Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Trydent+Werona -> pilne !!

    IP: czech:* / 192.168.5.* 14.08.03, 13:06
    Do 16.08 potrzebna mi info nt sklepow w Trento i Veronie (sklep z Bonczyka
    w Weronie chyba raczej byl odradzany niz polecany ze wzgledu na ceny) i jak
    wygladaja godz. otwarcia w sobote i niedziele.

    Oprocz tego co polecacie z Trento, Alto-Adige, Piemontu ?

    Pozdrawiam
    star
    Obserwuj wątek
      • giorgio_primo Re: Trydent+Werona -> pilne !! 14.08.03, 14:22
        Zadzwon na komorke do mnie. Numer na stronie WWW. Przepraszam, ale nie mam
        czasu pisac.
        • Gość: Grzegorz Jach Re: Trydent+Werona -> pilne !! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 17:17
          polecam sklep Enoteca Grado 12 w Trydencie na starówce, koło rynku - to
          sympatyczne miejsce z pokaźnym wyborem win lokalnych, mają zawsze kilka win
          które można spróbować,
          GJ
      • Gość: star Re: Trydent - wrazenia !! IP: czech:* / 192.168.5.* 25.08.03, 14:35
        Dzieki!

        Witam - z propozycji skorzystalem, rzeczywiscie Winoteka Grado ma bardzo
        szeroka oferte (ograniczniki to sciany boczne), jednak akurat gdy bylem tam to
        towar byl lekko przebrany. Niemniej jednak nadal bylo z czego wybierac (dobra
        Toskania oprocz regionalnych - np. wspomniana Felsina szeroko reprezentowana).
        W samym Trento sporo jest tzw. enotek (czasem jednak okazuje sie to bar
        niekoniecznie kladacy nacisk na wino - tak wiec skoncentrowalem sie na
        zakupach w Grado).

        Winnic mnostwo od Mezzolombardo, przez Mezzocorone do Trento - chyba nie az
        tak spieczone grona, no ale wszak gory wokol. Zreszta taki byl cel wyprawy -
        podziwianie zachodow slonca o barwie ... w grupie Brenta siedzac na drabinie
        i zagryzajac ...

        W schronikach gorskich krolowala Mezzacorona i Cavit (ceny ok. 15E dla non-
        member).

        Z ciekawostek: od Cesconiego (Trentino) to Pravis (Merlot) (i oliwa w butelce
        0,75 - mozna pomylic z winem ;-)) no i Teroldego Rotaliano - Cleasure od
        Cantina Teroldego Rotaliano z Mezzolombardo (niestety Granato od Foradori Pan
        Sprzedawca okreslil jako abstrakcje). Co ciekawe San Leonardo '99 za jedyne
        (sic!) 55E (podczas gdy w Belgii - Liccata rocznik '97 w mniejszej butelce za
        17E).

        Tu pytanie: Jak wygladal rocznik '02 w Gornej Adydze - kupilem Gewurztraminera
        od Hofstattera z tego rocznika, a cos mi sie zdawalo, ze nie bardzo ten rocznik.
        W sumie ciekawe, ze HJ nie wymienia rocznika '99 jako dobrego dla Teroldego, a
        skadinad wiadomo, ze to '98 byl slabszy?

        Naprawde warto tam sie znalezc w ramach eno-wakacji, wystarczy wspomniec liczne
        jeziora oprocz wszechobecnych gor no i winnic rzecz jasna. No i samo Trento -
        misteczko z klimatem (z pewnoscia gorskim).

        Pozdrawiam
        z ziemi polskiej
        star

        ps. no i na granicy cze-pol ciagle czegos szukaja w tych torbach (uff!!!)
        • Gość: monty Re: Trydent - wrazenia !! IP: *.ipartners.pl 25.08.03, 15:12
          Szkoda, że już wróciełeś. Poleciłbym Ci kilka adresów.
          Byłem w Trydencie w marcu. Oczywiście trafiłem do Grado (oliwa od Cesconiego,
          a jakże była - rocznik na etykiecie wypisany długopisem :-), ale najlepiej
          pojechać do producentów, szczególnie do Aloisa Lagedera, gdzie niejaki Hansi
          Piger poleci również - prócz win - świetną restaurację w Cortaccii (Zur Rose)
          z ogromną karta win (3 strony win z samej Cortacci + ok. 50 z winami z
          Trydentu i Górnej Addygi). Jedna z lepszych restauracji jest także na rynku w
          Trento, Scrigno del Duomo. Na górze bar winny, na dole nadzwyczajnie piękne
          piwnice. Polecam również wizytę u Franza Haas'a w Egni. Wspaniały człowiek i
          świetne wina. Czyż można oczekiwać czegoś wiecej?
          Oczywiście trzeba zajrzeć do Hofsttatera, Cesconiego, St Micheal Eppan
          (cudowny Traminer Comtess i gama Sanct Valentin) oraz do ojczyzny
          Gewurztraminera, Tramino, a także do ... kilkunastu innych winiarzy :-)
          • Gość: star Re: Trydent - wrazenia !! IP: czech:* / 192.168.5.* 25.08.03, 21:21
            No coz szkoda - nie szkoda - jako, ze na wyjezdzie obowiazywala pelna
            abstynencja tak wiec ... jeno sie lezka w oku krecila, gdy czestowano.

            Co do oliwy to niestety daty nijako znalezc nie mozna ani dlugopisem ani czyms
            innym uwiecznionej - chyba, ze atrament nadzwyczaj sympatyczny. Ale etykieta
            jest klasyczna jak na winie - Merlot zowie sie Piver ( albo cos w tym stylu -
            zblizam sie powoli do oryginalu). GT sobie od Hofstattera przywiozlem. Od
            Hassa tylko manne (z nieba) konsumowalem - wrazenie przyjemne. Foradori za rok
            2001 nieprzyzwoicie tania w wersji podstawowej ... ok 12E.
            Co do knajp w Trento to polecam Penavere - stary browar - prawie full mimo,
            ze miejsc circa 200.

            Dzieki za wskazowki- moze uda sie wkrotce znow tam wyskoczyc wiec moze
            wtedy ... no i carozza by sie przydala.

            Pozdrawiam
            star

            • Gość: star Re: Trydent - wrazenia !! IP: czech:* / 192.168.5.* 26.08.03, 10:00
              Merlot od Cesconiego zowie sie Pivier (no tym razem chyba bardziej zblizyc sie
              do oryginalu juz nie mozna) np. na stronie o VinItaly sie pojawia:

              www.bologna.vivacity.it/articoli/dettaglio/0,3573,11%7C10%7C175703,00.html

              Co do knajpy to nie ma ona nic wspolnego z pene :-) czyli Antica Birreria
              Pedavena zamiast Penavera jak sobie uknulem poprzednio. Miesci sie ona na
              Piazza Fiera 13 i sklada sie z kilku duzych sal o roznorodnym wystroju - jedna
              z uzadzeniami browalniczymi (nie napisze jak to sie zowie aby nie byc
              oskarzonym o zapuszczanie sie na chmielne tereny - zreszta, sam nie wiem jak
              sie zowie, ale chyba kadz?).

              Tyle o moich bledach teraz cos skrobne o cudzych ...

              Pozdrawiam
              star

              Aha czy spotkaliscie sie z produktami od Cantiny Rotaliano z Mezzolombardo -
              polecono mi ichnie Teroldego '00 za 20,6E wiec wzialem?
      • Gość: docg wino we włoszech IP: 212.160.147.* 28.08.03, 09:37
        Kupowanie wina we Włoszech to rzeczywiście problem. Jadąc tam myślałem, że w
        każdym zwykłym sklepie będzie duży wybór win z wszelkich regionów, a tymczasem
        okazuje się, że oni tam sprzedają głównie wina z najbliższych okolic. W sumie
        okazało się to nie takie złe, bo dzięki temu spróbowałem takich dziwolągów jak
        np. "Garda Classico Rosso", nb, całkiem fajne, a w wersji superiore nawet
        bardzo dobre, oprócz tego zapoznałem się z Valtelliną (świetny region) czy
        Lison-Pramaggiore (świetna nazwa :).
        Po zapoznaniu się z ubogą ofertą zwykłych sklepów ruszyłem na
        poszukiwanie "enotek". Większość z nich to lokale, gdzie można napić się wina
        na miejscu albo kupić butelkę, wybór świetny, ale ceny mają takie, że chyba
        zaopatrują się hurtowo w Bodega Marquez :-))
        Są też na szczęście takie enoteki, gdzie i wybór jest odpowiedni, i ceny
        akceptowalne, ale znależć taki lokal to przwdziwa sztuka - np. w Weronie nie
        znalazłem żadnej, a w Wenecji jedną i to dobrze ukrytą.
        Ostatnia deska ratunku to wizyta u producenta - udało mi się z pomocą Małego
        Bieńczyka (dzięki!) znaleźć siedzibę Zenato - polecam wszystkim przebywającym w
        okolicach południowego wybrzeża Gardy; maja wprawdzie tylko swoje wina, ale za
        to pełną ofertę, sprzedawczyni niezwykłej urody przyciąga wzrok równie silnie,
        jak butelki z winem :-)) a wybrane flaszki pakują do eleganckich firmowych
        kartonów.
        U nas jednak jest lepiej, bo w każdym sklepie czy stoisku monopolowym można
        kupić wyroby różnych polmosów, i całe szczęście, bo najbardziej lubię wyroby z
        Bielska :-))))
        pozdrawiam
        • Gość: jarek Re: wino we włoszech IP: *.fastres.net 01.09.03, 22:17
          Niestety, aby kupic dobre vino we Wloszech trzeba sie wybrac miedzy marcem a kwietniem ( moze na przyszly rok wczewsniej ) i jak jest pelny ksiezyc.
          Na drodze miedzy Ovada a Asti przejezdajac przez Acqui Terme spotkasz wiecej niz 20 kantin, ktore handluja winem od chlopow lokalnych ( luzem). Te wina mozna bez problemow do Polski dowiesc ( dobrze zamkniete i w niskiej temperaturze wytrzyma 3 dni), ( ja je dowoze do Danii), i tam je rozlac i zakorkowac.
      • Gość: star Re: San Leonardo, 1997 IP: czech:* / 192.168.5.* 01.09.03, 21:14
        Vallagarina, Tenuta di San Leonardo, Marchese Carlo Guerrieri Gonzaga, 1997
        A juz mialem wpisac do watku o Bordeaux - no ale rocznik sie nie zgadzal,
        początkowo owoc schowany pod wyraźną beczką, aromaty przydymionego drewnoa,
        pieprzu, fijołek, mocno goryczkowe, kwasne (tlum. wyrazista kwasowosc) lekko
        szczypiące w język, rozchwiane nie poukładane, pełne, dobra budowa, aromat
        słodki, po dekantacji: b. slodki dżem jagodowy, jeżynowy ale później aromat
        owocowy dosc szybko się ulotnił

        W sumie z pewnym zdziwieniem przeczytalem e-mail od winomana i ocene 95 od WS,
        no moze za strukture - ale jakos to wszystko tak na sile.

        Pozdrawiam
        star

        Kupione za 17E za 0.375 w Belgii ale juz w Trento 50E za 0.75 - w domu cie
        docenia jak widac!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka