Dodaj do ulubionych

Masturbacja - uzależnienie, nerwica natręctw?

11.04.08, 19:49
Temat założyłam również na forum Depresja - nie wiem gdzie lepiej pasuje.
Oba fora czytam od dwóch dni. Mam mnóstwo pytań i pewnie będę Was nimi zasypywać.

Krótkie przedstawienie: kobieta, lat 30+, leczona depresja od 10 lat, 3 udane
czasowo kuracje, zaczynam czwartą.
Niestety chyba za bardzo lubię alkohol. W ogóle lubię wyszukiwać sobie
uzależnienia...

Wracając do masturbacji. Na ile jest nerwicą na ile uzależnieniem a może jest
zwyczajnie zdrowa? Może jest wyłącznie wynikiem wysokiego libido? Bo występuje
nawet w normalnym i satysfakcjonującym seksualnie związku.
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Masturbacja - uzależnienie, nerwica natręctw? 12.04.08, 19:37
      lahlique napisała:
      > ... Mam mnóstwo pytań i pewnie będę Was nimi zasypywać.
      > Krótkie przedstawienie: kobieta, lat 30+, leczona depresja od 10
      lat, 3 udane czasowo kuracje, zaczynam czwartą.
      _______________________________.
      W pierwszej chwili myslalem, ze to wolf zmienil ksywe...
      (to tak, na marginesie... - On nie moze to byc, bo jest tylko duzym
      dzieckiem...!).
      Lahlique, ja tez mam do ciebie pytanie:
      Nie rozumiem jak mozna miec trzy udane kuracje i zaczynac z czwarta?
      A...
      • lahlique Re: Masturbacja - uzależnienie, nerwica natręctw? 12.04.08, 20:53
        aaugustw napisał:

        > Lahlique, ja tez mam do ciebie pytanie:
        > Nie rozumiem jak mozna miec trzy udane kuracje i zaczynac z czwarta?
        > A...

        Bo wszystko mija i znów się zczyna?I w końcu znadujesz siłu na tu bo czwarty raz
        zacząć szukać pomocy?

        Bo masz durne zoobowiązanie i nie potraisz się zabić,
        • aaugustw Re: Masturbacja - uzależnienie, nerwica natręctw? 12.04.08, 20:57
          lahlique napisała:
          > Bo wszystko mija i znów się zczyna?I w końcu znadujesz siłu na tu
          bo czwarty raz zacząć szukać pomocy?
          > Bo masz durne zoobowiązanie i nie potraisz się zabić,
          ___________________________________________________.
          Mysle, ze zrozumialem... - Dziekuje za odpowiedz...!
          Przykro mi, ze nie moge sie podzielic z Toba wlasnym
          doswiadczeniem w tym temacie... :-((
          Pozdrawiam serdecznie:
          A...
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Masturbacja - uzależnienie, nerwica natręctw? 18.04.08, 20:26

          August celowo albo nie - nei wiem- wycial slowo "czasowo" ze
          zdania "mam za soba trzy czasowo udane kuracje"- podejrzewam, ze byl
          to tylko pretekst do pochwalenia sie, jaki to on jest wspanialy- ale
          nie sadze, by takie podejscie moglo w czyms pomoc drugiej osobie.

          zanim przejde do meritum- zwroce uwage jeszcze na cos w kwestii
          tej "czasowosci".
          Z tego co wiem, nie ma czlowieka na ziemii ktory ma gwarantowana
          dozywotnia niedepresje, nieuzaleznienie i blogoslawienstwo boze.

          Wiecej, czytalem gdzies o tym, ze osoby z nerwicami, depresjami,
          nalogami- maja wygorowane oczekwania co do rokowan leczenia- co
          jeszcze je pograza.

          Paradoksalnie bowiem wg jednej z koncepcji (polecam ksiazke
          pt "Oswoic lek") meoda na wyjscie z choroby jest pewne pogodzenie
          sie z nia. Oczywiscie nie chodzi o poddanie sie, ale o
          dlugoterminowe przestawienie sie z nastawienia "musi mi sie udac,
          musi byc juz dobrze, jak nie teraz to nigdy" na inne- dzis sie nie
          uda ale jutro tak, pojutrze moze byc gorzej- bo moze!- ale potem
          znowu bedzie lepiej.

          Co do masturbaji nalogowej- ogolnie wiadomy jest fakt, ze seks sluzy
          doskonale do rozladowywania napiec i stresow.
          Przykladem na to jest fakt, ze w warunkach wojny, katastrof wzrasta
          przyrost naturalny, co jest efektem chyba raczej zwiekszenia
          czestotliowsci kontaktow seksualnych a nie naglych brakow srodkow
          antykoncepcyjnych ( zartuje, ze chyba- bo nie chyba tylko na pewno-
          wedle badan).

          Tak samo jest np w przypadku emoigracji- jak wskazuja badania,
          swiezy emigranci czesto szukaja przygodnego seksu by rozladowac
          wielki stres.

          Masturbacja jest latwa i szybka metoda redukcji napiecia, niestety
          tak jak i alkohol- nie likwiduje przyczyny tylko na moment dale ulge.
          (mowimy oczywiscie o masturbacji patologicznej, np bardzo czestej,
          np u osob zyjacych w zwiazkach, np zamiast seksu, a nie o masturbacji
          okresowej samotnych osob).



          • aaugustw Re: Masturbacja - uzależnienie, nerwica natręctw? 26.04.08, 19:59
            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
            > August celowo albo nie - nei wiem- wycial slowo "czasowo"
            - - - - - - - - - - - - - - -
            To musiala byc moderatorka...!
            __________________________________________________.
            Nietrzezwy beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
            > ... "mam za soba trzy czasowo udane kuracje
            - - - - - - - - - - - - - - - - -
            To wyrzucone pieniadze...! (eska sie zaplacze!) :-((
            ______________________________________________.
            Nietrzezwy beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
            > Masturbacja jest latwa i szybka metoda redukcji napiecia, niestety
            > tak jak i alkohol- nie likwiduje przyczyny tylko na moment dale
            ulge.
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            A, jak tam twoje rece - trzesa sie mocno...!?
            A... ;-))
    • trzydziestoletnia Re: Masturbacja - uzależnienie, nerwica natręctw? 12.04.08, 21:03
      Twoj problem, byc moze, polega na nalogowym regulowaniu emocji - zarowno stresu jak i napiecia. "Środkiem" do rozladowania i poczucia ulgi moze byc b.wiele rzeczy/zachowan - u Ciebie to alkohol i masturbacja, a moze cos jeszcze. Nalogowa masturbacja nie jest nerwica natrectw, jest szybkim sposobem na ulgę. Jesli bedziesz walczyc z sama masturbacja czy alkoholem, a nie zajmiesz sie zdrowymi sposobami regulowania emocji, to predzej czy pozniej w miejsce masturbacji/picia wejdzie inna "uzywka".
      Dziwi mnie rowniez to stwierdzenie o skutecznych "kuracjach" antydepresyjnych, powtarzanych wielokrotnie. Cos mi mowi, ze tutaj tez nie zajmujesz sie przyczynami tych stanow, ale skupiasz na doraznym usuwaniu skutkow w postaci depresji. Depresja najczesciej jest reakcja na cos, czasem reakcja z "opoznionym zaplonem" (np z czasow dziecinstwa). I tym trzeba by sie zajac np na psychoterapii (pewnie nie spotykasz sie z psychoterapeuta tylko z psychiatra?). Inaczej to lagodzenie objawow prozakami - czasowe, jak piszesz.
    • renebenay Re: Masturbacja - uzależnienie, nerwica natręctw? 17.04.08, 18:10
      Mozesz sobie samej dosc pomoc,np przestan pic alkohol na jakies 6 miesiacy i w
      tym czasie postaraj sobie uporzadkowac Twoje zycie czy raczej tryb
      zycia.Zobaczysz ze,pijac tylko zwykla wode w pewnym momencie poczujesz
      wewnetrzny spokoj i dobry smak tej wody.Do masturbacji sie nie odzywam bo wiem
      jedno ze,lepiej byc samej i szczesliwej anizeli zle we dwoje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka