Gość: pino IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.02.05, 22:00 jaki polecacie gewurztraminer dostepny na polskim rynku? z gory dzieki za propozycje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: willycoyote Alto Adige z Elena Walch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:45 Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Alto Adige 22.02.05, 14:12 Campaner od Kelerei Kaldaro "podstawowy" od St.Michael-Eppan ...a dla amtorów "bezkwasowych" wersji Cesconi z Trentino Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote aplauz dla giorgio_primo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:25 Odpowiedz Link Zgłoś
pawelpp Gewurztraminer 24.02.05, 23:10 Poleciłbym 2001 Somloi Tramini od Karoly Fehervari (Węgry). Bukiet barokowy: płatków róz ogrodowych, lipy, rumianku, owoców liczi, ale smak przypominający architekturę romańską: surowy, mocno mineralny, z należytym kwasowym fundamentem. Wino jest całkowicie wytrawne i ma 12,5% alkoholu, co nie jest normą jak na gewurztraminer. Wina z Somlo niezapomniany Bela Hamwas ("Filozofia wina") przeznaczał dla samotników. Wymagają bowiem dłuższej spokojnej refleksji. --- Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomba Re: Gewurztraminer IP: 217.153.142.* 25.02.05, 10:32 Alzackie od Hugla lub Sparra: sprawdzone - bez zarzutu (teraz czeka Beyer), za to Trimbach to rozczarowanie: zero wdzięku. Jeżeli top, to kiedyś był dostępny "Nussbaumerhof" od Tramin z Górnej Adygi. Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Gewurztraminer 25.02.05, 13:44 Gość portalu: tomba napisał(a): > Alzackie od Hugla lub Sparra: sprawdzone - bez zarzutu (teraz czeka Beyer), za > to Trimbach to rozczarowanie: zero wdzięku. Jeżeli top, to kiedyś był > dostępny "Nussbaumerhof" od Tramin z Górnej Adygi. Owszem był i to świetne wino, ale w tej samej cenie Campaner jest moim zdaniem duuużo lepszy, choć należy do win skrajnie przerysowanych (podobnie jak Nusbaumerhof). Ultraaromatyczny i powyżej 15% alkoholu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: gewurztraminer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 00:49 Soljans z Nowej Zelandii Odpowiedz Link Zgłoś
matt_k Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzacja... 25.02.05, 04:18 ... szukaj , a moze znajdziesz... - Leon Beyer, Comtes d'Eguisheim - Schlumberger, Cuvee Catherine - Mure, Clos St Landelin, Vorbourg - Zind-Humbrecht. Rangen de Thann - Faller, Cuvee Theo Powodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 25.02.05, 14:29 Po pierwsze Alzacja jest równie francuska jak Górna Adyga włoska... ;-) Po drugie ojczyzną Gewurtza nie jest Alzacja. Pochodzi z miejscowości Tramin (Termeno) w Górnej Adydze (Południowy Tyrol) i pochodzenie jest zawarte w nazwie: Gewurtz (korzenie, przyprawy, aromaty, itp) i Traminer (winogrono z miescowości Tramin). Jednym słowem: Gewurtztraminer = "aromatyczne grono z Tramin". pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 25.02.05, 21:29 Drogi Giorgio, Wytykanie komuś,ze powiedział francuska Alzacja jest po prostu czepianiem się. W końcu obecnie jest w granicach Francji i w tym kontekście padło to określenie. W ten sposób można zanegować przynależność kazdego regionu a zwłaszcza we Włoszech, francji i Niemczech, że o Hiszpanii nie wspomnę. Ale jest i druga sprawa. Nie tak oczywiste jest pochodzenie gewurztraminera, z pewnością jest on spokrewniony z traminerem ale: "Traminer like gewurztraminer but with pale green berries and much less scent, is the original variety, first noted in the village of Tramin or Termeno in what is now the Italian Tyrol around AD 1000. It was popular here until the 16 century, when the much more ordinary, but more prolific vernatsch or schiava supplanted it." W Alzacji traminer popularny był w sredniowieczu, zaś później zastąpiony został przez sprowadzonego z Nadrenii gewurztraminera o ciemnoróżowych owocach. To grono jest bardzo blisko spokrewnione z traminerem ale bardziej nawet z pochodzącym z Jury szczepem savagnin. Bywa nawet nazywany savagnin rose. Tak więc obecnie zarówno w Alzacji jak w Tyrolu stosuje się tę odmianę a nie białego traminera, który znacznie bardziej rozpowszechnił się w Austrii, Czechach, Bułgarii i na Węgrzech. Mówienie więc o Alzacji lub Niemczech jako ojczyźnie gewurztraminera ma całkiem solidne podstawy, tym bardziej, ze mimo całej estymy dla win z Adygi i Trydentu akurat gewurztraminer wypada tam w porównaniu z Alzackim blado. Zgadzam się z którymś z przedmówcow, że gewurz od Trimbacha, w ostatnich latach wypada średnio. Najlepsze, które zdarzyło mi się wypić pochodziły od: Pierre Frick 1989 - biodynamiczny Cave Vinicole de Kayzerberg-Kintzheim 1992 - spółdzielnia ale solidna Zind-Humbrechtrocznik 1998 - wiekie wino Seppi Landmann SGN rocznik 1997 - jeszcze większe Rolly Gassmann - 1989 Patrick Beyer - 1989 - nie mylić z Leonem, ktory jest dostępny w Polsce i przyzwoity. Poza Beyerem solidny i niezawodny jest Hugel i Schlumberger, troche słabszy Dopff au Moulin. No i pamietajmy o całej gamie opóźnionych zbiorów (vendange tardives) i selection de grains nobles. To juz na ogół naprawdę wielkie wina W przypadku gewurza unikać zdecydowanie supermarketów.Na tym poziomie cenowym znacznie lepszy bedzie np węgierski traminer z Somlo pozdrawiam winersch GTB Odpowiedz Link Zgłoś
winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 25.02.05, 21:39 I jeszcze z młodszych roczników: Marcel Deiss 2001 Zind Humbrecht 2002 niestety piłem tylko podstawowy Leon Beyer 2002 - i podstawowy i Comte d'Eguisheim są w Polsce Na ostatniej degustacji Alzacji i Rodanu urzekł mnie Louis Sipp. Oba jego gewurze (podstawowy i Grand Gru) wyróżniały się obok typowych cech grona jakąś niezwykłą delikatnoscią i czystością. Były jednocześnie dobrze zbudowane i w tym samym momencie jakby kruche. Wyjątkowe połączenie. Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 26.02.05, 13:40 winersch napisał: > Drogi Giorgio, > Wytykanie komuś,ze powiedział francuska Alzacja jest po prostu czepianiem się. Jeśli nie wyczuwasz żartobliwego tonu, to ja już nic nie poradzę... ;-) > W końcu obecnie jest w granicach Francji i w tym kontekście padło to > określenie. W ten sposób można zanegować przynależność kazdego regionu a > zwłaszcza we Włoszech, francji i Niemczech, że o Hiszpanii nie wspomnę. W wypadku Połudiowego Tyrolu jak i Alzacji sprawa jednak jest nieco inna! Tradycja winiarska tych regionów jest całkowicie związana z obszarem i kulturą winiarską Niemiec i Austrii i chyba nie podlega to dyskusji. Sam fakt używanego języka i systemu apelacji jest wyraźnym tego świadectwem. > Ale jest i druga sprawa. Nie tak oczywiste jest pochodzenie gewurztraminera, z > pewnością jest on spokrewniony z traminerem ale: > > "Traminer like gewurztraminer but with pale green berries and much less scent, > is the original variety, first noted in the village of Tramin or Termeno in > what is now the Italian Tyrol around AD 1000. It was popular here until the 16 > century, when the much more ordinary, but more prolific vernatsch or schiava > supplanted it." To jedna z wersji. Też taką spotkałem. Jednak w wielu źródłach, w tym francuskojęzycznych, wyraźnie mówi się o właśnie Gewurtztraminerze jako jednym z NAJSTARSZYCH odmian znanych na trerenie obecnych Włoch i przytacza się dokumenty świadczące o jego uprawie w okolicach Tramin w X wieku n.e. Istotnie w pewnym momencie agresywne obsadzanie niemal wszystkich winnic Alto Adige odmianą Schiava spowodowało niemal wyeliminowanie Gewurtza z tamtejszych upraw, ale nie zmienia to faktu wyjątkowo długiej historii tej odmiany na tych terenach. > W Alzacji traminer popularny był w sredniowieczu, zaś później zastąpiony został > > przez sprowadzonego z Nadrenii gewurztraminera o ciemnoróżowych owocach. To > grono jest bardzo blisko spokrewnione z traminerem ale bardziej nawet z > pochodzącym z Jury szczepem savagnin. Bywa nawet nazywany savagnin rose. > Tak więc obecnie zarówno w Alzacji jak w Tyrolu stosuje się tę odmianę a nie > białego traminera, który znacznie bardziej rozpowszechnił się w Austrii, > Czechach, Bułgarii i na Węgrzech. Mówienie więc o Alzacji lub Niemczech jako > ojczyźnie gewurztraminera ma całkiem solidne podstawy, tym bardziej, ze mimo > całej estymy dla win z Adygi i Trydentu akurat gewurztraminer wypada tam w > porównaniu z Alzackim blado. To co napisałeś świadczy li tylko o tym, że nie zetknąłeś się z wielkomi Gewurtztraminerami z Tyrolu i o niczym więcej. Miałem okazję w życiu spróbować kilku największych win Alzacji jak i Tyrolu i twoją wypowiedź mogę traktować tylko jak utrwalanie stereotypu pokutującego w wielu książkach autorów nie potrafiących pogodzić się ze zmieniającą się rzeczywistością winiarską na świecie. Dotyczy to zresztą całej masy regionów, którym tacy autorzy wciąż odmawiają legitymacji do produkowania win wielkich. Ta postawa i ich wpływ na część winiarzy francuskich z prestiżowych apelacji skutkuje obecnie ich katastrofalną sytuacją ekonomiczną (pełne piwnice nie sprzedanych win i konieczność oddawania win do destylacji nierzadko na alkohol przemysłowy) i pojawiającymi się aferami kończącymi się nawet wyrokami więzienia za nielegalne praktyki "wzbogacające" wino. Z win dostępnych w Polsce, bo wymienianie garażowych produktów które nie są do zdobycia dla większości uczestników forum sensu moim zdaniem nie ma, mogę śmiało zapropnować porównanie sławnego VT Gewurtza od Hugla czy Comtes d'Eguisheim z przynajmiej dwoma winami z Tyrolu ktore dotrzymają im kroku. Dodatkowo w wypadku Hugla, który moim zdniem na dodatek jest po prostu wyraźnie gorszy, trzeba z niego zapłacić ponad 2,5 raza więcej niż chociażby za Campanera, Nusbaumerhof czy Hofstatterowskiego Josefa lub Kolbenhof. W wypadku rosądniej wycenionego, i moim zdaniem lepszego od Hugla, Leona Beyera rożnica ceny to "tylko" 70%. Odpowiedz Link Zgłoś
winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 27.02.05, 09:45 Jednak nie przeczytałeś dokładnie. Oczywiście, że kroniki mówią o prawie odmiany traminer w północnych Włoszech (żeby juz nie wnikać w subtelności Tyrol czy nie Tyrol), ale jednocześnie podkreślają, ze była to odmiana o białych jagodach. Z całą pewnością gewurztraminer i traminer spokrewnione są bardzo blisko. Ale równie bliskie pokrewieństwo mamy pomiędzy czerwonym gewurztraminerem a odmiana savagnin z Jury. Wiadomo także, że winnice alzackie zostały nasadzone odmianą gewurztraminera z nadrenii i Palatynatu, zwaną rotten traminer, a więc napewno nie o białych owocach. Znany jest rowniez poglad, że ta sama odmiana (nie wiadomo czy bezpośrednio z Niemiec czy poprzez Alzację została posadzona w północnych Włoszech (aby nie komplikować z Tyrolem) w miejsce usunietego w stleciach XVI i XVII białego traminera. Chciałem tylko powiedzieć, że w świetle tego równie uprawnione jest twierdzenie ,że ojczyzną gewurzta jes Alzacja jak Niemcy, jak północne Włochy. Ponieważ który dokładnie klon, w którym z tych miejsc został zaadaptowany i nasadzany dalej trudno rozstrzynąć. Może być przecież tak, że geewurztowi bliżej do savagnin niż do traminera, nie warto chyba rozstrzygac i nie warto zaperzać sie gdy ktoś pisze o Alzacji jako ojczyxnie gewurzta. W końcu jest to tam jedno z podstawowych gron, z pewnością nie nmarginalne jak gdzie indziej. I analogia do tannatu z Urugwaju, ktorą podał Willycoyote jest o tyle nietrafiona, że w Urugwaju przed sprowadeniem sadzonek z Francji nie było tej odmiany. W przypadku gewurzta po prostu nie wiadomo. pozdrawiam winersch GTB Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Ojczyzna Gewurztraminera ... 27.02.05, 13:03 Nie do końca się z Tobą zgodzę. Są źródła pisane mówiące o traminerze w Górnej Adydze w X wieku, nie ma zaś takowych o Alzacji ze zbliżonego okresu, więc nie można chyba mówić, że oba poglądy są równie uprawnione. Można wierzyć w alzackie pochodzenie, ale będzie to tylko wiara. Problem czy gewurztraminer to savagnin też jest wciąż nierozstrzygnięty (nikt na razie nie robił. o ile mi wiadomo, wnikliwych badań DNA), Gallet twierdzi, że tak, ale już np. Office International de la Vigne et du Vin uważa je za odrębne odmiany, choć bliskie. Główna różnica tkwi ponoć w stopniu przejrzystości skórek tuż przez veraison. Jeśli o barwę chodzi, zdaniem jednych pojawiła się w wyniku mutacji dośc późno, ale spotkałem się też z poglądem, że to nie genetyka, a raczej rodzaj gleby ją determinuje. Jeśli zaś o relatywną jakośc chodzi, to oczywiście "de gustibus ...", ale jednak np. Oz Clarke pisze, że wysoka jakośc włoskich win z tej odmiany to rzecz stosunkowo nowa, głównie za sprawą archaicznie do niedawna prowadzonych winnic, których zdecydowana większość była na pergolach, a wydajnośc zdecydowanie za wysoka. Stąd się pewnie bierze (jak i z niewielkiej powierzchni winnic, a więc i mniejszej dostępności win) powszechne wciąż przekonanie, że niemal z definicji "alzackie są lepsze". Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera ... IP: *.chello.pl 27.02.05, 13:29 A jednak są: "Traminer has also been known in Alsace since the Middle Ages, although it is said to be cuttings imported much more recently from the Pfalz.." Jancis Robinson, zaś póki nie ma dokładnych analiz DNA musze się oprzeć na na razie największym autorycie w ampelografii czyli prof. Galet, który pisze: "Gewurztraminer, variete rose aromatique du savagnin blanc, cepage qui possede egalement une forme rose non aromatique, appelee Heiligensteiner klevener en Alsace et dont le feuillage est legerement different.." i dalej: "..[gewurztraminer] prit de l'importance apres 1870, avec l'introduction de plants venants du Palatinat." co jest uzupełnieniem do pogladu, że wprawdzie wcześniej w średniowieczu uprawiany w Alzacji traminer (biały) pochodził być może z północnych Włoch, to gewurztraminer jest jednak trochę inną odmianą z bardziej zaznaczoną odrębnością nż mogłaby wynikac tylko z różnic w terroir. pozdrawiam serdecznie winersch GTB Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Ojczyzna Gewurztraminera ... 27.02.05, 13:36 Gość portalu: winersch napisał(a): > A jednak są: > "Traminer has also been known in Alsace since the Middle Ages, although it is > said to be cuttings imported much more recently from the Pfalz.." Ale jednak kilka linijek wcześniej pisze: ".. first noted in the village of Tramin ...". > największym > autorycie w ampelografii czyli prof. Galet, Ale jednak spece z OIVV nie ugięli się przed nim, widać uznają inne autorytety. Nie rozstrzygniemy tego, możemy tylko cytować różnice poglądów. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera ... IP: *.chello.pl 27.02.05, 18:05 Owszem kilka linijek wcześniej pisze to co zacytowałeś ale z zastrzeżeniem: " ...but with pale green berries and much less scent..." nie wypierałem się tego,że pierwotny traminer w Alzacji mógł pochodzić z Włoch, ale było to wyraźnie nieco inne grono od obecnego gewurza i bez dokładnych badań DNA równie uprawnione jest twierdzenie, że pochodzi on od włoskiego traminera jaki ten ,ze może od savagnin. Więc gwałtowna reakcja na stwierdzenie, że ojczyzną gewurza jest Alzacja wydaje mi się typową dla Giorgia alergią na Francję pozdrawiam winersch Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Ojczyzna Gewurztraminera ... 28.02.05, 13:03 Gość portalu: winersch napisał(a): > Owszem kilka linijek wcześniej pisze to co zacytowałeś ale z zastrzeżeniem: > " ...but with pale green berries and much less scent..." > nie wypierałem się tego,że pierwotny traminer w Alzacji mógł pochodzić z Włoch, > > ale było to wyraźnie nieco inne grono od obecnego gewurza i bez dokładnych > badań DNA równie uprawnione jest twierdzenie, że pochodzi on od włoskiego > traminera jaki ten ,ze może od savagnin. Więc gwałtowna reakcja na > stwierdzenie, że ojczyzną gewurza jest Alzacja wydaje mi się typową dla Giorgia > > alergią na Francję > pozdrawiam Nie. Nigdy nie uważałem i nie uważam Alzacji za francuską. Już bardrdziej francuski jest dla mnie Nowy Orlean. W czasach kiedy Francja i Francuzi poczynili Polsce i Polakom największe historyczne szkody, nie miała Alzacja z nimi nic wspólnego. Nie mam alergii na Alzację. Mam chorobliwą alergię na wszelkie dezinformujące uproszczenia i kategoryczne sądy. Źródła z X wieku wspominają o aromatycznym Traminerze występującym w Tyrolu. Nie wiemy czy to był Traminer a ktoś tylko wyróżnił przymiotnikiem z powodu odmienności od "zwykłego" Traminera, czy też pisał o innej odmianie. Nie mniej jednak to są całe wieki przed pojawieniem się jakichkolwiek sygnałów o tych gronach w innej części Europy. Nauczono mnie, że przy braku innych źródeł historycznych bardzo pomocnym i niezwykle często słusznym tropem badawczym jest kierowanie się źródłosłowem. W tym wypadku wiele faktów przemawia za uznaniem teorii o pochodzeniu Gewurtza z Tyrolu za bardziej prawdopodobną. I tyle. Wobec mantrowanie na temat Alzackich korzeni tych winogrom przez masę autorów, uważam za słuszne podejmowanie polemiki z kategorycznymi, nieuprawnionymi sądami. Odpowiedz Link Zgłoś
winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 27.02.05, 11:55 Trudno też mowić o garażowych winach w przypadku kiedy wymienieni przeze mnie producenci (bez Trimbacha) uprawiają ponad 150 ha gewurztraminera, podczas gdy w całych Włoszech, włącznie z Sardynią powierzchnia upraw gewurza jest poniżej 490 ha. Czy bardziej garażowa jest np legenda Alzacji Zind-Humbrecht (12 ha samego gewurza), czy (Dopf au Moulin (17 ha) czy Schlumberger (35 ha) czy Deiss (7,5 ha). Nawet w przypadku tak kultowych win jak Weinbach (7 ha) czy Paul Blanck (7 ha) trudno mówić o winach czy producentach garażowych. Wymieniłem oczywiscie tylko powierzchnie obsadzone gewurzem. pozdrawiam winersch Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 28.02.05, 12:50 winersch napisał: > Trudno też mowić o garażowych winach w przypadku kiedy wymienieni przeze mnie > producenci (bez Trimbacha) uprawiają ponad 150 ha gewurztraminera, podczas gdy > w całych Włoszech, włącznie z Sardynią powierzchnia upraw gewurza jest poniżej > 490 ha. Czy bardziej garażowa jest np legenda Alzacji Zind-Humbrecht (12 ha > samego gewurza), czy (Dopf au Moulin (17 ha) czy Schlumberger (35 ha) czy Deiss > > (7,5 ha). Nawet w przypadku tak kultowych win jak Weinbach (7 ha) czy Paul > Blanck (7 ha) trudno mówić o winach czy producentach garażowych. Wymieniłem > oczywiscie tylko powierzchnie obsadzone gewurzem. > pozdrawiam > winersch Gdzie te wina są do kupienia w Polsce i ile u nas kosztują? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_k Winersch,dziekuje za poparcie i rozwiniecie tematu 26.02.05, 13:49 - bez watpienia Alzacja produkuje najlepsze Gewurztraminery na swiecie. A poza Francja? Zachecony bardzo pochlebnymi opiniami niedawno mialem zaszczyt i przyjemnosc sprobowania amerykanskiego Gewurztraminera ze stanu ... Michigan (Manigold Cellars 2002, Peninsula Cellars). Pierwsza klasa - goraco polecam! A tak dla ciekawostki - ktory kraj, poza Francja, uprawia najwiecej ten gatunek winorosli? Sam jestem zaskoczony - to nie Wlochy, takze nie Nowa Zelandia i nie Stany, a skromne ... Ukraina i Moldawia (?!). Pozdrowienia... Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Winersch,dziekuje za poparcie i rozwiniecie t 26.02.05, 14:28 "Bez wątpienia" to wszyscy umierają w końcu. Wątpić właśnie jest rzeczą wskazaną, zwłaszcza w kwestiach wina. Zadziwiają mnie zasze takie kategoryczne wypowiedzi, skąd ta pewność? Skoro nawet żaden z najpoważniejszych degustatorów nie ma szansy w życiu spróbować choć niewielkiej częsci wszystkich win produkowanych na świecie... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
matt_k Giorgio - kazdy ma prawo do wlasnego zdania... 26.02.05, 15:16 ... na temat Gewurztraminerow takze (dla porownania poza francuskimi i wloskimi probowalem takze... rumunskie, amerykanskie i kanadyjskie). A obecnie poluje na holenderski Fritsa Boscha z Pietersberg. Zgadzam sie - "watpic jest rzecza wskazana, zwlaszcza w kwestiach wina" - dlatego tez bardzo watpie, ze wlasnie wloskie sa najlepsze. A tak naprawde, to ta winorosl przyjela tylko nazwe z wloskiego Termeno sulla strada del vino w Gornej Adydze. Prawdopodobnie pochodzi ona z ... polnocnej Grecji i znana byla juz Rzymianom jakies dwa tysiace lat temu - w Alzacji znalazla swoja prawdziwa ojczyzne. Pozdrowienia... Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Giorgio - kazdy ma prawo do wlasnego zdania.. 26.02.05, 16:50 matt_k napisał: > ... na temat Gewurztraminerow takze (dla porownania poza francuskimi i wloskimi > > probowalem takze... rumunskie, amerykanskie i kanadyjskie). To żałuj że umknęły Ci australijskie. Napisz jakie Gewurtze z Tyrolu piłeś, prosze... > A obecnie poluje na > > holenderski Fritsa Boscha z Pietersberg. Zgadzam sie - "watpic jest rzecza > wskazana, zwlaszcza w kwestiach wina" - dlatego tez bardzo watpie, ze wlasnie > wloskie sa najlepsze. Proponuję czytać z większym zrozumieniem wpisy na które się odpowiada. Nigdzie nie napisałem, że są najlepsze. Napisałem coś innego. Zupełnie innego. > A tak naprawde, to ta winorosl przyjela tylko nazwe z wloskiego Termeno sulla > strada del vino w Gornej Adydze. Prawdopodobnie pochodzi ona z ... polnocnej > Grecji i znana byla juz Rzymianom jakies dwa tysiace lat temu - w Alzacji > znalazla swoja prawdziwa ojczyzne. A tak napradę, to takie sobie gdybanie. Nie ma informacji na ten temat poza przypuszczeniami. Natomiast z X wieku n.e. już są. Teraz to "znalazła ojczyznę", a przed chwilą "bez cienia wątpliwości" Alzacja była "ojczyzną": forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=18&w=20824477&a=20999572 Odpowiedz Link Zgłoś
matt_k Przyganial kociol garnkowi... 26.02.05, 23:59 ... i Wasc czytaj co pisze - kiedy to stwierdzilem, ze wloskie Gewurze sa wedlug Ciebie najlepsze? Proponuje z wiekszym zrozumieniem czytac moje wpisy - stosowanie podwojnej miary jest tu niewskazane. Po prostu napisalem, ze "watpie,ze wloskie sa najlepsze", to wszystko. I moim osobistym zdaniem - nigdy uczciwie nie polecilbym ich nikomu. Wlosi maja inne doskonale wina, Gewurztraminery nimi nie sa. I wolno mi tu, na forum, to stwierdzic - ja dobrze pamietam Twoje nie tak znowu pozytywne wypowiedzi na temat ich francuskich (Alzacja jest francuska, tak jak Perpignan, Nicea, Korsyka i Westhoek) odpowiednikow. Alzacja jest, czy akceptujesz to, czy nie, ojczyzna (prawdziwa czy adoptowana) Gewurztraminera. Co do jego prawdziwego pochodzenia - to ja mam te watpliwosci, a Ty wiesz to na pewno. Gewurze z Tyrolu? Nie pilem zadnych, bo jest to po prostu niemozliwe. Jak mi wiadomo, w austriackim Tyrolu nia ma winnic, za to sa po drugiej stronie Alp, w Gornej Adydze (to oficjalna nazwa tej czesci Italii). A te wloskie sa blade - Winersch ma calkowita racje.Co do austalijskich - takze nic specjalnego. "Watpic to rzecz wskazana, zwlaszcza w kwestiach wina" - radze ta maksyme stosowac przede wszystkim do siebie. Ja, stwiewrdzam skromnie, od lat ucze sie w tej materii i szukam - w odroznieniu od paru na tym forum, ktorzy dawno pojedli wszelkie rozumy. Zegnam... Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Przyganial kociol garnkowi... 27.02.05, 01:06 > Gornej Adydze (to oficjalna nazwa tej czesci Italii). Tak jak nie mam zakazu mówienia tam po niemiecku, a napisy na szyldach, drogowskazach itp. są dwujęzyczne, tak i nazwa Sudtirol jest równie dopuszczalna (a i pewnie bardziej uzasadniona historycznie ...). Wystarczy zresztą przeczytać kontretykietę dowolnego wina stamtąd. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
matt_k Winoman - Giorgio pytal mnie o Gewurze z Tyrolu... 27.02.05, 06:31 ... - a ten znajduje sie, jak mi wiadomo, w Austrii. Najwidoczniej piszac o Tyrolu zapomnial dodac przymiotnik "poludniowy". Po prostu w tym wypadku trafila kosa na kamien - znaczy on czepia sie slow, to i mnie wolno, nieprawdaz? Pozdrowienia... Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Winoman - Giorgio pytal mnie o Gewurze z Tyro 27.02.05, 13:16 > Najwidoczniej piszac o Tyrolu zapomnial dodac przymiotnik "poludniowy". Po > prostu w tym wypadku trafila kosa na kamien - znaczy on czepia sie slow, to i > mnie wolno, nieprawdaz? Widzę nadciągającą dyskusję na temat Prus Wschodnich ... :-)) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
matt_k Jeszcze jedno, Winoman - co do tych nalepek... 27.02.05, 07:22 ... z wloskiej Gornej Adygi - mam tu przed soba jedna z butelek niesamowitego Benefizium Porer Pinot Grigio/Alto Adige slynnego Aloisa Lagedera z Magre. Zareczam - zadnego Sudtirolu na nalepce nie uswiadczysz www.lageder.com Chcesz innych przykladow - wez takiego Tiefenbrunnera (niezly Gewurztraminer, ale daleko mu do alzackich) z Cortaccia www.tiefenbrunner.com czy Hostattera z Kolbenhof www.hofstatter.com - i tu sytuacja z "Sudtirolem" na nalepkach ma sie podobnie... Basta cosi? Pozdrowienia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote Chyba ojczyzna Tannata jest Uruguaj.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 09:10 Czytalem wszystkie slowa forumowca matt_k i pytam sie czy mozna mowic tez, ze ojczyzna Tannata jest Uruguaj.... Pytam sie tez czy mozna zapomnic pierwsza wojne swiatowa, ktora rozdzielila Tyrol na dwie czesci, poludniowy Tyrol (prowincja Bolzano - Bozen) i polnoczny Tyrol (Innsbruck). Mieszkancy wloskiej prowincji moga drukowac etykiete po wlosku Alto Adige lub po niemiecku Sudtiroler (ale cala etykiete, nie tylko miano apelacji), to samo wszystkie oficjalne akty, kartki i znaki drogowe itd. poniewaz tam 55% ich jest niemieckojezycznych i 45% wloskojezycznych. Kiedys pytalem czy oni czuja sie Wloscy czy Austriacy i wszyscy mi powiedzieli... Sudtyrolczycy!!! O winie, po prostu nie lubie Gewurztraminer (sudtyrolskie i alsackie), ale doradzilbym matt_k isc do Bolzano i degustowac duzo tych win, poniewaz lepiej nie wydac gornolotne wyroki bez glebokiej znajomosci. Sprawa jest powazna, drogi matt_k, poniewaz dumni fachowcy francuscy przy degustacji w cieniu w 1976 nagrodzili Chardonnay Napa Valley 1973 Milijenka Grgic i Cabernet Sauvignon 1973 Warrena Winiarskiego i mysle ze troche roztropnosci nie przeszkadza nikomu. Nigdy nie mozna pisac "basta così"... w forum duzo jest znawcow i kazdy wie co sadzic i co pisac dalej. Moge tylko dolaczyc "vai avanti tu che a me viene da ridere" Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Chyba ojczyzna Tannata jest Uruguaj.... 27.02.05, 13:23 Gość portalu: willycoyote napisał(a): > Czytalem wszystkie slowa forumowca matt_k i pytam sie czy mozna mowic tez, ze > ojczyzna Tannata jest Uruguaj.... Rzeczywiście istnieje chyba niebezpieczeństwo, że już niedługo w tzw. powszechnej świadomości tannat będzie się kojarzył wyłącznie z Urugwajem. Dlatego też takie dyskusje mają sens, bo może ktoś to przeczyta i poszuka w sklepie gewurztraminera z Włoch. Mój pierwszy gewurztraminer był zresztą ze stanu Washington :-)) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
matt_k Jakkolwiek to nie jest forum ortograficzne... 27.02.05, 17:03 .. chce bardzo uprzejmie Ci zwrocic uwage, ze po polsku piszemy Urugwaj, po hiszpansku - Uruguay, zas czegos takiego jak Twoj "Uruguaj" po prostu nie istnieje. Chcemy czepiac sie slowek - allora avanti! To po pierwsze. Po drugie - bylem przed laty w Gornej Adydze. Sprobowalem paru Gewurztraminerow - ten najlepszy, nie tylko moim zdaniem zreszta (przed wyjazdem do Italii zawsze zaopatruje sie w ostatnie wydanie rocznika "Italian Wines" wydane wspolnie przez Gambero Rosso i Slow Food Editori - goraco polecam: http:www.italianwinemerchants.com/Books/Gambero_Rosso.htm ), to A.A.Gewurztraminer Campaner 96' z Cantina Viticoltori di Caltaro. www.kellereikaltern.com Dobry, ale podobnie jak Ty, nie jestem amatorem Gewurztraminerow - sa rozne gusta i chyba z tym sie zgadzamy. A tak na marginesie - prawdziwym powodem wizytowania tej czesci Wloch byl ... slynny bialy Aureus 95 (chardonay, pinot bianco i sauvignon) od Josefa Niedermayra z Cornaiano. www.niedermayr.it Po trzecie - wracajac do Urugwaju. Zdziwiony jestem niezmiernie Twoja doskonala pamiecia - o Tannatach pisalem jakies dwa miesiace temu i nie na tym forum, a na politycznym. Nigdy nie pisalem,ze moj ulubiony Tannat (zwany takze jako Harriague od nazwiska goscia, ktore przywiozl tam jego szczepy przed ponad stu laty) pochodzi z powyzszego kraju. We Francji, skad przybyl, jest on wlasciwie nieznany, podobnie sprawa ma sie z "argentynskim" Malbec - francuskiemu odpowiednikowi Auxerrois daleko mu do niego (jeszcze raz - to moje zdanie, sa rozne gusta). Obie winorosle znalazly w Ameryce Poludniowej doskonale warunki i prawdziwych pasjonatow. I na koniec - nie przecze, ze wiele krajow robi niasamowite wina ( polecam skromne ... Vinho do Fogo, Monte Losna, Cha da Caldeiras od Djeme Fontes & Filhos z Wysp Zielonego Przyladka). Co do roznych list - moga mi oczywiscie pomoc i sugerowac, ale nie wplywac na moje osobiste poglady. Powodzenia... PS. Serdecznie dzieki za wyklad o Poludniowym Tyrolu. Prawde mowiac, podzial tej prowincji na dwie czesci ani ziebi mnie, ani grzeje (a niby dlaczego mialby?)- w koncu kto przejmuje sie tutaj, na tym forum ... Katalonczykami we francuskim Roussillon (oni tez maja dobre wina), oderwanymi od hiszpanskiej macierzy w 1659 roku... Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Jakkolwiek jest to forum o winie... 28.02.05, 13:55 matt_k napisał: > .. chce bardzo uprzejmie Ci zwrocic uwage, ze po polsku piszemy Urugwaj, po > hiszpansku - Uruguay, zas czegos takiego jak Twoj "Uruguaj" po prostu nie > istnieje. Chcemy czepiac sie slowek - allora avanti! To po pierwsze. Po pierwsze, to radzę się zastanowić czy to jest jakikolwiek argument w dyskusji. Rzyczę, abyś też pisał po włosku tak jak Willy po polsku, choć sam czasem miewam kłopoty z pełnym zrozumieniem. No ale kiedy włoch pisze po polsku na polskim forum, to akurat czepianie się błędów jest żałosne. > Po drugie - bylem przed laty w Gornej Adydze. Sprobowalem paru > Gewurztraminerow - ten najlepszy, nie tylko moim zdaniem zreszta (przed > wyjazdem do Italii zawsze zaopatruje sie w ostatnie wydanie rocznika "Italian > Wines" wydane wspolnie przez Gambero Rosso i Slow Food Editori - goraco > polecam: http:www.italianwinemerchants.com/Books/Gambero_Rosso.htm ), to > A.A.Gewurztraminer Campaner 96' z Cantina Viticoltori di Caltaro. > www.kellereikaltern.com > Dobry, ale podobnie jak Ty, nie jestem amatorem Gewurztraminerow - sa rozne > gusta i chyba z tym sie zgadzamy. Jak pisałem. Piszesz o winie sprzed 9 lat. To epoka cała dla win z Tyrolu. Tak na marginesie, to na podstwie jednego wina sprzed 9 latr tak zawyrokowałeś? No i chyba trudno o poprawną ocenę wina, którego się po prostu nie lubi ze względu na charakter odmiany... > A tak na marginesie - prawdziwym powodem wizytowania tej czesci Wloch byl ... > slynny bialy Aureus 95 (chardonay, pinot bianco i sauvignon) od Josefa > Niedermayra z Cornaiano. > www.niedermayr.it > Po trzecie - wracajac do Urugwaju. Zdziwiony jestem niezmiernie Twoja doskonala > > pamiecia - o Tannatach pisalem jakies dwa miesiace temu i nie na tym forum, a > na politycznym. Nigdy nie pisalem,ze moj ulubiony Tannat (zwany takze jako > Harriague od nazwiska goscia, ktore przywiozl tam jego szczepy przed ponad stu > laty) pochodzi z powyzszego kraju. We Francji, skad przybyl, jest on wlasciwie > nieznany, Tannat jest nieznany we Francji??? Boże... widzisz i nie grzmisz! Wielkie wina i apelacje całe z Tannata, a ty tak bluźnisz. Nawet ja to wiem i piłem... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Jeszcze jedno, Winoman - co do tych nalepek.. 27.02.05, 13:13 A ja proponuję www.eurowines.co.uk/wines/20130401.html www.eurowines.co.uk/wines/20130499.html www.tramin-wine.it/p23000_uk.html# www.tramin-wine.it/p21000_uk.html Do tego na wielu winach, na których na etykiecie jest tylko Alto Adige, na kontretykiecie jest już Sudtirol (np. dostępne w Polsce wina Eleny Walch). Możnaby tak długo, ale chyba nie warto. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
matt_k Winoman - napisales o DOWOLNYCH nalepkach... 27.02.05, 17:06 ... pamietasz? Ja podalem pare dowolnych bez "Sudtirolu". Ostroznie z lapaniem za slowka - kazdy kij ma dwa konce. Pozdrowienia... Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Jeszcze jedno, Winoman - co do tych nalepek.. 28.02.05, 13:44 matt_k napisał: > ... z wloskiej Gornej Adygi - mam tu przed soba jedna z butelek niesamowitego > Benefizium Porer Pinot Grigio/Alto Adige slynnego Aloisa Lagedera z Magre. > Zareczam - zadnego Sudtirolu na nalepce nie uswiadczysz > www.lageder.com Nie zaręczaj, bo się ośmieszasz. Gdyby tak "bardzo włosko" na tych etykietach było, to miałbyś napisy Traminer Aromatico na etykietach a nie Gewurtztraminer. Na każdej etykiecie Lagedera jest napis Sudtirol. Akurat na linii "cru" jest on na kontretykiecie. Na innych winach jest z frontu, bo na niektóre rynki nie mają kontretykiety: web1482.vs.netbenefit.co.uk/acatalog/pinotbianco.jpg > Chcesz innych przykladow - wez takiego Tiefenbrunnera (niezly Gewurztraminer, > ale daleko mu do alzackich) z Cortaccia Do ktoych mu alzackich daleko? Do tych co stoją masowo w Auchan po 17 zł? Wole jednak Tiefenbrunnera, choć akurat Gewrtz to nie jego specjalność. Tu etykieta, żebyś zobaczł jak wygląda napis Sudtirol na etykiecie: www.weimax.com/images/tiefenbrunner.gif > czy Hostattera z Kolbenhof > www.hofstatter.com > - i tu sytuacja z "Sudtirolem" na nalepkach ma sie podobnie... Najwyraźniej w życiu nie miałeś ich żadnej butelki w ręku. Linia "cru" nie ma informacji o alelacji ani po włosku, ani po niemiecku na froncie. Oczywiście zgodznie z przepisami jest ona na butelce, tyle że na kontretykiecie. Inne wina mają ją z przodu: Hofstatter > Basta cosi? > > Pozdrowienia... No basta... śmieszne jest podawać argumenty dotyczące butelek nigdy nie widzianych nawet... Co dopiero mówić o piciu... Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Przyganial kociol garnkowi... 28.02.05, 13:20 matt_k napisał: > ... i Wasc czytaj co pisze - kiedy to stwierdzilem, ze wloskie Gewurze sa > wedlug Ciebie najlepsze? Proponuje z wiekszym zrozumieniem czytac moje wpisy - > stosowanie podwojnej miary jest tu niewskazane. > > Po prostu napisalem, ze "watpie,ze wloskie sa najlepsze", to wszystko. I moim > osobistym zdaniem - nigdy uczciwie nie polecilbym ich nikomu. Wlosi maja inne > doskonale wina, Gewurztraminery nimi nie sa. I wolno mi tu, na forum, to > stwierdzic - ja dobrze pamietam Twoje nie tak znowu pozytywne wypowiedzi na > temat ich francuskich (Alzacja jest francuska, tak jak Perpignan, Nicea, > Korsyka i Westhoek) odpowiednikow. > > Alzacja jest, czy akceptujesz to, czy nie, ojczyzna (prawdziwa czy adoptowana) > Gewurztraminera. Co do jego prawdziwego pochodzenia - to ja mam te watpliwosci, > > a Ty wiesz to na pewno. Wręcz przeciwnie. To Ty napisałeś nawet w tytule wpisu, że "Alazacja jest ojczyzną...". Ja napisałem o tym, że są inne, bardziej prawdopodobne teorie. > Gewurze z Tyrolu? Nie pilem zadnych, bo jest to po prostu niemozliwe. Jak mi > wiadomo, w austriackim Tyrolu nia ma winnic, za to sa po drugiej stronie Alp, w > > Gornej Adydze (to oficjalna nazwa tej czesci Italii). Tyrol to kraina geograficzna podzielona politycznie ta dwie częsci. Jeżeli ktoś tej podstawowej wiedzy nie posiada, trudno się wtedy komunikować. Jest to kraina gdzie językiem powszechnie używanym jest niemiecki. W związku z tym używanie nazwy Tyrol a nie Górna Adyga jest rzeczą naturalną. > A te wloskie sa blade - > Winersch ma calkowita racje. Będzie miał rację, jeśli przytoczy konkretne wina, które można zweryfikować. Najlepiej tu i teraz. Na tej zasadzie możemy przepisywać z naszych noteatek setki win z przeróźnych degustacji, których dyskutujący nie ma szansy spróbować. W razie czego mam w odwodzie kilkanaście takich zanotowanych, których nie dostaniecie na 95% ;-). Mówmy o winach dostępnych i o rocznikach bieżących - odwoływanie się do jakichś historycznych roczników win z Tyrolu jest bez sensu. Skok jakościowy nastąpił tam w ostatnich kilku latach, ale zaklejeni w swoich kokonach piewcy "wielkich" win sprzed 20 lat nie chcą lub nie potrafią tego zauważyć. > Co do austalijskich - takze nic specjalnego. Co piłeś??? Bardzom ciekaw, bo widać że to kolejny nieuprawniony wniosek. > "Watpic to rzecz wskazana, zwlaszcza w kwestiach wina" - radze ta maksyme > stosowac przede wszystkim do siebie. Ja, stwiewrdzam skromnie, od lat ucze sie > w tej materii i szukam - w odroznieniu od paru na tym forum, ktorzy dawno > pojedli wszelkie rozumy. Na razie to Ty, z kilkoma wpisami nie dotyczącymi win, przepisałeś kilka nazw alzackich Gewurtzów, które można znleźć w każdym, nawet kieszonkowym wydawnictwie o winach. Te co wymieniasz to wielkie wina, ale "odkrywasz" coś powszechnie znanego i występującego nawet w zwykłym przewodniku turystycznym. To tak w kwestii "pojadania rozumów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matt K. No, zdemaskowales sie i to nie po raz pierwszy... IP: *.gv.shawcable.net 01.03.05, 06:17 ... jesli swoja wiedze na temat francuskich Gewurztraminerow opierasz na paru zakurzonych sikaczach z Auchana po siedemnascie zlotych flaszka, to serdecznie wspolczuje. Chcesz znac nazwy francuskich, ktore smakowalem niedawno (z racji mojej profesji) - oto one: - Trimbach Vendange Tardive 1998 - Zind Humbrecht Herrenberg 2002 - Pfaffenheim Grand Cru Steinert 2001 Teraz Twoja kolej na wyliczanke - bardzo prosze, nie ociagaj sie. Tak na marginesie - powaznie podejrzewam, ze i Twoja znajomosc wloskiego jest podobnie minimalna - i wlasnie dlatego czasami masz problemy, jak sam zreszta przyznajesz, ze zrozumieniem Willy'ego. Jeslibys liznal tej mowy choc troche, to wiedzialbys, ze litera "K" w tym jezyku nie wystepuje (CALDARO, a nie jakies wydumane "Kaldaro"). academic.brooklyn.cuny.edu/modlang/carasi/site/pronuncia/pronuncia.html Podobnie sprawa ma sie z niemieckim - KELLEREI(podwojne "L") i GEWURZ (a nie Twoje "Gewurtz") - ciekaw bardzo jestem, w jakim to jezyku przeprowadzal Wasc wywiady w Gornej Adydze na temat przynaleznosci narodowej jej mieszkancow. Ze co - ze to nie argumenty? A kim Wasc jest tutaj, na tym forum, zeby wyrokowac, co jest dozwolone, a co nie? Zas co do mojej znajomosci historii tej czesci Europy - wiem wiecej na ten temat, niz Ci sie wydaje. Po prostu nie dbam o to (a dlaczego mialbym?)- jeszcze raz podaje przyklad francuskiego, katalonsko-jezycznego Rousillon. Tam pomimo wiekszosci katalonskiej (jest ich wiecej, niz te niemieckie 67% w Gornej Adydze) tego jezyka na etykietach winnych nie uswiadczysz - zadnego RUSSILLO czy PERPINYA! I jesli mieszkancom tego regionu Francji jest z tym dobrze, dlaczego to niemiecko-jezyczne mniejszosci w Europie maja zaslugiwac na jakies specjalne przywileje? Co do australijskich Gewurztraminerow - to Ty pierwszy zadales to pytanie, tak pochwal sie. Ja w odpowiedzi zadam Ci pytanie o brazyliskie - probowales? Ja nie pozwole Ci czekac - wspanialomyslnie ponizej podam Ci pare z nich (nie powiem - sa calkiem znosne): - Aurora Reserva 1999 - Almaden Reserva 2000 - Dom Candido Reserva 2001 Dodam, ze dla zwyklego "zaliczenia" i z prostej ciekawosci pare miesiecy temu w morawskim Znojmie miedzy innymi butelkami nabylem "Cerveny Tramin 2003"(to czeska nazwa tego gatunku)Znovinu z Satova za jedyne piecdziesiat pare koron. Nic specjalnego - do domu o tym nie napisze, jak to sie mowi w mej czesci swiata. Co do mojej rzekomej wiedzy z "kieszonkowcow"- podaj laskawie mi pare tytulow, z ktorych cytowalem cokolwiek, szczegolnie to rzadkie "Vinho do Fogo, Monte Losna" z Cabo Verde. A teraz na temat Tannatow - we Francji uprawiane przede wszystkim w regionie Madiran na poludniowym zachodzie (Kraj Baskow), za granica w zupelnosci nie znane (i masz tu niesamowita okazje, aby sie napuszyc jak paw), w odroznieniu od jego urugwajskiego odpowiednika, ktory jest winem narodowym tego panstwa (nawet jego prezydenci pieja pochwaly na powyzszy temat): www.juanico.com.uy/paghomtt2.html Niecierpliwie czekam na Twoje odpowiedzi (Twoje francuskie i australijskie Gewurze, a takze tytuly moich "kieszonkowcow", ktorymi sie rzekomo tutaj posluguje - dla ulatwienia dodaje, ze w mej przepastnej winnej bibliotece nia ma ani jednej ksiazki w jezyku polskim) - bez konkretow nie oczekuj na moja jakakolwiek przyszla reakcje, dobrze zasluzyles sobie na to. Pozdrowienia... PS. Wet za wet - tak uczciwie, to mam powazne watpliwosci (pamietasz ta swoja maksyme z tombaku?), ze piles jakiekolwiek Gewurze. Z napastliwego i wyraznie niegrzecznego tonu Twych wypowiedzi skromnie wnosze, ze raczej zapijasz sie winem z drugiego konca slonecznej Italii, zwanego, jakze trafnie ... Primitivo. Odpowiedz Link Zgłoś
winersch Re: No, to przesadziłeś 03.03.05, 15:42 Jakkolwiek często spieram się z Giorgio, czasem dla zasady, czasem z przekory, a czasem żeby się czegoś nauczyć, może własnie dlatego nie podwazałbym jego kompetencji, a przynajmniej w zakresie win włoskich. Zresztą nie warto się spierać z kimś, kogo wiedzy nie cenimy, bo wtedy to jest pyskówka. Podobnie jest np z Winomanem, z którym często mamy inne zdanie, często na podstawie różnych źródeł. Ale zarówno od jednego jak i drugiego z Panów można sie sporo nauczyć. Twój tekst jest więc co najmniej nie na miejscu. I to tyle co chciałbym na ten temat powiedzieć. pozdrawiam winersch GTB Odpowiedz Link Zgłoś
mdobro Primitiw 03.03.05, 17:08 o cholera, no i wyszło szydło z worka, ja tu sobie spokojnie siedzę popijam jedno z moich ulubionych Primitivo a tu czytam że ja burak z zatęchłej Polski. W biblioteczce mam nawet polskie pozycje (sic!), wstyd się przyznać nawet ze dwa kieszonkowce. Patrzę na dół a tu słoma wystaje ... Ile to człowiek może sie dowiedzieć o sbie czytając Zagraniczne Poważane Autorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_k Ameryka Lacinska takze ma pare niezlych... 27.02.05, 17:56 ... jeden z nich to niesamowity Torreon de Paredes Late Harvest Gewurztraminer Reserve z Rengo, Chile (0,375 l kosztuje, bagatela, rownowartosc trzystu zlotych). Przy okazji ostrzegam po przyjacielsku przed nieudanym sikaczem o tej nazwie z chilijskiego Cono Sur. Poza tym takze Argentyna w wietrznej Patagonii, a nawet Brazylia (Miolo) dziewiec stopni ponizej rownika rozkrecaja sie powoli z Gewurzami. Powodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: gewurztraminer IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 28.02.05, 12:20 Nie na temat nieco bo nie mam orientacji co jest dostepne u nas: Hofstatter '02 - porzadny, dobrze zdefiniowany Kolbenhof Hofstatter '03 - duze rozczarowanie - delikatny i kruchy ale zbyt kruchy (niestety podobnie jak Villa Russiz SB '03 - ten rocznik jakos nie sluzyl charakternosci chyba) Rolly Gassman '01 - fantastyczny, bogaty, cukier resztkowy Sipp Orsterberg - tez pieknie Maronnier '97 - swiezy i urokliwy mimo wieku i cukru - SGN Beyer, Gresser, Schlumberger (slodkie) nieco gorzej Pozdrawiam star PS. Dotychczasowe skromne doswiadczenia na korzysc Alzacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote Dwa slowa o pochodzeniu gewurztraminera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 20:34 Problem jest tak: wszystkie winorosli pochodzą od Caucaso (Georgia i Armenia). W Europie najpierw dawni Fenici (z Lybanu), potem Grekowie i Rzymianie wprowadzili uprawy do Europy. Prawie wszędzie. Barbarzyńcy zepsuli wszystko, potem Arabowie, nawet nie mamy dokumentów, materiałów, książek od V do X wieku, tylko raritasy przez mnichów. Gewurztraminer, tak jak nazwa niemiecka mówi, pochodzi wg Niemców od Termeno, czyli od Górnej Adygi. Ale chyba już było uprawione w Alzacji a nie mamy dokumentów od Francuzów z tego samego wieku, czyli nie wiemy z pewnością. Pamiętajcie: Tokaj d'Alsace - Pinot Gris, Tocai Friulano i Tokaji walczą od lat o pochodzenie, wszyscy mają swoje dokumenty, swoje racje.... ogromna sporna sprawa międzynarodowa, sądowa. Po co? Takie świetne wina, super wina, każde różne i wysmienite!!! Wg mnie nie jest ważne średniowieczne rejestrowanie jakiegoś pochodzenia, też mówili kiedys że Zinfandel jest synem plavac mali i primitivo ale to nie prawda, obecne badania DNA juz pokazywali inne pochodzenie, oczywiście też z Chorwacji, ale z innego szczepu "crljenjak". Po co się kłuczyć o tym, kiedy nawet naukowcy ampelografii mają wątpliwości? We Wloszech istniał Fra' Dolcino, przewódca rolników w XIII wieku. Koło Novara (Piemont) jest jego dom urodzenia, tam są pewni, mają dokumenty. Koło Bologna (250 km dalej) też jest dom urodzenia takiego przewodcy i tez tam są pewny i maja dokumenty. Gdzie urodził się, kolo Novary czy kolo Bologny? Niestety, średniowiecze jest jeszcze do odkrycia! Z tego powodu nie mogę szczerze mówić kto ma racje. Ja nie jestem hisztorykiem, wystarczy dla mnie że te wina są wszystkie w bardzo wysokim poziomie, też jakies Tramini było nagrodzone w Vinitaly... Jeżeli chcecie, mogę zapytać komus, ale warto jest? Tibor Gal interweniował na sprawę Tocai Friulano a Tokaji. Wiecie jak? Przedstawił obie wina w Rzymie w dniu 20.01.2005 w degustacji (300 uczestnikow...) i mówił że są różne i bardzo dobre obie, po co się kłucić.... i ja tak też myślę. Poniewaz jestem pewny, że pochodzenie wszystkiego jest koło góry Ararat, 6.000 lat temu. Reszta jest tylko.... jażda po okoła świata!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matt K. Ha totalmente raggione Lei, Giuglielmo... IP: *.gv.shawcable.net 01.03.05, 04:35 .. - ma Pan calkowita racje. I nawet ten nieszczesny "Gewurztraminer" stamtad prawdopodobnie pochodzi - najpierw zostal zadomowiony w polnocnej Grecji, a potem wraz z Rzymianami dotarl do wloskiej Gornej Adygi, skad wzial obecna nazwe. Definitywnie Germanie nie wprowadzili tej winorosli - oni po prostu zostali nauczeni, jak uprawiac winorosl i robic wino. A co nazw, wezmy inny przyklad, taki Shiraz (albo Syrah) - nie wypowiadam sie, nie chce otwierac puszki Pandory. Przed laty zaslyszalem od jednego Wlocha, ze kultura konczy sie tam, gdzie nie robi sie wina i nie uzywa oliwy. Swiete slowa - na szczescie w coraz to nowych krajach pojawiaja sie nowi zapalency. Kto slyszal o niejakich Nielsenach z dunskiego Bornholmu czy Evaldsie Populsie z lotewskiego Viesite kolo Rzeczycy (Rezekne)? I co najbardziej cieszy, wielu nie spoczywa na laurach i wskrzesza calkowicie zapomniane nowe odmiany, jak jeden zwariowany Albanczyk z Tirany (dr Vangjer Zigori z restauracji Marikaj)ze swoimi Shesh i Zi i Shesh i Bardhe. Tante belle cose, Giuglielmo - co zlego, to nie ja... PS. Tak naprawde, to myslalem, ze jestes ... Czechem (z uwagi na czeska pisownie Urugwaju) - guarda, come sono stato sbagliato... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote Re: Ha totalmente raggione Lei, Giuglielmo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 09:34 Nie nazywam sie Guglielmo, nic nie mam wspolnego z Czechami (na szczescie!) i nie zgadzam sie z tym Wlochem. Kultura bowiem nie konczy sie tam, gdzie nie robi sie wina i nie uzywa oliwy. Co z Zakopanem? Serce Europy pochodzi od bitwy pod Grunwaldem. W tych aktach rodzi sie kultura. Z tego powodu nasi Garibaldinczycy walczyli razem z Polakami, jako braci (np. Francesco Nullo, Giacomo Antonini Sesia itd) przeciwko Austriakow i Rosjanow. I w Monte Cassino Polacy walczyli z nami przeciwko Niemcow. Polacy dumni spiewaja "z ziemi wloskiej do Polski". A ja jestem dumnym zameldowanym w Polsce. Jeszcze mowie i pisze zlamanym jezykiem, ale wystarczy dla mnie uczestniczyc w Forum i naprawde tutaj znajduje duzo kompetentnych ludzi. Jedyna rzecz jeszcze. W moim zyciu pilem ok. 15.000 roznych win. Nie istnieje "najlepsze", sporo jest najlepszych. Nigdy nie moge podpisac ze w Alzacji lub w Gornej Adydze jest najlepsze Gewurztraminer. Sa producenci mali i nieznani, trzeba tam jechac i szukac, pic, porownac. Ale jestem milosnikiem wina a nie pije wino aby sadzyc wino, pije wino tylko i wylacznie abym rozkoszowal sie z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: Ha elungamento ;-) IP: 212.160.147.* 01.03.05, 11:31 Gość portalu: willycoyote napisał > nie zgadzam sie z tym Wlochem. Kultura bowiem nie konczy sie tam, gdzie nie > robi sie wina i nie uzywa oliwy... Odpowiedz Link Zgłoś
willycoyote Re: Ha elungamento ;-) 01.03.05, 12:10 Gość portalu: docg napisał(a): > Odpowiedz Link Zgłoś
mdobro Re: Ha elungamento ;-) 01.03.05, 12:18 Trochę wykraczamy poza ramy tego forum ale aż miło się czyta. Dzięki A tak przy okazji to spodziewane jest jakieś ocieplenie w Polsce żeby za 100 lat wyhodowac Sangiovese (i to medalowe) ? :::) Odpowiedz Link Zgłoś
willycoyote Re: Ha elungamento ;-) 01.03.05, 12:25 mdobro napisał: > A tak przy okazji to spodziewane jest jakieś ocieplenie w Polsce żeby za 100 > lat wyhodowac Sangiovese (i to medalowe) ? :::) Slowo "niemozliwe" w moim slowniku nie istnieje od dawna. Bosak mi mowil ze kiedys bedziemy produkowali w Polsce wina lepsze niz Kurni Oasi degli Angeli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: Ha elungamento ;-) IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 01.03.05, 12:47 tez sie wzruszylem, pozdrawiam Cie Willy, star Odpowiedz Link Zgłoś
vigneto.monty Hipoteza empiryczna 03.03.05, 10:42 Znane prawo psychologii społecznej mówi, iż frustracja rodzi agresję. I tak chyba trzeba wyjaśniać treść i charakter uwag polemicznych osoby, która nie jest amatorem Gewurztraminerów, choć twierdzi, iż bez wątpienia Francja produkuje najlepsze na świecie, a włoskich, choć nie próbowała (tudzież szczątkowo), nikomu by uczciwie nie poleciła”. Zaznaczam, że jest to hipoteza empiryczna więc mogłem się pomylić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinio Re: Hipoteza empiryczna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.05, 18:59 a czym sie rozni hipoteza empiryczna od nieempirycznej? a tak przy okazji - dziekuje wszystkim za propozycje dobrego gewurztraminera, rozpoczynajac ten temat nie sadzilem, ze wzbudzi on tyle zainteresowania... pozdrawiam pinio Odpowiedz Link Zgłoś