nielubiekrokodyli
10.12.03, 17:04
Kocham faceta który jest alkoholikiem przez jego picie zapominam o wsystkich
dobrych i pięknych chwilach między nami, wszystko sie rozpada.On nie szuka
pomocy, nie widzi potrzeby szukania takowej, dla niego straty to chleb
powszedni.Pieniądze to nie problem jeszcze je ma.Rozpada się jego więź z
rodziną , domem , wszystkimi, którzy mówią przestań.Kiedyś mówił o
hierarchii ważności, odsunął mnie dalej, ale nie boli mnie to ponieważ
wszystko tam ruchome i to co kiedyś było na pierwszym miejscu już dawno
zdradzone.Ja też.Bywa.Teraz on jest ważny.
Jak pomóc???
Co zrobić żeby zrozumiał ,że ma problem?
Cholera.