Dodaj do ulubionych

Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne?

03.08.09, 18:32
Witam wszystkich!
Tak przegladam to forum od niedawna i naczytalam sie o roznych problemach,poniewaz szukam odpowiedzi na dreczace mnie pytania....jak zreszta kazdego tutaj.
Mam niemowiacego 2-latka( 2 lata i 2 miesiace),ktory nie poszczyci sie ani 70 slowami ani 20 slowami.:(
Powie-mama,baba,dziadzia,cia( ciastko),si( na gorace)no i caly szereg echolalii.Kiedys mowil tata. I na tym koniec!!!
Doszukiwalam sie wielu powodow dlaczego tak jest-
1.Chlopcy wolniej ucza sie mowic itp.Nie wiem czy nie wsadzic tego pomiedzy bajki.Niekoniecznie tak musi byc!
2.Urodzil mu sie braciszek 7 miesiecy temu.Moze to bylo dla niego jakies przezycie,spowodowalo regres.....chociaz mowil niewiele wiecej wtedy!
3.Jestesmy rodzina dwujezyczna.Moze to jakas przeszkoda.Ale Mati rozumie polecenia i w j.polskim i w j.angielskim.
Mati jest pogodny,otwarty na ludzi,bedzie dusza towarzystwa.Rozumie co do niego mowimy,wykonuje polecenia,nawet te zlozone( oczywiscie te ktore mu sie chce,hahaha).Pokazuje obrazki,uklada puzzle,nawet takie trudne,jest zainteresowany jak to facet samochodami,chce,zeby mu czytac,pokazywac( wkurza sie jak mu czegos nie powiem,jak cos sie nazywa!)Generalnie jakby ok.
Poszlam miesiac temu do logopedy.Logopeda mi powiedziala,ze sluch i rozumienie bardzo dobrze,narzady artykulacyjne w porzadku.CZEKAC!!!
Tylko zastanawiam sie na co????
Nie martwilabym sie tak gdyby on probowal cos powiedziec,przekrecic,ominac sylabe czy cos takiego.Jak probuje go w zabawie jakos zachecic,zeby cos powiedzial-to patrzy na mnie,usmiecha sie-i koniec.SCIANA!!!No poprostu- NICCCCC!!!
Czy ktos tak mial??? Bo cos mi mowi,ze powinnam jeszcze raz odwiedzic logopede,innego oczywiscie,ktory mi lepiej wyjasni co sie dzieje z moim dzieckiem??Moze jakies cwiczenia oddechowe,no nie wiem,nie jestem specjalista....tonacy brzytwy sie chwyta;)
Podpowiedzcie mi cos,bo nawet nie mam z kim o tym porozmawiac:((((
Pozdrawiam wszystkich!
Ewa
Obserwuj wątek
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 03.08.09, 19:13
      Powiedz troche wiecej o tym "caly szereg echolalii"
      Czy w swoim jezyku mowi do was, czy opowiada sobie sam sobie jakies historyjki i
      jak jest z dwoma jezykami. czy w domu mowi sie jednym, czy tylko ty do niego
      mowisz po polsku.

      Ja powiem ci o swojej corce. Tez z zalozenia niby jestesmy dwujezycznym
      malzenstwem, ale w domu mowi sie tylko po polsku. Maz od 16 roku zycia jest w
      Polsce i doskonale mowi po polsku.
      Moja corka bardzo dlugo niewiele mowila normalnie, za to bardzo duzo w swoim
      jezyku. Kiedy bylismy u logopedy jak miala kolo 2 lat to tez powiedzial, ze
      wszystko w porzadku i mam czekac.
      Duzy postep nastapil kiedy poszla do klubiku i zaczela miec do czynienia z
      dziecmi. Z dnia na dzien zaczelam widziec postepy. Ale nadal mowi bardzo
      niewyraznie i czesto musze ja tlumaczyc. Dodatkowo czesto przestawia sie na
      jezyk wlasny, jesli ma problem ze znaczeniem lub nazwaniem jakiegos przedmiotu.
      Czesto nawet sa klotnie, ja na przyklad mowie, ze to jest np. "zaslona" a ona
      twierdz ze to jakis .... (nie potrafie nawet powtorzyc) i jest w tym konsekwentna.
      Jak z nia rozmawiam to przypomina mi osobe dorosla, ktora zaczyna sie uczyc
      zupelnie obcego jezyka i ma z tym czasami problem. Wyobraz sobie siebie, jakbys
      teraz zaczela uczyc sie n.p wegierskiego. :D

      Z rad jakie wyczytalam, to jesli w domu jest kilka osob mowiacych roznymi
      jezykami, to kazda powinna mowic do dziecka w tym, w ktorym sie lepiej czuje, w
      swoim. Dziecko samo zalapie z kim w jakim jezyku powinien odpowiadac.
      Duzo rozmawiac, uczyc prostych piosenek.
      • pearl3434 Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 04.08.09, 10:30
        Hej!
        Dzieki za odpowiedz:)Przynajmniej jedna osoba.;)
        Ja mowie do dziecka po polsku,maz po angielsku.mati nasladuje pieska,kotka,samochodzik itp.Czy mowi po swojemu?,hmmm.tak jakby,slysze jak sobie chodzi i mowi"yyyyyyy" we wszystkich tonacjach.Jakby w to wstawic slowa to niezla przemowa by byla i tonacja tez pasuje.
        Czytalam ksiazke Zaleskiego,moze to dojrzewanie ukladu nerwowego takie dlugie,kurcze,nie wiem....
        • mamapodziomka Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 04.08.09, 11:03
          Hej,

          moja corka jest dwujezyczna, tez byla bardzo opozniona jezykowo. Wedlug
          niemieckiej normy powinna byla w wieku 24 miesiecy mowic ok. 50 slow (w obu
          jezykach razem). Podobno polowa dzieci z opoznieniem mowy wyrasta z tego bez
          jakiejkolwiek terapii, etc. natomiast druga polowa potrzebuje pomocy w
          dogonieniu rowiesnikow. U nas okazalo sie, ze corka ma uposledzona pamiec
          sluchowa i stad jej problemy. Dwa lata terapii i cwoczen na te pamiec i w
          niemieckim miesci sie juz w normie, polski jest zdecydowanie slabszy, ale mowi,
          wiec nie jest zle. W ciagu tych dwu lat mielismy logopede dwa razy w tygodniu.
          • lady-2009 Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 04.08.09, 22:51
            ja tez ma dwujezyczne dziecko, ponad dwa latka ma a dopiero od niedawna mowi
            mama tata by papa... i to wszystko co mowi.
            gaworzy po swojemu ale nikt nierozumie tego. jedyny plus taki to ze wszyscy
            anglicy mysla ze dziecko poieknie po polsku mowi wiec na placu zabaw niemam
            przynajmniej stresow z pytaniami czemu dziecko nie mowi. nasladuje zwierzaki
            niezbyt wyreaznie ale powiedzmy ze wie co jest co. rozumie w obu jezykach choc
            nie wszystko.
            logopeda tez kazal czekac.. ale ja nie czekam i szukam innego logopedy.
            dziwi mnie tez ze dziecko nie powtarza nic i wogole si enei skupia do uczenia.
            tak jakby ma sowj wlasny swiat.
    • isza Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 10.08.09, 15:28
      Przyłączam się do poprzedniczek. Mój mąż również jest obcokrajowcem,
      chociaż często mówi też do naszej córki po polsku, bo go świetnie
      zna. Klara wkrótce skończy 21 miesięcy - używa, łącznie z wyrazami
      dźwiękonaśladowczymi nie więcej niż 20 słów, ma tez swój określony
      język gestów. Na razie czekamy (coraz bardziej niecierpliwie) na
      dalszy rozwój sytuacji, nie wiem czy to juz czas na logopedę?
      • pearl3434 Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 11.08.09, 15:14
        Hej!
        20 slow to calkiem sporo,w ogole bym sie w tym przypadku nie
        przejmowala.Gdyby moj syn mowil te 20 slow....ech...;)
    • ola33333 Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 12.08.09, 15:31
      moja tez jest wychowywana dwujezycznie.
      Jest z natury dosc rozmowna i otwarta. Jak miala ok. 20 miesiecy
      mowila ok. 60 slow czesc polskich i czesc niemieckich, sporo z nich
      bylo skrotami czyli np. sia na siadac. Po drugich urodzinach zaczela
      budowac proste niemieckie zdania, po polsku tylko mowila pojedyncze
      slowa. Wlasnie spedzilismy 8 tygodni w PL i zaczela ladnie budowac
      zdania po polsku, takze zadawac pytania. Po niemiecku za to teraz
      mowi slabiej (ma obecnie 2,5 roku) ale od tygodnia chodzi do
      niemieckiego przedszkola. Na pewno jest jej trudniej przez te 2
      jezyki, ale poniewaz jest dosc komunikatywna i kontaktowa to nie
      sadze zeby to byl dla niej problem. Miesza oba jezyki bardzo, ale
      jestem dobrej mysli.

      Znam natomiast 2 dziewczynki, tez z rodzin dwujezycznych, jedna tez
      ma 2,5 roku druga 2 i 10 miesiecy i b. malo mowia. Tylko kilka slow,
      bylam zdziwiona ze az tak malo, choc oczywiscie nic rodzicom nie
      bede gadac bo wiem ze dbaja o dzieci, chodza regularnie do lekarza
      itd. Te dwie dziewczynki wydaja mi sie inteligentne, no ale nie
      mowia i juz. Wiec chyba takie przypadki po prostu sie zdarzaja, tym
      nie mniej trzeba trzymac reke na pulsie, sprawdzic sluch, pojsc do
      logopedy itd. Ale jak lekarze nic nie znajda to chyba pozostaje
      tylko uzbroic sie w cierpliwosc.

      Pozdrawiam!

      --
    • lidial1 Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 28.08.09, 16:26
      Witaj :) Jestem mama chłopca ktory obecnie ma 2 latka i 9miesiecy i szczerze
      powiem ze jestem bliska załamaniu bo moj skarb mowi 10 slow nie powtarza jak go
      prosze i ogolnie mowi duzo,ale w jezyku ktorego nikt nie rozumie;(((((((( w
      chwili obecnej mowimy do niego tylko po polsku,unikamy angielskiego ale efektu
      nadal brak,a rady logopedy zeby czekac wyprowadzaja mnie z rownowagi....no i
      jeszcze te ciagłe pytania rodziny i znajomych..powiedzial cos??????????/w
      chwilach załamania mysle ze on nigdy nie zacznie mowic,juz mi nawet brak
      optymizmu;((((
      • pearl3434 Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 29.08.09, 12:43
        Hej!
        Dobrze Cie rozumiem.Ja sprobuje we wrzesniu pojsc do logopedy,moze mi
        sie trafi rozsadniejszy niz ostatni...;(((
        Ja na szczescie mam wyrozumiala rodzine,sami twierdza,ze chlopcy
        pozniej mowia itp.Ale jak widze jak w zlobku koledzy Matiego mowia to
        mi serce krwawi,bo on nic do nich nie moze powiedziec....boje sie,ze
        zostanie odseparowany "naturalnie`' przez dzieci jako ten
        niemowiacy...
        • tomsmom Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 01.09.09, 17:10
          Czesc,
          Mysle, ze mozemy sobie pogadac na ten temat, a ja duzo mam do
          powiedzenia, bo mam obecnie prawie 5-latka, ktory jest na etapie...
          3-latka... Oczywiscie nie pod wszystkimi wzgledami, ale
          komunikacyjnie tak.
          I zanim Ci o nim opowiem, to poradze Ci z calego serca, zebys jak
          najszybciej (zakladam, ze mieszkasz w Polsce?) znalazla sobie
          dobrego psychologa i logopede. Nawet jezeli okaze sie, ze dziecko po
          prostu wolniej sie rozwija i innych problemow nie ma, to i tak
          pomoze mu to szybciej nadgonic rowiesnikow. Jesli zas cos nie
          styka... to tymbardziej konieczna jest pomoc specjalisty. Bo masz
          duzo racji: rowiesnicy mojego synka traktuja jak dziwaka i to sie
          nasila niestety :-(

          Przenigdy nie daj sobie wmowic, ze:
          1) to chlopiec, wyrosnie
          2) dwujezyczny, oni tak maja, ale nadrabiaja.
          Moze i jest w tym ziarno prawdy, ale przez takie mity mozna cos
          powaznego zaniedbac... Ja mam drugiego synka, tez chlopiec w koncu i
          tez dwujezyczny a roznica pomiedzy jednym i drugim jest powalajaca.
          Mlodszy klepie non-stop, juz jak mial roczek to klepal, z dwuletnim
          mozna sie bylo dogadac, a teraz niespelna trzylatek mowi po prostu
          plynnie (nie zawsze gramotnie, ale powie co chce w obu jezykach).

          Ze starszym bylo podobnie jak z Twoim, tyle, ze ciut wiecej jakby
          mowil, ale mowa szla mu baaaardzo opornie. Rozumial, ale za chiny
          nie powtarzal (mlodszy to do tej pory okropna papuga). My
          mieszkalismy wtedy w Irlandii, kraju z epoki kamienia lupanego w
          kwestii opieki zdrowotnej, odsylano mnie wiec, robiono ze mnie
          glupia, dowiedzialam sie nawet, ze nie mam sie co dziwic, ze tak
          jest skoro mieszam dziecku w glowie drugim jezykiem (???!!!w kraju -
          jakby nie bylo - majacym rzekomo dwa jezyki urzedowe!!). Dopiero po
          przyjezdzie tutaj moglam porzadnie zajac sie malym. Podejrzenia od
          autyzmu, przez aspergera po mase innych zaburzen. Stanelo na
          dyspraksji. Narazie. Jest terapia SI i ogromny postep w przeciagu
          paru zaledwie miesiecy. Psycholog mowi, ze gdyby tak rok, dwa
          wczesniej, moze mowa w ogole jako taka nie bylaby opozniona (w koncu
          moze sie powoli sie rozwijac u dziecka do 3 roku zycia).

          Tak wiec, nie daj sie uspokajac nikomu, nie daj sobie wmawiac, ze
          geniusze tez tak dlugo nie mowili (Einstein mial prawdopodobnie
          jakas forme autyzmu), jezeli niepokoisz sie rozwojem synka,
          koniecznie udaj sie po pomoc do specjalistow!
          • pearl3434 Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 01.09.09, 20:42
            Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz.Napewno pojde do specjalisty,bo mam
            juz dosyc gadania na migi....Czym sie objawia dyspraksja? Nie jestem
            lekarzem,ale zawsze moze przyjrze sie synowi uwazniej pod pewnymi
            wzgledami.Mieszkamy w Polsce tak wiec jest duze prawdopodobienstwo,ze
            znajde jakiegos lekarza,ktory mi pomoze.No i Mati ma 2 lata i 3
            miesiace,to moze jeszcze da sie to jakos dobrze naprowadzic.Chyba do
            psychologa dzieciecego tez powinnam pojsc,bo syn przezywa to.ze nie
            moze sie dogadac:(((
            • tomsmom Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 03.09.09, 16:53
              Kochana, nie nastawiaj sie narazie na nic. Niewazne w tej chwili
              czym objawia sie dyspraksja, asperger czy inne takie. Ty sie nie
              nakrecaj tylko najpierw koniecznie poszukaj sobie dobrej placowki.

              Nie wiem skad jestes, ja w Poznaniu znalazlam centrum rozwoju
              dziecka i tam w tej chwili probujemy jakos dojsc do ladu. Oczywiscie
              najpierw psycholog dzieciecy, bo opoznienie mowy nie zawsze musi sie
              ograniczac tylko do problemow logopedycznych. Psycholog poradzi Ci
              co i jak dalej.
              Powodzenia!!
          • tijgertje Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 10.09.09, 19:17
            Tomsom, przeczytalam twoj post i fajtycznie duzo w nim racji.
            Moj mlody, 5,5 roku tez jest wychowywany 2/jezycznie, polski
            rozumie, ale gadac nie chce, probuje tylko do ludzi, do ktorych jest
            absolutnie pewien,z e w zab nic innego nie zrozumieja. Spryciaz, w
            dodatku wyodnicki. Moj mlody czaczal porzadnie gadac jak mial 4
            lata. tuz przed czwartymi urodzinami zodstal skierowany do logopedy,
            kilka miesiecy pozniej po kilku spotkaniach i szczegolowych testach
            sluchu i rozwoju jezyka uslyszalam, ze przegonil rowiesnikow
            przynajmniej o rok. Teraz uzywa slownictwa, ktorego jego rowiesnicy
            ni rozumieja, wiec niby jest ok... No, ale po wielu testach okazalo
            sie, ze moj mlody wdal sie w mame i ma autyzm (ja ZA, mlody HFA). Co
            bylo u niego niepokojace to nie ilosc wymawainych slow, ale brak
            jakiejkolwiek checi wspolpracy w powtarzaniu. Kolorow nauczycl sie
            sam, podobnie jak liczb, powtarzac nigdy niczego nie chcial, nie
            pokazywal palcem przedmiotow, z dnia na dzien zaczal opowiadac
            rzbudowane historie, jego rozwoj od poczatku przebiegal skokowo. Ja
            nawijalam juz jako 2/latka i m.in. dlatego dostalam diagnoze ZA a
            nie HFA, bo nie mialam zaburzonego rozwoju mowy. Autyzm to nie tylko
            opoznienie w mowie, to bardzo wiele innych symptomow, ktore trudno w
            pewnym momencie przeoczyc. Pozne mowienie nie musi miec z nim
            absolutnier nic wspolnego, ale jesli rozwoj mowy dziecka odbiega od
            przyjetych norm, to nie zaszkodzi wizyta u logopedy, chocby po to,
            zeby moc spac spokojniej. Jedyne co mojemu mlodemu moga w tej chwili
            zarzucic, to brak odpowiedniej intonacji wzdaniu (typowe dla
            autyzmu), slownictow i gramatyke ma na poziomie 8/9-latka.
            • pearl3434 Re: Czy sa tu niemowiace 2-latki dwujezyczne? 11.09.09, 15:21
              Jutro ide na badanie do logopedy od terapii sensorycznej,zobaczymy co
              bedzie....
              • tomsmom I jak? 13.09.09, 19:11
                Co powiedzieli? Bardzo jestem ciekawa...
                • pearl3434 Re: I jak? 19.09.09, 09:09
                  Bylam,jestem bardzo zadowolona.Trafilam na specjaliste.Juz po gabinecie( super wyposazenie,zabawki,przyrzady) i po minucie wizyty wiedzialam,ze dobrze trafilam.Babka oprocz wywiadu typu-200 pytan do( od czasu ciazy do czasu terazniejszosci)obserwowala caly czas syna i mowila mi co widzi.jak siedzi jak ustawia buzie,praca rak itp.Plus naprawde super podejscie do dzieci.Rzadko to widuje.Mam pojsc do laryngologa dla 100% pewnosci,ze narzady artykulacyjne sa ok plus zbadac migdaly,sluch itp.Ale zadna terapia sensoryczna mi sie nie klania,bo Mati po tym wywiadzie wypadl bardzo dobrze( tak w ogole to nawet nie wiedzialam,ze moje dziecko tyle umie jak na 2-latka,oprocz mowienia oczywiscie...!Nie docenialam mojego dziecka!)Zajrzala mu do gardla,spr ulozenie jezyka,zgryz i 1000 innych rzeczy.Smialam sie,ze gdzie ona mu jeszcze moze zajrzec...hahah:)Pohustala sie z nim na jakiejs specjalnej hustawce i juz wiem,ze zmysl rownowagi nie jest do konca wyksztalcony,jesli to w ogole jest mozliwe...hmmm...ale na rowerku popyla na dzialce!Wyszlo kilka rzeczy,bedziemy pracowac w domu,ale oczekiwalam najgorszego...generalnie pracuje w domu,chyba,ze laryngolog wykryje cos.Jak sie cos nie wykluje za kilka miesiecy to mam sie zglosic znowu.Troche sie uspokoilam.
            • tomsmom tijgertje 13.09.09, 19:14
              Przeczytalam co napisalas i mysle... zreszta ostatnio od myslenia
              glowa mi paruje :-( A co jesli rozwoj wcale nie rozwija sie
              skokowo... co jesli 5-latek nadal meczy sie z wypowiedzeniem
              skladnego slowa....? Mnie narazie psycholog wszystko tlumaczy
              dyspraksja, niby po naczytaniu sie na ten temat wierze, ze to moze
              miec sens, ale... no wlasnie, ale. Ech, gdybym tak mogla na chwile
              zajrzec do glowy tego mojego malucha i zobaczyc co sie tam dzieje :-(
              • beata3211 Re: tijgertje 25.09.09, 09:14
                Mój młody ma 4,10 i bardzo mało mówi. coprawda po ostatnich
                miesiącach intensywnej pracy z logopedą zrobił postępy ale nadal
                pozostawia wiele do życzenia. U niego problemem jest powtarzanie
                niektórych sylab, no i długie wyrazy przy których stosuje własne
                przekształcenia lub wypowiada tylko część wyrazu. Ma problemy z
                sylabami szumiącymi plus nierozumie i niepotrafi nazwać
                przymiotników, przysłówków, zaimków, liczebników. Niepotrafi
                opowiadać historii, jak ma przed sobą obrazek i cokolwiek
                powiedzieć nawet poswojemu.
                Jestm tym załamana bo wiem że zmarnowałam kupe czasu przez to ze
                ufałam zabardzo lekarzom. Wszyscy mówili że chłopcy to później
                mówią że dwujęzyczny itp. Masakra!! Jeśli uważasz ze twoje dziecko p
                [otrzebuje pomocy to lepiej pójść 100 razy do róznych specjalistów
                niż zaniedbać coś. Najgorsze jest czekanie, młody chodzi prywatnie
                do logopedy i na SI a w OWI jest na liście rezerwowych...już od
                roku. Niewiem co mam jeszcze zrobić chyba sie oflaguje pod NFZ bo
                to przez ich durne pomysły OWi niema pieniędzy na dodatkowe grupy.
                • fogito Re: 30.09.09, 20:10
                  Przy okazji tematu sugeruje wszystkim mamom na początek zrobienie
                  dziecku badań słuchu. To podstawa i później jak wyjda ok można
                  diagnozować dalej. Mój syn w wieku 2,5 miał w Stanach zdiagnozowany
                  niedosłuch rzędu 65-77DB. Nie mówił i wszyscy lekarze w Polsce
                  uważali, że to dlatego iż jest dwujęzyczny. Po założeniu aparatów
                  słuchowych zaczął powtarzać wyrazy w dwóch językach jednocześnie.
                  Teraz w wieku 5,5 roku mówi płynnie po polsku i po angielsku i
                  chodzi do angielskiej szkoły jednocześnie zaliczając polską zerówkę.
                  Ale początki były naprawdę trudne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka