Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!!

    IP: *.prw.pl 05.10.01, 15:22
    Propozycja jest taka: możew tymmiejscu pogadamy o niezwykłych , rzadkichwinach
    jakie przydarzyło nam się pić. Ale takie naprawdę trudno dostępne rzeczy.
    Proponuję tak - co to było , gdzie kupoine , za ile , no i jak smakowało.
    Na początek coś takiego. Piłem miesiąc temu Margaux , Chateau Marquis De Terme
    rocznik 1982. Kupiłem w Danii w przeliczeniu za 300 PLN , drogo , alemiałem
    okazję (urodziny). fakt , to było bardzo dobre wino , ale jednak trochę mnie
    rozczarowało.Było średnio skoncentrowane , Pachniało dojrzałym bordo , czuć
    było wyrażnie wiek , ale wciąż było dosyć owocowe. 82' to świetny rocznik , ale
    Parker pisze że ta winnica zaczęła robić dużo lepsze wina po roku 1983cim.Mam
    jeszcze w domu to wino , ale '94 , kupiłem we Francji w supermarkecie za ok.60
    PLN (100FF). Jeszcze z nim trochę poczekam. A co u was???? Pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Vittis Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.160.147.* 05.10.01, 15:35
        ciekawy temat. Mi się udało kiedyś pić Chateau Margaux, ale jak smakuje nie
        pamiętam, bo to było dawno i nie wiedziałęm za bardzo nawet co to za wino.
        Przykre, nie ? To tak, jakby ktoś do zlewu wylał.
        Kolega ma Chateau Palmer 1983 (tak jakby na świecie nie było innych regionów,
        tylko to nieszczęsne margaux ;-) ), niedługo będzie okazja je wypić to napiszę.
      • Gość: Fred Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.um.ruda-sl.pl 19.10.01, 09:54
        Minionego lata spędzałem swój urlop we Francji. Pośród wielu miłych wrażeń
        znalazła się też kolacja u pewnego winogradnika z Beaujolais. Człowiek uprawia
        jakieś 4-5 ha winorośli i tworzy wino z apelacją Julienas zaliczające się do
        grands crus de Beaujolais, czyli - dla mniej wtajemniczonych - najwyższej półki
        win tego regionu. Tworzy je (a nie produkuje) zgodnie z tradycyjnymi metodami,
        w związku z czym jego wino nie bardzo mieści się w standartach Beaujolais,
        zwłaszcza, że winnice położone są dużo wyżej niż większość w tym regionie i na
        samej granicy apelacji; wzgórze obok to już maconnais. Po tym przydługim, ale
        istotnym dla sprawy wstępie przejdę do rzeczy. Otóż pod sam koniec wieczoru
        spędzonego przy akompaniamencie doskonałych trunków z Beaune - rodzinnych
        okolic pani domu, gospodarz wyniósł z piwnicy mocno zakurzoną flaszkę,
        odkorkował, dokonał uroczystej dekantacji nad zapaloną świecą (tajemniczy
        rytuał dla laików, a w istocie podświetlenie szyjki butelki pozwalające uniknąć
        przelania się osadu do karafki), pozwolił winu "odetchnąć", poczęstował i kazał
        zgromadzonym odgadnąć rocznik. Panie i Panowie - był to rocznik 1976! Każdy,
        kto choć trochę zna Beaujolais wie, że jest to wino lekkie, nie do leżakowania
        i po 5-6 latach traci swe walory. Nie będę zatem twierdził, że spędzenie
        ćwierćwiecza w piwnicy uczyniło z niego szlachetny trunek. Chodzi o to, że
        dzięki metodzie produkcji, warunkom naturalnym, ale też dzięki wyjątkowo
        suchemu rokowi, który pozwolił na nasycenie się winogron garbnikami, wino
        ciągle nadawało się do picia, ba! było po prostu dobre! Miało oczywiście bardzo
        specyficzny i niecodzienny kolor, bukiet i smak, ale to tylko przydawało mu
        wartości. Traktuję to jako wielką atrakcję i ciekawostkę, o której będę jeszcze
        długo opowiadał. Okazuje się jednak, że nawet postawienie takiego enologicznego
        endemitu na stół można jeszcze przebić. Po opróżnieniu karafki gospodaż wyniósł
        z tej samej piwnicy kolejną flaszkę wypełnioną gorzałką, nazywaną "la gnôle"
        (50 - 60°), produkowaną na bazie wytłoków z winogron, w której pływała
        włanoręczne przez niego złapana przed 30 laty żmija! To już jednak temat na
        zupełnie inne forum. Pozdrawiam!
        • spol Ad. Julienas 02.04.02, 08:52
          Wydobyłem ostatnio z mojej skromnej piwnicznki butelkę Julienas'92 pochodzącą z
          tej samej winnicy. No niczego temu winu nie brakowało - szlachetnie
          zbrunatniało, złagodniało i nabrało tych ulubionych przeze mnie walorów starego
          beaujolais (wiem, że brzmi to idiotycznie, ale zapewniam Was - to jest
          wyjątkowe beaujolais).

          POzdrawiam
      • Gość: Vittis Re: Chwalimy się-jeszcze jedno IP: 212.160.147.* 30.10.01, 09:34
        Jeszcze jedno ciekawe wino: Cheval Brun 98, St Emillion Grand Cru, kupione w
        samym St Emillion za jakieś niewielkie pieniądze - chyba niecałe 30 zł za 0,375
        l. Nie wdając się w szczegóły, powiem krótko: rewelacja, intensywny smak, aż
        dziwne, że to ten sam merlot, z którego produkuje się tyle różnych win zupełnie
        nie przypominających tego z St Emillion. No i refleksja, która zawsze
        przychodzi, kiedy otwieram wino z "francuskich" zapasów - dlaczego u nas musi
        być tak siermiężnie - mały, przypadkowy wybór i wyśrubowane ceny ???
        pozdrawiam
        • Gość: dandy Re: Chwalimy się-jeszcze jedno IP: *.horsens.dk 30.10.01, 11:18
          Trudno radzic, bo z winem jak z kobietami "kazda potwora znajdzie swego
          amatora". Ogolnie moge poradzic wina z POMEROL, bo te "najgorsze z Pomerol"
          jest lepsze od wielu tzw. klasifikownych z innych apelacji. Ktos zapyta
          dlaczego ? A no proste: w Pomerol nie ma wielkich producentow - mam na mysli
          hektary - i nie stac ich na robienie obojetnych win. Za tym idzie oczywiscie
          cena. Pomerole sa dosc drogie. Najtansze nie kosztuje mniej jak okolo 60 zl.
          3/4 butelka. Ja osobiscie wole kieliszek dobrego wina niz butelke byle jakiego.
          A co znaczy wino dobre ?
          A wiec musi miec przyjemny zapach i smakowac np. Pomerol z Francji, musi dawac
          odczuwalna roznice miedzy winem a sokiem owocowym np. Cianti Classico Riserva z
          Italii zachowujac rownoczesnie lekko wyczuwalny smak owocow lub korzeni
          przyprawnych np. Faustino z Hiszpanii takze grzybow np. Barolo z Piemontu, musi
          dobrze lezec na jezyku, miec dlugi posmak tzn. dlugo powinno byc wyczuwalne w
          ustach np. Chateneuf du Pape z Francji.
          Wymienione wina spelniaja wszystkie te warunki nie obciazajac zbytnio kieszeni
          przy obiedzie we czworo i pasujace do wiekszosci sosow, poza pomidorowym.
          To jest porada dla mniej wtajemniczonych a mimo to chcacych miec w
          kieliszku "boski napuj", pity do dzikiej kaczki marynowanej w czerwonym winie
          podanej z sosem grzybowym najlepiej z tryflami z Piemontu.
          Niebo w gebie.
          • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się-jeszcze jedno IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 10:26
            Dandy,

            Daj spokoj... Nie wstawiaj na tym forum takich "glodnych" kawalkow!

            To sa kolokwializmy!!! Jak mozesz pisac ogolnie np. o "Pomerolach" a tym
            bardziej o "Chianti Classico" jak a czym jednorodnym??? Przeciez i tu, i tu sa
            wyna wybitne i zwykle "kwasy".

            Darujcie sobie takie "posty"...

            Pozdrawiam,
      • Gość: Vittis Amarone IP: 212.160.147.* 20.11.01, 09:30
        Nie wiem, czy to wino pasuje do wątku "chwalimy się", ale jest dość niezwykłe i
        to z paru powodów. Nazywa się Amarone Costasera Classico (1997) i jest
        produkowane przez Masi Agricola Spa (podają adres internetowy: www.masi.it, nie
        sprawdzałem). Butelka w kształcie win z Jury. Z informacji na etykiecie wynika,
        że robione jest z winogron podsuszanych przez 3 - 4 miesiące. Zawartość
        alkoholu - 15%. Kupione za granicą, cena ok. 150 zł. Po tych zewnętrznych
        pozorach spodziewałem się czegoś intensywnego w aromacie i smaku, a tym czaem
        nic z tego - owszem, wino ciężkie w dobrym znaczeniu tego słowa, ale jakby bez
        bukietu i bez wyraźnych nut w smaku. Przed tym winem piliśmy średniej klasy
        Medoca, po nim - Hoyę, obydwa były lżejsze, ale jakby "ciekawsze". Zastanawiam
        się, czy to amarone miało właśnie takie być, czy też może to jakiś nieudany
        rocznik?
        • Gość: GiorgioP Re: Amarone IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 10:29
          Amarone potrafi byc znakomite. Sam nie jestem wielkim fanem, tego akurat nie
          pilem, ale rocznik dobry.

          Pozdrawiam,
      • Gość: fred Côte-Rotie IP: *.um.ruda-sl.pl 05.12.01, 08:56
        No i stało się! Po długim indagowaniu Winomana na okoliczność trunku o
        dźwięcznej apelacji Côte-Rotie (dosł. spieczony brzeg, spieczone zbocze,
        przypieczony bok - jakby się ktoś uparł :-) )zszedłem do piwnicy i wyniosłem na
        światło dzienne butelkę tego wina rocznik'97 pochodzącego z winiarni pana
        Michela Ogier. Okazja dobra jak każda inna - wieczór andrzejkowy. Wino to
        doskonałe i za każdym razem kiedy go piję, mam wrażenie, że te inne, które
        pijam częściej, to tylko roztwór wina. Nie jestem w stanie - nie umiem -
        szczegółowo opisać wrażeń smakowych z degustacji poza tym, że po prostu smakuje
        mi wyśmienicie, a ogon ma długi jak cała dolina Rodanu, z której pochodzi.
        Stwierdziłem też, że rocznik 1997 jest zdecydowanie za młody i że dodatkowe 2-3
        lata w piwnicy to minimalny czas na to, aby wino dorosło. Bardzo intensywny był
        akcent dębowych beczek, w których to wino spędziło prawie 2 lata. Mniej więcej
        rok temu piłem rocznik'93 i ten był w sam raz. Posiadał jeszcze tę dodatkową
        zaletę, że moja małżonka własnymi stopami ugniatała winogrona w kadzi. Podobno
        nigdy później nie udało się panu Ogier osiągnąć porównywalnej jakości wina.
        Jednak ponieważ opróżniona w zeszłym tygodniu flaszka ma jeszcze siostrę-
        bliźniaczkę oczekującą na swoją kolej, nie żałuję wypicia nie do końca
        dojrzałego wina. Za kilka lat będę miał okazję do porównania.

        Pozdrawiam!
      • Gość: Joe_Stru Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: 192.168.0.* 11.12.01, 08:20
        Witam. Przedwczoraj obchodziliśmy pewne urodziny i z tej okazji porównywaliśmy
        dwa Barolo. Pierwsze to Prunotto 1997. Kupinoe w ojczyźnie za 169,-. Było
        świetne. Jeszce trochę za młode więc w smaku ostre , gęste jak oliwa. W
        bukiecie wuczawałem skóre , jakby zapach potu , ale przyjemny , i coś co
        porównałbym do zapachu topinego asfaltu. Tymi wątkami przytłuminoe ale
        wyczuwalne byly zapachy owocowe , dla mnie bliżej nieokreślone. Pyszne wino.
        Parker i Spectator twierdzą ,że to wino osiągnie dojrzałość do roku 2010. Ale
        jakoś nie chciało mi się czekać. Co ciekawe , to wino u nas kosztuje tyle samo
        co w USA. Drugie Barolo tego wieczoru to nieco gorszej klasy wino firmy
        Marchesi di Barolo , 1994 - więc rocznik słaby. Przywiezione z Włoch , w
        prezencie , ceny nie znam. To wino było w pełni dojrzałe , nieco mniej gęste i
        oleiste , ale za to więcej w nim było nut owocowych , a mniej tych potno
        smolnych. Piłem je jako drugie , rzeczywiście było wyraźnie gorsze i czuć
        było ,że dalsze leżakownie niewiele by już zmieniło - chyba że na gorsze:)
        pozdrawiam.
        • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 10:38
          Nie sprawdzalem, ale podejrzewam ze Wine Spectator i Parker pisza o Prunotto
          Barolo Bussia a nie "generic" Barolo... to duza roznica.

          Pa,
          • winoman Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! 11.01.02, 11:06
            Gość portalu: GiorgioP napisał(a):

            > Nie sprawdzalem, ale podejrzewam ze Wine Spectator i
            Parker pisza o Prunotto
            > Barolo Bussia a nie "generic" Barolo... to duza
            roznica.


            Wine Spectator pisze i o Barolo Bussia (92 pt, 76 dol) i
            o zwyklym Barolo (88 pt, 46 dol). To pierwsze chetnie
            bym sprobowal :-)

            Pozdrawiam!
          • Gość: Joe_Stru Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: 192.168.0.* 11.01.02, 11:44
            Gość portalu: GiorgioP napisał(a):

            > Nie sprawdzalem, ale podejrzewam ze Wine Spectator i Parker pisza o Prunotto
            > Barolo Bussia a nie "generic" Barolo... to duza roznica.
            >
            > Pa,

            Parker pisze o jednym i drugim , pa
            • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 11:59
              Byc moze... nie powazam jego opinii... Moze na "francji" sie zna... ale napewno
              nie na wloskich.
              • Gość: Joe_Stru Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: 192.168.0.* 15.01.02, 06:54
                Gość portalu: GiorgioP napisał(a):

                > Byc moze... nie powazam jego opinii... Moze na "francji" sie zna... ale napewno
                >
                > nie na wloskich.
                No, Ty jednak jesteś niezawodny....

                • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.*.*.* 15.01.02, 08:22
                  Staram sie jak moge... przynajmiej czasami sa jakies emocje!

                  O MAMO! O ktorej ty dzisiaj wsatles??? ...no chyba ze jestes w innej strefie
                  czasowej...

                  Papa,
              • panowca Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! 15.01.02, 11:16
                MAtko porywasz sie na jego parkerowość bacz byś na owym foro vinorum nie padł
                ofiara linchu jakowegoś.
                POważnie : oceny Parkera dotyczace win włoskich sa bardzo zbliżone do ocen Wine
                Spectatora i Johnsona. Co by nie mówić o tym Billu Gatesie winiarstwa to jego
                ocena (jeśli juz jej dokonał) jest przynajmniej (nieprzypadkowo chyba) zbliżona
                PArker wielkim poetą jest...
                • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.*.*.* 16.01.02, 10:26
                  Ano porywam sie na wszystkich z nich!!! Wyjasnienei tego jest proste: nie wiem
                  dlaczego, ale wiekszosc z ocen przez nich podawanych jest "skazona" porownywaniem
                  (w mniejszym lub wiekszym stopniu) do win farancuskich. Ja nie przepadam za
                  winami z tego kraju, choc maja duzo znakomitych win (nawet kilka pilem, hehe) i
                  uwazam, ze jest to bledny kierunek. Wina wloskie sa inne (generalnie) i chyba
                  wynika to z innego sposobu myslenia wlochow o winie... Mi on bardziej odpowiada i
                  juz. Zastanawia tez fakt, ze oceny samych wlochow zasadniczo roznia sie od tych
                  pochodzacych ze swiata "anglojezycznego".

                  Papa,

                  panowca napisał(a):

                  > MAtko porywasz sie na jego parkerowość bacz byś na owym foro vinorum nie padł
                  > ofiara linchu jakowegoś.
                  > POważnie : oceny Parkera dotyczace win włoskich sa bardzo zbliżone do ocen Wine
                  >
                  > Spectatora i Johnsona. Co by nie mówić o tym Billu Gatesie winiarstwa to jego
                  > ocena (jeśli juz jej dokonał) jest przynajmniej (nieprzypadkowo chyba) zbliżona
                  > PArker wielkim poetą jest...

                  • spol Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! 16.01.02, 11:41
                    "Propozycja jest taka: może w tym miejscu pogadamy o niezwykłych, rzadkich
                    winach jakie przydarzyło nam się pić. Ale takie naprawdę trudno dostępne
                    rzeczy. Proponuję tak - co to było , gdzie kupoine , za ile , no i jak
                    smakowało." pisał swego czasu Joe_Stru...

                    Szanowni Dyskutanci!

                    Nie sądzicie, że zboczyliście z kursu i dryfujecie w stronę coraz burzliwszych
                    wód? Proponuję podjęcie porzuconego wątku - pochwalcie się czymś niezwykłym
                    zamiast ganić się nawzajem w dość pospolity zresztą sposób. Miast rozprawiać o
                    enologicznych cudach obrzucacie się nawzajem wytłoczynami. Doprawdy - nie godzi
                    się!

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Michel Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.horsens.dk 17.01.02, 09:03
                      Jest chyba rzecza naturalna, ze wiekszosc ocen sprowadza sie do porownania z
                      winami francuzkimi, przynajmniej dla tych, ktorzy winami interesuja sie od
                      dawna. Tzw. apelacje, istnieja we Wloszech niewiele wiecej jak 30 lat a we
                      Francji, winiarze wpadli na to juz 150 lat temu. Wszyscy eksperci ksztalcili
                      sie i dalej sie ksztalca na winach francuzkich czy to sie GiorgioP podoba czy
                      tez nie. Kazdy winiarz wloski, hiszpanski czy inny bedzie szczesliwy, jesli
                      jego wino porowna sie z jakim znanym francuzkim a jesli eksperci ocenia jego
                      produkt nieco wyzej to bedzie w siodmym niebie. Tak maja sie te sprawy w
                      swiecie win, drogi GiorgioP.
                      Osobiscie nie jestem zwolennikiem skali stosowanej przez R. Parkera, no bo
                      mozna zapytac: jak smakuje wino 85 a jak 87. Kochaja go zas amerykanie i
                      funkcjonuje on dla nich jak hiduski GURU. Jednak w swiecie win jest
                      on "wyrocznia od ktorego oceny zalezy egzystencja wielu winiarzy". Ma ogromne
                      doswiadczenie i mowi sie, ze jest absolutnie nie przekupny co sprawia, iz
                      winiarze zabiegajac o jego wizyte boja sie go zarazem jak ognia. Jesli to
                      prawda, wychodzi to tylko na dobre tak dla wioniarzy jak i dla smakoszy.
                      • Gość: Vittis Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.160.147.* 17.01.02, 09:48
                        dobrze powiedziane... ja bym dodał jeszcze, że przyjemność w piciu wina
                        znajduję nie tylko w jego smaku, ale również w całej "otoczce" i fakt, że wino
                        zostało "ręcznie" zrobione przez właściciela kilkuhektarowej, istnijącej od 150
                        lat winnicy, ma dla mnie ogromne znaczenie, nawet jeśli napój został przez
                        ekspertów oceniony gorzej niż np. anonimowy dla mnie australijski,
                        wyprodukowany w ilości kilku milionów butelek.
                        Ostatnio przeglądałem witrynę internetową francuskiego sklepu prowadzącego
                        sprzedaż wysyłkową. Mają tam kącik "wino z Twojego rocznika" gdzie można
                        znależć (i kupić) wina z prawie dowolnego rocznika w ciągu ostatnich 100 lat.
                        Np win z 1962 roku było ok. 10 , zaczynały się od 900 FF. Super, nie ?
                        Wcale nie twierdzę, że wina francuskie są najlepsze, maja natomiast to "coś" co
                        sprawia, że chcemy czytać "poemat o pięknej cantemerle" :))
                        pozdrawiam
                        • janusz1941 Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! 17.01.02, 10:36
                          Ktorys tu napisal, ze sa Pomerole podobne do octu. Chlopie, jak ty malo wiesz o
                          apelacjach francuzkich, zreszta nie dziwota, bo w Pomerol nie istnieje zadna
                          oficjalna apelacja, winiarze daja sobie doskonale rade i bez tego. Zapewniam
                          cie, ze zaden ale to doslownie zaden winiarz z Pomerolu nie pozwoli sobie na
                          wino byle jakie z tej prostej przyczyny, ze nie ma tam winnic kilkuset
                          hektarowych jak np. wloski Ruffino. Dobrej klasy wloskie jest co najwyzej
                          klasyfikowane i kosztuje tyle co "najgorszy Pomerol".
                          Pijam i lubie wina takze wolskie, i nie bedac zadnym szowinista, mam ciagle w
                          pamieci, czego ty chyba miec nie mozesz jakby nie bylo to ponad 15 lat
                          temu, "denaturatowa afere z roku 1986" jaka zaserwowali swiatu wloscy winiarze.
                          Polecam ci goraco wina z komuny Pomerol.
                          • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.*.*.* 17.01.02, 11:10
                            Kto tak brutalnie zaatakowal Pomerole??? Bez sensu... widac nie pijal.

                            Ale z uproszczeniem dot. Ruffino to nalezy uwazac: firma nazywa sie "Tenimenti
                            Ruffino" co znaczy POSIADLOSCI Ruffino i nie oznacza jednej duzej winnicy... (a
                            tak przy okazji: od niedawna w calosci nalezy do rodziny Folonari - i to
                            dopiero jest "kolos"!). Ruffino posiada znakomite male winnice w
                            najlepszych "subzonach" Chianti... niech przykladem bedzie Lodola Nuova w
                            Montepulciano, Santedame (tu powstaje legendarne Romitorio di Santedame!) oraz
                            Greppone Mazzi w Montalcino. Kazda z nich produkuje niewielkie ilosci
                            znakomitych win przy bardzo ograniczonej wydajnosci z hektara! Prosze wiec o
                            nie uogolnianie!

                            Papa
                      • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.*.*.* 17.01.02, 10:58
                        Temat "apelacji" i 100 punktowej skali to zbyt dluga dyskusja... Powiem tylko
                        tyle: prawdopodobnie istnienie apelacji robi najwiecej krzywdy dobrym winom z
                        Francji, o czym wielu smakoszy tychze win bolesnie (dla kieszeni) sie
                        przekonalo. Tak jak wszedzie liczy sie producent, a nie miejsce!!! O tradycjach
                        winiarskich nie ma raczej co dyskutowac, bo to jest tylko "przepychanka", pijam
                        wina od winiarzy egzystujacych na rynku blisko 1000 lat i takich ktorzy robia
                        to od 18tu - to nie ma naprawde znaczenia! A sprawa "porownywania": jak moze
                        np. Parker porownywac wino zrobione z Sangiovese (i jego "odmian": Brunello,
                        Prugnolo) czy Nebbiolo do jakiegokolwiek szcepu z Francji??? Ok. jesli dotyczy
                        to mieszanek "bordoskich" robionych we Wloszech - to rozumiem. Ale... Parker
                        robi takie bledy merytoryczne dot. win wloskich, ze watpie czy czasami w ogole
                        widzial kiedykolwiek butelke, o ktorej pisze! Nie moze byc tak, ze opisujac i
                        chwalac lub krytykujac wino podaje sie np. inne winogrona niz sa w
                        rzeczywistosci uzyte do produkcji! Takich przykladow jest wiecej i to
                        zwlaszcza "odstrasza" od tych nieszczesnych "porownan".

                        I jescze pytanie: skad wiesz jak "sie to ma w swiecie win"??? Ja osobiscie znam
                        kilku znakomitych producentow wloskich i nic takiego nie zauwazylem. Czasami
                        sytuacja jest wrecz odwrotna! To oczywiscie nie jest godne pochwaly (szowinizm
                        lokalny!), ale to fakt.


                        Pozdrawiam,
                        Papa,
                        • Gość: Michel Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.horsens.dk 17.01.02, 12:29
                          Powiedziec wlochowi, ze wino francuzkie jest lepsze od wloskiego a dostaje on
                          bialej goraczki. Mysle, ze my tu mozemy rozmawiac na temat win bez tej
                          goraczki, ostatecznie jestesmy tylko konsumentami bez balastu narodowego, czyz
                          nie tak, GiorgioP ?
                          Jako sie rzeklo, pijam wina a staram sie pic dobre niezaleznie od kraju
                          pochodzenia. W sumie co bede mial z tego jesli bede atakowal wlochow czy
                          hiszpanow, nic, chyba ze ............
                          Pomerol - Chateau Bourgneuf 1999, Merlot - typowy z tych tanszych, mozna pic
                          ale lepiej jak polezy kilka lat. Obecnie mozna kupic za ca. 12 euro (czy w
                          Polsce, nie wiem)
                          • Gość: Joe_Stru Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: 192.168.0.* 17.01.02, 14:10
                            Gość portalu: Michel napisał(a):

                            > Powiedziec wlochowi, ze wino francuzkie jest lepsze od wloskiego a dostaje on
                            > bialej goraczki. Mysle, ze my tu mozemy rozmawiac na temat win bez tej
                            > goraczki, ostatecznie jestesmy tylko konsumentami bez balastu narodowego, czyz
                            > nie tak, GiorgioP ?
                            > Jako sie rzeklo, pijam wina a staram sie pic dobre niezaleznie od kraju
                            > pochodzenia. W sumie co bede mial z tego jesli bede atakowal wlochow czy
                            > hiszpanow, nic, chyba ze ............
                            > Pomerol - Chateau Bourgneuf 1999, Merlot - typowy z tych tanszych, mozna pic
                            > ale lepiej jak polezy kilka lat. Obecnie mozna kupic za ca. 12 euro (czy w
                            > Polsce, nie wiem)
                            >
                            Coś nam wątek zwyrodniał z lekka... Po prawdzie ,to są świetne wina i we Włoszech
                            i we Francji, i w obu tych krajach za duże pieniądze sprzedaje się trunki bardzo
                            byle jakie. Bo co to właściwie znaczy wina francuskie , czy wina włoskie? Jako
                            wskazówka do poziomu ich jakości nic dokładnie. Nie pił ktoś czegoś fajnego
                            ostatnio??????Pozdrawiam.
                            • Gość: Michel Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.horsens.dk 17.01.02, 15:21
                              A pilem w tym roku, jesli sie nie myle, pisze z pamieci, byl to Kangouru Red,
                              South East Austraslja, rocznik 1999 i ten sam region Cabernet Sauvignon, 1999.
                              Oba wina, w stosunku do ceny sa o´key.
                              Pilem Amarone "MASSI", chyba tak sie pisze, moze byc ale to nie jest moje wino,
                              zonie smakowalo.
                              Pilem Faustino I - mnie smakuje ale mniej zonie, zbyt ostro czuc wanilje z
                              beczek amerykanskich
                              Pilem Chateau Bourgneuf, Pomerol 1999. Lagodne taniny, wyczuwalne sliwki i
                              dlugi, agresywny posmak, ma potencjal do polezenia.
                              Pilem Brunello di Montalcino, San Felice 1996. O´key, jak Brunello.
                              Pilem San Felice, Cianti Classico 1997, mniej udane jak na tak dobry rok.
                              pozdrowienia.





                              • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.*.*.* 17.01.02, 15:54
                                "Pisze" sie Masi. Jesli chcesz sprobowac lepszych "rzeczy" od rodziny Boscaini
                                (Masi), to sprobuj Toar '96 (nie typu "amarone") a z tych "podsuszanych" to
                                Amarone della Valpollicella Clasico Campolongo di Torbe '95.

                                Pa.

                            • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.*.*.* 17.01.02, 15:45
                              A pilem, pilem... Zagladnij do "posta" "Kilka win do sprobowania" - klade za
                              nie glowe!

                              Papa.

                              PS. Dostalem wlasnie "poufna" informacje: Valpolicella Classico Superiore '99
                              od Zenato to ponoc rewelacja w swojej klasie!!! Wczoraj pilem to samo '98 bylo
                              bardzo OK. ...wiec jesli to prawda, to juz trzeba "polowac"!

                              pa
                              • panowca Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! 18.01.02, 11:07
                                a owszem owszem ale jeezcze ciężko upolować sam zamawiałem już partię i na
                                razie dostałęm 98
                                odsyłam na stronę www.bodegamarques.pl
                                • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.*.*.* 18.01.02, 15:56
                                  Nie wiem czy "99 jest juz dostepne... info o jakosci mam z degustacji u
                                  producenta. Powinno byc niebawem.

                                  Pa,
                                  • Gość: panowca Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.02, 11:03
                                    Bo ja mam 98
                                    • Gość: GiorgioP Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 14:43
                                      Tez pychotka... )))
                • Gość: Amsti Re: Chwalimy się!!!!!!!!!!!!!! IP: 149.156.22.* 07.02.02, 16:44
                  panowca napisał(a):

                  > MAtko porywasz sie na jego parkerowość bacz byś na owym foro vinorum nie padł
                  > ofiara linchu jakowegoś.
                  > POważnie : oceny Parkera dotyczace win włoskich sa bardzo zbliżone do ocen Wine
                  >
                  > Spectatora i Johnsona.

                  Przepraszam, że się wtrącę w Waszą dyskusję, moje uwagi dotyczące Parkera są zblizone do uwag
                  GiorgioP. Niestety w w wielu przypadkach sa tam rażące błędy. Co więcej oceny RP i WS bardzo często
                  nie pokrywają się, przynajmniej na początku, potem czasem są korygowane, a czasem nie. To akurat
                  niekoniecznie może znaczyć cos złego, może po prostu wina były kosztowane w różnym czasie, może
                  uwzględnia to indywidualne odczucia degustatorów. Ale dam przykład z WS dotyczące jednego z
                  najlepszych win swiata tj. Grand Vin de Chateau Latour (Pauillac).
                  Rocznik 88 kiedys oceniony na 96, obecnie chyba na 87
                  Rocznik 89 kiedys oceniony na 97, obecnie na 92.
                  Czyżby oba te roczniki zdążyły się już zepsuć? A może WS zasugerował się oceną RP. Cos mi tu nie gra.
                  Oczywiscie ktos może powiedzieć, że różnica 5 punktów to nie jest dużo, jesli chodzi o wina z oceną 90 i
                  więcej. Ale zgodzę się tylko, jesli dotyczy to wina za góra 30 $, a nie za Grand Vin

                  A proszę zwrócić uwagę na ceny tegoż Latour. Dla rocznika 90 podana jest cena 100$. Jesli ono
                  rzeczywicie tyle kosztuje to ja po proszę od razu skrzynkę albo dwie. Rocznik 82 wyceniony jest na (sic)
                  65$.

                  Może są ceny tych win w momencie pojawienia ich na rynku, ale jakie to ma znaczenie dla nas teraz?

                  To tyle krytyki

                  Amsterdam
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka