proveritas
04.10.08, 05:28
witam.mam nietypowy a moze typowy problem.mieszkam z kolezanka na
ktorej mi zalezy.nasza znajomosc trwa juz od ponad roku.nie ukrywam
ze czuje do niej milosc.na poczatku myslalem ze ja po prostu sie jej
nie podobam.to normalna sprawa,kazdy ma swoj kanon urody i odbicie
partnera z jakim chcilby spedzic zycie.pozniej zaczalem sie jej
baczniej przygladac,no i po wielu miesiacach widze ze ona po prostu
jest uzalezniona od seksu.czytalem na ten temat i spelnie ona ponad
90% symptomow seksoholizmu.niestety nie wiem jak jej o tym
powiedziec a czuje ze ona wola o pomoc.najgorsze ze ostatnio zaczela
przemycac w swoich rozmowach ze mna slowa odejscie,smierc itp.jestem
na tyle wyczulony na cos takiego ze dziala to u mnie od razu jak
alarm.po prostu mnie sie nie da oklamac.nie wiem co mam
zrobic.rodzina jej nie pomoze bo my mieszkamy teraz
zagranica,bliskich przyjaciol nie ma.widze ze ona tonie kazdego dnia
i nie to ze sprowadza facetow nagminnie do domu.jednak zdaza sie ze
co i rusz jakis zaglada i ze to niby ten jedyny a wszystko konczy
sie na seksie.nie pytajcie mnie skad znam inne szczegoly po prostu
cos mnie niepokoilo i zaczalem szukac:(moze i swinia jestem ale chce
ja ratowac.i nie wiem jak...ktos ma do czynienia z czyms takim?z
racji problemu nie powiem w jakim kraju jestesmy ani zadnych imion.