Gość: bartek123
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.12.03, 13:17
Czesc.
Nie pale od paru miesiecy. Rzucilem spontanicznie - po prostu siedzialem przed komputerem, w paczce skonczyly sie papiersoy. I stwierdzilem, ze nie pale. Uwazam, ze wszelkie wyznaczanie dat, godzin, kupowanie wczesniej wspomagaczy(poziej o nich wiecej), itp. przysparza tylko problemow w rzuceniu.
Dodaje to obciazenie: tak sobie obiecywalem i co, nie mam silnej woli, itp. Cale to uzalanie sie nad soba jest koszmarnym obciazeniem. Wiem, bo pare razy probowalem rzucac w ten wlasnie sposob i nigdy mi sie nie udawalo. Wazne jest, by trafic w odpowiedni moment i rzucac, rzucac, rzucac!!!
Kilka podstaw:
1. Wolne dni - to podstawa.
2. ZADNYCH papierosow w poblizu.
3. Pamietac, ze chec zapalenia jest najsilniejsza tylko przez kilka minut. Pozniej opada. Jest jak sinusoida(takie mam wrazenie) A wiec, opada, atakuje, opada...
4. Drugi dzien jest meczacy - proponuje przygotowac sobie jakas dobra ksiazke, najlepiej juz przeczytana, moze byc z dziecinstwa(ja czytalem '20000 mil podmorskiej zeglugi').
5. W drugim dniu jak najwiecej spac - powinno byc latwo usnac, pod warunkiem, ze nie palilo sie ani 'maszka'! Organizm jest znacznie oslabiony. Po obudzeniu mozna odczuc juz pierwsza, fantastyczna rzecz: w ustach nie ma tego ohydnego smrodu. Jest dosc swiezo, a to dopiero poczatek.
6. Walczyc!!! Warto!!!
7. Czytac fora. Znalezc sobie ulubionego autora i szykac jego wpisy. Ja znalazlem na forum Wyborczej - dzialal na mnie naprawde uspokajajaco, a to co pisal dawalo mi strasznie mobilizujacego kopa. Nie pisze jego nicku(choc go serdecznie pozdrawiam), by nikomu nie sugerowac kto to. Sami musicie sobie takie znalezc - kazdy odczuwa inaczej.
8. Nie uzywac zadnych wspomagaczy!!! Tak uwazam i nikt mnie nie przekona. Pamietajcie, kazdy wspomagacz dostarcza nikotyne do organizmu. W uzaleznieniu, objawy fizyczne sa o wiele lagodniejsze od psychicznych. Kazda pigulka, plasterek tylko niepotrzebnie wydluza mekki.
9. Cwiczyc. Jezeli nigdy nie robiliscie pompek, brzuszkow, przysiadow, skipow, itp. to najwyzsza pora zaczac. Wazne - nic na sile. Tyle ile mozecie. Byle robic. Skutecznie zniecheca do palenia i poprawia nastroj(po wyrownaniu oddechu przychodzi przyjemna dawka optymizmu - stwierdzone naukowo)
10. Wyraznie sluchac organizmu. Ale tylko tej czesc, ktora chce sie pozbyc palenia.
11. Wyobrazic sobie samego(ą) siebie bez papierosow! To zaczac najepiej juz przed rzuceniem. Widziec siebie w knajpie bez papierosa, siebie w samochodzie bez papierosa, na przystanku bez papierosa, przed komputerem bez papierosa...
Powodzenia. To prostsze niz sie wydaje