Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    degustacja wina

    19.11.02, 14:33
    Przeczytałam niedawno, że degustować nie oznacza pić tylko smakować. Podobno
    wino, które weźmie się do ust należy wypluć a nie przełknąć (są do tego
    przeznaczone odpowiednie pojemniki i woda do przepłukania ust). Nigdy nie
    uczestniczyłam w degustacji wina, ale zastanawiam się, czy chciałabym
    smakować wino i patrzeć jednocześnie na plujących innych degustatorów. Chyba
    trochę to niesmaczne !
    Obserwuj wątek
      • walet Re: degustacja wina 19.11.02, 15:12
        givenchy napisała:

        > Przeczytałam niedawno, że degustować nie oznacza pić tylko smakować. Podobno
        > wino, które weźmie się do ust należy wypluć a nie przełknąć (są do tego
        > przeznaczone odpowiednie pojemniki i woda do przepłukania ust). Nigdy nie
        > uczestniczyłam w degustacji wina, ale zastanawiam się, czy chciałabym
        > smakować wino i patrzeć jednocześnie na plujących innych degustatorów. Chyba
        > trochę to niesmaczne !

        Z pojeciem degustacji jest roznie .
        Ty mowisz o degustacji profesjonalnej sluzacej stworzeniu jakiejs
        klasyfikacji itd.
        Dla czesci forumowiczow degustacja znaczy jeszcze cos innego.
        Aby nie powtarzac odsylam do watku "degustacja a picie" :
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=2776461&a=2776461

        Pozdrawiam
        • anawa21 Re: degustacja wina 20.11.02, 12:19
          dla czesci forumowiczow, hm - sadzisz, ze sa tu inni, bardziej profesjonalni
          (przepraszam za to slowo ale to ladnie brzmi) degustatorzy wina ?
          jesli tak, ciekawe kogo masz na mysli ?
          (ci zawodowi "wypluwacze" o ile wiem, sami nie placa za wypluwane - degustowane
          wino !!!!)



          • winoman Re: degustacja wina 20.11.02, 23:31
            anawa21 napisała:

            > dla czesci forumowiczow, hm - sadzisz, ze sa tu inni,
            bardziej profesjonalni
            > (przepraszam za to slowo ale to ladnie brzmi)
            degustatorzy wina ?
            > jesli tak, ciekawe kogo masz na mysli ?
            > (ci zawodowi "wypluwacze" o ile wiem, sami nie placa za
            wypluwane - degustowane
            >
            > wino !!!!)

            Na początek wyjaśnienie: sam płacę za większośc
            "degustowanych" win, ale są wyjątki, o nich poniżej.

            Jest wiele rodzajów degustacji, niekoniecznie
            "profesjonalnych". Coraz więcej importerów i innych firm
            organizuje dla swoich klientów "festiwale wina", na
            których można spróbować i koło setki, albo i więcej,
            różnych win (że o różnych targach nie wspomnę). Wtedy są
            dwie możliwości: pluć, albo się urżnąć.
            Nawet przy mniejszej liczbie win już po kilkunastu
            przełkniętych próbkach nasze zmysły tracą zdolność
            właściwego odbioru bodźców i właściwej ich oceny.
            "Degustacja" nie musi jednak oznaczać plucia. Dla mnie
            (juz to kiedyś pisałem) degustacja to smakowanie wina dla
            samego wina, podczas degustacji to wino jest głównym
            bohaterem, na winie koncentruje się moja uwaga, a nie na
            potrawach na stole, nie na rozmowie przy stole (chyba, że
            pitego właśnie wina rozmowa dotyczy). Czy pluję, czy
            nie, jest sprawą drugorzędną. Oczywiście nie będę pluł
            wielkim winem, ale jeśli po skosztowaniu kilkunastu win
            mam siąść za kierownicą samochodu, nie mam innego
            wyjścia. A trudno bez samochodu uprawiać "turystykę
            winną", a więc podróż po regionie produkującym wino,
            której celem jest tegoż wina poznawanie.
            Jeśli zaś o "estetyczną" stronę plucia chodzi, to wiele
            zależy od organizatorów degustacji, od warunków, jakie
            stworzą. Poza tym, jeśli koncentruję się na winie, nie
            widzę, co inni robią :-))

            Pozdrawiam!
      • Gość: docg plucie pluciu nierówne IP: 212.160.147.* 21.11.02, 08:37
        oczywiście może to się wydawać dziwne, ale takie plucie podczas degustacji wina
        jest po prostu przyjęte, i nie jest traktowane tak samo jak na przykład plucie
        z okna czy na ulicy; taki na przykład książe Karol, przypuszczam, nigdy by z
        okna nie splunął, a na degustacji - jak najbardziej, zresztą po to są ustawiane
        specjalne spluwaczki. Jeśli spojrzymy na to z tej strony, to może plucie wyda
        się mniej obrzydliwe.
        A tak nawiasem mówiąc, to w naszym kraju mało kto pluje :)
        pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka