Dodaj do ulubionych

pasozyty a grypa

12.11.09, 14:02
tak naprawde gdyby ludzie leczyli pasozyty , nie byłoby tyle
zachorowań na infekcje jesienia i zima.mój sym przez dwa lata mial
objawy astmy jesienia i zima :suchy kaszel, duszności, katary i
gorączki .Od marca tego roku zaczęłam leczyć go ziolami na pasozyty,
podaję też małe ilości jodu i stężony roztwór utlenionej soli
kuchennej ,ktory tworzy sie dodając soku z cytryny i po3 min wody-
jest to jakiś najtańszy sposób pozbywania się wirusow , bakterii
pierwotniakow- tym leczą lekarze w Afryce tzw MMS (czytaj w necie).
Po 3 miesiącach bylo widać poprawę, teraz jesienia dziecko ktore
wcześniej tak chorowalo (astma alergia, ) jest okazem zdrowia,
wszystkie dzieciaki w przedszkolu choruja a on nie . Zmiany na
lepsze widze u siebie . Szczepionki na grypę to zawracanie glowy ,
nalezy pozbywać sie pasozytów i dopiero wtedy wzmacniac organizm a
grypa nie bedzie straszna. polecam artykul dr Ireny Wartolowskiej .
Lekarkę pod koniec zycia ruszylo sumienie i napisala o swoich
dośiadczeniach lekarskich w leczeniu dzieci i ich rodzin.robaki kaze
leczyć w ciemno u dzieci.
Temat jest niewygodny i mało przyjemny , dla wiekszości z nas
młodych ludzi wręcz niewiarygodny, ale jesli patrzymy na duszące się
i cierpiące w nocy własne dziecko to zaczynamy wierzyć w
robaki.Przykre jest tylko ze młodzi pediatrzy zaślepieni mamoną nie
informują o pasozytach.A przedmiot parazytologia ludzka mają na
pierwszym roku studiów.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka