bartek94
24.07.05, 12:52
Po dzisiejszej wizycie w Kauflandzie ponownie zwatpilem w uczciwosc sklep
winiarskich i coraz blizszy jestem stwierdzeniu ze wiekszosc tych przybydkow
jest tylko po to aby wyciagnac kase z klientow takich jak ja czy inni
kupujacy a cale gadanie o magii wina i inne takie bzdety serwowane przez
sprzedajacych to jest pic i fotomontasz. Zakupilem niedawno w Domu Wina wino
o nazwie Laguna De la Nava 2003 z Valdepenas z kaczka na etykiecie moze ktos
z Was to pil, po cenie 20zl bodajze nawet po przecenie ale nie jestem pewny a
dzis widze to samo wino w przecietnym markecie za cene 14 zl o malo mnie
szlag nie trafil i to nienawet z powodu ze przeplacilem ale z tego ze
sprzedawca zapewnial mnie ze nic z ich oferty nie jest do dostania w
marketach. Zdaje sobie sprawe ze w sklepach specjalistyczncznych sa wina
ktore moge dostac tylko tam i po nie pojde ale gdy widze ten sam asortyment
dostepny zarowno w sklepach winiarskich jak i marketach i w nizszej cenie to
zastanawiam sie o ile jestem w plecy na markowych chateau i otym ze jestem
nabijany w butelke przez sprzedawcow i oczwiste jest ze na mnie juz nie
zarobia. To nie jest pierwszy raz gdy widze te same wina w sklepach
winiarskich i w marketach i uwazam ze jest to nie wporzadku w stosunku do
klientow. Sklep takowy specjalistyzczny powinien miec oferte w 100% lepsza od
marketowej bo inaczej niema sensu odwiedzania takiej firmy. To oczyzwiscie
nie odnosi sie do wszystkich sklepow winiarskich ale dotych gdzie zaistniala
sytuacja wystepuje.
Natomiast to co widze utwierdza mnie w przekonaniu ze w zwyklych sklepach
mozna kupic rownie ciekawe wina co w pseudospecjalistycznych i to w nizszej
cenie nawet ponizej 20 zl.
pozdrawiam
Bartek
"Wino pite z umiarem daje nam drugie zycie:)"