Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wina australijskie

    IP: 157.25.119.* 13.06.02, 10:43
    Czesc,
    Jestem nowa na forum chociaz czytam go z zaciekawieniem od dluzszego czasu.
    W kwestii win tez jestem nowa chociaz pije je troche dluzej niz jestem na forum.
    Chcialabym zapytac co sadzicie o winach australijskich? Kupilam dawno temu
    butelke Rosemount Estate - mieszanka szczepow merlot i cabernet (o ile tak to
    sie pisze). Namowil mnie do tego sprzedawca w sklepie (nota bene jedyny sklep w
    Warszawie, w ktorym rozpoznaje mnie sprzedawca a mieszkam tu juz prawie rok). I
    bylam bardzo zadowolona. Teraz probuje inne mieszanki pod tym samym szyldem i
    jest roznie.
    Ale jedno wiem na pewno - wina z nowego swiata smakuja mi zwykle lepiej niz z
    kontynentu (poza Porto i Cava ;-))

    pozdrawiam serdecznie,

    ANi
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ozi Re: wina australijskie IP: 203.40.165.* 13.06.02, 10:54
        A wlasnie chodzi mi po glowie zajac sie eksportem australijskich win do
        Polski,ciekawe,ze akurat trafilem na Twoj post.Czy moglabys mi powiedziec jakie
        inne wina z au sa w tym sklepie,po ile ijak sie sprzedaja.Nie wiem czy moglbym
        Cie fatygowac o zapytanie sprzedawcy o namiary jego hurtowni lub gdzie sie
        zaopatruje(e-mai adres lub www).Moze oni sa tez importerami i byliby
        zainteresowani nowym (moze tanszym kontaktem)?Wybieram sie do Polski w
        przyszlym roku wiec z wdziecznosci moglibysmy pojsc gdzies na wino
        australijskie. Dziekuje z gory i czekam(ew.nastepnym razem podam moj adres
        mailowy,bedzie latwiej sie kontaktowac,zgoda?
        • Gość: GiorgioP Ozi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 13.06.02, 11:53
          Skontaktuj sie ze mna: enoteca@icpnet.pl to nie temat na forum.

          Mysle, ze moge Ci pomoc jesli myslisz o tym powaznie.

          pa.
        • Gość: Ani Re: wina australijskie IP: 157.25.119.* 14.06.02, 11:30
          Rzeczywiscie to nie temat na forum a ja nie bardzo moglabym pomoc. Mam
          nadzieje, ze Ozi Ci pomoze. A jak juz otworzysz ten sklep to daj cynk. Chetnie
          kupie moje ulubione winko troche taniej.
          A tak z innej beczki - jakie jest Twoje ulubione wino australijskie? Tylko nie
          podawaj takich powyzej 150 PLN bo jeszcze je polubie a to zrujnuje moj budzet
          domowy ;-)

          pozdrawiam i zycze powodzenia w interesach,

          Ani
          • Gość: GiorgioP Re: wina australijskie IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.06.02, 11:42
            Prawda jest taka, ze to nie jest tak w Polsce, ze kupuje sie wino w Australii i
            otwiera sie sklep))). Na rzazie nie planuje. A z Ozim pogadam mailem))).

            Nie jestem "dobry" w australiczykach - generalnie odpowiada mi gestosc i
            zrownowazenie. Przeszkadza czasami brak "wyrazu". Ale tak naprawde za malo
            pilem, zeby doradzac. W relacji cena/jakosc mistrzem do codziennego spozycia
            jest dla mnie Shiraz od Hardys (Stamp of Australia) 2000 - uwaga lepsze sa z
            plastikowym korkiem!!! (sic!), bo sa i takie i z naturalnym... cena: niecale
            30pln w Tesco i ok 45-50 gdzie indziej (ale to zdzierstwo).

            Pa.
            • Gość: Ozi Re: wina australijskie(do Ani) IP: 203.40.165.* 15.06.02, 10:28
              Zle mnie zrozumialas Ani,to ja jestem Ozi i Ciebie pytalem o pomoc,kiedy
              zglosil sie Giorgio.Jaki sklep??Nigdy nic takiego nie sugerowalem i powiem
              wicej:nawet mi jak to sie mowi przez Przemysl nie przechodzi.Ale dziekuje za
              odpowiedz,nie mam ulubionych win bo ich nie pije,moze teraz sie nimi
              zainteresuje(handlowo),a moze tez zasmakuje?Szkoda,ze nie mozesz mi pomoc,to
              bylby taki sondaz o zainteresowaniu winami au w Polsce,wiem ze cena,jakosc itp
              ale i to nie pomaga kiedy nikt np.nie wie o rynku australijskim i jego
              jakosci.Stad te pytania.
              dzikuje i pozdrawiam
              • Gość: Ani Re: wina australijskie(do Ani) IP: 157.25.119.* 18.06.02, 08:06
                Ale pomieszalam wszystko!!!!!!!!!!!!
                Sorki!!!!!!!!
                Troche mnie zakrecilo wtedy. Chcialam szybko odpowiedziec i stad te wszystkie
                nieporozumienia.
                A co do otwierania sklepu to troche nadinterpretowalam Twoje zamierzenia.
                Myslalam, ze chcesz tu w Polsce sprzedawac wina bezposrednio klientom a Ty jak
                widze chcesz tylko nawiazac wspolprace ze sklepami lub moze sprzedawcami
                hurtowymi.
                Ale do tego to nie potrzebujesz mnie tylko ksiazki telefonicznej. A najlepiej
                to byloby chyba wpasc tu do nas na wakacje i sie rozejrzec. Ja niestety nie mam
                czasu na robienie dla Ciebie wywiadu. Poszukaj na stronach www.
                A co do zajmowania sie importem win australijskich do Polski to przepraszam za
                szczere pytanie ale jak masz zamiar sie tym zajmowac skoro nawet nie pijesz
                win? Skad bedziesz wiedzial czy to co wciska Ci producent jest dobre?
                Niestety (dla prowadzacych jakikolwiek biznesik) w Polsce juz minely czasy
                kiedy sprzedawalo sie tu wszystko na pniu niezaleznie od jakosci.
                Pewnie, ze mozesz opierac sie na opiniach innych ale to chyba nie to samo.
                Nawet nie wiesz ile przyjemnosci w zyciu Cie omija.

                Mimo wszystko zycze powodzenia w interesach!

                A co do wina o ktorym pisze Giorgio to pilam je nie raz i tez uwazam, ze jest
                swietne do kolacji we dwoje, kiedy sie nie chce zbankrutowac. (chociaz ja place
                za nie 55 PLN :-(((

                pozdrawiam,

                ANi
                • Gość: Ozi Re: wina australijskie(do Ani) IP: 203.40.162.* 18.06.02, 11:00
                  Dzieki za odpowiedz,wpadam w przyszlym roku,jak na odleglosci to i tak jestem
                  tam b.czesto.Wina nie pije ale jak powiedzialem moze zaczne probowac.Solorz
                  (chyba dobrze napisalem nazwisko)nie bardzo chyba zna sie(z jego wlasnej
                  wypowiedzi to wynika) na transmisji,szczegolnie cyfrowej telewizji a Polsat
                  kwitnie.Mozna osiagnac wszystko,trzeba tylko chciec,tego nauczylem sie tutaj.
                  Pozdrowienia
                  • drago2 Re: wina australijskie(do Ani) 18.06.02, 11:16
                    Gość portalu: Ozi napisał(a):

                    > Dzieki za odpowiedz,wpadam w przyszlym roku,jak na odleglosci to i tak jestem
                    > tam b.czesto.Wina nie pije ale jak powiedzialem moze zaczne probowac.Solorz
                    > (chyba dobrze napisalem nazwisko)nie bardzo chyba zna sie(z jego wlasnej
                    > wypowiedzi to wynika) na transmisji,szczegolnie cyfrowej telewizji a Polsat
                    > kwitnie.Mozna osiagnac wszystko,trzeba tylko chciec,tego nauczylem sie tutaj.
                    > Pozdrowienia

                    No czytam sobie winiarskie forum, a tu takie cudenka!

                    Zgaduje, bo Pana Solorza nie znam, ze pewnie sobie zatrudnil kogos, kto sie
                    zna))) A poniewaz zna sie na tym kogo sobie zatrudnic to "kwitnie" (wprawdzie nie
                    wiem czy kwitnie, ale skoro tak piszesz, to pewnie wiesz - taki oglad sytuacji z
                    antypodow jest pewnie lepszy, przy tej "czestosci" pobytow w Polsce).

                    Natomiast "australian dream" i "z pucybuta na prezydenta" to ja przynajmiej
                    prosze, zebys sobie darowal! Z "checi" to ja moge sobie co najwyzej pobiegac, a
                    do wiekszosci przedsiewziec obecnie, potrzeba profesjonalistow. Pasja i chec to
                    niezbedny dodatek do wiedzy fachowej, ale jej nie zastepuje.

                    I tyle, bo sie zwykle nie wtracam, ale nie wytrzymalem.
                    • Gość: Michel Re: wina australijskie(do Ani) IP: *.horsens.dk 18.06.02, 12:08
                      • Gość: Michel Re: wina australijskie(do Ani) IP: *.horsens.dk 18.06.02, 12:23
                        Sorry cos nie wyszlo.

                        Polecam z win tanszych:

                        Hardys Stamp, Cabernet Sauvignon & Merlot, 2000
                        Dobry kieliszek do ceny. Swietnie pasuje do lekkich dan jak np. pasta z
                        grzybami.

                        Cena ? (w Danii 40 dkr)
                        • Gość: Ozi Re: wina australijskie(drago2) IP: 203.40.163.* 18.06.02, 21:19
                          Dzieki za slowa wsparcia:),
                          ten "dream" to raczej amerykanski(i nic w tym zlego zreszta),tutaj w Au
                          akcji "pucybutow na prezydentow"(skad ja to znam?wspanialy rocznik)nigdy nie
                          bylo,tu sie po prostu na to pracuje.A skad to skojarzenie z prezydentura?Bardzo
                          zreszta typowe.Kiedys o tym myslalem ale odpuscilem bo sa lepsi,swoi i na
                          miejscu. Zdaje tez sobie sprawe,ze dzisiaj w Kraju decydujaca role
                          odgrywaja "profesjonalisci" i jest tak jak jest,mam nadzieje,ze dziura wkrotce
                          zostanie zalatana?:)).Dzieki za sugestie(patrz Solorz)-pomysle kogo zatrudnic
                          aby zaangazowal ludzi wyksztalconych w branzy winiarskiej ze szczegolnym
                          uwzglednieniem marketingu miedzynarodowego.Mysle,ze wezma pod uwage straty
                          wynikajace z mozliwosci wylewania wina na bocznicy kolejowej.
                          Z ostatniej(wciaz trwajacej) wizyty przedstawicieli handlu RP w Au
                          odnioslem wrazenie,ze mile jest widziana wymiana handlowa z naszym krajem$$$$
                          stad moje zainteresowanie akurat "w tym temacie" (sugerowanym zreszta przez w/w
                          przedstawicieli).
                          Milego dnia:))
                          PS.W Polsce jestem czesciej niz myslisz,mimo pewnych roznic,powiedzmy,czasowych.
                          Z powazaniem


                          • drago2 Przepraszam za ponizszy post. Jest do Oziego. 18.06.02, 22:23
                            EEEch, az nie cce sie komentowac ale skoro juz sie ktos mnie "czepia"...

                            Gość portalu: Ozi napisał(a):

                            > Dzieki za slowa wsparcia:),
                            > ten "dream" to raczej amerykanski(i nic w tym zlego zreszta),tutaj w Au
                            > akcji "pucybutow na prezydentow"(skad ja to znam?wspanialy rocznik)nigdy nie
                            > bylo,tu sie po prostu na to pracuje.

                            No wlasnie "skad to znasz?" i co niby znaczy ten "wspanialy rocznik"?

                            > A skad to skojarzenie z prezydentura?Bardzo zreszta typowe.

                            Typowe dla kogo?

                            > Kiedys o tym myslalem ale odpuscilem bo sa lepsi,swoi i na
                            > miejscu.

                            I w momencie wyboru ucieczki z kraju przed problemami trzeba sobie darowac dosc
                            prymitywne komentarze w stylu pana Moskala i jemu podobnych "oswieconych"
                            dezerterow (przepraszam - emigrantow).

                            > Zdaje tez sobie sprawe,ze dzisiaj w Kraju decydujaca role
                            > odgrywaja "profesjonalisci" i jest tak jak jest,mam nadzieje,ze dziura wkrotce
                            > zostanie zalatana?:)).

                            Moze i zostanie. A moze nie. Z profesjonalizmem o ktorym pisalem niema to wcale
                            zwiazku.

                            > Dzieki za sugestie(patrz Solorz)-pomysle kogo zatrudnic
                            > aby zaangazowal ludzi wyksztalconych w branzy winiarskiej ze szczegolnym
                            > uwzglednieniem marketingu miedzynarodowego.Mysle,ze wezma pod uwage straty
                            > wynikajace z mozliwosci wylewania wina na bocznicy kolejowej.

                            Wprawdzie nie slyszalem o takim wypadku, ale wypowiedz swiadczy o duzym
                            oddzialywaniu propagandowej dzialalnosci pana Leppera. Ciekawe czy jest to
                            wynikiem odleglosci, czy co gorsza podobnej "mentalnosci"...

                            > Z ostatniej(wciaz trwajacej) wizyty przedstawicieli handlu RP w Au
                            > odnioslem wrazenie,ze mile jest widziana wymiana handlowa z naszym krajem$$$$
                            > stad moje zainteresowanie akurat "w tym temacie" (sugerowanym zreszta przez w/w
                            > przedstawicieli).

                            Zapewne. Biorac pod uwage bilans handlowy to pewnie zalezaloby im zeby Au cos
                            kupila od Polski. Na tyle na ile znam tego typu "delegacje" to bedac niebawem w
                            Burkina Faso opowiedza ta sama historie.

                            > Milego dnia:))
                            > PS.W Polsce jestem czesciej niz myslisz,mimo pewnych roznic,powiedzmy,czasowych

                            Powiedzmy. Bo odleglosc jest realna a nie czasowa. Jesli czesto to dla
                            Ciebie "bede w przyszlym roku" (to cytat z pamieci z ktoregos z twoich postow),
                            to gratuluje gleboko relatywistycznego podejscia do kwestii czasu.

                            > Z powazaniem
                            >
                            >

                            Ja rowniez z powazaniem, ale niezbyt duzym. Nie planuje juz kontynuowac tego
                            watku. Jeszcze raz przepraszam tych, do ktorych to nie jest skierowane, ze
                            musieli przeczytac cos tak zenujacego.
                        • Gość: Ozi Re: wina australijskie(Michel) IP: 203.40.163.* 18.06.02, 21:32
                          Dzieki za informacje,cenna.Z tego co widac Au wchodzi na rynki EU coraz
                          szerzej,dobrze!
                          Pozdrowienia z antypodow
                          • Gość: Ani Re: wina australijskie(Michel) IP: 157.25.119.* 19.06.02, 10:28
                            O kurcze ale sie narobilo a to mial byc taki mily watek z ktorego dowiem sie co
                            warto pic :-(

                            Ozi, nie przejmuj sie za bardzo. Faktem jest, ze dla milosnikow wina ktos "kto
                            sie nie zna a sie pcha" jest wrogiem. Ale ja wierze w american dreams (w
                            australian dreams tez).
                            Mam nadzieje, ze Ci sie uda, bo winka dobre a im wieksza konkurencja tym lepiej
                            dla nas pijacych.

                            pozdrawiam,

                            Ani
                            • Gość: Ozi Re: wina australijskie(Ani) IP: 203.40.165.* 19.06.02, 12:47
                              Dzieki za dobre slowo,ja tez nie myslalem,ze az takie niepotrzebne dyskusje sie
                              wywiaza.Nigdy jako abstynant(winny)nie zamierzalem zabierac glosu na tematy
                              jakosci,smaku itp nie znanym mi wrazeniom.Natomiast na wielu postach czytalem
                              dyskusje na temat roznic cenowych tych samych win w roznych sklepach.Wszystkie
                              wymieniane tam wina i ich ceny po porownaniu u tutejszych producentow(juz to
                              zrobilem) to wydaje mi sie( tez poznalem juz wymagania od strony polskiej oraz
                              koszty z tym zwiazane),ze moglbym je dostarczyc do granicy za mniej niz polowa
                              ceny detalicznej.Reszta jest w rekach dystrybutorow w kraju i nie widze powodow
                              aby ceny musialy by az tak wzrosnac,chyba,ze wlasnie w Polsce ktos w krotkim
                              czasie chce zrobic kase.A to raczej chyba brak konkurencji jest tego przyczyna.
                              Wyrazilem sie,ze czesto bywam w Polsce i nastepnym razem bede w przyszlym
                              roku,tak bo w ostatnich 15 miesiacach bylem 4-ry razy i juz mi sie nie bardzo
                              spieszy do nastepnej wizyty.Pozatym nie powiem nic nowego,ze tez minely czasy
                              braku informacji na biezaco.Co do moich (wciaz wstepnych)planow to jak spiewal
                              Mlynarski:Robmy swoje.I chyba zamknijmy ten watek,ja nikogo w swoich postach
                              nie obrazalem i nie mialem tego zamiaru, spodziewalem sie tego samego.Emigracja
                              byla,jest i bedzie,nigdy nigdzie jeszcze nie musialem uciekac czy tez
                              dezerterowac.Sadzilem,ze w tym szczegolnym gronie wino naprawde lagodzi
                              obyczaje.
                              Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.
                              • Gość: Ani Re: wina australijskie(Ani) IP: 157.25.119.* 20.06.02, 10:17
                                No to zamykamy! Milo bylo pogadac!

                                Ani

                                PS. A doliczyles do swojej wstepnej ceny akcyze? Bo my tu mamy taki szatanski
                                wynalazek.
                                • Gość: Ozi Re: wina australijskie(Ani) IP: 203.40.168.* 20.06.02, 14:08
                                  Wiem o niej,nalepiona musi byc przez wysylajacego ale koszta ponosi importer,w
                                  jego obowiazku jest wyslanie banderolek.W innych postach sa podane ceny od
                                  hektolitra ale to wciaz nie tlumaczy cen detalicznych mimo,ze w Polsce sa
                                  jeszcze inne koszta(dwie komisje i Vat),wciaz daleka droga do podwojnej ceny
                                  butelki od granicy do konsumenta.
                                  Jeszcze raz pozdrawiam
                                  • Gość: Ani Re: wina australijskie(Ani) IP: 157.25.119.* 20.06.02, 14:22
                                    Skoro polowa ceny, ktora place w sklepie to marza detaliczna to ja czekam na
                                    Twoje wejscie na rynek z utesknieniem!
                                    • Gość: GiorgioP Re: wina australijskie(Ani) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 20.06.02, 15:51
                                      Watek nudnawy, ale wtrace swoje 3 grosze:

                                      Otoz jesli komus sie wydaje, ze cena przy granicy o plowe nizsza od detalicznej
                                      to jest dobra cena to naprawde kompletnie nie zna realii handlu detalicznego.

                                      Wina ktore mamy w Polsce na polkach w sklepach, moga nawet kosztowac 1/3 ceny
                                      przy granicy i nie bedzie to zadnym rarytasem. Czy Wam sie naprawde wydaje, ze
                                      po to wino przybiegna detalisci ustawic sie w kolejke??? A moze z kontenera
                                      bedziecie sprzedawac konsumentom? Dochodza przede wszystkim koszty pracy -
                                      firma dystrybucyjna chcac dotrzec do klientow (sklepy, indywidualni) musi
                                      zatrudniac pokazna grupe ludzi. Do tego wynajem lub budowa odpowiednich
                                      pomieszczen, biur, i inne koszty stale. Prosze zejdzcie na ziemie w tym watku i
                                      nie stwarzajcie iluzji. Jeszcze ktos jest gotow w te wizje uwierzyc.

                                      Ceny w Polsce sa wysokie z kilku powodow, ale nie takich jak piszecie.
                                      Podstawowa to bardzo niewielki konsumencki rynek "winiarski". Rentownosc liczy
                                      sie w rozny sposob przy ronych skalach obrotu.

                                      Jesli jednak takie niby "fakty" padaja, to prosze wytlumaczcie mi jak laikowi
                                      dlaczego cena wiekszosci przyzwoitych win wloskich jest wieksza w USA niz w
                                      Polsce (sic!)? Znowu pazernosc dystrybutorow? ...chyba nie - trudno zarzucic
                                      USA brak konkurencji i "niewyksztalcone" mechanizmy rynkowe...

                                      Pozdrawiam.
                                      • Gość: Ani Re: wina australijskie(Ani) IP: 157.25.119.* 21.06.02, 10:11
                                        Georgio,

                                        Rzeczy kosztuja tyle ile ktos chce za nie zaplacic a nie tyle ile wynosza
                                        wszystkie zwiazane z produkcja i dystrybucja koszty + marza.
                                        A sadze, ze Ozi chce wlasnie nawiazac wspolprace z jakas firma dystrybuujaca
                                        wina w Polsce by pominac wszelkie koszty z tym zwiazane. Dlatego rozwaza tylko
                                        cene na granicy.
                                        Ale proponuje juz zakonczyc ten watek. Jak sam piszesz jest nudny to dajmy
                                        spokojnie mu umrzec smiercia naturalna. O winach niczego sie nie dowiedzialam i
                                        szczerze mowiac stracilam nieco zapal do pisania na tym forum.
                                        A wydawalo mi sie ze jest tu tak sympatycznie :-((((

                                        Ani
                                        • winoman Re: wina australijskie(Ani) 21.06.02, 10:36
                                          Ani, nie rezygnuj tak szybko!
                                          Nie wiem, czy przeglądałaś starsze wątki, jest tam
                                          trochę o winach australijskich. Ja zbieram się do
                                          napisania o kilku innych winach z antypodów, ale na
                                          razie nie mam kiedy niestety, może za kilka dni będę
                                          miał więcej czasu (Ozi, na list odpiszę!). Teraz
                                          polecam Rosemount Estate Shiraz 2000 (pisałem już o
                                          nim), polecam wina firmy Lindemans, a z tych droższych
                                          wina Penfolds.

                                          Pozdrawiam, a na upał proponuję musujące wino Jacobs
                                          Creek!
                                          • Gość: Ozi Re: wina australijskie(GiorgioP) IP: 203.40.168.* 21.06.02, 17:20
                                            Z calym szacunkiem dla twojej znajomosci win ale jednak z handlem to sie nieco
                                            rozminales.Co maja do tego jakies Stany i ich bariery celne?My znamy polskie
                                            podatki,cla i inne Vaty i o nich usilujemy rozmawiac.I jak wchodzi nowy
                                            dostawca na rynek to lokalny dystrybutor zaciera rece i zmniejsza
                                            narzuty!.Chyba,ze sie myle bo wciaz mysli np.&%#@*,znowu mi podrzucaja robote!
                                            • Gość: GiorgioP Re: wina australijskie(GiorgioP) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.06.02, 18:45
                                              Naprawde pisze to tylko, bo do mnie sie ktos zwraca personalnie:

                                              Nie pisze nic o zadnych "barierach w Stanach". Skad ci sie to wzielo? Czytaj
                                              prosze uwazniej. I jeszcze jedna prosba: nie probuj zarzucac mi niewiedzy
                                              handlowej, bo akurat bardzo mocno sie pomyliles. Wlaczylem sie tylko do
                                              tego "dretwego" watku wizjonersko-importowego, poniewaz z prerazeniem czytalem
                                              posty, ktore u osob nie znajacych tematu od innej strony niz konsumencka a do
                                              tego byc moze mlodzi i niewiele wiedzacy o realiach rynku, moglyby na przyklad
                                              uwierzyc w sensacyjne informacje docierajace do nich z drugiej polkuli.

                                              Nie planuje wiecej odpisywac na ZADNE posty w tym watku. Zreszta podalem swoj
                                              adres e-mail i jesli ktos ma w tej sprwie jescze cos do mnie, to prosze bardzo.
                                              Ale nie tutaj, bo ten temat nie jest przedmiotem tego forum. Jesli ktokolwiek z
                                              administratorow w ogole tu zaglada, to najlepiej niech caly ten watek skasuje.
                                              Wstyd mi za to, ze sie tu odzywalem. Przepraszam takze Ani. Nie bylo moim
                                              zamiarem "zepsuc" tematu.

                                              Pozdrawiam
                                          • Gość: monty Re: wina australijskie(Ani) IP: *.ipartners.pl 21.07.03, 13:17
                                            Jeśli wspomniałes Rosemount Estste, to mogę dodać ichniejsze GSM (Grenache
                                            Syrah Mourvedre). Obecnie dostępny jest rocznik 2000 (cena ok. 140 zł/ but.)
                                        • panowca Re: wina australijskie(Ani) 29.06.02, 10:45
                                          Cóż Giorgio P jest takim samym zjawiskiem na forum jak chocby jego graficzna
                                          forma - po prostu musi byc. Zauważ że nie jest to pierwszy wątek, który
                                          wyprowadzil na manowce.
                                          Troche mniej agresji Giorgio.
      • Gość: archon Re: wina australijskie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 17:37
        Gość portalu: Ani napisał(a):

        > Czesc,
        > Jestem nowa na forum chociaz czytam go z zaciekawieniem od dluzszego czasu.
        > W kwestii win tez jestem nowa chociaz pije je troche dluzej niz jestem na
        forum
        > .
        > Chcialabym zapytac co sadzicie o winach australijskich? Kupilam dawno temu
        > butelke Rosemount Estate - mieszanka szczepow merlot i cabernet (o ile tak to
        > sie pisze). Namowil mnie do tego sprzedawca w sklepie (nota bene jedyny sklep
        w
        >
        > Warszawie, w ktorym rozpoznaje mnie sprzedawca a mieszkam tu juz prawie rok).
        I
        >
        > bylam bardzo zadowolona. Teraz probuje inne mieszanki pod tym samym szyldem i
        > jest roznie.
        > Ale jedno wiem na pewno - wina z nowego swiata smakuja mi zwykle lepiej niz z
        > kontynentu (poza Porto i Cava ;-))
        >
        > pozdrawiam serdecznie,
        >
        > ANi,

        Witam :)

        jeżeli chodzi o Rosemount Estate, to nie polecałbym win dwuszczepowych, na
        dzieńdobry zniechęciło mnie do nich sztuczne korki, co według mnie nie jest
        zbytnio wskazane. Jednak bardzo polecam SHIRAZ'a 1999r. - silver madal Sydney
        2000. Cena tez nie jest wyska ok, 70pln. Według mnie jest to złoty medal w kat.
        cena - jakość, dziękuje i pozdrawiam
        • Gość: GiorgioP Re: wina australijskie IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 17.07.02, 18:49
          Zgadza się! Ten shiraz powinien byc teraz nawet tanszy. Jego importer oferuje
          teraz promocyjna cene... od czasu jak zostal oficjalnym przedstawicielem na
          Polske w czerwcu tego roku. Przy zadowalajacej marzy detalicznej powinien byc w
          sklepach za ok. 55 zl, i chyba jest tego warty.

          pa
        • winoman Re: wina australijskie - o korkach 17.07.02, 22:41
          Shiraz 2000 z Rosemount bardziej mi smakuje, a jeśli
          chodzi o korki. No cóż, to jest bardziej sprawa gustu.
          Coraz więcej naprawdę renomowanych producentów wypuszcza
          wina zamykane korkiem z tworzywa sztucznego. Oczywiście
          dotyczy to głównie Nowego Świata, gdzie do tradycji nie
          podchodzi się z aż takim nabożeństwem jak w Europie.
          Sporo producentow win z Kalifornii sprzedaje dwie wersje
          tego samego wina, za wino zakorkowane plastikowo płaci
          się więcej (np 100 dol za korek naturalny, 105 za
          sztuczny)! W zamian dostaje się gwarancję, że wino nie
          będzie zepsute. Owszem, wolę korek naturalny, ale za
          każdym razem, gdy zepsute wino wylewam do zlewu (2-3
          butelki na 100, ostatnio wino portugalskie za 70 zł)
          wątpliwości wracają.
          Żeby uprzedzić pytania dodam, że nie chodzi o zepsucie
          spowodowane złym przechowywaniem, a o scecyficzny związek
          chemiczny - trichloroanisole (nazwę cytuję z pamięci,
          więc może być błędna, ale notatki mam głęboko schowane) -
          powstający w naturalnych korkach w wyniku reakcji
          obecnych w winie fenoli, chloru i pewnych pleśni, które
          też są powszechnie spotykane. Związek ten ma paskudny
          smak, a na dodatek nasz zmysł smaku jest w tym wypadku
          wyjątkowo wrażliwy, czytałem gdzieś, ze wyczuwa się go w
          stężeniach typu szczypta soli na basen pływacki wody.
          Kto choć raz trafił na takie wino, wie, o czym mówię :-))

          Pozdrawiam!
          • Gość: GiorgioP Re: wina australijskie - o korkach IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.07.02, 09:01
            Temat "korkowy" juz gdzies omawialismy. Ja tylko wspomne, ze wielu powaznych
            producentow europejskich podobno powaznie zastanawia sie nad przejsciem na
            korki syntetyczne. Choc moze to budzic watpliwosci estetyczne, to wylanie
            calego rocznika (do tego chyba '96!) jednego z legendarnych Barolo czy
            Barbaresco (niestety nie pamietam "z glowy" producenta), moze sklaniac do
            takich decyzji. Sprawa korka ma podloze nie tylko ekonomiczne: korka jest mniej
            niz wina na swiecie. Spowodowalo to obnizenie sie jakosci korka na rynku... -
            coz zwykle prawa podazy i popytu. Do tego dodam, ze jak gdzies juz wspominalem,
            taki na przyklad Shiraz/Cabernet S. od Hardy'ego (polecam jako wino codzienne,
            jesli macie dostep do niego za ok. 29zl w Tesco, a nie za ponad 40 z
            Bodegamarques) jest najzwyczajniej w swiecie lepszy w roczniku 2000 jesli trafi
            sie na wersje z korkiem "plastikowym" (na rynku sa obie wersje).

            pa.
            • ducale Re: wina australijskie - o korkach 17.07.03, 09:38
              Jeden z wrocławskich importerów wyprzedaje i warto kupic :
              Capel Vale Cabs/Merlot 2000- bardzo fajne, ułozone ,zrownowazona owocowość( bez
              jej przepychu)
              Capel Vale Chenin 99- tutaj trzeba sie spieszyć ,jak dla mnie to ostatnie
              wakacje tego wina ,ale daje jeszcze duzo satysfakcji tropikalnym bukietem
              Wina pochodza z Western Australia
            • joe_stru Re: wina australijskie - o korkach 17.07.03, 13:09
              Gość portalu: GiorgioP napisał(a):

              > Temat "korkowy" juz gdzies omawialismy. Ja tylko wspomne, ze wielu powaznych
              > producentow europejskich podobno powaznie zastanawia sie nad przejsciem na
              > korki syntetyczne. Choc moze to budzic watpliwosci estetyczne, to wylanie
              > calego rocznika (do tego chyba '96!) jednego z legendarnych Barolo czy
              > Barbaresco (niestety nie pamietam "z glowy" producenta), moze sklaniac do
              > takich decyzji. Sprawa korka ma podloze nie tylko ekonomiczne: korka jest
              mniej
              >
              > niz wina na swiecie. Spowodowalo to obnizenie sie jakosci korka na rynku... -
              > coz zwykle prawa podazy i popytu. Do tego dodam, ze jak gdzies juz
              wspominalem,
              >
              > taki na przyklad Shiraz/Cabernet S. od Hardy'ego (polecam jako wino
              codzienne,
              > jesli macie dostep do niego za ok. 29zl w Tesco, a nie za ponad 40 z
              > Bodegamarques) jest najzwyczajniej w swiecie lepszy w roczniku 2000 jesli
              trafi
              >
              > sie na wersje z korkiem "plastikowym" (na rynku sa obie wersje).
              >
              > pa.
              ----> To chyba był Elio Altare , a rocznik '97 , jakoś tak zapamiętałem z Bień
              - Boń. pzdr.
      • spol Dawno nie było... 18.07.03, 08:18
        ...nic o Jacob's Creek :o) Wczoraj w końcu spróbowałem - shiraz-cabernet 2001.
        Tesco 30 pln. Powiedziałbym - wino bardzo równe, intensywne, ale zarazem
        delikatne; śliczny owocowy bukiet, owoce na języku, jakaś nawet delikatna
        słodycz. Nie ma w tym winie jakiegoś wyraźnego charakteru - ot zamorska
        zuniformizowana masówka. Ale cóż, przy tym wszystkim to dobre wino jest. Będzie
        smakować każdemu.

        Pozdrawiam!
        • Gość: docg Dawno nie było też... IP: 212.160.147.* 18.07.03, 08:29
          plucia na ceny w Polsce, więc skoro piszesz o Jacobs Creek to dodam, że na
          Bornholmie można je kupić za mniej niż 20 zł.
          pozdrawiam
          • Gość: RM Re: Dawno nie było też... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 13:24
            Bylo za 4€? Niesamowite...
            • Gość: docg Re: Dawno nie było też... IP: 212.160.147.* 18.07.03, 14:02
              nie za €, bo bornholm nie jest w strefie €, a płaci się tam koronami (chyba
              duńskimi, ale nie jestem pewien). Szczegółów nie podam, bo była tam córka, a
              nie ja osobiście, ale wychodziło ok. 17,50 zł za butelkę, przeliczyliśmy to
              dość dokładnie; z tym, że nie jestem w tej chwili pewien, czy to nie było w
              jakiejś strefie bezcłowej.
              pozdrawiam
              • winoman Re: Dawno nie było też... 18.07.03, 15:30
                Jakieś dwa lata temu odwiedził mnie kolega z liceum, od
                wielu lat mieszkający w Niemczech i jak się okazało
                również pasjonat winny. Oczywiście w rozmowie (długiej!)
                poruszyliśmy również temat cen i kolega wspomniał, jakim
                szokiem była dla niego polska cena Jacob's Creek
                Shiraz/Cabernet, gdyż w Niemczech on płacił za nie nie
                więcej, niż 6 marek, a kupował je często, gdyż przez
                dłuższy czas było to jego podstawowe codzienne wino.
                Pozdrawiam!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka