Dodaj do ulubionych

To jakaś paranoja jest

23.02.08, 00:06
Na moim wątku 1500 dni trzeźwości.Bez terapii i AA, po wpisie Magtomal dotyczącym Augusta :

"Dzięki Magda, Wiesia i Malinowa.
> Dziewczyny dajcie sobie spokój z tymi zawistnikami.

Już sobie dałam. Znów niepotrzebnie odpowiadałam temu oszołomowi (dupek- jak nazwała go Ariel - jest też dobrym określeniem). Przypomniał mi dziś, jakim jest chamem i że powinno się go ignorować.

wstawiłem taki tekst:
"Zobacz Magda Ta jełopa na 35 postów na moim wątku napisała 14. Nic konkretnego, same głupoty, zaczepki i uszczypliwości. Siedzimy mu w tym jego zakutym łbie jak zadry i dostaje delirki na sama myśl, że stracił tyle czasu na darmo. Mnie te 1850 dni minęło na pracy, zabawie, życiu z rodziną i przyjaciółmi, poznawaniu ludzi, nauce i rozrywce, a ten oszołom przeputał swoje życie na pierdoły. Samo forum zajmuje mu kilka godzin dziennie, potem mitingi, zloty, zjazdy, nie dziwota, że zgłupiał".

Pomimo, że nie było w nim żadnych niecenzuralnych wyrazów wycięto go w całosci.

Za to żeby było ciekawiej pozostawiono wypowiedź Augusta:
"janulodz napisał:
Zobacz Magda Ta jełopa na 35 postów na moim wątku napisała 14. Nic
konkretnego, same głupoty, zaczepki i uszczypliwości. Siedzimy mu w
tym jego zakutym łbie jak zadry...
_____________________________.
Tu juz trzezwiejesz - janu...!
Trzymaj sie i spij slodko... - Dobranoc...!
A... ;-))"

Tak już było kila razy. Moje teksty są cięte, a zostawiany jest august. Wypacza to całkowicie znaczenie moich wpisów i gloryfikuje Augusta, jako cieżko pokrzywdzonego.
Co tu jest grane?. Ciekawe w czyim interesie fałszuje się to forum.
Obserwuj wątek
    • daleh Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 00:20
      janu...
      Co tu jest grane?. Ciekawe w czyim interesie fałszuje się to forum.
      -------------------
      Nikt nie jest temu winny,to siła wyższa...Ten kto w nią wierzy jest mu dane,a
      kto nie zabrane ha,ha,ha...
      • aaugustw Posluchaj daleha, janu...! 23.02.08, 14:00
        daleh napisał:
        > Nikt nie jest temu winny,to siła wyższa...Ten kto w nią wierzy
        jest mu dane,a kto nie zabrane...
        ________________________________.
        Janu, daleh zaczyna nasladowac juz Jezusa...!
        ( a ty, kiedy zaczniesz brac z niego przyklad...!?).
        A...
        • daleh Re: Posluchaj daleha, janu...! 23.02.08, 14:04
          aaugustw napisał:

          > daleh napisał:
          > > Nikt nie jest temu winny,to siła wyższa...Ten kto w nią wierzy
          > jest mu dane,a kto nie zabrane...
          > ________________________________.
          > Janu, daleh zaczyna nasladowac juz Jezusa...!
          > ( a ty, kiedy zaczniesz brac z niego przyklad...!?).
          ------------------------------
          Mina ha,ha,ha to Twoje slowa...Chyba ze Ty tak o sobie sadzisz?
          > A...
          • aaugustw Re: Posluchaj daleha, janu...! 23.02.08, 14:18
            daleh napisał:
            > Mina ha,ha,ha to Twoje slowa...Chyba ze Ty tak o sobie sadzisz?
            ___________________________________.
            Jaka "mina"? Od kiedy nasladuje nauki Jezusa - trzezwieje...!
            A...

            • daleh Re: Posluchaj daleha, janu...! 23.02.08, 14:22
              August...
              Od kiedy nasladuje nauki Jezusa - trzezwieje...!
              A...
              ----------------------
              Kiedy wydawalo Ci sie ze to moje slowa,a nie Twoj cytat,to nieco inaczej o mnie
              pomyslales...Szybko zmieniasz punkt widzenia...
    • kropka Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 01:42
      pewnie post zgłoszono koszem. Ja dopiero przed chwilą nieco ogarnęłam ten watek.
      A tak z ciekawości zapytam i z zupełnie innej beczki: jesteście zazdrośni o
      metody wychodzenia z nałogów? Bo ciagle sie o to kłocicie.
      Nie jest wazne, że ktos przestał pić, tylko w jaki sposób przestał?
      Co za róznica? Liczy sie skutek, czyz nie?
      Często Wasze "nawalanki" odbieram podobnie jak rozważania nad wyższością świat
      Wielkanocnych nad świetami Bożego Narodzenia.
      Ale jak to lubicie... :))
      pozdrawiam
      • janulodz Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 07:42
        Niestety, dla przynajmniej czterech osób z tego forum najważniejsze jest, jak kto przestał pić. Nie liczy sie czas trwania "abstynencji" ( bardzo obrażliwe słowo), ani odczucia osób samodzielnie wychodzących z nałogu. Liczy się tylko "przynależność".
        Od trzech lat na tym forum staram się udowodnić, że można z cieżkiego uzależnienia wyjść, dzięki silnej woli, własnemu rozumieniu swojej choroby i pomocy najbliższych. Jest to stale negowane i podważane, a z chwilą pojawienia się na tym forum Aaugustwa, wręcz wyszydzane, za pełną aprobatą adminów.

        Pytam:

        W czyim interesie?
        • magtomal Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 08:05
          Dziwaczne jest to wyrzucanie niektórych wypowiedzi bez zaznaczania, że one w
          ogóle były. Gdy wyleciała wypowiedź Augusta, w której stwierdza, że jestem
          "głupia ci...", to dziwacznie wygląda moja wypowiedź, że August jest chamem -
          staje się ona pomówieniem, czepianiem się. Głupio wygląda teraz wypowiedź Gochy,
          w której stwierdza, że nie chodzi do knajpy - a jest ona odpowiedzią na atak
          Augusta.
          Takie wywalanie wypowiedzi robi z nas wszystkich głupków.
          • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 13:28
            > Takie wywalanie wypowiedzi robi z nas wszystkich głupków.

            widzisz, magtomal, jakie to ważne by przemyśleć co się pisze?
          • kropka Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 14:44
            magtomal napisała:

            > Dziwaczne jest to wyrzucanie niektórych wypowiedzi bez zaznaczania,

            zgoda, ale:
            wyobraź sobie watek, w którym jest kilka lub kilkanaście wpisów pod rząd:
            usuniete z powodu złamanie regulaminu
            usuniete z powodu złamanie regulaminu
            usuniete z powodu złamanie regulaminu
            usuniete z powodu złamanie regulaminu
            usuniete z powodu złamanie regulaminu
            usuniete z powodu złamanie regulaminu
            usuniete z powodu złamanie regulaminu
            usuniete z powodu złamanie regulaminu
            oszalelibyście czytając to. A tak by było, bo jak wpadacie w trans, to kłócicie
            się do upojenia zapominając o temacie watku. Kasuję całe "gałęzie", żeby nie
            rozbijały tematu. "Cenzuruje" pierwszy post, a resztę usuwam bez śladu.
            Na forum jest automat, który zbiera skreślenia z poczczegolnych IP. Jak się ma
            tych skresleń ileś-tam, to dostaje się upomnienie, potem test, potem kolejne
            upomnienie z wpisaniem do akt i wreszcie blokadę. Staram się zatem nie skreslac
            wpisów, ktore nie łamia netykiety, żeby autor nie wpadł w automat. No i czasem
            wychodzą głupoty. Ale nie jest tak źle jak piszesz, bo August ma kilka wpisow
            ocenzurowanych, więc jesli napisałaś że zachował się niestosownie, to każdy się
            domysli o co chodzi.
        • ela_102 Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 12:39
          janu:
          Od trzech lat na tym forum staram się udowodnić, że można z
          cieżkiego uzależnienia wyjść, dzięki silnej woli, własnemu
          rozumieniu swojej choroby i pomocy najbliższych

          ale jak to robisz?
          nabijając się z tych którzy oprócz tego o czym piszesz...robią
          znacznie więcej...
          a ja czytam nie to ze Oni cokolwiek narzucaja Tobie czy
          innym...tylko zwyczajnie bronią się...
          Poczytaj o mechanizmie przyczynowo-skutkowym...
          zrozumiesz skąd masz to nie opuszczajace Cię
          uczucie "niesprawiedliwosci"...
          ja w Twoja drogę wierzę...znam takie osoby realnie..
          i to ich zadziwienie też znam..
          znam też takich co po 8 latach abstynecji decydują się na "inne"
          kroki i ida na terapię..
          Ile ludzi tyle dróg...to oczywiste..
          pisze o tym od początku...a jednak nie umiesz tego przeczytać...
      • hepik1 Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 09:15
        kropka napisała:

        > pewnie post zgłoszono koszem.

        Widocznie dla siedzącego przy koszu nazwanie kogoś jełopem i zakutym łbem,wydało
        się (dla kropki nie do pomyślenia?)obraźliwe.

        Podejrzewam,że kropka zna się na retoryce i widziała cały kontekst ;)
        Podobnie jak AA(Artur Andrus)




        "Wiersz o tym, że trzeba się trochę znać na retoryce i trzeba widzieć cały
        kontekst"

        Tępy palancie w „de” kopany,
        Synu najgorszej kurtyzany,
        Paskudna mordo, zły pomiocie
        Sklejony z genów po idiocie,
        Żmijo obmierzła, wredna, śliska,
        Gnijąca warstwo torfowiska,
        Skutku uboczny chorób licznych,
        (W tym - przede wszystkim wenerycznych),
        Świeża padlino, brudna ściero,
        Trądzie, tyfusie i cholero,
        Ścierwo, klejnocie ciemnogrodu,
        Żywe ucieleśnienie smrodu,
        Jamo, do której plują ptaki,
        Ryju podobny do kloaki,
        Nędzna przybłędo spod Sodomy,
        Świńskie koryto pełne pomyj,
        Potwór! Wywłoka! Kreatura!
        Krzyżówko skunksa, pchły i szczura,
        Poczwaro ty ropnistooka,
        Ozdobo szamba i rynsztoka,
        Klonie sparszywiałego chwostu,
        Odmiano ścieku i kompostu,
        Szmato, na której psy siadają,
        Bękarcie zła!
        Nie uwłaczając.

        • janulodz Kontestowy Gustlik 23.02.08, 09:40
          Ciekawe, ze ci Obrońco Jełopstwa nie przeszkadza nazywać innych ścierkami.
          • hepik1 Re: Kontestowy Gustlik 23.02.08, 11:38
            Nie wiem skąd ta liczba mnoga?
            A co do meritum-celnie,prawdziwie i dzięki temu boleśnie.
            Nie uwłaczając,oczywiście nikomu ;))
        • deoand Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 14:21
          mam jeszcze jedno

          zemsto faraona mojżeszem pachnąca

          i jak

          pzdr deo
      • ela_102 Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 12:46
        Kropko:-)

        Ciesz się że Świat ludzi uzaleznionych Cię ominął..
        Ci co w nim tkwili...lub tkwią...mogą nie rozumieć samych siebie..
        lub mieć nierzeczywisty wgląd w swoje postępowanie...
        Stąd takie "wojenki"
        ale wierz mi...ze One często są wręcz "niezbędne" w wychodzeniu z
        nałogów...

        pozdrawiam:-)
        • kropka Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 15:35
          ha! ha! :)))
          nie ominął. Juz pisałam, że palę jak lokomotywa i nawet parę razy udało mi sie
          rzucić. Znam dobrze alkoholików, narkomanów, lekomanów i różne inne dramaty
          spowodowane uzależnieniem. Nie musimy sie licytować :)
          Ale wiem jedno: jak ktos bardzo bardzo chce, to wyjdzie z uzależnienia. Jak ktoś
          potrafi sam siebie przekonać, ma wsparcie rodziny czy przyjaciół, to nawet tak
          strasznie nie boli.
          Wiem też, ze znacznie łatwiej jest wyjść z uzależnienia, niż wrócić do
          normalnego życia, przestać ciągle mysleć o swojej chorobie, zacząć traktować ją
          w czasie przeszłym, przestać zadręczać siebie i innych złymi wspomnieniami.
          Bywa i tak, że człowiek przestaje pić, ale wpada w uzależnienie od terapii. A to
          juz jest bardzo niebezpieczne. Przestaje się być samodzielnym, człowiek żyje w
          ciągłym strachu, ze sobie nie poradzi bez terapeuty, bez pomocy. Każda
          konieczność podjęcia samodzielnej decyzji jest stressem. A stress to możliwośc
          powrotu do picia/ćpania itp. Znam sytuację, gdzie kobita nie kupi sobie kiecki
          bez wizyty u terapeuty. I jesli na terapi uzna, że kiecka ma byc zielona, to nie
          kupi czerwonej choćby nie wiem jak jej sie podobała. To fakt z życia wzięty, a
          dotyczy mojej bardzo bliskiej znajomej.
          Dlatego mądrzy terapeuci starają się tak prowadzić leczeniem, żeby człowiek sam
          podejmował decyzje, sam kierował swoją terapią, żeby go nie odsuwać od innych
          problemów codzienności na zasadzie "najpierw przestań pić, a potem pomyślimy co
          dalej". Nie! Masz problem z alkoholem, ale masz tez problem z zaległym czynszem,
          z chorym dzieckiem, z głupim szefem czy z zepsuta lodówką. Twoje picie nie ma
          priorytetu! To tylko dodatek do normalnych, codziennych problemów! Musisz sobie
          radzić ze wszystkim jednocześnie!
          Z moich obserwacji wynika, że taki sposób odchodzenia od uzależnienia jest
          najwłaściwszy i daje najlepsze rezultaty. Chory przestaje żyć swoją chorobą.
          Zdaje sobie sprawę, że jest i będzie zawsze chory, ale znajduje swoje miejsce w
          życiu ludzi zdrowych.
          A przecież o to chodzi, żeby przestac pić i wrócić do zycia, nie?
          :-)

          • daleh Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 15:46
            kropka...
            Wiem też, ze znacznie łatwiej jest wyjść z uzależnienia, niż wrócić do
            normalnego życia, przestać ciągle mysleć o swojej chorobie, zacząć traktować ją
            w czasie przeszłym, przestać zadręczać siebie i innych złymi wspomnieniami.
            Bywa i tak, że człowiek przestaje pić, ale wpada w uzależnienie od terapii. A to
            juz jest bardzo niebezpieczne. Przestaje się być samodzielnym, człowiek żyje w
            ciągłym strachu, ze sobie nie poradzi bez terapeuty, bez pomocy. Każda
            konieczność podjęcia samodzielnej decyzji jest stressem. A stress to możliwośc
            powrotu do picia/ćpania itp. Znam sytuację, gdzie kobita nie kupi sobie kiecki
            bez wizyty u terapeuty. I jesli na terapi uzna, że kiecka ma byc zielona, to nie
            kupi czerwonej choćby nie wiem jak jej sie podobała.
            -------------------------------
            To świetne podsumowanie sporów wszelkich rozwijających sie na tym i innych
            forach.Od początku zwracam na to uwagę,ze nie jest sztuka samo zaprzestanie
            picia,choć to duże osiągniecie.A ważne jest jeszcze to jak wykorzystamy swoja
            trzeźwość.Czy zmarnujemy resztę życia na prace nad swoja trzeźwością - cokolwiek
            by to znaczyło...
            • aaugustw Lizus-czyli daleh i kropka, zamiast Bill i Bob 23.02.08, 16:12
              daleh napisał (o kropce):
              > To świetne podsumowanie sporów wszelkich rozwijających sie na tym
              i innych forach.Od początku zwracam na to uwagę,ze nie jest sztuka
              samo zaprzestanie picia,choć to duże osiągniecie.A ważne jest
              jeszcze to jak wykorzystamy swoja trzeźwość.Czy zmarnujemy resztę
              życia na prace nad swoja trzeźwością - cokolwiek by to znaczyło...
              __________________________________________.
              Jestescie wielcy... - Opatentujcie to...!!
              A najmocniejsze jest to ostatnie zdanie...! :-\\
              A... ;-))
              o Bozeeee...!!!
              • daleh Re: Lizus-czyli daleh i kropka, zamiast Bill i Bo 23.02.08, 16:25
                august...
                Jestescie wielcy... - Opatentujcie to...!!
                A najmocniejsze jest to ostatnie zdanie...! :-\\
                A... ;-))
                o Bozeeee...!!!
                ---------------------------------
                Twoim celem samym w sobie jest za wszelka cenę zachować trzeźwość.
                Nawet za cenę normalnego życia,a we mnie takiej zgody nie ma i być nie
                moze.Zycie dla mnie straciłoby sens.Ty masz prawo tak żyć,
                co już wielokrotnie podkreślałem.Wyznaczyles sobie cel do ktorego dazysz,cel na
                ktorego osiagniecie moze braknac ci zycia...
                • daleh do Augusta... 23.02.08, 16:31
                  Gdzie pisze w tych Twoich ksiegach,ze nie masz prawa do samodzielnego myslenia i
                  dzialania.Gdzie jest napisane,ze kto raz zostal przyjety do wspolnoty musi w
                  niej pozostac na zawsze? Jesli normalni ludzie to pisali,to kazdemu by zyczyli
                  powodzenia w samodzielnym zyciu,a nie
                  potepialiby ich i zarzucali im nietrzezwosc.Ja tak rozumie ich przeslanie i
                  mysle ze wlasciwie...
                  • tenjaras Re: do Augusta... 23.02.08, 16:58
                    ktoś został przyjęty do wspólnoty?
                    jeśli sam się tam nie przyjął, to nigdy się w niej nie odnajdzie

                    daleh, chyba Cię zaczynam rozumieć, Ty uważasz, że masz obowiązek
                    być we wspólnocie, a nie możliwość... to nie dziwię się Twojemu
                    nastawieniu anty, sam bym się stawiał gdybym wyczuł w tym jakieś
                    narzucone postępowanie

                    na pewno w tych księgach jest napisane, że masz robić to co żywnie
                    Ci się podoba, ale podpowiada się tam, że będziesz mógł to robić gdy
                    rzeczywiście wytrzeźwiejesz i nie będzie to przeszkadzać innym...
                    • daleh Re: do Augusta... 23.02.08, 17:30
                      jaras...
                      na pewno w tych księgach jest napisane, że masz robić to co żywnie
                      Ci się podoba, ale podpowiada się tam, że będziesz mógł to robić gdy
                      rzeczywiście wytrzeźwiejesz i nie będzie to przeszkadzać innym...
                      ------------------
                      Ja o tym wiem ...A co do was to mam wątpliwości czy rozumiecie na czym to ma
                      polegać,ale to nie mój problem...
                      • aaugustw Re: do Augusta... 23.02.08, 18:58
                        daleh napisał:

                        > jaras...
                        > ...podpowiada się tam, że będziesz mógł to robić gdy
                        rzeczywiście wytrzeźwiejesz i nie będzie to przeszkadzać innym...
                        ----------------
                        • daleh Re: do Augusta... 23.02.08, 19:36
                          august...
                          My, wy... - nietrzezwi contra trzezwiejacy!?
                          A... :-()
                          Pierwsza cześć mojego postu pomineles,ta cytującą Jarasa,aby wypaczyć sens moich
                          slow...
                          Nie pasowała do tego co chciałeś wyczytać...
                      • tenjaras Re: do Augusta... 24.02.08, 16:43
                        > co do was to mam wątpliwości czy rozumiecie na czym to ma
                        > polegać,ale to nie mój problem...

                        daleh, uwierzyłbym Ci, bardzo chętnie, gdybym mógł, ale Ty
                        potrzebujesz tych "was", bo inaczej musiałbyś coś zrobić ze sobą, a
                        tak wystarczy, że sobie popierdzielisz o niczym do nikogo i dzionek
                        minął...
                        • daleh Re: do Augusta... 24.02.08, 16:55
                          jaras...
                          daleh, uwierzyłbym Ci, bardzo chętnie, gdybym mógł, ale Ty
                          potrzebujesz tych "was", bo inaczej musiałbyś coś zrobić ze sobą, a
                          tak wystarczy, że sobie popierdzielisz o niczym do nikogo i dzionek
                          minął...
                          ------------------------------
                          Dokładnie tak...Czyżbym gdzieś pisał ze jest inaczej? To taka odskocznia dla
                          relaksu.A Tobie i innym do czego służy to i inne fora.
                          Możesz powymadzac sie nie ponosząc konsekwencji.Wez naszego brata Augusta,gdzie
                          mógłby odreagować swoje zafajdane życie jak nie na forum.Zaraz napiszesz ze
                          August ma piękne życie,ale na podstawie tego jak je opisuje,jak żyje,to ja
                          wolałbym dalej pic...
                          Twoja przyjacioka gdzie by jeszcze mogla sie odstresować...Poczytaj ja trochę i
                          sam ocen czy tak sie zachowuje kobieta szczęśliwa...
                          • tenjaras Re: do Augusta... 24.02.08, 17:00
                            daleh, czy Ty chcesz zasugerować, że wiesz co to jest kobieta
                            szczęśliwa?
                            • daleh Re: do Augusta... 24.02.08, 17:12
                              tenjaras napisał:

                              > daleh, czy Ty chcesz zasugerować, że wiesz co to jest kobieta
                              > szczęśliwa?
                              -------------------------------
                              Za wiele wymagasz od mojej skromnej osoby,bo kto moze być pewny jaka naprawdę
                              jest kobieta ??? A Ela często jest kłótliwa,zgorzkniała i zdegustowana życiem,a
                              przynajmniej można odnieść takie wrażenie kiedy sie ja czyta... Przeczytać
                              jakieś mile słowa do kogokolwiek przez nią skierowane,to tylko świeca...
                              • arielka49 Re: do Augusta... 24.02.08, 17:14
                                Daleh :
                                > jakieś mile słowa do kogokolwiek przez nią skierowane,to tylko świeca...

                                I świeca nie pomoże.
                                Idę ...

                                ***********************************************
                                Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
                                • aaugustw Re: do Augusta... 24.02.08, 17:41
                                  arielka49 napisała:

                                  > Daleh :
                                  > > jakieś mile słowa do kogokolwiek przez nią skierowane,to tylko
                                  świeca...
                                  - - - - - -
                                  > I świeca nie pomoże. Idę ...
                                  ______________________________.
                                  Sami eksperci...! :-()
                                  A...
                                  Ps. Po co idziesz...!? ;-))
                              • tenjaras Re: do Augusta... 24.02.08, 17:21
                                zapewniam Cię, że to tylko wrażenia - jednak trudno mi teraz
                                napisać "Twoje", bo mam ;-) wrażenie, że kierujesz się czyjąś
                                podpowiedzią lub własną potrzebą ucieczki...
                              • aaugustw Re: do Augusta... 24.02.08, 17:34
                                daleh napisał:
                                > ...kto moze być pewny jaka naprawdę jest kobieta ??? A Ela często
                                jest kłótliwa,zgorzkniała i zdegustowana życiem,a przynajmniej można
                                odnieść takie wrażenie kiedy sie ja czyta...
                                ___________________________________________.
                                Kiedy ja czytam ciebie, mam wrazenie, ze u ciebie tam gdzie
                                powinien znajdowac sie mozg jest taki sredniej wielkosci
                                pojemnik kloaczny, ale to tylko moje wrazenie, bo nie wykluczam,
                                ze z toba jest jeszcze gorzej...!?
                                A...
                                • daleh Re: do Augusta... 24.02.08, 17:39
                                  august...
                                  Kiedy ja czytam ciebie, mam wrazenie, ze u ciebie tam gdzie
                                  powinien znajdowac sie mozg jest taki sredniej wielkosci
                                  pojemnik kloaczny, ale to tylko moje wrazenie, bo nie wykluczam,
                                  ze z toba jest jeszcze gorzej...!?
                                  --------------------------
                                  Ty nie potrafisz właściwych wniosków wyciągać z tego co sam piszesz...
                                  Wiec jakie znaczenie moze mieć dla mnie wrażenie jakie odnosisz...
                                  • aaugustw Re: do Augusta... 24.02.08, 17:52
                                    daleh napisał:

                                    > august...
                                    > Kiedy ja czytam ciebie, mam wrazenie, ze u ciebie tam gdzie
                                    > powinien znajdowac sie mozg jest taki sredniej wielkosci
                                    > pojemnik kloaczny, ale to tylko moje wrazenie, bo nie wykluczam,
                                    > ze z toba jest jeszcze gorzej...!?
                                    --------------------------
                                    daleh:
                                    > Ty nie potrafisz właściwych wniosków wyciągać z tego co sam
                                    piszesz... Wiec jakie znaczenie moze mieć dla mnie wrażenie jakie
                                    odnosisz...
                                    _________________________________________.
                                    Wierze ci, ze dla ciebie jest to pocieszeniem, ze
                                    nie potrafie wyciagac wnioskow z twojej kloaki...!
                                    A...
                          • tenjaras Re: do Augusta... 24.02.08, 17:09
                            może się jednak rozpiszę...

                            daleh, moją rolą na tym forum nie jest puste rozpatrywanie czyjegoś
                            życia, ja tutaj jestem po to, by pokazać jak wygląda moja trzeźwość

                            kiedy piszę, że takie to, a takie zachowanie, uważam za nietrzeźwe,
                            to wynika to z mojego doświadczenia, a nie pomysłu, ja niczego tu
                            nie interpretuję w takim sensie, wyciągam wnioski i ulepszam jakość
                            mojego zycia, śmieszy mnie Twoja poddańcza postawa, jesteś facet bez
                            wyrazu, a szafujesz opiniami jak znawca, sam zachowujesz się
                            fatalnie, ale wolisz wytykać to innym, bo nawet tutaj to z Ciebie
                            wyłazi, w wirtualnym świecie, co dopiero, gdybyś miał wziąć tak
                            aktywny udział w realnych spotkaniach z alkoholikami...
                            pozabijalibyście się lub popili

                            zrozum, że Twoje zdanie jest dla mnie Twoim zdaniem, a to co tutaj
                            prezentujesz, powoduje, że się z nim w ogóle nie liczę
                            • arielka49 Re: do Augusta... 24.02.08, 17:10
                              Jaras :

                              > kiedy piszę, że takie to, a takie zachowanie, uważam za nietrzeźwe,
                              > to wynika to z mojego doświadczenia,

                              O jakim doświadczeniu mówisz ?

                              ***********************************************
                              Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
                              • tenjaras Re: do Augusta... 24.02.08, 17:27
                                arielko...

                                a potem tacy ludzie jak Ty, piszą mi, że ja wciąż o tym
                                alkoholiźmie... oczywiście, że Takim ludziom, mogę odpowiadać tylko
                                wciąż to samo, smutne to jest, bo lata mijają...

                                jestem alkoholikiem i byłem w swoim życiu nietrzeźwym człowiekiem,
                                stąd znam takie zachowania, a nie uważam, że wiem o co chodzi

                                gdyby dało się z Tobą pogadać o trzeźwości, to chętnie bym to
                                zrobił, narazie będę Cię obserwował i czasem psztyknę by Cię nieco
                                przyśpieszyć
                            • daleh Re: do Augusta... 24.02.08, 17:13
                              jaras...
                              zrozum, że Twoje zdanie jest dla mnie Twoim zdaniem, a to co tutaj
                              prezentujesz, powoduje, że się z nim w ogóle nie liczę
                              ---------------------------
                              I vice versja...
                              • tenjaras Re: do Augusta... 24.02.08, 17:28
                                albo mam jakieś deżawu, albo już to pisałem - naprawdę chciałbym Ci
                                móc wierzyć
                              • aaugustw Re: do Augusta... 24.02.08, 17:39
                                daleh napisał:
                                > I vice versja...
                                _______________.
                                I vice vitia...!
                                A... ;-))
          • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 16:07
            kropka napisała:
            > ha! ha! :)))
            > nie ominął. Juz pisałam, że palę jak lokomotywa i nawet parę razy
            udało mi sie rzucić. Znam dobrze alkoholików, narkomanów, lekomanów
            i różne inne dramaty spowodowane uzależnieniem. Nie musimy sie
            licytować :) Ale wiem jedno: jak ktos bardzo bardzo chce, to wyjdzie
            z uzależnienia. Jak ktoś potrafi sam siebie przekonać, ma wsparcie
            rodziny czy przyjaciół, to nawet tak strasznie nie boli.
            ______________________________________________________.
            Odstawiasz popisowke, i kadzisz (jak na palaczke przystalo!),
            janu... aby go udobruchac, a zielonego pojecia nie masz o
            zatrzymaniu nalogu, skoro nawet z tak slabiutkim nalogiem,
            jakim jest palenia papierosow (nie uznanym nawet za chorobe),
            poradzic sobie nie mozesz...
            A...
            Ps. > Nie jest zle < - Gorzej bywalo...! - Rob swoje dalej...!
            • daleh Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 16:10
              august...
              skoro nawet z tak slabiutkim nalogiem,
              jakim jest palenia papierosow (nie uznanym nawet za chorobe),
              poradzic sobie nie mozesz...
              ----------------------
              Alkoholizm jako choroba,to brzmi dumnie...
          • ela_102 Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 17:00
            Kropka:
            A przecież o to chodzi, żeby przestac pić i wrócić do zycia, nie?

            pewnie że o to własnie chodzi.
            To co zrobimy z własnym zyciem...jakimi będziemy ludżmi...i jak
            będziemy postępować po zaprzestaniu picia to już bardzo indywidulana
            sprawa ...no i kwestia wyboru własnego.
            A ta koleżanka to chyba bardziej kwestia "osobowosci" niż
            uzaleznienia...( a moze teraputę ;-) )
            ja nawet gdy pilam miałam ogromny kontakt z własnym życiem...
            dlatego trwało to stosunkowo krótko...
            fajek wspólczuje Tobie...ale tym co mieszkaja z Tobą bardziej:-(((
          • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 17:15
            kropka, przy uzależnieniu od nikotyny nie widać tak wyraźnie czym
            jest uzależnienie, widać to w alkoholiźmie i narkomanii, choć każde
            uzależnienie to dramat osobisty i bliskich

            dopóki dla Ciebie nie będzie ważne, że pozbywasz się nałogu, nie
            pozbędziesz się go, alkoholik rzeczywiście najpierw musi wytrzeźwieć
            by móc spłacić długi - nie tylko finansowe - ale to podkreśla w nim
            znaczenie owej trzeźwości dla niego samego - im bardziej się
            angażuje w życie tym bardziej trzeźwy się staje, zepsutej lodówki
            nie naprawi pozostając w jakimś stopniu pijany, wystarczy tu nawet
            emocjonalne rozchwianie, by brakło mu sił do wytrwałego podążania do
            celu, ale równie dobrze naprawi lodówkę by pijanym móc pozostać,
            stąd tak ważna jest sama trzeźwość

            alkoholik, ale i palacz, musi zrozumieć dlaczego i po co (to dwie
            różne kwestie) żyje autodestrukcją, samo naprawienie lodówki nic tu
            nie da, albo da kostki lodu do drinków, jak pozbędziesz się
            autodestrukcji masz szanse na pozbycie się nałogu, bo zwyczajnie
            przestanie on mieć rację bytu, wtedy naprawienie lodówki pozostanie
            naprawieniem lodówki, a nie miernikiem stopnia trzeźwości

            wszystko polega na uczciwości wobec siebie samego - jeśli ci to
            szkodzi, zmień to, teraz przyjrzyj się swoim myślom na temat
            palenia, nie potrafisz być jednoznaczna, dlaczego mieliby być
            alkoholicy?
            • kropka Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 17:52
              tenjaras napisał:

              > wszystko polega na uczciwości wobec siebie samego

              święte słowa!!! O to właśnie chodzi w każdej terapi i to jest najtrudniejsze:
              nauczyć się uczciwości wobec samego siebie.
              a rozwinę jak wrócę. Dziś świętuję 35 rocznice slubu moich przyjaciół.
              Wyobrażacie sobie? 35 lat razem?? To jest dopiero uzaleznienie!
              Miłego wieczoru wszystkim życzę :)
              • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 19:13
                kropka napisała:
                > Dziś świętuję 35 rocznice slubu moich przyjaciół.
                > Wyobrażacie sobie? 35 lat razem?? To jest dopiero uzaleznienie!
                ___________________________________________________________.
                Po to zyjemy, aby jeden drugiemu pomagal dzwigac ciezary...!
                Podobnie jest we Wspolnocie Anonimowych Alkoholikow - AA...
                A... ;-))
          • arielka49 Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 23:25
            Kropka:

            > Dlatego mądrzy terapeuci starają się tak prowadzić leczeniem, żeby
            człowiek sam
            > podejmował decyzje, sam kierował swoją terapią, żeby go nie
            odsuwać od innych
            > problemów codzienności na zasadzie "najpierw przestań pić, a potem
            pomyślimy co
            > dalej". Nie! Masz problem z alkoholem, ale masz tez problem z
            zaległym czynszem
            > ,
            > z chorym dzieckiem, z głupim szefem czy z zepsuta lodówką. Twoje
            picie nie ma
            > priorytetu! To tylko dodatek do normalnych, codziennych problemów!
            Musisz sobie

            > radzić ze wszystkim jednocześnie!
            > Z moich obserwacji wynika, że taki sposób odchodzenia od
            uzależnienia jest
            > najwłaściwszy i daje najlepsze rezultaty. Chory przestaje żyć
            swoją chorobą.
            > Zdaje sobie sprawę, że jest i będzie zawsze chory, ale znajduje
            swoje miejsce w
            > życiu ludzi zdrowych.

            I to właśnie próbują niektórzy tutaj powiedzieć tzw.fanatykom
            trzeżwienia.
            A są tutaj tacy ... zapewniam Cię.




            ***********************************************
            Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to
            cię lubi.
            • ela_102 Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 13:13
              Wieska:
              A są tutaj tacy ... zapewniam Cię.

              Oni nie tutaj...
              lecz w twojej łepetynie..
              tak malo górnolotnie...abyś zrozumiala:-)
              • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 13:17
                Ela na 102 napisała:

                > Wieska:
                > A są tutaj tacy ... zapewniam Cię.
                - - - - - - - -
                > Oni nie tutaj... lecz w twojej łepetynie..
                > tak malo górnolotnie...abyś zrozumiala:-)
                ___________________________________.
                I znowu sprawdza sie madrosc ludowa:
                "Co ma Wisia, nie ma Antoni"!
                A... ;-))
      • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 14:04
        kropka napisała:
        > Często Wasze "nawalanki" odbieram podobnie jak rozważania nad
        wyższością świat Wielkanocnych nad świetami Bożego Narodzenia.
        ___________________________________________________.
        Tak niepewnie zachowuja sie tylko ludzie, ktorzy nie
        maja jeszcze wlasnego wyrobionego zdania w tematyce!
        A... ;-))
    • myszabrum Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 09:32
      Taki bonmot przeczytałam niedawno: "Celem kobiety prowadzącej samochód jest
      dotarcie do celu. Celem mężczyzny prowadzącego samochód jest udowodnienie sobie
      i innym, że jest lepszy".

      Moja była szefowa zapytała mnie ostatnio: "Jak ci się udało przestać pić?". Nie
      byłam szczęśliwa z powodu tego pytania, bo szła za nim implikacja, że mój
      problem z alkoholem był szeroko omawiany w pracy. Jakbym nie wiedziała ;))

      No, ale pytanie padło. I co zrobiłam? Uciekłam. Wymamrotałam parę zdań na
      odczepnego, a MOGŁAM przecież rozwinąć przed S. wszystkie swoje teorie i
      przemyślenia. Mogłam z nią usiąść i porozmawiać, bo przecież widzę, że S. się
      szarpie.

      Jakoś zupełnie nie mam potrzeby udowadniania komukolwiek "wyższości" mojej
      ścieżki. W realu nie mam nawet śmiałości, żeby komuś tłumaczyć, co powinien
      robić. Do wielu rzeczy samemu trzeba dojrzeć.

      Mogę też powiedzieć sobie: jak dziewczyna wstuka w google'u alkoholizm,
      wszystkiego się dowie. Ale to usprawiedliwienie. Tak naprawdę ja po prostu nie
      lubię o tym gadać.

      A może po prostu nieśmiała jestem ;))

      <:3)~~ brrrum :)
      • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 13:42
        przecież mówiąc o sobie nie robisz żadnej wyższości, Twoja droga
        jest Twoją, S. chciała poznać ten sposób, który Ci pomógł

        ja w takich przypadkach mówię prawdę - poszedłem do ośrodka
        odwykowego... czy zainteresowany pójdzie, to już nie moja sprawa...

        wywyższaniem się, gdy ktoś szuka pomocy, jest odrzucenie, a tak S.
        mogła się poczuć, nieśmiałość jest formą pychy, bo niby co miałoby
        powodować ludźmi, że zwracają uwagę na tą jedną (nieśmiałą) osobę,
        nie mają innych wokół, czy jak?

        a wstyd, elementem strachu - zrobiłaś coś złego, bo zadbałaś o
        siebie?
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 19:46
          tenjaras napisał:


          >
          > wywyższaniem się, gdy ktoś szuka pomocy, jest odrzucenie, a tak S.
          > mogła się poczuć, nieśmiałość jest formą pychy, bo niby co miałoby
          > powodować ludźmi, że zwracają uwagę na tą jedną (nieśmiałą) osobę,
          > nie mają innych wokół, czy jak?
          >
          > a wstyd, elementem strachu - zrobiłaś coś złego, bo zadbałaś o
          > siebie


          O jak zawsze nasz wodzirej forumowy psycholog amator wie najlepiej,
          co kto myslal i co pod spodem myslal.

          Wstyd elementem strachu- no i co z tego?
          Niewazne czego elementem, wstyd to wsty, ludzka naturalna rzecz, dla
          mnie patologia jest raczej totalny bezwstyd, jaki zaprezentowales
          np. na spotkaniu klasowym opowiadajac o swoim alkoholizmie.

          ty to nazwiesz odwaga a ja brawura na popis i bezwstydem.
          I tu nie chodzi tylko o alkoholizm, jakbym mial np. grzybice czlonka
          to tez nie uwazalbym za objaw dojrzalosci opowiadac o tym na
          spotkaniu klasowym.
          • daleh Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 20:04
            beka...
            ty to nazwiesz odwaga a ja brawura na popis i bezwstydem.
            I tu nie chodzi tylko o alkoholizm, jakbym mial np. grzybice czlonka
            to tez nie uwazalbym za objaw dojrzalosci opowiadac o tym na
            spotkaniu klasowym.
            -----------------------------
            Tak moze sie zadziać tylko wtedy kiedy utracimy kontakt z
            rzeczywistością.Alkoholizm i uporanie sie z nim to powód do dumy...
            Kiedyś pil aby być zauważony,dziś z braku wyobraźni probuje imponować swoja
            trzeźwością...Pijacko-prostackie myślenie pozostało...
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 20:52
              daleh napisał:

              > beka...
              > ty to nazwiesz odwaga a ja brawura na popis i bezwstydem.
              > I tu nie chodzi tylko o alkoholizm, jakbym mial np. grzybice
              czlonka
              > to tez nie uwazalbym za objaw dojrzalosci opowiadac o tym na
              > spotkaniu klasowym.
              > -----------------------------
              > Tak moze sie zadziać tylko wtedy kiedy utracimy kontakt z
              > rzeczywistością.Alkoholizm i uporanie sie z nim to powód do dumy...
              > Kiedyś pil aby być zauważony,dziś z braku wyobraźni probuje
              imponować swoja
              > trzeźwością...Pijacko-prostackie myślenie pozostało...


              zeby nie bylo- oczywiscie porownanie do grzybicy jest nieco
              demagogiczne, ale co chcialem powiedziec to fakt, ze alkoholizm to
              jest wielki temat i bardzo zlozona sprawa, wg. mnie normalne jest ze
              wstydze sie o tym gadac komus tak ot przy papierosie.

              Zebym sie nie wstydzil to musialbym usiasc na kilka godzin albo i
              kilkanascie i podac kontekst, zlozonosc problemu itp- w innym razie
              nie uniknalbym obawy, ze nie zostane zrozumiany, ze ktos uzna mnie
              za kogos innego niz jestem ( gorszego?).

              Te obawe mozna spokojnie nazwac wstydem- wstydze sie jakby na zapas,
              bo przeciez nie zyje w prozni i wiem, jak sie kojarzy "alkoholik" i
              tak dalej- wiec nie szafuje slowem alkoholik, moge go uzyc dopiero,
              gdy jestem pewien, ze zostane wlasciwie oceniony.

              Ale mozna zgrywac bohatera, mozna brawurowa nadstawiac dupe- w imie
              nie wiadomo czego- jakiejs dziwnej "prawdy"?


              • 1962wolf Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 21:50
                > tutaj trzeźwość nie jest potworem
                > natomiast jest kilka potworów, które usiłują się przedstawić
                > jako trzeźwe----i to jest największe kłamstwo na tym forum.

                dokładnie tak jest wolfie, czytaj uważnie to forum, a sam się
                przekonasz ile racji tu wyłożyłeś ;-)

                trzeźwość jest potworem tylko dla pijanych ;-)

                nie lubie Jaras ,gdy ktoś manipuluje moimi słowami
                bardzo nie lubie
                i nadal się upieram przy swoim
                to któreś z Was pisało ,że opisuje tu trzeźwośc jako
                potwora
                i nie kituj mi tu swoich kawałków-na te tanie chwyty z
                tancbudy-to możesz łapac panienki pensjonarki, lub inne damy
                po przejściach , o stoniu naiwności w skali 1-12-równym 13
                takich "belmondów intelektu" z prowincji to ja już nie raz
                widywałem
                włosy w kucyk
                oczka mętne
                słowa zakręcone
                sens żaden
                i zawsze się jakas naiwna znlazła, co na zimę przytuliła,
                jeśc dała i mieszkanie, czasami nawet wyprała i jakieś
                sexcesy im wyszły.
                • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 22:13
                  1962wolf napisał:
                  > > tutaj trzeźwość nie jest potworem
                  > > natomiast jest kilka potworów, które usiłują się przedstawić
                  > > jako trzeźwe---
                  • daleh Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 22:17
                    august...
                    A kogo to obchodzi co ty lubisz...!?
                    Ty masz tu trzezwiec, a nie filozofowac...!
                    lub wymyslac nowe pojecia o trzezwosci...
                    -------------------
                    To prawda Auguście,wystarczy ze ty to robisz...Mam na myśli filozofowanie i nowe
                    pojęcia...
                • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 16:55
                  > nie lubie Jaras ,gdy ktoś manipuluje moimi słowami

                  czym?

                  może jeszcze napiszesz, że Ty tutaj wyrażasz własne zdanie?

                  dopóki będziesz pisał z jakimiś "was", nie będziesz gadał ze mną,
                  tylko z własną wyobraźnią, wiem, że masz w tym dobre doświadczenie,
                  więc prowadź swoje monologi bez używania mojego nicka, bo będę się
                  poczuwał do odpowiadania
            • aaugustw Dwoch takich, w barze "Pod semaforem". 23.02.08, 21:56
              daleh napisał:

              > beka...
              > ty to nazwiesz odwaga a ja brawura na popis i bezwstydem.
              > I tu nie chodzi tylko o alkoholizm, jakbym mial np. grzybice
              czlonka
              > to tez nie uwazalbym za objaw dojrzalosci opowiadac o tym na
              > spotkaniu klasowym.
              -----------------------------
              > Tak moze sie zadziać tylko wtedy kiedy utracimy kontakt z
              > rzeczywistością.Alkoholizm i uporanie sie z nim to powód do dumy...
              > Kiedyś pil aby być zauważony,dziś z braku wyobraźni probuje
              imponować swoja
              > trzeźwością...Pijacko-prostackie myślenie pozostało...
              _______________________________________________________.
              Wy mi przypominacie dwoch totalnie nawalonych, pochylonych
              nad stolem w barze, nad resztkami piwo i belkocacych sobie
              "madrosci"... (jeden o grzybicy czlonka, drugi o trzezwosci
              bez wyobrazni...!
              Wynoscie sie pijaki - zaraz zamykaja, godz. 22:00
              Dobranoc.
              A... ;-)))
              • daleh Re: Dwoch takich, w barze "Pod semaforem". 23.02.08, 21:59
                august...
                Wy mi przypominacie dwoch totalnie nawalonych, pochylonych
                nad stolem w barze, nad resztkami piwo i belkocacych sobie
                "madrosci"... (jeden o grzybicy czlonka, drugi o trzezwosci
                bez wyobrazni...!
                Wynoscie sie pijaki - zaraz zamykaja, godz. 22:00
                Dobranoc.
                --------------------
                Tobie to wszystko kojarzy sie z knajpa...Kiedy chcesz z niej wyjsc???
            • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 16:57
              daleh, zapewniam Cię, na tym spotkaniu było dokładnie tak jak pisze
              o tym Addi, tylko Ci pogratulować autorytetu

              > Kiedyś pil aby być zauważony,dziś z braku wyobraźni probuje
              imponować swoja
              > trzeźwością...Pijacko-prostackie myślenie pozostało...

              i co za błyskotliwy wniosek, no, no, no...
              • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 17:04
                tenjaras napisał:

                > daleh, zapewniam Cię, na tym spotkaniu było dokładnie tak jak pisze
                > o tym Addi, tylko Ci pogratulować autorytetu
                >
                > > Kiedyś pil aby być zauważony,dziś z braku wyobraźni probuje
                > imponować swoja
                > > trzeźwością...Pijacko-prostackie myślenie pozostało...
                -----------------------------------
                Jezeli jesteś wstanie to sprostować,będę pierwszy który Cie przeprosi...Wychodzę
                z założenia,ze podobnie jak ja kiedy o czymś pisze to jestem przekonany ze pisze
                prawdę...Nawet jeśli kogoś oceniam to przede wszystkim na podstawie tego co sam
                o sobie pisze...
                Odpowiadam za swoje słowa...
                >
                > i co za błyskotliwy wniosek, no, no, no...
                >
                • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 17:19
                  daleh, udajesz, czy naprawdę tego nie rozumiesz?

                  Addi potrzebuje wyśmiać każde trzeźwe zachowanie i każdego trzeźwego
                  na swojej drodze, dziwi mnie tylko ta jego chęć bycia nietrzeźwym
                  wśród trzeźwych...

                  samo to, że sytuację opisał Addi, powinno Ci wystarczyć za refleksję
                  nad sensem jego słów

                  na spotkaniu klasowym wstydziłem się, patrząc na tych wszystkich
                  poważnych ludzi po 20 latach, bo co miałem im o sobie opowiedzieć,
                  że piłem i przestałem? na szczęście nie byłem pierwszy, który o
                  sobie mówił i okazało się, że każdy z nich coś przeżył, ja
                  alkoholizm i nie ja jedyny, okazało się, że mam im co opowiedzieć i
                  nikt w tej grupie nie uznał tego za śmieszne, a wręcz, ku mojemu
                  zdziwieniu, przyznali mi, że potrafiłem zrobić coś naprawdę
                  wielkiego w swoim życiu

                  wspominam o tym przy okazji mówienia o wstydzie i o tym, jak
                  traktowany jest trzeźwy alkoholik przez innych ludzi, o tym, jakie
                  to niby wielkie halo, a tymczasem jest to po prostu czyjś epizot i
                  fajnie, że sobie z tym poradził, tylko alkoholicy robią z tego halo -
                  na szczęście do czasu ;-)
                  • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 17:26
                    jaras...
                    Tak wiec to prawda,a jak to jest przyjmowane na forum to już inna sprawa...Ja na
                    pewno bym sie tym nie pochwalił...Tym bardziej,ze wiele innych ciekawych rzeczy
                    mi sie wydarzyło...
                    • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 17:34
                      > jaras...
                      > Tak wiec to prawda

                      czasami jest mi bardzo trudno przejśc dalej, ale przecież, po
                      cholerę mi dylematy, po prostu pozwolę Ci być takim, jakim jesteś,
                      trzymaj z tymi na jakim jesteś poziomie, naprawdę
                      • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 17:45
                        jaras...
                        czasami jest mi bardzo trudno przejśc dalej, ale przecież, po
                        cholerę mi dylematy, po prostu pozwolę Ci być takim, jakim jesteś,
                        trzymaj z tymi na jakim jesteś poziomie, naprawdę
                        ----------------------
                        Stadnego myślenia to mi raczej przypisać nie możesz... Ty mi czy ja Tobie nie
                        mogę na nic pozwalać...To wirtualny świat jeśli zapomniałeś...Ela twierdzi ze
                        jest na poziomie profesora to Ty z Augustem gdzie jesteście...inny wymiar???
                        • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 17:54
                          daleh napisał:
                          > Stadnego myślenia to mi raczej przypisać nie możesz...
                          _______________________________________________________.
                          Co ty tu balakasz...!? - Ty sie czepiasz kazdej
                          wypowiedzi jak gowno plynace za okretem...!
                          A...
                          • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 18:00
                            august...
                            Co ty tu balakasz...!? - Ty sie czepiasz kazdej
                            wypowiedzi jak gowno plynace za okretem...!
                            -----------------------
                            Tyle razy Ci pisałem,ze nie rozumiesz o czym pisze,a teraz jeszcze o kim...Ty
                            jesteś indywidualista z pełna gębą frazesów...
                            Wiec o co ten raban???
                            • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 18:02
                              daleh napisał:
                              > Wiec o co ten raban???
                              _______________________________________________________.
                              O to, ze nie potrafisz sam myslec, a udajesz takiego...!
                              (nie cierpie zaklamania, wiec reaguje na twoje grupowe myslenie...!)
                              A...

                              • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 18:07
                                august...
                                O to, ze nie potrafisz sam myslec, a udajesz takiego...!
                                (nie cierpie zaklamania, wiec reaguje na twoje grupowe myslenie...!)
                                ----------------------
                                Wzbij sie na wyżyny swojego intelektu i napisz cos o mnie...
                                Wtedy cofnę z przyjemnością to -August to intelektualne zero...
                                • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 18:18
                                  daleh napisał:
                                  > Wzbij sie na wyżyny swojego intelektu i napisz cos o mnie...
                                  > Wtedy cofnę z przyjemnością to -August to intelektualne zero...
                                  ____________________________________________.
                                  Nie ruszaj glowa, bo szambo wtedy belkocze..!
                                  A...
                                  • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 19:23
                                    august...
                                    Nie ruszaj glowa, bo szambo wtedy belkocze..!
                                    A...
                                    --------------
                                    Zazdrość przez Ciebie przemawia,a to zły doradca...
                                    • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 19:38
                                      > Zazdrość przez Ciebie przemawia,a to zły doradca...

                                      jedynie u kiepskiego interpretatora, jak już będziesz wiedział, że
                                      zazdrość jest dobra i warto z niej korzystać, to zobaczysz ile Cię
                                      omija przez samoograniczenia
                                      • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 19:47
                                        tenjaras napisał:

                                        > > Zazdrość przez Ciebie przemawia,a to zły doradca...
                                        >
                                        > jedynie u kiepskiego interpretatora, jak już będziesz wiedział, że
                                        > zazdrość jest dobra i warto z niej korzystać, to zobaczysz ile Cię
                                        > omija przez samoograniczenia
                                        -----------------------------------
                                        Jezeli tak jest to przekonaj naszego brata,aby sie zastosowal do Twojej rady...
                                        >
                                        • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 19:55
                                          daleh, jak rozmawiasz ze mną, to ze mną, jak się mnie boisz to nie
                                          rozmawiaj wcale, ale na pewno nie odciągaj mnie zmianą tematu

                                          a rozmawiamy o Tobie, a nie o Twoich wyobrażeniach na temat innych
                                          uczestników tego forum

                                          robimy to dlatego, że Ty tutaj potrzebujesz pomocy
                                          • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:06
                                            tenjaras napisał:

                                            > daleh, jak rozmawiasz ze mną, to ze mną, jak się mnie boisz to nie
                                            > rozmawiaj wcale, ale na pewno nie odciągaj mnie zmianą tematu
                                            >
                                            > a rozmawiamy o Tobie, a nie o Twoich wyobrażeniach na temat innych
                                            > uczestników tego forum
                                            ------------------------------
                                            Ty to prowadzisz monolog stary,aby sam siebie przekonać ze sie nie mylisz...
                                            >
                                        • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 19:56
                                          daleh napisał:
                                          > Jezeli tak jest to przekonaj naszego brata,aby sie zastosowal do
                                          Twojej rady...
                                          ____________________________________________.
                                          Jezeli tak jest...!? - To jest tak, daleh...!
                                          Wiec radze ci dobrze; zadbaj ty bidulku o siebie...! -
                                          O mnie sie nie musisz martwic, ja juz dorosly chlopczyk...!
                                          A... ;-))

                                          • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:09
                                            august...
                                            O mnie sie nie musisz martwic, ja juz dorosly chlopczyk...!
                                            A... ;-))
                                            --------------------
                                            Tego w wątpliwość nikt nie poddaje...Duzy moze,ale...
                                            • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:13
                                              daleh napisał:
                                              > Tego w wątpliwość nikt nie poddaje...Duzy moze,ale...
                                              ____________________________________________________.
                                              Ty nigdy nie wytrzezwiejesz, jezeli bedziesz zbaczal
                                              z sedna sprawy i koncentrowal sie na innych...!
                                              Pisalem to juz do ciebie, (cyt.):
                                              "Jezeli tak jest...!? - To jest tak, daleh...!
                                              Wiec radze ci dobrze; zadbaj ty bidulku o siebie...!"
                                              A...
                                              • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:23
                                                august...
                                                Wiec radze ci dobrze; zadbaj ty bidulku o siebie...!"
                                                A...
                                                ----------------------
                                                Dokładnie to robie...Zapewniasz mi niezłą rozrywkę...Nie mam problemów w realu
                                                ani ich nie tworze,to te wirtualne pozwalają mi przetrenować
                                                ich rozwiązywanie na sucho,aby nie być zaskoczonym w przyszłości...
                                                Czujnym i zwartym trzeba byc zawsze...ha,ha,ha...
                                                • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:58
                                                  > te wirtualne pozwalają mi przetrenować
                                                  > ich rozwiązywanie na sucho,aby nie być zaskoczonym w
                                                  > przyszłości...

                                                  no... przynajmniej czytasz z uwagą i umiesz powtarzać

                                                  jak mówią AA - udawaj, udawaj, aż ci się uda ;-)
                        • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 18:17
                          daleh, stadnego myślenia Ci nie przypiszę, gdybym pisał tutaj to co
                          Ty wypisujesz, w ogóle bym nie myślał, albo tyle, co pozwolą

                          napisz mi, z czego wyciągasz swoje wnioski, skoro potrafisz
                          krytykować wybrane trzy osoby, o których pozwolę sobie napisać to,
                          że jedna z nich udziela się na polu pomagania alkoholikom w
                          więzieniach (ile razy tam byłeś opowiadać o trzeźwości?) i scala
                          polaków w polskojęzycznych grupach AA na obszarze Europy, druga
                          udziela się w AA, pomaga za pośrednictwem internetu, by pomagać
                          kobietom uwierzyć, że nie są szmatami, tylko kobietami i czynnie
                          działa we wspólnocie "Wiara i Światło", a trzecia, nieskromnie
                          napiszę, poświęca swój czas alkoholikom na różnych spotkaniach AA i
                          prowadzi szeroką działalność pomocową poprzez internet zapoznając
                          alkoholików z programem zdrowienia AA, jest cytowana w audycjach
                          radiowych poświęconych problemowi alkoholowemu, pokazuje, że jest
                          szansa - wszystkie te trzy, wybrane przez Ciebie, osoby pokazują tą
                          szansę, a Ty uważasz, wbrew rozsądnemu przemyśleniu, że wiesz co
                          tutaj piszesz?

                          Ty tylko korzystasz z tego, co te i im podobne osoby oferują, a
                          jednak uważasz, że robią najgorszą robotę pod słońcem, bo kilka razy
                          zrobiło się komuś przykro gdy się odezwali?
                          • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 19:21
                            jaras...
                            Ty tylko korzystasz z tego, co te i im podobne osoby oferują, a
                            jednak uważasz, że robią najgorszą robotę pod słońcem, bo kilka razy
                            zrobiło się komuś przykro gdy się odezwali?
                            -----------------------
                            Jak zwykle mylisz pojęcia,bo nie oceniam nikogo po tym co robi w realu,a po tym
                            jak sie zachowuje na FU...Ty porostu oczekujesz wdzięczności,która wg. Ciebie
                            wam sie należy...Chcesz być wzorem do naśladowania to zrób coś na tym forum ,aby
                            wszyscy mieli Cie za co cenić.Nawet prawdy najprawdziwsze głoszone w takiej
                            formie jak wasza są nie do przyjęcia...Probujecie szykanami wymusić posłuch to
                            idiotyczne...W realu nie do pomyślenia,bo główki wasze by poleciały i tyle w
                            temacie...A tutaj to jedynie uśmiech pogardy i politowania możecie oczekiwać po
                            takim traktowaniu normalnych ludzi...
                            • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 19:36
                              trudno z Tobą rozmawiać, bo nie wiem co piszesz do mnie, a co do
                              swojej wyobraźni...

                              ja nie oczekuję wdzięczności, mam Cię w dupie z Twoją postawą wobec
                              mnie, chcę Ci tylko unaocznić Twoje miejsce, jesteś zależny od
                              innych i zawsze o tym będziesz wiedział, a pisanie o jakiejś grupie
                              i tworzenie podziałów na FU służy Ci jedynie do oszukiwania samego
                              siebie, to co robisz to nie jest ocena, to próba wykazania, że
                              cokolwiek tu znaczysz, dlatego Ci napisałem te kilka faktów, a nie
                              po to byś się wywalił tutaj z jakimś dziękuję - sobie masz dziękować
                              za to co zrobiłeś dla siebie, nie mi, czy innym złudzeniom

                              ja znaczę tu tyle samo co i Ty, zapamiętaj to sobie, a największe
                              znaczenie na tym forum ma nasze doświadczenie w alkoholiźmie, a nie
                              opinie na temat innych
                              • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 19:45
                                jaras...
                                a znaczę tu tyle samo co i Ty, zapamiętaj to sobie, a największe
                                znaczenie na tym forum ma nasze doświadczenie w alkoholiźmie, a nie
                                opinie na temat innych
                                ----------------------
                                Zejdź na ziemie i opanuj wzburzenie...Jaka miara chcesz mierzyć to
                                doświadczenie...Moze tym komu alko zrobił największe spustoszenie
                                w głowie,ten najbardziej doświadczony i ma najwięcej do powiedzenia w tym
                                temacie...W takim układzie należy was słuchać wg. was...
                                • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 19:50
                                  dorośnij daleh
                                  • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:00
                                    tenjaras napisał:
                                    > dorośnij daleh
                                    ________________.
                                    To juz dwoch ci radzi...!
                                    Znasz to: "Jezeli jeden ci mowi, ze ciagniesz za soba ogon,
                                    to mozna jeszcze zlekcewazyc, ale jezeli dwoch w roznych miejscach
                                    ci to mowi, to obejrzalbym sie za siebie...!" - Bo inaczej cale
                                    zycie wystawisz sie na posmiewisko, albo litosc... - Tak ludzie
                                    traktuja glupka...!
                                    A...
                                    • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:10
                                      aaugustw napisał:

                                      > tenjaras napisał:
                                      > > dorośnij daleh
                                      > ________________.
                                      > To juz dwoch ci radzi...!
                                      > Znasz to: "Jezeli jeden ci mowi, ze ciagniesz za soba ogon,
                                      > to mozna jeszcze zlekcewazyc, ale jezeli dwoch w roznych miejscach
                                      > ci to mowi, to obejrzalbym sie za siebie...!" - Bo inaczej cale
                                      > zycie wystawisz sie na posmiewisko, albo litosc... - Tak ludzie
                                      > traktuja glupka...!
                                      > A...
                                      ------------------------
                                      Kiedy wam to mowi dziesieciu,to czy stosujecie ta zasade???
                                      • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:15
                                        daleh napisał:
                                        > Kiedy wam to mowi dziesieciu,to czy stosujecie ta zasade???
                                        ________________________________.
                                        I znowu paleczka odbita...! - A dobrze ci sugerowalem, coz nie
                                        wszystkim dane jest trzezwiec...!
                                        A...
                                        • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:25
                                          august...
                                          I znowu paleczka odbita...! - A dobrze ci sugerowalem, coz nie
                                          wszystkim dane jest trzezwiec...!
                                          -----------------------
                                          Chcesz powiedzieć ze to o ośmiu za dużo???
                                      • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 21:04
                                        daleh, prowadzisz dwa dialogi - jeden z Augustem, drugi ze mną

                                        ja Ci napiszę, że mi dziesięciu nie zdąży powiedzieć o ogonie, przy
                                        drugim poważnym, pozbywam się go

                                        oczywiście chciałbym, żeby za każdym razem i w każdym temacie to tak
                                        szybko działało, ale ja robię poprawki siebie, nie innych, a już na
                                        pewno nie jakichś wirtualnych "wam" wiatraków
                                        • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 21:11
                                          jaras...
                                          oczywiście chciałbym, żeby za każdym razem i w każdym temacie to tak
                                          szybko działało, ale ja robię poprawki siebie, nie innych, a już na
                                          pewno nie jakichś wirtualnych "wam" wiatraków
                                          ----------------------
                                          Wiec czego oczekujesz? Tez jesteś wirtualnym wiatrakiem...Najzabawniej jest
                                          wtedy gdy każdą rozmowę można doprowadzić do absurdu,czego bez waszego udziału
                                          nie dałoby sie osiągnąć...Ja nie muszę wam ubliżać,bo sami to sobie robicie
                                          kiedy sie zamotacie we własnych krętactwach...Bo ubliżając mi czy komukolwiek to
                                          sobie wystawiacie prostackie świadectwo...
                                          • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 21:59
                                            mam wrażenie, że dobrze Ci zrobiło te kilka nieobecności...

                                            po prostu napisałem, że kiedy poważni ludzie zwracają mi uwagę na
                                            ogon, to potrafią pomóc mi coś z tym zrobić, takich słucham i poważam
                                            • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 22:11
                                              tenjaras napisał:

                                              > mam wrażenie, że dobrze Ci zrobiło te kilka nieobecności...
                                              >
                                              > po prostu napisałem, że kiedy poważni ludzie zwracają mi uwagę na
                                              > ogon, to potrafią pomóc mi coś z tym zrobić, takich słucham i poważam
                                              ------------------------------
                                              Nawet głupcy i ignoranci... Pomysl...
                                              • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 25.02.08, 14:13
                                                o czym mam myśleć?
                                                przecież spędzam tu z Tobą sporo czasu
                                    • 1962wolf Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:22
                                      mitomania na tematy własne- to dośc powszechny objaw u
                                      alkoholików-snują całe legendy na swój własny temat, każdy
                                      gest, kilka ruchów biodrami urasta u nich do miary "grand
                                      pas" w jeziorze łabędzim.......oczywiście nigdy sie nie chwalą
                                      same soba, lecz tak jakoś się dzieje,ze wszyscy wokół ,
                                      czy chcą , czy nie i tak sie musza dowiedzieć o ich
                                      wiekopomnych dziełach.
                                      ......i paradoksalnie jest w tym sporo prawdy, jak u
                                      działacza armii zbawienia, co łaził po wszelkich przytułkach,
                                      opisał to jako wielką prace na rzecz przywracania
                                      człowieczeństwa, .lecz w pamiętniku pewnego biedaka z domu
                                      opieki wynikało ,że był dla pensjonariuszy tego domu
                                      folklorystycznym przerywnikiem w ich nudzie. a efektywny
                                      skutek jego pomocy był taki sam, jak czytanie biblii w
                                      wydaniu armii zbawienia: czyli co drugie słowo.

                                      ale.........co by nie mówić
                                      pomocni są
                                      uratowali wielu-i faktycznie tak jest
                                      sa w stanie uratowac takich jak oni sami.i chwała im za to.
                                      jedynie ich górnolotny język, uduchowione twarze, raczki do
                                      modłów złączone, głeboko przemyslane cytaty z wielkiej księgi
                                      jakoś nie idą w parze z ich posłannictwem.
                                      a wystarczyłoby robic tylko to co apostołowie----------czyli
                                      dać się ukrzyzowac. siedziec po cichu w katakumbach i nie
                                      włazić do cudzych światyń.
                                      ...........tylko skąd by potem, wzieli tych wszystkich
                                      swiętych na ołtarze.

                                      powiem tak na ostatek:
                                      gdy czytam niezbyt lubianego przeze mnie osiatyńskiego-
                                      przynajmniej wiem ,że facet wie co opisuje.
                                      jesli czytam kilka broszur aa z tak zwanego kanonu-wszystko
                                      tam jeste jasne i logiczne-choc nie koniecznie do akceptacji
                                      przez mnie.ale w żaden spoób mnie to nie rusza.
                                      itd itd
                                      ale gdy czytam naszą wielką trójce wspomaganą przez akolitów-
                                      to mam takie same wrażenie, jakie miałem gdy wokół mnie
                                      siedziało nawalone pijackie towarzycho, a ja akurat tego dnia
                                      nie mogłem wypić z przyzcyn zawodowych.
                                      czyli bełkot i chwytanie się ostatniej deski ratunku: w
                                      postaci zabicia przeciwnika przy pomocy "referencji świętości
                                      we własnym mniemaniu"
                                      boże chroń królową i alkoholików, przez pomocą boskiego
                                      augusta
                                      i niech wielka niedźwiedzica ma w opiece każdego kto trafi
                                      pod wigwam Jarasa-
                                      a reszta niech się martwi sama o siebie---------bo i tak
                                      da sobie doskonale radę sama.
                                      hej
                                      • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:27
                                        1962wolf napisał:
                                        Bla, bla, bla....
                                        ________________.
                                        To opuszcze. Na pewno lanie wody...!
                                        Poza tym, co moze jeszcze pijany powiedziec na
                                        watku "Uzaleznienia"...!? - Tylko same pijane mysli...!
                                        A...
                                        Ps. Bez komentarza zwrotnego - prosze...!
                                      • daleh Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 20:28
                                        wolf...
                                        a reszta niech się martwi sama o siebie---------bo i tak
                                        da sobie doskonale radę sama.
                                        hej
                                        ------------------------------
                                        Ale co oni bez nas by zrobili,z kim pisali i do kogo...?
                                        • 1962wolf Re: do daleha 24.02.08, 20:45
                                          to dośc prosty mechanizm Daleh-przedwczoraj chyba napisałem ,że
                                          jesli w realu , nasze gwiazdy forumowego show zrobia
                                          konkretnie , choć połowe tego to robiła na codzien pewna
                                          osoba z naszego forum-konkretnie, czyli od poczatku do
                                          końca, nie w kategoriach ogólnych , ideowych , tylko <człowiek-
                                          poroblem= rozwiązanie>-to je wtedy prtzeproszę
                                          oczywiście mój wtręt o przepraszaniu ich był pewną formą
                                          megalomanii mojej , a raczej kpiną, niemniej jednak efekt
                                          osiągnałem.............dziś się już pochwalili ze wszystkimi
                                          datalami swoimi osiągnięciami itd itd.
                                          i tak mi przyszło do głowy/ na podstawie doświadczen
                                          włsanych/---jesli nasz kochany aaugust w
                                          swoim "duszapsterstwie: więzienno-emigracyjnym -prezentuje choc
                                          połowę swego potencjału intelektualno-duchowego , jaki
                                          prezentuje na forum, to efekt jest realnie bliski zeru+-5%-
                                          o Jarasie nie wspomnę bo szkoda czasu, w doatku potem
                                          bardzo sprawnie poprzekręca kontekst i znaczenie wypowiedzi-w
                                          tym jest niezły.
                                          reasumując:
                                          w ich przypadku sprawdza się doskonale stare polskie
                                          przysłowie/a właściwie łacińska maxyma zaadoptowana na polski/
                                          "dobrymi chęciami ,piekło jest wybrukowane"

                                          czyli: "z gówna bata nie ukręcisz"
                                          dobranoc
                                          • arielka49 Re: do daleha 24.02.08, 21:42
                                            Wolf :
                                            -jesli nasz kochany aaugust w
                                            > swoim "duszapsterstwie: więzienno-emigracyjnym -prezentuje choc
                                            > połowę swego potencjału intelektualno-duchowego , jaki
                                            > prezentuje na forum, to efekt jest realnie bliski zeru+-5%-

                                            Wolfie. August nie robi tego bezinteresownie.
                                            On to robi przede wszystkim dla siebie.
                                            ,,Puchnie ,, jego poczucie własnej wartości.
                                            Założę się , że więżniowie są najmniej ważni w tym wszystkim.

                                            Dobrej nocy ..



                                            ***********************************************
                                            Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
                                            • daleh Re: do daleha 24.02.08, 21:58
                                              ariel...
                                              Założę się , że więżniowie są najmniej ważni w tym wszystkim.
                                              ----------------------
                                              Tu go niedoceniaja i z tym ma problem...Niby już pisał ze robi to dla siebie,ale
                                              bez aplauzu publiki to nie to samo...
                  • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 17:42
                    tenjaras napisał:
                    > Addi potrzebuje wyśmiać każde trzeźwe zachowanie i każdego
                    trzeźwego na swojej drodze, dziwi mnie tylko ta jego chęć bycia
                    nietrzeźwym wśród trzeźwych...
                    ____________________________________.
                    Wtedy ma zludzenie bycia trzezwym...! :-\
                    A... ;-))
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: To jakaś paranoja jest 25.02.08, 01:16
                    tenjaras 24.02.08, 16:57

                    zapewniam Cię, na tym spotkaniu było dokładnie tak jak pisze
                    o tym Addi, tylko Ci pogratulować autorytetu

                    Chcialbym przypomniec, ze sam Etn|Jaras napisal, ze na spotkaniu
                    klasowym napisal o "piekle alkoholizmu"/

                    Ja niczego innego nie napisalem- jedynie co to pozwolilem sobie
                    usprawiedliwic to, ze ktos inny moze ( o Jezu, naprawde?) miec inne
                    podejscie i na przyklad- wstydzic sie.
                    Co to Jaras ma monopol na wiedze o swiecie?


                    tenjaras napisał:

                    > daleh, udajesz, czy naprawdę tego nie rozumiesz?
                    >
                    > Addi potrzebuje wyśmiać każde trzeźwe zachowanie i każdego
                    trzeźwego
                    > na swojej drodze, dziwi mnie tylko ta jego chęć bycia nietrzeźwym
                    > wśród trzeźwych...



                    Znowu maniuplacja, Lojezu!

                    Jakie wysmiewanie "kazdego trzezwego"?

                    Czy ja kiedys tu wysmialem fakt, ze Janu, Mysza, Eska, a nawet
                    Jaras , August czy Ela nie pija?

                    Podaj cytaty albo odszcekaj!

                    Ja wysmiewam "trzezwienie", czyli madrzenie sie, gierki, a nie
                    abstynencje i zmiany w zyciu- znowu musze pisac oczywistosci.

                    A ze trzezwy wsrod nietrzezwych?
                    A co, nie mozna?


                    > samo to, że sytuację opisał Addi, powinno Ci wystarczyć za
                    refleksję
                    > nad sensem jego słów

                    oczywiscie.
                    addicted- czlowiek, ktory bez naciskow z zewnatrz i bez szansy
                    sprawdzenia przez kogokolwiek- pisze ze pije i ile pije- zaklamany!

                    Oszust! Kretacz!

                    za to Jaras- wybielinka najwyzszej proby co do swojej historii i
                    oczerniazc innych- jest wiarygodnym zrodlem informacji.
                    Pogratulowac, prawdziwy autorytet!
                    • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 25.02.08, 14:50
                      > Pogratulowac, prawdziwy autorytet!

                      zawsze kiedy piszę o sobie(!)

                      natomiast kiedy pisze własną interpretację np. Twojego zachowania -
                      podkreślam to za każdym razem, że wynika ona z mojego doświadczenia,
                      a więc i rozumienia otaczającej mnie rzeczywistości

                      jeżeli piszę, że nie jesteś trzeźwy, to dlatego, że sam na to
                      wskazujesz, a nietrzeźwość znam taką, jaką znam, nie musi mieć dużo
                      wspólnego z samym alkoholem, wystarczy niska samoocena, brak
                      własnego zdania, żal, wstyd i takie tam... i Ciebie tak właśnie
                      czytam, jako nieudacznika i pozoranta, jakim sam byłem, dopóki nie
                      wziąłem się za siebie - ale też wiem, że nie wziąłem się bo tak
                      sobie umyśliłem, tylko nie miałem wyjścia i znając doskonale naturę
                      ludzką, wiem, że naprawdę niewielu zrobi coś, gdy nie musi

                      z natury rzeczy, jako ludzie, jesteśmy "leniwi", odkładamy, dopóki
                      można odłożyć, kwestia dojrzałości życiowej u alkoholików rozpoczyna
                      się w chwili podjęcia pracy nad własnym charakterem, a nie w chwili
                      zaprzestania picia, jak zmienisz nastawienie do życia i siebie, to
                      poznasz wartość trzeźwości, dopóki zachowujesz jak dzieciak w
                      piaskownicy, będziesz mógł jedynie rzucać piaskiem dookoła i każdy,
                      kto z tej piaskownicy nie wyjdzie, choćby nie wiem jak mu ten piasek
                      wysechł po latach nie podlewania, będzie miał tylko to narzędzie
                      zwrócenia na siebie uwagi, bo wszyscy będą już daleka, daleko...
      • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 14:11
        myszabrum napisała:
        > W realu nie mam nawet śmiałości, żeby komuś tłumaczyć, co powinien
        > robić. Do wielu rzeczy samemu trzeba dojrzeć. Tak naprawdę ja po
        prostu nie lubię o tym gadać.
        ______________________________________________.
        Ty nie masz nikogo pouczac, ty masz mowic o sobie,
        ale jak sie nie ma o czym gadac, to lepiej sie nie odzywac...!
        (mam na mysli; wyjscie z nietrzezwosci...!).
        A...
    • aaugustw Janu wyciska łzy...! 23.02.08, 13:58
      janulodz napisał:
      > "Zobacz Magda Ta jełopa na......"
      > Tak już było kila razy. Moje teksty są cięte, a zostawiany jest
      august....
      ___________________________.
      To o czyms swiadczy janu...!
      Zamiast sie uskarzac, sugeruje rozpoczac swoj rozwoj duchowy
      (moralny!).
      A... ;-))
      • gocharl Re: Janu wyciska łzy...! 23.02.08, 14:01
        aaugustw napisał:
        > To o czyms swiadczy janu...!

        Jasne,że swiadczy Auguście....ranga moderatora daje nieskończone
        możliwości dotyczące skracania edytowania jak i kasowania wszelkich
        postów w których są różne wypowiedzi, szkoda tylko że pojęcie
        dobrych obyczajów nie ma tu zastosowania….

        Proszę nie odpowiadaj mi tekstem z Wielkiej Księgi:)

        Pozdrawiam Gocha
        • aaugustw Dobre obyczaje w otaczajacej atmosferze alko... 23.02.08, 14:17
          gocharl napisała:
          > Proszę nie odpowiadaj mi tekstem z Wielkiej Księgi:)
          ______________________________________________.
          OK, wiec odpowiem tekstem z "malej ksiazeczki":
          "Idz z Bogiem"!
          A... ;-))
    • 1962wolf Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 14:09
      istnieje jednak pewna prawidłowość tutaj:
      pisząc do kogoś " Ty jełoppie", lub "Ty głupku", lub
      ogólnie "Ty" -używają niektórzy dużej litery by okreslić "Ty"
      Tobie, On itd itd
      natomiast jest tez kilka osób -tak zwnaych "trzeźwych"
      którym się to raczej nie zdarza.
      ja na przykład mam szacunek do Tych których kopie, nie
      kopię ich po głowie gdy leżą.
      ale jak mi się wydaje, jest tu kilku takich , co kopneli
      by własnie dopiero wtedy , gdyby ktoś za nich obalił
      Golema na ziemie.
      • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 14:22
        > ale jak mi się wydaje, jest tu kilku takich , co kopneli
        > by własnie dopiero wtedy , gdyby ktoś za nich obalił
        > Golema na ziemie.

        tak naprawdę jest, a tym potworem chcą tu zrobić trzeźwość ;-)
        wiesz ilu tu ludziom ulży, gdy trzeźwość przestanie być tematem
        numer jeden, a stanie się jakgdyby skutkiem życia samego w sobie

        ale co alkoholikowi po życiu, gdy trzeźwość nie stanowi jego sensu?
        gdy nie pokona pierwszej słabości? co może zrobić dalej? jaki to
        będzie dom, bez fundamentu? latawiec bez sznura?

        nie zmarnuj tu swojego wysiłku jaki włożyłeś w tygodniu w terapię
        przez łikend... bo jaka będzie Twoja miara? ;-)

        Topolska wróciła?
        • 1962wolf Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 14:38
          kłamiesz Jaras i manilupujesz- usiłujesz się teraz
          przedstawić jako jedyny sprawiedliwy w dodatku, miłosierny.

          tu nikt z trzeźwości nie robi potwora, to raczej Ty i
          Tobie podobni usiłujecie z cudzej trzeźwości/nie mówię o
          sobie/ uczynic karła.!!!
          taka jest prawda

          Twoje pouczenia mnie ex katedra o moim wysiłku włozonym w
          terapię,są nie na miejscu
          nie masz bladego pojęcia czy ? i w ogóle? włozyłem
          jakikolwiek wysiłek w terapii tydzień.

          moja miara będzie zawsze moja-obojętnie czy na czworaka czy
          w ambonie.

          ps-co to jest "topolska"?
          i nie kłam Jaras-bo robisz to tutaj najczęściej.
          kit i bujda , to Twoja najczęściej wykorzystywana broń.
          tutaj trzeźwość nie jest potworem
          natomiast jest kilka potworów, które usiłują się przedstawić
          jako trzeźwe----i to jest największe kłamstwo na tym forum.
          • 1962wolf Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 14:42
            ciekawe kiedy aaugust zacznie mówić wreszcie o sobie , a
            nie o innych -skoro taki miernik posłannictwa -jak sądzę .
            bo gadac ,że ide na mityng, lub wróciłem z mityngu-to
            mniej więcej tak jak dla mnie.: byłem w toalecie , wróciłęm
            z toalety.

            pozdrawiam Was moi mili.
            fajny film wchodzi na ekrany:
            co prawda muzyczny-ale naprawdę fajny-znam te muzykę i znam
            tę historię już od dawna- ze sceny
            klimat mroczny, muzyka "niosąca" no i Johnyy Deep jako
            Sweeny Tod
            hej
            • aaugustw Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 16:00
              1962wolf napisał:
              > ciekawe kiedy aaugust zacznie mówić wreszcie o sobie...
              ________________________________________________.
              Kiedy ty przestaniesz mowic o mnie...!
              A... ;-))
              Ps. Czy masz takie chwile, w ktorych nie myslisz o A...!?
          • tenjaras Re: To jakaś paranoja jest 23.02.08, 15:15
            Topolska to terapka w ośrodku na Reja, miała przerwę na poród, ale
            ponoć na jesień już chciała wrócić do pracy z alkoholikami...

            > tutaj trzeźwość nie jest potworem
            > natomiast jest kilka potworów, które usiłują się przedstawić
            > jako trzeźwe----i to jest największe kłamstwo na tym forum.

            dokładnie tak jest wolfie, czytaj uważnie to forum, a sam się
            przekonasz ile racji tu wyłożyłeś ;-)

            trzeźwość jest potworem tylko dla pijanych ;-)
    • wojtech451 janulodz napisał: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 11:14
      Zgadzam się!
      To forum jest PARANOJĄ!
      A było kiedyś (5-6 lat temu) normalnym miejscem wymiany poglądów,
      doświadczeń i rad.
      Ja tu już nie piszę, czasem czytam, coraz rzadziej...

      PS.
      Dobrze, że gdy trzeźwiałem to było tu normalnie.
      Bardzo pomogła mi możliwość podzielenia się z ludźmi(!) problemami.
      Obecnie, po lekturze tego forum zapewne musiałbym się napić.
      Na trzeźwo nie da się strawić klimatu jaki tu zaistniał.
      Już niedługo forum osiągne swoje dno i może sie odbije jak wielu z
      nas?
      • aaugustw Re: janulodz napisał: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 12:37
        wojtech451 napisał:
        > Zgadzam się! To forum jest PARANOJĄ!
        > Ja tu już nie piszę, czasem czytam, coraz rzadziej...
        > PS.
        > Już niedługo forum osiągne swoje dno...
        _______________________________________________.
        To wina takich prorokow, jak ty, ktorzy zamiast
        wniesc cos nowego i podzielic sie z innymi swym
        doswiadczeniem potrafia tylko krytykowac i oceniac,
        jakby wszystkie trzezwosci tego swiata wypili...!
        A...
      • ela_102 Re: janulodz napisał: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 13:51
        powiem tak..
        bo to wydaje się duzo sensowniejsze...i warte powiedzenia.
        To nie to Forum sie zmienia...bo wystarczy poczytać Archiwum aby te
        twoją tezę "paronormalnosći" obalić..
        ale ludziska tutaj przychodzący...
        na poczatku twoj odbior rzeczywistosci byl spaczony...
        nie mogloby byc inaczej...
        prostowales co nie co...znajdowales ludzi ktorzy ci w tym pomagali..
        teraz jestes duzo dalej od tego miejsca ...w ktorym wszystko sie
        zaczęlo...a Forum pozostaje bez zmian..

        Zmiany zaszly w Tobie...

        ja mam idetyczne przezycia jesli chodzi o czat na Wp..
        wiekszośc tych osob z ktorymi zaczynalismy tam "swoja trzeża
        scieżkę" już tam nawet nie zaglada...a jak zaglada to ma takie jak
        Ty uczucia...
        ale sa nowi na tym czacie (tacy jak my kiedyś) ze nie rozumieją o
        czym mowa...
        czat jest dokladnie taki sam jak był...my jestesmy inni..

        "wędrówką jedną życie jest człowieka"
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: janulodz napisał: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 15:46
          Nie,
          zienilo sie tez forum.

          Zawsze byly trzy obozy- nowi, starzy i Addicted:)

          Nowi sa jacy byli, ale starzy kiedys nie byli tak agresywni.

          Byl Hepik czy Paulsixtus, ale nie bylo przemadrej i falszywej Eli.
          No i nie wolno zapomniec o Auguscie- on nie zmienil, on
          zrewolucjonizowal forum, zarowno iloscia jak i jakoscia.

          Pod wzgledem rozrywkowym- na plus, ale pod wzgledem merytorycznym-
          pala z wykrzyknikiem.
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: janulodz napisał: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 15:49
            Mozna powiedziec- nigdy wcxzesniej nie bylo az takiej przepasci
            miedzy "starymi" a nowymi", a raczej miedzy "prawowiernymi" a "
            nieprawomyslnymi".

            Kidys byli odrobine bardziej swiadomi i odrobine mniej, ale
            generalnie "wszyscy jedziemy na tym samym wozku".

            Teraz powstala jakas samozwancza elita- ludzi z patentem na madrosc
            i szczescie.

            Doszlo do- tu akurat nic noweg- zdegenerowania "wladzy".

            To samo bylo w komunie- piekne idealy i wyzwolenie dla robotnikow
            zmienily sie w wladze aparatczykow zupelnie odcietych od
            rzeczywistosci.

            Standard?
            • daleh Re: janulodz napisał: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 16:33
              beka...
              Teraz powstala jakas samozwancza elita- ludzi z patentem na madrosc
              i szczescie.
              ------------------------
              Mógłbyś dodać ze tak jest tylko w ich mniemaniu...Tak sie dzieje z ludźmi którzy
              żyją wg. danej ideologi,której nie rozumieją lub wypaczają jej sens...
        • arielka49 Re: janulodz napisał: To jakaś paranoja jest 24.02.08, 17:09
          Gwiazda :

          > To nie to Forum sie zmienia...

          Nie ma takiej możliwości , by forum było taki samo.
          Każdy forumowicz jest inny . Jest człowiekiem , a ludzie
          są różni.
          Forum każdego dnia jest inne. Ktoś wychodzi - ktoś wchodzi.
          Więc nie usprawiedliwiaj się . Jesteś jedną z ,,głównomącących,,.
          PO WASZEMU : ,, czas spojrzeć prawdzie w oczy ,, .

          ***********************************************
          Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
          • aaugustw Kto zgadnie; co tu nowego napisala Arielka...? 24.02.08, 17:29
            arielka49 napisała:

            Ela na 102:
            >> powiem tak.. bo to wydaje się duzo sensowniejsze...i warte
            powiedzenia. To nie to Forum sie zmienia...bo wystarczy poczytać
            Archiwum aby te twoją tezę "paronormalnosći" obalić..ale ludziska
            tutaj przychodzący...
            - - - - - - -
            Arielka(toto-loto):
            > Nie ma takiej możliwości , by forum było taki samo.
            > Każdy forumowicz jest inny . Jest człowiekiem , a ludzie
            > są różni. Forum każdego dnia jest inne. Ktoś wychodzi - ktoś
            wchodzi.
            > ... Jesteś jedną z ,,głównomącących,,.
            ________________________________________________.
            Czyli to tak, jak z twoim albumem ze znaczkami...!
            Więc nie usprawiedliwiaj się . Jesteś jedną z ,,głównomącących,,.
            - - - -
            A... ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka