joe_stru
13.03.03, 13:34
Hej!
Rozmawialiśmy niedawno o tym ,że Villa di Capezzana Carmignano to bardzo
dobre , rozsądnie wycenione wino. Przy okazji okazało się , że firma
importująca to wino już nie istnieje , więc z rocznikiem 2000 - pisał GP -
możemy się pożegnać. Otóż nie ma we mnie zgody na to i mam pytanie.
Kilku z nas - tutaj - to właściciele sklepów z winem ,GP , Kochamwino. Jest
przedstwaiciel importera - Ducale , jest sprzedawca - Panowca , jest
winoman , który przyjaźni z właścicielem sklepu w toruniu , albo przynajmniej
z nim współpracuje przy doborze win. Jest to jakaś , słaba bo słąba , ale
grupa "lobbingowa". Czy gdyby GP , Kocham , Ducale i inni zaczęli domagać się
od importerów sprowadzenia Capezzany, nie mielibyśmy jakiejś szansy na jej
kupno? W końcu to , co pisaliśmy świadczy ,że dałoby się na niej zarobić.
A może jednak zbyt jest za mały? A może trudno jest to wino kupić u
producenta , bo ma dobrą markę? A może po prostu nikt nie próbował
zainteresować importerów tym winem , i dlatego go nie ma? Czy znawcy rynku
mogą mi powiedzieć jak sprawa wygląda???pozdrawiam.