Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak chlodzicie wino?

    02.03.05, 11:47
    Oczywiście interesują mnie sposoby "domowe" nie za pomocą wine-cooler'ów itp.

    Będę wdzięczny za sugestie, bo dotychczas to wstawiam do lodówki i godzinę
    przed otwarciem wyjmuję aby uzyskać te 14-18 stopni C zgodnie z etykietkami
    na butelkach.
    Aha, i chodzi mi o wina czerwone...

    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: willycoyote Re: Jak chlodzicie wino? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 12:45
        Wina biale lepiej serwowac od 8 do 10 stopni. Szampany od 4 do 6.
        Wina czerwone w lodowce nigdy!!!!
        Mozna uzywac lodowke (uwaga, nie mozna przechowywac wina w lodowce dwa dni lub
        wiecej) ale nie wolno uzywac mrazarke, nigdy. Ewentualnie wiaderko z woda i
        lodem.
        • paero123 Re: Jak chlodzicie wino? 02.03.05, 13:07
          Przyznam się, ze nie bardzo zrozumialem...
          Jestem cieplolubem a poza tym w mojej kamienicy kaloryfery sa bez
          regulacji i w kazdym pomieszczeniu jest teraz ok.22 stopnie C. Jesli mam
          czerwone wino schlodzic do 16 stopni to nie powinienem wlozyc do lodowki na
          polke z mlekiem np.? Wiaderko z zimna woda zamiast tego?
          Pozdrawiam
        • saltimbocca Re: Jak chlodzicie wino? 02.03.05, 14:09
          to jeżeli piję butelkę przez dwa dni, to gdzie mam zostawić ją na noc? Chodzi o
          czerwone wino...
          • nie.my Re: Jak chlodzicie wino? 02.03.05, 14:12
            Oczywiscie Willemu chodzilo o to ze MOZNA przechowywac czerwone wino w lodowce a
            slowo "NIE" wpisal przypadkowo.

            pozdrawiam

            NieMy
            • Gość: docg Re: Jak chlodzicie wino? IP: 212.160.147.* 02.03.05, 14:22
              nie.my napisał:
              > Oczywiscie Willemu chodzilo o to ze MOZNA przechowywac czerwone wino w
              lodowce...

              • nie.my Re: Jak chlodzicie wino? 02.03.05, 14:47
                Gość portalu: docg napisał(a):

                > nie.my napisał:
                > > Oczywiscie Willemu chodzilo o to ze MOZNA przechowywac czerwone wino w
                > lodowce...
                >
                >
                • paero123 Re: Jak chlodzicie wino? 02.03.05, 15:57
                  > przypadkowo wstawil "nie" przed lodowka. Mialo
                  > sie ono odnosic do zamrazarki.

                  Spece od AGD mowią o chłodziarce (to tam gdzie kladziemy ser, mleko, jaja itp
                  do bezpośredniego spożycia) i lodówce (gdzie zamrażamy np.mięso) :-). Normalni
                  użytkownicy natomiast rozumieją te częsci jako lodówka i zamrażarka :-))) I w
                  takim sensie pytałem o wkładanie czerwonego wina do lodówki (chlodziarki)
            • paero123 Re: Jak chlodzicie wino? 02.03.05, 15:40
              przecież napisał "Wina czerwone w lodowce nigdy!!!!" :-)?
      • maly32 Re: Jak chlodzicie wino? 02.03.05, 23:57
        Wiekszosc win w sprzedazy jest typu takiego ze ma byc skonsumowane w nastepnym
        roku od momentu jak sie pojawi na pulkach. Wobec tego, nie spedzalbym zbyt
        duzo czasu nad temperatura. Zwykle, jak wino czerwone jest w temp. pokojowej
        ~20C to nie ma sprawy. Wina biale sa troszke skaplikowane bo duzo ludzi lubi
        ochlodzone. Ja specjalnie nie polecalbym zbytniego ochlodzenia bo zimna
        temperatura ma negatywny wplyw na "bukiet"/zapach wina. Jezeli lubisz biale
        wino troche chlodniejsze to nie ma sprawy, wstaw np. w karnet 80% woda, 20%
        kostki lodu na 10 min i nie ma sprawy.

        M
        • mdobro Re: Jak chlodzicie wino? 03.03.05, 00:19
          >, jak wino czerwone jest w temp. pokojowej
          > ~20C to nie ma sprawy.

          No chyba że nazywa się Glenfiddich ;)

          > Wina biale sa troszke skaplikowane bo duzo ludzi lubi
          > ochlodzone. Ja specjalnie nie polecalbym zbytniego ochlodzenia bo zimna
          > temperatura ma negatywny wplyw na "bukiet"/zapach wina

          Polecam Riesling w temp 17 stopni, miód dla nosa (szczególnie francuskiego :))

          Generalnie polecam wstawienie do "karnetu" ale najpierw głowy .....
          • Gość: willycoyote "Wina czerwone w lodowce nigdy!!!!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 11:54
            Tak pisałem. Wszystkie wina w lodówce cierpią. Wybracje, inne obce aromaty itd.
            Lepiej kilka minut, czy półgodzina na balkonie lub wiaderko z wodą zimną. Koszt
            butelki w Polsce jest duży, po co nie wrócić największą uwagę na spędzone
            pieniądze i na otrzymanie najlepszych warunków dobrego picia? Wina białe też
            cierpią w lodówce, lepiej wiaderko z wodą i lodem (tak jak szampan). Ale wina
            białe cierpią mniej niż czerwone, ewentualnie można też dać do lodówki 2 lub 3
            godziny (zamkniętą butelką). Tylko proszę nie schować butelki otwarte z białym
            winem w lodówcę. Aromaty wina uczekną i wino ciągnie aromaty kiełbas, masła,
            mięs, owoców, cebul itd.
            Gdyby ktoś wrócił szczególną uwagę na te rozwagi, lepiej pije. Gdyby ktoś ma
            tylko możliwość dać wino do lodówki... niech będzie tak ale warunki nie będą
            optymalne. Aby ogrzewać wino, lepiej nie uzywać ani wody cieplej ani grzejniki.
            Dać wino do kuchnii, gdzie na pewno zawsze powietrze domowe jest najcieplejsze,
            kilka minut czy kilka godzin. Gdyby ktoś to robi, lepiej pije. Gdyby ktos to
            nie robi, de gustibus nie disputandum jest.
            • paero123 Re: "Wina czerwone w lodowce nigdy!!!!" 04.03.05, 12:23
              A jak przechowywać w takim razie pełne do polowy wino w butelce? Usunąć
              powietrze z butelki i do lodówki? Skoro jest próznia to nie powinny przecież
              przez gumowy korek dochodzić zapachy itp...
              • Gość: willycoyote Ważny argument paero123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 12:49
                paero123 napisał:

                > A jak przechowywać w takim razie pełne do polowy wino w butelce? Usunąć
                > powietrze z butelki i do lodówki? Skoro jest próznia to nie powinny przecież
                > przez gumowy korek dochodzić zapachy itp...

                Latem jest zawsze problem...
                Mieszkałem na Sardynie przez 9 lat. Kiedy temperatura w domu jest 30, ten
                problem był najważniejszy. Rzadko pije sie czerwone wino latem z tą temperaturą.
                Oczywiście, trzeba coś robić. Lepiej pić białe czy różowe schłodzone wina kiedy
                temperatura jest wysoka, nie czerwone. Turyści mają zawsze ten problem. Z tego
                powodu dużo firm winiarskich sprzedają niektóre wina czerwone w buteleczkach
                0,375 l. Kupiłem lodóweczkę kempingową, z lodem sztucznym, mam też specjalne
                korki barowe, ale nie miałem naprawdę ochotę pić czerwone wina temperaturą
                powietrzną 30 stopni. Albo... wypić całą butelkę! Pijemy wino przy obiedzie,
                dla dwóch osób to mozliwe. Oprócz tego, dużo ludzi latem pije piwo zamiast wino
                właśnie z tego powodu. Piwo polskie, najlepsze!!! Ale w ciągu dnia, nawet
                latem, nie zawsze temperatura jest tak wysoka i mozna pić czerwone wino rano
                lub w nocy. Mieszkałem nad morze, rano i w nocy w sierpniu temperatura 18-20.
                Kto mieszka w mieście, także w nocy ma nie raz 30 stopni. Wiaderko z wodą i
                lodem, w takim razie.
                • paero123 Re: Ważny argument paero123 04.03.05, 13:05
                  Czyli taka opróżnioną do połowy butelkę wina czerwonego traktujemy pompką
                  próżniową i do wiaderka? Broń Boże do lodowki? Czy tez zostawić bez ochladzania
                  na drugi dzień? Chodzi mi o sytuacje, gdy butelka 0,75l jest wypijana przez 2
                  dni...
                  A nową, nie zaczętą to nie ochładzać? Pomijam temperatury otoczenia 30 stopni
                  C, ale takie pokojowe zimą 22 stopnie to OK? Pomimo, ze na etykiecie zalecaja
                  podawanie w temp.np. miedzy 16-18 stopni?
                  • Gość: willycoyote Re: Ważny argument paero123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 14:01
                    Powiedzialem o najlepszych warunkach przechowywania, poniewaz trzeba troche
                    miec szacunek do wina. Ale w razie potrzeby, geniusz milosnika cos zawsze
                    zainwentuje aby nie zepsuc wino do picia. Reguly, tak jak wiesz, nie ma, moje
                    slowa uzywaj tylko jako dobre rady, chyba ty tesz masz jeszcze jakies, prawda?
                    Wystarczy, ze czytelnicy wiedza, ze lodowka nie jest idealnym sposobem
                    przechowywania win oraz, ze trzeba zawsze delikatnie traktowac wino, poniewaz
                    duzo kosztuje i lepiej by bylo pic wino uwazajac na wplyw temperatury
                    powietrzenj, wilgoci, swiatla, pomieszczen itd. Zamrazarka zbroniona. Lodowka
                    dozwolona nie zawsze i nie na dlugi czas. Szczegolnie na wina czerwone. Ludzie
                    pija wina od kilku tysiacleci, nie bylo lodowek i nie bylo zamrazarek... ale
                    zawsze wszyscy w jakim sposob byli zadowoleni! Dziekuje za post i pozdrawiam
                    Cie serdecznie.
                    • paero123 Re: Ważny argument paero123 04.03.05, 14:32
                      > Ale w razie potrzeby, geniusz

                      To nie ja :-)

                      > dobre rady, chyba ty tesz masz jeszcze jakies, prawda?

                      No niekoniecznie, raczej więcej pytań niż odpowiedzi :-)

                      > Ludzie
                      > pija wina od kilku tysiacleci, nie bylo lodowek i nie bylo zamrazarek... ale
                      > zawsze wszyscy w jakim sposob byli zadowoleni!

                      Ale kiedyś temp. tzw. pokojowa to była podobno właśnie ok.18 stopni, a teraz
                      zimą i przy moim zmarźlarstwie to nie poświęce się :-)

                      > Dziekuje za post i pozdrawiam

                      Ja również dziękuję. Naprawdę duzo się od Was drodzy forumowicze dowiaduję o
                      moim nowym hobby...

                      Pozdrawiam wszystkich
                    • mdobro żelowa tuba 07.03.05, 09:28
                      A już pogłębiając temat do bólu mam pytanie czy sprzęt w postaci tuby
                      wypełnionej jakimś żelem, którą się wstawia do zamrażarki a potem można nałożyć
                      na butelkę spełnia założenia chłodzenia wina. Na pierwszy rzut oka jest to
                      podobny system do tego wiadra z lodem ale jednak znacznie wygodniejszy. Zwykle
                      po pół godzinie temperatura schodzi do poziomu dla białych win.
                      • Gość: docg Re: żelowa tuba IP: 212.160.147.* 07.03.05, 10:15
                        prawdę mówiąc, nie rozumiem, jaka może być różnica pomiędzy użyciem zamrażarki,
                        wody z lodem i "żelowej tuby". Niby w zamrażarce jest najzimniej - ok. -15
                        stopni - ale tu butelka ma styczność z powietrzem, które jest gorszym
                        przewodnikiem ciepła niż woda, i butelka chłodzi się wolniej niż w wodzie z
                        lodem. Prawdę mówiąc, wbrew wszelkim opiniom, czasem używam zamrażarki do
                        chłodzenia białych win, jeśli nie mam 2 - 3 godzin czasu żeby schłodzić je w
                        tzw lodówce.
                        pozdrawiam
                        • winoman Re: żelowa tuba 07.03.05, 10:22
                          > prawdę mówiąc, nie rozumiem, jaka może być różnica pomiędzy użyciem zamrażarki,
                          > wody z lodem i "żelowej tuby".

                          Też nie rozumiałem, póki kiedyś nie zapomniałem o winie w zamrażarce :-))

                          Pozdrawiam!
                          • gagapisa Re: żelowa tuba 07.03.05, 16:15
                            Wybuchlo Ci? :)
                            Bo ja nastepnego dnia, bo hucznej kolacji, zastanawialam sie, czy az tak
                            mielismy w czubie, by odkorkowane wino wkladac do zamrazarki. :)
                            Prezent, ktory mial sie szybko schlodzic... :-)

                            Pozdrawiam,

                            Gaga
                        • kosteki1 Re: żelowa tuba 07.03.05, 13:17
                          A ja mam tylko nadzieję że ktoś podszywa się pod twojego nicka.
                          • docg ja to ja 07.03.05, 13:38
                            nie, to byłem ja - docg - publicznie przyznaje się do tego, że jeśli potrzebuję
                            szybko schłodzić białe wino to wkładam je na krótko do zamrażarki.
                            • winoman Re: ja to ja 07.03.05, 13:49
                              Też się przyznaję do wkładania białego wina na krótko do zamrażarki, na przykład
                              gdy gość przyniesie ciepłe, albo żeby szybko dochłodzić wino musujące a lód się
                              skończył. Tutaj akurat zgadzam się z Jensem Priewe, a wspominane przez
                              willycoyote drożdże raczej już i tak są martwe, bo SO2 na pewno zrobił swoje,
                              zresztą większośc win białych wciąż się dość mocno filtruje, drożdże zostają na
                              filtrze.

                              Jedyny problem widzę w pewnym zubożeniu aromatów wina, ale zbyt mocne
                              schłodzenie w wodzie z lodem da ten sam efekt, a fizyka jest taka, jak to opisał
                              deo, woda z lodem chłodzi brutalniej, niż zamrażarka (pod warunkiem, że nie
                              zrobi się tego błędu, o którym już wspomniałem :-)) ).

                              No i niektórym winom przynoszonym przez gości pewne zubożenie aromatów może się
                              przydać, ale to już taka moja drobna złośliwość :-))

                              Pozdrawiam!
                              • Gość: willycoyote w razje potrzeby... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 14:09
                                w razje potrzeby... wszystko można zrobić! De gustibus też nie disputandum jest!
                                Ale trochę uwagi ulepszy picie. Widać, że nie lubię technologię, prawda?
                                • winoman Re: w razje potrzeby... 07.03.05, 14:13
                                  > Widać, że nie lubię technologię, prawda?

                                  No, bez choćby śladowej technologii włoskie wino dostępne w Polsce musiałoby
                                  jechać tu przez kilka miesięcy w skórzanym worku na grzbiecie osła :-))

                                  Pozdrawiam!
                                  • Gość: willycoyote A wina nie filtrowane? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 15:07
                                    np. Solaia Antinoriego, niefiltrowane, niepasteryzowane, żywe drożdże jeszcze
                                    ma, chłodzyłbys w lodówce latem? Lepiej nie, prawda? Wielkich win sporo jest
                                    (nie tylko we Włoszech) i sadzę, że lepiej nie chłodzić w lodówce. Trzy lata
                                    temu w Akademia Wino w Krakowie był serwowane czerwone wino Dornfelder
                                    schłodzone w lodówce (prezewntacja win z Anbach). Aromat czut maślane. Po
                                    degustacji sprawdziliśmy, że w lodówce trochę masła było...
                                    W razje potrzeby zróbcie co chcecie ale uwaga na wyniki.
                                    • Gość: Oryks Re: A wina nie filtrowane? IP: *.proxy.lucent.com 09.03.05, 10:25
                                      "... Aromat czut maślane. Po degustacji sprawdziliśmy, że w lodówce trochę
                                      masła było... "

                                      ?!?!?! Jak się domyślam to wino było nie odkorkowane i przebywało w tej lodówce
                                      z masłem jakieś nawet kilka godzin. Hmmm ? Dlaczego zatem w winach nie czuć np.
                                      kleju którym przyklejono etykiety czy banderolę akcyzy, albo kartonów w które
                                      zapakowano butelki na wiele miesięcy czy lat ? Dlaczego wino nie złapało smrodu
                                      spalin z ciężarówek które wiozły je przez pół Europy ? Itd, itp ...
                                      A te 10 min w lodówce ? To ma wystarczyć do schłodzenia wina czy tylko
                                      powierzchni butelki ?
                                      Dobrze, że są tutaj opinie wielbicieli i znawców wina którzy nie stawiają go
                                      ponad prawa fizyki czy zwykłego zdrowego rozsądku.
                                      • hsirk Re: A wina nie filtrowane? 09.03.05, 10:32
                                        nie pomyslales, ze moglo byc odkorkowane?
                                      • willycoyote Re: A wina nie filtrowane? 09.03.05, 10:37
                                        Gość portalu: Oryks napisał(a):

                                        > ?!?!?! Jak się domyślam to wino było nie odkorkowane i przebywało w tej
                                        lodówce z masłem jakieś nawet kilka godzin. Hmmm ?

                                        Wystarczylo 2 godziny, odkorkowane i jeszcze raz zamkniete kilka mm z korkiem.
                                        Wino w lodowce znosi cierpienia. A ja nie chce polemizowac. Sugerowalem cos wg
                                        sumienia. Kazdy moze robic co chce, wyniki moga udowodnic twierdzenie.
            • Gość: willycoyote zamrazarka zabije wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 12:23
              Zamrazarka z pewnoscią zabije wino. Dobry autor Jens Priewe (kupiłem jego
              książkę i radzę wszystkich kupić), pisał że można ewentualnie dać wino białe 10
              minut do zamrażarki. Priewe jest znawcą win, miłosnikiem win, jego książka jest
              jedna z najciekawszych, ale z tym nie zgadzam się z nym. Jedyny mały grzech
              tego wspaniałego autora. Wino w butelce jeszcze żyje, są drożdże żywe. Pod
              temperaturą -4 umierają. To samo tak jak doradzyłem nie używać lodówkę dla
              czerwonych, proszę nie używać zamrażarkę dla wszystkich win.
        • Gość: Muminka Re: Jak chlodzicie wino? IP: *.adsl.highway.telekom.at 10.03.05, 09:36
          Ty ale sie znasz na winach! (i ortografii, sic!) Nawet nie wiem, czy 10% to
          wlasciwa liczba win, ktore pija sie w roku nastepnym!
          • Gość: willycoyote Muminko przebac mi za bledy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 11:18
            Jestem Wlochem, ortografia moze byc bledna ale pije wino od 40 lat...
            • paero123 Re: Muminko przebac mi za bledy 10.03.05, 18:29
              To chyba nie bylo nie do Ciebie, Willycoyote!
              Muminka prawdopodobnie chciala zwrocic uwage dla maly32 na jego post
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=21195609&a=21225157
              i blednie podpiela odpowiedz :-)
              Ach te Muminki ;-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka