Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 12:41
    Czy ktos z Krakowa wie co sie dzieje z Bodega. Nie ma nikogo ze starej ekipy.
    Nikt nie raczy podejsc. Tak jak by im nie zalezalo na kliencie. Wybor wina
    jakis chyba mniejszy? Czy to jest moja paranoja czy inni tez tak maja.
    Obserwuj wątek
      • Gość: maniak Re: Bodega M IP: *.chello.pl 06.10.05, 10:53
        na tym forum to sami z branzy, nikt nie plunie na konkurencje bo sie sam boi, zagladam tu coraz
        zadziej bi nie ma sensu czytac o kilku winach ktore sprowadzaja bo o reszcie nie maja pojecia. No coz
        bodga to chyba bankrut.
      • Gość: WINKO Re: Bodega M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 13:16
        Witam

        A o co ci konkretnie chodzi?
        Kogo Ci brakuje????

        Pozdrawiam
        • Gość: cce Re: Bodega M IP: *.icpnet.pl 28.10.05, 19:58
          a co to jest bodega?
      • Gość: dobra Re: Bodega M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 16:38
        A jak sie ma prezesik Adrianek. Ciekawe jak sie czuje jako slup.
      • Gość: d Re: Bodega M IP: *.crowley.pl 21.10.05, 16:19
        Też mam takie wrazenie. I faktycznie, chyba nie ma tam już zadnych
        profesjonalistów. Żle się dzieje...
      • Gość: d Re: Bodega M IP: *.crowley.pl 21.10.05, 16:25
        a swoją drogą, to strony od maja nie aktualizowali, jeszcze wisi promocja
        Ricsaoli. Nie wiecie dlaczego?
      • Gość: dziwny Re: Bodega M IP: *.chello.pl 25.10.05, 21:28
        są w supermarketach mimo pięknych słów holity (obecnie żony pan M. Z.), dziadostwo i tyle, wydali
        ostanio cóś o winach , rozkładówkę za 29 pln w Almie, żenada, podobno nie płacą dostawcom,
        podobno ...? tracą marki ???
        • nerodavola Re: Bodega M 26.10.05, 00:02
          NIe powinienem nawet się tu wpisać ale dajcie sobie spokój z tym i znajdźcie
          inne miejsce na takie dyskusje.
          • Gość: Ania Marcinkiewicz Re: Bodega M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 16:34
            Tak sobie czytam wasze wpisy i zastanawiam się skąd bierzecie tyle śliny na
            opluwanie innych, jestem stałą klientką Vinoteki i uważam że nie macie
            absolutnie prawa wypowiadać się w ten sposób. Znając życie jesteście nędznymi
            klientami którzy potrafią tylko płakać że wino kupione za 20 zł się zepsuło.
            Zmam też z opowieści przykuwania się w sklepie w oczekiwaniu na zwrot pieniędzy-
            to jeden z Waszych dobrych znajomych. Jeśłi uważacie że z lokalem coś jest
            nie tak powiedzcie to będąc w nim na miejscu, a nie jak śmierdzące tchórze
            chowając się pod pseudonickami szkalujecie innych.
            Wstyd, serdecznie mi was szkoda.
            • sstar Re: Bodega M 27.10.05, 18:39
              Gość portalu: Ania Marcinkiewicz napisał(a):

              > Tak sobie czytam wasze wpisy i zastanawiam się skąd bierzecie tyle śliny na
              > opluwanie innych, jestem stałą klientką Vinoteki i uważam że nie macie
              > absolutnie prawa wypowiadać się w ten sposób. Znając życie jesteście nędznymi
              > klientami którzy potrafią tylko płakać że wino kupione za 20 zł się zepsuło.
              > Zmam też z opowieści przykuwania się w sklepie w oczekiwaniu na zwrot
              > pieniędzy

              to piekna tradycja:-)

              pzdr
              star
            • winoman Re: Bodega M 27.10.05, 18:58
              Gość portalu: Ania Marcinkiewicz napisał(a):

              > Znając życie jesteście nędznymi
              > klientami którzy potrafią tylko płakać że wino kupione za 20 zł się zepsuło.
              > Zmam też z opowieści przykuwania się w sklepie w oczekiwaniu na zwrot pieniędzy

              Akurat żądanie zwrotu pieniędzy za towar ewidentnie wadliwy jest chyba całkiem
              uzasadnione, ale nie widzę związku tej sprawy z tym wątkiem. A może w taki
              sprytny sposób sugerujesz, że Vinoteka nie uwzględnia takich reklamacji? Jeśli
              tak, to sama w ten wątek się pięknie wpisujesz.

              Pozdrawiam!
            • ameli133 Re: Bodega M 29.10.05, 10:19
              Witam
              Ania M pisze, ze jak coś jest nie tak to najlepiej powiedziec na miejscu - ale
              komu? kelnerce - zwłaszcza która jest 1-y dzień w pracy? Jak byłam ostatnio
              (dość dawno)w Bodedze to taką własnie sytuacje zastałam - rozumie, że
              dziewczyna w pierwszy dzien pracy może nie wiedziec o winach znajdujących sie w
              sklepie (choć nie rozumie, bo to tak jakby posadzic na kase kogos kto jej nie
              umie obsługiwać)ale jak zapytałam o Wina Europy 2005/2006 to zrobiła wielkie
              oczy i własnie wtedy powiedziała, ze jest pierwszy dzien - nie było nikogo kto
              by mogł jej pomóc - to bylo przegiecie...
              Nie chodze tam teraz prawie wcale bo wole inny sklep z winami - ale fakt w Almie
              pojawiaja sie wina "Bodega poleca" - nie jest to złe ale lepiej by było wg mnie
              zająć sie Bodega - coz...
              Kiedyś lubiłam Bodege i tam kupować wina....
              pozdrawiam
        • Gość: d Re: Bodega M IP: *.crowley.pl 05.11.05, 13:01
          że traca marki, to żadna nowość... że maja chaotyczne portfolio - pewnie zawsze
          tak będzie. I co raz gorzej...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka