Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    gewurztraminer

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.02.05, 22:00
    jaki polecacie gewurztraminer dostepny na polskim rynku?
    z gory dzieki za propozycje
    Obserwuj wątek
      • Gość: willycoyote Alto Adige z Elena Walch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:45
        • giorgio_primo Alto Adige 22.02.05, 14:12
          Campaner od Kelerei Kaldaro
          "podstawowy" od St.Michael-Eppan

          ...a dla amtorów "bezkwasowych" wersji Cesconi z Trentino
          • Gość: willycoyote aplauz dla giorgio_primo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:25
            • pawelpp Gewurztraminer 24.02.05, 23:10
              Poleciłbym 2001 Somloi Tramini od Karoly Fehervari (Węgry). Bukiet barokowy:
              płatków róz ogrodowych, lipy, rumianku, owoców liczi, ale smak przypominający
              architekturę romańską: surowy, mocno mineralny, z należytym kwasowym
              fundamentem. Wino jest całkowicie wytrawne i ma 12,5% alkoholu, co nie jest
              normą jak na gewurztraminer.
              Wina z Somlo niezapomniany Bela Hamwas ("Filozofia wina") przeznaczał dla
              samotników. Wymagają bowiem dłuższej spokojnej refleksji.
              ---
              Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów
              Paweł
              • Gość: tomba Re: Gewurztraminer IP: 217.153.142.* 25.02.05, 10:32
                Alzackie od Hugla lub Sparra: sprawdzone - bez zarzutu (teraz czeka Beyer), za
                to Trimbach to rozczarowanie: zero wdzięku. Jeżeli top, to kiedyś był
                dostępny "Nussbaumerhof" od Tramin z Górnej Adygi.
                • giorgio_primo Re: Gewurztraminer 25.02.05, 13:44
                  Gość portalu: tomba napisał(a):

                  > Alzackie od Hugla lub Sparra: sprawdzone - bez zarzutu (teraz czeka Beyer),
                  za
                  > to Trimbach to rozczarowanie: zero wdzięku. Jeżeli top, to kiedyś był
                  > dostępny "Nussbaumerhof" od Tramin z Górnej Adygi.

                  Owszem był i to świetne wino, ale w tej samej cenie Campaner jest moim zdaniem
                  duuużo lepszy, choć należy do win skrajnie przerysowanych (podobnie jak
                  Nusbaumerhof). Ultraaromatyczny i powyżej 15% alkoholu...
      • Gość: mm Re: gewurztraminer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 00:49
        Soljans z Nowej Zelandii
      • matt_k Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzacja... 25.02.05, 04:18
        ... szukaj , a moze znajdziesz...

        - Leon Beyer, Comtes d'Eguisheim
        - Schlumberger, Cuvee Catherine
        - Mure, Clos St Landelin, Vorbourg
        - Zind-Humbrecht. Rangen de Thann
        - Faller, Cuvee Theo

        Powodzenia...
        • giorgio_primo Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 25.02.05, 14:29
          Po pierwsze Alzacja jest równie francuska jak Górna Adyga włoska... ;-)

          Po drugie ojczyzną Gewurtza nie jest Alzacja. Pochodzi z miejscowości Tramin
          (Termeno) w Górnej Adydze (Południowy Tyrol) i pochodzenie jest zawarte w
          nazwie:

          Gewurtz (korzenie, przyprawy, aromaty, itp) i Traminer (winogrono z miescowości
          Tramin). Jednym słowem: Gewurtztraminer = "aromatyczne grono z Tramin".

          pzdr
          • winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 25.02.05, 21:29
            Drogi Giorgio,
            Wytykanie komuś,ze powiedział francuska Alzacja jest po prostu czepianiem się.
            W końcu obecnie jest w granicach Francji i w tym kontekście padło to
            określenie. W ten sposób można zanegować przynależność kazdego regionu a
            zwłaszcza we Włoszech, francji i Niemczech, że o Hiszpanii nie wspomnę.
            Ale jest i druga sprawa. Nie tak oczywiste jest pochodzenie gewurztraminera, z
            pewnością jest on spokrewniony z traminerem ale:

            "Traminer like gewurztraminer but with pale green berries and much less scent,
            is the original variety, first noted in the village of Tramin or Termeno in
            what is now the Italian Tyrol around AD 1000. It was popular here until the 16
            century, when the much more ordinary, but more prolific vernatsch or schiava
            supplanted it."

            W Alzacji traminer popularny był w sredniowieczu, zaś później zastąpiony został
            przez sprowadzonego z Nadrenii gewurztraminera o ciemnoróżowych owocach. To
            grono jest bardzo blisko spokrewnione z traminerem ale bardziej nawet z
            pochodzącym z Jury szczepem savagnin. Bywa nawet nazywany savagnin rose.
            Tak więc obecnie zarówno w Alzacji jak w Tyrolu stosuje się tę odmianę a nie
            białego traminera, który znacznie bardziej rozpowszechnił się w Austrii,
            Czechach, Bułgarii i na Węgrzech. Mówienie więc o Alzacji lub Niemczech jako
            ojczyźnie gewurztraminera ma całkiem solidne podstawy, tym bardziej, ze mimo
            całej estymy dla win z Adygi i Trydentu akurat gewurztraminer wypada tam w
            porównaniu z Alzackim blado.

            Zgadzam się z którymś z przedmówcow, że gewurz od Trimbacha, w ostatnich latach
            wypada średnio. Najlepsze, które zdarzyło mi się wypić pochodziły od:
            Pierre Frick 1989 - biodynamiczny
            Cave Vinicole de Kayzerberg-Kintzheim 1992 - spółdzielnia ale solidna
            Zind-Humbrechtrocznik 1998 - wiekie wino
            Seppi Landmann SGN rocznik 1997 - jeszcze większe
            Rolly Gassmann - 1989
            Patrick Beyer - 1989 - nie mylić z Leonem, ktory jest dostępny w Polsce i
            przyzwoity.
            Poza Beyerem solidny i niezawodny jest Hugel i Schlumberger, troche słabszy
            Dopff au Moulin.

            No i pamietajmy o całej gamie opóźnionych zbiorów (vendange tardives) i
            selection de grains nobles. To juz na ogół naprawdę wielkie wina

            W przypadku gewurza unikać zdecydowanie supermarketów.Na tym poziomie cenowym
            znacznie lepszy bedzie np węgierski traminer z Somlo

            pozdrawiam
            winersch GTB
            • winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 25.02.05, 21:39
              I jeszcze z młodszych roczników:
              Marcel Deiss 2001
              Zind Humbrecht 2002 niestety piłem tylko podstawowy
              Leon Beyer 2002 - i podstawowy i Comte d'Eguisheim są w Polsce
              Na ostatniej degustacji Alzacji i Rodanu urzekł mnie Louis Sipp. Oba jego
              gewurze (podstawowy i Grand Gru) wyróżniały się obok typowych cech grona jakąś
              niezwykłą delikatnoscią i czystością. Były jednocześnie dobrze zbudowane i w
              tym samym momencie jakby kruche. Wyjątkowe połączenie.
            • giorgio_primo Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 26.02.05, 13:40
              winersch napisał:

              > Drogi Giorgio,
              > Wytykanie komuś,ze powiedział francuska Alzacja jest po prostu czepianiem się.

              Jeśli nie wyczuwasz żartobliwego tonu, to ja już nic nie poradzę... ;-)

              > W końcu obecnie jest w granicach Francji i w tym kontekście padło to
              > określenie. W ten sposób można zanegować przynależność kazdego regionu a
              > zwłaszcza we Włoszech, francji i Niemczech, że o Hiszpanii nie wspomnę.

              W wypadku Połudiowego Tyrolu jak i Alzacji sprawa jednak jest nieco inna!
              Tradycja winiarska tych regionów jest całkowicie związana z obszarem i kulturą
              winiarską Niemiec i Austrii i chyba nie podlega to dyskusji. Sam fakt używanego
              języka i systemu apelacji jest wyraźnym tego świadectwem.

              > Ale jest i druga sprawa. Nie tak oczywiste jest pochodzenie gewurztraminera,
              z
              > pewnością jest on spokrewniony z traminerem ale:
              >
              > "Traminer like gewurztraminer but with pale green berries and much less
              scent,
              > is the original variety, first noted in the village of Tramin or Termeno in
              > what is now the Italian Tyrol around AD 1000. It was popular here until the
              16
              > century, when the much more ordinary, but more prolific vernatsch or schiava
              > supplanted it."

              To jedna z wersji. Też taką spotkałem. Jednak w wielu źródłach, w tym
              francuskojęzycznych, wyraźnie mówi się o właśnie Gewurtztraminerze jako jednym
              z NAJSTARSZYCH odmian znanych na trerenie obecnych Włoch i przytacza się
              dokumenty świadczące o jego uprawie w okolicach Tramin w X wieku n.e. Istotnie
              w pewnym momencie agresywne obsadzanie niemal wszystkich winnic Alto Adige
              odmianą Schiava spowodowało niemal wyeliminowanie Gewurtza z tamtejszych upraw,
              ale nie zmienia to faktu wyjątkowo długiej historii tej odmiany na tych
              terenach.

              > W Alzacji traminer popularny był w sredniowieczu, zaś później zastąpiony
              został
              >
              > przez sprowadzonego z Nadrenii gewurztraminera o ciemnoróżowych owocach. To
              > grono jest bardzo blisko spokrewnione z traminerem ale bardziej nawet z
              > pochodzącym z Jury szczepem savagnin. Bywa nawet nazywany savagnin rose.
              > Tak więc obecnie zarówno w Alzacji jak w Tyrolu stosuje się tę odmianę a nie
              > białego traminera, który znacznie bardziej rozpowszechnił się w Austrii,
              > Czechach, Bułgarii i na Węgrzech. Mówienie więc o Alzacji lub Niemczech jako
              > ojczyźnie gewurztraminera ma całkiem solidne podstawy, tym bardziej, ze mimo
              > całej estymy dla win z Adygi i Trydentu akurat gewurztraminer wypada tam w
              > porównaniu z Alzackim blado.

              To co napisałeś świadczy li tylko o tym, że nie zetknąłeś się z wielkomi
              Gewurtztraminerami z Tyrolu i o niczym więcej. Miałem okazję w życiu spróbować
              kilku największych win Alzacji jak i Tyrolu i twoją wypowiedź mogę traktować
              tylko jak utrwalanie stereotypu pokutującego w wielu książkach autorów nie
              potrafiących pogodzić się ze zmieniającą się rzeczywistością winiarską na
              świecie. Dotyczy to zresztą całej masy regionów, którym tacy autorzy wciąż
              odmawiają legitymacji do produkowania win wielkich. Ta postawa i ich wpływ na
              część winiarzy francuskich z prestiżowych apelacji skutkuje obecnie ich
              katastrofalną sytuacją ekonomiczną (pełne piwnice nie sprzedanych win i
              konieczność oddawania win do destylacji nierzadko na alkohol przemysłowy) i
              pojawiającymi się aferami kończącymi się nawet wyrokami więzienia za nielegalne
              praktyki "wzbogacające" wino.

              Z win dostępnych w Polsce, bo wymienianie garażowych produktów które nie są do
              zdobycia dla większości uczestników forum sensu moim zdaniem nie ma, mogę
              śmiało zapropnować porównanie sławnego VT Gewurtza od Hugla czy Comtes
              d'Eguisheim z przynajmiej dwoma winami z Tyrolu ktore dotrzymają im kroku.
              Dodatkowo w wypadku Hugla, który moim zdniem na dodatek jest po prostu wyraźnie
              gorszy, trzeba z niego zapłacić ponad 2,5 raza więcej niż chociażby za
              Campanera, Nusbaumerhof czy Hofstatterowskiego Josefa lub Kolbenhof. W wypadku
              rosądniej wycenionego, i moim zdaniem lepszego od Hugla, Leona Beyera rożnica
              ceny to "tylko" 70%.
              • winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 27.02.05, 09:45
                Jednak nie przeczytałeś dokładnie. Oczywiście, że kroniki mówią o prawie
                odmiany traminer w północnych Włoszech (żeby juz nie wnikać w subtelności Tyrol
                czy nie Tyrol), ale jednocześnie podkreślają, ze była to odmiana o białych
                jagodach. Z całą pewnością gewurztraminer i traminer spokrewnione są bardzo
                blisko. Ale równie bliskie pokrewieństwo mamy pomiędzy czerwonym
                gewurztraminerem a odmiana savagnin z Jury. Wiadomo także, że winnice alzackie
                zostały nasadzone odmianą gewurztraminera z nadrenii i Palatynatu, zwaną
                rotten traminer, a więc napewno nie o białych owocach. Znany jest rowniez
                poglad, że ta sama odmiana (nie wiadomo czy bezpośrednio z Niemiec czy poprzez
                Alzację została posadzona w północnych Włoszech (aby nie komplikować z Tyrolem)
                w miejsce usunietego w stleciach XVI i XVII białego traminera. Chciałem tylko
                powiedzieć, że w świetle tego równie uprawnione jest twierdzenie ,że ojczyzną
                gewurzta jes Alzacja jak Niemcy, jak północne Włochy. Ponieważ który dokładnie
                klon, w którym z tych miejsc został zaadaptowany i nasadzany dalej trudno
                rozstrzynąć. Może być przecież tak, że geewurztowi bliżej do savagnin niż do
                traminera, nie warto chyba rozstrzygac i nie warto zaperzać sie gdy ktoś pisze
                o Alzacji jako ojczyxnie gewurzta. W końcu jest to tam jedno z podstawowych
                gron, z pewnością nie nmarginalne jak gdzie indziej. I analogia do tannatu z
                Urugwaju, ktorą podał Willycoyote jest o tyle nietrafiona, że w Urugwaju przed
                sprowadeniem sadzonek z Francji nie było tej odmiany. W przypadku gewurzta po
                prostu nie wiadomo.

                pozdrawiam
                winersch GTB
                • winoman Re: Ojczyzna Gewurztraminera ... 27.02.05, 13:03
                  Nie do końca się z Tobą zgodzę. Są źródła pisane mówiące o traminerze w Górnej
                  Adydze w X wieku, nie ma zaś takowych o Alzacji ze zbliżonego okresu, więc nie
                  można chyba mówić, że oba poglądy są równie uprawnione. Można wierzyć w
                  alzackie pochodzenie, ale będzie to tylko wiara.

                  Problem czy gewurztraminer to savagnin też jest wciąż nierozstrzygnięty (nikt na
                  razie nie robił. o ile mi wiadomo, wnikliwych badań DNA), Gallet twierdzi, że
                  tak, ale już np. Office International de la Vigne et du Vin uważa je za odrębne
                  odmiany, choć bliskie. Główna różnica tkwi ponoć w stopniu przejrzystości skórek
                  tuż przez veraison.

                  Jeśli o barwę chodzi, zdaniem jednych pojawiła się w wyniku mutacji dośc późno,
                  ale spotkałem się też z poglądem, że to nie genetyka, a raczej rodzaj gleby ją
                  determinuje.

                  Jeśli zaś o relatywną jakośc chodzi, to oczywiście "de gustibus ...", ale jednak
                  np. Oz Clarke pisze, że wysoka jakośc włoskich win z tej odmiany to rzecz
                  stosunkowo nowa, głównie za sprawą archaicznie do niedawna prowadzonych winnic,
                  których zdecydowana większość była na pergolach, a wydajnośc zdecydowanie za
                  wysoka. Stąd się pewnie bierze (jak i z niewielkiej powierzchni winnic, a więc
                  i mniejszej dostępności win) powszechne wciąż przekonanie, że niemal z definicji
                  "alzackie są lepsze".

                  Pozdrawiam!
                  • Gość: winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera ... IP: *.chello.pl 27.02.05, 13:29
                    A jednak są:
                    "Traminer has also been known in Alsace since the Middle Ages, although it is
                    said to be cuttings imported much more recently from the Pfalz.."
                    Jancis Robinson,
                    zaś póki nie ma dokładnych analiz DNA musze się oprzeć na na razie największym
                    autorycie w ampelografii czyli prof. Galet, który pisze:

                    "Gewurztraminer, variete rose aromatique du savagnin blanc, cepage qui possede
                    egalement une forme rose non aromatique, appelee Heiligensteiner klevener en
                    Alsace et dont le feuillage est legerement different.."
                    i dalej:
                    "..[gewurztraminer] prit de l'importance apres 1870, avec l'introduction de
                    plants venants du Palatinat."
                    co jest uzupełnieniem do pogladu, że wprawdzie wcześniej w średniowieczu
                    uprawiany w Alzacji traminer (biały) pochodził być może z północnych Włoch, to
                    gewurztraminer jest jednak trochę inną odmianą z bardziej zaznaczoną
                    odrębnością nż mogłaby wynikac tylko z różnic w terroir.
                    pozdrawiam serdecznie
                    winersch GTB
                    • winoman Re: Ojczyzna Gewurztraminera ... 27.02.05, 13:36
                      Gość portalu: winersch napisał(a):

                      > A jednak są:
                      > "Traminer has also been known in Alsace since the Middle Ages, although it is
                      > said to be cuttings imported much more recently from the Pfalz.."

                      Ale jednak kilka linijek wcześniej pisze:

                      ".. first noted in the village of Tramin ...".

                      > największym
                      > autorycie w ampelografii czyli prof. Galet,

                      Ale jednak spece z OIVV nie ugięli się przed nim, widać uznają inne autorytety.
                      Nie rozstrzygniemy tego, możemy tylko cytować różnice poglądów.

                      Pozdrawiam!
                      • Gość: winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera ... IP: *.chello.pl 27.02.05, 18:05
                        Owszem kilka linijek wcześniej pisze to co zacytowałeś ale z zastrzeżeniem:
                        " ...but with pale green berries and much less scent..."
                        nie wypierałem się tego,że pierwotny traminer w Alzacji mógł pochodzić z Włoch,
                        ale było to wyraźnie nieco inne grono od obecnego gewurza i bez dokładnych
                        badań DNA równie uprawnione jest twierdzenie, że pochodzi on od włoskiego
                        traminera jaki ten ,ze może od savagnin. Więc gwałtowna reakcja na
                        stwierdzenie, że ojczyzną gewurza jest Alzacja wydaje mi się typową dla Giorgia
                        alergią na Francję
                        pozdrawiam
                        winersch
                        • giorgio_primo Re: Ojczyzna Gewurztraminera ... 28.02.05, 13:03
                          Gość portalu: winersch napisał(a):

                          > Owszem kilka linijek wcześniej pisze to co zacytowałeś ale z zastrzeżeniem:
                          > " ...but with pale green berries and much less scent..."
                          > nie wypierałem się tego,że pierwotny traminer w Alzacji mógł pochodzić z
                          Włoch,
                          >
                          > ale było to wyraźnie nieco inne grono od obecnego gewurza i bez dokładnych
                          > badań DNA równie uprawnione jest twierdzenie, że pochodzi on od włoskiego
                          > traminera jaki ten ,ze może od savagnin. Więc gwałtowna reakcja na
                          > stwierdzenie, że ojczyzną gewurza jest Alzacja wydaje mi się typową dla
                          Giorgia
                          >
                          > alergią na Francję
                          > pozdrawiam

                          Nie. Nigdy nie uważałem i nie uważam Alzacji za francuską. Już bardrdziej
                          francuski jest dla mnie Nowy Orlean. W czasach kiedy Francja i Francuzi
                          poczynili Polsce i Polakom największe historyczne szkody, nie miała Alzacja z
                          nimi nic wspólnego. Nie mam alergii na Alzację. Mam chorobliwą alergię na
                          wszelkie dezinformujące uproszczenia i kategoryczne sądy.

                          Źródła z X wieku wspominają o aromatycznym Traminerze występującym w Tyrolu.
                          Nie wiemy czy to był Traminer a ktoś tylko wyróżnił przymiotnikiem z powodu
                          odmienności od "zwykłego" Traminera, czy też pisał o innej odmianie. Nie mniej
                          jednak to są całe wieki przed pojawieniem się jakichkolwiek sygnałów o tych
                          gronach w innej części Europy. Nauczono mnie, że przy braku innych źródeł
                          historycznych bardzo pomocnym i niezwykle często słusznym tropem badawczym jest
                          kierowanie się źródłosłowem. W tym wypadku wiele faktów przemawia za uznaniem
                          teorii o pochodzeniu Gewurtza z Tyrolu za bardziej prawdopodobną. I tyle. Wobec
                          mantrowanie na temat Alzackich korzeni tych winogrom przez masę autorów, uważam
                          za słuszne podejmowanie polemiki z kategorycznymi, nieuprawnionymi sądami.
              • winersch Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 27.02.05, 11:55
                Trudno też mowić o garażowych winach w przypadku kiedy wymienieni przeze mnie
                producenci (bez Trimbacha) uprawiają ponad 150 ha gewurztraminera, podczas gdy
                w całych Włoszech, włącznie z Sardynią powierzchnia upraw gewurza jest poniżej
                490 ha. Czy bardziej garażowa jest np legenda Alzacji Zind-Humbrecht (12 ha
                samego gewurza), czy (Dopf au Moulin (17 ha) czy Schlumberger (35 ha) czy Deiss
                (7,5 ha). Nawet w przypadku tak kultowych win jak Weinbach (7 ha) czy Paul
                Blanck (7 ha) trudno mówić o winach czy producentach garażowych. Wymieniłem
                oczywiscie tylko powierzchnie obsadzone gewurzem.
                pozdrawiam
                winersch
                • giorgio_primo Re: Ojczyzna Gewurztraminera jest francuska Alzac 28.02.05, 12:50
                  winersch napisał:

                  > Trudno też mowić o garażowych winach w przypadku kiedy wymienieni przeze mnie
                  > producenci (bez Trimbacha) uprawiają ponad 150 ha gewurztraminera, podczas
                  gdy
                  > w całych Włoszech, włącznie z Sardynią powierzchnia upraw gewurza jest
                  poniżej
                  > 490 ha. Czy bardziej garażowa jest np legenda Alzacji Zind-Humbrecht (12 ha
                  > samego gewurza), czy (Dopf au Moulin (17 ha) czy Schlumberger (35 ha) czy
                  Deiss
                  >
                  > (7,5 ha). Nawet w przypadku tak kultowych win jak Weinbach (7 ha) czy Paul
                  > Blanck (7 ha) trudno mówić o winach czy producentach garażowych. Wymieniłem
                  > oczywiscie tylko powierzchnie obsadzone gewurzem.
                  > pozdrawiam
                  > winersch

                  Gdzie te wina są do kupienia w Polsce i ile u nas kosztują?
            • matt_k Winersch,dziekuje za poparcie i rozwiniecie tematu 26.02.05, 13:49
              - bez watpienia Alzacja produkuje najlepsze Gewurztraminery na swiecie.

              A poza Francja? Zachecony bardzo pochlebnymi opiniami niedawno mialem zaszczyt
              i przyjemnosc sprobowania amerykanskiego Gewurztraminera ze stanu ... Michigan
              (Manigold Cellars 2002, Peninsula Cellars). Pierwsza klasa - goraco polecam!

              A tak dla ciekawostki - ktory kraj, poza Francja, uprawia najwiecej ten gatunek
              winorosli? Sam jestem zaskoczony - to nie Wlochy, takze nie Nowa Zelandia i nie
              Stany, a skromne ... Ukraina i Moldawia (?!).

              Pozdrowienia...

              • giorgio_primo Re: Winersch,dziekuje za poparcie i rozwiniecie t 26.02.05, 14:28
                "Bez wątpienia" to wszyscy umierają w końcu. Wątpić właśnie jest rzeczą
                wskazaną, zwłaszcza w kwestiach wina.

                Zadziwiają mnie zasze takie kategoryczne wypowiedzi, skąd ta pewność? Skoro
                nawet żaden z najpoważniejszych degustatorów nie ma szansy w życiu spróbować
                choć niewielkiej częsci wszystkich win produkowanych na świecie...

                pzdr
                • matt_k Giorgio - kazdy ma prawo do wlasnego zdania... 26.02.05, 15:16
                  ... na temat Gewurztraminerow takze (dla porownania poza francuskimi i wloskimi
                  probowalem takze... rumunskie, amerykanskie i kanadyjskie). A obecnie poluje na
                  holenderski Fritsa Boscha z Pietersberg. Zgadzam sie - "watpic jest rzecza
                  wskazana, zwlaszcza w kwestiach wina" - dlatego tez bardzo watpie, ze wlasnie
                  wloskie sa najlepsze.

                  A tak naprawde, to ta winorosl przyjela tylko nazwe z wloskiego Termeno sulla
                  strada del vino w Gornej Adydze. Prawdopodobnie pochodzi ona z ... polnocnej
                  Grecji i znana byla juz Rzymianom jakies dwa tysiace lat temu - w Alzacji
                  znalazla swoja prawdziwa ojczyzne.

                  Pozdrowienia...
                  • giorgio_primo Re: Giorgio - kazdy ma prawo do wlasnego zdania.. 26.02.05, 16:50
                    matt_k napisał:

                    > ... na temat Gewurztraminerow takze (dla porownania poza francuskimi i
                    wloskimi
                    >
                    > probowalem takze... rumunskie, amerykanskie i kanadyjskie).

                    To żałuj że umknęły Ci australijskie. Napisz jakie Gewurtze z Tyrolu piłeś,
                    prosze...

                    > A obecnie poluje na
                    >
                    > holenderski Fritsa Boscha z Pietersberg. Zgadzam sie - "watpic jest rzecza
                    > wskazana, zwlaszcza w kwestiach wina" - dlatego tez bardzo watpie, ze wlasnie
                    > wloskie sa najlepsze.

                    Proponuję czytać z większym zrozumieniem wpisy na które się odpowiada. Nigdzie
                    nie napisałem, że są najlepsze. Napisałem coś innego. Zupełnie innego.

                    > A tak naprawde, to ta winorosl przyjela tylko nazwe z wloskiego Termeno sulla
                    > strada del vino w Gornej Adydze. Prawdopodobnie pochodzi ona z ... polnocnej
                    > Grecji i znana byla juz Rzymianom jakies dwa tysiace lat temu - w Alzacji
                    > znalazla swoja prawdziwa ojczyzne.

                    A tak napradę, to takie sobie gdybanie. Nie ma informacji na ten temat poza
                    przypuszczeniami. Natomiast z X wieku n.e. już są.

                    Teraz to "znalazła ojczyznę", a przed chwilą "bez cienia wątpliwości" Alzacja
                    była "ojczyzną": forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                    f=18&w=20824477&a=20999572
                    • matt_k Przyganial kociol garnkowi... 26.02.05, 23:59
                      ... i Wasc czytaj co pisze - kiedy to stwierdzilem, ze wloskie Gewurze sa
                      wedlug Ciebie najlepsze? Proponuje z wiekszym zrozumieniem czytac moje wpisy -
                      stosowanie podwojnej miary jest tu niewskazane.

                      Po prostu napisalem, ze "watpie,ze wloskie sa najlepsze", to wszystko. I moim
                      osobistym zdaniem - nigdy uczciwie nie polecilbym ich nikomu. Wlosi maja inne
                      doskonale wina, Gewurztraminery nimi nie sa. I wolno mi tu, na forum, to
                      stwierdzic - ja dobrze pamietam Twoje nie tak znowu pozytywne wypowiedzi na
                      temat ich francuskich (Alzacja jest francuska, tak jak Perpignan, Nicea,
                      Korsyka i Westhoek) odpowiednikow.

                      Alzacja jest, czy akceptujesz to, czy nie, ojczyzna (prawdziwa czy adoptowana)
                      Gewurztraminera. Co do jego prawdziwego pochodzenia - to ja mam te watpliwosci,
                      a Ty wiesz to na pewno.

                      Gewurze z Tyrolu? Nie pilem zadnych, bo jest to po prostu niemozliwe. Jak mi
                      wiadomo, w austriackim Tyrolu nia ma winnic, za to sa po drugiej stronie Alp, w
                      Gornej Adydze (to oficjalna nazwa tej czesci Italii). A te wloskie sa blade -
                      Winersch ma calkowita racje.Co do austalijskich - takze nic specjalnego.

                      "Watpic to rzecz wskazana, zwlaszcza w kwestiach wina" - radze ta maksyme
                      stosowac przede wszystkim do siebie. Ja, stwiewrdzam skromnie, od lat ucze sie
                      w tej materii i szukam - w odroznieniu od paru na tym forum, ktorzy dawno
                      pojedli wszelkie rozumy.

                      Zegnam...

                      • winoman Re: Przyganial kociol garnkowi... 27.02.05, 01:06
                        > Gornej Adydze (to oficjalna nazwa tej czesci Italii).

                        Tak jak nie mam zakazu mówienia tam po niemiecku, a napisy na szyldach,
                        drogowskazach itp. są dwujęzyczne, tak i nazwa Sudtirol jest równie dopuszczalna
                        (a i pewnie bardziej uzasadniona historycznie ...). Wystarczy zresztą
                        przeczytać kontretykietę dowolnego wina stamtąd.

                        Pozdrawiam!

                        • matt_k Winoman - Giorgio pytal mnie o Gewurze z Tyrolu... 27.02.05, 06:31
                          ... - a ten znajduje sie, jak mi wiadomo, w Austrii.

                          Najwidoczniej piszac o Tyrolu zapomnial dodac przymiotnik "poludniowy". Po
                          prostu w tym wypadku trafila kosa na kamien - znaczy on czepia sie slow, to i
                          mnie wolno, nieprawdaz?

                          Pozdrowienia...
                          • winoman Re: Winoman - Giorgio pytal mnie o Gewurze z Tyro 27.02.05, 13:16
                            > Najwidoczniej piszac o Tyrolu zapomnial dodac przymiotnik "poludniowy". Po
                            > prostu w tym wypadku trafila kosa na kamien - znaczy on czepia sie slow, to i
                            > mnie wolno, nieprawdaz?

                            Widzę nadciągającą dyskusję na temat Prus Wschodnich ... :-))

                            Pozdrawiam!
                        • matt_k Jeszcze jedno, Winoman - co do tych nalepek... 27.02.05, 07:22
                          ... z wloskiej Gornej Adygi - mam tu przed soba jedna z butelek niesamowitego
                          Benefizium Porer Pinot Grigio/Alto Adige slynnego Aloisa Lagedera z Magre.
                          Zareczam - zadnego Sudtirolu na nalepce nie uswiadczysz
                          www.lageder.com

                          Chcesz innych przykladow - wez takiego Tiefenbrunnera (niezly Gewurztraminer,
                          ale daleko mu do alzackich) z Cortaccia
                          www.tiefenbrunner.com

                          czy Hostattera z Kolbenhof
                          www.hofstatter.com
                          - i tu sytuacja z "Sudtirolem" na nalepkach ma sie podobnie...

                          Basta cosi?

                          Pozdrowienia...
                          • Gość: willycoyote Chyba ojczyzna Tannata jest Uruguaj.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 09:10
                            Czytalem wszystkie slowa forumowca matt_k i pytam sie czy mozna mowic tez, ze
                            ojczyzna Tannata jest Uruguaj....
                            Pytam sie tez czy mozna zapomnic pierwsza wojne swiatowa, ktora rozdzielila
                            Tyrol na dwie czesci, poludniowy Tyrol (prowincja Bolzano - Bozen) i polnoczny
                            Tyrol (Innsbruck). Mieszkancy wloskiej prowincji moga drukowac etykiete po
                            wlosku Alto Adige lub po niemiecku Sudtiroler (ale cala etykiete, nie tylko
                            miano apelacji), to samo wszystkie oficjalne akty, kartki i znaki drogowe itd.
                            poniewaz tam 55% ich jest niemieckojezycznych i 45% wloskojezycznych. Kiedys
                            pytalem czy oni czuja sie Wloscy czy Austriacy i wszyscy mi powiedzieli...
                            Sudtyrolczycy!!!
                            O winie, po prostu nie lubie Gewurztraminer (sudtyrolskie i alsackie), ale
                            doradzilbym matt_k isc do Bolzano i degustowac duzo tych win, poniewaz lepiej
                            nie wydac gornolotne wyroki bez glebokiej znajomosci. Sprawa jest powazna,
                            drogi matt_k, poniewaz dumni fachowcy francuscy przy degustacji w cieniu w 1976
                            nagrodzili Chardonnay Napa Valley 1973 Milijenka Grgic i Cabernet Sauvignon
                            1973 Warrena Winiarskiego i mysle ze troche roztropnosci nie przeszkadza
                            nikomu.
                            Nigdy nie mozna pisac "basta così"... w forum duzo jest znawcow i kazdy wie co
                            sadzic i co pisac dalej. Moge tylko dolaczyc "vai avanti tu che a me viene da
                            ridere"
                            • winoman Re: Chyba ojczyzna Tannata jest Uruguaj.... 27.02.05, 13:23
                              Gość portalu: willycoyote napisał(a):

                              > Czytalem wszystkie slowa forumowca matt_k i pytam sie czy mozna mowic tez, ze
                              > ojczyzna Tannata jest Uruguaj....

                              Rzeczywiście istnieje chyba niebezpieczeństwo, że już niedługo w tzw.
                              powszechnej świadomości tannat będzie się kojarzył wyłącznie z Urugwajem.
                              Dlatego też takie dyskusje mają sens, bo może ktoś to przeczyta i poszuka w
                              sklepie gewurztraminera z Włoch.

                              Mój pierwszy gewurztraminer był zresztą ze stanu Washington :-))

                              Pozdrawiam!

                            • matt_k Jakkolwiek to nie jest forum ortograficzne... 27.02.05, 17:03
                              .. chce bardzo uprzejmie Ci zwrocic uwage, ze po polsku piszemy Urugwaj, po
                              hiszpansku - Uruguay, zas czegos takiego jak Twoj "Uruguaj" po prostu nie
                              istnieje. Chcemy czepiac sie slowek - allora avanti! To po pierwsze.

                              Po drugie - bylem przed laty w Gornej Adydze. Sprobowalem paru
                              Gewurztraminerow - ten najlepszy, nie tylko moim zdaniem zreszta (przed
                              wyjazdem do Italii zawsze zaopatruje sie w ostatnie wydanie rocznika "Italian
                              Wines" wydane wspolnie przez Gambero Rosso i Slow Food Editori - goraco
                              polecam: http:www.italianwinemerchants.com/Books/Gambero_Rosso.htm ), to
                              A.A.Gewurztraminer Campaner 96' z Cantina Viticoltori di Caltaro.
                              www.kellereikaltern.com
                              Dobry, ale podobnie jak Ty, nie jestem amatorem Gewurztraminerow - sa rozne
                              gusta i chyba z tym sie zgadzamy.

                              A tak na marginesie - prawdziwym powodem wizytowania tej czesci Wloch byl ...
                              slynny bialy Aureus 95 (chardonay, pinot bianco i sauvignon) od Josefa
                              Niedermayra z Cornaiano.
                              www.niedermayr.it
                              Po trzecie - wracajac do Urugwaju. Zdziwiony jestem niezmiernie Twoja doskonala
                              pamiecia - o Tannatach pisalem jakies dwa miesiace temu i nie na tym forum, a
                              na politycznym. Nigdy nie pisalem,ze moj ulubiony Tannat (zwany takze jako
                              Harriague od nazwiska goscia, ktore przywiozl tam jego szczepy przed ponad stu
                              laty) pochodzi z powyzszego kraju. We Francji, skad przybyl, jest on wlasciwie
                              nieznany, podobnie sprawa ma sie z "argentynskim" Malbec - francuskiemu
                              odpowiednikowi Auxerrois daleko mu do niego (jeszcze raz - to moje zdanie, sa
                              rozne gusta). Obie winorosle znalazly w Ameryce Poludniowej doskonale warunki i
                              prawdziwych pasjonatow.

                              I na koniec - nie przecze, ze wiele krajow robi niasamowite wina ( polecam
                              skromne ... Vinho do Fogo, Monte Losna, Cha da Caldeiras od Djeme Fontes &
                              Filhos z Wysp Zielonego Przyladka). Co do roznych list - moga mi oczywiscie
                              pomoc i sugerowac, ale nie wplywac na moje osobiste poglady.

                              Powodzenia...

                              PS. Serdecznie dzieki za wyklad o Poludniowym Tyrolu. Prawde mowiac, podzial
                              tej prowincji na dwie czesci ani ziebi mnie, ani grzeje (a niby dlaczego
                              mialby?)- w koncu kto przejmuje sie tutaj, na tym forum ... Katalonczykami we
                              francuskim Roussillon (oni tez maja dobre wina), oderwanymi od hiszpanskiej
                              macierzy w 1659 roku...
                              • giorgio_primo Re: Jakkolwiek jest to forum o winie... 28.02.05, 13:55
                                matt_k napisał:

                                > .. chce bardzo uprzejmie Ci zwrocic uwage, ze po polsku piszemy Urugwaj, po
                                > hiszpansku - Uruguay, zas czegos takiego jak Twoj "Uruguaj" po prostu nie
                                > istnieje. Chcemy czepiac sie slowek - allora avanti! To po pierwsze.

                                Po pierwsze, to radzę się zastanowić czy to jest jakikolwiek argument w
                                dyskusji. Rzyczę, abyś też pisał po włosku tak jak Willy po polsku, choć sam
                                czasem miewam kłopoty z pełnym zrozumieniem. No ale kiedy włoch pisze po polsku
                                na polskim forum, to akurat czepianie się błędów jest żałosne.

                                > Po drugie - bylem przed laty w Gornej Adydze. Sprobowalem paru
                                > Gewurztraminerow - ten najlepszy, nie tylko moim zdaniem zreszta (przed
                                > wyjazdem do Italii zawsze zaopatruje sie w ostatnie wydanie rocznika "Italian
                                > Wines" wydane wspolnie przez Gambero Rosso i Slow Food Editori - goraco
                                > polecam: http:www.italianwinemerchants.com/Books/Gambero_Rosso.htm ), to
                                > A.A.Gewurztraminer Campaner 96' z Cantina Viticoltori di Caltaro.
                                > www.kellereikaltern.com
                                > Dobry, ale podobnie jak Ty, nie jestem amatorem Gewurztraminerow - sa rozne
                                > gusta i chyba z tym sie zgadzamy.

                                Jak pisałem. Piszesz o winie sprzed 9 lat. To epoka cała dla win z Tyrolu. Tak
                                na marginesie, to na podstwie jednego wina sprzed 9 latr tak zawyrokowałeś? No
                                i chyba trudno o poprawną ocenę wina, którego się po prostu nie lubi ze względu
                                na charakter odmiany...

                                > A tak na marginesie - prawdziwym powodem wizytowania tej czesci Wloch byl ...
                                > slynny bialy Aureus 95 (chardonay, pinot bianco i sauvignon) od Josefa
                                > Niedermayra z Cornaiano.
                                > www.niedermayr.it
                                > Po trzecie - wracajac do Urugwaju. Zdziwiony jestem niezmiernie Twoja
                                doskonala
                                >
                                > pamiecia - o Tannatach pisalem jakies dwa miesiace temu i nie na tym forum, a
                                > na politycznym. Nigdy nie pisalem,ze moj ulubiony Tannat (zwany takze jako
                                > Harriague od nazwiska goscia, ktore przywiozl tam jego szczepy przed ponad
                                stu
                                > laty) pochodzi z powyzszego kraju. We Francji, skad przybyl, jest on
                                wlasciwie
                                > nieznany,

                                Tannat jest nieznany we Francji??? Boże... widzisz i nie grzmisz! Wielkie wina
                                i apelacje całe z Tannata, a ty tak bluźnisz. Nawet ja to wiem i piłem... ;-)
                          • winoman Re: Jeszcze jedno, Winoman - co do tych nalepek.. 27.02.05, 13:13
                            A ja proponuję

                            www.eurowines.co.uk/wines/20130401.html
                            www.eurowines.co.uk/wines/20130499.html
                            www.tramin-wine.it/p23000_uk.html#
                            www.tramin-wine.it/p21000_uk.html
                            Do tego na wielu winach, na których na etykiecie jest tylko Alto Adige, na
                            kontretykiecie jest już Sudtirol (np. dostępne w Polsce wina Eleny Walch).
                            Możnaby tak długo, ale chyba nie warto.

                            Pozdrawiam!

                            • matt_k Winoman - napisales o DOWOLNYCH nalepkach... 27.02.05, 17:06
                              ... pamietasz? Ja podalem pare dowolnych bez "Sudtirolu".

                              Ostroznie z lapaniem za slowka - kazdy kij ma dwa konce.

                              Pozdrowienia...
                          • giorgio_primo Re: Jeszcze jedno, Winoman - co do tych nalepek.. 28.02.05, 13:44
                            matt_k napisał:

                            > ... z wloskiej Gornej Adygi - mam tu przed soba jedna z butelek niesamowitego
                            > Benefizium Porer Pinot Grigio/Alto Adige slynnego Aloisa Lagedera z Magre.
                            > Zareczam - zadnego Sudtirolu na nalepce nie uswiadczysz
                            > www.lageder.com

                            Nie zaręczaj, bo się ośmieszasz. Gdyby tak "bardzo włosko" na tych etykietach
                            było, to miałbyś napisy Traminer Aromatico na etykietach a nie Gewurtztraminer.
                            Na każdej etykiecie Lagedera jest napis Sudtirol. Akurat na linii "cru" jest on
                            na kontretykiecie.
                            Na innych winach jest z frontu, bo na niektóre rynki nie mają kontretykiety:
                            web1482.vs.netbenefit.co.uk/acatalog/pinotbianco.jpg

                            > Chcesz innych przykladow - wez takiego Tiefenbrunnera (niezly
                            Gewurztraminer,
                            > ale daleko mu do alzackich) z Cortaccia

                            Do ktoych mu alzackich daleko? Do tych co stoją masowo w Auchan po 17 zł? Wole
                            jednak Tiefenbrunnera, choć akurat Gewrtz to nie jego specjalność.

                            Tu etykieta, żebyś zobaczł jak wygląda napis Sudtirol na etykiecie:
                            www.weimax.com/images/tiefenbrunner.gif



                            > czy Hostattera z Kolbenhof
                            > www.hofstatter.com
                            > - i tu sytuacja z "Sudtirolem" na nalepkach ma sie podobnie...

                            Najwyraźniej w życiu nie miałeś ich żadnej butelki w ręku. Linia "cru" nie ma
                            informacji o alelacji ani po włosku, ani po niemiecku na froncie. Oczywiście
                            zgodznie z przepisami jest ona na butelce, tyle że na kontretykiecie. Inne wina
                            mają ją z przodu:
                            Hofstatter

                            > Basta cosi?
                            >
                            > Pozdrowienia...

                            No basta... śmieszne jest podawać argumenty dotyczące butelek nigdy nie
                            widzianych nawet... Co dopiero mówić o piciu...
                      • giorgio_primo Re: Przyganial kociol garnkowi... 28.02.05, 13:20
                        matt_k napisał:

                        > ... i Wasc czytaj co pisze - kiedy to stwierdzilem, ze wloskie Gewurze sa
                        > wedlug Ciebie najlepsze? Proponuje z wiekszym zrozumieniem czytac moje wpisy -

                        > stosowanie podwojnej miary jest tu niewskazane.
                        >
                        > Po prostu napisalem, ze "watpie,ze wloskie sa najlepsze", to wszystko. I moim
                        > osobistym zdaniem - nigdy uczciwie nie polecilbym ich nikomu. Wlosi maja inne
                        > doskonale wina, Gewurztraminery nimi nie sa. I wolno mi tu, na forum, to
                        > stwierdzic - ja dobrze pamietam Twoje nie tak znowu pozytywne wypowiedzi na
                        > temat ich francuskich (Alzacja jest francuska, tak jak Perpignan, Nicea,
                        > Korsyka i Westhoek) odpowiednikow.
                        >
                        > Alzacja jest, czy akceptujesz to, czy nie, ojczyzna (prawdziwa czy
                        adoptowana)
                        > Gewurztraminera. Co do jego prawdziwego pochodzenia - to ja mam te
                        watpliwosci,
                        >
                        > a Ty wiesz to na pewno.

                        Wręcz przeciwnie. To Ty napisałeś nawet w tytule wpisu, że "Alazacja jest
                        ojczyzną...". Ja napisałem o tym, że są inne, bardziej prawdopodobne teorie.

                        > Gewurze z Tyrolu? Nie pilem zadnych, bo jest to po prostu niemozliwe. Jak mi
                        > wiadomo, w austriackim Tyrolu nia ma winnic, za to sa po drugiej stronie Alp,
                        w
                        >
                        > Gornej Adydze (to oficjalna nazwa tej czesci Italii).

                        Tyrol to kraina geograficzna podzielona politycznie ta dwie częsci. Jeżeli ktoś
                        tej podstawowej wiedzy nie posiada, trudno się wtedy komunikować. Jest to
                        kraina gdzie językiem powszechnie używanym jest niemiecki. W związku z tym
                        używanie nazwy Tyrol a nie Górna Adyga jest rzeczą naturalną.

                        > A te wloskie sa blade -
                        > Winersch ma calkowita racje.

                        Będzie miał rację, jeśli przytoczy konkretne wina, które można zweryfikować.
                        Najlepiej tu i teraz. Na tej zasadzie możemy przepisywać z naszych noteatek
                        setki win z przeróźnych degustacji, których dyskutujący nie ma szansy
                        spróbować. W razie czego mam w odwodzie kilkanaście takich zanotowanych,
                        których nie dostaniecie na 95% ;-). Mówmy o winach dostępnych i o rocznikach
                        bieżących - odwoływanie się do jakichś historycznych roczników win z Tyrolu
                        jest bez sensu. Skok jakościowy nastąpił tam w ostatnich kilku latach, ale
                        zaklejeni w swoich kokonach piewcy "wielkich" win sprzed 20 lat nie chcą lub
                        nie potrafią tego zauważyć.

                        > Co do austalijskich - takze nic specjalnego.

                        Co piłeś??? Bardzom ciekaw, bo widać że to kolejny nieuprawniony wniosek.

                        > "Watpic to rzecz wskazana, zwlaszcza w kwestiach wina" - radze ta maksyme
                        > stosowac przede wszystkim do siebie. Ja, stwiewrdzam skromnie, od lat ucze
                        sie
                        > w tej materii i szukam - w odroznieniu od paru na tym forum, ktorzy dawno
                        > pojedli wszelkie rozumy.

                        Na razie to Ty, z kilkoma wpisami nie dotyczącymi win, przepisałeś kilka nazw
                        alzackich Gewurtzów, które można znleźć w każdym, nawet kieszonkowym
                        wydawnictwie o winach. Te co wymieniasz to wielkie wina, ale "odkrywasz" coś
                        powszechnie znanego i występującego nawet w zwykłym przewodniku turystycznym.
                        To tak w kwestii "pojadania rozumów".
                        • Gość: Matt K. No, zdemaskowales sie i to nie po raz pierwszy... IP: *.gv.shawcable.net 01.03.05, 06:17
                          ... jesli swoja wiedze na temat francuskich Gewurztraminerow opierasz na paru
                          zakurzonych sikaczach z Auchana po siedemnascie zlotych flaszka, to serdecznie
                          wspolczuje. Chcesz znac nazwy francuskich, ktore smakowalem niedawno (z racji
                          mojej profesji) - oto one:

                          - Trimbach Vendange Tardive 1998
                          - Zind Humbrecht Herrenberg 2002
                          - Pfaffenheim Grand Cru Steinert 2001

                          Teraz Twoja kolej na wyliczanke - bardzo prosze, nie ociagaj sie.

                          Tak na marginesie - powaznie podejrzewam, ze i Twoja znajomosc wloskiego jest
                          podobnie minimalna - i wlasnie dlatego czasami masz problemy, jak sam zreszta
                          przyznajesz, ze zrozumieniem Willy'ego. Jeslibys liznal tej mowy choc troche,
                          to wiedzialbys, ze litera "K" w tym jezyku nie wystepuje (CALDARO, a nie jakies
                          wydumane "Kaldaro").

                          academic.brooklyn.cuny.edu/modlang/carasi/site/pronuncia/pronuncia.html
                          Podobnie sprawa ma sie z niemieckim - KELLEREI(podwojne "L") i GEWURZ (a nie
                          Twoje "Gewurtz") - ciekaw bardzo jestem, w jakim to jezyku przeprowadzal Wasc
                          wywiady w Gornej Adydze na temat przynaleznosci narodowej jej mieszkancow.

                          Ze co - ze to nie argumenty? A kim Wasc jest tutaj, na tym forum, zeby
                          wyrokowac, co jest dozwolone, a co nie?

                          Zas co do mojej znajomosci historii tej czesci Europy - wiem wiecej na ten
                          temat, niz Ci sie wydaje. Po prostu nie dbam o to (a dlaczego mialbym?)-
                          jeszcze raz podaje przyklad francuskiego, katalonsko-jezycznego Rousillon. Tam
                          pomimo wiekszosci katalonskiej (jest ich wiecej, niz te niemieckie 67% w Gornej
                          Adydze) tego jezyka na etykietach winnych nie uswiadczysz - zadnego RUSSILLO
                          czy PERPINYA! I jesli mieszkancom tego regionu Francji jest z tym dobrze,
                          dlaczego to niemiecko-jezyczne mniejszosci w Europie maja zaslugiwac na jakies
                          specjalne przywileje?

                          Co do australijskich Gewurztraminerow - to Ty pierwszy zadales to pytanie, tak
                          pochwal sie. Ja w odpowiedzi zadam Ci pytanie o brazyliskie - probowales? Ja
                          nie pozwole Ci czekac - wspanialomyslnie ponizej podam Ci pare z nich (nie
                          powiem - sa calkiem znosne):

                          - Aurora Reserva 1999
                          - Almaden Reserva 2000
                          - Dom Candido Reserva 2001

                          Dodam, ze dla zwyklego "zaliczenia" i z prostej ciekawosci pare miesiecy temu w
                          morawskim Znojmie miedzy innymi butelkami nabylem "Cerveny Tramin 2003"(to
                          czeska nazwa tego gatunku)Znovinu z Satova za jedyne piecdziesiat pare koron.
                          Nic specjalnego - do domu o tym nie napisze, jak to sie mowi w mej czesci
                          swiata.

                          Co do mojej rzekomej wiedzy z "kieszonkowcow"- podaj laskawie mi pare tytulow,
                          z ktorych cytowalem cokolwiek, szczegolnie to rzadkie "Vinho do Fogo, Monte
                          Losna" z Cabo Verde.

                          A teraz na temat Tannatow - we Francji uprawiane przede wszystkim w regionie
                          Madiran na poludniowym zachodzie (Kraj Baskow), za granica w zupelnosci nie
                          znane (i masz tu niesamowita okazje, aby sie napuszyc jak paw), w odroznieniu
                          od jego urugwajskiego odpowiednika, ktory jest winem narodowym tego panstwa
                          (nawet jego prezydenci pieja pochwaly na powyzszy temat):

                          www.juanico.com.uy/paghomtt2.html
                          Niecierpliwie czekam na Twoje odpowiedzi (Twoje francuskie i australijskie
                          Gewurze, a takze tytuly moich "kieszonkowcow", ktorymi sie rzekomo tutaj
                          posluguje - dla ulatwienia dodaje, ze w mej przepastnej winnej bibliotece nia
                          ma ani jednej ksiazki w jezyku polskim) - bez konkretow nie oczekuj na moja
                          jakakolwiek przyszla reakcje, dobrze zasluzyles sobie na to.

                          Pozdrowienia...

                          PS. Wet za wet - tak uczciwie, to mam powazne watpliwosci (pamietasz ta swoja
                          maksyme z tombaku?), ze piles jakiekolwiek Gewurze. Z napastliwego i wyraznie
                          niegrzecznego tonu Twych wypowiedzi skromnie wnosze, ze raczej zapijasz sie
                          winem z drugiego konca slonecznej Italii, zwanego, jakze trafnie ... Primitivo.


                          • winersch Re: No, to przesadziłeś 03.03.05, 15:42
                            Jakkolwiek często spieram się z Giorgio, czasem dla zasady, czasem z przekory,
                            a czasem żeby się czegoś nauczyć, może własnie dlatego nie podwazałbym jego
                            kompetencji, a przynajmniej w zakresie win włoskich. Zresztą nie warto się
                            spierać z kimś, kogo wiedzy nie cenimy, bo wtedy to jest pyskówka. Podobnie
                            jest np z Winomanem, z którym często mamy inne zdanie, często na podstawie
                            różnych źródeł. Ale zarówno od jednego jak i drugiego z Panów można sie sporo
                            nauczyć. Twój tekst jest więc co najmniej nie na miejscu. I to tyle co
                            chciałbym na ten temat powiedzieć.
                            pozdrawiam
                            winersch GTB
                          • mdobro Primitiw 03.03.05, 17:08
                            o cholera, no i wyszło szydło z worka, ja tu sobie spokojnie siedzę popijam
                            jedno z moich ulubionych Primitivo a tu czytam że ja burak z zatęchłej Polski.
                            W biblioteczce mam nawet polskie pozycje (sic!), wstyd się przyznać nawet ze
                            dwa kieszonkowce.

                            Patrzę na dół a tu słoma wystaje ... Ile to człowiek może sie dowiedzieć o sbie
                            czytając Zagraniczne Poważane Autorytety.
      • matt_k Ameryka Lacinska takze ma pare niezlych... 27.02.05, 17:56
        ... jeden z nich to niesamowity Torreon de Paredes Late Harvest Gewurztraminer
        Reserve z Rengo, Chile (0,375 l kosztuje, bagatela, rownowartosc trzystu
        zlotych). Przy okazji ostrzegam po przyjacielsku przed nieudanym sikaczem o tej
        nazwie z chilijskiego Cono Sur.

        Poza tym takze Argentyna w wietrznej Patagonii, a nawet Brazylia (Miolo)
        dziewiec stopni ponizej rownika rozkrecaja sie powoli z Gewurzami.

        Powodzenia...

      • Gość: star Re: gewurztraminer IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 28.02.05, 12:20
        Nie na temat nieco bo nie mam orientacji co jest dostepne u nas:
        Hofstatter '02 - porzadny, dobrze zdefiniowany

        Kolbenhof Hofstatter '03 - duze rozczarowanie - delikatny i kruchy ale zbyt kruchy
        (niestety podobnie jak Villa Russiz SB '03 - ten rocznik jakos nie sluzyl
        charakternosci chyba)

        Rolly Gassman '01 - fantastyczny, bogaty, cukier resztkowy
        Sipp Orsterberg - tez pieknie
        Maronnier '97 - swiezy i urokliwy mimo wieku i cukru - SGN

        Beyer, Gresser, Schlumberger (slodkie) nieco gorzej

        Pozdrawiam
        star

        PS. Dotychczasowe skromne doswiadczenia na korzysc Alzacji
        • Gość: willycoyote Dwa slowa o pochodzeniu gewurztraminera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 20:34
          Problem jest tak: wszystkie winorosli pochodzą od Caucaso (Georgia i Armenia).
          W Europie najpierw dawni Fenici (z Lybanu), potem Grekowie i Rzymianie
          wprowadzili uprawy do Europy. Prawie wszędzie. Barbarzyńcy zepsuli wszystko,
          potem Arabowie, nawet nie mamy dokumentów, materiałów, książek od V do X wieku,
          tylko raritasy przez mnichów. Gewurztraminer, tak jak nazwa niemiecka mówi,
          pochodzi wg Niemców od Termeno, czyli od Górnej Adygi. Ale chyba już było
          uprawione w Alzacji a nie mamy dokumentów od Francuzów z tego samego wieku,
          czyli nie wiemy z pewnością. Pamiętajcie: Tokaj d'Alsace - Pinot Gris, Tocai
          Friulano i Tokaji walczą od lat o pochodzenie, wszyscy mają swoje dokumenty,
          swoje racje.... ogromna sporna sprawa międzynarodowa, sądowa. Po co? Takie
          świetne wina, super wina, każde różne i wysmienite!!!
          Wg mnie nie jest ważne średniowieczne rejestrowanie jakiegoś pochodzenia, też
          mówili kiedys że Zinfandel jest synem plavac mali i primitivo ale to nie prawda,
          obecne badania DNA juz pokazywali inne pochodzenie, oczywiście też z Chorwacji,
          ale z innego szczepu "crljenjak".
          Po co się kłuczyć o tym, kiedy nawet naukowcy ampelografii mają
          wątpliwości? We Wloszech istniał Fra' Dolcino, przewódca rolników w XIII wieku.
          Koło Novara (Piemont) jest jego dom urodzenia, tam są pewni, mają dokumenty.
          Koło Bologna (250 km dalej) też jest dom urodzenia takiego przewodcy i tez tam
          są pewny i maja dokumenty. Gdzie urodził się, kolo Novary czy kolo Bologny?
          Niestety, średniowiecze jest jeszcze do odkrycia!
          Z tego powodu nie mogę szczerze mówić kto ma racje. Ja nie jestem hisztorykiem,
          wystarczy dla mnie że te wina są wszystkie w bardzo wysokim poziomie, też
          jakies Tramini było nagrodzone w Vinitaly...
          Jeżeli chcecie, mogę zapytać komus, ale warto jest? Tibor Gal interweniował na
          sprawę Tocai Friulano a Tokaji. Wiecie jak? Przedstawił obie wina w Rzymie w
          dniu 20.01.2005 w degustacji (300 uczestnikow...) i mówił że są różne i bardzo
          dobre obie, po co się kłucić.... i ja tak też myślę. Poniewaz jestem pewny, że
          pochodzenie wszystkiego jest koło góry Ararat, 6.000 lat temu. Reszta jest
          tylko.... jażda po okoła świata!!!
          • Gość: Matt K. Ha totalmente raggione Lei, Giuglielmo... IP: *.gv.shawcable.net 01.03.05, 04:35
            .. - ma Pan calkowita racje.

            I nawet ten nieszczesny "Gewurztraminer" stamtad prawdopodobnie pochodzi -
            najpierw zostal zadomowiony w polnocnej Grecji, a potem wraz z Rzymianami
            dotarl do wloskiej Gornej Adygi, skad wzial obecna nazwe. Definitywnie Germanie
            nie wprowadzili tej winorosli - oni po prostu zostali nauczeni, jak uprawiac
            winorosl i robic wino. A co nazw, wezmy inny przyklad, taki Shiraz (albo
            Syrah) - nie wypowiadam sie, nie chce otwierac puszki Pandory.

            Przed laty zaslyszalem od jednego Wlocha, ze kultura konczy sie tam, gdzie nie
            robi sie wina i nie uzywa oliwy. Swiete slowa - na szczescie w coraz to nowych
            krajach pojawiaja sie nowi zapalency. Kto slyszal o niejakich Nielsenach z
            dunskiego Bornholmu czy Evaldsie Populsie z lotewskiego Viesite kolo Rzeczycy
            (Rezekne)? I co najbardziej cieszy, wielu nie spoczywa na laurach i wskrzesza
            calkowicie zapomniane nowe odmiany, jak jeden zwariowany Albanczyk z Tirany (dr
            Vangjer Zigori z restauracji Marikaj)ze swoimi Shesh i Zi i Shesh i Bardhe.

            Tante belle cose, Giuglielmo - co zlego, to nie ja...

            PS. Tak naprawde, to myslalem, ze jestes ... Czechem (z uwagi na czeska
            pisownie Urugwaju) - guarda, come sono stato sbagliato...

            • Gość: willycoyote Re: Ha totalmente raggione Lei, Giuglielmo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 09:34
              Nie nazywam sie Guglielmo, nic nie mam wspolnego z Czechami (na szczescie!) i
              nie zgadzam sie z tym Wlochem. Kultura bowiem nie konczy sie tam, gdzie nie
              robi sie wina i nie uzywa oliwy. Co z Zakopanem? Serce Europy pochodzi od bitwy
              pod Grunwaldem. W tych aktach rodzi sie kultura. Z tego powodu nasi
              Garibaldinczycy walczyli razem z Polakami, jako braci (np. Francesco Nullo,
              Giacomo Antonini Sesia itd) przeciwko Austriakow i Rosjanow. I w Monte Cassino
              Polacy walczyli z nami przeciwko Niemcow. Polacy dumni spiewaja "z ziemi
              wloskiej do Polski". A ja jestem dumnym zameldowanym w Polsce. Jeszcze mowie i
              pisze zlamanym jezykiem, ale wystarczy dla mnie uczestniczyc w Forum i naprawde
              tutaj znajduje duzo kompetentnych ludzi.
              Jedyna rzecz jeszcze. W moim zyciu pilem ok. 15.000 roznych win. Nie
              istnieje "najlepsze", sporo jest najlepszych. Nigdy nie moge podpisac ze w
              Alzacji lub w Gornej Adydze jest najlepsze Gewurztraminer. Sa producenci mali i
              nieznani, trzeba tam jechac i szukac, pic, porownac. Ale jestem milosnikiem
              wina a nie pije wino aby sadzyc wino, pije wino tylko i wylacznie abym
              rozkoszowal sie z nim.
              • Gość: docg Re: Ha elungamento ;-) IP: 212.160.147.* 01.03.05, 11:31
                Gość portalu: willycoyote napisał
                > nie zgadzam sie z tym Wlochem. Kultura bowiem nie konczy sie tam, gdzie nie
                > robi sie wina i nie uzywa oliwy...

                • willycoyote Re: Ha elungamento ;-) 01.03.05, 12:10
                  Gość portalu: docg napisał(a):

                  >
                  • mdobro Re: Ha elungamento ;-) 01.03.05, 12:18
                    Trochę wykraczamy poza ramy tego forum ale aż miło się czyta. Dzięki

                    A tak przy okazji to spodziewane jest jakieś ocieplenie w Polsce żeby za 100
                    lat wyhodowac Sangiovese (i to medalowe) ? :::)
                    • willycoyote Re: Ha elungamento ;-) 01.03.05, 12:25
                      mdobro napisał:

                      > A tak przy okazji to spodziewane jest jakieś ocieplenie w Polsce żeby za 100
                      > lat wyhodowac Sangiovese (i to medalowe) ? :::)

                      Slowo "niemozliwe" w moim slowniku nie istnieje od dawna. Bosak mi mowil ze
                      kiedys bedziemy produkowali w Polsce wina lepsze niz Kurni Oasi degli Angeli...
                  • amsti Re: Ha elungamento ;-) 01.03.05, 12:45
                    Chylę czoła Willy :)

                  • Gość: star Re: Ha elungamento ;-) IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 01.03.05, 12:47
                    tez sie wzruszylem,
                    pozdrawiam Cie Willy,
                    star
                    • willycoyote Re: Ha elungamento ;-) 01.03.05, 13:12
                      • kosteki1 Re: Ha elungamento ;-) 01.03.05, 20:10
                        Respekt
            • vigneto.monty Hipoteza empiryczna 03.03.05, 10:42
              Znane prawo psychologii społecznej mówi, iż frustracja rodzi agresję. I tak
              chyba trzeba wyjaśniać treść i charakter uwag polemicznych osoby, która nie
              jest amatorem Gewurztraminerów, choć twierdzi, iż bez wątpienia Francja
              produkuje najlepsze na świecie, a włoskich, choć nie próbowała (tudzież
              szczątkowo), nikomu by uczciwie nie poleciła”. Zaznaczam, że jest to hipoteza
              empiryczna więc mogłem się pomylić.
              • Gość: pinio Re: Hipoteza empiryczna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.05, 18:59
                a czym sie rozni hipoteza empiryczna od nieempirycznej?

                a tak przy okazji - dziekuje wszystkim za propozycje dobrego gewurztraminera,
                rozpoczynajac ten temat nie sadzilem, ze wzbudzi on tyle zainteresowania...

                pozdrawiam
                pinio
      • sstar Kaefferkopf Kuehn - niezly 01.06.05, 16:08
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka