Dodaj do ulubionych

Marblad nadaje

12.07.08, 22:44
Obiecalem, to napisze. Nie pilem od sierpnia 2007, po przygodzie z
pewna mezatka. Teraz znowu poznalem inna mezatke, zakochalem sie w
niej strasznie, to moja milosc zycia (TO NA POWAZNIE), i podczas
upojnej nocy troche niedomagalem (bylo wino, ja wypilem tylko
szklaneczke). Zalamalem sie moja niedyspozycja (w sensie
ejakulacji), choc ona nie mogla narzekac na doznania seksualne,
wrocilem do domu wypompowany, zaczalem sie zastanawiac dlaczego juz
pompka taka slaba, caly aparat zdechl po tej nocy, a kiedys moglem
prawie codziennie. Zamowilem wizyte u najlepszego seksuologa w W-wie
(to juz za kilka dni, wyrok bliski). Pije od dwoch dni. I to
chcialem przekazac. Dwa dni picia i musze powiedziec, ze to jest
podly sport. Picie jest takie nudne. Teraz pisze pijac piwo, jestem
pijany, ale jakby trzezwy. Picie to strasznie nadety temat.
Przejrzalem forum szybko - jedna klientka pisze, ze nienawidzi
pijakow. Co za glupota i niedojrzalosc. Przeciez gdyby mnie
spotkala, nawet by nie wiedziala, ze ma przed soba alkoholika. Co za
podla ci... Nie lubi ludzi, to pewne. Jaki brak pokory. A August to
ja specjalnie, perfidnie poglaskal po glowce. Jestes perfidny
Auguscie. No, dobra, idzie burza, i musze wylaczyc sprzet, bo kiedys
stracilem cala elektronike z powodu pioruna.

Mam jeszcze 3 pyfka i powiem Wam, ze mam dosyc tego gowna. Ostatnio,
wino mnie interesuje, ale chcialbym jako koneser je spozywac, a przy
mojej chorobie, chyba nie jest to mozliwe.
Obserwuj wątek
    • rauchen Re: Marblad nadaje 13.07.08, 10:55
      ja kiedys marzylam o barku, w ktorym beda najbardziej wymysle
      alkohole, a ja sobie wieczorkiem naleje szkalneczke, tylko jedna
      jakiegos takiego wymyslnego, i spedze przy tej jednej szklaneczce
      caly wieczorek.....

      ups, chyba piorun jeb... w moje marzenie!!!!


      ps. sily zycze i przekonania zeby dalo sie jednak skonczyc na tych
      jeszcze 3 piwkach - mozesz wiesz, zawsze do zlewu, czasami widok
      wlewania tego g.. do zlewu pomaga.

      A to czy jednak sie zdecydjesz pojsc po nowe...to zupelnie inna
      sprawa.
      • marblad Re: Marblad nadaje 13.07.08, 14:01
        Sluchaj, Rauchen, problem pyfka wazny jest, ale teraz drugorzedny.
        Tego gowna nie chce sie pic. Ostatnio zaczalem cwiczyc, biegac,
        wzialem brioprady, zaczalem sie czuc jak mlody bog. Ale cos siadlo.
        Gdy bylem z moja ostania miloscia, to problem alkoholu byl wazny. Ja
        samochodem, na drugim krancu Polski, ile moge wypic, bo w kazdej
        chwili moglem ja odwiesc do domu (skomplikowana to byla akcja).
        Postawilem sobie szlaban - jedna szklaneczka dobrego wina. I to sie
        udalo. Zakochalem sie w niej, i alkohol dla mnie nie istnial.
        Pierwszy raz mialem to silne odczucie, ze alkohol nie panuje nade
        mna. OK, moglem w ogole nie pic, ale czulem, ze to bedzie w dobrym
        tonie, jak sie napije i przeczuwalem, ze c2h5oh nie zdominuje mnie
        tego wieczora. Dla tej istoty moglbym nie pic przez 100 lat. Czyli
        wracam do moich pierwszych watkow z 2006 - do przyczyn picia. Moze
        alkoholizm z czegos wynika, a jak sie przyczyne choroby wyelimunuje,
        to i Ty, Rauchen, napijesz sie swojego wymyslnego drinka.
        • rauchen Re: Marblad nadaje 13.07.08, 21:57
          a czytalam gdzies tam ostatnio ze cos na genach badania robia -
          wiesz tu myszcze wytna, tam wszyja, tam rozdlubia, tam przeszczepia;
          a potem na ulicach pokazuja takie zdjecia po zwierzatkach po
          badaniach....wiec moze po prostu przestac pic, niech mi takiej laski
          juz w sumie nie robia na tych biednych zwierzatkach, niech
          alkoholikow spod mostu wezma i na nich badania porobia.

          Co do milosci i do wineczka i takich innych - jasne, na jakis czas
          moze i pomaga, ja jak sobie wieczoerk spedzalam z osobnikiem pci
          niepieknej, ktory nie palil, i normalnie pic umial,
          to tez sie trzymalam w fasonie - malutko palilam, malutko pilam.
          Szczerze mowiac, gdy tylko drzwi sie zamknely za nim - a potrafilo
          to trwac z tydzien taka wizyta - pierwsze co robilam to dopijalam co
          zostalo po nim, a potem dokupowalam juz sama.
          Nie czuje sie jakby alkohol byl mi potrzebny do dobrego samopoczucia
          we dwoje - gdzies mialam swoj czas kiedy to powolutku sie ucze jak
          fajnie jest bez - nawet stwierdzam ze stalam sie bardziej otwarta,
          niz kiedykolwiek bywalam po alkoholu, i dobrze mi z tym.
          Chyba gdzies znalazlam okreslenie siebie samej, a uczucia odczuwac
          bez alkoholu. I tak mi sie wlasciwie podoba, bardziej niz po
          alkoholu. Nie chce byc sztuczna, ja chce byc soba.

          Ostatnio sobie siedze w pieknej muzyce, ktora lub to na nowo
          odkrywam, lub tez odkrywam na nowo zupelnie nowa. Kiedys uwielbialam
          sie napic i sluchac naokraglo tej samej muzyki - wiesz, alkohol tak
          uwrazliwial (a ogolnie zeswinial).
          Teraz tak po jakims dluzszym czasie wrocilam wlasnie do takiego
          stylu, tyle ze alkoholu nie ma.
          I tak tez mozna, i jest pieknie.

          pzdr i zycze wielu doznan z pieknymi kobietami, ale sprobuj na
          trzezwo :)
          • aaugustw Re: Marblad nadaje 13.07.08, 22:40
            Rauchen napisała:
            > ... uczucia odczuwac bez alkoholu. I tak mi sie wlasciwie podoba,
            bardziej niz po alkoholu. Nie chce byc sztuczna, ja chce byc soba.
            > Ostatnio sobie siedze w pieknej muzyce, ktora lub to na nowo
            > odkrywam...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Mam cos fajnego na dobranoc:
            Jezioro labedzie po chinsku.... WOW!!! ;-))
            www.sonnyradio.com/swanlake_0001.swf__________________________________________.
            Rauchen napisała dalej (do Marblata):
            > pzdr i zycze wielu doznan z pieknymi kobietami, ale sprobuj na
            > trzezwo :)
            - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            I tu zaczyna sie problem... :-((
            Zeby byc trzezwym, trzeba cos ze soba zrobic... - Nic nie robiac
            wyparuje tylko gorzala, ale nietrzezwosc pozostaje...! :-((
            Po drugie: Na trzezwo wyszlo sie juz z wprawy i nie bardzo wiadomo
            jak do tego teraz podejsc z "obcymi"...! :-((
            Po trzecie: Ten cholerny strach przed kompromitacja (i ta mina
            sra...ego kota na pustyni, albo (jak kto woli), ten cholerny respekt
            przed "godzina wpol do siodma" (tzw. zwis ponury).
            Dobranoc: A... ;-))
            • aaugustw Re: Marblad nadaje 14.07.08, 07:57
              aaugustw napisał:
              > Mam cos fajnego na dobranoc:
              > Jezioro labedzie w chinskim wydaniu.... WOW!!! ;-))
              _______________________________________________.
              Cos mi nie wyszlo... - Sprobuje raz jeszcze:

              www.sonnyradio.com/swanlake_0001.swf
          • marblad Re: Marblad nadaje 14.07.08, 16:53
            Rauchen, po co mi piszesz o tych zwierzatkach? To nie na temat. Ja z
            racji swojej poprzedniej profesji widzialem zwierzeta w klatkach z
            aparatura w mozgu, wygolone, posiekane iglami, oglupiale, chyba nie
            chcialas mnie czyms zaszokowac?

            Natomiast, jesli idzie o moja noc z moja miloscia zycia, to nie byl
            problem alkoholowy. Ja nie pilem od sierpnia 2007, teraz wypilem
            szklaneczke dosc dobrego wina, to nie w alkoholu jest problem. August
            ma racje, w glowie sie dzieja rozne rzeczy, nie zalatwilem starych.
            Ze stracilem potencje nagle i nieodwracalnie jakos nie wierze. Ale
            moze na mnie trafilo pierwszego. Trudno, pojdzie sie do piachu. Juz
            wolalbym denaturat pic pod mostem, juz swoim kochankom mowilem, zeby
            mnie wsparly jak sie stocze kompletnie (inwestowalem w siebie, bo
            wiadomo, ze ZUS padnie, co drugi bedzie pod mostem, a mnie kochanki
            dadza przynajmniej 5 zl). Czyli nie jest tak zle. Tylko ze facet bez
            sprawnej kuski powinien byc z tego zycia eliminowany. Na Sybir albo
            do gazu. Tu sa rozne szkoly.

            Kiedys, Rauchen, uprawialem seks z alkoholem i bez alhoholu. Dla mnie
            to nie byl problem. Jak sie wypilo wiadro gorzaly, to wtedy byl,
            przyznaje. Ale tak, to nie mialo znaczenia, i teraz u mnie tez nie
            mialo, bo bylem po kilku lykach. Cos siadlo i bedzie to mialo wielki
            wplyw na moje przyszle zycie.

            A ja tez sobie slucham muzyki, odkrywam nowe zespoly, odchodze od
            sluchania tego samego. Ale pewne kawalki wracaja. Ogladam filmy,
            ktorych nigdy wczesniej nie chcialbym ogladac. Podziwiam kobiety,
            ktore nigdy wczesniej by mnie nie zainteresowaly.
            • aaugustw Re: Marblad nadaje 14.07.08, 17:26
              marblad napisał:
              > Tylko ze facet bez sprawnej kuski powinien byc z tego zycia
              eliminowany. Na Sybir albo do gazu. Tu sa rozne szkoly...
              ________________________________________________________.
              Wypowiadasz takie zyczenia, bo podswiadomie wiesz ze Ciebie
              one nie dotycza... - Oczywiscie, pod warunkiem, ze zmienisz
              swoja dusze, a czas nadszedl najwyzszy...!
              W Twoim pojeciu (dotychczasowego zycia) jestes impotentem,
              ale (powtorze co juz pisalem); Ty jestes tylko impotentem duchowym,
              nie fizycznym. Mozesz miec to "niebo" dalej na ziemi, ale (nic za
              darmo...!) ;-)) - Musisz zaczac przestrzegac tych "Regul Duchowych"
              (czyt. moralnych), a pierwsza regula brzmi; kiedy bedziesz mial
              jedna, nie bedzie juz drugich... - Po prostu sie nie da...! To jest
              ta cena za trzezwosc...
              A... ;-))
              Ps. Nie musze chyba pisac, skad ja to znam...!
              • marblad Re: Marblad nadaje 17.07.08, 12:40
                No, dobra zaczalem sie powaznie nad tym zastanawiac.
                • aaugustw Re: Marblad nadaje 17.07.08, 20:20
                  marblad napisał:
                  > No, dobra zaczalem sie powaznie nad tym zastanawiac.
                  ____________________.
                  Warto... - Uwierz...!
                  A... ;-))

    • aaugustw Re: Marblad nadaje 13.07.08, 11:05
      marblad napisał:
      > Nie pilem od sierpnia 2007, po przygodzie z pewna mezatka.
      > Teraz znowu poznalem inna mezatke...
      - - - - - - - - - - - - - - -
      Po tej przygodzie z ta mezatka z kolei pijesz...!
      ________________________________________________.
      marblad napisał dalej:
      > ... podczas upojnej nocy troche niedomagalem (bylo wino, ja
      wypilem tylko szklaneczke). Zalamalem sie...
      - - - - - - - - - - - - - -
      Czyli "pol gwizdka" to zaden gwizdek...! :-((
      Nie zazdroszcze ci...
      _______________________________________.
      marblad napisał dalej:
      > moja niedyspozycja (w sensie ejakulacji), choc ona nie mogla
      narzekac na doznania seksualne...
      - - - - - - - - - - - - - - - -
      W sensie duchowym masz na mysli...!? ;-))
      _____________________________________.
      marblad napisał dalej:
      > wrocilem do domu wypompowany...
      - - - - - - - - - - - - - - -
      Czego o niej powiedziec sie nie da...!
      _____________________________________.
      marblad napisał dalej:
      > ...Zamowilem wizyte u najlepszego seksuologa w W-wie
      - - - - - - - - - - - - - - -
      To tak, jakby zwiedly kwiat zamowil najlepszego ogrodnika...!
      __________________________________________________________.
      marblad napisał dalej:
      > Pije od dwoch dni. I to chcialem przekazac.
      - - - - - - - - - - -
      Dzisiaj beda juz trzy dni...!
      ____________________________.
      marblad napisał dalej:
      Dwa dni picia i musze powiedziec, ze to jest podly sport.
      - - - - - - - - - - -
      Ale jak on potrafi nadymac twoje EGO...! - Na miare mistrza swiata!
      A... ;-))
    • marblad Re: Marblad nadaje 13.07.08, 13:39
      August napisal, w tym swoim przewidywalnym stylu, wiec mu odpowiem.
      Nie myli sie w kilku punktach - trzeci dzien picia, to moje ego,
      sytuacja nie do pozazdroszczenia (i dobre bylo to, ze ona nie byla
      wypompowana, niezly trik, przyznaje, lubie kabaretowcow, niestety,
      na mnie takie zaczepki juz nie dzialaja), tylko, ze na dzien
      dzisiejszy problem alkoholizmu jest dla mnie drugorzedny. Ja moge
      odstawic alkohol, byc moze po wielu problemach. Gorzej bedziej z
      czyms innym, ale to moze na inne forum. W kazdym razie - trzeci
      dzien picia, ale jem (tu sie dziwie sobie, skad to sie bierze, ze
      zaczynam jesc w trakcie ciagu), chodze po kilka kilometrow do
      marketu w te i na zad, i bede pisal jak sie cos wielkiego wydarzy

      • aaugustw Re: Marblad nadaje 13.07.08, 15:37
        marblad napisał:
        > August napisal, ...wiec mu odpowiem.
        > Ja moge odstawic alkohol, byc moze po wielu problemach. Gorzej
        bedziej z czyms innym, ale to moze na inne forum...
        __________________________________________________.
        Odstawic alkohol, to male piwo, ale "zakrecajac butelke"
        nie zamykamy w niej tam tych swoich problemow dla ktorych
        pilismy... - Nadchodzi (m.in.) w zyciu taki punkt przeciecia
        sie linii, w ktorym znajduja sie dwie rzedne: nie potrafie
        juz dalej pic i nie potrafie juz dalej bez alkoholu miec sex
        z roznymi kobietami...! - Wtedy trzeba wybrac: albo picie,
        albo "picie", (jedna tylko kobieta, bo inaczej problem bedzie
        sie poglebial i trzeba chodzic do seksuologa, ktory NIC tu
        poradzic juz nie potrafi)...!
        A... ;-))
        • marblad Re: Marblad nadaje 13.07.08, 16:01
          No to przynajmniej cos napisales bez tej swojej zlosliwosci. Tak moze
          byc, nie powiem. Byc moze ja chcialbym byc juz z jedna kobieta, tylko ze
          nie moge byc z ta, z ktora chce byc teraz, a ja pragne najbardziej (juz
          wczesniej chcialem, nie wiedzac, ze moge niedomagac). Naprawde wiem, ze
          to ta jedyna. Oslabilo mi sie libido i czlowiek szuka innych rozwiazan, z
          pewnoscia mnie to zmieni, bo chyba przyszlo cos nagle, kara za moje
          zycie, zreszta kazdy tu powie cos od siebie. W butelce zawsze mialem
          problemy, o tym zawsze pisalem, ze alkoholizm jest objawem wyzszej
          choroby. Tak ze pierwszy raz musze sie z Toba zgodzic w wiekszosci spraw.
          Jesli idzie o sex, to ja nie mialem zadnych problemow czy z alkoholem czy
          bez, nawet wolalem bez alkoholu, to samo mialem z jezykami obcymi - zle
          mowie po wypiciu. Picie dawalo mi tylko wielka pewnosc siebie, ktora
          skutkowala dla gawiedzi, sprawdzala sie w doraznych, malych dzialaniach.
          Z tego wlasnie powodu nie pochwalam picia, teraz juz watroba nie ta i
          mnie nudzi ten sport. Natomiast, podchodze do kobiet inaczej niz kiedys,
          juz nie macho, czuly nawet bywam, ale moze to wlasnie organizm mi mowi,
          ze juz lepiej sie w sianie schowac, chlopie. Jesli tak jest, to swiadczy,
          ze swiat jest oparty na dupczeniu, ja tak uwazam, chociaz wolalbym, zeby
          milosc i umysl triumfowaly! To jest tylko ideologia. A kiedy mi ladnie
          mowisz o schowaniu swojego do butelki, to ja wykrzesze z siebie jeszcze
          ikry, bo jakos jestem sceptyczny w te Twoja milosc pomagania bliznim (nie
          sugeruje, ze nie masz sukcesow) i tak sadze, ze nawet bys sie ucieszyl,
          ze zostalem impotetentem, a ja prosty grzbiet bym Ci jeno wspolczul. I
          tym sie, chlopie, roznimy.
          • aaugustw Re: Marblad nadaje 13.07.08, 17:39
            marblad napisał (do A...):
            > ... Tak moze byc, nie powiem. Byc moze ja chcialbym byc juz z
            jedna kobieta, tylko ze...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            U Ciebie same niepewnosci i niezdecydowania, a Ty chcesz zeby sprawa
            byla prosta i twarda...! ;-))
            _________________________________________.
            marblad napisał dalej (do A...):
            > nie moge byc z ta, z ktora chce byc teraz, a ja pragne najbardziej
            (juz wczesniej chcialem, nie wiedzac, ze moge niedomagac). Naprawde
            wiem, ze to ta jedyna. Oslabilo mi sie libido i czlowiek szuka
            innych rozwiazan, z pewnoscia mnie to zmieni, bo chyba przyszlo cos
            nagle, kara za moje zycie...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Nic Ci nie dolego.. - Uporzadkuj tylko swoje zycie, zgodnie
            z tymi "Regulami Duchowymi", ktore wszystkich obowiazuja, bez
            wzgledu na to, czy sie to komu podoba czy nie i czy je kto
            przestrzega lub nie...
            ________________________________________________.
            marblad napisał dalej (do A...):
            > Jesli idzie o sex, to ja nie mialem zadnych problemow czy z
            alkoholem czy bez, nawet wolalem bez alkoholu, to samo mialem z
            jezykami obcymi - zle mowie po wypiciu...
            - - - - - - - - - - - - - - - -
            Ale zawsze wybierales alkohol, gdy w gre wchodzily "jezyki obce" -
            (ja tez) ;-))
            _________________________________________.
            marblad napisał dalej (do A...):
            > Picie dawalo mi tylko wielka pewnosc siebie, ktora
            > skutkowala dla gawiedzi, sprawdzala sie w doraznych, malych
            dzialaniach. Z tego wlasnie powodu nie pochwalam picia, teraz juz
            watroba nie ta i mnie nudzi ten sport. Natomiast, podchodze do
            kobiet inaczej niz kiedys, juz nie macho, czuly nawet bywam, ale
            moze to wlasnie organizm mi mowi, ze juz lepiej sie w sianie
            schowac, chlopie. Jesli tak jest, to swiadczy, ze swiat jest oparty
            na dupczeniu, ja tak uwazam, chociaz wolalbym, zeby milosc i umysl
            triumfowaly! To jest tylko ideologia. A kiedy mi ladnie mowisz o
            schowaniu swojego do butelki, to ja wykrzesze z siebie jeszcze
            > ikry, bo jakos jestem sceptyczny w te Twoja milosc pomagania
            bliznim (nie sugeruje, ze nie masz sukcesow) i tak sadze, ze nawet
            bys sie ucieszyl, ze zostalem impotetentem, a ja prosty grzbiet bym
            Ci jeno wspolczul. I tym sie, chlopie, roznimy.
            - - - - - - - - - - - - - -
            Ile dzisiaj wypiles...?
            Nie jestes impotentem fizycznym, tylko duchowym...!
            A z czegos takiego ja sie nie ciesze...! :-((
            A... ;-))

            • marblad Re: Marblad nadaje 14.07.08, 16:31
              Tak, u mnie same niepewnosci i nietrzezwienie. 4 dzien picia. Taki dzien.
              Taki okres.

              Prosze Cie, August, nie projektuj. Nie znasz moich relacji z obecna moja
              miloscia, nie oceniaj tak ludzi w try-miga. Zycie to nie bajka, cos wiem
              na ten temat. Nawet Ty "trzezwy" jestes strasznie agresywny, gdzies ta
              choroba musiala znalezc ujscie. Ty jestes zaprogramowany tylko na "idz do
              poradni" - oczywiscie wskazanej przez Ciebie. Twoje podejscie generalnie
              mi odpowiada, bo nie glaszczesz ludzi, ale robisz to zbyt agresywnie. Wez
              Ty wyluzuj, czlowieku, bo czasami sie az zagotuje i widze, ze palka mi
              staje. Oczywiscie, nie na Twoj widok. Czyli moze faktycznie masz dobry
              wplyw na ludzi?
              • aaugustw Re: Marblad nadaje, ale nie odbiera...! 14.07.08, 17:16
                marblad napisał (do A...):
                > Prosze Cie, August, nie projektuj. Nie znasz moich relacji z
                obecna moja miloscia, nie oceniaj tak ludzi w try-miga. Zycie to nie
                bajka, cos wiem na ten temat. Nawet Ty "trzezwy" jestes strasznie
                agresywny...
                ____________________________________________.
                Masz zly odbior tego swiata i ludzi...! ;-))
                (ale to jest "normalka" w chorym jeszcze EGO..).
                Zaraz Ci to wyjasnie:
                Ja nic nie projektuje, lecz odpisuje na fakty, ktore
                nam tu przedstawiasz... - Tak samo jest i z tym listem, na ktory tez
                odpisuje, bo nie moge zniesc pruderii i zaklamania... - Wysilasz sie
                na gornolotne slowa o milosci, (do ktorej nb. jeszcze nie dorosles i
                nie znasz), pozwalasz sie kierowac instynktami, ktore kazde zwierze
                takze posiada. Piszesz o milosci do kobiety, a myslisz o seksie z
                innymi kobietami... - Kochac mozna tylko jedna kobiete (cokolwiek
                przez to slowo rozumiesz) ...! - Czas zwrocic uwage na uczucia, na
                erotyke i Milosc, przez duze "M" zamiast stale udawadniac sobie ten
                watpliwy juz (i zlamany w pol) ;-))seks...
                (z ta ostatnia tez dales plamy, ale wedlug Ciebie ona byla
                zadowolona, niech i tak bedzie, jak ci to pomaga...!) :-((
                A... ;-))
                • marblad Re: Marblad nadaje, ale nie odbiera...! 15.07.08, 14:17
                  Wiesz, ja to przemysle.
                  • aaugustw Re: Marblad nadaje, ale nie odbiera...! 15.07.08, 18:37
                    marblad napisał:
                    > Wiesz, ja to przemysle.
                    ________________________.
                    Włącz, prosze w to serce!
                    A...
                    • marblad Re: Marblad nadaje, ale nie odbiera...! 17.07.08, 12:36
                      To ja ci pisze, ze pierwszy raz sie zakochalem strasznie. Jakbym
                      pierwszy raz z kobieta byl, poznawal co to kobieta, jakies funkcje
                      zapachowe mi sie wlaczyly, wachalbym te istote codziennie. Jednak ona
                      z kims jest, oto dylemat. Nikogo nie skrzywdze, nie jestem taki
                      zepsuty jak sobie wyobrazasz.
    • trzydziestoletnia Re: Marblad nadaje 14.07.08, 11:43
      Tylko nie "zapomnij" powiedziec temu specowi od seksu o swoim piciu. Naduzywanie alkoholu wplywa na potencje i mozliwosci seksualne.
      • marblad Re: Marblad nadaje 14.07.08, 16:59
        Nie, no wiadomo, jak mam tyle forsy wywalic, to przeciez mu powiem o
        wszystkim. Jeszcze bede badania, kilkanascie wizyt, poznam
        przynajmniej jak dzialaja. Opisze to.
        • aaugustw Re: Marblad nadaje 14.07.08, 17:27
          marblad napisał:
          > Nie, no wiadomo, jak mam tyle forsy wywalic, to przeciez mu powiem
          o wszystkim. Jeszcze bede badania, kilkanascie wizyt, poznam
          > przynajmniej jak dzialaja. Opisze to.
          _______________________________________.
          Szkoda na to czasu Twojego (i naszego).
          Pieniedzy Twoich takze szkoda...!
          A... ;-))
    • jasiulek61 Re: Marblad nadaje 14.07.08, 13:41
      w 1oo procetach popieram Augusta!Dzięki niemu odważylam sie pójśc
      na spotkanie Al Anonu.Mam syna alkocholika.Po kilku spotkaniach
      zrozumiałam-żyj i pozwól żyć.Pomoge mu jak poprosi.Kocham go
      nadżycie ale nie mam wplywu na jego postepowanie.żona jego
      odpóscila i nie chce się zgodzić na pójście.Atak to przez 7 lat
      tolerowala picie meża.Syn mieszka o560 km o demnie.utrzymuje znim
      kontakt ,ale krotki ,życzliwy i zdecydowany.jest dorosły ima prawo
      zyc swoim życiem.Dziękuję Augusto!
      • aaugustw Re: Marblad nadaje 14.07.08, 15:33
        jasiulek61 napisała:
        > Dziękuję Augusto!
        __________________.
        Cala radosc po mojej stronie - Jasiulko...! ;-))
        Pozdrawiam Cie dzielna kobieto - Tak trzymaj i
        badz juz zawsze wolna i szczesliwa...!
        A... ;-))
        Ps. Wiekszosc ludzi wydaje tyle energii i uporu na budowanie swojego
        nieszczescia (piekla na ziemi), a wystarcza tylko czastka z tego,
        aby uratowac siebie i stworzyc sobie niebo na ziemi...
    • marblad Re: Marblad nadaje 22.07.08, 22:16
      Gdzie podzialy sie inne osoby na forum? Ktore mowia/pisza, ze sa
      uzaleznione, a nie prowadza interesow? Normalnie uzaleznieni,
      odezwijcie sie. Wy, co chlacie, cpacie, kochacie... co sie z tym forum
      zrobilo? U mnie chlanie/nie palenie/idiocenie sie... jak mlodzi to
      czytaja, kochani, nie bierzcie do reki piwa!

      August, ile pisze Osiatynski o swoim nalogu w tej ksiazce? Mam
      nadzieje, ze to nie jakies polityczne sprawy?
      • aaugustw Re: Marblad nadaje 22.07.08, 23:01
        marblad napisał:
        > August, ile pisze Osiatynski o swoim nalogu w tej ksiazce? Mam
        > nadzieje, ze to nie jakies polityczne sprawy?
        ______________________________________________.
        Dla chcacego trzezwiec - wystarczajaco duzo...!
        (to nie polityczne, to sercowe sprawy...!) ;-))
        Spij slodko (dalej):
        Dobranoc: A... ;-))
        • marblad Re: Marblad nadaje 23.07.08, 02:23
          OK, kupuje. Bylem na mityngu z pewna mloda osoba, plci, oczywiscie,
          przepieknej, gadamy i gadamy, ona o seksie nawet slyszec nie chce, to
          fajnie, ja juz impotent, i nagle zrozumialem, jakie sa piekne
          kobiety... cudowna noc, rozmowy, rozmowy, co one maja w sobie, ze
          nawet sie umylem, z 5 kms zrobilismy i jeszcze przed blokiem gadalismy
          z 3 h; teraz tylko 2 piwa...
          • aaugustw Re: Marblad nadaje 23.07.08, 16:54
            marblad napisał:
            > ... Bylem na mityngu z pewna mloda osoba, plci...
            > ... cudowna noc, rozmowy, rozmowy, co one maja w sobie, ze
            > nawet sie umylem, z 5 kms zrobilismy i jeszcze przed blokiem
            gadalismy z 3 h; teraz tylko 2 piwa...
            _____________________________________.
            Wiec wszystko bylo na darmo...!?
            Co to byl za mityng...? - kucharzenia?
            A...
            • marblad Re: Marblad nadaje 23.07.08, 19:26
              Nie kucharzenia. Czy Tobie wszystko kojarzy sie z jednym?
              • aaugustw Re: Marblad nadaje 23.07.08, 20:46
                marblad napisał:
                > Nie kucharzenia. Czy Tobie wszystko kojarzy sie z jednym?
                ______________________________________________.
                ;-))
                A...
                Ps. Nie z jednym, a z jedna...! ;-))

                • marblad Re: Marblad nadaje 24.07.08, 12:57
                  U mnie dzien podly, pierwszy dzien nie picia, powiedzialem sobie, ze
                  wylewam wszystko co znajde. Stos butelek pod biurkiem, ogolnie burdel,
                  psychika w rozsypce, przyjmowanie pokarmow jakies, niechec do zycia...
                  ceny odwykow zabojcze, to juz lepiej sobie pojechac na Karaiby...
                  • jasiulek61 Re: Marblad nadaje 24.07.08, 13:59
                    Wykszesaj choć ksztę wiary w siebie!Nie ma ludzi straconych.Walcz i
                    chodż na mitingi -tam Ci pomogą.trzymam kciuki za Ciebie.Jade do
                    Lichenia wspomne o Tobie.Trzymaj się.
                    • marblad Re: Marblad nadaje 24.07.08, 14:27
                      Nie mam z czego wykrzesac... ale dzieki za wpis. Juz ledwo dycham,
                      caly roztrzesiony, totalnie wykonczony.

                      August pisal wczesniej o trzech osrodkach odwyku, 150 zl za dzien, to
                      jeszcze OK. Czy to sa wszystko AA?


                      • jasiulek61 Re: Marblad nadaje 24.07.08, 14:41
                        Masz masz!Za 150 zł to jest ośrodek zamknięty w Szklarskiej.AA są
                        w każdym mieście.Pomóż sam sobie nikomu więcej.Ja jestem osoba
                        wspułóżależnioną. Mam 29 letniego syna alkocholika.nie tak dawno
                        moja duma-skończył filologię romanską.Teraz jest chory i nic do
                        niego nie dociera.Ja raruję siebie- chodzę na mitingi Al -anon.To
                        naprawdę pomaga.Idz do AA odważ się.Ratuj się, bo robisz to tylko
                        dla siebie.Ja całe życie pomagałam innym a teraz synowi nie mogę
                        pomódz, taka to choroba.Zdałeś sobie sprawę,to nie umieraj tylko
                        zacznij życie od nowa!
                        • marblad Re: Marblad nadaje 24.07.08, 16:44
                          Tylko ze teraz pijany jestem, z ciagu wychodze, podobnego do tego z
                          2006. Straszne meki. W takim stanie przeciez nikt nie bedzie chcial ze
                          mna rozmawiac.
                          • aaugustw Re: Marblad nadaje 24.07.08, 18:32
                            marblad napisał:
                            > ... z ciagu wychodze... Straszne meki. W takim stanie przeciez
                            nikt nie bedzie chcial ze mna rozmawiac.
                            _______________________________________.
                            Nie spotkasz takiego aowca, ktory odmowilby Ci pomocy, jezeli o nia
                            poprosisz...
                            To samo dotyczy Szklarskiej Poreby, ale tam trzeba juz jechac na
                            trzezwo...
                            A...
                        • aaugustw Re: Marblad nadaje 24.07.08, 18:28
                          jasiulek61 napisała:
                          > Masz masz!Za 150 zł to jest ośrodek zamknięty w Szklarskiej.AA są
                          > w każdym mieście.Pomóż sam sobie nikomu więcej.Ja jestem osoba
                          > wspułóżależnioną. Mam 29 letniego syna alkocholika.nie tak dawno
                          > moja duma-skończył filologię romanską.Teraz jest chory i nic do
                          > niego nie dociera.Ja raruję siebie- chodzę na mitingi Al -anon.To
                          > naprawdę pomaga.Idz do AA odważ się.Ratuj się, bo robisz to tylko
                          > dla siebie.Ja całe życie pomagałam innym a teraz synowi nie mogę
                          > pomódz, taka to choroba.Zdałeś sobie sprawę,to nie umieraj tylko
                          > zacznij życie od nowa!
                          ___________________________________.
                          Jasiulek61, tak trzymaj...! - Dla mnie jestes kolejnym przykladem,
                          ze to dziala... - Widze to po naszych uczestnikach Al-Anon i AA.
                          Ale, jak wiesz; ludzie wola wytracic cala swoja energie na
                          zbudowanie sobie piekla na ziemi, a wystarczyloby tylko mala czesc z
                          niej, aby zyc w niebie jeszcze przed swoja smiercia...
                          Pozdrawiam Cie: A... ;-))
                          Ps. Bedac w Licheniu pozdrow, prosze ode mnie (od "Augusta"), Hanie
                          (Al-Anon), ktora ma przecudny glos, kiedy spiewa te swoje piosenki,
                          grajac na gitarze...!
                      • aaugustw Re: Marblad nadaje 24.07.08, 18:20
                        marblad napisał:
                        > August pisal wczesniej o trzech osrodkach odwyku, 150 zl za dzien,
                        to jeszcze OK. Czy to sa wszystko AA?
                        ____________________________________.
                        AA nie bierze pieniedzy za nic i od nikogo spoza Wspolnoty AA...!
                        Mylisz pojecia... - Zreszta wszystko mylisz i wszystko widzisz na
                        opak...! - Ale pytaj dalej...!
                        A... ;-))
                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 24.07.08, 18:17
                    marblad napisał:
                    > ...psychika w rozsypce...
                    > ...ceny odwykow zabojcze, to juz lepiej sobie pojechac na Karaiby.
                    ___________________________________________.
                    Z taka kondycja psychiczna nie lepiej najpierw
                    pojechac do krajow muzulmanskich...(!?).
                    A...
                    • marblad Re: Marblad nadaje 24.07.08, 20:07
                      Tylko jak tu z domu wyjsc? Strach.
                      • aaugustw Re: Marblad nadaje 24.07.08, 22:15
                        marblad napisał:
                        > Tylko jak tu z domu wyjsc? Strach.
                        ___________________________________.
                        Dowlecz sie jakos na najblizszy Mityng AA
                        i popros tam o to, czego pragniesz aby sie
                        Tobie spelnilo... - A cud sie zdarzy. Ty go dokonasz,
                        ale nie sam - z ich pomoca...
                        Innej drogi (na skroty) nie ma...
                        A...
                        • marblad Re: Marblad nadaje 25.07.08, 05:39
                          Moze powinienem w koncu. Zmam dwoch ludzi, ktorzy zaprzestali picie
                          i wygladaja dosc odmienieni. Nie chcialbym tylko spotykac znajomkow
                          w takich miejscach, wiec musze wybrac cos dalej. Dzisiejsza noc
                          przezylem, lecz caly wczorajszy dzien byl straszny, poty, drzenie
                          ciala, sen meczacy, nawet krzyczalem. Caly smierdze, strach sie
                          patrzec w lustro.

                          Znajde jakis punkt, najgorzej z dojazdem, jestem udupiony przez to
                          picie w sensie auta. 3 dni to minimum, anawet 4. Mam ostre
                          zatrucie. Teraz mi sie zwala na glowe sto rzeczy, jeszcze dzisiaj
                          musze kogos oklamac, ze nie bede mogl byc samochodem (kolejna
                          bajeczka). Natlok tych niepozalatwianyh spraw to jakis koszmar.

                          Jeszcze cos... czy w punktach AA nie maja na miejsu lekarzy od
                          odtrucia organizmu?
                          • aaugustw Re: Marblad nadaje 25.07.08, 08:30
                            marblad napisał:
                            > Moze powinienem w koncu. Zmam dwoch ludzi, ktorzy zaprzestali
                            picie i wygladaja dosc odmienieni...
                            - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            Tak wyglada rowniez ich wnetrze...!
                            __________________________________.
                            marblad napisał dalej:
                            > Nie chcialbym tylko spotykac znajomkow w takich miejscach, wiec
                            musze wybrac cos dalej...
                            - - - - - - - - - - - - - -
                            "Znajomki" wiecej juz wiedza o Tobie, anizeli Ty sam... ;-))
                            (a tego, ktorego tam spotkasz, tak samo myslal jak Ty)
                            ________________________________________________.
                            marblad napisał dalej:
                            > ...jeszcze dzisiaj musze kogos oklamac, ze nie bede mogl byc
                            samochodem (kolejna bajeczka).
                            - - - - - - - - - - - - - - -
                            Kiedy zaczniesz zyc z Prawda...(!?). Ona wyzwala...
                            ___________________________________________________.
                            marblad napisał dalej:
                            > Jeszcze cos... czy w punktach AA nie maja na miejsu lekarzy od
                            > odtrucia organizmu?
                            - - - - - - - - - - - -
                            (zob. poz. nr. 7)
                            CZEGO NIE ROBI WSPÓLNOTA AA
                            1. Nie dostarcza alkoholikom wstępnej motywacji do zdrowienia, nie
                            ubiega się ani nie usiłuje nakłaniać kogokolwiek, aby włączył się do
                            AA.
                            2. Nie prowadzi spisów członków ani "historii choroby".
                            3. Nie angażuje się w badania, ani im nie sponsoruje.
                            4. Nie łączy się z organami władzy lub administracji, ani też z
                            organizacjami społecznymi.
                            5. Nie tropi, ani nie usiłuje "kontrolować" swoich członków.
                            6. Nie stawia diagnoz czy prognoz - medycznych ani psychologicznych.
                            7. Nie udziela pomocy w wytrzeźwianiu (tj. odtruwaniu),
                            pielęgnowaniu, hospitalizacji, nie podaje leków, ani nie udziela
                            żadnej pomocy medycznej czy psychiatrycznej.
                            8. Nie oferuje usług duchowych, ani religijnych.
                            9. Nie angażuje się w edukację czy propagandę na temat alkoholu.
                            10. Nie zapewnia kwater, wyżywienia, ubioru, zatrudnienia, pieniędzy
                            czy innych korzyści lub usług socjalnych.
                            11. Nie zapewnia konsultacji domowych, ani zawodowych.
                            12. Nie przyjmuje żadnych pieniędzy za swe usługi, ani żadnych
                            dotacji spoza AA.
                            Indywidualny uczestnik Wspólnoty AA może robić niektóre z tych
                            rzeczy na "prywatny rachunek", nie należy to jednak do członkostwa
                            AA.
                            • jasiulek61 Re: Marblad nadaje 25.07.08, 08:49
                              Ty chłopie się nie wstydż, bo to żaden wstyd!choroba jak każda
                              inna.Już osiągnołeś sukces przyznając,że jesteś bezsilny wobec
                              alkocholu.Jedni się uzależniają inni nie.Pij dużo wody ,zjedz
                              porządnie , doprowadż się do porządku i walcz o siebie!Jesteś fajny
                              chłpak.NapiszęWierzę w to Ci wprost-umżesz jak nie będziesz
                              walczył.Są miliony ludzi ozdrowionych z tej co tam mówic strasznej
                              choroby.mam nadzieję, że TY też będziesz wśród nich i mój syn też .
    • marblad Re: Marblad nadaje 30.07.08, 08:57
      7 dzien nie-picia. Zle spalem, wzialem garsc ziolowych lekow. Martwie
      sie moim "przyjacielem". Rano pobrali krew na hormony i inne. Tylko czy
      warto bylo to robic, majac po-alkoholowa watrobe? Nie wiem. Dzisiaj zas
      beda badac mego "przyjaciela" metoda dopplerowska, tak ze wyrok zapadnie
      albo juz wieczorem, albo jutro. Alo rybka, albo pipka. Inaczej zostaje
      viagra, pod warunkiem, ze serce zdrowe i... ano, wlasnie... watroba.

      Poza tym, fizycznie, najlepszy, jak dotad dzien. Zrobilem nawet 10
      pompek i 10 przysiadow. Boje sie, ze stanie mi serce, bo jakis za bardzo
      ozywiony jestem, a wstalem po tych ziolowych jak pijany.

      Jeszcze belkocze z lekka, mam takie pijacke omamy, ale w porownaniu z 5
      dniem - potega!

      Tylko ze nic nie zalatwione, wszystko lezy odlogiem. Mam wielka niechec
      do robienia czegokolwiek, nuza mnie rozne codzienne zajecia, jak patrze
      na ludzi pracujacych na zewnatrz, to az mnie mgli. W glowie same dupy i
      moj "przyjaciel".

      To tyle z pola walki.
      • aaugustw Re: Marblad nadaje 30.07.08, 20:06
        marblad napisał:
        > 7 dzien nie-picia...
        - - - - - - - - - - - -
        Moje gratulacje...! ;-))
        _____________________.
        marblad napisał dalej:
        > Zle spalem, wzialem garsc ziolowych lekow...
        - - - - - - - - - - - - - -
        Przedtem nie spales zdrowiej... - Na pewno za kazdym razem
        wstawales niewyspany i zamulony, bo w nocy zamiast organizm Twoj
        wypoczywac, musial rozkladac podrobami alkohol na czynniki pierwsze
        i oddzielac to swinstwo od wody...!
        ____________________________________.
        marblad napisał dalej:
        > Martwie sie moim "przyjacielem"...
        - - - - - - - - - - - - - - -
        To akurat najmniej pomoze...!
        (On dojdzie do siebie, bo Tobie na tym zalezy...!) ;-))
        ____________________________.
        marblad napisał dalej:
        > Rano pobrali krew na hormony i inne. Tylko czy
        > warto bylo to robic, majac po-alkoholowa watrobe? Nie wiem.
        - - - - - - - - - -
        Mysle, ze jedno z drugim nie ma nic wspolnego...(!?).
        _____________________________________________.
        marblad napisał dalej:
        > Dzisiaj zas beda badac mego "przyjaciela" metoda dopplerowska, tak
        ze wyrok zapadnie albo juz wieczorem, albo jutro. Alo rybka, albo
        pipka. Inaczej zostaje viagra, pod warunkiem, ze serce zdrowe i...
        ano, wlasnie... watroba.
        - - - - - - - - - - - - - - -
        Najwazniejsze, ze nie pijesz... - Reszta wroci do normy...
        (wiem po sobie...!) ;-))
        ______________________________________.
        marblad napisał dalej:
        > Tylko ze nic nie zalatwione, wszystko lezy odlogiem. Mam wielka
        niechec do robienia czegokolwiek...
        - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Nie wszystko na raz... - Najwazniejsze naprzod...
        Ty zrobiles juz bardzo duzo w ostatnim czasie...!
        A... ;-))
        • marblad Re: Marblad nadaje 30.07.08, 23:08
          Niedawno wrocilem z W-wy, sprawa mojego "przyjaciela"... coz, cus
          drgnelo w rajstopach, tak jak pisales, wiec za rada Wolfa chyba
          zamowie teraz panienke, bo mam jeszcze troche oszczednosci w postaci
          kilku workow z butelkami po piwie.

          Po tych ziolowych lekach spalem slabo, za to w dzien chodzilem sniety.

          Jeszcze sie czuje pijany, belkocze, musze dwa razy powtarzac, co
          mowie. Lekarz powiedzial, ze mam silna depresje.

          Ide spac. Doobranoc, Panstwu. Zeby tylko wilki mi sie nie snily.
          • aaugustw Re: Marblad nadaje 31.07.08, 12:52
            marblad napisał:
            > ...Zeby tylko wilki mi sie nie snily.
            _____________________________.
            To bylby iscie "wilczy sen"...
            A...
            Ps. Znalem jednego, ktory sie unosil,
            ale inni go potem poniesli...! :-(
            • simha30 Re: Marblad nadaje 09.08.08, 14:31
              Czytając takie wątki, nóż mi się w kieszeni otwiera. Czy ty masz
              jakieś zasady Marblad? Pieprzysz cudze żony (bądź raczej próbujesz),
              głosisz górnolotne teorie na temat miłości życia, którą nota bene
              mylisz z zakochaniem i pożądaniem, a przy tym wszystkim w głowie ci
              zamówienie dziwki. Groteskowy jesteś w tym wszystkim. Właśnie o
              takim m. in. braku zasad, ideałów i ludzkiej uczciwości pisałam w
              moim wątku. Żałość.
              • janulodz Re: Marblad nadaje 09.08.08, 16:34
                Najbardziej w tym wszystkim uczciwe są pieprzone cudze żony.
                Wobec swoich mężów oczywiście.
                Bo dziwki to są raczej uczciwe zawodowo. Ciężko pracują.
                • simha30 Re: Marblad nadaje 09.08.08, 16:49
                  janulodz napisał:

                  > Najbardziej w tym wszystkim uczciwe są pieprzone cudze żony.
                  > Wobec swoich mężów oczywiście.

                  A kto powiedział, że są uczciwe, janu? Moralnie potępiam obie
                  strony. Ale widzisz, ja jestem inna. Chodzę do łóżka wyłącznie gdy
                  jestem w związku opartym na miłości. Jak jestem z kimś to nie szukam
                  nikogo innego. Ale również nie podrywam cudzych mężczyzn. I zawsze
                  kończę daną relację zanim wejdę w nową. Staram się postępować
                  uczciwie. Tak jabym chciała, żeby inni postępowali wobec mnie.
                  Widocznie dlatego tak mało we mnie toleracji wobec innych postaw
                  dotyczących tej sfery.
                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 09.08.08, 17:40
                    simha30 napisała:

                    > janulodz napisał:
                    > > Najbardziej w tym wszystkim uczciwe są pieprzone cudze żony.
                    > > Wobec swoich mężów oczywiście.
                    - - - - - - - - - - -
                    > A kto powiedział, że są uczciwe, janu? Moralnie potępiam obie
                    > strony. Ale widzisz, ja jestem inna. Chodzę do łóżka wyłącznie gdy
                    > jestem w...
                    _________________________________________.
                    Simha30, ja uwazam, ze nie powinnas porownywac sie z Marbladem..
                    Wogole uwazam, ze kobiety nie powinny porownywac sie w tym temacie z
                    mezczyznami...!
                    Mysle, ze znasz ten slynny test: Na 100 przypadkowo zapytanych przez
                    kobiety mezczyzn o seks, ponad 75% (nie wiem dokladnie)
                    odpowiedzialo TAK...! - Odwrotnie, tylko pare procent kobiet
                    powiedzialo; TAK...! :-))
                    A...
                    Ps. A szkoda...! :-((
                    (musze sie jednak pogodzic z "Sila Wyzsza"...!
                    • simha30 Re: Marblad nadaje 09.08.08, 17:53
                      > Simha30, ja uwazam, ze nie powinnas porownywac sie z Marbladem..
                      > Wogole uwazam, ze kobiety nie powinny porownywac sie w tym temacie
                      z
                      > mezczyznami...!

                      Nie zgadzam się. Otóż jak zawsze pokutuje streotyp, zgodnie z którym
                      jak facet pieprzy się po kątach to jest macho, a jak kobieta robi to
                      samo to jest dziwka. Co ty myślisz, że ja nie mam ochoty na seks w
                      okresach w których jestem sama? Tym się różnię od zwierzęcia, że
                      potrafię jednak zapanować nad moim popędem i nie pieprze się z kim
                      popadnie. Widać w dzisiejszych czasach to trudno pojąć.
                      • aaugustw Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:05
                        simha30 napisała:
                        > ...jak facet pieprzy się po kątach to jest macho, a jak kobieta
                        robi to samo to jest dziwka. Co ty myślisz, że ja nie mam ochoty na
                        seks w okresach w których jestem sama? Tym się różnię od zwierzęcia,
                        że potrafię jednak zapanować nad moim popędem i nie pieprze się z
                        kim popadnie. Widać w dzisiejszych czasach to trudno pojąć.
                        _________________________________________________________.
                        Te trudnosc w pojmowaniu tego widze u Ciebie...! ;-))
                        To sa Twoje stereotypy zagniezdzone w Twojej glowie...
                        W dzisiejszych czasach "modna" kobieta nie musi panowac
                        nad swoim popędem i wcale nie bedzie nazwana dziwka...! -
                        (jak sie to robi nie musze Cie chyba uczyc...!?) ;-))
                        A...
                        • simha30 Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:09
                          >> W dzisiejszych czasach "modna" kobieta nie musi panowac
                          > nad swoim popędem i wcale nie bedzie nazwana dziwka...! -
                          > (jak sie to robi nie musze Cie chyba uczyc...!?) ;-))
                          > A...

                          Modna kobieta??? Prosze cię, już chyba nawet dorosłym facetom cosmo
                          i bravo zrobiły wodę z mózgu.
                          • aaugustw Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:14
                            simha30 napisała:
                            > Modna kobieta??? Prosze cię, już chyba nawet dorosłym facetom
                            cosmo i bravo zrobiły wodę z mózgu.
                            __________________________________.
                            Z takim nastawieniem musisz panowac nad swoim popędem...!
                            A... ;-))
                  • janulodz Re: Marblad nadaje 09.08.08, 17:50
                    Może aż nie potępiam, ale dla mnie też jest mało tolerancji dla takich postaw.
                    Dlatego całkowicie popieram twoje zdanie, że facet skarżący sie na forum, że mu
                    nie stanął, jak chciał przelecieć przygodną dupencję jest żałosny.
                    No i gdyby nie ten okropny alkohol to by mu sie udało i nie byłoby problemu.
                    • simha30 Re: Marblad nadaje 09.08.08, 17:55
                      janulodz napisał:

                      > Może aż nie potępiam, ale dla mnie też jest mało tolerancji dla
                      takich postaw.
                      > Dlatego całkowicie popieram twoje zdanie, że facet skarżący sie na
                      forum, że mu
                      > nie stanął, jak chciał przelecieć przygodną dupencję jest żałosny.
                      > No i gdyby nie ten okropny alkohol to by mu sie udało i nie byłoby
                      problemu.


                      Janu, zapomniałeś się, jaką "przygodną dupencję", przecież to była
                      jego "miłość życia";)))
                      • janulodz Miłość życia 09.08.08, 18:07
                        Bo to zawsze lepiej brzmi.
                      • aaugustw Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:07
                        simha30 napisała:
                        > Janu, zapomniałeś się, jaką "przygodną dupencję", przecież to była
                        > jego "miłość życia";)))
                        __________________________________________.
                        Osobiscie nie cierpie obgadywania nieobecnych i
                        zmarlych, ale to moja (trzezwa) zasada...!
                        A...

                        • simha30 Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:11
                          aaugustw napisał:

                          > Osobiscie nie cierpie obgadywania nieobecnych i
                          > zmarlych, ale to moja (trzezwa) zasada...!
                          > A...
                          >

                          Och, tak, żeby cię zadowolić będę siedziała tu do usranej śmierci i
                          czekała, aż marblad zacznie nadawać.
                          • aaugustw Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:17
                            simha30 napisała:
                            > Och, tak, żeby cię zadowolić będę siedziała tu do usranej śmierci
                            i czekała, aż marblad zacznie nadawać.
                            _____________________________________.
                            Znam lepsze sposoby na "zadowolenie mnie"...! ;-))
                            A Marblad (przypomne Ci), dopiero rozpoczal swoja trzezwosc, czego
                            nie moge, niestety (na razie) powiedziec o Tobie, w Twojej 20-
                            letniej abstynencji...! :-((
                            A... ;-))
                        • janulodz Re: Marblad nadaje 09.08.08, 19:37
                          A kto umarł?
                          • aaugustw janu pyta... 09.08.08, 20:53
                            janulodz napisał:
                            > A kto umarł?
                            _____.
                            przewaznie pytek...
                            A... ;-))
                    • aaugustw Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:01
                      janulodz napisał:
                      > Może aż nie potępiam, ale dla mnie też jest mało tolerancji dla
                      takich postaw. Dlatego całkowicie popieram twoje zdanie, że facet
                      skarżący sie na forum, że mu nie stanął, jak chciał przelecieć
                      przygodną dupencję jest żałosny. No i gdyby nie ten okropny alkohol
                      to by mu sie udało i nie byłoby problemu.
                      __________________________________________.
                      To jest kolejny przyklad tego pana, ktory w innych swych postach
                      podkresla, aby sie nie zwierzac na tym Forum, bo inni moga to
                      skomentowac, a on sam sie wysmiewa kutafon jeden(jego impotencja).
                      No i kto tu pier_doli nietrzezwo - janu...!?
                      A...
                      • simha30 Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:04
                        Dlaczego wy tu się bez przerwy obrażacie i wyzywacie?
                        • aaugustw Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:13
                          simha30 napisała:
                          > Dlaczego wy tu się bez przerwy obrażacie i wyzywacie?
                          ____________________________________.
                          To zwyczajne przypomnienie innemu o
                          zasadach we wspolzyciu z innymi i w spoleczenstwie...
                          Nie uwazasz chyba, ze obgadywanie i wysmiewanie kogos jest
                          normalka...(!?). Czy Ty lubisz plotkowac...!?
                          A...

                      • janulodz Rynsztokowa inteligencja 09.08.08, 19:34
                        Życie cie august nie głaskało. Najpierw gorzała cię przecweliła, potem gitowcy,
                        a na końcu chłopaki z AA podszkolili i taki zasób słownictwa posiadłeś. Dość
                        ograniczone środki wyrazu, no ale jak inaczej nie potrafisz. Znów ci nerwy
                        puściły. Uważaj.
                        • aaugustw Re: Rynsztokowa inteligencja 09.08.08, 20:51
                          janulodz napisał:
                          > Życie cie august nie głaskało. Najpierw gorzała cię przecweliła,
                          potem gitowcy, a na końcu chłopaki z AA podszkolili i taki zasób
                          słownictwa posiadłeś. Dość ograniczone środki wyrazu, no ale jak
                          inaczej nie potrafisz. Znów ci nerwy puściły. Uważaj.
                          __________________________________________.
                          I znowu palanciku oceniasz czyjes zycie na swoj sposob,
                          zeby potem samemu w to uwierzyc i mamusce sie pochwalic,
                          jaki to z ciebie grzeczny chlopczyk...!
                          A... ;-))
                          • janulodz Re: Rynsztokowa inteligencja 09.08.08, 21:01
                            Musisz august odpocząć bo jesteś bliski nerwowego załamania.
                            A ostrzegałem
                            • aaugustw Re: Rynsztokowa inteligencja 09.08.08, 21:34
                              janulodz napisał:
                              > Musisz august odpocząć bo jesteś bliski nerwowego załamania.
                              > A ostrzegałem
                              ______________________________________.
                              I znowu pier_dzielisz janu, opowiadajac takie glodne kawalki...!
                              Lepiej robilbys to z kim innym...!
                              A... ;-))
                              • janulodz Re: Rynsztokowa inteligencja 09.08.08, 21:42
                                W gruncie rzeczy august jesteś cienias i tchórz. Drwisz ze słabszych,
                                zaczepiasz, czując sie bezkarnym, generalnie szkodzisz.
                                Kiedy się ciebie przyprze do muru, stajesz sie beznadziejny.
                                Odpocznij.
                                • aaugustw Re: Rynsztokowa inteligencja 09.08.08, 21:47
                                  janulodz napisał:
                                  > W gruncie rzeczy august jesteś cienias i tchórz. Drwisz ze
                                  słabszych, zaczepiasz, czując sie bezkarnym, generalnie szkodzisz.
                                  > Kiedy się ciebie przyprze do muru, stajesz sie beznadziejny.
                                  > Odpocznij.
                                  __________________________.
                                  OK. Obiecuje nie drwic juz z ciebie, ale nie psuj tego watku...
                                  A...
                                  Ps. Moze ty cos powiesz o swoim seksie, czy ty umiesz tylko juz
                                  pierd...c takie glodne kawalki...!? ;-))
                                  • janulodz Re: Rynsztokowa inteligencja 09.08.08, 21:54
                                    Ja już napisałem. Tylko ty nie umiesz czytać.
                                    Przepraszam, może jakbym użył tobie znanych słów na określenie tego tematu,
                                    zrozumiałbyś.
                                    Nie będę sie jednak zniżał do twojego poziomu
                                    • aaugustw Re: Rynsztokowa inteligencja 09.08.08, 22:02
                                      janulodz napisał:
                                      > Ja już napisałem. Tylko ty nie umiesz czytać. Przepraszam, może
                                      jakbym użył tobie znanych słów na określenie tego tematu,
                                      zrozumiałbyś.Nie będę sie jednak zniżał do twojego poziomu
                                      ___________________________________.
                                      Nawet po imieniu nie potrafisz nazwac "tego tematu"...!-(tchorz).
                                      Przynajmniej nie nudz i nie psuj ciekawych watkow...!
                                      A...
                  • marblad Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:20
                    Troche bylem zajety... soba. Psychiatra zapisal mi hydroksyzyne.
                    Fajna sprawa. Dzisiaj biegalem, tylko 2,5 kms.

                    simha30 napisała:

                    "Chodzę do łóżka wyłącznie gdy, jestem w związku opartym na
                    miłości."

                    Znam kilka pan, ktore ciagle sie zakochuja, w zwiazku z czym seks
                    uprawiaja tak czesto z roznymi nowymi "milosciami", ze mozna by je
                    wziac za kobiety nie-ciezkich obyczajow. "Milosc" to czesto
                    przykrywka. Jak kocha, to wszystko OK. Tylko pytanie: jak czesto ta
                    "milosc" sie zdarza?

                    Statystyki statystykami, teorie teoriami, badania badaniami, a zycie
                    zyciem. Moja relacja z ostatnia mezatka jest szczegolna i nic nie
                    zmieni tego, ze sie zakochalem. Pierwszy raz w zyciu (wczesniej
                    tylko wyznawalem milosc). W moim wieku zostaly mi stare panny,
                    dziwaczki, feministki, rozwodki z dzieckiem. Najfajniejsze sa
                    wlasnie te zajete - mezatki, niestety. Za malolaty sie nie biore, bo
                    wczesniej czy pozniej zrobi taka w konia. I o czym tu z taka gadac?

                    I tak sie nasmiewacie ze mnie, drodzy Panowie sadysci, ze mialem
                    jeden jedyny raz problem...

                    Wy nigdy nie mieliscie?

                    Wszystko przed Wami.
                    • simha30 Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:31
                      marblad napisał:


                      Tylko pytanie: jak czesto ta
                      > "milosc" sie zdarza?
                      >

                      Chcesz wiedzieć marbald? Kochałam dwa razy w życiu i oba związku
                      trwały kilka lat.
                      Reszty nie skomentuje, bo ręce mi opadły.

                      • aaugustw Re: Marblad nadaje 09.08.08, 18:52
                        simha30 napisała:
                        > ... Reszty nie skomentuje, bo ręce mi opadły.
                        _______________________________________________.
                        Nie przejmuj sie Simha...! - Na pewno jestes fajna babka...! ;-))
                        W realu dyskusja taka wygladalaby zupelnie inaczej...
                        Wtedy moznaby bylo zobaczyc te ogniki w oczach i poczuc nie tylko
                        przyspieszone bicie serca pod koszula...! ;-))
                        A...
                        Ps. Marblad, nie przejmuj sie tym "jednym razem", bo na pewno miales
                        takich "niewypalow" wiecej...! - Wiem to po sobie...! :-((
                        • marblad Re: Marblad nadaje 09.08.08, 21:16
                          To fakt, zdarzaly sie wpadki, ale wylacznie w transie alkoholowym, na
                          urwanym filmie, ktorych jednak nie licze; kilka razy odmowilem zonie,
                          bo bylem padniety. Lecz nie mialo to zadnego wplywu na moje pozniejsze
                          mozliwosci. Tym razem jednak mialem problem z "zakonczeniem", a to mi
                          sie zdarzylo pierwszy raz w zyciu.

                          Jesli ktos bulwersuje sie, ze o tym pisze, to niech sie puknie solidnie
                          w glowke (to nie do Ciebie, August). Pisze sie tutaj, na forum, o
                          rynsztoku, rzyganiu, chlewie, rozpadzie rodzin, upadku, chorobach,
                          psychozach, wariactwie, a moja wpadka tak zszokowala kilka osob. Smiac
                          mi sie chce. Poprawilo mi to humor. Nie bede zgrywal cowboya, zdarzylo
                          sie i juz, wpadlem przez to w ciag, bo sie wystraszylem, ze koniec
                          idzie, lecz wydaje mi sie, ze ma to duzy zwiazek z alkoholizmem, jesli
                          nie bezposredni, to przynajmniej posredni.

                          Simha pogrozila mi swoim palcem moralnosci, ale chyba wieksza wina jest
                          po stronie tych pan. Ja nikogo nie zdradzam. Zawsze mozesz sobie,
                          Simha, wyjasnic to moja choroba. Moze lepiej bedzie Ci sie spalo.

                          Jesli idzie o stereotypy, to z mojego doswiadczenia wynika, ze panie
                          dorownuja facetom w seksie pozamalzenskim, a przynajmniej zrobily w tym
                          kierunku wielki krok naprzod. Mamy rownouprawnienie, nieprawdaz?
                          Kobiety sie wyzwolily. Maja teraz swietnie, moga zdradzac mezow i
                          Marblad zostal ich sluga. I juz nie daje przez to rady. Permisywizm
                          zostal wdrozony z mysla o kobietach, a one to lyknely, jak spragniony
                          wody. Dlatego skargi, prosze, kierowac nie do mnie.

                          • janulodz Re: Marblad nadaje 09.08.08, 21:32
                            Kiedy kobietę w własne łoże złożę,wtedy dopiero wiem,że nie cudzołożę
                            J.I.Sztaudynger.

                          • aaugustw Re: Marblad nadaje 09.08.08, 21:40
                            marblad napisał:
                            > To fakt, zdarzaly sie wpadki, ale wylacznie w transie alkoholowym,
                            na urwanym filmie, ktorych jednak nie licze; kilka razy odmowilem
                            zonie, bo bylem padniety. Lecz nie mialo to zadnego wplywu na moje
                            pozniejsze mozliwosci. Tym razem jednak mialem problem
                            z "zakonczeniem", a to mi sie zdarzylo pierwszy raz w zyciu.
                            - - - - - - - - - - - - - - -
                            nihil novi - Marblad... - Normalna rzecz "przy pracy"... :-))
                            ______________________________________________________.
                            marblad napisał dalej:
                            > ... Mamy rownouprawnienie, nieprawdaz? Kobiety sie wyzwolily. Maja
                            teraz swietnie, moga zdradzac mezow i Marblad zostal ich sluga. I
                            juz nie daje przez to rady. Permisywizm zostal wdrozony z mysla o
                            kobietach, a one to lyknely, jak spragniony wody. Dlatego skargi,
                            prosze, kierowac nie do mnie.
                            - - - - - - - - - - - - - - -
                            Nie wiem, w jakim towarzystwie Ty sie obracasz, ale tego ja
                            otoczenia ja Tobie nie zazdroszcze...
                            Wyobraz sobie, ze ja alkoholik nigdy nie skorzystalem z burdelu...!
                            U mnie nawet po pijaku duza role odgrywaly uczucia...!
                            A...
                            • janulodz Re: Marblad nadaje 09.08.08, 22:05
                              Pchają się te baby na siłę do łóżka. Nie dość, że trzeba je posuwać, to jeszcze
                              wymagają, żeby je kochać.
                              Potem człowiek ma kłopoty, a jak się pożali to się z niego śmieją.
                              Mierz siły na zamiary.
                              I nie przejmuj się tym powiedzeniem, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po
                              tym, jak kończy.
                              To tylko słowa komucha.
                              • marblad Re: Marblad nadaje 10.08.08, 00:38
                                Taaa... najpierw zaczyna sie od niewinnych gierek, duzo sie mowi o
                                uczuciach, jakie to my jestesmy romantyczne, czule i w ogole, ze
                                seks nie jest taki wazny jak wlasnie to uczucie, to spojrzenie, ten
                                pocalunek... a jak przychodzi co do czego, to chlop musi wykrzesac z
                                siebie tego zwierzaka, tego testosterona wycisnac do ostatniej
                                kropli. Tu sie konczy romantyczna bajka, a zaczyna real.

                                Natomiast wierze, ze istnieja pary dobrane, zgrane, kochajace sie
                                naprawde. Moze bedzie tego z 5%.
                            • marblad Re: Marblad nadaje 10.08.08, 00:58
                              Obracam sie raczej w normalnym towarzystwie, choc jestem teraz
                              samotnikiem (chcialem napisac "samotnym wilkiem", ale tego by mi Wolf
                              nie darowal). Od zawsze mialem apetyt na rozne babki, przez co mnozylem
                              problemy. To byl moj problem, a nie mojego towarzystwa. O tym sluzeniu
                              mezatkom pisalem z pewnym przekasem.

                              Jestes, August, inaczej skonstruowany. Ja robilem rozne glupstwa,
                              przyznaje, myslalem fiutem, Lecz, mam taka nadzieje - niektorych to
                              moze rozsmieszy - spotkac kobiete swego zycia. Tylko zeby nie bylo jak
                              z Adasiem Miaulczynskim, co to szukal swojej Malgorzaty i na marzeniach
                              sie skonczylo.

                              Przed chwila wrocilem ze spotkania z mloda, ktora zostala moja
                              terapeutka, notabene: niezwykle pieknie zbudowana. Zakaz seksu (to
                              chyba za moje grzechy), za to sport i masaze, dosc erotyczne momentami,
                              takie soft, wiec musialem zeby zaciskac. Stwierdzam, ze jeszcze kilka
                              takich seansow i wroci zdrowie psychiczne, ze tabletki nie beda
                              potrzebne. Tutaj mysle, ze trzezwemu mezczyznie sa dwie rzeczy
                              niezbedne do zycia: tlen i kobieta.
                              • aaugustw Re: Marblad nadaje 10.08.08, 11:37
                                marblad napisał:
                                > Obracam sie raczej w normalnym towarzystwie, choc jestem teraz
                                > samotnikiem (chcialem napisac "samotnym wilkiem", ale tego by mi
                                Wolf nie darowal). Od zawsze mialem apetyt na rozne babki, przez co
                                mnozylem problemy. To byl moj problem, a nie mojego towarzystwa. O
                                tym sluzeniu mezatkom pisalem z pewnym przekasem.
                                - - - - - - - - - - - - - -
                                Podoba mi sie u Ciebie to, ze nie pozwalasz sie wyprowadzic z
                                rownowagi...! ;-))
                                _________________________________________________________.
                                marblad napisał dalej:
                                > Jestes, August, inaczej skonstruowany.
                                - - - - - - - - - - - -
                                Tu sie mylisz, Marblad... - Zachowywalem sie b. podobnie i podobnie
                                myslalem, (mysle...?)... ;-))
                                __________________________________________________.
                                marblad napisał dalej:
                                > Przed chwila wrocilem ze spotkania z mloda, ktora zostala moja
                                > terapeutka, notabene: niezwykle pieknie zbudowana. Zakaz seksu (to
                                > chyba za moje grzechy)
                                - - - - - - - - - - - - - -
                                Pamietasz jeszcze co pisalem; Nie zaczynaj od 13-Kroku... ;-))
                                __________________________________________________.
                                marblad napisał dalej:
                                > ... trzezwemu mezczyznie sa dwie rzeczy
                                > niezbedne do zycia: tlen i kobieta.
                                - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Po pierwsze, nie jestes jeszcze trzezwy...
                                Po drugie jestes kawalerem, a ci do szczescia zawsze szukaja
                                idealnej kobiety... - (Zonaci robia to dopiero po slubie...) :-((
                                A... ;-))

                                • marblad Re: Marblad nadaje 10.08.08, 12:36
                                  18 dzien nie-picia dzisiaj. W porownaniu z pierwszym tygodniem - inny
                                  czlowiek, choc wciaz jakby pijany. W tym czasie poszedlem do AA,
                                  poznalem mloda kobiete, ktora namowila mnie na sport i masaz, i
                                  przyznam, ze to powoli zaczyna dzialac. Owa znajomosc nie jest 13
                                  Krokiem. W koncu nie bede jej unikal (po prostu podlaczylem pod jej
                                  optymizm, mobilizuje mnie, wlasnie ide zaraz pobiegac, sam). To wszystko
                                  ma mi pomoc w wyjsciu z dolka. Mala iluzja, taka na dzisiaj, na ten
                                  parszywy okres. Ja doskonale sobie zdaje sprawe, ze przede mna duzo
                                  pracy i przed tym maratonem musze byc w jako takiej formie. Inaczej nie
                                  umiem sie odbudowac, przebudowac. Zdaje mi sie, kazdy dzien to mordega,
                                  ale stawiam krok po kroczku, jak czlowiek po wypadku, ktory uczy sie
                                  chodzic.
                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 10.08.08, 15:05
                                    marblad napisał:
                                    > 18 dzien nie-picia dzisiaj. W porownaniu z pierwszym tygodniem -
                                    inny czlowiek, choc wciaz jakby pijany. W tym czasie poszedlem do
                                    AA, poznalem mloda kobiete, ktora namowila mnie na sport i masaz, i
                                    > przyznam, ze to powoli zaczyna dzialac. Owa znajomosc nie jest 13
                                    > Krokiem. W koncu nie bede jej unikal (po prostu podlaczylem pod
                                    jej optymizm, mobilizuje mnie, wlasnie ide zaraz pobiegac, sam). To
                                    wszystko ma mi pomoc w wyjsciu z dolka. Mala iluzja, taka na
                                    dzisiaj, na ten parszywy okres. Ja doskonale sobie zdaje sprawe, ze
                                    przede mna duzo pracy i przed tym maratonem musze byc w jako takiej
                                    formie. Inaczej nie umiem sie odbudowac, przebudowac. Zdaje mi sie,
                                    kazdy dzien to mordega, ale stawiam krok po kroczku, jak czlowiek po
                                    wypadku, ktory uczy sie chodzic.
                                    _______________________________.
                                    Jak mowia: "Kto wybiera sie w daleka droge, nie zaczyna od galopu",
                                    albo:
                                    "Najdluzsza droga zaczyna sie zawsze od pierwszego kroku".
                                    Fajnie, ze masz kolo siebie bratnia ("siostrzana") dusze, ktora
                                    mobilizuje Cie do ruchu fizycznego, ale gdyby chodzilo tu o sponsora
                                    do rozwoju duchowego, to nie spotkalem jeszcze czlowieka w AA, ktory
                                    doradzalby taki uklad... - (rodzaj zenski powinien miec rodzaj
                                    zenski i odwrotnie...!) ;-))
                                    Najgorsze jednak sa stany znuzenia, lub euforii, kiedy wydaje sie ze
                                    wie sie juz wszystko...
                                    A...
                                    Ps. "Zaden czlowiek nie jest tak madrym, zeby sam wszystkie swoje
                                    zle czyny mogl rozpoznac" - (La Roochefoucauld)
                                    • marblad Re: Marblad nadaje 11.08.08, 09:43
                                      Otoz, daleko mi do euforii i z pewnoscia nie sadze, ze wiem wszystko,
                                      a raczej, ze moja wiedza jest strasznie ograniczona (tutaj, Wilk sie
                                      ucieszy, ze dobrze gadom, no, ale on tez jest strasznie ograniczony z
                                      ta swoja podrecznikowa wiedza, bez ktorej nie moze sie obejsc i ktora
                                      lubi sie tak chwalic), ze wlasnie na wiedzy budowalem swoj
                                      swiatopoglad, siebie, zapomiajac o ludziach. Mozna powiedziec, ze
                                      dostalem pstryczka w nos, ostrzegawczego, moze juz ostatniego. Sprawa
                                      z mloda polega na tym, ze ja musze wiedziec, co z moja "aparatura", to
                                      byla moja obsesja, ktora spowodowala picie na umor. Gdyby nie to, nie
                                      pilbym. Byc moze to byl jakis znak? Dalej... mloda wlasnie mnie uczy
                                      innego spojrzenia na swiat, ludzi, i choc nie zgadzam sie ze
                                      wszystkim, co mowi, to jednak odblokowuje sie. I to stalo sie
                                      wazniejsze niz obsesja na punkcie "aparatury".

                                      Inna sprawa... zaczyna mnie pobolewac zab... katastrofa, bo dentysty
                                      sie boje od dziecka, lecz trzeba bedzie pojsc i cierpiec na fotelu.
                                      Takie cierpienie, to tez dobra terapia na depresje. Bo po wyjsciu
                                      czlowiek czuje wielka ulga. W obliczu wizyty u stomatologa wszystkie
                                      inne problemy wydaja sie byc nieistotne.
                                      • simha30 Re: Marblad nadaje 11.08.08, 10:32

                                        Wiesz co marblad, faktycznie różne są kobiety. Ja mogę mówić
                                        wyłącznie o sobie. Ale mam również przyjaciółki wysznające podobne
                                        zasady i wartości, bo takimi ludźmi lubię się otaczać. Jeśli
                                        wchodzisz w relacje oparte wyłącznie na seksie to pewnie, że twój
                                        przyjaciel jest ci potrzebny, bo cel takiej realicji jest ewidentny.
                                        Natomiast w przypadku prawdziwej miłości, jasne tu seks też jest
                                        ważny, ale uważam, że nie najważniejszy i ludzie kochający sie mogą
                                        przenosić góry, a problemy z przyjacielem schodzą na plan dalszy.
                                        Może ty przestań poprostu na jakiś czas sypiać z byle kim to i
                                        frustracja ci się zmniejszy.
                                        • marblad Re: Marblad nadaje 11.08.08, 11:08
                                          Ja tez mysle, Simha, ze kobiety sa rozne, ale inaczej wygladaja
                                          pieszczoty, pocalunki, spacery, kiedy kobieta wie, ze jej facet ma
                                          sprawna aparature. Ta swiadomosc jest potrzebna do udanego zwiazku -
                                          lepiej sie wtedy zasypia. Byc moze zdarzaja sie udane zwiazki kobiety
                                          z impotentem, ale ja nic nie wiem o takich dziwactwach. Tzn. pewnie
                                          sa, ale ich relacje musza byc chore. To tak jak z kobieta, ktora
                                          opiekuje sie swoim ukochanym, ktory mial wypadek i jest sparalizowany
                                          - musi miec kogos do lozka. Jesli nie odejdzie od niego w koncu. I po
                                          milosci.

                                          Nie sypiam z byle kim. Choc tkwie w dziwnym zwiazku, ukladzie opartym
                                          na kolezenstwie i szczypcie erotyzmu.

                                          Poza tym jak przyjaciel jest niesprawny, to zazwyczaj jest to objaw
                                          jakiejs innej choroby (somatycznej badz psychicznej). Tak czy siak,
                                          przyjaciel musi byc sprawny. Przyjacielowi nie robi sie takich rzeczy,
                                          nie mozna zostawic go w biedzie.
                                      • aaugustw Re: Marblad nadaje 11.08.08, 11:47
                                        marblad napisał:
                                        > ...choc nie zgadzam sie ze wszystkim, co mowi, to jednak
                                        odblokowuje sie. I to stalo sie wazniejsze niz obsesja na punkcie...
                                        > Inna sprawa... zaczyna mnie pobolewac zab... katastrofa, bo
                                        dentysty sie boje od dziecka...
                                        ____________________________________.
                                        Masz dar przyciagania kobiet... - Ale to Twoj problem...! ;-))
                                        Zabralem glos w innej sprawie, bo odezwaly sie moje dzwonki
                                        ostrzegawcze, mianowicie u dentysty (kto go sie nie boi) :-((
                                        zwroc mu uwage, (jezeli czujesz ze masz problem z alkoholem), zeby
                                        dal Tobie zastrzyk znieczulajacy, ktory nie zawiera alkoholu...
                                        A...
                                        • marblad Re: Marblad nadaje 11.08.08, 12:41
                                          Kobiety mniej sie boja dentysty. A ja sie boje panicznie, mam nerwy do
                                          kolan, kanaly metrowe. Po wizycie jestem caly spocony, wyczerpany, a
                                          zarazem szczesliwy, ze to juz koniec.

                                          Duzo mysle o kobietach, nie powiem, najczesciej jako o pieknym cialu,
                                          gapie sie na nie i niektore to wylapuja. Czasami gadam rozne dziwne
                                          rzeczy, ktore niektorym kobietom moga sie wydac interesujace,
                                          egzotyczne. W pewnym sensie jest to problem. Dzisiaj widzialem w
                                          kawiarni swietna babke, taka jakie lubie, na palcu, oczywicie, miala
                                          obraczka.

                                          Dentystka - kobieta. Z glosu w telefonie wnioskuje, ze 30-40 lat. Zwroce
                                          uwage na alkohol w zastrzyku, zawsze sie pytam, co mi aplikuja.
                                          • aaugustw Re: Marblad nadaje 11.08.08, 13:08
                                            marblad napisał:
                                            > Kobiety mniej sie boja dentysty...
                                            - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                            Chyba wtedy, kiedy ida do niego prywatnie...(!?).
                                            Znasz to: Przylatuje spocona kobieta do doktora i pyta:
                                            "Czy zostawilam tu swoje majtki...?" - "Nie", odparl doktor.
                                            Wiec ona na to: "O, przepraszam widocznie u dentysty".
                                            _____________________________________________________.
                                            marblad napisał dalej:
                                            > Duzo mysle o kobietach...
                                            - - - - - - - - - - - - - -
                                            Komu Ty to mowisz...!? ;-))
                                            _____________________.
                                            marblad napisał dalej:
                                            > ... Dzisiaj widzialem w kawiarni swietna babke, taka jakie lubie,
                                            na palcu, oczywicie, miala obraczka.
                                            - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                            Na co najpierw zwracasz uwage.. - Na "swietna babke", czy na
                                            obraczke...!? ;-))
                                            ___________________________________________.
                                            marblad napisał dalej:
                                            > Dentystka - kobieta. Z glosu w telefonie wnioskuje, ze 30-40 lat.
                                            Zwroce uwage na alkohol w zastrzyku, zawsze sie pytam, co mi
                                            aplikuja.
                                            - - - - - - - - - - - - - -
                                            Kto pyta nie bladzi...! ;-))
                                            A...
                                            Ps. Na pewno nosi juz obraczke...
                                            • janulodz Re: Marblad nadaje 11.08.08, 13:35
                                              Najpowszechniejsze u dentysty są zastrzyki z alkoholu.
                                              I tak dla biznesmenów i Vipów _- szkocka whisky, najczęściej Chivas Brothers,
                                              rzadziej Ballantine’s, a już tylko w wyjatkowych okolicznościach, dla tych nie
                                              posiadających platynowych kart kredytowych taniutka Blend Scotch Whisky,
                                              produkowana specjalnie dla Tesco

                                              Dla pań - koniecznie hit sezonu Damskaja ( 300 $ flaszka), może być też likier
                                              Curacao, bądź miodówczka. Ta ostatnia z dodatkiem propolisu wzmacnie
                                              jednocześnie dziąsła.

                                              Dla dzieci - szampan bezalkoholowy, koniecznie różowy i z bąbelkami, wyjątkowo
                                              gaz rozweselający ( podtlenek azotu), ale tylko, jeśli nie mamy lodówki do
                                              schłodzenia szampana i bąbelków.
                                              • aaugustw janu nadaje... 11.08.08, 13:43
                                                janulodz napisał:
                                                > Najpowszechniejsze u dentysty są zastrzyki z alkoholu.
                                                > I tak dla biznesmenów i Vipów _- szkocka whisky, najczęściej
                                                Chivas Brothers, rzadziej Ballantine’s, a już tylko w wyjatkowych
                                                okolicznościach, dla tych nie posiadających platynowych kart
                                                kredytowych taniutka Blend Scotch Whisky, produkowana specjalnie dla
                                                Tesco Dla pań - koniecznie hit sezonu Damskaja ( 300 $ flaszka),
                                                może być też likier Curacao, bądź miodówczka. Ta ostatnia z
                                                dodatkiem propolisu wzmacnie jednocześnie dziąsła.
                                                > Dla dzieci - szampan bezalkoholowy, koniecznie różowy i z
                                                bąbelkami, wyjątkowo gaz rozweselający ( podtlenek azotu), ale
                                                tylko, jeśli nie mamy lodówki do schłodzenia szampana i bąbelków.
                                                ________________________________________.
                                                Z tego wynika, ze dla ciebie pozostal jeno denaturat...! :-((
                                                A... ;-))
                                              • arielka49 Re: Marblad nadaje 11.08.08, 16:21

                                                janulodz napisał:

                                                > Najpowszechniejsze u dentysty są zastrzyki z alkoholu.

                                                Sugerujesz,Janu ....że Guciek nie ma zębów ???? :-)))

                                                ***********************************************
                                                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                • janulodz Re: Marblad nadaje 11.08.08, 17:04
                                                  Nie no jakieś tam ma . Tylko, że trzecie.
                                                  • arielka49 Re: Marblad nadaje 11.08.08, 18:11
                                                    janulodz napisał:

                                                    > Nie no jakieś tam ma . Tylko, że trzecie.


                                                    Skoro tak , to bardzo się cieszę ...:-)))
                                                    Niewątpliwie na żywca mu rwali pozostałości po drugich ...:-)
                                                    Cieszę się ...
                                                    Nie , żebym ludziom żle życzyła....
                                                    Co to , to nie...

                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • janulodz Re: Marblad nadaje 11.08.08, 19:58
                                                    Na żywca to chyba nie, dali mu zastrzyk ze spirytusem na znieczulenie, to teraz
                                                    wie, żeby się tego wystrzegać. Tak mu ten dentysta zrobił, bo to był dentysta
                                                    sadysta.
                                                  • arielka49 Re: Marblad nadaje 11.08.08, 21:32
                                                    janulodz napisał:

                                                    > Na żywca to chyba nie

                                                    Szkoda.

                                                    >dali mu zastrzyk ze spirytusem na znieczulenie, to teraz
                                                    > wie, żeby się tego wystrzegać.

                                                    Powinien jeszcze pamiętać, by zakładać maskę chirurgiczną ...
                                                    Przeciw oparom ,,zastrzykowym,, .

                                                    >bo to był dentysta
                                                    > sadysta.

                                                    Bo jak dentysta to TYLKO sadysta ...:-))))


                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Dziwna podnieta i aktywnosc arielki...! :-o 11.08.08, 22:10
                                                    arielka49 dziwnie zwiekszyla swoja czestotliwosc...!
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 11.08.08, 21:01
                                                    arielka49 napisała:
                                                    > Niewątpliwie na żywca mu rwali pozostałości po drugich ...:-)
                                                    > Cieszę się ... Nie , żebym ludziom żle życzyła....
                                                    > Co to , to nie...
                                                    __________________.
                                                    Nie tlumacz sie, ariel i uwazaj, zeby twoj maz nie wyrwal ich
                                                    tobie...!
                                                    Bo przypominasz mi to malzenstwo, w ktorym kiedy ten maz ma ochote
                                                    na seks, ona mowi, ze musi isc jutro do ginekologa, a on na to, czy
                                                    do dentysty tez musi isc jutro... :-()
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Masz jeszcze swoje zeby, czy tylko te dwa, (jeden na gorze,
                                                    drugi na dole) do dziurkowania biletow w autobusie...?
                                                • aaugustw Re: Marblad nadaje 11.08.08, 20:46
                                                  arielka49 napisała:

                                                  > janulodz napisał:
                                                  > > Najpowszechniejsze u dentysty są zastrzyki z alkoholu.
                                                  - - - - - - - - - - -
                                                  > Sugerujesz,Janu ....że Guciek nie ma zębów ???? :-)))
                                                  ___________________________________________.
                                                  No i jak ty mozesz czytac moja poczte, ariel...!?
                                                  (tylko nie mow, ze czytasz tylko poczte janu, bo sie skompromitujesz
                                                  znowu z ta swoja logika...!
                                                  A... ;-))
                                                  Ps. Od kiedy ty patrzysz darowanemu do geby...!?
                                            • marblad Re: Marblad nadaje 11.08.08, 15:45
                                              Naprawde, kobiety sa bardziej odporne na bol zadawany w slusznej
                                              sprawie; jakby ich jednak torturowac, to wymiekaja na sam widok
                                              nozyczek.

                                              Otoz, ja zwracam uwage na "swietna babke". Potem patrze, ze ew. nosi
                                              obraczke. Czasami widze kapitalna niunie, dostrzegam, ze nie ma
                                              obraczki, przelykam sline, a tu zjawia sie fagas tej damy. Mowie Ci,
                                              najlepsze (mowa o dojrzalych) sa juz zajete. Gdzies tam sam moze
                                              fajne babki, nie zajete, ale jest ich tak malo, ze
                                              prawdopodobienstwo, ze taka spotkam maleje do zera. A mezatki sa
                                              najczesciej znudzone swoimi facetami i wiedza o co im chodzi (jak nie
                                              ja, to znajdzie sie inny). Zreszta one ciagle marza o ksieciu z bajki
                                              lub czarujacym lajdaku. I trzeba wyjsc tym marzeniom naprzeciw.

                                              Tez mysle, ze dentystka to mezatka, po glosie poznalem. Niestety, za
                                              dentystki sie nie biore. Nie lubie jak atrakcyjne babki grzebia mi w
                                              gebie.
                                              • aaugustw Re: Marblad nadaje 11.08.08, 20:44
                                                marblad napisał:
                                                > Naprawde, kobiety sa bardziej odporne na bol zadawany w slusznej
                                                > sprawie; jakby ich jednak torturowac, to wymiekaja na sam widok
                                                > nozyczek.
                                                - - - - - - - - - - - - - -
                                                Ciekawe i przekonywujace...!
                                                ___________________________.
                                                marblad napisał dalej:
                                                > ... Mowie Ci, najlepsze (mowa o dojrzalych) sa juz zajete.
                                                - - - - - - - - - - - -
                                                Gdzie byles Ty, jak te "fajne babki" rozdzielano...!? :-()
                                                ___________________________________________________.
                                                marblad napisał dalej:
                                                > ...prawdopodobienstwo, ze taka spotkam maleje do zera. A mezatki
                                                sa najczesciej znudzone swoimi facetami...
                                                - - - - - - - - - - - - - -
                                                Alez Ty masz wyobraznie o mezatkach...! ;-))
                                                (naciekawsze w tym jest to, ze zadna z nich sie tutaj nie broni...!?
                                                Albo masz racje, albo uwazaja Cie za stuknietego...!? - Swojej
                                                opinii nie powiem, bo nie chce Cie juz obrazac...!) ;-))
                                                ____________________________________________________.
                                                marblad napisał dalej:
                                                > ... one ciagle marza o ksieciu z bajki lub czarujacym lajdaku. I
                                                trzeba wyjsc tym marzeniom naprzeciw.
                                                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                (troche realnosci - Marblad):
                                                "Prawie kazdy czlowiek szuka tego "ksiecia z bajki", tego "idealnego
                                                partnera" i tylko nielicznie wierza, ze go spotkali... - Idealnym
                                                partnerem jest ten, z ktorym i przy ktorym moge sie rozwijac, gdyz
                                                nie jest to zwiazanie sie dwoch ludzi, lecz dwoch dusz, z wszystkimi
                                                konsekwencjami, ktore zrodzi taki zwiazek ...!
                                                Pewien mezczyzna cale zycie takze szukal idealnej partnerki... -
                                                Stal sie nawet bogaty i slawny, a kiedy byl juz stary i chory
                                                zapytala go pewna reporteka, czy jego poszukiwania nie przyniosly
                                                zadnych rezultatow...? - O tak, ja spotkalem te dziewczyne, kiedy
                                                mialem trzydziesci pare lat. Ale, niestety i ona szukala wtedy
                                                idealnego partnera... - Tak idzie wielu ludziom, Marblad...! :-((
                                                A jak bedziesz starszy, opisze Tobie o sztuce bycia samemu...! ;-))
                                                A...
                                                • marblad Re: Marblad nadaje 11.08.08, 21:06
                                                  Takiego wariata, jak ja, to chyba dentystka nie widziala jeszcze, bo
                                                  byla zszokowana moim zachowaniem. Donosze, ze pani stomatolog bardzo
                                                  fajna babka, zgadle - cos blisko 40-tki, ciekawa twarz. Oczywiscie,
                                                  mezatka.

                                                  Gdzie ja bylem, jak te fajne babki rozdzielano? Szlajalem sie, chlalem
                                                  i spalem. Zawsze myslalem, ze mam czas. A jak postanowilem sie zenic -
                                                  dosc pozno, dodam - to bylem jeszcze niedojrzaly do zakladania
                                                  rodziny. Drugie malzenstwo, to byla powtorka z rozrywki.

                                                  Nie pisalem, ze wszystkie mezatki sa jednakowe w kontekscie zdrady.
                                                  Pisalem raczej o pewnym modnym zjawisku, ktore zzera te upadajaca juz
                                                  cywilizacje. Robta co chceta! Tez bym nie przykladal do tego reki, ale
                                                  jak ujrzalem skale tego zjaiwska, to wlosy mi deba stanely. Zreszta,
                                                  najczesciej to one mnie podrywaly badz dawalem sie poderwac.

                                                  Mozesz smialo walic, mozesz obrazac... mnie to juz nie rusza.

                                                  August, idealizujesz z tymi duszami, moim zdaniem. Ale zgodze sie, ze
                                                  szukanie idealnej partnerki/partnera przypomina poszukiwania Adasia
                                                  Miaulczynskiego. I ja zdaje sobie sprawe, ze na starosc bede raczej
                                                  sam, wiec kiedys poprosze Cie o wtajemniczenie w sztuke bycia samemu.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 11.08.08, 22:07
                                                    marblad napisał:
                                                    > ... zdaje sobie sprawe, ze na starosc bede raczej sam, wiec kiedys
                                                    poprosze Cie o wtajemniczenie w sztuke bycia samemu.
                                                    ______________________________________.
                                                    Lepiej, zebys tego robic nie musial...!
                                                    Chyba, ze jestes samotnikiem...!?
                                                    Lubisz byc sam...!? - Nie czujesz sie na silach brac obowiazek na
                                                    siebie i innych...!? - Nie lubisz dzielic sie z drugim troskami i
                                                    radosciami...? Boisz sie zawierzyc innej osobie...!?
                                                    Nie ufasz ludziom..? Straszy Cie widmo zdrady, gdybys zaniemogl...?
                                                    Jestes slabej wiary...? - Dlaczego nie potrafisz byc wolny w
                                                    zwiazku...!?
                                                    Dobranoc: A... ;-))
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 11.08.08, 22:33
                                                    Ba, pewnie, ze nie chcialbym byc sam na starosc.

                                                    Samotnikiem zostalem. Czy lubie ten stan? Czasami. Obowiazki? Moglbym
                                                    brac na siebie i innych. Troskami i radosciami raczej dzielic sie
                                                    lubilem. Zawierzyc innej osobie? Zalezy ktorej. Czy ufam ludziom?
                                                    Zalezy ktorym. Widmo zdrady, jeslibym zaniemogl, zamieni sie w
                                                    pewnik. Wiary mam coraz mniej.

                                                    Wobec powyzszego chyba nie potrafie byc wolny w zwiazku. Za duzo w
                                                    zyciu widzialem. Zawsze zle dobieralem kobiety, a jak przytrafila mi
                                                    sie niezla, to zmarnowalem ten kapital.

                                                    Poza tym jestem w dole. Im bardziej chce sie z niego wydostac, to
                                                    kopytami poglebiam ten dol. Wahania nastrojow wykanczaja.
                                                    Hydroksyzyne schowalem w apteczce. Nie wiem, za co sie wziac. Kobiety
                                                    to istoty niezwykle twardo stapajace po ziemi, realistki, psim swedem
                                                    wyczuja, ze ze mna cos nie tak. Zadna z takim sie nie zwiaze. Moge
                                                    tylko znowu grac, by jakas uwiesc. Pewnie znowu mezatke.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 12.08.08, 17:55
                                                    marblad napisał:
                                                    > Ba, pewnie, ze nie chcialbym byc sam na starosc.
                                                    - - - - - - - - - - - -
                                                    Czymze jest starosc...? - (jak arielke zeby juz nie bola...!?) :-()
                                                    Uwazam, ze decyduje o tym nie wiek, lecz nasze nastawienie, duch i
                                                    serce... - (i dentysta).
                                                    Samotni przewaznie potrzebuja milosci... - Poznac ich mozna po
                                                    milosci do zwierzat... ;-))
                                                    _________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Samotnikiem zostalem. Czy lubie ten stan? Czasami.
                                                    > Obowiazki? Moglbym brac na siebie i innych.
                                                    > Troskami i radosciami raczej dzielic sie lubilem.
                                                    > Zawierzyc innej osobie? Zalezy ktorej.
                                                    > Czy ufam ludziom? Zalezy ktorym.
                                                    > Widmo zdrady, jeslibym zaniemogl, zamieni sie w pewnik.
                                                    > Wiary mam coraz mniej.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Zauwazasz; wszystkie odpowiedzi z asekuracja i z dystansem..!
                                                    "Czemu tak bojazliwi jestescie? Jakze wam brak wiary?"(sw.Marek 4,40)
                                                    ____________________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Wobec powyzszego chyba nie potrafie byc wolny w zwiazku. Za duzo w
                                                    > zyciu widzialem...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Mowia: lepiej byc samotnym w pojedynke, anizeli we dwoch...! ;-))
                                                    (a powaznie):
                                                    Moze Ty nie tyle widziales, co innym uczyniles...!?
                                                    "Prawdziwą sprawiedliwością jest przeżyć to co się uczyniło innym".
                                                    - (Arystoteles).
                                                    ______________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    Zawsze zle dobieralem kobiety, a jak przytrafila mi sie niezla, to
                                                    zmarnowalem ten kapital.
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    Czyli nie jestes soba... - Grasz inne role... - Czlowiek przyciaga
                                                    do siebie tylko to, co sam emanuje...
                                                    _________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Poza tym jestem w dole. Im bardziej chce sie z niego wydostac, to
                                                    > kopytami poglebiam ten dol. Wahania nastrojow wykanczaja.
                                                    > Hydroksyzyne schowalem w apteczce. Nie wiem, za co sie wziac.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Wez sie za cokolwiek, bylebys tylko sie wzial...
                                                    A najlepiej za zakopywanie tego "dola", zebys mogl ujrzec swiatlo...!
                                                    Kazdy jest kowalem swojego (nie)szczescia, ale wszystko ma swoj
                                                    drugi biegun... - Twoj "dol" takze go ma...! ;-))
                                                    ___________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Kobiety to istoty niezwykle twardo stapajace po ziemi, realistki,
                                                    psim swedem wyczuja, ze ze mna cos nie tak. Zadna z takim sie nie
                                                    zwiaze. Moge tylko znowu grac, by jakas uwiesc. Pewnie znowu mezatke.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Nie znam ich, ale wiem ze sa one bardzo opiekuncze (i zaborcze),
                                                    moze dlatego przyciagasz je tak do siebie, bo spelniasz te ich
                                                    wymogi na sam "widok", ale potem nie potrafisz im dac siebie w
                                                    calosci - "wilczurku"...!? ;-))
                                                    A...
                                                    Ps. Obecnie mamy miesiac sierpien (8), w AA przerabiaja Krok 8:
                                                    "Zrobilismy liste osob, ktore skrzywdzilismy i stalismy sie gotowi
                                                    zadoscuczynic im wszystkim."
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 12.08.08, 21:29
                                                    Potrzebuje milosci, lecz wazna jest takze forma (wyglad). I tu
                                                    szkopul... nie zawsze to idzie w parze.

                                                    Dlaczego u mnie taki dystans? Czlowiek sie starzeje i wiele rzeczy
                                                    widzial, doswiadczyl. Ostroznosc dobra rzecz. Slabej wiary jestem, jesli
                                                    idzie o rodzaj ludzki.

                                                    Z pewnoscia bylem siewca zlej karmy i ona teraz do mnie wraca. Pisalem o
                                                    tym wczesniej. Pisalem tez, ze nie jestem soba, najczesciej gralem,
                                                    udawalem i dopiero teraz mloda znajoma zauwazyla to, proszac, zebym sie
                                                    wyluzowal i nie gral, nie bajerowal, zebym sie odkorkowal. To dlatego
                                                    znajomosc z nia jest dla mnie tak wazna. Kobieta, ktora moglaby byc moja
                                                    corka - uczy mnie jak byc soba. Wprawdzie mam obawy, ze niewiele
                                                    zdziala, ale zmusila mnie do refleksji, przy niej nieco sie odkorkowuje,
                                                    nie musze tak bardzo grac. Mimo wszystko nadal siedze w pancerzu,
                                                    rozmontowany. Nie przyznalem sie, ze jestem alkoholikiem, zaczalem
                                                    chodzic na AA i odwiedzilem psychiatre. Mysli, ze lubie sobie popic
                                                    okresowo.

                                                    Tak, zgoda, nie potrafie dac im siebie w calosci. Gra polegala na
                                                    uwiedzeniu i chwilach rozkoszy cielesnej. Nie zawsze sie udawalo, co
                                                    mnie przygnebialo. Mowilem sobie w formie pocieszenia, ze wszystkich nie
                                                    mozna przeleciec. I pilem. Wprawdzie wiele z nich lubilem, nawet swoje
                                                    zony, ale zawsze pojawiala sie inna, ktora przynosila nowa wiosne. Ale
                                                    zawsze byl pancerz. Prawie kazda mowila mi, ze jestem "niedostepny" lub
                                                    "zimny dran". Wowczas byly to dla mnie komplementy, az wreszcie stalo
                                                    sie udreka. Bo okazalo sie, ze nie jestem zimnym draniem, tylko chorym,
                                                    wypalonym, zgorzknialym facetem.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 12.08.08, 21:58
                                                    marblad napisał:
                                                    > Potrzebuje milosci, lecz wazna jest takze forma (wyglad). I tu
                                                    > szkopul... nie zawsze to idzie w parze.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    ;-)) Marblad, kazdy czlowiek potrzebuje milosci, (mowia, ze Bog jest
                                                    Miloscia...?). Milosc, o ktorej Ty piszesz jest nazywa sie
                                                    pozadaniem... - Nie mozna kochac kogos warunkowo, wtedy to nigdy nie
                                                    pojdzie w parze...! :-((
                                                    _____________________________________.
                                                    Marblad napisał dalej:
                                                    > Dlaczego u mnie taki dystans?
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Moze Twoje Ego chcialo tylko brac i zaspakajac swoje chucie a nic
                                                    nie chcialo dawa, ani stracic...!?
                                                    _________________________________________.
                                                    Marblad napisał dalej:
                                                    > ... Ostroznosc dobra rzecz...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Tez jestem taki w zyciu, jak za kierownica; "metoda ograniczonego
                                                    zaufania".
                                                    ____________________________________________.
                                                    Marblad napisał dalej:
                                                    > Slabej wiary jestem...
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Takie wyznanie swiadczy o Twojej mocy (i pokorze)... - Wez takiego
                                                    sw. Piotr on trzy razy zaparl sie Jezusa...!
                                                    ____________________________________________.
                                                    Marblad napisał dalej:
                                                    > Z pewnoscia bylem siewca zlej karmy...
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    Jestes dalej...!
                                                    ____________________________.
                                                    Marblad napisał dalej:
                                                    > ... dlatego znajomosc z nia jest dla mnie tak wazna. Kobieta,
                                                    ktora moglaby byc moja corka - uczy mnie jak byc soba. Wprawdzie mam
                                                    obawy, ze niewiele zdziala...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - .-
                                                    Ona NIC nie ma zdzialac i nic nie potrafi zdzialac... - Bogiem nie
                                                    jest...! Ona to robi dla siebie, a Ty mozesz z tego skorzystac, albo
                                                    i nie...!
                                                    Jezeli zapijesz, lub zrobisz jakies wieksza glupstwo, ona wyciagnie
                                                    tylko nauke dla siebie i swojej trzezwosci... - Macie te same
                                                    szanse...! A laski nikomu nie zrobisz, jezeli ona nic nie
                                                    zdziala"...!
                                                    ___________________________________________.
                                                    Marblad napisał dalej:
                                                    > ... ale zmusila mnie do refleksji...
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    Ty juz komfortu picia nie bedziesz mial NIGDY...!
                                                    A ten proces rozwoju duchowego juz sie rozpoczal, czy Ty tego
                                                    chcesz, czy nie - Ty jestes mu wydany i poddany... - To jest ta
                                                    Karma, o ktorej piszesz...! ;-))
                                                    ______________________________________.
                                                    Marblad napisał dalej:
                                                    > Mimo wszystko nadal siedze w pancerzu...
                                                    - - - - - - - - - - - -
                                                    Czyli jestes jak rycerz, z zakuta pala... - (to mial byc zart,
                                                    Marblad...!). A powaznie: "Nie od razu Krakow zbudowano".
                                                    _______________________________________.
                                                    Marblad napisał dalej:
                                                    > Nie przyznalem sie, ze jestem alkoholikiem, zaczalem
                                                    > chodzic na AA i odwiedzilem psychiatre. Mysli, ze lubie sobie
                                                    popic okresowo.
                                                    > Tak, zgoda, nie potrafie dac im siebie w calosci. Gra polegala na
                                                    > uwiedzeniu i chwilach rozkoszy cielesnej. Nie zawsze sie udawalo,
                                                    co mnie przygnebialo. Mowilem sobie w formie pocieszenia, ze
                                                    wszystkich nie mozna przeleciec. I pilem. Wprawdzie wiele z nich
                                                    lubilem, nawet swoje zony, ale zawsze pojawiala sie inna, ktora
                                                    przynosila nowa wiosne. Ale zawsze byl pancerz. Prawie kazda mowila
                                                    mi, ze jestem "niedostepny" lub "zimny dran". Wowczas byly to dla
                                                    mnie komplementy, az wreszcie stalo sie udreka. Bo okazalo sie, ze
                                                    nie jestem zimnym draniem, tylko chorym, wypalonym, zgorzknialym
                                                    facetem.
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Tak nie jest, jak sie dolujesz...- Kazdy czlowiek nosi w sobie tego
                                                    Kaina i Abla... - Polowe dobra i zla... - Od Ciebie zalezy po ktorej
                                                    teraz stronie staniesz, a wyboru duzego nie masz, bo jezeli sie nie
                                                    zmienisz bedziesz dalej tym, kim byles tylko w duzo gorszym
                                                    wydaniu...!
                                                    A... ;-))
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 13.08.08, 08:45
                                                    No tak, wlasciwie chodzilo zawsze o pozadanie. Jest taka osoba, ktora
                                                    zyje wiele kilometrow ode mnie, z mezem i dzieckiem. W kazdym razie nerke
                                                    bym jej oddal. Gdyby byla ze mna.

                                                    Juz wczesniej napisalem dlugiego posta, w ktorym pisalem o swoim chorym
                                                    ego i zadenuncjowalem sie jako pajac i pozer, wiec juz nie chce ciagnac
                                                    tego watku.

                                                    Napisales:

                                                    "Ona NIC nie ma zdzialac i nic nie potrafi zdzialac... - Bogiem nie
                                                    jest...! Ona to robi dla siebie, a Ty mozesz z tego skorzystac, albo i
                                                    nie..."

                                                    Hmmm... a to ciekawe spostrzezenie, ciekawe.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 13.08.08, 12:06
                                                    marblad napisał:
                                                    > ... Jest taka osoba, ktora zyje wiele kilometrow ode mnie, z mezem
                                                    i dzieckiem. W kazdym razie nerke bym jej oddal. Gdyby byla ze mna...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Nie chce tu prorokowac, ale cos czuje, (co ona juz dawno swoim nosem
                                                    wyczula), ze gdybys wtedy potrafil jej dac zamiast nerki serce,
                                                    bylaby ona dzis przy Tobie...! - I pamietaj prawdziwa kobieta i
                                                    matka z dzieckiem jest do wziecia tylko w "podwojnym opakowaniu"...!
                                                    __________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Juz wczesniej napisalem dlugiego posta, w ktorym pisalem o swoim
                                                    chorym ego i zadenuncjowalem sie jako pajac i pozer, wiec juz nie
                                                    chce ciagnac tego watku.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Opowiem Tobie cos, co gdzies uslyszalem, (w przyblizeniu):
                                                    Jeden ze zdenerwowanych apostolow Jezusa, zwrocil sie tym
                                                    pytaniem do Niego: "Co, ja mam mu siedem razy powtarzac i
                                                    wybaczac...?" - Na to Jezus: "Nie siedem, ale
                                                    siedemdziesiatsiedem...! ;-))
                                                    _____________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Napisales:
                                                    > "Ona NIC nie ma zdzialac i nic nie potrafi zdzialac... - Bogiem
                                                    nie jest...! Ona to robi dla siebie, a Ty mozesz z tego skorzystac,
                                                    albo i nie..."
                                                    > Hmmm... a to ciekawe spostrzezenie, ciekawe.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    To tylko real...!
                                                    A... ;-))
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 13.08.08, 20:51
                                                    Dzisiaj nie jestem w stanie prowadzic tej dyskusji. Mam dol,
                                                    fizycznie klapa, ledwo przebieglem 1,5 km... jakis sniety jestem,
                                                    przerasta mnie to wszystko. Czekam nie wiem na co? Nie wiem, co
                                                    robic? Wiem tylko, zeby nie pic. I nie pije. Ale stoje w miejscu, w
                                                    glebokim dole, z ktorego obserwuje prawdziwe zycie, jak sie toczy
                                                    obok mnie. Wtorki - AA, czwartki - psychiatra. I nic.

                                                    Zniechecenie rosnie, jakis bezwlad mnie ogarnal, zero optymizmu,
                                                    wegetacja. Ja tu sie nie zale, opisuje tylko moj stan. Nie mam sil na
                                                    uzalanie sie nad soba.

                                                    Obserwuje ludzi - sa jacys przytomni w swoim szalenstwie dnia
                                                    codziennego. A ja wciaz czuje sie pijany, oddziela mnie od nich jakas
                                                    niewidzialna bariera (dno pustej butelki?)
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 13.08.08, 21:22
                                                    marblad napisał:
                                                    > Dzisiaj nie jestem w stanie prowadzic tej dyskusji. Mam dol,
                                                    > fizycznie klapa, ledwo przebieglem 1,5 km...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Gdybym ja przebiegl, przepraszam; gdybym ja probowal przebiec ten
                                                    dystans, bankowo mielibyscie znajomy pogrzeb, po paruset
                                                    metrach...! :-((
                                                    _________________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > ... jakis sniety jestem, przerasta mnie to wszystko. Czekam nie
                                                    wiem na co? Nie wiem, co robic? Wiem tylko, zeby nie pic. I nie
                                                    pije. Ale stoje w miejscu, w glebokim dole, z ktorego obserwuje
                                                    prawdziwe zycie, jak sie toczy obok mnie.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Jedna z najwazniejszych rzeczy, jakie dalo mi AA - oprocz wolnosci
                                                    od alkoholu - jest zdolnosc do "podjecia dzialania we wlasciwym
                                                    kierunku"... - (urywek z "Codziennych Refleksji AA").
                                                    A dalej Bill pisze:
                                                    "Zrozumienie jest kluczem do wlasciwych zasad i postaw, a wlasciwe
                                                    postepowanie jest kluczem do dobrego zycia"
                                                    Marblad, mnie pomaga do dzisiaj ta sentencja, (ten aforyzm, lub jak
                                                    kto woli; ta modlitwa) o Pogode Ducha... - Trzeci jej wers mowi
                                                    o "odroznianiu jednego od drugiego"... - Jezeli zaczniesz teraz
                                                    przerabiac ten Program AA, bedziesz widzial, czy Twoje dzialanie
                                                    jest zgodne z nim, czy tez nie... - To wszystko...! ;-))
                                                    ____________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Wtorki - AA, czwartki - psychiatra. I nic.
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    A czego oczekujesz PO SOBIE po "paru dniach" abstynencji...!?
                                                    Mowia, ze tyle ile sie lat pilo, tyle trzeba potem trzezwiec...! ;-))
                                                    _____________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Zniechecenie rosnie, jakis bezwlad mnie ogarnal, zero optymizmu,
                                                    > wegetacja. Ja tu sie nie zale, opisuje tylko moj stan. Nie mam sil
                                                    na uzalanie sie nad soba.
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Zaczynaj od minimum aktywnosci, a potem to zwiekszaj i zaczynaj
                                                    wciaz od nowa... - Dzien po dniu...
                                                    ("Nie sztuka jest upasc, sztuka jest sie podniesc").
                                                    ________________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Obserwuje ludzi - sa jacys przytomni w swoim szalenstwie dnia
                                                    > codziennego. A ja wciaz czuje sie pijany, oddziela mnie od nich
                                                    jakas niewidzialna bariera (dno pustej butelki?)
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Masz dolek, to wszystko... - Ci "przytomni" tam na zewnatrz takze
                                                    maja swoje problemy i kazdy z nich ma swoj krzyz do dzwigania..!
                                                    Opowiem Ci stary kawal na dobranoc:
                                                    Chlopczyk pyta ojca; "tato, kto to jest tranwestyta?" -
                                                    Idz do mamy, on wiem, to ci powie".
                                                    A...
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 14.08.08, 00:34
                                                    Jedna pani powiedziala mi, ze regularne uprawianie sportu przez 40-
                                                    latka zapewnia sprawnosc seksualna jak u 20-latka. Nie uwierzylem, ale
                                                    zaczalem biegac.

                                                    Piszesz:

                                                    "Mowia, ze tyle ile sie lat pilo, tyle trzeba potem trzezwiec...!"

                                                    No, to juz nigdy nie wytrzezwieje. Pije od 15 roku zycia. Czyli w
                                                    sumie: 30 lat. Tyle chyba nie pozyje.

                                                    A dowcip troche makabryczny. Ale niedlugo bedzie to normalka.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 14.08.08, 16:49
                                                    marblad napisał:
                                                    > Jedna pani powiedziala mi, ze regularne uprawianie sportu przez 40-
                                                    > latka zapewnia sprawnosc seksualna jak u 20-latka...
                                                    _______________________________________________.
                                                    Zwlaszcza wtedy, kiedy maz wczesniej wrocil do domu...
                                                    A...
                                                    Ps. Churchill, (ten od cygara i whisky), na pytanie co sadzi o
                                                    sporcie, powiedzial, ze zdrowemu czlowiekowi sport nie jest
                                                    potrzebny, a choremu, wrecz zakazany...! ;-))
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 15.08.08, 01:05
                                                    aaugustw napisał:

                                                    "Churchill, (ten od cygara i whisky), na pytanie co sadzi o sporcie,
                                                    powiedzial, ze zdrowemu czlowiekowi sport nie jest potrzebny, a
                                                    choremu, wrecz zakazany...!"

                                                    Po prostu nie powinienem sluchac kobiet. Zamiast biegania i cwiczen
                                                    silowych, powinien wiecej palic cygar, chlac whisky i zajac sie
                                                    polityka. W koncu Churchill zyl 90 lat.

                                                    A swoja droga, ciekawe jak dlugo - statystycznie - zyja abstynenci i
                                                    niepijacy alkoholicy uprawiajacy sport?

                                                    Z biegow jednak nie zrezygnuje, a to z powodu tych mezow wczesniej
                                                    wracajacych do domu. Tu nie chodzi o zdrowie, a o zycie.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 15.08.08, 10:24
                                                    marblad napisał:
                                                    > Po prostu nie powinienem sluchac kobiet. Zamiast biegania i
                                                    cwiczen silowych, powinien wiecej palic cygar, chlac whisky i zajac
                                                    sie polityka. W koncu Churchill zyl 90 lat.
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    To dlatego, ze on byl lepszym politykiem od kobiet i
                                                    nie sluchal ich slepo, jak my...! :-((
                                                    Madrzy politycy mowia, ze kobiete trzeba wysluchac, ale potem
                                                    nalezy odwrotnie zrobic...! Moze wtedy takze mielibysmy szanse
                                                    dozyc 90-tki...(!?).
                                                    _______________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > A swoja droga, ciekawe jak dlugo - statystycznie - zyja abstynenci
                                                    i niepijacy alkoholicy uprawiajacy sport?
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Mysle, ze oni zyja tak dlugo, az umrza.. ;-) A powaznie: Takiej
                                                    statystyki chyba jeszcze nie bylo... - Osobiscie uwazam, ze kiedy
                                                    nasze podroby juz sie zregeneruja, mamy takie same szanse dlugiego
                                                    zycia, jak i ci, tzw. "normalni zdrowi". Niczym nie roznimy sie juz
                                                    potem od innych, za wyjatkiem tego, ze my nie potrafimy
                                                    kontrolowanie pic... -(wiem zato, ze np. przecietna zycia mezczyzny
                                                    w Rosji wynosi, ok. 58 lat. I nikt mi tu nie powie, ze alkohol i
                                                    papierosy nie maja z tym nic wspolnego...!).
                                                    ________________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Z biegow jednak nie zrezygnuje, a to z powodu tych mezow wczesniej
                                                    > wracajacych do domu. Tu nie chodzi o zdrowie, a o zycie.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Tu masz moja pelna solidarnosc i wyrozumienie...! ;-))
                                                    A...
                                                    Ps. Cos problemy masz ze spaniem...!? - Albo to takze trening...? ;-)
                                                    Aha: jeszcze mala informacja: Humphrey Bogart mial sie wyrazic, ze
                                                    na tym swiecie jest tylko trzech wielkich pijakow: on, Churchill i
                                                    Stalin... (on zyl tylko 58 lat).
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 15.08.08, 11:28
                                                    aaugustw napisał:

                                                    "Madrzy politycy mowia, ze kobiete trzeba wysluchac, ale potem nalezy
                                                    odwrotnie zrobic...! Moze wtedy takze mielibysmy szanse dozyc 90-
                                                    tki...(!?)."

                                                    Wlasciwie sluchac mozna tylko kobiet w slusznym wieku, tzw. matron,
                                                    kiedy ich hormony juz ucichly. Mlodsze, to przyjemna zguba dla facetow.
                                                    Zyjemy srednio krocej. Nic dziwnego, facet musi robic za meza i za
                                                    kochanka. A nierzadko okazuje sie, ze niejedna potrzebuje dwoch
                                                    kochankow.

                                                    Mam problemy ze spaniem, ale to chyba przez te nocne spacery z mloda.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 15.08.08, 14:42
                                                    marblad napisał:
                                                    > Mam problemy ze spaniem, ale to chyba przez te nocne spacery z
                                                    mloda.
                                                    _______________________.
                                                    Nie nadazasz za nia...!?
                                                    A... ;-))

                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 15.08.08, 15:08
                                                    Nie nadarzam za jej mlodoscia, energia, optymizmem, bo fizycznie nie
                                                    jestem az tak slaby.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 15.08.08, 15:42
                                                    marblad napisał:
                                                    > Nie nadarzam za jej mlodoscia, energia, optymizmem, bo fizycznie
                                                    nie jestem az tak slaby.
                                                    _______________________.
                                                    Na mysli mialem sile "ducha"!
                                                    A... ;-))

                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 17.08.08, 10:32
                                                    Nie nadazam juz za niczym. Nie ma dziedziny w ktorej bylbym dobry
                                                    (juz nawet nie pisze: "najlepszy"). Wszystko sie wali. Radosc z
                                                    drobnych zwyciestw trwa krotko (np. wczoraj wykonalem dzienny limit
                                                    swojej zawodowej roboty, ale nie czuje zadnej satysfakcji, wrecz
                                                    narasta rozdraznienie, niechec do siebie). Niedlugo minie miesiac
                                                    nie-picia, a zadnego problemu nie rozwiazalem. Wizyty u specjalistow
                                                    lekarzy, tylko wyszczuplily moj portfel. Place za pol godziny 120
                                                    lub 150 zl i nic z tego nie wynika. Przychodze z fiutem, to mi kaze
                                                    isc do psychiatry. Ide do psychiatry, to kaze mi isc do seksuologa.
                                                    Udaje, ze mnie slucha i przepisuje hydroksyzyne dla dzieci, a
                                                    ostatno pramolan, pod wplywem, ktorego teraz smedze; nawet nie
                                                    zapytala, co z choroba, dokladnie o nic nie zapytala. No, ale to
                                                    lekarz panstwowy, wiec ma w dupie wszystko. Prywatni sa lepsi, ale
                                                    zabiora mi wszystkie oszczednosci. I jeszcze na koniec powiedza, ze
                                                    juz nic nie da sie zrobic z niczym, wiec nawet na zapicie sie na
                                                    smierc nie starczy.

                                                    Rozwazam taka mozliwosc. Jesli stwierdze, ze juz jestem wypsztykany
                                                    energetycznie, intelektualnie, ze mnie dopadla starosc,
                                                    nieodwracalne zmiany somatyczne, ze wraka nie da sie juz
                                                    zregenerowac, to chyba zrobie ostatni maraton w swoim zyciu. Wtedy
                                                    chyba zrobie. Porobilem sobie wczesniej rozne znajomosci wsrod plci
                                                    przepieknej, ze jak zatancze ostatni swoj walc, to mi beda pozyczac
                                                    na wino. Juz to przewidywalem wczesniej. Jak powiedzial jeden
                                                    lekarz, albo przestane pic, albo skoncze w wariatkowie, w wiezieniu
                                                    albo na cmentarzu. Az 4 mozliwosi. Jest w czym wybierac.

                                                    Takie mam mysli po wspanialym pramolanie pani psychiatry.
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 17.08.08, 10:32
                                                    Nie nadazam juz za niczym. Nie ma dziedziny w ktorej bylbym dobry
                                                    (juz nawet nie pisze: "najlepszy"). Wszystko sie wali. Radosc z
                                                    drobnych zwyciestw trwa krotko (np. wczoraj wykonalem dzienny limit
                                                    swojej zawodowej roboty, ale nie czuje zadnej satysfakcji, wrecz
                                                    narasta rozdraznienie, niechec do siebie). Niedlugo minie miesiac
                                                    nie-picia, a zadnego problemu nie rozwiazalem. Wizyty u specjalistow
                                                    lekarzy, tylko wyszczuplily moj portfel. Place za pol godziny 120
                                                    lub 150 zl i nic z tego nie wynika. Przychodze z fiutem, to mi kaze
                                                    isc do psychiatry. Ide do psychiatry, to kaze mi isc do seksuologa.
                                                    Udaje, ze mnie slucha i przepisuje hydroksyzyne dla dzieci, a
                                                    ostatno pramolan, pod wplywem, ktorego teraz smedze; nawet nie
                                                    zapytala, co z choroba, dokladnie o nic nie zapytala. No, ale to
                                                    lekarz panstwowy, wiec ma w dupie wszystko. Prywatni sa lepsi, ale
                                                    zabiora mi wszystkie oszczednosci. I jeszcze na koniec powiedza, ze
                                                    juz nic nie da sie zrobic z niczym, wiec nawet na zapicie sie na
                                                    smierc nie starczy.

                                                    Rozwazam taka mozliwosc. Jesli stwierdze, ze juz jestem wypsztykany
                                                    energetycznie, intelektualnie, ze mnie dopadla starosc,
                                                    nieodwracalne zmiany somatyczne, ze wraka nie da sie juz
                                                    zregenerowac, to chyba zrobie ostatni maraton w swoim zyciu. Wtedy
                                                    chyba zrobie. Porobilem sobie wczesniej rozne znajomosci wsrod plci
                                                    przepieknej, ze jak zatancze ostatni swoj walc, to mi beda pozyczac
                                                    na wino. Juz to przewidywalem wczesniej. Jak powiedzial jeden
                                                    lekarz, albo przestane pic, albo skoncze w wariatkowie, w wiezieniu
                                                    albo na cmentarzu. Az 4 mozliwosi. Jest w czym wybierac.

                                                    Takie mam mysli po wspanialym pramolanie pani psychiatry.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 17.08.08, 11:28
                                                    marblad napisał:
                                                    > Nie nadazam juz za niczym. Nie ma dziedziny w ktorej bylbym dobry
                                                    > (juz nawet nie pisze: "najlepszy"). Wszystko sie wali. Radosc z
                                                    > drobnych zwyciestw trwa krotko... narasta rozdraznienie, niechec
                                                    do siebie). Niedlugo minie miesiac nie-picia, a zadnego problemu nie
                                                    rozwiazalem...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Czy pijac, rozwiazalbys te problemy...!?
                                                    Niepotrzebnie sam siebie dolujesz... - Pogarszasz w ten sposob tylko
                                                    swoja "psyche" (swoja pogode ducha), na ktora Ty masz wplyw i ktora
                                                    Ty sam mozesz "wycwiczyc" w inny (pogodny) kierunek, jezeli
                                                    oczywiscie pogodzisz sie z tym czego nie mozesz zmienic i zaczniesz
                                                    zmieniac to, co mozesz zmienic. Madrosci do odrozniania tych dwoch
                                                    rzeczy masz dostatecznie duzo w sobie...!
                                                    Daj czas czasowi i nie probuj po miesiacu abstynencji rozwiazac
                                                    wszystkie swoje problemy (czyt. sprawy do zalatwienia)...!
                                                    __________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Wizyty u specjalistow lekarzy, tylko wyszczuplily moj portfel.
                                                    Place za pol godziny 120 lub 150 zl i nic z tego nie wynika.
                                                    - - - - - - - - - - - -
                                                    Masz kolejna nauczke, z ktorej mozesz (jak zechcesz) wyciagnac
                                                    odpowiednie wnioski, inaczej oni wyciagna od Ciebie cala forse...!
                                                    ________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Takie mam mysli po wspanialym pramolanie pani psychiatry.
                                                    - - - - - - - - -
                                                    Dobrze Ci tak...! ;-))
                                                    A...
                                                  • jasiulek61 Re: Marblad nadaje 17.08.08, 11:42
                                                    Witam po urlopie!Od razu Twój ostatni post zepsuł mi nastrój.Co Ty
                                                    kolego w miesiąc chcesz pozałatwiać sprawy ,które napewno trochę
                                                    trwały.Zobacz jaki piękny świat dla Ciebie.Tylko Ty masz wpływ na
                                                    siebie.Nie marnuj tego co osiągnołeś,a zrobiłej już bardzo dużo.Idz
                                                    do ludzi, nie bądz sam.Trochę czasu musi minąć abyś zaczął
                                                    normalnie żyć.Dojdziesz do tego, pomalutku, pomalutku..krok .po
                                                    kroczku.Pozdrawiam .
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 17.08.08, 23:07
                                                    jasiulek61 napisała:

                                                    "Zobacz jaki piękny świat dla Ciebie."

                                                    Nie widze wlasnie.

                                                    "Idz do ludzi, nie bądz sam."

                                                    Jak na zlosc, mamy taki okres, ze nawet wrogowie gdzies wyjechali na
                                                    urlop. Zostaje tylko mityng. Ale na nim sami "szczesliwi", juz
                                                    poukladani.

                                                    Mimo wszystko jutro stawiam kolejny, beznadziejny krok w ciemnosc.
                                                    Czuje, ze te male kroczki powoduja, ze nic tylko chodze w kolko jak
                                                    idiota.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 18.08.08, 11:46
                                                    marblad napisał:
                                                    > Mimo wszystko jutro stawiam kolejny, beznadziejny krok w ciemnosc.
                                                    > Czuje, ze te male kroczki powoduja, ze nic tylko chodze w kolko...
                                                    ____________________________________________.
                                                    I na to nie masz wplywu... - Ty nie krecisz sie w kolko,
                                                    Ty idziesz naprzod... - Ty "musisz" te kroki stawiac...!
                                                    Nikt nie stoi w miejscu... - Ty takze jestes niesiony na
                                                    wierzchu tej olbrzymiej niewidzialnej "fali" do swego
                                                    (szczesliwego?) przeznaczenia, ktorego konca nikt z nas
                                                    nie zna i przewidziec nie potrafi...
                                                    A...
                                                  • aaugustw Marblad, cos na dobranoc...! 18.08.08, 21:32
                                                    Od Anthony de Mello:
                                                    "...wiele życia poświęcamy przywiązywaniu wagi do etykietek, naszych
                                                    własnych i innych. Słowem, szyldy identyfikujemy z ludzkim "ja".
                                                    Często pojawiają się etykietki: "katolik", "protestant". Pewien
                                                    człowiek poszedł kiedyś do księdza i poprosił:
                                                    - Ojcze, chciałbym, abyś odprawił mszę za mego psa.
                                                    Ksiądz był oburzony. - Mszę za twego psa, co ty sobie wyobrażasz!
                                                    - Pokochałem tego psa i chciałbym zamówić mszę w jego intencji.
                                                    - Nie odprawiamy tu mszy w intencji psów. Może pan zapytać gdzie
                                                    indziej, czy nie odprawiono by takiej mszy - odparł ksiądz.
                                                    Wychodząc mężczyzna rzucił księdzu:
                                                    - Trudno. Ja naprawdę kochałem tego psa. Podczas mszy za niego
                                                    zamierzałem dać milion dolarów na ofiarę.
                                                    Na to ksiądz:
                                                    - Niech pan chwilę poczeka. Nie powiedział mi pan przecież, że
                                                    pański pies był katolikiem.
                                                    Jeśli jesteś uwikłany w sieć etykietek, jakie mają one znaczenie
                                                    względem "ja"? Czy można byłoby powiedzieć, że "ja" nie jest żadną
                                                    etykietką, z którą jesteśmy związani? Etykietki należą do "mnie".
                                                    To, co podlega nieustannej zmianie, to właśnie owo "mnie". Czy "ja"
                                                    podlega jakimkolwiek zmianom? To prawda, bez względu na to, jakie
                                                    etykietki masz na myśli (być może za wyjątkiem "istoty ludzkiej")
                                                    stosować je należy do "mnie". A więc, kiedy wyjdziesz na zewnątrz
                                                    siebie i obserwujesz "mnie", przestajesz identyfikować się ze "mną".
                                                    Cierpienie istnieje we "mnie" i zaczyna się wówczas, gdy
                                                    identyfikujesz, "ja" z "mnie".
                                                    Załóżmy, że obawiasz się czegoś lub czegoś pożądasz, albo też czymś
                                                    się niepokoisz. Kiedy "ja" nie identyfikuje się z pieniędzmi,
                                                    nazwiskiem, narodowością, osobami, przyjaciółmi ani z żadną inną
                                                    cechą, wówczas "ja" nigdy nie jest zagrożone.
                                                    Pomyśl o czymś, co było powodem bólu, zmartwienia czy niepokoju. Cóż
                                                    takiego odkryjesz? Po pierwsze, uchwycisz pożądanie kryjące się za
                                                    cierpieniem. Stwierdzisz, że jest coś, czego bardzo chcesz i gdyby
                                                    nie to pragnienie, nie doznawałbyś cierpienia. Czym jest to
                                                    pożądanie?
                                                    Po drugie, stwierdzisz, że nie jest to jedynie proste pożądanie.
                                                    Jest ono uwikłane w identyfikację. Musiałeś sobie w jakiś sposób
                                                    powiedzieć: "Istnienie mego, 'ja' nieodłącznie związane jest z tym
                                                    pożądaniem". Cierpienie wynika z identyfikowania siebie z czymś, co
                                                    jest na zewnątrz lub wewnątrz psychiki człowieka..."
                                                    - - - -
                                                    A...

                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 17.08.08, 22:59
                                                    Pijac, z pewnoscia nic bym juz nie zalatwil, tylko siebie. Lecz teraz,
                                                    nie pijac, jak niby mam siebie nie dolowac? Jaki obrac kierunek, kiedy
                                                    stoja w ciemnicy i nie widze nawet swiatelka w tunelu, a wszyscy mowia,
                                                    zeby isc wolno, krok po kroku do tego swiatelka, ktorego nie widze. Moze
                                                    nawet nie zauwaze, jak mnie pociag rozjedzie.

                                                    Wszystko, co teraz robie to pozory. Nawet nie wiem, czego nie moge
                                                    zmienic i co moge zmienic, bo mam za malo danych. Poza tym madre hasla
                                                    do mnie w tym stanie nie trafiaja. Czas dziala na moja niekorzysc, bo
                                                    zanim wyjde - jesli w ogole wyjde - z depresji, to w tym czasie rozne
                                                    fizyczne choroby na dobre sie rozwina. Po prostu ostatni ciag i
                                                    wychodzenie z niego nalozyly sie na czas kryzysu wieku sredniego z jego
                                                    wszystkimi dolegliwosciami i przykrymi niespodziankami. Mam wiec
                                                    "podwojny" dol.

                                                    Moze nie jestem na samym dnie, plywam jednak po jakims niekonczacym
                                                    sie morzu bez zadnej motywacji i bez celu, bezradny, bo wszystkie
                                                    urzadzenia nawigacyjne wysiadly i ponure chmury uniemozliwiaja
                                                    nawigacje gwiezdna. Zmuszam sie do sportu, zmuszam sie do pracy,
                                                    zmuszam sie do wszystkiego, i nic nie daje satysfakcji, te wszystkie
                                                    dzialania, to tylko nerwowe triki.

                                                    I tak to wyglada w pieprzonym 25 dniu nie-picia.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 18.08.08, 11:31
                                                    marblad napisał:
                                                    > Pijac, z pewnoscia nic bym juz nie zalatwil, tylko siebie...
                                                    - - - - - - - - - - - -
                                                    To jest prawda...!
                                                    ______________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > ... nie pijac, jak niby mam siebie nie dolowac?
                                                    - - - - - - - - - - - -
                                                    To jest tylko pozorne... - Ty sie nie "dolujesz"... - Ten dol, ta
                                                    wyrwa, ta cala pustka wokol Ciebie, ona sama powstala kiedy
                                                    zaprzestales pic alkohol... - Ty masz ja teraz tylko wypelnic...
                                                    ______________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    Jaki obrac kierunek, kiedy stoja w ciemnicy i nie widze nawet
                                                    swiatelka w tunelu...
                                                    - - - - - - - - - - -
                                                    W tunelu sa tylko dwa kierunki.. - A ten, skad przyszedles znasz...
                                                    ___________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Wszystko, co teraz robie to pozory. Nawet nie wiem, czego nie moge
                                                    > zmienic i co moge zmienic, bo mam za malo danych. Poza tym madre
                                                    hasla do mnie w tym stanie nie trafiaja. Czas dziala na moja
                                                    niekorzysc, bo zanim wyjde - jesli w ogole wyjde - z depresji, to w
                                                    tym czasie rozne fizyczne choroby na dobre sie rozwina.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Sam widzisz, ze nie przerobiles jeszcze Pierwszego Kroku AA w
                                                    calosci... - Ty wprawdzie przyznajesz swoja bezsilnosc wobec
                                                    alkoholu, ale dalej uwazasz, ze potrafisz kierowac swoim zyciem, jak
                                                    ten osadzony, dawno stojacy juz po drugiej stronie krat...!
                                                    (doskonale i trafnie sam potrafiles wyzej opisac juz te sytuacje!).
                                                    ___________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    Po prostu ostatni ciag i wychodzenie z niego nalozyly sie na czas
                                                    kryzysu wieku sredniego z jego wszystkimi dolegliwosciami i
                                                    przykrymi niespodziankami...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Tego takze juz nie zmienisz...!
                                                    Co pozostaje Tobie? - Pogodzic sie z tym, albo "dolowac" dalej...!
                                                    (zacznij odrozniac jedno od drugiego...!) ;-)
                                                    _______________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Mam wiec "podwojny" dol.
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Ty go nie masz, Ty go sobie sam sprezentowales...!
                                                    ____________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Moze nie jestem na samym dnie, plywam jednak po jakims
                                                    niekonczacym sie morzu bez zadnej motywacji i bez celu, bezradny, bo
                                                    wszystkie urzadzenia nawigacyjne wysiadly i ponure chmury
                                                    uniemozliwiaja nawigacje gwiezdna...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    To dlatego, ze nie Ty jestes tu tym Sternikiem...
                                                    (zacznij odrozniac jedno od drugiego...!) ;-)
                                                    A...
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 18.08.08, 23:39
                                                    aaugustw napisał:

                                                    "W tunelu sa tylko dwa kierunki.. - A ten, skad przyszedles
                                                    znasz..."

                                                    Zgoda, ale ze sie krecilem w kolko, zatracilem orientacje, ide po
                                                    omacku, lbem uderzam w sciane i byc moze ide w niewlasciwym
                                                    kierunku, do tylu, tyle ze nie wiem...

                                                    Chyba masz racje, myslalem, ze 1 Krok to moj kapital na starcie, a
                                                    sprawa nie jest tak prosta. To nie przelewki. Z jednej strony czuje
                                                    sie jakis bezradny, ale z drugiej, chcialbym, zeby ode mnie cos
                                                    zalezalo.

                                                    Pogodzic sie... ostatnio wydluzyla sie lista tych spraw do
                                                    pogodzenia, zbyt nagle, za szybko, co mnie zaskoczylo, zdruzgotalo.
                                                    W kilka dni stalem sie starcem. A moje poblemy z "kondycja" zaczely
                                                    sie jeszcze przed ciagiem, alkohol tylko to poglebil.

                                                    Dzisiaj dzien lepszy w sensie fizycznym - pogoda. Boje sie takich
                                                    lepszych dni. Ale pewnie jutro znowu przyjdzie przygnebienie, albo
                                                    za kilka dni. To sie robi samo, juz po przebudzeniu. Otwierasz oczy,
                                                    jeszcze nie pomyslisz i juz jest zle.

                                                    Ale niedlugo nie bede mial sily sie martwic, opadna mi rece.
                                                  • aaugustw Re: Marblad nadaje 19.08.08, 20:11
                                                    marblad napisał:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > "W tunelu sa tylko dwa kierunki.. - A ten, skad przyszedles
                                                    > znasz..."
                                                    . . . . . . . . . . . . . . . .
                                                    > Zgoda, ale ze sie krecilem w kolko, zatracilem orientacje, ide po
                                                    > omacku, lbem uderzam w sciane i byc moze ide w niewlasciwym
                                                    > kierunku, do tylu, tyle ze nie wiem...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Idz w tym kierunku, w ktorym ida inni (trzezwi) alkoholicy...!
                                                    To oni sa Twoim kompasem i azymutem...!
                                                    _____________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Chyba masz racje, myslalem, ze 1 Krok to moj kapital na starcie, a
                                                    > sprawa nie jest tak prosta. To nie przelewki. Z jednej strony
                                                    czuje sie jakis bezradny, ale z drugiej, chcialbym, zeby ode mnie
                                                    cos zalezalo.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    W malutkim obszarze dzialania i od Ciebie "cos" tam zalezy... - Np.
                                                    Ten Bog (cokolwiek o Nim myslisz i jak Go sobie wyobrazasz), On za
                                                    Ciebie, do innych alkoholikow na Mityng nie pojdzie...!
                                                    __________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Pogodzic sie... ostatnio wydluzyla sie lista tych spraw do
                                                    > pogodzenia, zbyt nagle, za szybko, co mnie zaskoczylo,
                                                    zdruzgotalo. W kilka dni stalem sie starcem. A moje poblemy
                                                    z "kondycja" zaczely sie jeszcze przed ciagiem, alkohol tylko to
                                                    poglebil.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Pogodz sie z tym, czego nie mozesz zmienic...!
                                                    _____________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > Dzisiaj dzien lepszy w sensie fizycznym - pogoda. Boje sie takich
                                                    > lepszych dni. Ale pewnie jutro znowu przyjdzie przygnebienie, albo
                                                    > za kilka dni. To sie robi samo...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Ty programujesz siebie z gory - "proroku"...! ;-))
                                                    ____________________________________________.
                                                    marblad napisał dalej:
                                                    > ... juz po przebudzeniu....
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Nawet nie cytuje dalej, bo w tym juz siedzi klamstwo...! ;-))
                                                    Ty sie jeszcze nie przebudziles...! - Ty boisz sie wynurzyc spod tej
                                                    cieplej kolderki... - Ty boisz sie tego zimnego otrzezwienia...!
                                                    A... ;-))
                                                  • marblad Re: Marblad nadaje 19.08.08, 21:50
                                                    Zgoda, nie przebudzilem sie jeszcze, ale chyba o tym wlasnie pisze.
                                                    Zastanawia mnie jedno, czy kazdy moze sie przebudzic. Ja mam duzo
                                                    watpliwosci, czy dane mi jest przebudzenie. Trace wiare, ze kiedys to
                                                    nastapi. Ba, pogodzilem sie z niektorymi faktami (niektorymi) - np. ze
                                                    czlowiek sie starzeje i nie nie moze juz ruszyc alkoholu. Troche,
                                                    rzeczywiscie, projektuje czy programuje, jak wolisz, ale jest i tak,
                                                    ze nastroj przygnebienia atakuje blyskawicznie niezaleznie od
                                                    wszystkiego (moze to sprawka Sily Wyzszej?). Tak jak przychodzi atak
                                                    padaczki... Podczas takiego ataku trudno przemowic do chorego:
                                                    "chlopie, bez przesady, bez takich popisow, wez sie w garsc, zobacz
                                                    sloneczko swieci, gdybys chcial, swieciloby i dla Ciebie". Z pewnoscia
                                                    boje sie zimnego otrzezwienia, tak samo jak wielu wielu innych spraw.
                                                    Czy zimne otrzezwienie to bedzie m.in. prawda o nieodwracalnych
                                                    zmianach w organizmie, no tak... z pewnoscia. Lecz jestem na etapie,
                                                    ze pogodzenie sie z dziesiatkami przykrych rzeczy, mniejszych czy
                                                    wiekszych, przerasta mnie, i sypie coraz bardziej. Intuicyjnie jednak
                                                    wiem, ze pic nie moge i ze warto troche powalczyc. Ale robie to
                                                    mechanicznie, bez radosci, nadziei, na smutno. Za duzo bylo/jest tych
                                                    "etykietek".

                                                    PS. Ksiazke de Mello znalazlem w swojej biblioteczce.
    • aaugustw Re: Marblad nadaje 20.08.08, 21:16
      marblad napisał:
      > Zastanawia mnie jedno, czy kazdy moze sie przebudzic...
      - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Nie... - Nie kazdy, ale wtedy taki ma jeszcze jedno wyjscie:
      powinien umiec sluchac...! (to co wyslucha zrozumiec i wprowadzic w
      czyn...!). Mowia, ze raptowne przebudzenie duchowe, to dar Bozy.
      Byles na Mityngach AA, powinienes znac to:
      "Jak to dziala ?
      Rzadko się zdarza, by doznał niepowodzenia ktoś, kto postępuje
      zgodnie z naszym programem. Nie wracają do zdrowia ludzie, którzy
      nie mogą lub nie chcą całkowicie poddać się temu prostemu
      programowi. Zazwyczaj są to mężczyźni i kobiety, którzy z natury
      swojej nie są zdolni do zachowania uczciwości wobec samych siebie.
      Istnieją tacy nieszczęśnicy. To nie ich wina. Tacy się po prostu
      urodzili. Z natury swej nie są zdolni pojąć, a tym bardziej rozwinąć
      sposobu postępowania, który wymaga bezwzględnej uczciwości. Ich
      szanse na powodzenie są znikome. Istnieją także ludzie, których
      cierpienie wypływa z głębokich zaburzeń emocjonalnych lub
      umysłowych, ale wielu z nich wraca do zdrowia, jeśli tylko zdobędą
      się na uczciwość wobec siebie."
      ___________________________________.
      marblad napisał dalej:
      > ... Ja mam duzo watpliwosci, czy dane mi jest przebudzenie. Trace
      wiare, ze kiedys to nastapi. Ba, pogodzilem sie z niektorymi faktami
      (niektorymi) - np. ze czlowiek sie starzeje i nie nie moze juz
      ruszyc alkoholu...
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Z takim podejsciem do siebie i swojego problemu alkoholowego tez
      mialbym duzo watpliwosci na wlasne "przebudzenie"... - Przeciez
      czlowiek majacy problem alkoholowy nie rusza alkoholu dlatego, bo
      sie starzeje, lecz dlatego ze jest wobec niego (tego alkoholu)
      bezsilny...! Ta niemoc polega, m.in. na niekontrolowanym jego
      spozywaniu. Ponadto na osiagnieciu dojrzalosci emocjonalnej, a
      przede wszystkim na wierze... - To nie jest akt jednorazowy, lecz
      stala, systematyczna praca nad soba do konca zycia. Mnie osobiscie
      pomogl Program Krokow AA... - W rezultacie przerabiania tych Krokow
      z czasem nastapilo u mnie to "przebudzenie duchowe", ktorego rozwoj
      bedzie trwac az do smierci...!
      (przebudzenie polega takze na dotarciu i odkryciu swojej prawdy
      znajdujacej sie na samym dole zalanego alkoholem serca...!).
      _____________________________.
      marblad napisał dalej:
      > Troche, rzeczywiscie, projektuje czy programuje, jak wolisz, ale
      jest i tak, ze nastroj przygnebienia atakuje blyskawicznie
      niezaleznie od wszystkiego (moze to sprawka Sily Wyzszej?). Tak jak
      przychodzi atak padaczki... Podczas takiego ataku trudno przemowic
      do chorego:
      > "chlopie, bez przesady, bez takich popisow, wez sie w garsc,
      zobacz sloneczko swieci, gdybys chcial, swieciloby i dla Ciebie".
      - - - - - - -
      Tak... - To niemadra jest gadka...
      Zamiast takich bajek ja uwazam nalezaloby takiemu powiedziec (juz w
      szpitalu), ze on mial przed chwila padaczke alkoholowa i ze kolejnej
      moze nie przezyc...! Ale ma jedna szanse, aby z tego wyjsc. -
      Powinien (jak zechce) zaprzestac pic... - A jak tego dokonac dowie
      sie na spotkaniu, zwanym Mityngiem (np. w AA), gdzie spotka takich
      jak on sam, z ta roznica, ze oni zatrzymali juz swoja chorobe...!
      __________________________________.
      marblad napisał dalej:
      > boje sie zimnego otrzezwienia, tak samo jak wielu wielu innych
      spraw. Czy zimne otrzezwienie to bedzie m.in. prawda o
      nieodwracalnych zmianach w organizmie...
      - - - - - - - - - - - - -
      Osobiscie ja zawsze juz chce znac prawde o sobie... - A potem godze
      sie z nia...! - Podobnie pogodzilem sie z tym czego ja nie moge
      zmienic, mianowicie z tym, ze jestem alkoholikiem...!
      _____________________________.
      marblad napisał dalej:
      > ... jestem na etapie, ze pogodzenie sie z dziesiatkami przykrych
      rzeczy, mniejszych czy wiekszych, przerasta mnie, i sypie coraz
      bardziej. Intuicyjnie jednak wiem, ze pic nie moge...
      - - - - - - - - - - - - - -
      Najwazniejsze naprzod, a potem; Krok po Kroku...! ;-))
      _______________________________.
      marblad napisał dalej:
      > ... i ze warto troche powalczyc...
      - - - - - - - - - - - - -
      Nie walcz... - Poddaj sie temu, tak samo, jak to robi "slabe" zdzblo
      trawy na silnym wietrze przez co sie nie lamie i jest mocne...!
      (nie walcz sam ze soba i swoim wnetrzem... - jeden z nich przegra..!)
      ______________________________.
      marblad napisał dalej:
      > ... robie to mechanicznie, bez radosci, nadziei, na smutno. Za
      duzo bylo/jest tych "etykietek".
      - - - - - - - - - - - - -
      Glowa do gory... - Nie Ty pierwszy i nie ostatni... - A "etykietki",
      z uplywem czasu (prawie ze) same odpadna... - Odwagi...!
      A... ;-))
      > PS. Ksiazke de Mello znalazlem w swojej biblioteczce.
      - - - - - - - -
      Kiedys byla mi nawet pomocna... - Dzis niektore jej urywki...
      • aaugustw Marblad nie nadaje 21.08.08, 13:27
        Tym, ktorzy cierpia powiedzialbym:
        "Spojrz na kazdy nadchodzacy dzien jak na wyzwanie,
        jak na sprawdzian odwagi. Pewnego dnia pojawi sie bol,
        jak fala, ktora pojawia sie nie wiadomo skad i jest raz lagodna, a
        raz silna. Zaakceptuj go. Krok po kroku odnajdziesz nowa sile, nowe
        spojrzenie zrodzone z kazdego bolu, kazdej samotnosci, ktora na
        poczatku wydaje sie niemozliwa do zniesienia."
        - - -
        A...
        • marblad Re: Marblad nie nadaje 22.08.08, 11:27
          No to tych wyzwan nie brakuje, oj bede mial szanse sie sprawdzac. Np.
          dzisiaj moja mezatka napisala, ze nie wytrzymuje tej znajomosci na
          odleglosc, ze psychicznie sie meczy, ze rodzina najwazniejsza itd.
          Dzisiaj mam tez wizyte u chirurga, nad biodrem mam jakis dziwny twor
          pod skora, gabczasty, wrzecionowaty, ktory hodowalem niepotrzebnie.
          Usune to, ale w odroznieniu od Ciebie nie chce wiedziec czy to
          zabojcze. Wczoraj mialem niezly dzien, w sensie, ze dol mniejszy,
          troche pracowalem, wiec spodziewalem sie, ze nazajutrz znowu pojawia
          sie ciemne chmury. I tak krocze dzien po dniu, nie wiem po jaka
          cholere, gdzies tam czasami tli sie we mnie mala nadzieja, ze to
          przetrzymam. Tak sobie mysle, ze jak wszystkie te przykrosci znajda
          pozytywne rozwiazanie, to bedzie to dla mnie znak do jakiejs glebszej
          przemiany, choc na dzisiaj nie umiem jej opisac, zdefiniowac, bo mysli
          mam zblakane i czuje sie jak pijany.
          • aaugustw Re: Marblad nie nadaje 22.08.08, 11:54
            marblad napisał:
            > ...Tak sobie mysle, ze jak wszystkie te przykrosci znajda
            > pozytywne rozwiazanie, to bedzie to dla mnie znak do jakiejs
            glebszej przemiany...
            ________________________________________.
            U mnie jest odwrotnie: Od czasu kiedy dokonalem glebszej
            przemiany wewnetrznej, wszystkie moje przykrosci znajduja
            pozytywne rozwiazanie...!
            Pozdrawiam: A...
            • marblad Re: Marblad nie nadaje 24.08.08, 20:22
              Tos optymista. Myslisz, ze "duch" potrafi czynic cuda, ze np. kulawy
              zacznie normalnie chodzic, a facet z uszkodzonym rdzeniem, bedzie
              tanczyl?

              Jakos nie rozumiemy sie. Myslisz, ze w tym poczatkowym okresie nie-
              picia nagle zmienie sie wewnetrznie? Chyba prosciej jest zaczac od
              naprawy organizmu, zeby moc w ogole funkcjonowac, zeby moc odrozniac
              pojecia, kolory, zapachy. Jeszcze raz powtorze, ze u mnie organizm
              zaczal nawalac w nie-piciu (i dlatego poszedlem w tany). Stad
              wniosek, ze chory bylem juz w nie-piciu. To co jest teraz ze mna, to
              nie wynik alkoholizmu, a starosci, wypsztykania sie, wypalenia.
              Jedyne co moglbym zrobic, to pogodzic sie, ze juz stary dziad jestem.
              I nawet przemiana wewnetrzna niczego fizycznie nie naprawi. A Ty
              piszesz tak, jakby "duch" nagle mogl cofnac impotencje i inne starcze
              choroby (bo wspominasz o pozytywnych rozwiazaniach, chyba ze masz na
              mysli takie rozwiazanie, ze czlowiek staje sie szczesliwy, ze juz nie
              moze).

              Ja jestem na krawedzi. Jeszcze nie skacze w dol. Lecz zadaje sobie
              pytanie, czy bede chcial zyc jako impotent? Chyba nie (nawet jak sie
              nie zabije, to zwariuje). Podziwiam niepelnosprawnych, ze w ogole
              zyja. I dziwie sie im zarazem. Ja nie moglbym.

              Nie wiem, czy teraz lepiej przedstawilem swoj problem. Nie pisalem
              wprost, bo niektorzy zarzucali mi, ze sie uzalam nad soba (ciekawe,
              jakimi oni byli kozakami po miesiacu nie-picia), wiec musialem
              lopatologicznie.

              Na dzisiaj nie moge pogodzic sie, ze aparatura chodzi na pol gwizdka
              (juz bedzie niedlugo 2 miesiace tego defektu - raz lepiej, raz
              gorzej, zmienia sie to to w ciagu godziny), lecz gdyby zaczela
              chodzic OK, wtedy byc moze dostalbym kopa, uaktywnil sie duchowo, w
              podziece, ze zdarzyl sie cud czy XYZ (wersja dla ateistow). A poki co
              zzera mnie depresja czy nerwica depresyjna, przede wszystkim z powodu
              aparatury.

              A Ty mi mowisz o przemianach wewn., ktore pewnie trwaja latami i nie
              wiadomo, czy sie w ogole zdarza. A w tym czasie, narzad chory (nie-
              leczony) ulegnie atrofii, zaniknie w pizdu.

              I jeszcze nie ma z kim pogadac. Bo wstyd, kompromitacja, smiech na
              sali - nawet tutaj kozaki sie smieja ze mnie.

              I mloda zaczyna mnie robic w trabe, tak jak przypuszczalem zreszta,
              wiec nie dziwi nic. Natomiast miales racje, ze ona to robi wylacznie
              dla siebie, a pomoc braterska, buddyzm, piekne idee, to tylko piekna
              zaslona dymna. Buddysci to tez egoisci - tak bardzo im zalezy na
              sobie, na wlasnym szczesciu, ze robia wszystko, zeby nie cierpiec i
              to ego sobie gola na lysa pale.
              • aaugustw Marblad pelen zolci...! 24.08.08, 21:25
                marblad napisał:
                > Tos optymista. Myslisz, ze "duch" potrafi czynic cuda, ze np.
                kulawy zacznie normalnie chodzic, a facet z uszkodzonym rdzeniem,
                bedzie tanczyl?
                - - - - - - - - - - - - - - - -
                Tak... - Cos w tym rodzaju, lecz nie doslownie - oczywiscie...! ;-))
                ______________________________________________________.
                marblad napisał dalej:
                > Jakos nie rozumiemy sie...
                - - - - - - - - - - - - - - -
                Nie... - Ty mnie nie rozumiesz...!
                __________________________________________.
                marblad napisał dalej:
                > Myslisz, ze w tym poczatkowym okresie nie-
                > picia nagle zmienie sie wewnetrznie?
                - - - - - - - - - - - - - - -
                A masz inne wyjscie...!? - To zrob ten (inny) krok...(!?).
                _______________________________________________.
                marblad napisał dalej:
                > Chyba prosciej jest zaczac od naprawy organizmu...
                Jeszcze raz powtorze, ze u mnie organizm zaczal nawalac w nie-
                piciu ... Stad wniosek, ze chory bylem juz w nie-piciu. To co jest
                teraz ze mna, to nie wynik alkoholizmu, a starosci, wypsztykania
                sie, wypalenia.
                - - - - - - - - - - - - - - -
                Napraw wiec najpierw swoja starosc, jak potrafisz...!
                (ja pogodzilem sie z tym procesem i przyjmuje to, czego nie umiem
                zmienic...!).
                ___________________________________________________.
                marblad napisał dalej:
                > Jedyne co moglbym zrobic, to pogodzic sie, ze juz stary dziad
                jestem. I nawet przemiana wewnetrzna niczego fizycznie nie naprawi.
                A Ty piszesz tak, jakby "duch" nagle mogl cofnac impotencje i inne
                starcze choroby...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                No faktycznie, Ty krecisz sie dookola wlasnego ogonka...!
                (nie upadnij przy tym...!) :-(
                ________________________________________________________.
                marblad napisał dalej:
                >... Ja jestem na krawedzi. Jeszcze nie skacze w dol. Lecz zadaje
                sobie pytanie, czy bede chcial zyc jako impotent?
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Tu wybor nalezy do Ciebie... - Bog dal Ci wlasna, nieprzymuszona
                wole...!
                __________________________________________________.
                marblad napisał dalej:
                > Podziwiam niepelnosprawnych, ze w ogole zyja...
                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                I zdobywaja nawet medale olimpijskie...!
                ________________________________________.
                marblad napisał dalej:
                > Nie wiem, czy teraz lepiej przedstawilem swoj problem...
                - - - - - - - - - - - - - - -
                Tak... - To jest Twoj problem, a wcale byc nie musialby...!
                ______________________________________________.
                marblad napisał dalej:
                > ... Na dzisiaj nie moge pogodzic sie, ze aparatura chodzi na pol
                gwizdka... , lecz gdyby zaczela chodzic OK, wtedy byc moze
                dostalbym kopa, uaktywnil sie duchowo, w podziece...
                - - - - - - - - - - - - - - - -
                Sam w to nie wierzysz, co napisales... -
                Polskie przyslowie w takich przypadkach mowi: "Wdziecznosc wstapila
                do nieba i zabrala drabine ze soba".
                Aby moc byc wdziecznym, najpierw trzeba to sobie wypracowac...!
                ____________________________________________.
                marblad napisał dalej:
                > ... I jeszcze nie ma z kim pogadac. Bo wstyd, kompromitacja,
                smiech na sali - nawet tutaj kozaki sie smieja ze mnie.
                - - - - - - - - - - - - - - -
                Dlaczego dopuszczasz, zeby polglowki mieszkaly w Twojej calej
                glowie...!? - Tych nie sieja, tacy (jak chwasty) sie sami
                rodza...! :-((
                ________________________________________________.
                marblad napisał dalej:
                > I mloda zaczyna mnie robic w trabe, tak jak przypuszczalem
                zreszta, wiec nie dziwi nic. Natomiast miales racje, ze ona to robi
                wylacznie dla siebie, a pomoc braterska...
                - - - - - - - - - - - - -
                A co Ty (oprocz Twoich biernych oczekiwan) dales jej w tym
                czasie...!?
                _______________________________________.
                marblad napisał dalej:
                > ... buddyzm, piekne idee, to tylko piekna zaslona dymna. Buddysci
                to tez egoisci - tak bardzo im zalezy na sobie, na wlasnym
                szczesciu, ze robia wszystko, zeby nie cierpiec i to ego sobie gola
                na lysa pale.
                - - - - - - - - - - - - - - - -
                I Ty mozesz byc jednym z tych szczesliwcow... - Z nich mozesz brac
                przyklad jak sie to robi...
                Milosc do samego siebie, wygasa ostatnia, Marblad...!
                A...

                • marblad Re: Marblad pelen zolci...! 24.08.08, 22:02
                  aaugustw napisał:

                  "Dlaczego dopuszczasz, zeby polglowki mieszkaly w Twojej calej
                  glowie...!?"

                  Bo moze - tak sobie kombinuje - mam chora te glowe?

                  "Tu wybor nalezy do Ciebie... - Bog dal Ci wlasna, nieprzymuszona
                  wole...!"

                  Z ta nieprzymuszona wola, to roznie bywa - czy ona taka zalezna
                  bardzo od nas. W koncu mozna popelnic wiele glupstw w chorobie. Ale
                  zgoda, jest to jakas pociecha, ze cos zalezy ode mnie i konsekwencje
                  czynow bede sam ponosil.

                  "Napraw wiec najpierw swoja starosc, jak potrafisz...! (ja
                  pogodzilem sie z tym procesem i przyjmuje to, czego nie umiem
                  zmienic...!)."

                  Sam nie potrafie, nie konczylem medycyny, wiec potrzebni mi sa
                  specjalisci. Jesli jest co reperowac. To musze teraz zbadac. Wtedy -
                  albo sie pogodze, albo pozegnam. Ja nie chcialbym zdobywac medali
                  olimpijskich na wozku.

                  "Aby moc byc wdziecznym, najpierw trzeba to sobie wypracowac...!"

                  Zgoda, tu troche przesadzilem.

                  "A co Ty (oprocz Twoich biernych oczekiwan) dales jej w tym
                  czasie...!?"

                  Po pierwsze, ona dziala dla siebie, a ja dla siebie, wiec co mialem
                  jej dac? Nic nie mam. Jestem pusty. To ona miala mi dac energie, nie
                  chcac w zamian nic. Ja biernie wzruszalem ramionami, bo to dla mnie
                  podejrzanie brzmi. Jak ktos daje, to najczeciej pozniej bedzie bral.
                  Ja malo w zyciu dawalem, ale i nie bralem (chyba, ze ktos sie
                  koniecznie upieral, zebym wzial; wtedy bralem, zeby miec swiety
                  spokoj). Po drugie, mnie ona przydzielila role blazna. Tak wiec
                  probuje jej jednak cos dac, to czego chciala, ale juz bez
                  przekonania blaznuje, wiec moze faktycznie niewiele jej dalem.
                  • aaugustw Re: Marblad pelen zolci...! 25.08.08, 18:12
                    marblad napisał:
                    > Bo moze - tak sobie kombinuje - mam chora te glowe?
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    Mowia, ze w efekcie koncowym mozg alkoholika potrafi wymyslic tylko
                    butelke...(!?). ;-))
                    _____________________________.
                    marblad napisał dalej:
                    > Z ta nieprzymuszona wola, to roznie bywa - czy ona taka zalezna
                    > bardzo od nas. W koncu mozna popelnic wiele glupstw w chorobie.
                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                    W pelni sie z tym zgadzam...! - (dlatego jestem przeciwnikiem
                    dobrowolnej samozaglady - czyt. dobrowolnej smierci).
                    __________________________________.
                    marblad napisał dalej:
                    > ... zgoda, jest to jakas pociecha, ze cos zalezy ode mnie i
                    konsekwencje czynow bede sam ponosil.
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    Bardzo malo zalezy od nas samych, zato wszystko, jezeli chodzi o
                    ponoszenie konsekwencji...! ;-))
                    ___________________________.
                    marblad napisał dalej:
                    > Sam nie potrafie, nie konczylem medycyny, wiec potrzebni mi sa
                    > specjalisci...
                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Ci specjalisci, to tylko zwykle narzedzia w rekach Boga...! :-((
                    _____________________________________.
                    marblad napisał dalej:
                    > Jesli jest co reperowac. To musze teraz zbadac. Wtedy - albo sie
                    pogodze, albo pozegnam. Ja nie chcialbym zdobywac medali
                    olimpijskich na wozku.
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    W tym obszarze, nie czlowiek powinien o tym decydowac...
                    _____________________________.
                    marblad napisał dalej:
                    > Po pierwsze, ona dziala dla siebie, a ja dla siebie, wiec co
                    mialem jej dac? Nic nie mam. Jestem pusty. To ona miala mi dac
                    energie...
                    - - - - - - - - - - - - - - -
                    Chciales naprawde tej energii... - Potrafisz brac...!?
                    ___________________________________.
                    marblad napisał dalej:
                    > ... Ja biernie wzruszalem ramionami, bo to dla mnie
                    > podejrzanie brzmi. Jak ktos daje, to najczeciej pozniej bedzie
                    bral.
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    Cale zycie miedzyludzkie to jeden wielki deal...!
                    A...
                    Ps. Coraz mniej mam czasu na pisanie, a od przyszlego tygodnia chyba
                    zrobie sobie przerwe...(!?).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka