gagapisa
23.06.03, 11:11
Po powrocie w domowe pielesze i odkryciu, ze upal jest nieziemski rzucilam
sie na swiezutkie bialasy.
Ca' Bolani Chardonnay - winko chyba z 2000 roku, ktore dojrzalo i zrobilo sie
calkiem dobre. pamietam, ze od razu po zakupie nas zdegustowalo i tak
lezakowalo latami w zapomnianym kacie piwnicy. A teraz jak znalazl, zupelna
niespodzianka.
Maschio Chardonnay - kupowane w promocji za niebywale wysoka kwote 1,29
Euro. :) Wino leciutkie (10%), frizzante, lekko kwaskowate, takie, jak juz
ktos napisal, do splukania trudow dnia (czytaj: ciezkich robot ziemnych na
dzialce)
Pozdrawiam,
Gaga