Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 22:33
    Będąc "nałogowym" smakoszem win, zauważam modę na sprzedawanie w Polsce
    utlenionych produktów, co jest wynikiem niewiedzy konsumenta. Te białe wina
    charakteryzuja sie ciemną, prawie brązową barwą o fatalnym smaku. W europie
    zachodniej jest to niedopuszczalne żeby taki produkt był na półce i podlega
    reklamacji. Jest charakterystyczne że te wina są w brązowych lub zielonych
    butelkach, które uniemożliwiają wstępną wzrokową ocenę. Sofia muskat to
    wzorcowy przykład że niewiedza polaków umożliwia odpadki kierowć na polski
    rynek.
    Obserwuj wątek
      • spol Nie polecam 07.07.06, 10:29
        Gdzieś już był taki wątek, ale chyba przepadł w archiwum.

        Gray Fox Merlot, Kalifornia, 2003. Tytułem eksperymentu zakupiłem w sklepie
        sieci Groszek za 16 zł. Zapach merlotowy, ale słaby i z wyraźnym alkoholem. W
        smaku przede wszystkim kwas, potem garbniki, a o czymkolwiek innym chyba
        zapomniano. Dobre być może na marynat.

        I jeszcze ten zabawny opis z kontretykiety: "Nazwa Winiarni GRAY FOX powstała w
        uznaniu zasług gatunku Szarego Lisa, który pełni istotną rolę w utrzymaniu
        równowagi ekologicznej w ekosystemie otaczającym winiarnię. Dzięki niemu
        winiarnia może uprawiać winorośla na polach w najbardziej naturalny i
        ekologiczny sposób." Aż się boję domyślać, co te lisy robią w winnicach...

        Pozdrawiam
      • Gość: ona Re: Wina złe IP: *.orange.pl 08.07.06, 15:53
        Jeżeli nie chcecie pić utlenionych win, przestańcie kupować je w marketach. W
        specjalistycznych sklepach jest dużo mniejsze ryzyko kupienia "kwasiora", chyba
        że właściciel chce szybko zbankrutować. Jak już zda/zy Ci się kupić, zawsze
        łatwiej o reklamację niż w jakimś hiperze, gdzie pani z obsługi nie zrozumie o
        co masz pretensje. Poza tym mieszkam przez kilka miesięcy w roku w niemczech i
        muszę powiedzieć, że wina utlenione, korkowe, są sprzedawane bez sentymentów, w
        prawie w kazdym hiperze i getranku.
        • docg dygresja ortograficzna, O/T 09.07.06, 14:13
          Gość portalu: ona napisał(a):

          zawsze
          > łatwiej o reklamację niż w jakimś hiperze...

          - może jestem zbyt drobiazgowy, ale słowo "hiper", przez analogię do innego
          podobnego słowa kończącego się na "...per", powinno w miejscowniku liczby
          pojedynczej brzmieć "hiprze" - pełna odmiana: hiper, hipra, hiprowi, hipra,
          hiprem, hiprze, hiprze.
          Co do samych hiprów (już polubiłem to słowo), chyba nie należy ich z góry
          skreślać, są w nich czasem naprawdę niezłe wina za niezłą cenę, a poza tym
          ważniejsze jest, co się kupuje, a nie gdzie.
          • spol Re: dygresja ortograficzna, O/T 10.07.06, 13:01
            No chyba, że będziemy odmieniać tak jak nazwisko pewnego męża stanu, również
            kończące się na "..per". A nie od dziś wiadomo że ów mąż stanu z nazwiskiem z
            końcówką "..per" jest hiper.

            Pozdrawiam!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka