Dodaj do ulubionych

Praca, a internet

25.10.08, 11:36
Zacząłem ten topic pisać w watku przytyka, ale zanim skończyłem to go wycieli,
więc zakładam swój
To co tam chciałem napisać po zamieszczeniu przez autora linków do jaraseli


Teraz to ja muszę - nie nie muszę, CHCĘ zabrać głos w sprawie.
Internet służy do różnych celów.
Do pracy, rozrywki, zabawy, leczenia, niszczenia, szkalowania, pocieszania,
kochania, zabijania i ma jeszcze setki innych zastosowań.
Sam kiedyś zarabiałem w internecie, też mam swoją stronę handlową, sprzedaję i
kupuję przez internet.
Nie widzę nic złego, że ktoś z internetu czerpie zyski. Można się lepiej, lub
gorzej reklamować. Można w nim być anonimowym, można jawnym.
Nie do uniknięcia jest przenikanie się tych zjawisk.
Jak to mówią Internet jest dla ludzi. Gorzej , gdy wykorzystuje się go do
przestępstwa. Ale i na to są specjalne służby.
Podsumowując:
Nie przeszkadza mi, że ktoś w internecie jednocześnie zarabia, leczy się,
pomaga, służy jakiejś sprawie, uczy się i innych, nawet poucza, byle tylko robił
to UCZCIWIE. Tzn nie czerpał zysków tam, gdzie nie powinien. Wybór miejsca
zalezy od moralnośvci wybierającego.
I tyle .
A przeniesienie całego wątku "Co net robi z ludźmi" uważam za ciężkie
przestępstwo nieudolnych, wręcz durnowatych adminów. Indolencja i kretynizm. Jak
się nie umie to się odchodzi. Nie po to pisze przemyślany tekst, żeby mi jakaś
pinda wycięła moja pracę której poświęcam swój czas.

Może jakieś wyjaśnienia ?
Obserwuj wątek
    • ela_102 Re: Praca, a internet 25.10.08, 12:02
      W moim odbiorze, to jest tak.
      żyje sobie pewna grupa ludzi w jednym miejscu, dajmy na to kamienicy.
      Jest w niej kilkanascie mieszkań - typowy polski klimat.
      W wielu mieszkaniach piją, palą kłócą się a nawet biją...
      ale na zwnątrz starają się wykazac pewną nienagannością...
      W innych mieszkakanich pomimo, że tworzyli kiedyś idnetyczny "twór"
      powprowadzali zmiany, bo uznali, że mają dość tej paranoi.
      Zaczęli byc prawdziwi, naturalni, szczęsliwi, pomocni....gdyż
      zauwazyli, że bycie pomocnym podnosi ich styl życia, czyni coraz
      berdziej spełnionymi.
      Ludzie z mieszkań w których nic się nie zmienia lub pogarsza...nie
      potarfią ot tak sobie patrzeć na czyjeść szczęscie, wymyślają więc
      coraz to nowe metody dokuczania im wykorzystując do tego
      innych "zagubionych" ludzi nawet z dalszego sąsiedztwa...

      i o ile ludzie mieszkajacy w takim domu, wiedzą o co chodzi...
      a tyle administrator budynku wszystkich traktuje tak samo...
      bo jakby chciał wejśc to środowisko trudno byloby mu zachowac
      obietywizm...
      Ja wiem. kto jest tutaj kto, i po co robi to czy tamto...
      i nie zamierzam się tym przejmować bo świat z ktorego nadaję jest
      stabilny, poukadany i trzeźwy...
      Moim zadaniem jest tylko powiedzieć nowo wprowadzajacym się, że te
      pijaki z "piatego" to moze i uciążliwi ludzie ale "chorzy"
      choć administrator nigdy ich stąd nie wyrzuci nawet jak nie bedą
      płacić czynszu...a ja mogę byc tylko przez niego spostrzegana
      jako "wredny basztyl" nie rozumiejący ludzkiej biedy...
      a ja nie tylko, że ja spotrzegam to jeszcze wiem co zrobić aby bieda
      opuscila ich na zawsze ;-)
      • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 12:28
        Wiesz co ja kiedyś zrobiłem elu?
        Wyprowadziłem się. W tym towarzystwie i klimacie bym nie wytrzeźwiał nigdy. A
        lokatorów bym nie zmienił. Oni tam zostali i ich nie ruszam. Czasami się
        spotykamy.Nawet jednemu dołożyłem do wina. Opisałem to już kiedyś. Wtedy
        jeszcze bardziej mi nie żal.
        Co do tego administratora, to tez mu sie nie dziwię.
        Musi spełniać wolę właściciela kamienicy, pijoków do jednego wora wrzucić do
        łodzi wrzucić i na Aatlantyk wyprawić, bo tak od wieki wieków robili.
        "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
        • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 12:34
          no i zoba tey...

          co sie za tym Atlantykiem z nimi porobiło...
          • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 12:42
            tenjaras napisał:

            no i zoba tey...

            • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 13:21
              możliwe, kurde... mam chyba halucynacje

              przestępcy i nieudacznicy zsyłani masowo za wielką wodę, teraz, po
              200 latach, czyli krócej niż ja potrafię z pamięci opisać swoje
              drzewo genealogiczne, określają siebie policjantami świata...

              jak padła żelazna kurtyna, to i kabarety padły - jakoś tam działają,
              ale to już nie to samo co za komuny - bo zastąpili ich politycy

              no i tak dalej... ;-)
        • ela_102 Re: Praca, a internet 25.10.08, 12:58
          janu:
          Wiesz co ja kiedyś zrobiłem elu?
          Wyprowadziłem się. W tym towarzystwie i klimacie bym nie wytrzeźwiał
          nigdy

          usmiechnęłam się, bo takie zalecania dają na terapiach...
          A ja widzisz, nie wyprowadziłam się, podniosłam się na oczach tych z
          którymi kiedyś upadałam i nawet przy ich czytelnej aprobacie.
          Mamy bardzo fajne uklady, piją jakby mniej, dopoki nie zaznaczę, że
          mam tak fajnie dlatego, że przestalam pić...wtedy robią "dziwne"
          oczy i się wyrźnie irytują...nie mniej jednak szacunek jest i
          ostateczny wniosek, że dobrze że przestałam ale ja przecież Baba
          jestem o oni Chlopy i pić muszą ;-)
          Zupełnie im się miesza jak odpowiadam...AAAA nie musi, bo moj nie
          pije ;-)więc z myślą : co to za chlop...odchodzą nie pocieszeni ;-)
          jeden sasiad po smierci kumpla..zaszyl się gdzieś, nie wiedzę go
          dlugo moze też przestaje być "klasycznym chlopem"

          Wytrzeźwienie to prces we mnie, bez wzgledu na panujace wokół
          warunki, udowodniłam to sobie i nie tylko sobie...
          bo nie sztuka być świetą wsród świetych..
          • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 13:26
            > Zupełnie im się miesza jak odpowiadam...AAAA nie musi, bo moj nie
            > pije ;-)więc z myślą : co to za chlop...odchodzą nie pocieszeni ;-)

            no i tu się musze wtrącić ;-)

            bo sądziedzi wiedzą, że piłem i jak piłem
            traktują mnie jak chłopa, w dodatku jestem "w porządku"
            • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 15:51
              No tak, tylko mój wątek nie o kamienicy a o zarządcach nieruchomości i nie o
              ziomalach, ale o robocie w internecie. Rzeczywiście wasza aktywność jest
              imponująca, ale pod tym względem ja Wam nie wróg. Dziwi mnie za to reakcja
              adminów na przeniesienie całkiem fajnego wątku do Osłowa. To chyba na zasadzie
              "ja wam pokażę"

              I PS
              Jaras podrzuć jeszcze raz linka do tej twojej gierki, bo nie zdążyłem zapisać, a
              wątek diabli wzięli:))
              II PS
              Trochę nieprecyzyjnie napisałem w poprzednim poście. Wyprowadziłem się nie
              dlatego, że chciałem przestać pić. Przepiłem tamto mieszkanie i musiałem zmienić
              na mniejsze. Dlatego między innymi przestałem pić.
              Któregoś dnia stojąc w oknie........... :))
              • ela_102 Re: Praca, a internet 25.10.08, 16:49
                Janu :-)
                Tworzenie filmików do yutobe to tylko zabawa, którą uprawia każdy w
                mojej rodzinie w chwilach gdy znajdzie na to czas...
                Moj syn, moja córka, jarek choć ja tylko widz...
                Nikt nie robi tego codziennie przecież.
                I kazdy rzeczywiscie ma do tego dostęp a niektóry nawet go szuka, co
                ja na to poradzę powiedz...zwykła "sława" ;-)
                przezd nickomankom to nawet galerię w naszej=klasie wolałam zamknąć
                bo dla mnie obciach, ze zagląda nawet tam..
                Jak byś się dobrze przyjrzał miałbyś okazję zobaczyć jak żyje moja
                córka czy mój syn...a żyją bardzo ok;-)

                powiedz komu może to przeszkadzać?
              • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 16:54
                www.youtube.com/watch?v=H5kKXtVxZ2w
              • ela_102 Re: Praca, a internet 25.10.08, 17:02
                Janu:

                Dlatego między innymi przestałem pić.
                Któregoś dnia stojąc w oknie........... :))


                a mnie to naszło w łóżku, nie miałam siły aby się podnieść...
                utłuczona, zatopiona...przez siebie samą:-(
                a, że nie znosze porażek...wziełam się do galopu zaczynające jednak
                od pełzania.
              • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 19:15
                a mnie trafiło jak siedziałem na krzesełku w sali terapeutycznej,
                usłyszałem co jeden gość opowiadał o sobie...
                • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 20:24
                  Będę uparty.
                  Założyłem ten wątek w celu uzyskania odpowiedzi, co sądzicie o wycięciu przez
                  adminów całego wątku na którym poruszaliśmy sprawę fałszywych nicków. Mieliśmy
                  na ten temat różne zdania, każdy coś od siebie napisał, poświecił na to swój
                  czas, zaangażował się emocjonalnie. Poziom agresji i dobrego tonu nie odbiegał
                  od standardu przyjętego na tym forum. Każdy pisał tak, jak umiał i to co mu na
                  myśl przychodziło. Niektórzy szybciej pisali, niż myśleli, ale to normalka.
                  Czyżby parę uwag na temat pracy adminów spowodował, ze watek poleciał do nieba?.
                  Tzn na Oślą Ławkę ale to tak, jakby w niebyt. Komuś się nie spodobało, ze mu
                  się lenistwo zarzuca?
                  A podobno prawdziwa cnota krytyk się nie boi
                  • aaugustw Re: Praca, a internet 25.10.08, 20:45
                    janulodz napisał:
                    > Będę uparty.
                    - - - - - - - - -
                    Wiesz kto jest uparty...(!?).
                    ____________________________.
                    janulodz napisał dalej:
                    > Założyłem ten wątek w celu uzyskania odpowiedzi, co sądzicie o
                    wycięciu przez adminów całego wątku...
                    - - - - - - - - - - - - -
                    Moje zdanie znasz... - ja nie potrzebuje prowadzenia za raczke, ale
                    Ty bardzo chcesz tego, aby admini ingerowali, wiec masz co
                    chciales...! Czego sie zoladkujesz...!? - Co sobie myslisz, ze oni
                    nie beda ciebie ruszac, czy jak...!? - No...!
                    A... ;-))
                    Ps. Chyba, ze chcialbys, zeby tylko mnie wycinali... - ha...?
                  • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 20:50
                    ja to określę jako siła wyższa, ten kto wyoślił wątek, wie co robił,
                    a jeśli nie wie, tym gorzej dla niego, nie dla mnie

                    co nie znaczy, że jestem bierny, wbrew pozorom przemycam coś od
                    siebie nt. administrowania tego forum i celu jego powstania

                    moje zdanie wynika z moich wniosków i nie szukam pokrycia...
                    (wszystko mi się dziś kojarzy z chusteczką)

                    moje zdanie nie musi być takie samo jak zdanie innych, zdanie
                    innych, wolałbym, żeby nie determinowało mojego...

                    myślę że to forum nie jest z założenia samopomocowe, istnieje, bo na
                    tym portalu zostało założone forum dyskusyjne, a że wszędzie, na
                    dużych portalach, jest taki dział, to tutaj też

                    ale to nie znaczy, że nie może mieć takiego charakteru, to zależy od
                    piszących, czyli ode mnie również, a ja mam spore doświadczenie w
                    funkcjonowaniu grup samopomocowych i takich for dyskusyjnych i
                    działań w sieci

                    dla portalu i administracji ważny jest ruch, ma się dziać, bo to
                    dobrze robi na tzw. pozycjonowaniu, to forum jest tylko tego
                    narzędziem, mi to pasuje, bo mam tutaj parę projektów i fajnie
                    widzieć, że są widoczne w google, ale lepiej, róweniż dla mnie, jak
                    ten ruch będą generować inne miejsca portalu

                    administracja nie wykazuje świadomości co to jest uzależnienie,
                    myślenie uzależnieniowe i takie zachowania, ale wie co to jest
                    brużdżenie, trolowanie i zachowania agresywne wobec innych i tu
                    czasem widać ingerencję, niepokoi mnie jednak wywalanie treści
                    związanych z programem zdrowienia AA - 12 Kroków i AA to fenomen
                    XXw.

                    nie uważam, że wywala treści krytyczne wobec swoich działań, jeśli
                    takie wywala to dlatego, że jest specjalne miejsce wyznaczone do
                    wszelkich reklamacji i dialogu z administracją, to spore forum i
                    naprawdę trudno wymagać wglądu w każdy wpis i natychmiastową
                    reakcję, bądźmy ludźmi i dajmy być ludźmi innym, nawet adminom

                    nie wiem, czy coś pominąłem... narazie starczy ;-)

                    widzę, że ostatnio zmieniło się moje podejście do tego miejsca, już
                    nie traktuję tego forum jako odskoczni, miejsca rozrywki i
                    przekomarzań, zaczyna tu być poważnie i godnie, staram się dorównać
                  • ela_102 Re: Praca, a internet 25.10.08, 21:14
                    Janu:
                    Założyłem ten wątek w celu uzyskania odpowiedzi, co sądzicie o
                    wycięciu przez
                    adminów całego wątku na którym poruszaliśmy sprawę fałszywych nicków

                    można wyciagnąć w zasadzie tylko jeden wniosek...
                    Adminom to nie przeszkadza, że jedna osoba pisze pod kilkoma nickami
                    a mówienie o tym publicznie jest mówieniem niepotrzebnym i
                    zbytecznym, bo zmiejsza ilość potencjalnych chętnych do pisania
                    tutaj na temat i poważnie(...)
                    Ja poczytalam dziś sobie inne fora, tam admini odrazu nagłasniają
                    sprawę wilonikowatości i każa takiemu pisać jak już pod nickiem
                    jednym wskazując nawet którym...bo resztę blokują...
                    Ciekawe jest, że osoba przyłapana nic a nic się nie "wstydzi" a
                    jeszcze stawia..
                    Ja z tego wzgledu zarezerwowalam swój nick tylko dla siebie na
                    poważnych forach...pomysłowość nickomanów jest zaskakująca, a ja
                    mogę przecież się przed nią ochronić, tyle mogę...
                    Co z tego janu, że usneli ten watek...
                    My istniejemy tutaj nadal...a ja nie mam sobie NIC do zarzucenia :-)
                    • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 21:38
                      I tu się zgadzam z jaraselami :))w zupełności. Chodzi o generowanie ruchu
                      (pisałem o tym wczoraj), a nie o uzależnienia, czy jakąkolwiek pomoc. Co do
                      wywalanie treści związanych z programem zdrowienia AA - 12 Kroków i AA , nie
                      zgadzam się z jarasem. Wręcz przeciwnie uważam, ze raczej faworyzuję się te
                      idee. Wklejanie całych wersetów z ksiąg programowych uważam za przesadne i nie
                      na miejscu na tym forum. Natomiast co do usuwania nicków wielokrotnych
                      pamiętam, że jedynie addi był kiedyś upomniany, czyli można. Jeżeli moderatorni
                      na tym nie zależy widać mają w tym swój cel. Zgadzam się również z augustem, ze
                      to forum mi w pewnym stopniu odpowiada, bo nie jest przesadnie moderowane i
                      praktycznie trochę przypomina Hyde Park. Nawet stołeczków nie potrzeba :)). A o
                      jego kształcie decyduje nikt inny jak userzy
                      • aaugustw Re: Praca, a internet 25.10.08, 21:47
                        janulodz napisał:
                        > ... Co do wywalanie treści związanych z programem zdrowienia AA -
                        12 Kroków i AA , nie zgadzam się z jarasem. Wręcz przeciwnie uważam,
                        ze raczej faworyzuję się te idee. Wklejanie całych wersetów z ksiąg
                        programowych uważam za przesadne i nie na miejscu na tym forum...
                        ________________________________________.
                        Dopoki Ty bedziesz uwazal, ze mozna kierowac ludzmi i tym calym
                        forum "rozsadnie" i po janowemu, dopoty bedzie tu burdel...!
                        Pozostaw to takze innym ludziom tu wypowiadajacym sie i Sile
                        Wyzszej... - My nie wiemy co jest najlepsze i w jakim kierunku to
                        pojdzie, ale idzie widac juz dobrze ...!
                        A...
                        • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 22:06
                          Uważam august, ze na siłe wyższą to nie ma co liczyć. Umiesz liczyć, licz na
                          siebie. Natomiast, co do kierowania to nawet na drodze obowiązują przepisy
                          ruchu, to dlaczego miałyby nie obowiązywać na forum, które udostępnia gazeta
                          jego uczestnikom.
                          • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 22:16
                            tak samo jak na drodze TY jesteś użytkownikiem i odpowiadasz za
                            siebie, tak i tutaj, TY stonowisz o sobie, a nie admini i portal

                            chyba, że jeździsz dla policji, to i tutaj nie dasz rady być
                            samostanowiącym...
                          • aaugustw Re: Praca, a internet 25.10.08, 22:20
                            janulodz napisał:
                            > Uważam august, ze na siłe wyższą to nie ma co liczyć. Umiesz
                            liczyć, licz na siebie. Natomiast, co do kierowania to nawet na
                            drodze obowiązują przepisy ruchu, to dlaczego miałyby nie
                            obowiązywać na forum...
                            ____________________________________.
                            Nie bedziesz liczyl na SW, bedziesz takim dalej, jakim jestes...! :-)
                            A co do znakow ruchu... - Przeciez one tutaj sa...! Co chcesz
                            jeszcze...? Tu nie mozna prowadzic biznesu, czy podawac adresy
                            burdeli... - A reszta nalezy juz do kierowcow, zeby zachowywali sie
                            rozsadnie za kierownica...!
                            A...
                            Ps. Spiesze sie, bo mam pewien program w telewizji...!
                      • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 22:13
                        > Wręcz przeciwnie uważam, ze raczej faworyzuję się te idee.

                        jeżeli zrobimy z tego miejsca forum samopomocowe, to będzie to
                        podstawowa zasada AA

                        > Wklejanie całych wersetów z ksiąg programowych uważam za przesadne
                        > i nie na miejscu na tym forum.

                        chciałoby się poprosić byś pokazał te wersety, prawdopodobnie mylisz
                        to co jest związane z działaniami wokół problemu alkoholowego z AA,
                        co jest dość powszechną pomyłką, kiedyś w ośrodku odwykowym
                        widziałem faceta w kolejce do psychiatry po kolejną dawkę środków
                        zmieniających świadomość, który przez telefon tłumaczył swojemu
                        przełożonemu, że "jest w tym AA po lekarstwa, żeby nie pić" i że
                        miał przecież umówioną wizytę i musiał tu być, a
                        przełożony "przecież wie co się dzieje jak on wraca do picia"

                        wyjaśnianie i wskazywanie czym AA jest w rzeczywistości może wyjść
                        tylko na dobre, usuwanie tego pomaga trwać w pomyłce, a jak wiadomo,
                        nam, uzależnionym, potrzeba prawdy i świadomości, wszelkie półśrodki
                        prowadzą do nikąd, jak chcesz dokonywać wyborów, skoro jesteś
                        niedopoinformowany?
                        • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 22:32
                          Nie pokażę ci Jaras tych wersetów, bo zostały wyciete ;-)) Np wskazania na
                          poszczególne dni tygodnia. Pamiętasz? Nie przypomina ci to może nakazowo-
                          rozdzielczego systemu tak znienawidzonego obecnie systemu?
                          Czy to jest co innego, jak nakaz przestrzegania przepisów przez kogoś ustanowionych?
                          • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 22:57
                            co to znaczy znienawidzonego OBECNIE systemy? kiedykolwiek było
                            inaczej? nawet jego twórcy mówili o nim przychylnie tylko tam, gdzie
                            musieli, czyli w miejscach, które sami wyznaczyli

                            wskazania na poszczególne dni tygodnia... chyba masz na
                            myśli "Codzienne refleksje", które wpisywał tu August, a które
                            powstały by zrozumieć niuanse własnego zakłamanego myślenia i
                            pomagające je wykryć i zmienić na umiejętność dokonywania
                            samodzielnych wyborów prowadzących do wolności - jak wskazuje na to
                            kilka milionów doświadczeń, nie tylko od samego nałogu

                            jeżeli ktoś mówi o sobie "jestem samodzielny" to nie może mieć na
                            myśli "jestem w opozycji do tych, których określam
                            niesamodzielnymi", bo to znaczy, że jest od nich zależny, a jeśli
                            ich nie spotka, to sobie ich wymyśli

                            w AA jedynym strażnikiem jest alkohol
                            • janulodz I stało się jutro 26.10.08, 08:23
                              Wczoraj tego nie zauważyłem , a to ważne co napisałeś jaras.
                              • aaugustw I stało się jutro dla Janu, a dla mnie to dzisiaj. 26.10.08, 09:48
                                janulodz napisał:
                                > Uważam, że to forum jest miejscem spotkań alkoholików różnej maści
                                i wyznań i wklejanie całych wersetów z ksiąg napisanych pod katem
                                ich przydatności w strukturach AA mógłbym przyrównać do cytowania
                                przez moich dyskutantów podczas dyskusji o Kościele całych
                                fragmentów Pisma Świętego. Takie cytowanie może się odbywać podczas
                                Mszy Świętej i tam jest to zasadne.
                                ____________________________________________.
                                Widzisz Janu, dlatego tak waznym jest mowienie tylko o sobie i o
                                tym, co komu pomoglo, (podobnie jest podczas wizyty u lekarza; nie
                                mowisz co dolega sasiadowi, lecz mowisz o sobie) wtedy nie razi
                                zaden tekst zacytowany tutaj, ktory pomogl danemu uczestnikowi tego
                                FU zatrzymac swoja chorobe alkoholowa...!
                                (a jezeli Ciebie razi, to masz jeszcze problem...!) :-((
                                A... ;-))
                                • janulodz Re: I stało się jutro dla Janu, a dla mnie to dzi 26.10.08, 10:06
                                  Masz rację august, postaraj się mówić o sobie, jako i ja czynię. Pisać o sobie
                                  mówić o sobie, a nie cytować nienapisane przez siebie teksty, no chyba, ze nie
                                  umiesz, to zmienia postać rzeczy.
                                  Cały mój wątek piszę o sobie, o swoich odczuciach i przemyśleniach. Ty za to tu
                                  przyszedłeś i mnie prowokujesz, do czego z resztą się przyznałeś:

                                  "janulodz napisał:
                                  > Po co to piszesz august?
                                  _________________________.
                                  Zeby rozweselic samego siebie...!
                                  A... ;-))"

                                  Razi mnie Twoja obłuda August


                                  Idź z bogiem August
                                  • aaugustw Re: I stało się jutro dla Janu, a dla mnie to dzi 26.10.08, 10:25
                                    janulodz napisał:
                                    > Masz rację august, postaraj się mówić o sobie...
                                    - - - - - - - - - - -
                                    Ty znowu mowisz nie o sobie - Janu...! :-((
                                    _____________________________________.
                                    janulodz napisał dalej:
                                    > ... nie cytować nienapisane przez siebie teksty, no chyba, ze nie
                                    > umiesz, to zmienia postać rzeczy.
                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                    Z toba sie rozmawia jak z koniem... - Przeciez pisalem wyraznie,
                                    jezeli mi (np.) pewien urywek z modlitwy: "Ojcze nasz" pomogl, to ja
                                    przytocze ten urywek i wara ci od tego...!!
                                    __________________________________________.
                                    janulodz napisał dalej:
                                    > > "janulodz napisał:
                                    > > Po co to piszesz august?
                                    _________________________.
                                    > Zeby rozweselic samego siebie...!
                                    > A... ;-))"
                                    .................................
                                    > Razi mnie Twoja obłuda August
                                    ______________________________.
                                    A mnie twoja glupota i brak poczucia humoru...! ;-))
                                    A...
                                    • janulodz Re: I stało się jutro dla Janu, a dla mnie to dzi 26.10.08, 11:05
                                      Twoje poczucie humoru podoba się określonej grupie osób, august. Mnie ono
                                      zajeżdża tandetą.
                                      • aaugustw Re: I stało się jutro dla Janu, a dla mnie to dzi 26.10.08, 11:42
                                        janulodz napisał:
                                        > Twoje poczucie humoru podoba się określonej grupie osób, august.
                                        Mnie ono zajeżdża tandetą.
                                        ___________________________________.
                                        Przypomniales mi twoimi wypocinami Marka Twain´a,
                                        ktory majac lat 15 nie mogl zrozumiec, dlaczego
                                        jego ojciec jest tak ograniczony... - Majac 19 lat
                                        nie mogl wyjsc z podziwu, jakiego madrego ma ojca!
                                        A...
                                        Ps. Janu, do wieczora... - Odpocznij sobie i przemysl to,
                                        jezeli jeszcze potrafisz...(!?).
                                        • janulodz Re: I stało się jutro dla Janu, a dla mnie to dzi 26.10.08, 11:51
                                          Pisałeś już te bzdety august. Powtarzasz repertuar, jak zdarta płyta.
                                          W międzyczasie ten ojciec się zestarzał i tak zgłupiał, że trzeba go było oddać
                                          do psychiatryka. Nie wiem, czy wieczorem będzie mi się chciało z Tobą gadać.
                                          Znam przyjemniejsze sposoby spędzania wolnego czasu.
                                          • aaugustw Re: I stało się jutro dla Janu, a dla mnie to dzi 26.10.08, 19:18
                                            janulodz napisał:
                                            > Pisałeś już te bzdety august. Powtarzasz repertuar, jak zdarta
                                            płyta.
                                            ___________________________________.
                                            Tak, wiem o tym... - Juz raz to pisalem i dobrze ze to pamietasz,
                                            bo teraz mozesz sam zobaczyc, ze inni, tacy np. jak Mark Twain
                                            potrafia sie zmienic i zrozumiec innych juz dojrzalych... - Ty
                                            natomiast nie...! (a minelo takze juz 5 lat!) :-((
                                            A... ;-))
                              • tenjaras Re: I stało się jutro 26.10.08, 10:26
                                jeżeli Ty, stojąc obok i przechodząc nie wymyśliłeś sobie tego AA,
                                to ja je sobie wymyśliłem?, będąc uczestnikiem?

                                wyobrażam sobie, że AA rozumiesz jako instytucję, wielu ludzi uważa,
                                że inaczej by nie działało, ale żeby poznać trzeba doznać

                                co mógłbyś powiedzieć o miłości, gdybyś jej nie doznał?
                                co byś mógł powiedzieć o komunie, gdybyś jej nie doznał?
                                co byś mógł powiedzieć o zdartym kolanie, gdybyś tego nie przeżył?

                                czym więcej jest więc Twoja opowieść o AA od mojej opowieści o
                                chorobie grzybiczej wielbłądów północno wschodnich karawan Sahary?
                                • janulodz Re: I stało się jutro 26.10.08, 11:00
                                  Co ciebie jaras tak bulwersuje, jak ja widzę AA. Przecież Ty masz swój odbiór, a
                                  ja swój. Co ty chcesz ode mnie, że ja nie potrzebowałem skorzystać z tej
                                  organizacji. Ja o miłosci, dobroci, komunie i wielbłądach nie musiałem się
                                  dowiadywać od nawiedzonych pijaków. Mnie AA nie było potrzebne. Dla ciebie jest
                                  całym zyciem. Jak to mozna nazwać?
                                  "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
                                  • tenjaras Re: I stało się jutro 26.10.08, 11:20
                                    > ja nie potrzebowałem skorzystać z tej
                                    > organizacji.

                                    z tej organizacji, o której Ty tutaj piszesz AA, ja też nie
                                    korzystałem i nie dlatego, że nie potrzebowałem, tylko dlatego, że
                                    takiej nie spotkałem

                                    nigdzie nie pisałem, że bulwersuję się na to jak Ty opisujesz AA, to
                                    nie mój problem

                                    piszę o tym, że niepokoi mnie na tym forum (uzależnienia)
                                    umniejszanie roli programu zdrowienia z alkoholizmu sugerowanego na
                                    spotkaniach alkoholików, w tym celu właśnie zorganizowanych,
                                    nazywanych Anonimowymi Alkoholikami, bo liczy się tylko ten program
                                    i jego oddziaływanie - jak wiadomo, bezsprzecznie skuteczne, chyba,
                                    że ktoś nie chce albo nie potrafi przyjąć tego oddziaływania

                                    przecież ten program został zaadoptowany nie tylko przez nałogowców
                                    innych uzależnień, ale i przez całe społeczności ludzkie, które chcą
                                    pozbywać się swoich ułomności i kompulsji

                                    co więc stoi na przeszkodzie by akurat tutaj był objaśniany,
                                    komentowany i wyjaśniany?

                                    ale jak Ty tak stawiasz sprawę:
                                    > Ja o miłosci, dobroci, komunie i wielbłądach nie musiałem się
                                    > dowiadywać od nawiedzonych pijaków

                                    to rozmowa z Tobą jest stratą czasu, a przebywanie w Twoim
                                    towarzystwie musi być mało przyjemne
                                    • janulodz Re: I stało się jutro 26.10.08, 11:40
                                      tenjaras napisał:

                                      to rozmowa z Tobą jest stratą czasu, a przebywanie w Twoim
                                      > towarzystwie musi być mało przyjemne

                                      Nadawałbyś się jaras do cyrku, bo świetnie opanowałeś żonglerkę słowną i
                                      woltyżerkę cytatami. Robisz takie wygibusy z moim tekstem, ze żadeń koń by się
                                      ciebie nie powstydził. Ni ma wuja we wsi. Nie po drodze nam razem.
                                      I trzymam cię za słowo, które podzielam w tym jednym przypadku.
                                      Przebywanie w Twoim towarzystwie to strata czasu, jak najbardziej Pa pa
              • arielka49 Re: Praca, a internet 26.10.08, 12:39
                Janulodz :

                >Dziwi mnie za to reakcja
                > adminów na przeniesienie całkiem fajnego wątku do Osłowa. To chyba >na zasadzie
                > "ja wam pokażę"


                A nie przyszło Ci do głowy , że Twoje gdybanie - to TYLKO gdybanie ?
                A prawda jest zupełnie inna ?
                O gdybaniu innych , którzy SWOJE GDYBANIE w bezczelny sposób
                prezentują tutaj , jako pewnik - nie wspomnę nawet .
                To było widać ... i zapewne jeszcze nie raz będzie widać .
                Tylko , że ja już nie mam zamiaru boksować się , bo moje protesty
                wzbudzają jedynie jeszcze większą nienawiść .
                Ktoś tutaj wspomniał w innym wątku o Savonarolim ...
                Mówią o nim , że żył nienawiścią .


                Na tym forum moim nickiem jest arielka.
                Nie używam żadnego innego.
                TYLE w temacie nickomanka z Kaszub.
                Brak słów normalnie ...
                Do - niedozobaczenia .


                Ulu Was forumowiczów gada tutaj w kółko to samo ????
                Trzech ... lub czterech ...

                ***********************************************
                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • janulodz Arielko 26.10.08, 15:22
                  A pomyślałaś może w swym zapamiętaniu i pogoni za wrogami, że jest inna droga?
                  Zostawić za sobą te wszystkie zapiekłe żale, wzajemne pretensje i wieczne
                  nienawiści? Wiele nas dzieli, ale jedno łączy. Wiadomo. Poza tym jesteśmy
                  "tylko" ludźmi. Fronty, grupy, koterie, układy, wspólni wrogowie, zdrady,
                  kłamstwa. Wszystko tu jest. Jest też i nasze uzależnienie i ono powinno nas
                  łączyć, a okazuje się, że też może na śmierć i życie podzielić.
                  Jak rozpoczynałem swoją przygodę z tym forum, byłem pełen optymizmu, ze podziele
                  się ze wszystkimi swoją radosna informacją, ze nie piję już dwa lata. Oj co to
                  się wtedy działo. Historia. Potem różnie się układało. Teraz od jakiegoś czasu
                  postanowiłem coś zmienić. Nie angażować się w stronnictwa, nie popierać ani nie
                  krytykować zachowań innych. Jak na razie mi to nie wychodzi, choć się staram.
                  Może jeszcze musi dużo wody upłynąć, abyśmy sobie podali rece w tej udręce. :))))))
                  To nie apel, ani agitka. Takie moje przemyślenia. Jak na razie zbieram tylko
                  joby. Ale ktoś może musi?
                  Ja jestem gotów :)))))))



                  łem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
                  • arielka49 Re: Arielko 26.10.08, 16:28
                    janulodz napisał:

                    > A pomyślałaś może w swym zapamiętaniu i pogoni za wrogami, że jest inna droga?
                    > Zostawić za sobą


                    Mnie to mówisz ??????????

                    Akurat ja staram się odciąć od Was wszystkich grubą
                    kreską .Nie wspominam na żadnym forum tego co było ,
                    ani tego kto mi co zrobił , kto co o mnie napisał na forach ,albo
                    za jaką paskudę uważam Elkę102.
                    Nigdzie nie piszę za czyimiś plecami.
                    Jednak są osoby , którym ,, leżę ,, na żołądku i nie potrafią
                    wymazać mnie ze swojej pamięci .I gdzie się nie pokażę ,lub nie -
                    co jakiś czas ,,WRACAM,, w Waszych postach nie tylko na tym forum , chociaż wcale
                    sobie tego nie życzę .
                    Bardzo proszę , abyście zapomnieli o moim istnieniu .
                    Możecie chyba tyle zrobić ?
                    Jeżeli nie dla mnie - zróbcie to dla siebie.
                    Dla Waszej ,,spokojności ,,.
                    Tylko tyle chcę .

                    I bardzo proszę o niekomentowanie tego wpisu.
                    Przede wszystkim ,,jaraselów,, proszę - chociaż
                    raz się ugryżcie w języki.
                    TYLE.




                    ***********************************************
                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                    • janulodz Re: Arielko 26.10.08, 17:18
                      Ja zaproponowałem grubą kreskę. I tyle. Kiedyś mierził mnie august, denerwował
                      jaras, wkurzała elka, i jeszcze parę innych osób. Byłem wyzywany, sam wyzywałem.
                      Teraz się w to tak z całego serca nie angażuję. Za niektóre sprawy jest mi
                      wstyd. Niektóre chciałbym zapomnieć, a żale i pretensje przebolałem. Lubię się
                      pobarowac z augustem , podrażnić jarasa, przypodobać eli (teraz już tak, kiedyś
                      to było nie do pomyślenia). Tak zacząłem traktować to forum. Przecież nam chodzi
                      tylko o jedno. Żebyśmy tak zdrowi byli i nie pili. Dobrze by było, żeby tych
                      niepijących było jak najwięcej.
                      To forum będzie takie, jakim go zrobią userzy. Jeżeli przerodzi sie w miting
                      aowski, krwawa jatkę, lub pijana łajbę, - odejdę. Jeżeli będzie pomagało, przy
                      wzajemnym porozumieniu wszystkich, zostanę. I będę się starał, żeby takie było.
                      • ela_102 Janu:-) 26.10.08, 17:40
                        Absolutna racja...
                        Poza tym zdaje się, że My tutaj zwyczajnie "przerobiliśmy" to co na
                        na innych Forach dopiero się zaczyna. Z pozycji ludzi doświadczonych
                        więc jesteśmy zwyczajnie do przodu...i mamy niepowtarzalną okazję to
                        udowodnić :-))))
                        W końcu tak jak piszesz, jakim to Forum uczynimy - takim będzie.
                        każda literka, każdy wyraz, każde zdanie pisane PRZEZ NAS
                        INDYWIDUALNIE właśnie na ten obraz się składa...
                        Przeszliśmy burzę przyszedł czas na ciszę i jak dla mnie wszystko
                        jest ok. w granicach normy...nikt z nas nie zgniął w Akcji, co
                        najwyżej coś przemyślał...
                        • ela_102 Re: Janu:-) 26.10.08, 17:48
                          tak sobie pomyślałam też, że jednak w demokratycznym forum szybciej
                          dzieją się sprawy miedzy ludźmi i uznalam, że to bardzo dobrze, że
                          nikt tutaj zbytnio miedzy nas nie interweniuje...
                          na forach "strzeżonych" kazdy ma jednak jakis swój interes i władzę,
                          chroniącą blizsze jemu klimaty...
                      • arielka49 Re: Arielko 27.10.08, 09:50
                        janulodz napisał:

                        > Ja zaproponowałem grubą kreskę. I tyle.


                        Jasne.:-)))
                        Nie odbieram Ci twojej grubej kreski,Janu.
                        Tylko , że Ty proponujesz odciąć się od tego,co było .
                        Na tym polega Twoja propozycja.

                        Ja nie żałuję ani jednego napisanego tutaj słowa.
                        Skoro tak pisałam , widocznie miałam taka potrzebę .
                        Ja akceptuję siebie.
                        Nie akceptuję niektórych forumowiczów na tym forum i
                        na każdym innym .
                        To to od nich chcę się odciąć grubą kreską .
                        Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego.
                        Nawet w necie.
                        Widzisz różnicę między naszymi kreskami ?
                        Bo ja widzę.

                        Prosze jedynie o nie zaczepianie mnie w necie.
                        Tak mało , a tak dużo dla niektórych.
                        Czasami wydaje mi się , że nie możliwe wręcz do zrobienia.

                        ***********************************************
                        Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • arielka49 Re: Arielko 27.10.08, 09:50


                          Errata :
                          - niemożliwe , miało być.

                          ***********************************************
                          Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • janulodz Re: Arielko 27.10.08, 10:31
                          Widzisz Ariel, ja uważam, że Twoja propozycja jest niewykonalna. Zawsze nastąpi
                          ten moment, kiedy drogi się zejdą. I stare waśnie wybuchną od nowa. Sądzę,ze
                          najlepiej byłoby sobie po prostu odpuścić.
                          Utrzymując przy tym swoje zdanie. Nie zaczynając oczywiście od nowa, albo
                          inaczej, nie przekraczając pewnych granic. Każdy powinien być sobą, a nie
                          sterowanym obiektem działającym z potrzeby danej grupy. Ja wiem, że darzysz
                          mnie pogardą za pewne sprawy. I tak mi to nie pomogło, bo nie spełniłem
                          wszystkich oczekiwań , ale przynajmniej zostałem sobą i mogę spojrzeć w lustro
                          bez obrzydzenia. Uważam też, ze szukanie dziury w caym nie ma sensu, bo kto
                          szuka, zawsze znajdzie, tylko po co. Poza tym najważniejsze. to jaest foruk o
                          uzależnieniach. Można sie też uzależnic od pewnych zachowań, pewnie. Tylko nie o
                          takie tutaj chodzi.
                          Pozdrawiam
                          Janu
                          • arielka49 Re: Arielko 27.10.08, 12:33
                            Janu .
                            O pogardzie dla Ciebie nie ma mowy.
                            Wbrew temu,co może się co niektórym wydawać tutaj - dążę
                            do tego , by rozumieć , dlaczego jeden ma tak,inny inaczej.
                            I ja Ciebie doskonale rozumiem ...mimo wszystko.
                            I nie o Ciebie tutaj chodzi , Janu.
                            Ciebie darzę dużą sympatią i sentymentem.
                            Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem pewnych zachowań innych forumowiczów.
                            Ale czy muszę ???? Nie muszę przecież ....:-)))

                            Robię wszystko , by moje netowe drogi nie schodziły się z drogami osób ,
                            których nie akceptuję i nigdy nie zaakceptuję .
                            Jedną z takich moich dróg jest NIEPISANIE na tym forum.
                            Więc - nie widzę żadnego powodu , dla którego
                            zakłada się nowe wątki i pisze bzdury - bez dania racji
                            ,,bohaterowi,, wątku .Sugeruje się wręcz chorobę psychiczną i wmawia rzeczy,
                            które nie mają miejsca. Jak np. wielonikowość !!!!
                            Co to jest ????
                            Wylewanie swoich frustracji na innych ?

                            Oświadczam - na tym forum piszę pod nickiem - ARIELKA.
                            Pod żadnym innym.
                            I bardzo proszę o niesugerowanie nigdy więcej , że jest inaczej.
                            Aby coś sugerować , trzeba mieć dowody .
                            Tych dowodów nie ma i nie będzie .
                            Bo być nie może.






                            Jeszcze jedno ... OLIWA ZAWSZE NA WIERZCH WYPLYWA.
                            Powoli zaczyna .... co było nieuniknione i ... do przewidzenia.
                            Pozdrawiam bardzo .









                            ***********************************************
                            Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                            • janulodz Re: Arielko 27.10.08, 13:11
                              Ja taki stary naiwny dziadunio jestem, któremu się wydaje, że jak sobie raz
                              ludzie powiedzą co im leży na wątrobie to dalej mogą jeśli nie ze sobą, to
                              przynajmniej obok siebie funkcjonować.
                              Że można sobie dać "po razie" i zakończyć całą historię.
                              Nie rozpatrywać, kto pierwszy zaczął, czy aby nie jestem coś komu winien i czy
                              nie wyjdę na słabeusza, jak pierwszy się do błędu przyznam, albo pierwszy
                              wybaczę. Nie budować na złośći całych ideologii, zbierać dowodów, gromadzić
                              zwolenników i wywoływać lokalne wojenki. Potem w zapiekłym żalu obnosić sie po
                              wszystkich miejscach.
                              To tylko wirtualny świat w którym jesteśmy w związku ze swoją chorobą. Nie róbmy
                              z niego kolejnego koszmaru przez który już raz przechodziliśmy
                              Pozdrawiam wszystkich obecnych i nieobecnych
                              Janulodz, - dla przyjaciół i znajomych Janusz
                              Więcej nicków na forach alkoholowych nie posiadam
                              Przyznaję sie do jednego
                              Kiedyś bardzo mi pasował nick pod którym występowałem "kierowca_bombowca", ale
                              zapomniałem do niego hasła i nie mogę już z niego korzystać.


                              "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
                              • arielka49 Re: Arielko 27.10.08, 13:46
                                janulodz napisał:

                                > Ja taki stary naiwny dziadunio jestem,

                                Ano ... :-)))
                                Faktem jest , że jesteś naiwny .

                                ***********************************************
                                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                            • ela_102 Oliwa wypływa 27.10.08, 14:42

                              Jeszcze jedno ... OLIWA ZAWSZE NA WIERZCH WYPLYWA.
                              Powoli zaczyna .... co było nieuniknione i ... do przewidzenia.
                              Pozdrawiam bardzo .

                              nie wypływa jednak sama, zawsze trzeba rycerza który pomoże jej
                              znaleźć żródło, szczególnie, że dla kogoś bycie w necie, to BYCIE w
                              ogóle. Gdy ma się przechlapane w realu prawie wszędzie to chociaż
                              tutaj chce się umościć sobie "przytulne gniazdo". Szkoda, że czyni
                              się to kosztem ludzi bo w ten sposób z "ofiary" staje się
                              bezwględnym katem....a taka osoba wiadomo wymaga LECZENIA nie
                              wybaczenia. Mi sie odpowiedzialo WSZYSTKO...
                              I rzeczywiscie mogę przynajmiej przeprosić Ariel, za to ,że
                              powielalam krzywdzace o niej informacje. Można nasladować czyjś styl
                              pisania i nawet formuować podobne myśli, ale nikt nie jest w stanie
                              włożyć takiego samego potencjału emocjonalno-energetycznego w treść
                              jak pierwowzór. Nikt mnie jednak do niczego nie przekonywał, z nikim
                              nie wymieniałam na ten temat uwag, to moje własne od poczatku do
                              końca wnioski. Obrona też bardziej wynikala z niechęci do zachowania
                              Ariel niz z sympati do "przeciwnika". Piszę to bo uważam, że uległam
                              zwykłej "iluzji" a poszkodowana na tym zostala tylko ARIEL.
                              a mi zawsze szkoda ludzi poszkodowanych...
                              Przypisałam jej też z tego powodu bycie "przytykiem" jakby z marszu
                              ale to z pewnoscią nie byla Ona, to jeden facet z Bielska - Białej
                              który mnie nie lubił już zanim mnie poznał ;-)

                              To co myślę o Ariel prywatnie nie bylo tematem tego postu.
                              To była tylko ocena mojego błędu...

                              dobrego dnia :-)
                              • arielka49 Re: Oliwa wypływa. 27.10.08, 16:16
                                Oliwa wypływa .
                                A ja ? Zawsze wiedziałam , że wypłynie.
                                I wiedziałam , Elu,że stać Cię będzie na to , żeby
                                o tym powiedzieć .
                                Jestem prosta , wiejska baba ...
                                Jednak nie tak prosta - by ukrywać się za plecami
                                innych , jak to sugeruje niezmiennie Eska.
                                Ale niech jej będzie ...należy do osób , które
                                mam zamiar omijać z daleka.
                                Nie znoszę , kiedy ktoś manipuluje INNYMI
                                - moim kosztem.
                                A ponieważ w złośliwości nie dorastam jej do pięt
                                - rezygnuję z przebywania w jej towarzystwie.


                                Jeszcze jedno ... nie jestem chorągiewką .
                                Co jest jednoznaczne z brakiem dupowłazstwa z mojej strony ....
                                komukolwiek .
                                Zawsze i wszędzie .
                                Teraz już naprawdę zmykam...
                                Pa...i dzięki , Elu.
                                Mimo wszystko - dziękuję .
                                Nie daj się ,,zabić ,,.
                                Bo ja się nie dam ...:-))))




                                ***********************************************
                                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                • ela_102 Re: Oliwa wypływa. 27.10.08, 18:18
                                  Ariel:

                                  Nie daj się ,,zabić ,,.

                                  Ty może i prosta wiejska Baba skoro tak mówisz o sobie,
                                  ale ja człek mocno doświadczony i stworzony by zwycieżać...
                                  Całe moje życie o tym świadczy ;-)dodam - niezwykłe życie.
                                  sama widzisz, niektórzy nawet w nie nie wierzą...

                                  spokojności i dystansu życzę...
                    • daleh Re: Arielko 26.10.08, 19:06
                      ariel...
                      za jaką paskudę uważam Elkę102.
                      ------------------------------
                      Jaka paskuda ona jest tylko brzydka jak noc,a na temat koloru jej serca o ile je
                      ma ,to nie będę sie wypowiadał...
                      Pozdrawiam...
                      • janulodz Re: Arielko 26.10.08, 19:17
                        A propos paskud.
                        Proszę o niepaskudzenie na moim wątku. Masz coś do powiedzenia w sprawie
                        tytułowego postu , proszę bardzo. Jeśli chcesz popaskudzić - wypad. Bez odbioru.
                        • aaugustw Brawo Janu...! 26.10.08, 19:21
                          janulodz napisał (do daleh... i chyba arielki tez...!?):
                          > A propos paskud.
                          > Proszę o niepaskudzenie na moim wątku. Masz coś do powiedzenia w
                          sprawie tytułowego postu , proszę bardzo. Jeśli chcesz popaskudzić -
                          wypad. Bez odbioru.
                          ____________________________________.
                          A jednak cos sie zmienilo w janu...!
                          (z pijanymi sie nie zadaje...!).
                          A... ;-))
                          • janulodz Re: Brawo Janu...! 26.10.08, 19:29
                            aaugustw napisał:
                            janulodz napisał (do daleh... i chyba arielki tez...!?):

                            Nie fantazjuj august. "chyba" Cię poniosło.
                            • aaugustw Re: Brawo Janu...! 26.10.08, 19:32
                              janulodz napisał:

                              > aaugustw napisał:
                              > janulodz napisał (do daleh... i chyba arielki tez...!?):
                              - - - - - - - - - - - - - - --
                              > Nie fantazjuj august. "chyba" Cię poniosło.
                              _________________________________.
                              Widze, ze i Ty zaczynasz miec juz humor... - Janu...! ;-))
                              A...
                        • daleh Re: Arielko 26.10.08, 19:33
                          janu...
                          Proszę o niepaskudzenie na moim wątku.
                          ------------------------
                          Przepraszam...poniosło mnie...
                          • janulodz Re: Arielko 26.10.08, 19:35
                            Przeprosiny przyjęte :))
                            • aaugustw Re: Arielko 26.10.08, 20:08
                              janulodz napisał:
                              > Przeprosiny przyjęte :))
                              ______________________.
                              Jeszcze pozostala arielka, ktora ma przeprosic...!
                              A...
                              • janulodz Re: Arielko 26.10.08, 20:16
                                Arielka mnie nie obraziła, zresztą ja się nigdy nie potrafię gniewać długo na
                                kobiety.
                                • aaugustw Re: Arielko 26.10.08, 20:25
                                  janulodz napisał:
                                  > Arielka mnie nie obraziła, zresztą ja się nigdy nie potrafię
                                  gniewać długo na kobiety.
                                  _______________________________________.
                                  Ale obraza innych, w kazdej ze swych wypowiedzi...!
                                  A...
                                  Ps. Znasz to; "Kto na zlo przymyka oczy, ten prawdzie szkodzi" :-(
                                  • janulodz Re: Arielko 26.10.08, 20:32
                                    Ty za to august jesteś wzorem subtelnosci i dobrego wychowania.
                                    Powiedziałem zresztą GRUBA KRESKA.
                                    To również dotyczy Ciebie auguscie jakbyś nie wiedział
                                    • aaugustw Re: Arielko 26.10.08, 21:03
                                      janulodz napisał:
                                      > Powiedziałem zresztą GRUBA KRESKA.
                                      > To również dotyczy Ciebie auguscie jakbyś nie wiedział
                                      ___________________________.
                                      Wiem, ale ja nie obrazam...!
                                      Czego sie mnie czepiasz...!?
                                      A...
                                      • ela_102 Noc... 26.10.08, 21:35
                                        Została tylko obrażona, bo przecież piękna jest zwłaszcza przy pełni
                                        księżyca, gwieździsta i zimą siarczystą ;-)
                                        Lub latem nad morzem z jego dysktretnym szumem i ukochana osobą przy
                                        boku....ale czy warto bić się o jej i tak oczywisty urok ;-)
                                        no cóź...
                                        nie sądzę...
                                        • aaugustw Dobra - Noc... 26.10.08, 21:48
                                          "Zawisc jest najwyzsza forma uznania" - (Wilhelm Busch)
                                          - - - - -
                                          A... ;-))
    • aaugustw Re: Praca, a internet 25.10.08, 20:40
      janulodz napisał:
      > Może jakieś wyjaśnienia ?
      > Internet służy do różnych celów. Do pracy, rozrywki, zabawy,
      leczenia, niszczenia, szkalowania, pocieszania, kochania, zabijania
      i ma jeszcze setki innych zastosowań...
      ______________________________________.
      Janu, ani Ameryki, ani koła nie odkryles... - Internet to samo
      zycie, z tym, ze wirtualne... - Ma on w sobie tyle dobra, co i zla,
      (przyklad: A... i Janu...) ;-)) Ktos powiedzial: "Komputer potafi
      wszystko, pozatym nie potrafi nic" ;-))
      A...
      • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 20:44
        aaugustw napisał:
        Ma on w sobie tyle dobra, co i zla,
        > (przyklad: A... i Janu...) ;-))

        Po co to piszesz august?
        • aaugustw Re: Praca, a internet 25.10.08, 20:46
          janulodz napisał:
          > Po co to piszesz august?
          _________________________.
          Zeby rozweselic samego siebie...!
          A... ;-))
          • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 20:55
            Cieszę się, ze mogłem Ci w czymś pomóc ;-))
            • aaugustw Re: Praca, a internet 25.10.08, 20:57
              janulodz napisał:
              > Cieszę się, ze mogłem Ci w czymś pomóc ;-))
              _________________________.
              Ty mi pomagasz juz od kiedy sie poznalismy...!
              A...

              • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 21:01
                aaugustw napisał:
                Ty mi pomagasz juz od kiedy sie poznalismy...!

                Mogę z całym przekonaniem powiedzieć, ze Ty mi też.
                Jakkolwiek można to zrozumieć ;-))
                • aaugustw Re: Praca, a internet 25.10.08, 21:41
                  janulodz napisał:

                  > aaugustw napisał:
                  > Ty mi pomagasz juz od kiedy sie poznalismy...!
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  > Mogę z całym przekonaniem powiedzieć, ze Ty mi też.
                  > Jakkolwiek można to zrozumieć ;-))
                  _______________________________.
                  Ja mam na mysli tylko jedno: pomagasz mi w moim rozwoju duchowym...!
                  (nie pisalem, ze mi przeszkadzasz...!).
                  A... ;-))
                  • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 21:56
                    aaugustw napisał:
                    Ja mam na mysli tylko jedno: pomagasz mi w moim rozwoju duchowym...!

                    Nigdy mi przez myśl nie przeszło, ze mógłbym ci pomagać w rozwijaniu bicepsów.
                    Twój przykład również działa na mój rozwój. Ponieważ jednak nasze światopoglądy
                    się różnią (ja preferuje przewagę materii nad duchem). W związku z tym w Twoim
                    przypadku wykorzystuję prawo stałego ścierania się przeciwieństw.
                    • aaugustw Re: Praca, a internet 25.10.08, 22:16
                      janulodz napisał (do aaugustw):
                      > ...ja preferuje przewagę materii nad duchem.
                      _____________________________________________.
                      To ja widze juz od poczatku...!
                      Przypomne: materia nie potrafi myslec, przypominac sobie, odczuwac,
                      itd...
                      A... ;-))
                      • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 22:17
                        odczuwać potrafi - wagę i szybkość
                        • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 22:25
                          Ja pisałem panowie o teorii poznania, a nie o ilości tłuszczu na wątrobie. Chyba
                          opuściliście jakąś lekcję.
                          • tenjaras Re: Praca, a internet 25.10.08, 23:01
                            ja też pisałem o teorii poznania

                            materializm polega na bardzo gęstej, ograniczonej i powolnej
                            energii, w porównaniu do ducha, emocji czy myśli

                            czym innym jest odczuwanie niematerialne, czym innym materialne,
                            jedno dzwoni, drugie przydzwoni ;-)
                            • janulodz Re: Praca, a internet 25.10.08, 23:22
                              Odnośnie tej bardzo dużej gęstości Jaras to chyba mówisz o czarnej dziurze.
                              Podobno powstaje w mózgu od nadmiaru niezdrowych emocji. Było miło. Pa
                              • tenjaras Re: Praca, a internet 26.10.08, 10:16
                                czarne dziury rzeczywiście istnieją jedynie w mózgach - teoretyków

                                chciałbyś, żeby na Twoje postrzeganie rzeczywistości mieli wpływ
                                ludzie, którzy kroją jakieś teorie na swoje potrzeby i dopisują
                                różne nieistniejące czynniki dla ich uwiarygodnienia?

                                rzecz jasna, astronomia to fascynująca nauka, ponieważ wszystko tam
                                nowe i odkywcze, a nie dlatego, że ustalone
                                • janulodz Re: Praca, a internet 26.10.08, 10:37
                                  Do czego dążysz Jaras?
                                  Chcesz udowodnić, że Twoja prawda jest najprawdziwsza?
                                  Dla mnie nie, ja mam swoją i nie zmuszam Cie do jej przyjęcia, tylko o niej pisze
                                  Że Twój sposób działania powinien być wzorem dla wszystkich?
                                  Nie musi, ja ma swój do którego doszedłem na podstawie zdobywania doświadczenia
                                  wynikajacego ze swoich przeżyć
                                  Że tylko postępowanie według Twoich reguł, bo cały czas mówimy o regułach
                                  określanych takimi, czy innymi definicjami (choćby czarna dziura, ) może
                                  przynieść własciwe efekty?
                                  Ja mam swoje i nie każę ci według nich postepowac
                                  I o tym staram sie pisać na tym forum.
                                  A Ty i August za punkt honoru postawiliscie sobie to zagłuszyć.
                                  I to nie jest dyskusja na argumenty, tylko na huki.
                                  Ja też je stosowałem, ale teraz cieszyłbym się gdyby to mogło sie zmienic
                                  Ja sie staram
                                  • tenjaras Re: Praca, a internet 26.10.08, 11:06
                                    bardzo chętnie Ci odpowiem na te pytania

                                    nie ma, nigdy nie było i nie będzie czegoś takiego jak moja prawda,
                                    prawda jarasa itp. (po)twory

                                    mój sposób działania - to jest moim największym marzeniem - pragnę,
                                    aby nie był wzorcem dla żadnej istoty ludzkiej - dlatego tyle piszę
                                    tutaj o sobie, by inni, skoro już w to wdepli, oprzytomnieli
                                    znacznie wcześniej

                                    ja nie ustalam żadnych reguł - regulamin tego forum już istnieje, ja
                                    się przystosowuję, rzecz jasna, na tyle na ile potrafię, na
                                    projektach, które tworzę też niczego nie ustalam, ani nie narzucam,
                                    po co mam wywarzać otwarte drzwi, wszystko już jest gotowe, ja tylko
                                    korzystam - nawet nie wykorzystuję, jak to czasami próbuje
                                    przedstawić kilka osób, zdaję sobie sprawę ze swojego miejsca i
                                    wiem, że się zwyczajnie nie da naciągnąć rzeczywistości, całe lata
                                    doświadczałem tego efektów

                                    nie ustalam reguł w żadnym miejscu, gdzie jestem, bywam, odwiedzam,
                                    to wszystko już działa, ja mogę tylko wziąć co mi pisane i wyżej
                                    pępka nie podskoczę

                                    dążę do tego, by jak najlepiej odnaleźć się w tym czasem dziwnym
                                    świecie, korzystając z doświadczeń własnych oraz innych ludzi i
                                    korzystać z najlepszych dostępnych mi rzeczy i zdarzeń, moje życie
                                    ciągle jest gdzieś przede mną ;-)
    • ela_102 Jeszcze będzie normalnie 25.10.08, 22:25
      wierzę, że i tutaj, inaczej dawno bym stąd zwiała ;-)

      pl.youtube.com/watch?v=ivYW66ZFtOQ
      Dobrej Nocki panowie, oby więcej takich watków...
      • janulodz Re: Jeszcze będzie normalnie 25.10.08, 22:35
        Ela nie odchodź jeszcze bo siły są nierówne. Zostało dwóch na jednego. Nie
        nadążam z odpowiedziami ;-))
        • aaugustw Re: Jeszcze będzie normalnie 25.10.08, 23:15
          janulodz napisał:
          > Ela nie odchodź jeszcze bo siły są nierówne. Zostało dwóch na
          jednego...
          _________________________.
          Znowu widzisz podwojnie...!?
          A... ;-))
          • janulodz Re: Jeszcze będzie normalnie 25.10.08, 23:25
            August i jaras to dwóch? Czy dwoje? A może wy w jednej osobie, tylko nicki macie
            inne? Oj august, august, do jutra. Pa
            • aaugustw Re: Jeszcze będzie normalnie 26.10.08, 00:50
              janulodz napisał:
              > ...Oj august, august, do jutra. Pa
              ________________________________.
              Jutra nigdy nie osiagniesz...! :-((
              Podobnie, jak i trzezwienia od jutra...!
              A... ;-))
    • e4ska Re: Praca, a internet 27.10.08, 12:57
      Wątek Przytyka słusznie wyrzucono. Przecież to nie Ela zamieściła linki na swoje
      strony, tylko ktoś inny. Co tam było do odpowiadania, w tymże wąteczku? ?

      A i ten ogromny - znikł... nie wiem, jak się rozwinęła dyskusja, bo przy
      wyjeździe najlepiej zapomnieć o necie:)

      Wielonikowcy są zmorą wielu for. Jak też gościnnie występujący poławiacze
      zawodników. Ciebie też złowiono, Janu, i wdałeś się w niepotrzebną awanturę - a
      ja nie zezwalałam, nie zezwalam i nie zamierzam zezwalać na to, żeby sobie na
      moim szlachetnym nicku psy czy mimozy wieszać.

      Jak kto nie umie pisać, szuka lokomotywy, żeby sobie pojechać cudzym kosztem...
      na każdym forum taka zasada obowiązuje, że bełkotliwy pisarz lepi się do
      niebełkotliwego. I trzeba mieć na bełkotliwych oko, bo takie zapasy, jak w
      ostatnich wątkach - może są zabawne, ale też i nudne dla ogółu. Później
      psychologowie czy terapeuci ostrzegają pijaków przed netem - i mają rację, bo
      poziom agresji jest ogromny.

      Tak więc w tym przypadku ja osobiście nie mam nic do moderacji. I fajnie, że
      wyrzucają pewne rzeczy, bo zainteresowani i tak wiedzą, o co chodzi, dają sobie
      jakieś wsparcie, a innych sprawa nie dotyczy.

      No i tym wpisem pozdrawiam wszystkich...

      No i w jakiej telewizyi można będzie obejrzeć Augusta? To jest pytanie:)))
      • janulodz Re: Praca, a internet 27.10.08, 13:35
        Witaj Esko .
        Też sie cieszę, że watek przytyka usunieto. Dlatego założyłem swój: Praca, a
        internet. Napisałem w nim co o takich wątkach sadzę. Ciesze sie, że się ze mną
        zgadzasz.
        Wydaje mi się również ,ze w całkiem fajnym kierunku sie rozwinał, za co moge być
        przytykowi wdzieczny w pewien sposób, bo mnie zainspirował.:)0
        Może i dałem sie wciagnąć w awantury, ale już mi się nie chce do tego wracać, co
        opisałem już w swoich kilku topickach na tym wątku.
        Do mimozy przyznał sie jakis facio po całej awanturze i też nie wiem po co do
        tego wracasz i się niepotrzebnie dołujesz.
        Co do psów, to na moim cześciej sa wieszane i też mi to jakoś nie wadzi, bo
        kocham te zwierzaki
        Buziaki Eska
        • arielka49 Re: Praca, a internet 27.10.08, 13:44
          janulodz napisał:


          > Też sie cieszę, że watek przytyka usunieto.


          Słówko tylko , Janu ...:-)))
          To nie był wątek ,,przytyka,,.
          Dla Ciebie byc może nie ma różnicy , kto założył ten wątek ...
          Dla mnie - ma to ogromne znaczenie.
          Może poczytaj sobie jeszcze raz , co ?
          Będziesz wiedział , co ja mam na myśli.
          Bo teraz - to chyba się pogubiłeś absolutnie.


          ***********************************************
          Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • janulodz Re: Praca, a internet 27.10.08, 13:59
            Nie, nie Ariel, to akurat BYŁ wątek przytyka podał on w nim linki do stron na
            których jarasele zarabiaja i sie bawią w tworzenie filmików, oraz właśnie do
            USUNIĘTEGO na oślą wątku Eli o wielonikowości.
            Ten watek wogóle poleciał w niebyt. Był rzeczywiscie paskudnie napastliwy.
            • arielka49 Re: Praca, a internet 27.10.08, 14:12
              Oki ... ja miałam na myśli wątek : ,, Co net robi ... <<
              Innego nie doczytałam się wcześniej .
              Ale znalazłam teraz .


              No dobra - starczy .
              Jak to mówili o Savonarolim ?
              Że żył nienawiścią ?????? :-)))
              Zastanawiam się , czy jest to możliwe ...
              Zaczynam wierzyć , że chyba TAK .

              Trzymaj się .


              ***********************************************
              Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • janulodz Re: Praca, a internet 27.10.08, 13:45
          Eska napisała:
          No i w jakiej telewizyi można będzie obejrzeć Augusta? To jest pytanie:)))

          W osiedlowej :)))))))
        • e4ska Re: Praca, a internet 27.10.08, 14:06
          Janu, "...przyznał sie jakis facio po całej awanturze i też nie wiem po co do
          tego wracasz i się niepotrzebnie dołujesz"

          Po pierwsze: czym miałabym się dołować? Fakt to fakt: po wpisie kogoś, kto ma
          ładny styl pisania i trudno mi uwierzyć, że niezdarne ledwie sklecone zdania
          mogły do niego należeć, pojawił się wpis kobiety takiej a nie innej. Czy ja
          muszę linka podrzucać? To moja zaczepka?

          "momoza napisała:

          >Znalazłam informację o tym forum w wyszukiwarce google

          To na gazecie też ?
          A może gazetę już znasz ? I to bardzo dobrze znasz?
          Tylko jesteś tutaj spalona ?
          Przecież zwyczajnie zazdrościsz , kobieto.
          Sama jesteś babo-chłopem , więc zazdrościsz przepięknej
          wiedżmie .:-)))))"

          "mimoza-3 17.08.08, 17:35 Odpowiedz
          He, he - uderz w stół, a nożyce się odezwą.
          Czy pani "pieniaczka" tez jest na WFA?
          No, to miły komplecik.
          Re: Pozdrowienia z wakacji...
          arielka49 17.08.08, 17:48 Odpowiedz

          Owszem.Jestem.
          I mam zamiar tam zostać.
          A pani ,,bez mydła,, - to tylko serwis nie pije został.
          I tak większość wie,jaka jesteś .
          Fałsz ...fałsz ... MASKA.
          Po mnie przynajmniej każdy wie,czego się spodziewać.
          Ty ... zawsze znajdziesz naiwnych,którzy dadzą się nabrać
          na CIEBIE.
          Zegnam ....
          Pisz sobie do ściany ...
          Jak mnie wkurzysz , to zrobię to , co Ci obiecałam.
          Babo-chłopie ...
          Zazdrośnica...."

          To, że sobie pod moim nickiem chciały kobitki porozmawiać z Augustem - to też
          zapewne wiesz. Jak i twój zdecydowany brak reakcji w mojej obronie - łykałeś
          każdy wpis jak gąska. Tego nie zagadasz. Osoba pisała też na dawnym forum Hepika
          - i na poziomie szmaty, a jakże. A nie chodzi mi tutaj o idiotyzmy z ładnymi
          nogami, tylko o to, że ktoś tam zamierza bawić się drugim człowiekiem. Są ludzie
          mało odporni na wulgarne wrzaski... Wątek z Eską-torbą był? Był. I wiele
          zaczepek, na które moderacja nie reagowała.

          Mnie to forum aż tak nie interesuje, ale mam wrażenie, że zniszczyliśmy MY - to,
          co było fajne. Dlatego chciałabym, aby inni mogli na FU pisać - w spokoju, bez
          WYZWISK. I niech im, ewentualnym dyskutantom, odpowiadają właśnie Jaras, August,
          Ela, nawet Zahir, i na pewno Wolf. Bo pisze nieźle i trudno fakt ten kwestionować.

          Ale zaczepek głupich nie powinno być. Dla dobra sprawy


          • janulodz Re: Praca, a internet 27.10.08, 14:15
            I tak do usranej smierci bedziesz do tego wracała i się sama nakręcała?
            Po co Ci to?. Co maja ci admini teraz zrobić?
            Z kwiatami do Ciebie wystartować?
            Daj sobie już z tym spokój. Jesteś idealistką i marzycielą, jeśli myslisz, ze
            coś tym zmienisz.Przejdź nad tym do porzadku dziennego. Musisz? Naprawdę?
            • e4ska Re: Praca, a internet 27.10.08, 15:02
              Nie nakręcam się - skąd takie przypuszczenie? Mnie jest w ogóle ciężko nakręcić.
              Staram się być rzeczowa. A swój idealizm - lubię go i dobrze mi z nim. Idealista
              to nie jest ktoś, kto lata z pianą na gębie. Co moglibyśmy zrobić dla pijaków...
              zapienieni? Tu by trzeba rzeczowej dyskusji, bo - np. dzisiaj przeczytałam w
              lokalnej łódzkiej gazecie, że brakuje miejsc na oddziale ostrych zatruć. A tam w
              końcu pijaki też trafiają. Więc zamiast serwować pijakom terapie dwumiesięczne,
              lepiej może za te środki zapewnić im oddtrucia darmowe, dostępne?

              To jest tylko moja idea - żeby zmienić priorytety. Dla mnie np. najstraszliwsze
              było wyłażenie z ciągu... Może by tak państwo dopłaciło za odtrucie domowe, bo
              ileż ludzi umiera, nie umiejąc wybrnąć z kolejnych flaszek? a kasy to czynny
              alkoholik ma tyle, co w piórniku dziecka;-)

              Czego potrzebuję od adminów? Wywalania wpisów o workach i babochłopach - łącznie
              z młotkiem na ich autorkę... niechby sobie moderatorzy otworzyli biblioteczkę
              userki i przeczytali rozważnie, z uwzględnieniem dat. Bo ja mogę nie pisać, zaś
              tacy userzy szybciutko znajdą sobie następnego przylepca.
              Ale to tylko moja sugestia...


              Bo to cholernie oblepia;-)
              • ela_102 Re: Praca, a internet 27.10.08, 15:34
                Eska:
                To jest tylko moja idea - żeby zmienić priorytety. Dla mnie np.
                najstraszliwsze
                było wyłażenie z ciągu... Może by tak państwo dopłaciło za odtrucie
                domowe, bo
                ileż ludzi umiera, nie umiejąc wybrnąć z kolejnych flaszek?

                Świetna uwaga.
                W mojej Kamienicy są dwie klatki w każdej 6 mieszkań...czyli 12
                rodzin. Mieszkam w nej od lat 14 w tym czasie..
                w pierwszym mieszkaniu Adam utopił się pijany w wannie...
                W kolejnym Ania pod wplywem bedąc zamordowała swojego narzeczonego
                dzien przed slubem, w domu bylo ośmioro dzieci...
                Kalka wywieżli do Szpitala na dzień przed smiercią...równo rok po
                tym jak jego żona zmarla na zawal w domu...
                Sąsiad z boku zapił się na smierć w mieszkaniu, na oczach matki...
                Zbyszek nademnę zostal znaleziony martwy w łóżku leżąc tam kilka
                dni...na samej górze zapiła się też Jola...
                W reszcie mieszkań, żony walczace przez lata z pijacym mężem pozbyly
                sie za pomocą eksmisji, nie znam ich dalszych losów...
                W dwóch mieszkaniach wszystko dzieje sie tak, że też do zgonu
                zmierza...
                ja też otarłam się o smierć, ale mialam wiecej szczęscia...
                I to zaledwie w jednej kamienicy...
                jakby tak Fundusz wysylał detoks do domów z informacją, co się z
                nimi dzieje, to moze wielu by zalapalo?
                • tenjaras Re: Praca, a internet 27.10.08, 17:09
                  na pewno jest tak, że detox to dochodowy biznes, gdyby go połączyć
                  z "uświadomieniem" mogłoby to być kawał dobrej roboty

                  ale uświadamianie trzeba robić, a nie jedynie o nim mówić...
                  www.tenjaras.webpark.pl/publikacje/problemy_alkoholowe01.pdf
                  www.tenjaras.webpark.pl/publikacje/problemy_alkoholowe02.pdf
                  • janulodz Re: Praca, a internet 27.10.08, 17:42
                    Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
                    Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
                    Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
                    Zgroza zimowa, ciemne konanie.

                    Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,..
                    ............................
                    Tyle Tuwim.

                    Tak mi się skojarzyło po Twoim opisie

                    Elu to co opisałaś to rzeczywiście Twój dom? Chyba to, przerysowałaś, co?
                    • aaugustw Praca, a internet...- Przepraszam, czy juz mozna? 27.10.08, 17:49
                      Czy moge sie juz odezwac...!? :-(
                      Widze, ze Janu juz wylazl, to i ja za nim...
                      A...
                      • janulodz Re: Praca, a internet...- Przepraszam, czy juz mo 27.10.08, 18:02
                        Chciałem zauważyć, że to je moje podwyrko i moje schódki i mój domek malutki,
                        ten wątek zgrabniutki. A Ty żeś tu august przylazł i jak, już jezdeś to se gadaj.
                        • aaugustw Re: Praca, a internet...- Przepraszam, czy juz mo 27.10.08, 18:08
                          janulodz napisał:
                          > ...A Ty żeś tu august przylazł i jak, już jezdeś to se gadaj.
                          ____________________________________________.
                          Temat nie bardzo mi lezy, bo tu gadaja o pracy...! :-((
                          A... ;-))

                          • janulodz Re: Praca, a internet...- Przepraszam, czy juz mo 27.10.08, 18:15
                            Nie poznaję Cię august. Od kiedy ty się stosujesz do zadanych tematów?
                            Chory jesteś???
                            • aaugustw Re: Praca, a internet...- Przepraszam, czy juz mo 27.10.08, 18:21
                              janulodz napisał:
                              >...august... > Chory jesteś???
                              _____________________.
                              Tak, na alkoholizm...!
                              A...
                              Ps. Wspaniala to choroba, jezeli zrobisz z niej zdrowie...! ;-))


                              • janulodz Re: Praca, a internet...- Przepraszam, czy juz mo 27.10.08, 18:27
                                Choroba jest wspaniała?
                                No to czytaj moja stopkę
                                • aaugustw Re: Praca, a internet...- Przepraszam, czy juz mo 27.10.08, 18:53
                                  janulodz napisał:
                                  > Choroba jest wspaniała?
                                  > No to czytaj moja stopkę
                                  __________________________.
                                  Czy ty rozumiesz to, co sam nam tu przytacuasz...!?
                                  Po twoim pisaniu smiem twierdzic: NIE
                                  A... ;-))

                                  • aaugustw Re: Praca, a internet...- Przepraszam, czy juz mo 27.10.08, 18:55
                                    Janu, czy ty wiesz, co znaczy; trzezwiec...!? :-\
                                    A... ;-))
                                    • janulodz Re: Praca, a internet...- Przepraszam, czy juz mo 27.10.08, 19:04
                                      Wiem
                                      • aaugustw Re: Praca, a internet...- Przepraszam, czy juz mo 27.10.08, 19:10
                                        janulodz napisał:
                                        > Wiem
                                        _____________________________________________.
                                        Fajno, ze juz wiesz co znaczy trzewiec... - Teraz
                                        musialbys to jeszcze zrozumiec, a potem pozostaje
                                        juz tylko wprowadzac to do zycia... Przez cale zycie,
                                        aby naprawde zyc i nie wegetowac...!
                                        A... ;-))
                    • tenjaras Re: Praca, a internet 27.10.08, 17:52
                      no właśnie nie janu, to prawda, tyle, że to nie jest opis jednego
                      dnia, tylko kilkunastu lat

                      ZBK-owski klimat

                      na dniach zapił tu się jeden blady strach siejąc - rzecz jasna, w
                      akcie zgonu nie wpisuje się alkoholizm i tym sobie okoliczne pijaki
                      łagodzą powrót do picia, bo parę dni już minęło... a pić się chce
                      • janulodz Re: Praca, a internet 27.10.08, 18:12
                        Jak mieszkałem w blokowisku na nowym osiedlu w Łodzi to trafiłem do takiego
                        domu, gdzie w jednej klatce ( 10 mieszkań) było trzech alkoholików ( w tym ja),
                        jeden lekarz, trójka emerytów, jedna dziwka narkomanka, studentka , i
                        sklepikarz. Za moich czasów ( 20 lat tam mieszkałem) dziwka się otruła lekami,
                        alkoholik powiesił, ale po trzeźwemu, przestał pić jak miał marskośc watroby i
                        zrobił to pod wpływem bólu, a jeden emeryt zmarł na zawał pod moim balkonem.
                        Może byłbym czwarty, gdybym tam dłużej pomieszkał.
                        • ela_102 Re: Praca, a internet 27.10.08, 18:28
                          Niedaleko mnie są baraki to co miało miejsce w moim domu na
                          przestrzeni 14 lat tam dzieje się w ciągu miesiąca...
                          nie dostrzeganie pewnych rzeczy wcale nie oznacza ich braku.
                          Mała kamienica, wszyscy się znają nie sposób żyć i nie zuważać
                          ludzi,zwłaszcza jak sie ma pieska...
                          Z rodzicami zawsze mieszkałam w sporych blokach i tam rzeczywiście
                          ludzie mało co o sobie wiedzieli.
                    • oryginal23 Re: Praca, a internet 27.10.08, 17:53
                      Gdzie ta kobieta mieszka?A może to urojenia?
                      Nie wierzę,wszystko przerysowane i ubarwione.
                      Tylko jaki cel wypisywania takich bzdur?
                      23.
                      • ela_102 Re: Praca, a internet 27.10.08, 18:11

                        Original tylko dlatego, że TY nie wierzysz ja mam urojenia?
      • aaugustw Re: Praca, a internet 27.10.08, 18:18
        e4ska napisała:
        > No i w jakiej telewizyi można będzie obejrzeć Augusta? To jest
        pytanie:)))
        ______________________________________________.
        To juz inaczej sie slucha; telewizyja, scena, swiatla reflektorow...
        W takim temacie chetnie zabieram glos...! ;-))
        Dlatego (zagadany) odpowiem ja na to pytanie...
        Jezeli bedzie to program o chorobie alkoholowej, ktory mialby
        informowac o Wspolnocie AA (Anonimowych Alkoholikow), aby
        przyciagnac na Mityngi AA kolejnych chorych i cierpiacych jeszcze
        alkoholikow, to mozna by mnie bylo tam obejrzec, ale tylko za
        parawanem, jako cien jednego z wielu milionow uzdrowionych
        alkoholikow, (nie mylic z wyzdrowieniem). Twarz pozostalaby
        anonimowa...!
        A... ;-))
        Ps. Juz raz mialas okazje mnie zobaczyc w realu... - Nie
        chcialas...! :-((
        • janulodz Re: Praca, a internet 27.10.08, 18:24
          aaugustw napisał:
          telewizyja, scena, swiatla reflektorow...
          to mozna by mnie bylo tam obejrzec, ale tylko za
          parawanem

          To po cholerę Ci te reflektory, jak byłbyś w cieniu?
          Idź może do radia. Będzie taniej.
          No i kobity byś nie wystraszył.
          • aaugustw Re: Praca, a internet 27.10.08, 18:51
            janulodz napisał:

            > aaugustw napisał:
            > telewizyja, scena, swiatla reflektorow...
            > to mozna by mnie bylo tam obejrzec, ale tylko za
            > parawanem
            - - - - - - - - - - - - - -
            > To po cholerę Ci te reflektory, jak byłbyś w cieniu?
            ______________________________________________________.
            Oj, Janu... - Jaki ty ciemny... -
            Bez reflektorow nie ma cienia...!
            A... ;-))

            • janulodz Re: Praca, a internet 27.10.08, 19:02
              Wiesz august, ze jak skończyłem pisać to zdanie i kliknąłem żeby poszło, to też
              na to wpadłem, ale już nie mogłem zatrzymać.
              Oczywiście żeby uprzedzić twoją inteligentną riposte:
              wpadłem na to jaki ja ciemny jestem, a nie że bez światła nie ma cienia :))))))))))
              • aaugustw Re: Praca, a internet 27.10.08, 19:07
                janulodz napisał:
                > Wiesz august, ze jak skończyłem pisać to zdanie i kliknąłem żeby
                poszło, to też na to wpadłem, ale już nie mogłem zatrzymać.
                - - - - - - - - - - - - - - - -
                To dowod na to, ze ty szybciej potrafisz pisac, anizeli myslec...!
                __________________________________________________________.
                janulodz napisał dalej:
                > Oczywiście żeby uprzedzić twoją inteligentną riposte:
                > wpadłem na to jaki ja ciemny jestem, a nie że bez światła nie ma
                cienia
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Zrozumiesz to szybciej, jezeli porownasz nas: Ja swiatlo, Ty cien...!
                (albo ciemny, jak sam o sobie piszesz!?)
                A... ;-))
                • janulodz Re: Praca, a internet 27.10.08, 19:15
                  a... ... światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju

                  Z pozdrowieniami od smugi cienia

                  Spadam, mam do przejechania sto kilometrów. Mam nadzieję, ze jak tu wejdę
                  następnym razem august już bedziesz juz spał i nie przeszkadzał w poważnej rozmowie
                  • aaugustw Re: Praca, a internet 27.10.08, 19:27
                    janulodz napisał:
                    > a... ... światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w
                    pokoju
                    - - - - - -
                    Amen...!
                    ________________________________________.
                    janulodz napisał dalej:
                    > Spadam...
                    - - - - - - -
                    Spadaj...!
                    ___________________________________.
                    janulodz napisał dalej:
                    > ...mam do przejechania sto kilometrów. Mam nadzieję, ze jak tu
                    wejdę następnym razem august już bedziesz juz spał i nie
                    przeszkadzał w poważnej rozmowie
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    Bede czekal, czy szczesliwie dojechales do domu...
                    Inaczej szkoda byloby Ciebie... - Masz jeszcze tyle
                    do zrobienia w sobie, w swoim sercu i duszy...!
                    Spiesz sie pomalu...!
                    A... ;-))
    • ela_102 No tak ;-))))))) 27.10.08, 20:22
      Temat zupełnie męski sie stał;-)
      Praca a internet...
      Kobity pracują
      chlopaki internetują...
      muszę Was poczytać w wolnej chwili ;-)
      • oryginal23 Re: No tak ;-))))))) 27.10.08, 21:49
        Z częstotliwości Twoich wypowiedzi wynika,że wolnych chwil masz
        pod dostatkiem.
        23.
        • ela_102 Re: No tak ;-))))))) 28.10.08, 07:43
          Przeslij mi meilem analizę swoich wniosków orginal, ale solidną nie
          fuszerkę z chęcią się jej przyrzę...
          • janulodz Pod rozwagę 28.10.08, 08:26
            egazeta.express.lodz.pl/?kalendarzRok=2008&kalendarzMiesiac=10&kalendarzDzien=25
            Trzeba otworzyć stronę 9

            Przeczytałem i się zamyśliłem.
            Polecam.

            Miłego dnia wszystkim
            • aaugustw Re: Pod rozwagę 28.10.08, 08:35
              janulodz napisał:
              > egazeta.express.lodz.pl/?
              kalendarzRok=2008&kalendarzMiesiac=10&kalendarzDzien=25
              > Trzeba otworzyć stronę 9 Przeczytałem i się zamyśliłem.
              _________________________________________________.
              Tytul: "Nie jedza, nie myja sie, nie ida do pracy"
              Komputerom wypada sie tak zachowywac, ale Tobie Janu...!? :-(
              Ty czytasz i sie zamyślasz i nic... - Ja ide sie umyc i pojesc...!
              A... ;-))
              • janulodz Re: Pod rozwagę 28.10.08, 08:47
                Ja to pisałem już po kąpieli i jedzeniu, August. I zaraz idę do pracy.
                Zastanawiające jest dla mnie tylko jedno.
                Nasze godziny wejścia do sieci są identyczne.
                Kiedyś zdarzało mi się to z Eską.
                Ale wtedy graliśmy w tej samej drużynie.
                O MATKO !!!!
                • ela_102 Ale mnie rozbawiłeś janu 28.10.08, 09:11
                  :-))))))))))))))
                  zwyczajnie zaiskrzylo między Wami ;-)
                  ha ha ha
                  • aaugustw Re: Ale mnie rozbawiłeś janu 28.10.08, 11:08
                    ela_102 napisała:
                    > :-))))))))))))))
                    > zwyczajnie zaiskrzylo między Wami ;-)
                    > ha ha ha
                    ___________________________.
                    I dopiero bedzie iskrzyc...!
                    Janu bedzie szedl w kierunku nieba, ja jaki Pershing...!
                    Ha, ha, ha... ;-))
                    A...
                • aaugustw Re: Pod rozwagę 28.10.08, 11:06
                  janulodz napisał:
                  > Zastanawiające jest dla mnie tylko jedno.
                  > Nasze godziny wejścia do sieci są identyczne.
                  - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Zauwazylem... - Ale nieprawda jest to co piszesz dalej... -
                  Ty byles przecie znowu wolniejszy ode mnie w tym rozwoju...! ;-))
                  ___________________________________.
                  janulodz napisał dalej:
                  > Kiedyś zdarzało mi się to z Eską...
                  - - - - - - - - - - - - - - -
                  Ze mna ci sie nie zdarzy...!
                  A... ;-))
      • aaugustw Re: No tak ;-))))))) 28.10.08, 08:26
        ela_102 napisała:
        > Temat zupełnie męski sie stał;-)
        > Praca a internet...
        > Kobity pracują
        > chlopaki internetują...
        __________________________________.
        Juz po tym widac, ze ten swiat jest ok. ;-))
        Pozdrawiam: A.. ;-))
        • ela_102 Re: No tak ;-))))))) 28.10.08, 09:16
          August:-)
          ha ha ha ja też nie mam NIC przeciwko.
          W końcu gdyby nie same kobiety NIGDY nie byloby ich dyskryminacji...
          walczyly z chlopami o prawa dla siebie a teraz same się za to
          dyskryminują...wmawiając to oczywiscie mężczyznom...

          Dobrego dnia przeżytego po męsku dla Was...
          a sama pobedę sobie kobietką w domowym ciepelku :-))))))
          • aaugustw Re: No tak ;-))))))) 28.10.08, 11:12
            ela_102 napisała:
            > W końcu gdyby nie same kobiety NIGDY nie byloby ich
            dyskryminacji...
            - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Moze i masz racje, ale ja wiem jedno, ze nadszedl czas na
            emancypacje mezczyzn...! :-((
            _____________________________________________________.
            Ela_102 napisała dalej:
            > ...a sama pobedę sobie kobietką w domowym ciepelku :-))))))
            - - - - - - - - - - - - - -
            I w tym jest Wasza sila - westalko ogniska domowego...! ;-))
            A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka