dyniaczek1
17.10.08, 22:29
Witam.
Dziś jechałem do pracy i kupiłem 0,2 żołądkowej. Trafiłem na to forum i czytałem wszystko po kolei 3 godziny. Nie wypiłem jej, wyrzuciłem jak wracałem do domu. Mam dość chlania. Mam żonę w ciąży, dziecko 2,5 l, dom, samochód, dobrą pracę. Od niedawna własną firmę. Teraz to już zacząłem się bać, że wszystko to mogę stracić przez alkohol.
Wszystko zaczęło się jeszcze w liceum. Najpierw piwko, później 2, winko, z kolegami flaszeczka. Najpierw w weekendy, później częściej, teraz mam tygodniówki. Później kilka dni spokoju po czym zaczynam startować. Piwko, dwa, osiem piwek, flaszka i tak przez kilka dni.
Ehh zawsze tak mówię, że już koniec, więcej ani grama a po jakimś czasie TO wraca. Chciałbym zacząć jakieś leczenie ale kompletnie nie wiem od czego zacząć i gdzie się udać. Żona już przestaje się mną interesować, jest źle, bardzo źle. Raczej nie mogę oczekiwać od niej pomocy. Czasami się dziwię, że Ona jeszcze ze mną wytrzymuje.
Wyżaliłem się a co będzie dalej to czas pokaże. Na razie trzeźwy pierwszy dzień po tygodniówce.
pozdrawiam