Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Tam i z powrotem

    03.10.02, 12:21
    W zasadzie nadrobiłem zaległości w lekturze forum po powrocie z wakacji. Mała
    dygresja - w zeszłym roku zabrało mi to może godzinkę, a w tym cały ranek.

    Byłem w Beaujolais - celu wyjazdu każdy może się domyśleć, zważywszy na datę.
    Niestety, wbrew zamierzeniom nie udało mi się wytknąć nosa poza ten region,
    ani pobuszować po tamtejszych sklepach; na przyjemności zabrakło czasu. Mogę
    sie jednak podzielić kilkoma spostrzeżeniami. Otóż w życiu nie widziałem tak
    spleśniałych winogron, jak tego roku! Wiosna była piękna, lato też, ale od 15
    sierpnia zaczęło tak lać, że winogrona diabli wzięli. I o ile rocznik 2001
    był w B. fatalny, to i obecny wcale nie będzie lepszy, a może i gorszy.
    Beaujolais Nouveau już za miesiąc, więc będzie okazja się przekonać.

    Oczywiście na pewnych parcelach, zwłaszcza tych położonych wysoko, gdzie
    wieje mocniej, winogrona były nawet ładne, ale to nie zmienia faktu, że
    generalnie jest fatalnie. Znam co prawda jednego winiarza, który prawie na
    wszystkich swoich parcelach miał ładne owoce (ładne, czyli odpowiednie do
    zrobienia z nich wina), ale z jego 6-cio hektarowej plantacji raczej nie
    znajdziemy wina w polskich sklepach.

    Aha! Zapomniałem dodać, że piszę o górnym Beaujolais, tam gdzie znajduje się
    10 crus du Beaujolais, a dokładnie o Julienas i Fleurie. Tak więc w
    konfrontacji Cotes du Rhone vs. Beaujolais na francuskim rynku wewnętrznym te
    ostatnie znowu dostaną po d...

    Natomiast jeśli ktoś ma okazję do spróbowania rocznika 1999 to niech to
    uczyni! Nawet, jeśli się tak nie lubi "bożole", jak Giorgio ;o) To był
    wyjątkowy rok i wina pochodzące z crus można nawet potrzymnać jeszcze trochę.
    Wśród producentów-negocjantów śmiało mogę polecić pana Dubeuf, który żelazną
    ręką wymusza jakość na swoich kontrahentach zobowiązując ich nierzadko do
    tzw. zielonego winobrania, czyli ścinania części gron w czerwcu w celu
    otrzymania lepszej jakości z pozostałych. Warto też zaufać winom rozlewanym
    przez właścicieli winnic - jeśli dotarło aż do nas, to zwykle jest tego
    warte. Tylko ta cena...

    A dla wszystkich forumowiczów piszących z Francji mam wiadomość, że od
    kwietnia przyszłego roku w sieci Carrefour będzie można kupić Beaujolais
    Chateau-de-Julienas, do którego wytworzenia przyczynił sie piszący te słowa.
    Jak na beznadziejny rocznik 2002 powinno być "potable".

    Pozdrawiam!
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg takiemu to dobrze :) IP: 212.160.147.* 03.10.02, 12:46
        jak kiedyś nie będę już musiał jeździć na wakacje z rodziną nad morze, to też
        pojadę do Francji na winobranie :)
      • Gość: gaga Re: Tam i z powrotem IP: *.tin.it 03.10.02, 13:40
        Musialo byc pieknie (nawet jesli troche zaplesnialo). Tak mnie korci, by
        wyskoczyc gdzies do regionu Chianti...
        Witamy w domu!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka