pearl3434
03.08.09, 18:32
Witam wszystkich!
Tak przegladam to forum od niedawna i naczytalam sie o roznych problemach,poniewaz szukam odpowiedzi na dreczace mnie pytania....jak zreszta kazdego tutaj.
Mam niemowiacego 2-latka( 2 lata i 2 miesiace),ktory nie poszczyci sie ani 70 slowami ani 20 slowami.:(
Powie-mama,baba,dziadzia,cia( ciastko),si( na gorace)no i caly szereg echolalii.Kiedys mowil tata. I na tym koniec!!!
Doszukiwalam sie wielu powodow dlaczego tak jest-
1.Chlopcy wolniej ucza sie mowic itp.Nie wiem czy nie wsadzic tego pomiedzy bajki.Niekoniecznie tak musi byc!
2.Urodzil mu sie braciszek 7 miesiecy temu.Moze to bylo dla niego jakies przezycie,spowodowalo regres.....chociaz mowil niewiele wiecej wtedy!
3.Jestesmy rodzina dwujezyczna.Moze to jakas przeszkoda.Ale Mati rozumie polecenia i w j.polskim i w j.angielskim.
Mati jest pogodny,otwarty na ludzi,bedzie dusza towarzystwa.Rozumie co do niego mowimy,wykonuje polecenia,nawet te zlozone( oczywiscie te ktore mu sie chce,hahaha).Pokazuje obrazki,uklada puzzle,nawet takie trudne,jest zainteresowany jak to facet samochodami,chce,zeby mu czytac,pokazywac( wkurza sie jak mu czegos nie powiem,jak cos sie nazywa!)Generalnie jakby ok.
Poszlam miesiac temu do logopedy.Logopeda mi powiedziala,ze sluch i rozumienie bardzo dobrze,narzady artykulacyjne w porzadku.CZEKAC!!!
Tylko zastanawiam sie na co????
Nie martwilabym sie tak gdyby on probowal cos powiedziec,przekrecic,ominac sylabe czy cos takiego.Jak probuje go w zabawie jakos zachecic,zeby cos powiedzial-to patrzy na mnie,usmiecha sie-i koniec.SCIANA!!!No poprostu- NICCCCC!!!
Czy ktos tak mial??? Bo cos mi mowi,ze powinnam jeszcze raz odwiedzic logopede,innego oczywiscie,ktory mi lepiej wyjasni co sie dzieje z moim dzieckiem??Moze jakies cwiczenia oddechowe,no nie wiem,nie jestem specjalista....tonacy brzytwy sie chwyta;)
Podpowiedzcie mi cos,bo nawet nie mam z kim o tym porozmawiac:((((
Pozdrawiam wszystkich!
Ewa