Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      gruener veltliner - co wy

    IP: *.sympatico.ca 19.10.04, 01:21
    na nie?

    wlasnie skonczylismy 2003 g.v. z weingut stadt krems, austria. nigdy dotad
    nie mialem okazji tego probowac i wrazenia sa mierne. delikatny, lekko
    miodowy nos, jasno-slomkowy kolor, ale cienkie i wysokokwasowe (acidity, jak
    to bedzie po polsku?), po prostu zielone. zadnych innych przymiotnikow nie
    jestem w stanie zmobilizowac.

    wiem ze veltliner jest jedna z glownych odmian winogron uprawianych w
    austrii. pytanie wiec - czy zawsze efekt jest taki slaby czy to tylko
    kwestia producenta lub rocznika?
      • winoman Re: gruener veltliner - co wy 19.10.04, 01:32
        > acidity, jak to bedzie po polsku?

        kwasowość


        > wiem ze veltliner jest jedna z glownych odmian winogron uprawianych w
        > austrii. pytanie wiec - czy zawsze efekt jest taki slaby czy to tylko
        > kwestia producenta lub rocznika?

        Polecam artykuł Jancis Robinson:
        www.jancisrobinson.com/jr892.htm
        (w skrócie Austria - Burgundia 7:0) o wielkich winach z GV.
        Moje doświadczenia z tą odmianą na ogół były bardzo pozytywne.

        Pozdrawiam!

      • Gość: docg Re: gruener veltliner - co wy IP: 212.160.147.* 19.10.04, 09:54
        jestem wielkim fanem veltlinera
        wino, które piłeś, jest dość "podstawowe" - produkuje je duża spółdzielnia, a
        kosztuje, o ile pamiętam, coś ok. 3€. Takie wina są kwasowe, orzeźwiające,
        lekkie, w żadnym wypadku nie są to wina degustacyjne, raczej spełniają
        oczekiwania stawiane "heuriger", czyli młodemu winu przeznaczonemu na imprezy.
        Rocznik w tym przypadku nie ma znaczenia
        Całkiem inna bajka to poważne veltlinery, w szczególności klasy Smaragd z
        Wachau - strukturalne wina o szkielecie z krzemienia, pachnące białym pieprzem.
        Nie bierz się za nie, jeśli jesteś zwolennikiem beczkowanego Chardonnay - to są
        wina z przeciwnego bieguna. Ja osobiście lubę ten styl; lubię też lekkie
        veltlinery ale umiejętnie stosowane i raczej w lecie.
        pozdrawiam
        • Gość: tomba Re: gruener veltliner - co wy IP: *.u.mcnet.pl 20.10.04, 18:31
          amen
      • Gość: dekadencik Re: gruener veltliner - co wy IP: *.bchsia.telus.net 20.10.04, 05:03
        Przyznam sie szczerze, ze Gruner Veltliner nie jest moim ulubionym winem do
        saczenia, natomiast jest znakomitym winem do jedzenia. W szczegolnosci z
        potrawami kuchni orientalnej, a takze z polskimi smakolykami podawanymi z
        chrzanem (np biala kielbasa).
        Jest to chyba jedyne wino (poza winami z Chinon), ktore naprawde dobrze idzie z
        chrzanem.

        • glassini Re: gruener veltliner - co wy 21.10.04, 12:53
          Co tu wiecej dodac! :)
          Moze napisze tak - wielkiego veltinera na razie nie pilem, ale spokojnie polecam (zwlaszcza mieszkajacym
          przy granicy ze Slowacja) veltinske zelene (tak sie nazywa gruner na Slowacji) od spoldzielni Vinanza (tu
          dokladny link: www.vinanza.sk/vinanza/index.php?load=kabinetveltinske). Moze nie jest to wino
          najwyzszych lotów (bukietów:), ale do jedzenia - czemu nie?!
          Mnie osobiscie nalepiej veltinske/veltiner wchodzi do wszystkiego z grzybami (np. penne z kurkami w
          sosie smietanowym - mamma mia!), ale raczej w lecie!
          Bedac na Slowacji w miasteczku Svaty Jur (Swiety Jerzy, Malokarpacka Oblast - czyli okreg; serce
          slowackiego winiarstwa) nabylem tez ciekawa butelke Veltinera od malego producenta z domowej
          wiinicy. Adekwatnie do zwartosci butlka ma kolor zielony a za etykiete i konretykiete robi... nadruk zlota
          farba. Czeka(m) na okazje...
          Pzdr,
          a.
    Pełna wersja