Dodaj do ulubionych

Hepiku 1-tu Elka

02.06.09, 04:26
Hepiku-tu Elka-dawna pivobella.Pamiętasz ,zapewne,jak kiedyś się kłóciliśmy-to
dalej ja-i dalej uzależniona.Jakoś sama sobie nie poradziłam,dalej się borykam
ze swoim pupilem,którego nie chcę-czyli uzależnieniem. Czytam co te kobiety
piszą o uzależnieniu- i myślę sobie,że nawet po moim krótkim romansie z
ambolutaryjnym przejściu,to One piszą o 'kosmosie; -ze sobą.Ja tam do końca
nie byłam,wiesz o tym.Ale coś mogę powiedzieć. Pomyślałam-Ty wykorzystasz
mnie-ja odpowiem Ci szczerze na pytania-to będzie terapia dla mnie i może dla
Ciebie i dla TYCH Kobiet ,które tak piszą na forum,ok?
Obserwuj wątek
    • elka73 Re: Hepiku 1-tu Elka 02.06.09, 04:31
      Ty zadawać będziesz pytania-ja odpowiadać!
      • hepik1 Re: Hepiku 1-tu Elka 03.06.09, 12:14
        Pewnie,że pamiętam i będę pamietać do dni swych ostatnich o ile wcześniej żaden Alzheimer się nie przypląta ;)
        Wszystkich innych,z tych pionierskich czasów forum ,zresztą też.
        Tyle,że wtedy pisałas sie przez jedno "l" ;)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=8136220&a=8322256&wv.x=2
        Ale od tego czasu minęło 6 lat,wygasł juz dawno mój rewolucyjny zapał w uzdrawianiu i powrócic sie do tego już nie da.
        Zresztą wtedy sie nie udało,jak piszesz,tym bardziej teraz panie sobie musza poradzić same...a jak czytałem,niektóre już po tygodniu były prawie zdrowe.
        Zresztą uważam,że internet to ostatnie miejsce ,które akurat w tej chorobie może pomóc.
        Pozdrawiam,belka -elka,żywiąc nadzieję ,że ciągle nie jest za późno dla Ciebie :)
        • wojtech451 Re: Hepiku 1-tu Elka 03.06.09, 20:36
          hepik1 napisał:
          > Pewnie,że pamiętam i będę pamietać do dni swych ostatnich...
          > minęło 6 lat,wygasł juz dawno mój rewolucyjny zapał w uzdrawianiu i
          powrócic sie do tego już nie da.

          Witam, witam!
          Czasu trochę minęło, zapał rewolucyjny może i wygasł ale widzę, że tu
          bywasz, czytasz, czasem skrobniesz kilka zdań.
          Wnioskuję, żeś Waść trzeźwym jest i z tego tez powodu z gratulacjami
          spieszę do mojego dawnego interlokutora.

          PS.
          Nie ma to jak porządnie wytrzeźwieć!
          • letek17 Re: Hepiku 1-tu Elka 03.06.09, 21:42
            Są jakieś znaki na niebie - nie byłem tu już bardzo długoooooo - wpadam - i
            spotykam starych znajomych.
            Mnie też ten zapał forumowy dawno minął, za to przeszedł na życie - i dobrze.
            A to po części Wasza zasługa.
            Zawsze wszystkim życzyłem Pogody Ducha ale kiedyś dotarło do mnie, że na
            początku to trzeba bardziej modlić się o odwagę, żeby się bać ale w końcu
            porzucić w kąt wszystkie swoje przekonania i poszukać nowych.
            Hepik ma rację - nigdy nie jest za późno by zrobić coś dobrego.
            Belko - odwagi - pogoda ducha przyjdzie sama. Pozdrawiam Letek
            • elka73 Hepiku i Letku! 05.06.09, 03:30

              Kochani,Drodzy -Hepiku i Letku!
              ROZPISZĘ SIĘ :

              Czy Ja pisana byłam pivobella czy pivobela-to nie ma znaczenia,bo to konto już
              wygasło,hasła nie pamiętam i dobrze.Zresztą kazaliście mi z Jagą je zmienić i
              zmieniłam na Bella/tego hasła już też nie pamiętam/.
              Dziękuję Hepiku za wklejenie co pisałam te 6 lat temu-to jest dla mnie
              ważne,bardzo.Już trochę poczytałam...Dziękuję Ci.To będzie dla mnie duża lektura
              i terapia osobista dzięki Tobie,bo ja tego odnaleźć nie potrafiłam.-czytanie
              tego co wtedy pisałam,czułam- chyba potrzebuję-spotkać się ze swoim alkoholizmem
              wtedy-a teraz. Może Masz i Ty Hepiku rację co piszesz...
              Może wszystko 'prze' do przodu,bo przez te 6 lat wiele się zmieniło /zwłaszcza w
              technice komputerowej/cała cywilizacja-technika / pędzi -ale uzdrowionym
              alkoholikiem być po tygodniu nie można-to już przesada-zgadzam się z Tobą
              !!!!...Ale czy internet nie pomaga-tu nie zgodzę się z Tobą do końca.To co ja tu
              robię? Pomaga.Dzięki Tobie,Jadze,Letkowi-poszłam te 6 lat temu na te spotkania
              ,co prawda ambulatoryjne i nie dokończyłam-ale bylam!
              ..Cały czas pamiętam i powtarzam ,że to przez podrywanie mnie przez facetów z
              terapii- i to bardzo ,bardzo ordynarne...Tak myślę do tej pory,ale może -i tak
              pewnie było-że tylko to wykorzystałam,żeby przerwać to.Ale co z molestowaniem?
              Coś w tym było.6 lat temu nie mówiło się jeszcze o molestowaniu tak
              głośno....-dobra,zostawiam to,bo zaraz 'usprawiedliwię' siebie totalnie-nie o to
              chodzi.Ale terapia powinna gdzieś być rozgraniczona na kobiety i mężczyzn do
              jakiegoś momentu./Co sądzicie?/
              Ale -chciałam napisać,że przez 'stare' przyjaźnie,spotkania osób,które dla
              Ciebie/Hepiku,Letku/-mnie,innych coś znaczą....no zobaczcie -wpadam po 6
              latach/gdzieś tam po drodze byłam -i zawsze coś mi pisaliście ciepłego/z 1-2
              razy góra tu wpadłam /-zawsze mogłam na Was liczyć.I zawsze było tak,że
              pisaliście- o proszę-dawno mnie tu nie było-a tu proszę-starzy znajomi
              piszą.!Tak było i tak jest teraz-zobaczcie. A gdzie Kubek? Co z Jagą? Teraz też
              jesteście-bo ja Was potrzebuję i moje domaganie się o Wasze bycie tu ze
              mną-odczytuję-bardzo czytelnie.Znak.

              Zaraz napiszę coś o sobie/jak nie będzie za późno/ Ale najpierw: -Letku-Ty
              podporo Duchowa,dziękuję ,że i Ty napisałeś.Zrobiłeś mi ogromną niespodziankę i
              zadziałałeś jak balsam.Hepik zawsze był i jest mocny w wyrazie,taka zadziora i
              to lubię :-) krem pobudzający- Ty jesteś takim ukrytym ,ale ingerującym w
              głąb-niby balsamem ,który wnika powoli,ale dociekliwie pobudza komórki,które
              rozruszył Hepik! Tak Was odbieram -bardzo życzliwie,pozytywnie.Bez obrazy !
              Jak piszesz Letku : "Zawsze wszystkim życzyłem Pogody Ducha ale kiedyś dotarło
              do mnie, że na początku to trzeba bardziej modlić się o odwagę, żeby się bać
              ale w końcu porzucić w kąt wszystkie swoje przekonania i poszukać nowych.
              Hepik ma rację - nigdy nie jest za późno by zrobić coś dobrego. > Belko - odwagi
              - pogoda ducha przyjdzie sama. Pozdrawiam Letek"

              -ja do tego co piszesz Letku-muszę dojrzeć-to za mądre słowa .Ja pogodę Ducha
              niby mam zawsze i miałam...właśnie.Mi brak odwagi! Odwagi mi wystarczyło,żeby
              napisać -zwracając się do Hepika,bo w sercu czułam,że odpisze. A Ty też zrobiłeś
              mi niespodziankę jak Hepik- odpisałeś!Oczywiście,że mój wpis-to wołanie o pomoc.
              Tak było 6 lat temu.Tak jest i teraz...
              Powinnam już iść spać,ale jutro mogę być w firmie później.
              --------------
              Napiszę tak-szczęśliwa w związku jestem bardzo,od 1,5 roku-nowy związek.Oboje po
              rozwodzie jesteśmy. Były mąz-dalej strasznie pije,ma kobietę,którą
              znam-koleżanka/super babka! / -za miesiąc będą mieli dziecko,powinno się
              urodzić.Ona mi pisze,że nie wytrzyma z nim tyle co ja /13 lat/ ....A ja jeszcze
              z nim pracuję...A ,że dzieci ze mną nie chciał-to inna bajka-ja Jego dopiero
              teraz toleruję-po rozwodzie-jako kolegę! Myśl o dziecku,które ma mu się
              narodzić-napawa go strachem-ja go pocieszam...paranoja...Wiem.Ale spoko.Taka
              jest moja rodzina-wyrozumiała!

              A w czym problem, skoro jestem taka szczęśliwa?
              Mój alkoholizm!!! Szczęście w związku nie pomogło-mimo,że codziennie
              słucham-czuję jak ten facet mnie wielbi, kocha....i ja jego....miłość
              wielka....odwzajemniona i taka będzie.... On mojego problemu nie widzi..bo
              ukrywam....
              Jak jest przy mnie-nie myślę o alkoholu ,nie piję,nie potrzebuję-jestem
              szczęśliwa i zajęta,bo ciągle coś tam,ale wystarczy,że ma wyjechać-zostaję
              sama,to jak kiedyś przy byłym mężu .co za napór,co za ciążenie,żeby kupić
              alkohol...Boże..Wiecie-nie poznaję siebie.Mogę nie pić tydzień-dwa/wiem-żaden
              sukces/ . Jak wiem,że ma wyjechać...nie ma HALT- jest taki przymus...ale skąd???
              Bo się już nie napiję? Przy nim też mogę i nic nie powie...Co za
              uzależnienie...tego nie rozumiem.Skąd to wynika-taki przymus -jak ktoś wyjedzie
              i nie widzi? Uważam siebie za przypadek kliniczny!!!Szczególny!
              Drodzy Panowie,moi znajomi Hepiku i Letku : -przebrneliście przez tą moją
              pisaninę..
              Dziękuję,że ze mną jesteście.Piszczie-bo liczę na Waszą odpowiedź.
              • letek17 Re: Hepiku i Letku! 05.06.09, 19:21
                3.30 to pora na spanie, internet powinien być zamknięty o tej porze -
                przynajmniej dla tych co na nocna zmianę nie pracują.
                Piszesz, bo szukasz pomocy - ale w realnym świecie - a w takim żyjesz - potrzeba
                realnych działań - te wirtualne to tylko takie "suplementy diety" - więc jak już
                raz się odważyłaś to zamiast pić gdy jesteś sama zrób dla siebie coś dobrego.
                Idź szukać realnej pomocy.

                Tylko czy to ma sens? Bo czy Ty chcesz coś zmienić w swoim życiu czy tylko
                uniknąć przykrości jakie niesie Twoje życie?
                Widzisz - chyba największym moim sukcesem w życiu było nauczenie się zadawania
                samemu sobie pytanie " po co to chcę, po co to robię, po co mi to potrzebne". No
                i szczerze do bólu na nie odpowiadać.
                Kiedy przestałem pić dane mi było, że mogłem sobie od nowa poukładać życiową mapę.
                Po co chcę żyć, do czego mi jest potrzebne bycie trzeźwym, co jest dla mnie
                ważne, jakich wartości chcę przestrzegać.
                Jak ją miałem to łatwiej było o odwagę by podjąć działania wbrew sobie ale
                zgodne z tą mapą.
                Bo widzisz im dłużej nie piję - tym w swoim alkoholizmie widzę mniej choroby a
                więcej braku kompetencji życiowych i grzechu: lenistwa, pychy, nieumiarkowania.

                Czasem niosę swoje przesłanie i wtedy szczerze mówię, że jak się nie wie po co
                jest potrzebne bycie trzeźwym to szkoda zaczynać jakieś męczarnie z terapią,
                silną wolą, Boską pomocą.
                Czy jesteś gotowa - by tak z pełnym przekonaniem powiedzieć, że z tego powodu,
                że jestem, to mi się nic nie należy? Że na wszystko czego potrzebuję muszę sama
                zapracować, powalczyć?
                Na akceptację przez samego siebie, na poczucie bezpieczeństwa, na akceptację
                innych.
                Pewnie, że bez współdziałania innych tego nie osiągniesz ale inni nie zrobią nic
                za Ciebie.

                Przez te parę lat poznałem setki ludzi i nabieram przekonania, że trzeźwienie to
                łaska, która nie wszystkim jest dana. Często widziałem ludzi zdeterminowanych,
                walczących, którzy jednak nie mogli wydostać się z labiryntu bo choć chcieli i
                mieli po co - to nie mieli odwagi. Odwagi na realne, konkretne działania - dzień
                po dniu.
                I wystarczy bo już zmienisz o mnie zdanie.

                Dlatego kończę i kolejny raz zapraszam na tę drogę rzadziej uczęszczaną - wbrew
                sobie, światu - do celu - jakim nie jest niepicie - ale godne i szczęśliwe
                życie. Tylko dla mnie nałoga do tej drogi potrzebne jest bycie trzeźwym - dzień
                po dniu.

                Gdybym mógł to posłałbym Ci trochę cierpliowści, pokory, hartu ale niestety mogę
                tylko wirtualnie - więc jednak idź do ludzi co potrafią.
                Pozdrawiam Letek
                • elka73 Letku 06.06.09, 18:22
                  Drogi Letku,zdania o Tobie nie zmienię. Jesteś mądrym człowiekiem i szczerze
                  dziękuję. Cały czas myślę o Tym co napisałeś.Rozmawiam ze sobą. Tu chodzi o ten
                  okropny brak odwagi....i o wszystko o czym piszesz.. Pozdrawiam.Elka
                • elka73 Panowie Kochani-przeczytajcie. 19.06.09, 04:34
                  Letku Drogi ,
                  /i Hepiku-bo może czytasz,ale sensu w odpowiadaniu mi -nie widzisz,rozumiem i
                  szanuję./Przeczytajcie,proszę.

                  Ze wszystkim co pisaliście zgadzam się !!!Uczepię się najmniej istotnej rzeczy
                  w tej chorobie..To co napisałeś Letku,że o 3.30 to internet powinien być
                  zamknięty. A czemu to? Zapytam przewrotnie.Bo o tej porze to piszą tylko
                  pijani,alkoholicy?Mały sztampowy szablon...Gdybym tego samego,poprzedniego
                  -długiego i osobistego maila wysłała o 9:30-byłby inaczej odebrany?Pewnie
                  tak.Na pewno odebrany byłby jako mniej emocjonalny,zgodzicie się?Ja mam takie
                  odczucie.O różnych porach pracuję.Nie jest to ważne.
                  Nie piszę,bo chcę podciągnąć swój wątek.Źle go w ogóle zaczęłam,głupio bardzo.
                  Ale jak go wysłałam o chyba 4:41 to nie widziałam później złej reakcji na
                  godzinę :-)Odpisaliście normalnie.
                  Czy mi jeszcze odpiszecie-czy nie...wiedzcie,że czuję się takim samym nałogiem
                  jak Wy/chyba,że Wy już inaczej czujecie/ .Tylko,że Wy Koledzy jesteście już po
                  tej drodze-wyasfaltowanej-ja nie,co jakiś czas mam dodatkowe przeszkody-bo ich
                  nie chcę widzieć,NIE MAM ODWAGI..Niby daję radę,ale przeszkadza mi to co jakiś
                  czas.Moją drogę może wyasfaltują za kolejne 6 lat -nie wiem,może wcześniej,może
                  w ogóle i będę się męczyć .
                  Wam życzę,żeby Wasza droga nie zaczęła mieć chropków .A tego nikt nie chce ,nie
                  życzy drugiemu i nie wie co będzie ,prawda?
                  Myśląc ,czytają co pisaliście te 6 lat temu,a teraz -ja jestem wdzięczna
                  bardzo.Milczenie-też ma swoją wagę.Daje do myślenia Hepiku....:-) Naciskać na
                  odpowiedzi nie będę-już mi radziliście kiedyś.Ale pamiętacie jak to jest- cały
                  czas chce się słuchać mądrych rad/AA/....czy w realu czy tu w internecie-ten też
                  pomaga -na 80 %,ale pomaga.Ja wiem,bo już mi pomogliście-nie do końca/ wiem
                  Hepiku/,bo to moja wina/
                  Każde Wasze słowo TUTAJ -czy wydaje Wam się ,że nie było potrzebne-zapada w
                  'ucho'-w głowie i potrafi być,brzęczeć ,'przeszkadzać' :-) prawie skutecznie
                  przez kilka lat,nawet ;-) Jestem pewna..Na tyle,że wraca się i prosi się o
                  repetę,może głupio,nieudolnie ,może za późno...może w porę?Tego nie wiem.Wy
                  wiecie Kochani Panowie?
                  Ale -ja wiem.Odchudzić się przez internet nie można. Nic tłuszczu przez ekran
                  nie wessie-alkoholu też nie,a szkoda . Ale wspieranie się-zawsze pomaga.Czemu
                  ludzie pisali i piszą do siebie listy od pokoleń?
                  To jest czysta terapia i podtrzymywanie więzi.Na głupich,cyników,prześmiewców
                  nie zwraca się uwagi.
                  Samemu wyjść z opresji,nałogu-trudno.Zawsze musi być ta druga osoba,grupa -nawet
                  lub tylko wirtualna-ale jest! Tylko,że musi być mądra,a nie samozwańcza,wiadomo.
                  Można czuć się wypalonym-ale zawsze jest ktoś komu się pomogło-choć połowicznie.
                  To ja już piszę dzięki i jak uznacie -to wiadomo.
            • jaga-bz Oj, Belka, Belka... 21.06.09, 20:43
              Powtórzę za Letkiem:

              "Są jakieś znaki na niebie..."

              Mnie też b.b.b.dawno tu nie było - tak ca about 2 lata.
              Dlaczego dziś zajrzałam? Patrz cytat wyżej.
              Belka :-) nie będę używała dosadnych słów, chociaż „cisną mi się one
              na klawiaturę”.
              Napiszę krótko - nie ściemniaj!!!
              Nie będę też okrutna i nie będę tutaj publicznie Ciebie punktowała,
              ale wiesz dobrze, że mnie tak łatwo kitu nie wciśniesz.
              Dla mnie jest oczywiste, że wołasz o pomoc - inaczej nie odezwałabyś
              się.
              Załóż może nowy wątek z rozsądniejszym tytułem i pisz wtedy, kiedy
              będziesz w formie.
              Pozdrawiam. Buziaki.

              PS.1. nadal Cię lubię i jest mi niezmiernie miło, że mnie jeszcze
              pamiętasz :-)

              PS.2. pozdrawiam "starych" znajomych :-)

              • hepik1 Re: Oj, Belka, Belka... 22.06.09, 09:19
                Nic dodać,nic ująć,święte słowa,jak zawsze ,Jaga :)
                • aaugustw Re: Oj, Belka, Belka... 22.06.09, 11:53
                  Hepik, wy to macie dobrze... - Wasza nieudolnosc macie na kogo
                  zwalic...!
                  A... ;-))
                  • hepik1 Re: Oj, Belka, Belka... 27.06.09, 07:01
                    Tak się zastanawiam czy to głupota, brak wyobraźni czy prowokacja opiekunki to
                    zostawienie postu augusta ,od którego się zaczął oftopic? ;)
                    • daleh Re: Oj, Belka, Belka... 27.06.09, 07:48
                      hepik1 napisał:

                      > Tak się zastanawiam czy to głupota, brak wyobraźni czy prowokacja opiekunki to
                      > zostawienie postu augusta ,od którego się zaczął oftopic? ;)
                      -------------------
                      Hepik nie rób za świętego, których tu ostatnio pełen wysyp...
                      Sam wchodzisz w różne tematy i prowokujesz zadymy
                      swoimi kwitami ha,ha,ha...
                      August ze względu na ograniczone możliwości intelektualne
                      operuje tylko silą wyższą,wieka księgą i Bilem,
                      z którym popijał co mozna wywnioskowac na podstawie jego
                      pisaniny...
                      • 1962wolf Re: Oj, Belka, Belka... 27.06.09, 10:10
                        dziwne........moj post do Belki-jak najbardziej tematyczny-----
                        i nie oftopowy.polecial.
                        a pozostal Guciowy apokryf

                        no niech tam juz zostanie

                        hej
                        • jaga-bz Re: Oj, Belka, Belka... 27.06.09, 12:13
                          Hmm.... a ja myślę, że "odchudzenie" wątku jest zasługą osób, które
                          pisząc w nim wystawiły sobie naprawdę "piękne" laurki.
                          Czyżby przebłysk świadomości pozwolił im ujrzeć jak bardzo obnażyły
                          się, pokazały swą prawdziwą twarz i małość?
                          To, że zginęło ileś tam wpisów (genialnych w pojęciu ich autorów)
                          wcale nie znaczy, że zginęły one na zawsze. Ponoć w przyrodzie nic
                          nie ginie.

                          A wielonikockowcy nadal grasują na forum – przecież nie może być
                          nudno, coś się ciągle musi dziać. Nieudolne są te próby naprawy
                          własnego wizerunku :-(
                          • 1962wolf Re: Oj, Belka, Belka... 27.06.09, 12:20
                            sugerujesz Jaga...........autokryptocenzure?........to mozliwe
                            nie takie cuda widzialem na kilku forumach.: dialogi z samym
                            soba polemiczne, niesienie poslannicze w trakcie libacji, amory
                            wirtualne itd etc

                            jednym slowem..........ubaw po pachy/choc to wiecej niz
                            jedno slowo/
                            hej
                            • jaga-bz Re: Oj, Belka, Belka... 27.06.09, 12:24
                              Wilku ... :-))))))))))))
                          • hepik1 Re: Oj, Belka, Belka... 27.06.09, 13:02
                            Na 99,99 % Twoja intuicja nie zawodzi.Elaboracik został wysłany i Kropka ;)
                            Dobrze ,że w czasach:Klubowych Stałych Bywalców nie było moderatorów ;)
                            • 1962wolf Re: Oj, Belka, Belka... 27.06.09, 13:14
                              wlasciwie caly temat.skierowany byl personalnie do konkretnej
                              osoby......czyli Hepika. tak sugeruja doslownie pierwsze slowa
                              w temacie. elkabelka odwolala sie do starych
                              znajomych.........ale jak to czesto w kanjpie bywa, do
                              stolika sie przysiasc chcialo towarzycho za frico, a gdy
                              okazalo sie , ze ani na krzywy ,ani na prosty ryj-nic sie
                              nie wyrwie.wtedy pozostaje ewakuacja i tworzenie kolejnej legendy.
                              legendy o zamoznej czystosci duchowej.
                              amen
                              • elka73 To się nazywa porządek na grządce. 28.06.09, 22:01
                                Przepraszam,że tu jeszcze zajrzałam i piszę.Ale chciałm coś dodać o
                                grządce,która kojarzy mi się z tym wątkiem.
                                Bo tutaj jest jak na grządce z nowalijkami u młodego ogrodnika.Ktoś
                                stary i głupi :-) zasiał coś dziwnego,niepokojącego.Wyrosły inne
                                roślinki-bo jak się podlewa to gleba przyjazna jest i innym
                                roślinom.Te rośliny co wiedziały jak się rośnie z głupimi siewcami -
                                podniosły tylko łebki,ale dały sobie spokój,bo to nie ich gleba ,już
                                nie ich od dawna.
                                Inne śmiałe rośliny,przepełnione sztucznym nawozem-rozrastać się
                                zaczęły.Jak je te mądre rośliny zaczęły przerywać,żeby nie rosły,bo
                                ani starego-głupiego siewcę nie nauczą/bo w sztuczne nowe nawozy nie
                                wierzy,a sam czego się nauczył to zapomina,bo głupi jest/-to tych
                                mądrych roślin nie przebiją.To te z nawozem-znalazły sobie
                                ogrodnika specjalnego przerywnika.Przyszedł i wyciachał,co by ładnie
                                było. Tylko dla jednych ładnie-to dla drugich nienaturalnie.Czasami
                                lepiej już nic nie ciachać,tylko zostawić -jak natura kazała .
                                Stary siewca jak się nie nauczył i nie będzie chciał-to dalej tak u
                                niego będzie,mądre rośiny-wiedzą i znają ich miejsce-te na sztucznym
                                nawozie- znowu zaraz gdzieś wyrosną. Piękniejsze,okazalsze-znowu
                                kogoś zauroczą ;-)kto się da lub wnerwią ... na moment..

                                Pozdrawiam wieczornie. Się popisałam i sama uśmiałam,bo tego mi
                                trzeba było dzisiaj-właśnie.

                                Elka





                                • aaugustw Re: To się nazywa porządek na grządce. 29.06.09, 09:45
                                  elka73 napisała:
                                  > ... śmiałe rośliny,przepełnione sztucznym nawozem-rozrastać się
                                  > zaczęły...
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Pivobello, vel; Elko73, piszesz o innych, a mnie interesuje;
                                  jakim nawozem ty jestes przepelniona: sztucznym, czy naturalnym
                                  gnojem...!? :-o
                                  ___________________________________________.
                                  elka73 napisała dalej:
                                  > Się popisałam i sama uśmiałam,bo tego mi
                                  > trzeba było dzisiaj-właśnie.
                                  - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Nie da sie ukryc; popisałas Się...! ;-)
                                  (nie ma to jak samemu sie śmiac z wlasnego pisania...!)
                                  A... ;-))
                                  • elka73 : To się nazywa powrót po urlopie... 08.07.09, 02:02
                                    Aaugustw:
                                    wiedziałam ,żeby zajrzeć tu zaraz po przyjeździe.Natychmiast odpowiadam:Jeżeli
                                    nic z tego co napisałam nie rozumiesz,naturalnie pośmiać się nie umiesz-jak ja z
                                    siebie -a czemu? /bo lubię Hepika i Jagę? i musisz być zaraz złośliwy?/ Znasz
                                    mnie i mój humor?To wiedz:tak ,jestem przepełniona nawozem. Jak wszyscy, Ty
                                    też.Myślę,że tym samym gnojem co TY :-) Jesz pewnie pieczarki z plantacji,które
                                    i ja jadam.Uważaj!!! :-)
                                    Skoro do tego sprowadzasz to co napisałam .
                                    A poczucie humoru,to Ty masz? Pośmiać się z siebie to fajna sprawa-polecam Tobie.
                                    Polecam też urlop-bo chyba dawno nie miałeś.
                                    Ani ja Ciebie znam,ani Tobie wrogiem jestem -po co te złośliwości?
                                    Dobranoc.Padam-tak mocno trzymałam rączki siedziska w samolocie jak lądował,że
                                    mam wygrawerowany napis: aaugustw wyluzuj ;-)
                                    Pozdrawiam Elka.
                                    Jest około 2 w nocy.Pa



                                    • aaugustw Re: : To się nazywa powrót po urlopie... 08.07.09, 12:00
                                      elka73 (vel pivobella) napisała:
                                      > Aaugustw: ...Jeżeli nic z tego co napisałam nie
                                      rozumiesz,naturalnie pośmiać się nie umiesz-jak ja z siebie -a
                                      czemu?
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Bo mam ciebie do tego...! ;-))
                                      ___________________________________________.
                                      elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                      > ... Znasz mnie i mój humor?
                                      - - - - - - - - - - - - - - -
                                      A niby skad mialbyn znac...!?
                                      _____________________________________.
                                      elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                      > ... jestem przepełniona nawozem. Jak wszyscy, Ty też.
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Ty zaczynasz jak wolf podpierac swoje wnetrze innymi...(!?).
                                      _________________________________________________________.
                                      elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                      > ... Myślę,że tym samym gnojem co TY :-)
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Przypomnialas mi mojego tescia(+). On mawial:
                                      "Tak to jest jak sie glupi za myslenie bierze" ;-))
                                      (on nie mial ciebie na mysli...!) ;-)
                                      ___________________________________________.
                                      elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                      > ...Jesz pewnie pieczarki z plantacji,które i ja jadam.
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Znowu blad myslowy... - Te, ktore ja (najpierw) jadam sa
                                      potem konserwowane i ida za dewizy na eksport do kraju,
                                      w ktorym mieszkasz...
                                      _________________________________________________________.
                                      elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                      > ...Pośmiać się z siebie to fajna sprawa
                                      - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Musisz miec powody...!
                                      _____________________________________.
                                      elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                      > Polecam też urlop-bo chyba dawno nie miałeś.
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Dziewiec (9) dni, bo tyle wynosi przerwa w twoim pisaniu,
                                      nazywasz urlopem...!?
                                      _________________________________________________.
                                      elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                      > Ani ja Ciebie znam,ani Tobie wrogiem jestem -po co te złośliwości?
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Piszesz, jak ci wygodnie. - Na poczatku mowilas, ze sie znamy...(!?)
                                      Tak samo probujesz mi wcisnac, ze to zlosliwosci... - To tylko
                                      trzezwa prawda, ktora boli...! :-((
                                      ______________________________________________.
                                      elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                      > ... aaugustw wyluzuj ;-) > Pozdrawiam Elka.
                                      > Jest około 2 w nocy.Pa
                                      - - - - - - - - - - - - -
                                      Dzis o godz. 3:00 w nocy wstalem... - wyluzowalem...!
                                      Pozdrawiam: A... ;-))
                                      Ps. Masz poczucie humoru...!? :-\
                                      • elka73 Re: : To się nazywa powrót po urlopie... 11.07.09, 00:55
                                        Aaugustw: poczucie humoru mam ,zawsze mialam -jak najbardziej.Uśmiałam się
                                        czytając Twoją odpowiedź!!!
                                        I odpiszę.Wybacz jedno. Będę już odpisywać jedną ręką,prawą,bo lewą mam po
                                        operacji i jednak trudno mi bardzo,szwy mi pękają przy 'gramatycznym pisaniu'
                                        :-),nie ,ze z wrazenia. co napisales ...Będzie duży brak znaków zapytań i
                                        uśmiechów...
                                        -----------------------/////////////////////
                                        1
                                        elka73 (vel pivobella) napisała:
                                        > > Aaugustw: ...Jeżeli nic z tego co napisałam nie
                                        > rozumiesz,naturalnie pośmiać się nie umiesz-jak ja z siebie -a
                                        > czemu?
                                        > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        > Bo mam ciebie do tego...! ;-))
                                        //////////////////////////////////////
                                        i tego sie trzymaj-skoro nie masz dystansu do siebie.

                                        2


                                        > elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                        > > ... Znasz mnie i mój humor?
                                        > - - - - - - - - - - - - - - -
                                        > A niby skad mialbyn znac...!?
                                        /////////////////////////////////////
                                        a z moich wczesniejszych postow,ktore usunieto tu lub tych zamierzchlych-
                                        2006-malo humoru,nie czytales.....co wkleil hepik-moj kolega...

                                        3

                                        > elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                        > > ... jestem przepełniona nawozem. Jak wszyscy, Ty też.
                                        > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        > Ty zaczynasz jak wolf podpierac swoje wnetrze innymi...(!?).
                                        /////////////////////////////////////////////////////
                                        znaczy-musze poznac lepiej wolfa-on mi powie/napisze co robie i moze jakie mam
                                        wnetrze/jaki nawoz/.do zastanowienia.nie wiem w sumie dla kogo... ty swoje
                                        wnetrze znasz doskonale...oczywiscie../tu usmiech/

                                        4

                                        > elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                        > > ... Myślę,że tym samym gnojem co TY :-)
                                        > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        > Przypomnialas mi mojego tescia(+). On mawial:
                                        > "Tak to jest jak sie glupi za myslenie bierze" ;-))
                                        > (on nie mial ciebie na mysli...!) ;-)
                                        ////////////////////////////////////////////
                                        a ty mi tym co piszesz-przypominasz mojego tescia, ktory zmarl byl 2 tyg temu--i
                                        mawial-"ela-pamietaj. glupi madrego-nigdy nie zrozumie".nie myslal o tobie.

                                        5
                                        > elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                        > > ...Jesz pewnie pieczarki z plantacji,które i ja jadam.
                                        > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        > Znowu blad myslowy... - Te, ktore ja (najpierw) jadam sa
                                        > potem konserwowane i ida za dewizy na eksport do kraju,
                                        > w ktorym mieszkasz...
                                        //////////////////////////////////////
                                        a to juz bylo na niskim poziomie.....nic juz nie mogles lepszego wymyslec...?

                                        6
                                        > elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                        > > ...Pośmiać się z siebie to fajna sprawa
                                        > - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        > Musisz miec powody...!
                                        ///////////////////////////////
                                        jasne-i mam.uwazam,ze kazdy czlowiek/wyksztalcony lub nie/ zna siebie i potrafi
                                        sie posmiac ze swoich slabosci,ulomnosci,zalet. lepiej smiac sie z siebie ,niz
                                        kogos urazic.

                                        7
                                        elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                        > > Polecam też urlop-bo chyba dawno nie miałeś.
                                        > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        > Dziewiec (9) dni, bo tyle wynosi przerwa w twoim pisaniu,
                                        > nazywasz urlopem...!?
                                        ////////////////////////////////////////////////////
                                        moj drogi-trzeba umiec cieszyc sie choc chwila-a 9 dni...to wiele dni
                                        rozpusty-lenistwa,milosci z ukochana osoba. a ty ile potrzebujesz na urlop 365
                                        dni....

                                        8

                                        elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                        > > Ani ja Ciebie znam,ani Tobie wrogiem jestem -po co te złośliwości?
                                        > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        > Piszesz, jak ci wygodnie. - Na poczatku mowilas, ze sie znamy...(!?)
                                        > Tak samo probujesz mi wcisnac, ze to zlosliwosci... - To tylko
                                        > trzezwa prawda, ktora boli...! :-((
                                        //////////////////////////////////////////
                                        bo pamietam twoje wpisy-ale kiedy i gdzie-przyznaje-nie pamietam.nie
                                        oszukuje,nie wciskm nic.. czasami tu zagladalam-stad pamietam ciebie. sorry-twoj
                                        nick tylko-moze.. .nie prowadze dzienniczka. napisales tutaj i wydawal mi sie
                                        twoj nick znajomy i tyle.co ja ci wciskam...mnie juz malo boli/teraz to boli
                                        mnie strasznie lewa reka po operacji i 6 innych miejsc na nogach -ale trudno/-a
                                        twoja prawda jest bardziej twojsza,niz mojsza,oczywiscie...)
                                        9

                                        elka73 (vel pivobella) napisała dalej:
                                        > > ... aaugustw wyluzuj ;-) > Pozdrawiam Elka.
                                        > > Jest około 2 w nocy.Pa
                                        > - - - - - - - - - - - - -
                                        > Dzis o godz. 3:00 w nocy wstalem... - wyluzowalem...!
                                        > Pozdrawiam: A... ;-))
                                        > Ps. Masz poczucie humoru...!? :-\
                                        ////////////////
                                        jak pisalam na poczatku-mam poczucie humoru.jak 'wyluzowales' wtedy o 3 w nocy
                                        to moze i dzisiaj sie uda ...mam byc zlsliwa? bedziesz musial,he,he- nie pisz
                                        tylko o szczegolach tego twjoego 'luzactwa'-bo to twoje luzactwo jest inne,niz
                                        te o ktorym ja myslalam...
                                        pozdrawiam Aaugustw-myslales,ze nie odpisze -a odpisalam.


                                • 1962wolf Re: To się nazywa porządek na grządce. 29.06.09, 10:42
                                  elka73 napisała:

                                  >> Bo tutaj jest jak na grządce > Elka
                                  >
                                  >
                                  no i dobrze. jednym sie podobaja chwasty, innym bluszcze,
                                  jeszcze inni upajaja sie zapachem kompostu. ktos ta zasadzi
                                  roze herbaciana, ktos inny ukradnie maliny z krzaka. ja
                                  poleze na lezaku obok rabatki z narcyzami............a o
                                  podlewanie niech sie martwi maatka natura. bo ja nie mam
                                  ochoty
                                  • aaugustw Re: To się nazywa porządek na grządce. 29.06.09, 11:58
                                    1962wolf napisał:
                                    > ... ja poleze na lezaku obok rabatki z narcyzami............a o
                                    > podlewanie niech sie martwi maatka natura. bo ja nie mam
                                    > ochoty
                                    ____________________________________________________________.
                                    Jak te ptaki niebieskie; "Nie orza, nie sieja a zbieraja...!"
                                    A...
                                    Ps. Ty miales byc dzisiaj w tyrce, co jest...!?
                                    • 1962wolf Re: To się nazywa porządek na grządce. 29.06.09, 12:03
                                      w "tyrce" to moze Ty bywales przez lata Auguscie. ja sie
                                      Ciebie nie pytam gdzie bywasz , jak Cie tu nie ma. i nie
                                      analizuje czemu jestes , nawet jesli piszesz ,ze nie bedziesz.
                                      itd etc.
                                      przebierasz nozkami na moj widok, jakbys sie stesknil za
                                      kochanka.
                                      wyluzuj........znajde czas i dla Ciebie moj mily
                                      ale nie dzis
                                      • aaugustw Re: To się nazywa porządek na grządce. 29.06.09, 12:35
                                        1962wolf napisał:
                                        > w "tyrce" to moze Ty bywales przez lata Auguscie. ja sie
                                        > Ciebie nie pytam gdzie bywasz , jak Cie tu nie ma. i nie
                                        > analizuje czemu jestes , nawet jesli piszesz ,ze nie bedziesz.
                                        > itd etc. przebierasz nozkami na moj widok, jakbys sie stesknil za
                                        > kochanka. wyluzuj........znajde czas i dla Ciebie moj mily
                                        > ale nie dzis
                                        _________________________________________________.
                                        Moje pytanie nie wynika z mojej ciekawosci, lecz z
                                        uczulenia na klamliwe wypowiedzi i jajczenie na okraglo...!
                                        A...
                    • aaugustw Re: Oj, Belka, Belka... 27.06.09, 10:40
                      hepik1 napisał:
                      > Tak się zastanawiam czy to głupota, brak wyobraźni czy prowokacja
                      opiekunki to zostawienie postu augusta ,od którego się zaczął
                      oftopic? ;)
                      _____________________________________________________.
                      Ani jedno, ani drugie... - Dla "opiekunki" to respekt!
                      A dla mnie; "zeszloroczny snieg...!" ;-))
                      Bawcie sie dobrze nietrzezwiejace pijoki...!
                      A...
                      • lisia312 Re: Oj, Belka, Belka... 06.07.09, 19:29
                        oj też dawno mnie tu nie było!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka