gdynia.sos.pl 16.04.11, 22:25 Nie warto w Polsce kupować wina nigdzie oprócz LIDLA, potem Biedronki. Wszędzie ciebie przekręcą. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kpt. bomba Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.11, 09:40 OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cava Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki IP: *.143.136.245.spray.net.pl 17.04.11, 12:09 na pewno warto poszukać dobrych i tanich win, nie tylko lidl i biedronka gdzie na 20 win do wyboru trafiają 3-4 ok Odpowiedz Link Zgłoś
gaissa Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 17.04.11, 12:23 Gość portalu: cava napisał(a): > na pewno warto poszukać dobrych i tanich win, nie tylko lidl i biedronka gdzie > na 20 win do wyboru trafiają 3-4 ok I można takie znaleźć. Ja jakoś nie należę do fanów tych dwóch sklepów i nie dam sobie wmówić, że jeśli tam nie kupuję, to jestem frajerką bądź snobką. Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 17.04.11, 13:08 Tak, masz rację "cava". Ostatnie Święta Bozonarodzeniowe to była gratka w Lidlu. Mam jeszcze zapasik (to będzie na Wielkanoc) np. Vinya Carles Crianza 2007 PRIORAT, Viajero Chile (białe), Soligamar RIOJA 2006 (a jakże), no i Porto Armillar aged 10 years (wszystko po cenach dyskontowych niedostępnych u warszawskich cwaniaczków). W Biedronce trzeba jeszcze złowić Berberana D'avalos Etiqueta Negra Reserva 2006 DOC RIOJA za 19,99 zł (już widzę wściekłość warszawki ha, ha...). LIDL zrobił dla rynku wina to samo co Play jako kij na "bandę trojga". Chociaż troszeczkę pozytywów w tym polskim kapitaliźmie... Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 17.04.11, 13:26 gdynia.sos.pl napisał: > ałe), Soligamar RIOJA 2006 (a jakże), no i Porto Armillar aged 10 years (wszyst > ko po cenach dyskontowych niedostępnych u warszawskich cwaniaczków). Może ktoś wreszcie pokaże TE SAME wina dostępne w dyskontach i u „cwaniaczków” w różnych cenach. Jeszcze raz podkreślę, TE SAME. Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Oj, kogoś tu zabolało bardzo... 17.04.11, 14:13 Oj bolą te ceny LIDLowe, bolą... "Pocałuj moją trawkę" - Ty szukaj cen na RIOJA u cwaniaczków, ja szukam Biedronki co jeszcze ma Berberana D'avalos Etiqueta Negra Reserva 2006 DOC RIOJA za 19,99 zł ha, ha... Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Oj, kogoś tu zabolało bardzo... 17.04.11, 14:39 gdynia.sos.pl napisał: > Oj bolą te ceny LIDLowe, bolą... Nie bolą, bo niby dlaczego mają boleć. Jeszcze raz apeluję - pokaż mi to samo „Lidlowe” wino w innym miejscu w „cwaniaczkowej” cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pr0methe0 Re: Oj, kogoś tu zabolało bardzo... IP: *.t6.ds.pwr.wroc.pl 17.04.11, 16:51 Nie ma się nad czym spuszczać jesli chodzi o ta barberane. Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Ta Berberana 21.04.11, 22:24 Rzeczywiście, nic specjalnego ta Berberana Reserva 2006. Moim zdaniem o głowę bije ją taki Baywood Ruby Cabernet California 2009 z Lidla nawet tańsze o 8 zł bodajże. Zgadzam się z "pr0methe0". Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 09:44 gdynia.sos.pl napisał: > Nie warto w Polsce kupować wina nigdzie oprócz LIDLA, potem Biedronki. > Wszędzie ciebie przekręcą. Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 10:08 docg napisał: > p.s. uprzedzając ewentualne zarzuty: nie jestem w żaden sposób związany zawodow > o z winem. Ten post napisałem całkowicie bezinteresownie Za co należą się podziękowania, bo zaoszczędziłeś innym czasu na pisanie podobnych postów :) Również nie jestem związany zawodowo z winem i również jestem daleki od robienia z Lidla/Biedronki Robin Hooda rynku win w Polsce. Sprzedają inne wina w innych cenach. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roha Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki IP: 94.42.140.* 18.04.11, 10:53 Ile można brandzlować się Lidlem i Biedrą? Zgoda, że szczególnie B. robi dobra robotę w temaie "tanie i dobre", ale te kolejne wątki... M.zd. zwykły internetowy marketing, kiepsko maskowany Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 10:55 Do Deo: Generalnie zgadzam sie z Tobą. A dokładnie: Nie uważam się za "znawcę win". Kupuję wina rozmaite w cenach do max 50,- zł/butelkę. Tu na tym forum widziałem taki filmik z Youtube o tej degustacji jakiegoś "znawcy", podobno wielkiego. Wyobraź sobie że ja także robiłem i robię od czasu do czasu w domu coś w rodzaju testu (ślubna i syn 29 letni "testują") - kieliszki z winem anonimowe i co zauważyłem? Do pewnego (powtarzam do pewnego) stopnia (to zależy od wyczucia gamy smaków indywidualnie) każdy może ocenić wino (w zakresie czy w/g niego "lepsze", czy "rozcieńczone" czy tylko "kwasior" itd. Oczywiście o określeniu w skali hipotetycznej ceny (wartości w przeliczeniu na pln/but) nie ma mowy (na taki test z określeniem "przysługującej" ceny wina, nie ma mocnych w/g mnie). Dlatego kieruję się tylko tym, czy mi takie wino smakuje czy nie, a na pogłębienie wiedzy o winie to mam w mojej biblioteczce tomiki "przewodnika Parkera po winach świata" (brakuje mi nr 3). W Lidlu czy Biedronce (tam mniejszy wybór) to mam moje ulubione 2-3 gatunki które są cały czas i które mi smakują (w cenie rewelacyjnej) - np taki Baywood Ruby Cabernet California (teraz jest rocznik na etykiecie 2009, ale jak był 2005 bodajże to bardziej mi "pasował") podobne chilijskie czerwone itd. To takie na co dzień, kiedyś kilka razy takie wino zestawiałem z zakupionymi 2 czy 3 gatunkami ze sklepu winiarskiego z trójmiasta w cenie 4-6 x wyższej i było "wesoło", a czasem "bardzo wesoło" (ślubna szczególnie pomstowała, ale wiadomo że kobiety zawsze pilnują by ich nie oszukano na rachunku w sklepie). Teraz jak praktykuję szersze zakupy wina to tylko tylko jak np jakaś promocja w LIDLU (na ostatnią gwiazdkę był taki ładny informator handlowy Lidla z Michałem Jancikiem - podobny do red Lisickiego z Rzepy o zgrozo) i te wina tam chwalone na ogół zgadzają się z moim gustem - zakupiłem cztery gat. (szczególnie pasują mi wina określane np tam jako wina czerwone wytrawne ciężkie). Na mój prywatny użytek, to w tym informatorze sobie odnotowałem porównawczo i z wykrzyknikami i ("x razy California") takie wino ze standardem pitym na co dzień klasy Baywood Ruby. Nie sięgam do win tzw "lepszych" powyżej 50-60,- zł oferowanych w sklepach winiarskich bo pamiętam co wyżej opisałem. Moze bym musiał wydać jakieś 200 zł aby mi smakowało jak np ten z Lidla Rioja Reserva "Soligamar" 2006, za 49 zł butelka. Jak jest okazja w Lidlu na zakup Jerez hiszpańskiego (baardzo rzadka, w Lidlu niemieckim na co dzień) to kupuję w ciemno kilka butelek - kiedyś jak pracowałem na statku niemieckim i po Europie się wałęsałem (co za brzydka nazwa, kojarzy się z pewną pomyłką historyczną) to kupowałem różne gatunki Jerez hiszpańskiego od wytrawnych do słodkich - to było szaleństwo - i bardzo mi smakowały. Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 11:15 gdynia.sos.pl napisał: > kiedyś kilka razy takie wino zestawiałem z zakupionymi 2 czy 3 gatunk > ami ze sklepu winiarskiego z trójmiasta w cenie 4-6 x wyższej i było "wesoło", > a czasem "bardzo wesoło" Zapewniam Cię, że mogę sobie prywatnie zestawić takie próby w dowolnej kombinacji i będzie dowolnie „wesoło”. Każdy ma swoją skalę odniesienia. Jeśli kogoś wina z dyskontów całkowicie satysfakcjonują i nie widzi potrzeby sięgania po inne, to ja to rozumiem. Tylko niech to się nie wiąże automatycznie z niezrozumiałym dla mnie piętnowaniem osób, które sięgają poza dyskontową ofertę. To jakieś leczenie własnych kompleksów jest? Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 11:45 Do ""Pocałuj moją trawkę" " Aleś się zacietrzewił... Tu ktoś jeszzce napisał, ze ja uprawiam byle jaki marketing! Dla Lidla i Biedronki ma się rozumieć! Ha, ha... No boli "znawców" czyli snobów niedowartościowanych i mających geszeft przy tych przepłaconych winach... Myślę że sporo jest nabitych w butelkę (nikt nie lubi się przyznać do tego, że został nabity i ja to rozumiem). Ja zostałem nabity parę razy i to mi wystarczy. Przynajmniej się przyznaję. Pewnie teraz jest zupełnie inaczej, i już nie nabijają, oczywiście niewątpliwie... "Deo" pewnie nie zalicza się do tych dwóch powyższych kategorii, bo widać że jest otwarty na sugestie i uwagi zwyczajnych ludzi... Ja oczywiście "przerysowałem" problem, pisząc: "Nie warto w Polsce kupować wina nigdzie oprócz LIDLA, potem Biedronki. Wszędzie ciebie przekręcą". Aby zostało to zauważone. Ale dociekliwi i bez kompleksów przyznają, że pewien problem jest. I tyle. Przecież słychać tu i ówdzie, że Lidl i Biedronka to be - kto tam kupuje to taki i owaki... Zapewniam że nie należę do wielbicieli np hipermarketowych mielonych paluszków "rybnych" (to dopiero jest oszustwo - jestem z zawodu technologiem żywności pochodzenia morskiego) a zamiast okazyjnej wędliny supermarkietowej sam przyprawiam i piekę kawał prawdziwego schabu, karkówki czy innej szynki aby na półmisku w niedzielę wielkanocną nie łykać chemii... Ale odszedłem od tematu - to przy okazji Świąt, przy których życzę Wszystkim na tym forum samych okazji w temacie wina, na przykład (o zgrozo) w Lidlu i Biedronce... Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 12:13 gdynia.sos.pl napisał: > Przecież słychać tu i ówdzie, że Lidl i Biedronka to be - kto tam kupuje to taki i owaki... Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 12:53 gdynia.sos.pl napisał: > Aleś się zacietrzewił... Zacietrzewił? Przesadzasz. Polemizuję po prostu. > No boli "znawców" czyli snobów niedowartościowanych i mających geszeft przy tyc > h przepłaconych winach... Ile jeszcze razy będziesz próbował mi wmówić, że mnie boli? :) Ani mnie to ziębi ani grzeje. Dobrych win w rozsądnej cenie jest cała masa, Lidl i Biedronka nie mają na nie monopolu. Rozumiem, że opinia odmienna od sugerowanej automatycznie mnie klasyfikuje jako niedowartościowanego snoba? (nie handluję winem) Szkoda, że zabrakło w tym podziale świata innych kategorii... > Myślę że sporo jest nabitych w butelkę (nikt nie lubi się przyznać do tego, że > został nabity i ja to rozumiem). Ja zostałem nabity parę razy i to mi wystarczy > . Przynajmniej się przyznaję. Piłem wiele win, które uznałem za niewarte swojej ceny. Nikt mnie do ich degustacji czy też zakupu w ramach eksperymentu nie przymuszał, nie odczuwałem też silnej potrzeby piętnowania kogokolwiek na okazję lekkiego zawodu przy degustacji. Jeśli ktoś postrzega to automatycznie jako „nabijanie w butelkę”, to chyba powinien sobie darować publiczne wyrażanie opinii na temat win. > Ale dociekliwi i bez kompleksów przyznają, że pewien problem jest. I tyle. Jaki problem? Bo jak na razie udało nam się ustalić, że różne firmy sprzedają różne wina w różnych cenach. I te wina różnym ludziom różnie smakują. W Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winkopoino Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.11, 13:00 > Dobrych win w rozsądnej cenie jest cała masa, Lidl i Biedronka nie mają na nie monopolu ja bym poprosił jakieś konkrety np. gdzie kupię w Polsce dobrą Rioje za 20 zł albo Chianti Classico za 30 zł (nie zwykłe tylko classico) ? dodam że w niemczech są już za 5 Eur całkiem przyjemne Rioje Crianza a nie zwykłe Rioje ;) a np. Chianti Classico z "rozlewni" CeCChi kosztuje w niemczech tyle samo co we włoszech czyli niecałe 7 Eur = ok 28 zł a w Polsce "zwykłe" chianti tej samej firmy kosztuje ponad 30 zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swistak Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.11, 11:32 Nie donijajcie Swistaka, swoja wiedzą , bo nie bedzieice mieli czekoladek w tych sreberkach oczywiście.... Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 14:11 I jeszcze jedna prawidłowość na 99 %. Jak widzę trzy wina w cenie 20 zł/but, jedno francuskie, drugie włoskie a trzecie np USA albo Chile, to na bank dwa pierwsze to rozwodnione kwasiory albo inna deszczówka, a trzecie o niebo lepsze od tej francuskiej choroby... France i włosi (w mniejszym wymiarze) jechały parę lat na PR, czyli (po polskiemu pijar), ale "póty dzban wodę nosi"... Wypisz wymaluj zupełnie jak ostatnio w polityce ha, ha... Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 14:23 Do producentów wina którzy masakrują różne france i inne italiani w zakresie do 50 zł/but (czyli USA i Chile) dopisuję jeszcze RPA (Capetown, przepiękne miejsce na Ziemi, byłem tam kilka razy, za apartheidu bajkowo zadbane, teraz bałbym się odwiedzić, że obraz z mojej pamięci zepsuję... Zupełnie odwrotnie jak np Peru). Znowu odszedłem od tematu. Chyba mnie wykasują... Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 14:37 Trudno dyskutować na takim poziomie ogólności. Ja akurat mam zdanie zupełnie odwrotne, ale moglibyśmy sie przerzucać setkami przykładów win lepszych i gorszych ze Starego i Nowego świata i dalej by z tego nic nie wynikło. Jedno muszę przyznać, według moich obserwacji, wina z Nowego Świata częściej można u nas kupić po cenie zbliżonej do cen z Zachodniej Europy niż wina europejskie. Może wynika to z faktu, że koszt transportu z Australii do Niemiec i do Polski nie różni sie zbytnio. Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 14:49 >Może wynika to z faktu, że koszt transportu z Australii do Niemiec i do Polski nie różni sie zbytnio.< Może tak. Ale koszt transportu z Włoch czy Hiszpanii do Niemiec i Polski również nie różni się zbytnio. W/g mnie france i italiani są dlatego droższe bo handlarze i częściowo handlowcy jeszcze jadą rozpędem na snobiźmie durnych "koneserów" z warszawki... Oni nie mają czasu, oni gnają za kasą po 16 godzin dziennie. I dobrze im tak. Wypisz wymaluj... (o pardon!). Odpowiedz Link Zgłoś
made-lon Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 16:04 A ja bardzo lubię kupować zarówno w Biedronce, jak i w Lidlu i nie widzę w tym nic złego. Często kupuję też wina, czasami dobre, czasami totalnie do kitu (jeszcze nie piłam wszystkich, więc testuję). Ale tak samo zdarzyło mi się kupić wino w innym sklepie, dużo droższe, którego nie byłam wstanie wypić, więc bywa różnie. Mam swoich faworytów, zarówno w sklepach specjalistycznych, jak i w wyżej wymienionych marketach i przy tych zostaję, i kupuję stale, a czasami z ciekawości wezmę coś innego i albo się zachwycę, albo rozczaruję. Uważam, że każdy człowiek ma prawo wyboru i internet, dzięki któremu może sprawdzić i porównać cenę kupowanego wina - nic prostszego. Jasne, że wina w Polsce są droższe, ale to dokładnie tak, jak wszystko inne. Za zwykłą benzynę przyszło nam już, o zgrozo, płacić dużo, dużo więcej. Ale na winie, marżę rzędu ok. 30-40% jeszcze jestem w stanie zaakceptować. Dużo? Właśnie, że mało, bo marża na wszystkim innym to minimum 100% - takie realia:) Tymczasem idę na zakupy do owej Biedronki:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki 18.04.11, 15:49 gdynia.sos.pl napisał: > I jeszcze jedna prawidłowość na 99 %. Zaklinania rzeczywistości ciąg dalszy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Do: "pocałuj moją trawkę" 19.04.11, 13:55 Tak sprawdziłem inne winne wątki i widzę że Ty gdzie indziej też bronisz geszefciarzy winnych ... Rzeczywiście. Zaklinanie rzeczywistości. A rzeczywistość skrzeczy... Ale "to se ne da Pane Havranek" jak mawiał klasyk. Odpowiedz Link Zgłoś
gaissa Re: Do: "pocałuj moją trawkę" 19.04.11, 14:16 Stwierdzenie, że Biedronka i Lidl nie mają monopolu na dobre wina w przyzwoitej cenie jest "bronieniem geszefciarzy winnych"? Chyba coś Ci się pomyliło. Rozumiałabym oburzenie, gdyby Kissmygrass (co za maniera z usilnym tłumaczeniem nicka, swoją drogą, życzę szczęścia w tłumaczeniu mojego) napisał, że w Biedronce/Lidlu są same ścieki dla nieznających się na winach, ale zdaje się, że takie stwierdzenie nie padło, więc czemu jedziesz personalnie, zamiast odnieść się do meritum? I czemu tak się rzucasz, gdy ktoś pisze, że z własnej woli wydaje więcej na wino - bo takie są realia, ceny wina są u nas wysokie, często zawyżane, ale nie jest to powód, by ograniczać się do oferty dyskontowej. Czy Ty masz jakąś misję, żeby obrażać ludzi tylko dlatego, że nie kupują w dyskontach? Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Do "gaissa" (obrończyni całowania trawki...) 19.04.11, 15:07 Po kolei: 1. Nigdzie nie twierdziłem że Lidl i Biedronka mają monopol na rozsądną cenę win. Pisałem: (cyt) "Ja oczywiście "przerysowałem" problem, pisząc: "Nie warto w Polsce kupować wina nigdzie oprócz LIDLA, potem Biedronki. Wszędzie ciebie przekręcą". Aby zostało to zauważone. Ale dociekliwi i bez kompleksów przyznają, że pewien problem jest. I tyle." (koniec cyt) Ale na ten temat poczytaj wypowiedź "winkopoino". 2. "(co za maniera z usilnym tłumaczeniem nicka, swoją drogą, życzę szczęścia w tłumaczeniu mojego)" Moja nauczycielka od polskiego ze szkoły podstawowej takie zjawiska nazywała makaronizmami zaśmiecającymi piękny polski język. Np takie (cyt) "O ile moja memoria nie jest fragilis" ha, ha... (to była prawdziwa nauczycielka, bo przedwojenna, nie tak jak 90 % dzisiejszych niedouczonych plastików bez polotu i ambicji (cyt) "za takie pieniądze to ja was dzieci mogę tylko pilnować") 3. Cyt: "niższe ceny w niemieckich sklepach internetowych nic nie dają, bo i tak z nich nie zamówisz" to jest właśnie bronienie i usprawiedliwianie stanu dzisiejszego czyli geszefciarzy winnych. 4. A teraz Ci podpadnę na ostro "gaissa' Z karmicielami kotów to tak jak z psiarzami, żadnego nikt nie widział aby sprzątał po ich pupilkach. Coś mi się wydaje z tych wypowiedzi, że jesteś wielbicielką tychże, ja niestety lubię zwierzęta ale nie ich wyznawców którzy wzbraniają się sprzątać pozostałości po nich w cudzych zadbanych ogródkach poznaczonych przez te urocze Boże Stworzenia. I ten punkt 3 to by było wytłumaczenie Twojego nicka. Piszę o tym, bo tak sie zastanawiam, czy odważyłabyś się "moją trawkę pocałować" udekorowaną przez uwielbiane przez Ciebie zwierzątka. Po zimie muszę uzupełnić siatkę w ogrodzeniu i będzie czysto. I wtedy będzie trawka w ogrodzie do całowania ha, ha. 5. W każdej mojej wypowiedzi piszę o stwierdzonych przeze mnie delikatnie mówiąc "nieprawidłowościach" w temacie wino, takich jak np (cyt za kimś innym) "swoją drogą 60 zł za butelkę Jaworka, kompletnie nienadającego się do spożycia w dodatku, to dopiero jest rozbój w biały dzień! " (koniec cyt). Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Re: Do "gaissa" (obrończyni całowania trawki...) 19.04.11, 15:12 Errata do mojej wypowiedzi: Jest: "I ten punkt 3 to by było wytłumaczenie Twojego nicka." Powinno być: "I ten punkt 4 to by było wytłumaczenie Twojego nicka. " Smutno pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gaissa Re: Do "gaissa" (obrończyni całowania trawki...) 19.04.11, 15:18 gdynia.sos.pl napisał: > Po kolei: > 1. Nigdzie nie twierdziłem że Lidl i Biedronka mają monopol na rozsądną cenę wi > n. Pisałem: (cyt) "Ja oczywiście "przerysowałem" problem, pisząc: "Nie warto w > Polsce kupować wina nigdzie oprócz LIDLA, potem Biedronki. Wszędzie ciebie prze > kręcą". Dowody, dowody poproszę, że wszędzie przekręcają. Inaczej oznacza to, ze mijasz się z prawdą. Ja osobiście uważam, że nie warto ograniczać się do oferty dyskontowej, tylko szukać ciekawych win w różnych miejscach. I nie bronię żadnych sprzedawców tym samym, tak trudno to zrozumieć? > 2. "(co za maniera z usilnym tłumaczeniem nicka, swoją drogą, życzę szczęścia w > tłumaczeniu mojego)" Moja nauczycielka od polskiego ze szkoły podstawowej taki > e zjawiska nazywała makaronizmami zaśmiecającymi piękny polski język. Nick zaśmieca język polski? No proszę Cię! > 3. Cyt: "niższe ceny w niemieckich sklepach internetowych nic nie dają, bo i ta > k z nich nie zamówisz" to jest właśnie bronienie i usprawiedliwianie stanu dzis > iejszego czyli geszefciarzy winnych. Nie, oznacza to tylko, że my nie skorzystamy z niższych cen w niemieckich sklepach internetowych, li i jedynie. > 4. A teraz Ci podpadnę na ostro "gaissa' > Z karmicielami kotów to tak jak z psiarzami, żadnego nikt nie widział aby sprzą > tał po ich pupilkach. Coś mi się wydaje z tych wypowiedzi, że jesteś wielbiciel > ką tychże, ja niestety lubię zwierzęta ale nie ich wyznawców którzy wzbraniają > się sprzątać pozostałości po nich w cudzych zadbanych ogródkach poznaczonych pr > zez te urocze Boże Stworzenia. I ten punkt 3 to by było wytłumaczenie Twojego > nicka. Piszę o tym, bo tak sie zastanawiam, czy odważyłabyś się "moją trawkę po > całować" udekorowaną przez uwielbiane przez Ciebie zwierzątka. Po zimie muszę u > zupełnić siatkę w ogrodzeniu i będzie czysto. I wtedy będzie trawka w ogrodzie > do całowania ha, ha. Głupiś. I bredzisz oraz mijasz się z prawdą. Wygooglałeś sobie moją hodowlę i próbujesz błysnąć dowcipem, tylko jakoś Ci nie wychodzi. > 5. W każdej mojej wypowiedzi piszę o stwierdzonych przeze mnie delikatnie mówią > c "nieprawidłowościach" w temacie wino, takich jak np (cyt za kimś innym) "swoj > ą drogą 60 zł za butelkę Jaworka, kompletnie nienadającego się do spożycia w do > datku, to dopiero jest rozbój w biały dzień! " (koniec cyt). Tyle, że ja przyjmuję, że ktoś się może ze mną nie zgadzać i twierdzić np. że dla niego te 60 zł za butelkę Jaworka to jak splunąć/uważa to wino za warte swojej ceny. Nie nazwę go przez to debilem/frajerem/obrońcą geszefciarzy. Dotarło? Ponieważ nie da się z Tobą merytorycznie dyskutować plus jesteś zwykłym chamem (patrz punkt 4) - dla mnie EOT. O winie wolę rozmawiać w sposób kulturalny, a nie uprawiając żenujące jazdy personalne. Bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Re: Do "gaissy" 19.04.11, 15:40 No widzisz, nerwy Ci puściły, używasz wyzwisk do osób zabierających głos... Nieładnie. I to krakowianka? Aż mi się nie chce wierzyć... Krakowianie - kultura, tradycja, uczciwość, zamiłowanie do porządku. Wiem coś o tym bo mam klientów z całej Polski, Krakowianie to jest biegun do Warszawy. Jakiś wyjątek chyba. Ale mimo wszystko życzę zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy. I smakującego winka. Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Do "gaissy" 19.04.11, 15:46 gdynia.sos.pl napisał: > Nieładnie. Nieładnie to jest przekręcać cudze imiona, nazwiska, pseudonimy. Sięgać po argumenty niemerytoryczne i niezwiązane z dyskusją. I jeszcze kilka innych rzeczy, które po prostu zmilczę, bo szkoda mi czasu. Bez odbioru. Wprawdzie mi się pewien cytat z Lema ciśnie na klawiaturę, ale będę dzielny i się powstrzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Do "kissmygrass" w oryginale 19.04.11, 15:58 Dzięki że jesteś (jak zaznaczyłeś) dzielny. To dobrze że nie wrzuciłeś tego cytatu z Lema, gdyż boję się że byłby on (ten cytat) po angielsku/francusku/niemiecku (niepotrzebne skreślić). A przecież "Polacy nie gęsi" (z szacunkiem dla zwierzątek domowych). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fun a w lidlu winogrona po 5,99; 5,99 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.11, 09:43 a w biedronce, to nie wiem po ile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swistak Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.11, 14:38 Swistak kupił, wypił. Swistak leczy zatrucie. Nie bedzie tych zawijanych w sreberka na święta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cava Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki IP: *.143.136.245.spray.net.pl 19.04.11, 21:58 he, he, a ja dzis kupiłem w moim sklepiku to wino za 28,pln, rocznik 2008 www.dolinawin.pl/index.php?products=product&prod_id=594 na razie lidla i biedronki nie odwiedzam mając takie perełki pod domem ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mer Re: Oprócz LIDLA a potem Biedronki IP: *.static.korbank.pl 19.04.11, 22:38 Oj, bardzo w stylu vintrips te wpisy z gdyni.... Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Vintrips? 20.04.11, 12:12 "Oj, bardzo w stylu vintrips te wpisy z gdyni.... " "Mer" dzięki za komplement. Niestety, nie stoję tak wysoko merytorycznie "w temacie win" jak "docg" czy "vintrips". Szczególnie ten pierwszy chyba jest prawdziwym miłośnikiem wina z wiadomościami i pewnym doświadczeniem, a w dodatku "z otwartą głową" na odczucia zwykłych "wypjaczy wina" w Polsce, do których się zaliczam. To tak jakby porównać Bartoszewskiego tytułowanego potocznie "profesorem" do śp. prof Janusza Kochanowskiego (nie ten poziom, kindersztuba i wykształcenie)... Sam także nie chciałbym mieć nic wspólnego z "zionącym" Bartoszewskim. Ciekawe, czy ten wpis się utrzyma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdańsk.sos.pl oj gdynia IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.11, 01:07 Bełkot uprawiasz, trollu. Dzwię się, że docg chciało się właczyć w to pierdu-pierdu, a taki jest ostry chłopina na swym blogu... Co to w ogóle za gadanie "nie kupuj poza lidlem i biedrą, bo cię ze skóry obedrą" ? Są miliony win, tysiące miejsc sprzedaży... a tu boleczek nagle sie upiera że baywoodrubycabernet to jakiś cud. Toż to zwykły sikacz, pijalny, owszem, ale to tyle. Gdynia opiera swoje opinie na własnym guście, który jest po prostu prostacki. Ja też kupuję w Biedrze i w Lidlu, ale z pełną świadomością, że to taniocha do codziennego obiadu i nic ponadto. Gadanina o "snobach" itp wynika wyłacznie z tego, ża tacy jak Gdynia nigdy nie mieli okazji spróboiwać wina z klasą, wina z osobowością, wina z opowieścią. Piją tylko "winka" i blablają o wyższości sikaczy nad wszechświatem, bo sa tanie. Buuuuu. Odpowiedz Link Zgłoś
gdynia.sos.pl Re: oj gdynia 27.04.11, 02:35 Rzuca Cię, co? Pewnie też dałeś się nabrać na "wina z opowieścią" ha, ha... Jak taniocha to tylko do codziennego obiadu! No a jak za 140,- zł butelka to oczywiście, niewątpliwie nie do obiadu tylko na piedestał. Ale jaja. Im droższe wino tym lepsze wino. Wino z klasą, wino z osobowością no i wino z opowieścią jak to mnie naciągnęli ci od geszeftów winiarskich. Na "snoba" naciągnęli, co? Już przerabiałem, porównanie taniochy z winem z "opowieścią" (opowiedzianą przez łepka robiącego takie interesy, ze sklepu z winami i kasującego za butelkę 100,- zł.) Ale teraz na serio. Oczywiście że w Lidlu i Biedronce są różne wina, siikaczy w/g ciebie (w/g mnie po prostu niesmaczne) najwięcej w w grupie włoskich, francuskich i hiiszpańskich. Najmniej w grupie USA, Chile i RPA. No i cała filozofia. Ale ciebie boli ta cena np tego Ruby Cabernet California, co? To twoje zmartwienie. Taka degustacja w ciemno, (rozróżnianie ceny wina) to byś poległ jak wiewiórka pod TIRem ha, ha... Niejeden poległ. I coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eser Re: oj gdynia IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.12.11, 15:44 ja wszystkim fanom win z Lidla czy Bierdonki polecam winopodlupa.pl Mozna fajnie poczytac co sboie wybrac do kupienia dobrego w Lidlu. Polecam sprawdzić: winopodlupa.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Polecam winopodlupa.pl IP: 78.9.155.* 09.01.12, 18:40 Właśnie na tej stornie piszą o winach z dyskontów i polecaja co jest dobre. Odpowiedz Link Zgłoś