Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    HELP!!! lukrecja

    08.12.05, 21:23
    Często w opisach win pojawia się smak i zapach lukrecji.
    Gdzie/jak można rzeczoną lukrecją spróbować czy powącha - poza przyprawą
    śląską (co namierzyłem w necie)?

    Pytam, ponieważ właśnie siedzę przy butelce
    Don Nicola Zinfandel Old Vines '04 – swoją drogą polecam
    , którego zapach konfitur (często spotykany w zinfandel'ach kalifornijskich
    w "wydaniu" śliwkowym) jest tłumiony przez coś czego nie znam, a przypomina
    zapach świeżego wieloziarnistego chleba - w opisie jest mowa o lukrecji?
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg Re: HELP!!! lukrecja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 21:34
        chodzi o cukierki lukrecjowe, takie czarne o intensywnym zapachu i smaku. Samą
        lukrecję można kupić w aptece w postaci suszonego korzenia. Kiedyś, mając
        podobny dylemat jak Ty, spróbowałem, ale nie polecam bo to okropne świństwo:-)
        pozdrawiam
        • Gość: star Re: HELP!!! lukrecja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.12.05, 23:38
          salmiakki sa czesto o tym smaku/zapachu:-)

          pzdr
          star
      • hsirk Re: HELP!!! lukrecja 09.12.05, 20:08
        kup w herbapolu, zaparz - powachaj... zapach zielska moze byc mylacy


        napij sie

        NIGDY JUZ NIE ZAPOMNISZ TEGO MDLEGO SMAKU
        • Gość: docg Re: HELP!!! lukrecja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:57
          właśnie w tym rzecz, że opisywany zapach lukrecji w winie nie ma nic wspólnego
          z zapachem i smakiem naparu z korzenia (faktycznie paskudztwo), ale odnosi się
          do zapachu cukierków lukrecjowych. Chyba jest trochę podobny do zapachu smoły
          czy topionego asfaltu.
          pozdrawiam
          • hsirk Re: HELP!!! lukrecja 09.12.05, 22:10
            mi sie wydaje, ze to moze byc to, czego nie lubie w zinfandelach i primitivach
            • giorgio_primo Re: HELP!!! lukrecja 10.12.05, 13:37
              hsirk napisał:

              > mi sie wydaje, ze to moze byc to, czego nie lubie w zinfandelach i primitivach

              Nie wydaje mi się aby te aromaty były zarezerwowane dla Zinfandela czy
              Primitivo...

              Jeśli chodzi o lukrecję, to mylące może być ekseprymentowanie z korzeniami i
              innymi częściami suszonymi tej roślinki, ponieważ to nie one są odpowiedzialne
              za aromaty określane jako "lukrecjowe".

              Sam korzeń i pędy podziemne Lukrecji (najczęściej wykorzystywane komercyjnie
              jest kilka pododmian Glycyrrhiza Glabra z rodziny Leguminosae) jest podobno 50
              razy bardziej słodki od cukru i bywa żuty lub jedzony dla przyjemności. To do
              czego porównywane są aromaty w winach, to kwas glycyrrhizydowy uzyskiwany z
              części podziemnych roślinki stosowany od wieków do aromatyzowania słodyczy,
              alkoholu czy tytoniu. Intensywność i aromaty różnych pododmian mocno różnią się
              od siebie i trudno bardzo jednoznacznie je określić.

              Cukierki o których pisze Docg, są istotnie bardzo mocno aromatyczne i
              nienajgorzej oddają charakter tego o czym mowa. Wyglądają zwykle tak:
              Cukieraski


              Mam jednak wrażenie, że opisywane w winie nuty lukrecjowe, są nieco inne i
              wynika to nie tylko z ich dużo niższej koncentracji niż w tych cukierkach, ale
              także połączenia z równocześnie wydobywającymi się z wina zupełnie innymi
              aromatami nieobecnymi w cukierku. Ta "lukrecja" w winie jest dużo chłodniejsza
              niż w cukierkach.

              Tym którzy nie mieli do czynienia z produktami aromatyzowanymi tą
              powyższą "prawdziwą lukrecją", polecam próby "wywąchania" w winie czegoś
              oscylującego pomiędzy anyżem i koprem włoskim a mentolem i eukaliptusem (likery
              anyżowe, pasta do zębów, gumy do żucia, itp). Moim zdaniem, te generalnie dość
              chłodne nuty, często pochodzą od wysokiej jakości nowych beczek z dębu (głównie
              francuskiego - ja, przy relatywnie niewielu próbach, najczęściej czułem
              lukrecję wraz z czekoladą przy beczkach z Troncais).
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka