Dodaj do ulubionych

Ja sprzątam codziennie

22.09.08, 14:54
Wtedy moje mieszkanie ma urok a co najważniesze nie
rozprzestrzeniają się zarazki...
Może warto jednak robić to częściej i tutaj?
bo większość uczłowieczonych ludzi ze strachu przed "zarazą"
idzie w czystsze miejsca...

pozdrówki dla moderatorów :-)
Obserwuj wątek
    • szacki ona tu tylko sprzata 22.09.08, 15:05
      jest super - artystyczny nieład
    • ela_102 Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 15:52
      Tak czy siak Mikołaju...
      martwię sie o Ciebie czy Cię to obchodzi czy nie.
      Nic tego nie zmieni szczególnie że znowu spadasz w doł..
      co się lekko wykaraskasz to apiać spadasz...
      napisz co takiego atrakcyjnego jest w takim życiu że nie możesz z
      niego zrezygnować?
      • szacki ja raz sprzatnąłem kolesia 22.09.08, 19:24
        napisz co takiego atrakcyjnego jest w takim życiu że nie możesz z
        > niego zrezygnować


        www.tomba-tomba.pl/polski/main.html - dlatego

        i dlatego www.galeria.sxx.pl/galeria/ i tak dalej i tym
        podobnie przekonana co do atrakcyjnosci TAKIEGO zycia?
        • ela_102 szacki? 22.09.08, 19:28
          a nie można tego mieć bez narkotyków?
          One są biletem wstępu?
    • sisimen Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 16:05
      Ja ogarniam chałupę raz na tydzień i to mi w zupełności wystarczy, nie licząc
      codziennego upierdliwego zmywania, bo nienawidzę jak brudne gary się gromadzą.
      Jak ma się sprzątanie mieszkania do porządków na forum? Nijak. Nie ma w tym
      najmniejszej logiki. Równie dobrze można porównać rybołówstwo dalekomorskie z
      syfem kanadyjskim. Forum dyskusyjne, jak sama nazwa wskazuje służy do dyskusji,
      wymiany poglądów, wyrażania własnego zdania a nie tworzeniu kółka potakiwaczy,
      którzy mówią jednym głosem i budują towarzystwo wzajemnej adoracji. Takie
      towarzystwo z czasem staje się nudne, poza klepaniem w kółko tych samych
      frazesów nic się nie dzieje i powoli umiera śmiercią naturalną. Forum powinno
      być żywe, dynamiczne, im więcej kontrowersyjnych dyskusji tym lepiej, więcej
      ludzi zagląda, więcej pisze i o to chodzi a nie zamykanie się w "różówomisiowym
      świecie" i klepanie w stylu: Całuski, papatki, milusich snów, pozdrówki blee.
      Oczywiście wszystko w ramach obowiązującej netykiety a przede wszystkim bez
      bluzgów i chamskich wycieczek osobistych.

      Papatki, buziaczki, cmokaski one!one!one! :)))))):))) do milusiego
      P.S. Pozdrówki (sic!) dla moderatorów za nierobienie z forum kółka różańcowego
      dla marionetek klepiących banały.
      • ela_102 Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 16:19
        sisi:

        Równie dobrze można porównać rybołówstwo dalekomorskie z
        syfem kanadyjskim.

        równie dobrze można:-)

        Oczywiście wszystko w ramach obowiązującej netykiety a przede
        wszystkim bez bluzgów i chamskich wycieczek osobistych.


        a jeśli jest ich sporo to porządki raz na tydzień nie wystarczą...
        niestety.

        sisi:
        a nie tworzeniu kółka potakiwaczy,
        którzy mówią jednym głosem i budują towarzystwo wzajemnej adoracji.
        Takie towarzystwo z czasem staje się nudne, poza klepaniem w kółko
        tych samych frazesów nic się nie dzieje i powoli umiera śmiercią
        naturalną.

        mądry chopak starasz się być ale pokaż mi Forum ktore umarlo taką
        smiercią i z takiego własnie powodu.
        bedę wdzięczna...
        • sisimen Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 17:04
          Nie mam na myśli for przeznaczonych tylko dla pijaków, narkomanów, czy tam
          innych uzależnionych, ale wszystkie. Uwierz, że miłośnicy jamników, anarchiści,
          czy gospodynie domowe na stronach kulinarnych, potrafią z równym
          zacietrzewieniem forsować swoje poglądy, jak tutaj. I dobrze, byle nie
          przekraczać cienkiej linii między ironią a chamstwem. Strony/fora gdzie
          moderatorzy stosują tzw. zamordyzm, jeśli dyskusja zmierza w niepożądanym
          kierunku, banują, usuwają wpisy itd., bo jednomyślność musi być, są
          niewiarygodne bo reprezentują tylko punkt widzenia admina.
          Chamstwo i wulgaryzmy NIE. Swobodna dyskusja TAK.
          P.S. Nie jestem chłopakiem a tym bardziej "chopakiem", cokolwiek po Twojemu to
          znaczy.
          • aaugustw Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 18:28
            Sisimen, przypominasz mi kogos z kim juz tutaj az dwa razy
            korespondowalem...!
            A...
            • szacki ssimen pod lupą 22.09.08, 19:03
              bez kitu aagust on tez mi kogos przypomina
          • ela_102 Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 18:43
            sisi:
            Uwierz

            ja nie muszę wierzyć...ja to wiem.

            skoro nie wiesz co "chopak" znaczy w moim języku to skąd wiesz że
            nim nie jesteś?
          • tenjaras sisimen napisała 22.09.08, 19:04
            > Nie mam na myśli for przeznaczonych tylko dla pijaków, narkomanów,
            > czy tam innych uzależnionych...

            to po co piszesz o tym na takim forum właśnie?
            • sisimen Re: sisimen napisała 22.09.08, 19:42
              @tenjaras - bo chcę, chyba proste, nie?
              • tenjaras Re: sisimen napisała 22.09.08, 21:12
                no tak, proste, tylko jaki masz cel w pisaniu tutaj, o tym co gdzie
                indziej...
                • 1962wolf Re: sisimen napisała 22.09.08, 21:16
                  opisała pewne zjawisko Jaras-zjawisko dośc powszechne-w niczym
                  nie dziwne............i na swój sposób nudne.
                  i właściwie to opisała wszystko ok............fajnie Was poszytać
                  jakbym czytał komiks
                  • tenjaras Re: sisimen napisała 22.09.08, 21:29
                    witaj wolfie, chylę czoła przed mądrością zawartą w tych słowach:
                    > jakbym czytał komiks

                    wiem, że opis dotyczy sytuacji jakie mają miejsca na róznych
                    forach,nie wszystkie jednak "umierają" prowadzone pod kątem opinii i
                    poglądów admina, często przecież założyciela, który ma swoje cele

                    na forach "samopomocowych" (może to być za mocne słowo, ale
                    zrozumiałe) sytuacja jest inna niż na forach dyskusyjnych, dla for
                    skierowanych do uzależnionych rządzą inne prawa, a to że są to fora
                    dyskusyjne... to tylko narzędzie, jak radio - gdzie są audycje
                    rozrywkowe, albo książki - gdzie nie wszystko to poradniki

                    FU to komiks i długo jeszcze takim pozostanie - ale czyj interes w
                    tym, by to zmienić?
                    • 1962wolf Re: sisimen napisała 22.09.08, 21:42
                      umieranie forumów to jakiś paroksyzm kretyńskiej megalomanii
                      jak może umrzec cos co nigdy nie żyło?
                      forumy w necie-to forumy w necie
                      w pewien sposób przypominają grafiti w toalecie ,lub na
                      ścianie /zależnie od poziomu graficiarza/.
                      ale żeby grafiti usmiercić-wpierw trzeba z niego zrobić
                      sztukę.
                      a ile jest sztuki w napisie :HWDP?
                      i podobnie tutaj-rozpatrywanie rzekomo powaznych dylematów i
                      pochylanie się nad dolą pijaka na skraju przepaści -świadczy
                      tylko o pomyleniu pojęć i realiów.
                      nie wspomnę już o plotkarsko-erotycznych gierkach
                      te m,nie bawiły zawsze najbardziej
                      miło być obiektem porządania.....choćby to było dość pefidne
                      ale co mi tam?.................ja swój rozum mam
                      a kto inny musi dbac o swój
                      • 1962wolf Re: sisimen napisała 22.09.08, 21:46
                        powiem zupełnie szczerze i bez kokieterii
                        jestem w stanie po jednym poście dłuższym niż 3 zdania
                        okreslić poziom człowieka piszącego na moje własne potrzeby
                        nie na potrzeby cudze, pomocowe, leczące itd etc
                        i na tym to polega
                        i nawet mimo tego-----------potrafię się pomylić co do
                        intencji, lub co do detali...ale nigdy co do przydatności
                        takiego kogoś dla mnie samego.
                        • tenjaras Re: sisimen napisała 22.09.08, 21:53
                          > ja swój rozum mam
                          > a kto inny musi dbac o swój

                          > przydatności
                          > takiego kogoś dla mnie samego.

                          i tak trzymaj
    • daleh Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 18:54
      Ela...
      bo większość uczłowieczonych ludzi ze strachu przed "zarazą"
      idzie w czystsze miejsca...
      -------------------
      Niedawno pisałaś ,ze profesorowie, docenci odkryli u Ciebie wybitna inteligencje...
      Dziś twierdzisz,ze należysz do uczłowieczonych ludzi ...
      Zakładasz byle jaki temat czym sama sie ośmieszasz i później masz pretensje do
      całego świata ,ze nie rozumie o co Ci chodzi...
      Znajdź sobie jakieś pożyteczne zajęcie ,a głupoty nie będą Ci przychodziły do
      głowy...
      • magtomal Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 19:05
        Szukając umierającego forum popatrz,Elka, na to. Ile osób przegnałaś siedząc tu
        od rana do wieczora, pouczając, krytykując i kreując się na wzór do
        naśladowania, a czasami kłócąc się na poziomie magla (patrz ostatni "spór" z
        Ariel), analizując kto, komu, co, ścigając ludzi na innych forach. Chyba jednak
        nie masz czasu na sprzątanie u siebie: cały czas poświęcasz komputerowi.
        Gdzie żywe dyskusje, które tu miały miejsce? Sensowna wymiana zdań? Czemu nie ma
        niemal wszystkich dawnych uczestników forum? O te pustki tu Ci chodziło?
        • tenjaras Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 19:11
          > Gdzie żywe dyskusje, które tu miały miejsce? Sensowna wymiana
          > zdań? Czemu nie ma niemal wszystkich dawnych uczestników forum? O
          > te pustki tu Ci chodziło?

          pomyślmy... ela tu zawitała rok temu? a ja kiedy? trzy? już wtedy tu
          byłaś i nic sensownego nie dało się napisać...
        • ela_102 Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 19:15
          Madzia:-)

          Gdzie żywe dyskusje, które tu miały miejsce? Sensowna wymiana zdań?

          madzia poprowadż taką choć raz w życiu...zapraszam.
          lub przejżyj swoje tutaj wpisy...
          i pokaż mi ktore z nich są w gatunku sensowne i mądre:-)
          Jeśli ci się ciagle wydaje ze ja mam tak ogromny wpływ na ludzi
          to współczuję...i to bardzo :-(((((
          Tutaj nie ma pustek...
          Tutaj tylko czasami przemknie jakiś idiota nie zdolny do odczytania
          napisanego zdania ( bo zanudzilby się na smierć)
          poza tym jest bardzo ok :-)
      • tenjaras Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 19:07
        daleh napisał:

        > Znajdź sobie jakieś pożyteczne zajęcie

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=84645762
      • ela_102 Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 19:21
        daleh:
        Niedawno pisałaś

        tutaj powinno stać w zgodzie z prawdą zdanie..."Niedawno to
        przeczytałem w Twoich słowach"
        a pozatym pisz pisz...jest przynajmiej trochę smiechu:-))))))))
        • daleh Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 19:28
          ela...
          a pozatym pisz pisz...jest przynajmiej trochę smiechu:-))))))))
          ----------------
          Odpowiedni specjalista by Ci wyjaśnił co dolega człowiekowi,który śmieje sie z
          przez siebie stworzonej błazenady...
          Żenująca jesteś...
          • ela_102 Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 19:31
            daleh Czy Ty aby nie wróciłes do chlania?
            z całym szacunkiem ale ja nie brałam udziału w stworzeniu Ciebie.
            chyba że maga uważa inaczej;-)
            Ona mi przypisuje moc nad-ludzką:-))))
            kochana kobieta:-)
            • daleh Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 19:41
              Ela...
              daleh Czy Ty aby nie wróciłes do chlania?
              z całym szacunkiem ale ja nie brałam udziału w stworzeniu Ciebie.
              --------------------
              Ty bez chlania często bredzisz jak nawalona,ale nigdy bym Ci tego nie zarzucił...
              Każdego dnia tworzysz na tym FU ludzi którzy tacy jak o nich piszesz nie
              istnieją czyli i mnie sobie tworzysz ...
              • ela_102 Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 20:01
                daleh;
                Każdego dnia tworzysz na tym FU ludzi którzy tacy jak o nich piszesz
                nie istnieją czyli i mnie sobie tworzysz ...

                jesteś poza moim zainteresowaniem w ogóle...bardziej latasz wokół
                mnie narzucając się jak nawalony pijak, od którego się opędzam,
                mając jednak szlachetną myśl aby robić to w miarę delikatnie bos w
                końcu człowiek. Poza tymi krótkimi momentami nie zajmujesz moich
                myśli ani mojej uwagi abym miała czas lub ochotę na tworzenie Ciebie.

                ale skoro juz o tym napomknąłeś...to mam pytanie.
                ja Cie tworzę a Ty mnie?
                • magtomal Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 20:14
                  Elko, Ty tworzysz przede wszystkim siebie: kulturalną, życzliwą, inteligentną
                  etc. Chcesz stworzyć taką wizje siebie, ale Ci to nie wychodzi.
                  Teraz wmawiasz dalehowi, że to on lata za Tobą (kompleks jakiś?), a to Ty nie
                  zostawiasz żadnego jego postu bez własnego komentarza. Piszesz, że "opędzasz się
                  od niego "delikatnie"... - ha, czy Ty pamiętasz w ogóle , co piszesz? Gdzie
                  dostrzegasz tę "delikatność"?! W określeniu "nawalony pijak" czy w pytaniu czy
                  dziś pił. Zaiste, bardzo delikatne.
                  • ela_102 Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 20:22
                    zaiste delikatniej się nie da...madziu.
                    Nigdy pierwsza nie odezwałam się ani do niego ani do Ciebie...NIGDY
                    z prostego powodu, nie jesteście dla mnie osobami które bym wybrała
                    do prowadzenie rozmowy na jakikolwiek temat....
                    A propos...macie okazję pogadać z sobą nawzajem...sensownie i mądrze.
                    ja jutro z chęcią poczytam...
                    Możecie nawet utworzyć sobie taki własny wątek..."Rozmowy sensowne"

                    poczytam poczytam...
                    w końcu kilka osób z tego Forum przeżylo prawdziwe "przebudzenie"
                    próbujcie i WY...powodzonka:-)))))))))
                    • magtomal Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 20:34
                      To może choć raz powstrzymaj się przed odpowiadaniem na mój lub daleha post,
                      dobrze? Już kiedyś zwróciłam uwagę na fascynujące zjawisko: jeden post mój i
                      natychmiast pojawiają się dwa lub trzy Twoje plus jedden-dwa Jarasa. Tym razem
                      potrenuj nie-odpowiadanie. Zaciśnij zęby i idź posprzątać, dobrze?
                      • ela_102 Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 20:54
                        Madziu...
                        bardziej fascynujacym zjawiskiem jest to że kazdy Twój post z
                        wyjątkiem dwu ...od ponad roku ukazuje się TYLKO pod moim ;-)
                        Moja Mam alkoholiczka ( myślę sobie-szczęśliwie że nie
                        współuzalezniona- jak Ciebie czytam) uczyła mnie że jak ktoś do mnie
                        mówi to powinnam mieć uwagę i wzrok skierowany na tą osobę. bo inna
                        forma zachowania świadczyłaby o lekceważeniu...
                        pozatym nic mi nie nakazywała, zawsze sugerowała...
                        mówiła też - jak wychodzisz mów do widzenia bez względu na to skąd
                        wychodzisz...
                        Poniewaz to mój wątek....i moi goście powiem: DOBRANOC :-)))))))

                        p.s możecie bałaganić ja kocham "sprzątać"
                • daleh Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 21:03
                  Ela...
                  ale skoro juz o tym napomknąłeś...to mam pytanie.
                  ja Cie tworzę a Ty mnie?
                  --------------------------
                  Tworzenie czegokolwiek przez Ciebie przynosi zawsze opłakane skutki...
                  Tworzysz swój wizerunek osoby statecznej i wrażliwej na krzywdę ludzka ...osobę
                  towarzyska pozbawiona oprzędzeń etc...
                  A za chwile wychodzi z Ciebie jarmarczna przekupa...
                  Ktora Ela jest prawdziwa ???
    • e4ska Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 21:04
      Szacki poleciał przy okazji cudzych IPufff, a szkoda. Nie mówmy o sprzątaniu,
      gdy się toleruje to czy owo, np. stopki reklamowe albo wysyłanie privów do
      userów. Kiedyś o to bój się toczyło - i po co?

      Może sobie pisać głupoty jeden, ale drugiemu - wara:))) Jak zwykle - wiadomo, o
      co chodzi.

      Nikomu nie przeszkadzało, gdy się alkoholikowi w chwili wielkich rozrachunków ,
      w trudnym dla człowieka momencie i niebezpiecznym, wysyła tekst:

      "zaraz si popłaczę.
      marblat wyjechał z samobósjtwem
      a jebnij się na linę i bedzie po kłopocie
      co Ty?..................szukasz tu fartu?
      czy sponsora?
      wyrok ogłoszą powiada marblat na kolegę z AA-----------ciekawy
      jaki i kto, w oparciu o co?
      odwyk terapeutyczny podobno nieskuteczny-styka na krótko.
      niepicie samemu...rzecz marblatowi nie znana
      a co Ci jest w ogóle znane marblat?
      bo jak na razie to pleciesz jak potłuczony w nadziei na
      pogłaskanie
      kobiete to może bym posłuchał i się zamknął----------ale
      faceta?--------------
      nie jęcz marblat i nie strasz..............tu nie tacy bywali
      nawiedzeni inaczej
      wyskocz na panienki może Ci któraś podpowie co masz zrobić.
      a najlepiej jej zapłać.................o ile Cię stać frajerze."

      Ela, nie bądź "frajer", posłuchaj doświadczonej i odpuść sobie, jak chcesz,
      pogadamy u ciebie, OK? :)

      Zdrooofki, hej:)
      • 1962wolf Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 21:20
        wielkie rozrachunki alkoholika?.................mickiewicz by
        nie wymyslił czegos bardziej romantycznego. może to i
        malowniczo wygląda, ale nijak sie ma do realiów.
        obciach i wirtualna rzeczywistość----wyniesiona do poziomu
        rzeczywistego.

        nie wiem czemu maja służyć te kontakty 10 osob na 3 forach
        jednoczesnie.......i te wszystkie wojny
        ani z tego zabawy, ani pozytku
        a wszelkie gawędy o pomocowej roli forumów alkoholowych-to
        bujda.............zresztą?.......po co ja to pisze
        chyba sam sobie
        • tenjaras Re: Ja sprzątam codziennie 22.09.08, 21:38
          kiedyś taka jedna p. psycholog wystraszyła mnie słowami - jak coś
          się może zdarzyć, to się zdarzy

          rozmawialiśmy wtedy o tym, że faktycznie chciałbym już się nie
          napić, a w głowie nie miałem pomysłu jak tego dokonać i tylko jedno
          mi świtało - na pewno się napiję, przecież nie dam rady

          wtedy powiedziała, że na wszystko ma się wpływ i można tym kierować,
          a mi w głowie powstało proste równanie matematyczne - albo się
          napiję, albo nie 50% na 50%, pozostała kwestia tego wpływu, jeżeli
          pozwolę sobie pomóc i przyjmę naukę mądrzejszych ode mnie, to
          wpadnie jeszcze jakieś 20-30% na korzyść niepicia i moje szanse
          rosną...

          tak samo to forum, albo będzie pomagało, albo nie będzie pomagało...
          • ela_102 Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 09:17
            jarek:
            tak samo to forum, albo będzie pomagało, albo nie będzie pomagało...

            ja bym jeszcze dodała...pomaga tym którzy tej pomocy szukają, bo
            nawet jeśli się zniechecą do tego tutaj "prężenia torsów"
            i "kultywowania nic nie robienia" to pójdą w rejony bardziej pomocne
            i bzepieczne. Chodzi o równowagę informacji dla potencjalnego usera.
            W końcu to i tak on wybiera...
            Forum nie pomaga tym którzy tej pomocy nie oczekują...

            Od lat obserwuję zjawisko "zadziwiania" się jednych userów tym co
            czynią w necie sami przypsując innym swoje własne zachowania.
            A znając mechanizmy choroby potrafię to nazwać...

            szukamy w necie tego z czym się utożsamimay...
            jak jestesmy uczciwi spotykamy uczciwych...(nawet gdy takimi nie są)
            jak jestesmy kłamcami spotykamy tylko takich...(nawet gdy takimi nie
            są)

            Mnie w necie a szczególnie na forach uzaleznień nie dziwi żadne
            ludzkie zachowanie ale cieszę się że są tacy którzy pilnują porządku
            ( na FU najmniej )bo takie pokrętne ludzkie zachowania mogą być
            szkodą dla zagubionych i poszukujących....a takich mi szkoda, bo
            sama kiedys byłam taką osobą i wiem że o nieszczęscie trudno.

            Tia es4ka...nie badż pan rura i nie pękaj :-))))))))pogadajmy :-)
            • ela_102 ups... 23.09.08, 09:24

              oczywiscie w zdaniu:
              sama kiedys byłam taką osobą i wiem że o nieszczęscie trudno.

              mialo być NIE trudno...


              ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
        • lulla_j Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 08:57
          1962wolf napisał:
          > nie wiem czemu maja służyć te kontakty 10 osob na 3 forach
          > jednoczesnie.......i te wszystkie wojny
          > ani z tego zabawy, ani pozytku
          > a wszelkie gawędy o pomocowej roli forumów alkoholowych-to
          > bujda.............zresztą?.......po co ja to pisze
          > chyba sam sobie


          Pięknie .
          Fundamentalne pytanie :

          Jak zorganizujesz SWÓJ czas , gdy przestaniesz pisać na 3 forach jednocześnie ?
          Oraz czytać pozostałe oraz aktywnie komentować ?

          Bo przecież JESTEŚ jedną z tych 10 osób - pisujących na 3 forach .

          Wojny . A kto je wywołuje ? I po co ?
          Siłowe próby dokonania stratyfikacji na forach alkoholowych nie prowadzą do
          niczego mądrego i dobrego .
          Bo te fora nie powstały po to , aby "waleczni" prężyli swoje ciała i mózgi .
          Fora alkoholowe powstały , aby nieść informację o chorobie alkoholowej i innych
          uzależnieniach .
          I tak było , ale 3 lata temu się skończyło .

          Rysowanie krzywej Gaussa , to tylko jej rysowanie .
          Tak naprawdę - PO OWOCACH POZNACIE ICH ...
          Jedni pyskują i prężą ciało jak król lemurów , inni jak pracowite mrówki tworzą
          np. temat:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83726447 .
          Przykład tutejszy , żeby już w inne rejony się nie udawać .

          Jeśli Tobie wydaje się , że fora niczemu dobremu nie służą , to zostań przy
          swojej opninii .
          TO FAKT REALNY - ogromna rzesza ludzi na forach i czatach alkoholowych znalazła
          pomoc i informację o chorobie .

          z mojej strony EOT






          • janulodz Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 09:19
            Lulla napisała:
            Fora alkoholowe powstały , aby nieść informację o chorobie alkoholowej i innych
            uzależnieniach .
            I tak było , ale 3 lata temu się skończyło .


            Lulla, a co było trzy lata temu?

            Bo mi tak wychodzi, że ja wtedy zacząłem na forumach pisywać:))

            Myślę, że cyfra 10 jest w tym wypadku mocno zaniżona. Wielu pijaczków po forach
            lata i szuka, dla zabicia wolnego czasu ( albo w myśl szlachetnej idei
            pomocowej) - , coby tu komu pomóc, albo przylać.
            Zależy tylko, jak się na to patrzy.
            • lulla_j Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 09:36
              janulodz napisał:
              > Lulla, a co było trzy lata temu?

              > Bo mi tak wychodzi, że ja wtedy zacząłem na forumach pisywać:))
              >
              Janu , to zbieżność dat .:))))

              Ponad 3 lata temu jedno z for zamienio się w knajpę .
              Lokal zamknięto a bywalcy atmosferę niosą dalej . Tak ja to opisałeś . :)

              buźka

              lulla


              • janulodz Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 09:51
                Właśnie tej atmosfery doświadczam, choć jej nie pożądałem, ale mnie "wciągło",
                jak w wir trąby może nawet nie powietrznej, a jerychońskiej.

                Ach te wybory. Myślałem, że na starość wybierać łatwiej. Albo może inaczej. Że
                nie będzie trzeba, bom nikomu starał się nie być wrogiem, a tu masz babo placek.
                Tak wyjszło. A podobno tylko winny się tłumaczy
                Serdecznie pozdrawiam.
                • ela_102 Witam witam 23.09.08, 10:01
                  Janu:
                  bom nikomu starał się nie być wrogiem, a tu masz babo placek.
                  Tak wyjszło. A podobno tylko winny się tłumaczy
                  Serdecznie pozdrawiam.

                  no no bez przesady bo w końcu każdy post można by rozumieć
                  jako "tłumaczenie się winnego" ;-)
                  dla mnie to bardziej słuszna refleksja bo Twoja własna.
                  też jakby co pozdrawiam nowych a jakże innych gosci tego watku :-)
                  • aaugustw Re: Witam witam 23.09.08, 10:23
                    > Janu:
                    > bom nikomu starał się nie być wrogiem, a tu masz babo placek.
                    > Tak wyjszło. A podobno tylko winny się tłumaczy
                    _________________________________________________.
                    To mi wyglada Janu tak, jakbys byl juz w pazdzierniku, a to dlatego
                    bo dla takiego uczestnika AA jakim ja jestem slowa te zabrzmialy mi
                    jak czyny 10 Kroku AA:
                    "Prowadzilismy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznajac sie do
                    popelnianych bledow".
                    Nic tylko gratulowac...!
                    A... ;-))
                  • janulodz Re: Witam witam 23.09.08, 10:42
                    Czy Ty Elu zawsze czujesz się w obowiązku skomentowanie mojego wpisu?
                    Z treści Twojej odpowiedzi wynika, że generalnie zgadzasz się z tym, co
                    napisałem, jednak musisz, jakby z wewnętrznej potrzeby coś dołożyć. Dziękuję Ci
                    też, że zauważyłaś, że to Moja refleksja i na dodatek Własna, ale czy nie możesz
                    czasami pominąć milczeniem to co jest oczywiste i proste w przekazie.
                    • ela_102 Re: Witam witam 23.09.08, 10:56
                      Janu :-)
                      Nie czuję sie w żadnym obowiązku...to Forum i ja zabieram glos tam
                      gdzie chcę go zabrać i w taki sposób jaki uwazam za sluszny.
                      Poza tym to Ty przyszedłes do mojego wątku jakby co i w tej chwli
                      zachowujesz sie zwyczajnie nie grzecznie lub jesteś nosnikiem
                      tek "zlej" atmosfery a nie jej ofiarą. Utwórz sobie własny wątek i
                      zastrzeż że mam do niego nie zaglądać...zrozumiem.
                      Zauważyłam fakt że w tym poście jako jednym z nielicznych piszesz o
                      sobie a nie otym jak mają inni...a to zawsze jest warte pochwalenia.
                      szkoda ze Twoj odbior jest tak daleki od moich prawdziwych intencji.

                      własne intencje przypisujemy innym dopóki nie zroumiemy że to
                      wlaśnie tutaj czynimy.

                      sparwe idzie zamknąc czymś takim...
                      nie pisz do mnie i u mnie...a będziesz miał z glowy moje posty;-)
                      • janulodz Re: Witam witam 23.09.08, 11:17
                        Aha, jak ja poprawię Ciebie w celu zapobieżenia zbędnej, moim zdaniem wymiany
                        zdań to jestem nośnikiem "złej " atmosfery, a jak Ty zabierasz głos, tam, gdzie
                        chcesz go zabrać, choć właściwie w niczym nie jest to odkrywcze, to mój odbiór
                        tego jest daleki od Twoich prawdziwych intencji.
                        Wyobraź sobie, że moją intencją jest nie słodzić sobie za bardzo, bo to może być
                        mdłe i nie do strawienia.
                        Jeżeli czujesz się dotknięta, to rzeczywiście jest to mój ostatni wpis na Twoim
                        wątku i jak myślisz czym Ci się odpłacę, jak wejdziesz w "DOBRYCH INTENCJACH" na
                        mój wątek?.
                        Jeżeli Ci napisałem jak odbieram Twoje wpisy, to powinnaś to uszanować, a nie
                        przeganiać mnie ze swojego podwórka. Bo to wprowadza złą atmosferę. Nie uważasz?
                        • ela_102 Re: Witam witam 23.09.08, 12:12
                          Janu od początku...ja Ci wyjaśnie na spokojnie co moim zdaniem tutaj
                          miało miejsce.
                          Zrobiłeś wpis który pochwaliłam jako udany...moglam?
                          Ty napisales mi że jestem dla Ciebie kimś w rodzaju "natręta" bo
                          zawsze robię wpisy pod Twoimi postami, co prawdą nie jest, i że w
                          sumie sobie tego nie życzysz abym pod Twoimi oczywistościami robiła
                          komentrze...
                          odpisalam że jest to nie grzeczne zachowanie wedug mnie aby tak
                          przyjmować wyrazy aprobaty i skoro sobie jej nie życzysz to zaznacz
                          to, a ja to zrozumiem i uszanuję.
                          Teraz Ty piszesz że to ja Cię przeganiam, podczas gdy ja tylko
                          zasugerowałam pokojowe rozwiązanie tej utarczki jak i ewentulanych w
                          przyszłości...
                          szanuję szczerość...ale tutaj już widzę pokrętność i odrwacanie kota
                          ogonem, tak więc pytam wprost:

                          Mam prawo do pisania pod Twoimi postami?
                          • janulodz Re: Witam witam 23.09.08, 13:19
                            Napisałem, żebyś nie pisała, a Ty napisałaś, że będziesz pisała, bo możesz
                            pisać, a ja napisałem, że możesz pisać, jak chcesz, tylko po co?
                            No to napisałaś, że szanujesz, jak sobie życzę żebyś nie pisała, tylko
                            napisałaś, że widzisz pokrętność i odwracanie kota ogonem oraz zakończyłaś
                            napisaniem, czy możesz pisać pod moimi postami ELkaaaaa!!!!!!
                            • tenjaras Re: Witam witam 23.09.08, 13:22
                              nooo... masło maślane masz nawet w stopce, co innego możesz
                              oczekiwać na tym forum...
                              • janulodz Re: Witam witam 23.09.08, 15:15
                                Widzisz Jaras, Ty nawet mojej stopki nie rozumiesz, to co można by mówić o reszcie?
                                • tenjaras Re: Witam witam 23.09.08, 15:17
                                  chętnie przeczytam, co rozumiesz przez ten napis, który w swojej
                                  stopce umieściłeś
                                  • janulodz Re: Witam witam 23.09.08, 16:01
                                    Kiedy zdychałem od wódy, nie trzeźwiałem od paru lat, wszystko mi się zaczęło
                                    walić, odczuwałem zwierzęcy strach i byłem bliski śmierci, podjąłem
                                    postanowienie zaprzestania picia. Przetrwałem katusze wyparowywania za mnie
                                    alkoholu, minął mi czas oczyszczania organizmu, wtedy podjąłem normalne TRZEŹWE
                                    i pogodne ludzkie życie. Wróciłem !!! Z baaaardzo dalekiej podróży. Nie
                                    doskonalę się teraz w trzeźwości, ani nie delektuję i upajam swoją ułomnością,
                                    żeby mówić i dziękować komukolwiek, że alkoholizm był moim zbawieniem, bo teraz
                                    mam inaczej. Nie dążę do doskonałości w trzeźwieniu i nie chwalę się
                                    przeszłością alkoholową.
                                    To dla mnie zamknięta karta. Jest dla mnie przestrogą i dożywotnią pamiątką, ale
                                    nie stawiam ołtarzy i nie dopisuję teorii. Jedynie przestrzegam, że może
                                    człowieka upodlić, zniszczyć i w końcu zabić , ale jest do pokonania. Poprzez
                                    siebie samego.
                                    • aaugustw Re: Witam witam 23.09.08, 19:01
                                      janulodz napisał:
                                      > Kiedy zdychałem od wódy, nie trzeźwiałem od paru lat, wszystko mi
                                      się zaczęło walić, odczuwałem zwierzęcy strach i byłem bliski
                                      śmierci, podjąłem postanowienie zaprzestania picia...
                                      - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Do tej pory wszystko sie zgadza... (to nie jest ocena Ciebie, to
                                      fakt dot. kazdego alkoholika...!
                                      ____________________________.
                                      janulodz napisał dalej:
                                      > Nie doskonalę się teraz w trzeźwości, ani nie delektuję i upajam
                                      swoją ułomnością, żeby mówić i dziękować komukolwiek, że alkoholizm
                                      był moim zbawieniem, bo teraz mam inaczej. Nie dążę do doskonałości
                                      w trzeźwieniu i nie chwalę się przeszłością alkoholową.
                                      > To dla mnie zamknięta karta...
                                      - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      A to juz nie jest prawda do konca...!
                                      Gdyby tak bylo jak piszesz, nie byloby Ciebie tutaj...!
                                      Ty tymi swoimi kontrargumentami probujesz udowodnic tutaj nam i
                                      przede wszystkim SOBIE, ze tak to jest, ale to nie jest tak i Ty o
                                      tym wiesz inaczej pierdyknalbys tym przedszkolem i poszedl miedzy
                                      nie-alkoholikow, ale z nimi Ty nie potrafisz sie tak dogadac jak z
                                      nami...
                                      Pozdrawiam: A... ;-))
                                      • janulodz Re: Witam witam 23.09.08, 23:10
                                        Ciut zmanipulowałeś Auguscie mój tekst. Nie zacytowałeś mnie do końca, a ja w
                                        ostatnim zdaniu zawarłem odpowiedź na Twoje wątpliwosci.
                                        "Jest dla mnie przestrogą i dożywotnią pamiątką, ale nie stawiam ołtarzy i nie
                                        dopisuję teorii. Jedynie przestrzegam, że może człowieka upodlić, zniszczyć i w
                                        końcu zabić , ale jest do pokonania. Poprzez siebie samego.
                                        I dlatego tu jestem
                                        • 1962wolf Re: wolfa codziennik 24.09.08, 08:16
                                          organizacja czasu wolfa:
                                          komputer pracuje non-stop 24---------taka zawowoda konieczność
                                          spacer z psem po lesie koło 5 rano.o ile jestem w polsce
                                          śniadanie
                                          rozmowa z żoną na tematy wszelakie
                                          sprawdzenie poczty @ i odpowiedzi na nią
                                          gapienie się plus komentarze i gadki szmatki forumowe
                                          siłownia-jesli mnie nic nie boli danego dnia---siłownia
                                          prywatna w piwnicy
                                          częste grzebanie w garażu przy motorze /.ma lat na oko 45/
                                          roboty domowe, ganianie kotów, obiad na mieście /w domu nie
                                          gotujemy , bo się nam nie chce.
                                          bardzo częste kontakty z daiećmi przy pomocy netu-innej
                                          mozliwości zbytnio już nie ma.
                                          łażenie do teatru, kina, czytanie książek,-----to takie hobby
                                          mam bardzo wiele czasu wolnego gdy jestem w domu-
                                          pracuje na wyjazdach około 5-6 miesięcy w roku---resztę
                                          czasu spedzam na wojażach przyjemnościowych
                                          duzo zarabiam, nie mam juz długów,kredytu w polsce nie
                                          otrzymam przez jakieś kolejne 4 lata/co mnei akurat niezbyt
                                          martwi.
                                          musiałem zrezygnować z łążenia po górach ze względów
                                          ortopodecznych-więc duzo jeżdze na rowerze
                                          basen i nauka języka obcego - trzy razy w tygodniu
                                          wycieczki różne po okolicy i dalej-srednio co drugi dzień
                                          gdy pracuję---nie rozstaję się z laptopem i telefonem
                                          satelitarnym-pracuje w turach-24 na 24
                                          lub 48 na 48
                                          ale właściwie gdy pracuję -to mam niestety obowiązek byc
                                          gotowy non-stop do aktywności-taka konieczność

                                          lubię czytywać forumy pijackie
                                          ,ale coraz mnie lubię wynikajace z tego konsekwencje i tak
                                          zwane kontakty poza forumowe
                                          acha...........jesli jestem w polsce-raz w tygodniu mam
                                          spotkanie na swojej grupie "nawrotowej"-----do psychologa nie
                                          chodze wcale
                                          nie robię zakupów spożywczych
                                          nie chodze już zupełnie na mityngi aa
                                          nie nudze się -conajmniej od 7 miesięcy-w odróżnieniu od
                                          poprzednich lat-------jak chlałem aktywnie-nudziłem się
                                          strasznie, nie wiem jak to wyjasnić,ale tak było:
                                          więcej pijem-bardziej sie nudziłem-bardziej się nudziłem -
                                          więcej piłem...........jak wpadałem w ciągi----mało co
                                          pamietałem potem.
                                          i tak się zycie toczy
                                          moje zycie obecne skoncentrowane jest na 3 celach:
                                          rodzina-praca-przyjemności/czyli odpoczynek ,hobby,zdrowie ite etc/
                                          o działaności społecznej nie będe wspominał-------bo to
                                          akurat nie ma związku z alkoholem.
                                          hej
                                          a raczej
                                          ch..
                                          • 1962wolf Re: wolfa uzupełnienie 24.09.08, 08:27
                                            dodam coś , co dla mnie jest w jakiś sposób istotne:
                                            dowiedziałem się poprostu od kogoś , gdzie indziej, że znów
                                            przy okazji babskich kudłorwań-------ktoś mnie tu wyciągnął
                                            na FU -jak królika z kapelusza
                                            inaczej raczej nie pojawiłbym się tu ponownie
                                            nie moja liga -FU.
                                            co prawda powinienem to olewać, ale jak to fajnie opisał Janu:
                                            wciąga jak wir ,abo inna trąba powietrzna-------więc
                                            pozwoliłem sobie na kilka złosliwych uwag, plus pare
                                            cynicznych spostrzeżeń. i czuje się git z tym.
                                            bywałem wiele razy w kiepskich knajpach------widac lubię takie
                                            klimaty nadal
                                            ale w odróznieniu od wielu bywających tutaj------ja się tego
                                            nie wypieram.
                                            i nie kituję ,że mdli mnie od atmosfery knajpianych zachowań-
                                            co nie zmienia faktu,że moge sobie pozwolić na ocenę tego
                                            jako jeden z uczestników.
                                            jako były sierżant -moge smiało powiedzieć- wlazłęm nie raz w
                                            gó... z własnej woli ,lub gapiostwa. lecz nigdy nie miałem
                                            pretensji o to do gówna, ino do czyjejś dupy.
                                            amen
                                        • aaugustw Re: Witam witam 24.09.08, 08:32
                                          janulodz napisał:
                                          > ...Nawet z tym doskonaleniem, które w Waszych ( czyt. AA owskich
                                          skrajnych jak dla mnie do granic ortodoksji...
                                          _____________________________________________.
                                          Widze, ze masz male doswiadczenie z "AA" inaczej
                                          nie pisalbys w taki ortodoksyjny sposob - tak, ortodoksyjny...
                                          Dlaczego ortodoksyjny zapytasz, bo wiem z wlasnego doswiadczenia, ze
                                          w ten sposob (wedlug siebie) rozumuja ludzie, ktorzy spotkali sie na
                                          Mityngu AA raz (lub dwa razy) z pojeciem Bog, ktorego obraz z
                                          dziecinstwa potem wywoluja w swoich glowach i mowia o innych, ze sa
                                          prymitywni, ortodoksyjni, etc...! ;-))
                                          A tam (w Programie AA) wyraznie pisze; "Sila Wyzsza lub Bog,
                                          jakkolwiek Go pojmuje"... - Dla mnie nie jest to juz osoba wysoka, z
                                          siwa broda i wskazujacym, uniesionym do gory palcem... - Dla mnie
                                          Sila Wyzsza, czy Bog jakkolwiek Go pojmuje to wszystko to na co ja
                                          nie mam wplywu (np. moj alkoholizm). To ta Energia i Sila przyrody.
                                          To wszystko to wobec czego jestem bezradny...
                                          (ale to wcale nie znaczy jeszcze, ze w tej bezradnosci mojej i Ty
                                          tez stales sie teraz dla mnie Sila Wyzsza) ;-))
                                          A...
                                          • janulodz Re: Witam witam 24.09.08, 09:37
                                            August, nie komplikuj, przecież wiesz o co mi chodziło w stwierdzeniu -
                                            ortodoksyjny. Nie o Boga i Siłe Wyzszą, a o sposób traktowania tej "wiary". Może
                                            bardziej odpowiednim słowem byłby dogmatyzm, ale w moim repertuarze "ortodoks"
                                            znaczył - August ;))
                                            Interpretacja Jarasa, jakby ciut przesunęła ten punkt ciężkosci bliżej centrum.
                                            • tenjaras Re: Witam witam 24.09.08, 10:04
                                              możesz określać mnie ortodoksem, czy dogmatykiem, niewiele mam
                                              wspólnego z Twoim punktem widzenia i interpretacji otaczającej Cię
                                              rzeczywistości, nawet wirtualnej

                                              przecież nie znasz trzeźwych alkoholików, nie wiesz co to za ludzie,
                                              jak żyją, czym żyją... wszystko co wiesz, to to co uznałeś za
                                              rzeczywistość czytając teksty pisane, większość, przez pijanych lub
                                              nietrzeźwych (w sensie emocjonalnym i zdrowia psychicznego), bo
                                              przecież większośc alkoholików to pijani ludzie...

                                              na czym opierasz swoją wiarygodność w tym temacie? jak potrafisz sam
                                              siebie do niej przekonać? i po co...
                                              • janulodz Re: Witam witam 24.09.08, 16:11
                                                Akurat mi zależy, czy Ty się Jaras zgadzasz, czy nie jak ja mam Cię określać.
                                                "Jak Cię widzą, tak cię piszą" - znasz to?
                                                No może w przypadku forum będzie tak:
                                                Jak piszesz tak Cię odbierają.
                                                Mówi ci to coś?
                                                • tenjaras Re: Witam witam 24.09.08, 16:43
                                                  tak, janu, mówi i to wiele

                                                  ja piszę, Ty czytasz, cokolwiek napiszę, Ty to czytasz tak, jak
                                                  chcesz przeczytać, gdzieś tu mi napisałeś, że mój tekst jest w
                                                  porządku, no to zrób proste ćwiczenie - sięgnij do tego co pisałem
                                                  na ten temat rok temu i co Ty mi wtedy odpowiadałeś

                                                  nie będę Ci musiał tłumaczyć co mi mówi
                                                  • aaugustw Re: Witam witam 24.09.08, 16:50
                                                    tenjaras napisał:
                                                    > ... sięgnij do tego co pisałem na ten temat rok temu i co Ty mi
                                                    wtedy odpowiadałeś nie będę Ci musiał tłumaczyć co mi mówi
                                                    ____________________________________________.
                                                    Ha, ha ;-)) przypomniales mi Jaras moje wypociny na wirtualnym
                                                    Mityngu AA... - Od tamtej pory minelo juz sporo lat. Pamietam, ze
                                                    kiedy spojrzalem do tylu na moje wypowiedzi, prawie wszystkie z
                                                    pierwszych dwoch lat skasowalem bezpowrotnie... - Wstydzilem sie
                                                    ich "pijanego" stylu odczuwania...
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Janu, to dobra sugestia dla Ciebie...! ;-))

                                                  • ela_102 Re: Witam witam 24.09.08, 16:56
                                                    Ja ostanio wyjełam swój pierwszy zeszyt z terapi wstepnej w zwiazku
                                                    z pytaniem o litraż, przy okazji przejżałam go sobie...
                                                    Zrobiło mi się zimno jakbym była na syberi...i długo nie mogłam
                                                    wrócić do normalnego stanu...

                                                    Nie wyrzucę tego jadnak, bo jak kiedyś zechce mi się pić to szybciej
                                                    niż do baru zajrzę do niego ;-)
                                                    niezłe doświadczenie...
                                                  • janulodz Re: Witam witam 24.09.08, 17:10
                                                    Konfabulujesz Jaras.
                                                    Pisałeś co innego. Przepraszam, przepisywałeś z innej książeczki.
                                                    To co napisałeś teraz mógłbym zaakceptować i wtedy. I to Ci napisałem.
                                                    Tylko Ty przeczytałeś to co chciałeś.
                                                    Aha i odnosi się to tylko do tego jednego wpisu dotyczącego tematu
                                                    "wytrzeźwiałem, żeby zyć". Pozostałe twoje teksty to jak nie majaczenia
                                                    potłuczonego pijaka, to manipulacje nawiedzonego Jarasa.
                                                    Tak na marginesie Jaras. Dla ciebie dzień bez doj...nia mi jest dniem straconym?
                                                  • aaugustw Re: Witam witam 24.09.08, 17:14
                                                    janulodz napisał (do Jarasia):
                                                    > Tak na marginesie Jaras. Dla ciebie dzień bez doj...nia mi jest
                                                    dniem straconym ?
                                                    _____________________________________.
                                                    Fajne to, bo szczere, odwazne i wesole...! ;-))
                                                    Ale, jako Wasz kibic jestem pewien, ze dla obydwoch z Was sa to dni
                                                    zyskane na zawsze, a nie stracone...!
                                                    A...
                                                  • tenjaras Re: Witam witam 24.09.08, 17:21
                                                    > Dla ciebie dzień bez doj...nia mi jest dniem straconym?

                                                    a kim Ty ku... jesteś?

                                                    nie gadam z Tobą, dopóki do tego nie dojrzejesz, życzę jak najmniej
                                                    siniaków
                                                  • aaugustw Re: Witam witam 24.09.08, 17:27
                                                    tenjaras napisał:
                                                    > a kim Ty ku... jesteś?
                                                    _______________________.
                                                    Nigdy nie zapytalem kto to jest mimoza, ale tu zapytam:
                                                    Kto sie za tym kryje i jakiej jest plci...!?
                                                    A...
                                                    Ps. To mial byc zart - Janu...! ;-))
                                                    Zaraz koncze na pare dni, wiec sobie pozwolilem na zart...!
                                            • aaugustw Re: Witam witam 24.09.08, 10:15
                                              janulodz napisał:
                                              > August, nie komplikuj, przecież wiesz o co mi chodziło...
                                              > Może bardziej odpowiednim słowem byłby dogmatyzm, ale w moim
                                              repertuarze "ortodoks" znaczył - August ;))
                                              _______________________________________.
                                              Co dalej nie zmienia postaci rzeczy tego
                                              o czym pisalem ani tego, ze to tylko Twoja opinia o mnie...! ;-))
                                              ("walcz" i zyj sobie w tym przekonaniu dalej, jezeli Ci to
                                              pomaga...!) ;-))
                                              A...
                                              • aaugustw Re: Witam witam 24.09.08, 14:02
                                                aaugustw napisał (do Janu):
                                                > Co dalej nie zmienia postaci rzeczy tego
                                                > o czym pisalem ani tego, ze to tylko Twoja opinia o mnie...! ;-))
                                                > ("walcz" i zyj sobie w tym przekonaniu dalej, jezeli Ci to
                                                > pomaga...!) ;-))
                                                _____________________________________.
                                                Czy wiesz Janu, ze taka metoda to jeden ze sposobow trzezwienia...!
                                                A... ;-))
                                    • tenjaras Re: Witam witam 23.09.08, 21:04
                                      > "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"

                                      napiszę co ja rozumiem przez te słowa

                                      pijąc, doprowadziłem się do takiego stanu, że już nie potrafiłem
                                      normalnie żyć, przestałem pić, pozbawiłem się podstawowych myśli i
                                      sposobów reagowania na otaczającą mnie rzeczywistość oraz zachowan,
                                      determinujących we mnie potrzebę wypicia, czuję się uwolniony i żyję
                                      normalnie, moja przeszłość jest pożyteczna w tym sensie, że może
                                      służyć za przestrogę, otwartym na to umysłom, dlatego nie jest dla
                                      mnie ujmą, opowiadam o niej we właściwych po temu miejscach i
                                      sytuacjach, opowiadam o faktach, bez teoretyzowania i zbędnej
                                      filozofii, cały czas pozostając otwartym na rozwój osobisty i
                                      ulepszanie komfortu życia, rozumiem przez to nie tylko poprawę od
                                      strony materialnej, doskonalę się w każdym aspekcie mojej
                                      tożsamości, dopiero teraz, zachowując trzeźwość, mogę się tym
                                      zajmować

                                      tak bym określił część "wytrzeźwiałem, żeby żyć"

                                      "żyję dla trzeźwienia" to w moim przekonaniu taki sposób życia,
                                      który niezbyt oddala od problemu alkoholowego, jest wynikiem
                                      tkwienia w miejscu, nie podejmowania życiowych wyzwan i możliwości,
                                      najczęściej konczą się one zapiciem poprzedzonym nawet wieloletnim,
                                      nietrzeźwym zachowaniem, niedojrzałością, brakiem umiejętności
                                      uniesienia odpowiedzialności za siebie i swoje czyny, zwalaniem winy
                                      na innych i szukaniem wszędzie jakiegoś spisku, interesowności, przy
                                      czym samemu spiskując przeciw jakimś ludziom, ich działaniom, czy
                                      sytuacjom, krótko pisząc, pozostając w chorym sposobie myślenia i
                                      działania, chwaląc się jedynym konkretnym osiągnięciem jakim jest
                                      abstynencja i wymaganiem za nią uznania w oczach innych, tak
                                      rozumiem "wieczne trzeźwienie"
                                      • janulodz Re: Witam witam 23.09.08, 22:58
                                        Wiesz, co jaras.
                                        Trafiłeś do mnie tym określeniem, co rozumiesz przez "wytrzeźwiałem, żeby żyć"
                                        W pełni się z nim zgadzam. Tak właśnie odczuwam i lepiej nie można było tego
                                        wyrazić. Nawet z tym doskonaleniem, które w Waszych ( czyt. AA owskich skrajnych
                                        jak dla mnie do granic ortodoksji) ustach jak dotąd miało znaczenie pejoratywne.
                                        Teraz to brzmi znacznie lepiej. Zachowanie trzeźwosci pozwala mi na zajmowanie
                                        się tym, co podnosi mój komfort materialny i psychiczny - to brzmi znacznie
                                        lepiej niż - wieczne trzeźwienie w celu osiagniecia jakiejś bliżej
                                        nieokreślonej doskonałości.
                                        Co do drugiej części też bym się zgodził, tylko, że ja miałem co innego na
                                        myśli, ale teraz Ci tego nie napiszę, może "inną razą"
                            • ela_102 Re: Witam witam 23.09.08, 13:33
                              janu nie bez powodu mówi się że alkoholik skmplikuje nawet budowę
                              pantofelka....
                              wystarczylo by napisać tylko Nie!nie masz prawa (tyrania)
                              zamiast wić się tutaj z własną interpercją mającą znów na celu jedno:
                              "udowodnię że Elka jest głupsza niż jest w rzczywistości"

                              Już nie raz pisałeś ze byłeś na pewne sprawy "ślepy"
                              otworzyłeś oczy i zobaczyłeś wszystko inaczej..
                              (ostanio nawet na tym Forum ,ale pierwsze śliwki robaczywki)
                              taka postawa bedzie ciagną się za Tobą caly czas i we wszystkim ...
                              jak jej w sobie nie dostrzerzesz...tutaj czy gdziekolwiek indziej.

                              ja nie będę już pisać do Ciebie i u Ciebie...
                              Ty też tego nie rób Ok?
                              ja też wolę prowadzić ciekawe rozmowy niż uskuteczniać "takie cóś"
                              To jest jasna sytuacja...jak rozumiem :-)
                              • janulodz Re: Witam witam 23.09.08, 15:09
                                Dobrze Ela, masz rację, że z racji bycia alkoholikami zbytnio skomplikowaliśmy
                                tą sprawę , choć Ci nie napisałem, że nie masz prawa, tylko, że niepotrzebnie,
                                - no ale to już kwestia Twojej interpretacji. Przez myśl mi również nie przeszło
                                udowodnianie, że Elka jest głupsza niż w rzeczywistości. Skąd takie podejrzenia?
                                Masz jakiś kompleks na tym punkcie?
                                Trzymam Cię za słowo w temacie nie dopisywania się do każdego zamieszczonego
                                przeze mnie postu. Obiecuję nie czynić tego samego Tobie i myślę, że tym
                                ugodowym akcentem zakończylismy wyjaśnianie całej sprawy. Uważam naszą rozmowę
                                za ciekawą, bo doszliśmy w końcu do konsensusu.
                                Pozdrawiam
                    • tenjaras wyluzuj się legutko 23.09.08, 13:21
                      janu,dedykuję to dla Ciebie
                      pl.youtube.com/watch?v=B8dqmHJnkK8
              • aaugustw Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 09:57
                lulla_j napisała:
                > Ponad 3 lata temu jedno z for zamienio się w knajpę .
                > Lokal zamknięto a bywalcy atmosferę niosą dalej . Tak ja to
                opisałeś . :)
                _____________________________________.
                Jaki z tego wniosek...?
                (odp.): Fora nie sluza trzezwieniu...
                Kto naprawde chce trzezwiec (nie mylic z abstynencja),
                i spotykac sie z innymi alkoholikami, ten nie "siedzi na Forach",
                lecz idzie tam gdzie oni sie spotykaja w realnym swiecie...!
                A...
                • ela_102 August witka :-) 23.09.08, 10:06
                  święta racja...
                  bo też my tutaj piszemy o forach jako o nośniku informacji
                  "co zrobić jak się już piwa naważyło"
                  Trzeżwienie wiadomo że odbywa się gdzie indziej...
                  a szczegolnie w naszych umysłach, duszach, ciałach...
                  w końcu nawet choćbym nie wiem jak chciała na rowerku tutaj nie
                  pojeżdzę ;-)

                  pozdrówki poranne:-)
                  • oryginal23 Do auguścika 23.09.08, 10:16
                    W realnym świecie większość alkoholików spotyka się w knajpach
                    przy flaszce.Radzisz by tam chodzić?
                    23.
                    • aaugustw Re: Do auguścika 23.09.08, 10:26
                      oryginal23 napisał:
                      > W realnym świecie większość alkoholików spotyka się w knajpach
                      > przy flaszce.Radzisz by tam chodzić?
                      > 23.
                      __________________________________.
                      Ja nie daje rad, ja tylko sugeruje...!
                      A to co ty wypisujesz jest jedna z tych opcji...
                      A...
                      Ps. Szkoda mi ciebie J-23, ze nie znasz innych... :-(
                    • tenjaras Re: Do oryginałka 23.09.08, 10:37
                      oryginal23

                      rozsądni ludzie nie dają rad, wiedzą, jak łatwo się zawieść na
                      innych ludziach, albo, oskarżając kogoś o dawanie rad, podajesz w
                      wątpliwość jego zdroworozsądkowe podejście do sprawy

                      jeśli chodzi o alkoholizm, August na pewno zdrowym rozsądkiem się
                      wykazuje, przecząc temu, poddajesz w wątliwość swój własny...

                      w wirtualnym świecie większość alkoholików również przebywa w
                      knajpach, chodzi o to, by to forum było miejscem, gdzie ta znakomita
                      mniejszość nie zmarnuje swojego cennego czasu i energii
                  • aaugustw Elu na 102 witka :-) 23.09.08, 10:24
                    ela_102 napisała:
                    > pozdrówki poranne:-)
                    ___________________.
                    Takze serdecznie pozdrawiam:
                    A... ;-))
                    • oryginal23 Re: Elu na 102 witka :-) 23.09.08, 10:43
                      Bardzo jesteście nadęci i wpadający w samozachwyt nad swoim
                      słowotokiem.Typowe alkoholiczne dorabianie ideologii i filozofii
                      do bzdur.
                      23.
                      • aaugustw Re: Elu na 102 witka :-) 23.09.08, 11:04
                        oryginal23 napisał:
                        > Bardzo jesteście nadęci i wpadający w samozachwyt nad swoim
                        > słowotokiem.Typowe alkoholiczne dorabianie ideologii i filozofii
                        > do bzdur.
                        > 23.
                        ___________________________________________________.
                        Wybacz J-23 moja szczerosc, ale takie "okragle" wypowiedzi, jak ta
                        wlasnie twoja, osobiscie uwazam za plytkie, (zeby nie powiedziec;
                        glupie...!). :-(
                        Z nich nic nie wynika, mimo twego wysilku strzelania do wiwatu i w
                        powietrze - na oslep...
                        A.. ;-))
                        • oryginal23 Re: Elu na 102 witka :-) 23.09.08, 11:11
                          Wybaczam.I oczywiście się z tobą nie zgadzam.
                          Szkoda czasu,zabieram się do pracy.Wpadnę wieczorem.
                          Miłego dnia.
                          23.
                          • tenjaras Re: Elu na 102 witka :-) 23.09.08, 13:09
                            dobrze, że masz tę pracę, bo musiałbyś ciągle dręczyć się tymi
                            podróbkami ideologiczno folozoficznymi, jakie tu na własne życzenie
                            zastajesz...

                            gratuluje życiowej zaradności
                • daleh Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 19:40
                  august...
                  Jaki z tego wniosek...?
                  (odp.): Fora nie sluza trzezwieniu...
                  Kto naprawde chce trzezwiec (nie mylic z abstynencja),
                  i spotykac sie z innymi alkoholikami, ten nie "siedzi na Forach",
                  lecz idzie tam gdzie oni sie spotykaja w realnym swiecie...!
                  -----------------------------------
                  Nigdy tak naprawdę nie wątpiłem w Ciebie i nie zawiodłem sie,bo tylko Ty
                  zwróciłeś uwagę , ze fora nigdy nie zastąpią realnego leczenia...
                  Kto z tego szanownego gremium wytrzeźwiał przy pomocy forum ???
                  Nie spotkałem sie nigdzie ,aby ktoś w ten sposób przetrzezwial...
                  • aaugustw Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 19:54
                    daleh napisał:
                    > Nigdy tak naprawdę nie wątpiłem w Ciebie i nie zawiodłem sie,bo
                    tylko Ty zwróciłeś uwagę , ze fora nigdy nie zastąpią realnego
                    leczenia... Kto z tego szanownego gremium wytrzeźwiał przy pomocy
                    forum ??? Nie spotkałem sie nigdzie ,aby ktoś w ten sposób
                    przetrzezwial...
                    ____________________________________________.
                    Ty bys nawet z Diablem sie skamracil, gdybys tylko
                    zwietrzyl okazje aby innemu dokuczyc...!
                    Na jakim poziomie nawalenia ty jeszcze jestes...!?
                    A...
                    • daleh Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 20:06
                      aaugust...
                      Ty bys nawet z Diablem sie skamracil, gdybys tylko
                      zwietrzyl okazje aby innemu dokuczyc...!
                      Na jakim poziomie nawalenia ty jeszcze jestes...!
                      -------------------
                      Komu ja biedny żuczek mogę dokuczyć...
                      Jezeli chodzi o poziom mojego nawalenia ,to zdaje sie na Twoje doświadczenie w
                      tym temacie... Nie pije dopiero parę lat...Na mitingi nie chodzę ,choć jadę
                      specjalnie na rocznicowy w październiku do Wa-wa ,ale to z wdzięczności i
                      szacunku dla jednej osoby... Skończyłem swoja edukacje na jednej terapii i tyle...
                      Czy bym sie napił ? Sadze ,ze nie bo nie mam już przed czym uciekać...
                      Pozdr.....
          • daleh Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 19:56
            lula...
            Fora alkoholowe powstały , aby nieść informację o chorobie alkoholowej i innych
            uzależnieniach .
            ------------------------
            Zastanawiam sie dlaczego tego nie robisz a prowadzisz filozoficzne dysputy,tak
            naprawdę o niczym...Tez biegasz po forach jak sama przyznajesz,w poszukiwaniu
            zadym...Ale kiedy Ci dokopią to podnosisz larum ,ze za niewinność,ze Cie
            niszczą...A może właśnie tego poszukujesz na forach...
      • daleh Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 20:11
        Eska...
        Ela, nie bądź "frajer", posłuchaj doświadczonej i odpuść sobie, jak chcesz,
        pogadamy u ciebie, OK? :)
        ----------------------------
        Szok!!! Zmieniłaś poglądy...??? Zawsze z otwarta przyłbica walczyłaś jak lwica
        ,a tu ucieczka na z góry upatrzone pozycje...
        • tenjaras Re: Ja sprzątam codziennie 23.09.08, 21:18
          szczerze pisząc, zawsze uważałem eskę za wiedzącą czego chce
          kobietę, choć nie ufam w taką zupełną przemianę, to muszę przyznać,
          że poczyniła ogromny postęp, zauważając czym była "tamta walka", w
          co brnie i wycofanie się - to prawdziwie trzeźwa postawa

          na forum
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka