marysia_wroc
24.05.08, 20:29
Nie mam anoreksji ani bulimii. Ale wciąż czuje, że jestem szczęśliwa, gdy jem.
W momencie, gdy wiem, że limit dzienny mam wyczerpany, czuję się
nieszczęśliwa. Uwielbiam pikantne potrawy, pizzę, makarony, kebaby. Ciągle o
tym myślę. Gdy nie zjem, czuję się nerwowa i nie mogę nic zrobić. Najgorzej
jest wieczorem, gdy moge zjesc dużą pizzę, po niej chałwę, a potem jeszcze
chipsy. Nie wymiotuję, więc nie mam bulimii. Więc co mam? Jakieś pomysły?
Łapię się na tym, że jak się obudzę myślę o tym, co zjem.