodowało, że tak zwariowała... złe to były czasy, pokazanie się publiczne z psychologiem, graniczyło z publicznym pokazaniem się z księdzem, stygmaty na całe życie, łącznie z pozagrobowym... Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras wieczorek przy mikrymfonie 10.11.07, 15:44 www.youtube.com/watch?v=UwQrLmP2id4 Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Na deser do obiadu Esce i Janu...! ;-)) 10.11.07, 16:30 Ciąg dalszy opowieści Augustowej. 12 zębowe niezidentyfikowane protezy Wielka Zwierzchność AAowska im. Bilaboboaa ogłosiła świętą relikwią. Przedstawiały one bowiem twardy orzech do zgryzienia. Wymowna dwunastka, bezzsprzecznie świadczyła o boskosci tej szczęki, jednakże po dokładnym zbadaniu odkryto jeszcze jedną parę. We współczesnej medycynie nazywają się one zębami mądrości. To juz kłóciło sie z ogólnie przyjętymi zasadami, bo gdzie 12 tam nie może być madrosci. Sam przewielebny zawsze to głosił. Madrość, a przede wszystkim myślenie przeszkadza bowiem w wytrzeźwieniu. Wielka Kapituła doszła do wniosku, że trzeba wreszcie to zmienić. Dodano więc dwa kolejne kroki. W dowolnym tłumaczeniu brzmią one nastepujaco: 13 Uwierzyliśmy w siebie. Nasza wewnętrzna siła potrafi przezwycieżyć nałóg. Możemy tego dokonać. Samodzielnie. 14. Niepicie jest fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
daleh Re: Na deser do obiadu Esce i Janu...! ;-)) 10.11.07, 16:44 Uwierzyliśmy w siebie. Nasza wewnętrzna siła potrafi przezwycieżyć nałóg. Możemy tego dokonać. ------------------------------------------------ Rozumie w jakim sensie to napisales... Ale inaczej jest w tych slowach glebszy sens,bo czy bez wewnetrznej sily bylibysmy wstanie przestac pic... Podobnie z wiara w siebie.Gdybym nie uwierzyl i przyznal ze jestem alko,a pozniej w siebie ze potrafie inaczej zyc,to co mogloby mnie sklonic aby zmienic swoje zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 11:43 A skoro sprzedal...ktos kupil... jego pijanstwo wyszlo na dobre milionom innych alkoholikow ktorzy do dziś czerpia z tej ksiegi... Pijanstwo janu natomist nie ma zadnej wartosci...zadnej... ale zawsze jest nadzieja ze alkoholik sie przebudzi.. pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 12:06 Za to pijaństwo Eli ma wartość głęboką i metafizyczną. Kim jesteś, Elka, żeby wydawać takie wyroki? Np. jaką wartość ma czyje życie? I na czym ma polegać "przebudzenie"? Nie tylko to, co już wiesz. Nie tylko tak, jak ty chcesz, moja kózko. Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 12:16 mysza... A Kto dal prawo Janu do nabijania sie z czegos co innym ratuje zycie... taki czlowiek daje o sobie swiadectwo sam... ja nie mam problemu z ustaleniem kto jest kto...w tym sensie... idz stad bo pujesz mi watek;-) Swoim wscibstwem...kobito Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 12:28 no chyba ze klikniesz cos w temacie ... pozatym myszo nie mow do mnie Elka...brudzia z Toba nie pilam;; jakbys mogla...brum Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 12:36 Póki co, Elka, sama decyduję, gdzie i co piszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 14:09 myszabrum napisała: > Póki co, Elka, sama decyduję, gdzie i co piszę :) czasem się rozejrzyj jak to jest z tą Twoją decyzją, o czym decydujesz i gdzie Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 18:01 Wiecie co? Gdybym nie chodziła długo na spotkania AA, to naprawdę na podstawie Waszej forumowej działalności uznałabym, że to jakaś wredna, złośliwa mafia. A to normalni, w miarę przyzwoici ludzie, którzy próbują się ratować. A może to net wydobywa z tych "normalnych" wszystko, co najgorsze? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 20:59 myszabrum napisała: > Wiecie co? > Gdybym nie chodziła długo na spotkania AA, to naprawdę na podstawie Waszej forumowej działalności uznałabym, że to jakaś wredna, złośliwa mafia. > A to normalni, w miarę przyzwoici ludzie, którzy próbują się ratować... _____________________________________________________________. Tu musze dodac, ze ci "przyzwoici ludzie, którzy próbują się ratować...") - jak pisze Mysza, to alkoholicy, uczestnicy spotkan AA (Anonimowych Alkoholikow) na tak zwanych Mityngach AA...! A ci, ktorzy sa poza nawiasem tych spotkan i w negatywach pisza o AA to zwyczajni pijacy i drobnopijoczki, ktorzy ten obraz wypaczaja tym wszystkim, ktorzy sa w potrzebie i jeszcze tam nie dotarli, aby uratowac swoje zycie...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Zmienność charakteru. 11.11.07, 12:25 Mysza:-) a co wydobywa z Ciebie? na to mozesz odpowiedzieć bez "moze" bo tak naprawde powinna cie obchodzić jedynie twoja forumowa działalnosc... ja odczytuje cie jako zadufana...podlizujacą sie do tych ktorzy Cie chwala(moze w rel masz tego malo)osobę... i To moj odczyt... ale przeciez prawda moze byc zupelnie inna ? prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 12:44 ela_102 napisała: > no chyba ze klikniesz cos w temacie ... > pozatym ..... nie mow do mnie Elka...brudzia z Toba nie pilam;; > jakbys mogla...brum ________________________________________. Widze Elu na 102, ze tez masz juz swoich "zwolennikow", od ktorych trudno sie otrzepac... ;-)) A... Ps. "Psy szczekaja, karawana idzie dalej" Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 12:49 August no ;-))) hi hi hi szczegolnie tych domagajacych sie szacunku dla siebie i innych... poprzez wyrazanie totalnego chamstwa... Czyny i slowa...i juz wiemy kto w jakim miejscu jest... mysza sama decyzduje ...gdzie...co i jak pisze.. ale ja nie moge sama... ona ma sily to robic jeszcze za mnie:-) pozdrawiam Cie brachu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Zmienność charakteru. 10.11.07, 12:59 a wiesz, że jest taka historia... chłopaki się umówili, gdzieś na Alasce, w jakimś tam domku na popijawę, no i jak alkohol się skończył, żadnego Jezusa, ani eski w okolicy, a pić się chciało, to babach do beczki lodu wyciągnąć - a tam, kurde, Wielka Księga! podobno do dziś tam alkoholicy anonimowo pomagają sobie w utrzymaniu trzeźwości własnej i pragnących ja osiągnąć... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Zmienność charakteru. 09.11.07, 15:36 ela_102 napisała: > bardzo polecam:-) ________________. Rodem z Opola...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś