Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    O co chodzi...?

    14.02.06, 19:51
    Może piszący tu importerzy odpowiedzą mi na pytanie?
    Jak to jest Panie lub Panowie,że różnica cen pomiędzy tymi samymi winami
    wynosi około 80 %.Co jest ciekawe? To,że Wasi dystrybutorzy walczą ze sobą w
    sposób chyba nie do końca uczciwy.W kilku przypadkach ceny niższe niż Wasze
    katalogowe ceny netto,a może poprostu znaleźli tańsze źródło zaopatrzenia.
    Pytanie nr 2
    Czyżby w Polsce nie obowiązywała żadna lojalność w stosunku do kogoś kto
    sprowadza je pierwszy, lokuje pieniądze w wieloletnią czy tylko kilku
    miesięczną promocje,a później...sami sobie dopiszcie...
    A niech tam, kieruje te słowa zwłaszcza do LPDV.Wasza degustacja takich win
    włoskich moi drodzy, to obraza dla polskich klientów, za 100 zł poszukajcie
    może chętnych na ulicy.Służę przykładem, co miesiąc jestem zapraszana na
    degustacje za 150 zł,ale win których cena na świecie nie jest mniejsza niż
    150 USD, powtarzam na świecie, nie w Polsce.Wypijanych jest około 7-10
    różnych win min po 100 gram i papu do tego jest bardzo dobre a impreza do
    białego rana.
    Obserwuj wątek
      • Gość: kosteki1 Re: O co chodzi...? IP: *.chello.pl 14.02.06, 21:02
        Ponowię pytanie!!!!!
        O co chodzi...?
        O czym ty piszesz??????????????
        Płacisz 150 zł za 7-10 win i o co masz właściwie pretensje???????
        Ja proponuję 22 producentów ( o ile wiesz coś o winach to powinieneś rozpoznać
        przynajmniej kilka świetnych domów ), od każdego z nich kilka win (3,4 lub 5)
        więc ilość win to nie 7 a raczej 70. Za 100 zł!!!
        O co chodzi...??????????????


        A co do pierwszej części wypowiedzi...
        Kolejny raz zapytam
        O co chodzi...?

        I reasumując
        Jak rozumiem można na forum umieszczać info na temat degustacji.
        Rozumiem że ktoś nie chce w nich uczestniczyć, wolna wola.
        Ale proszę o jakąś konsekwencję.
        Sprawdź wcześniej umieszczane info o degustacjach, znajdziesz kilka za 50 - 70
        zł gdzie proponuje się 6 - 8 win. Mi to pasuje ale jakoś nie widziałem twojego
        wpisu o "złodziejskich praktykach" i opisu twoich super eksklusiv degustacjach
        za 150 zł.
        I ostatnie już pytani...
        O co chodzi...?

        Z poważaniem
        Michał Kostecki z LPdV
        • kosteki1 Re: O co chodzi...? 15.02.06, 16:01
          Proszę mi wybaczyć, gdzieś umknęło mi że jest Pani kobietą ;))
      • Gość: marek Re: O co chodzi...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 23:33
        Oj, jak już poznałem Babcie Halinkę, będzie kolejny wykładzik o wyższości win i
        tak sobie myśle, że źle wybrałeś sobie przeciwnika przedstawicielu LPdV. Od
        siebie dodam,że owszem były degustacje płatne,o których pisano w
        części "Degustacje",ale to robili dystrybutorzy i ogólnie sklepy winiarkie, a
        nie importerzy.Z tego co wiem, nie wszystkie były płatne.Tym bardziej,ale może
        źle rozumuje napewno nie byli to przedstawiciele handlowi, jak to
        nazwałeś "domów winarskich".
        Co do wypowiedzi Babci Halinki ustosunkować się nie mogę,na razie jestem na
        poziomie 30-40 zł za buteleczkę wina i sumie wydawanej na wino około 150
        zł/miesiąc i to w 90 procentach win z Nowego Świata.
      • Gość: mm Re: O co chodzi...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 09:17
        Czy te imprezy sa w Skwierzynie?
      • Gość: docg Właśnie, o co chodzi? IP: *.poltegor.com.pl 16.02.06, 08:23
        > Może piszący tu importerzy odpowiedzą mi na pytanie?
        > Jak to jest Panie lub Panowie,że różnica cen pomiędzy tymi samymi winami
        > wynosi około 80 %.Co jest ciekawe? To,że Wasi dystrybutorzy walczą ze sobą w
        > sposób chyba nie do końca uczciwy.W kilku przypadkach ceny niższe niż Wasze
        > katalogowe ceny netto,a może poprostu znaleźli tańsze źródło zaopatrzenia.

      • skwierzyna12 Re: O co chodzi...? 16.02.06, 10:57
        Niestety, opieka nad moimi wnuczkami nie pozwala mi na spokojne
        odpisanie,postaram się zdobyć trochę czasu i napisać. Nie chciała bym wyjść na
        babę która poruszyła temat i teraz zamilkła. Następne słowa kieruje do do
        przedstawiciela LPDV. Naprawde nie będe sie kierowała tym,że byliście tu jedną
        z firm na której wieszano psy, będzie to moja własna dygresja, jak i
        wyciągniete przezemnie wnioski.
        Pozdrawiam
        Babcia Halinka
        • Gość: Parnik na paszę Re: O co chodzi...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 12:09
          Jak zwykle, stolica pasztetów z dziczyzny i nieodżałowanej Spółdzielni "Las",
          pie.. kompletnie od rzeczy. Trzeba przestać karmić krasnala.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka