Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Import Capezzany

    13.03.03, 13:34
    Hej!
    Rozmawialiśmy niedawno o tym ,że Villa di Capezzana Carmignano to bardzo
    dobre , rozsądnie wycenione wino. Przy okazji okazało się , że firma
    importująca to wino już nie istnieje , więc z rocznikiem 2000 - pisał GP -
    możemy się pożegnać. Otóż nie ma we mnie zgody na to i mam pytanie.
    Kilku z nas - tutaj - to właściciele sklepów z winem ,GP , Kochamwino. Jest
    przedstwaiciel importera - Ducale , jest sprzedawca - Panowca , jest
    winoman , który przyjaźni z właścicielem sklepu w toruniu , albo przynajmniej
    z nim współpracuje przy doborze win. Jest to jakaś , słaba bo słąba , ale
    grupa "lobbingowa". Czy gdyby GP , Kocham , Ducale i inni zaczęli domagać się
    od importerów sprowadzenia Capezzany, nie mielibyśmy jakiejś szansy na jej
    kupno? W końcu to , co pisaliśmy świadczy ,że dałoby się na niej zarobić.
    A może jednak zbyt jest za mały? A może trudno jest to wino kupić u
    producenta , bo ma dobrą markę? A może po prostu nikt nie próbował
    zainteresować importerów tym winem , i dlatego go nie ma? Czy znawcy rynku
    mogą mi powiedzieć jak sprawa wygląda???pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • giorgio_primo Re: Import Capezzany 13.03.03, 15:11
        To oczywiscie jest jakis pomysl, tyle, ze trzeba pamietac, ze Capezzana to duzy
        producent i stawia prawdopodobnie wymogi ilosciowe (np. agentem w USA jest
        firma obslugujaca Veve Cliquot, co oddaje chyba skale). Dla duzych importerow
        jest to smakowity kasek, jak sadze. Problem polega na tym, ze jesli za import
        tego wina zabierze sie ktos kalkulujacy marze w sposob typowy dla obecnych
        realii w Polsce, to nagle to wino dolaczy do win bardzo drogich i straci swoja
        atrakcyjnosc. Rozmawialem z jedna firma i sa pewne szanse na "chalupniczy"
        import. Nie wiadomo na czym sie zakonczy.
        • hania_76 Re: Import Capezzany 13.03.03, 21:40
          giorgio_primo napisał:

          Rozmawialem z jedna firma i sa pewne szanse na "chalupniczy"
          > import. Nie wiadomo na czym sie zakonczy.
          >
          Chałupniczy = va bene! To mówiłam ja - młodszy aspirant Hania.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka