Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jakie wina do restauracji?

    19.03.08, 11:34
    Jakie Waszym zdaniem są obecnie najpopularniejsze i najchętniej
    kupowane wina w restauracjach? Jakie regiony, przedziały cenowe są
    na topie? Mam w planach otwarcie własnego lokalu i pracuję nad
    biznesplanem. Wszelkie opinie i sugestie będą cenne. Pozdrawiam!
    Obserwuj wątek
      • dominikjandomin Re: Jakie wina do restauracji? 19.03.08, 13:44
        corinto napisała:

        > Jakie Waszym zdaniem są obecnie najpopularniejsze i najchętniej
        > kupowane wina w restauracjach? Jakie regiony, przedziały cenowe są
        > na topie? Mam w planach otwarcie własnego lokalu i pracuję nad
        > biznesplanem. Wszelkie opinie i sugestie będą cenne. Pozdrawiam!

        A jaka restauracja? Jaki poziom cenowy?

        Dla mnie tak skonstruowane pytanie jak wyżej świadczy tylko o jednym - zmień
        plan z restauracji na kiosk z hamburgerami.
        • corinto Re: Jakie wina do restauracji? 19.03.08, 14:20
          Poziom cenowy +/- 50zl za zestaw: przystawka, danie główne, napój. W
          menu sałaty, pasty, mięso białe i czerwone, ryby. Hamburgerów nie
          przewiduję ;-)
          • dominikjandomin Re: Jakie wina do restauracji? 19.03.08, 14:31
            Pasty? Restauracja z kuchnią włoską?

            To może wina też włoskie?

            Dopasowane cenowo do cen zestawu? Białe i czerwone, wytrawne, półwytrawne,
            półsłodkie i słodkie?
            • corinto Re: Jakie wina do restauracji? 19.03.08, 14:46
              Włoskie na pewno, bo będzie kuchnia włoska, ale nie tylko. Dobrze
              byłoby mieć jeszcze inne kraje w ofercie. Dlatego pytam o opinie, o
              to co jest lubiane, bo im więcej punktów widzenia tym lepiej. Myślę
              o Nowym Świecie, bo ostatnio w modzie. W grę wchodzi wino wytrawne i
              może jakieś słodkie w ramach deseru.
              • Gość: >>> Re: Jakie wina do restauracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 15:09
                Kadarka bedzię dobrze schodzić przy cenie pełnego menu za 50 złotych.
                • docg Re: Jakie wina do restauracji? 19.03.08, 15:48
                  Gość portalu: >>> napisał(a):

                  > Kadarka bedzię dobrze schodzić przy cenie pełnego menu za 50
                  złotych.

                  • dominikjandomin Re: Jakie wina do restauracji? 19.03.08, 17:07
                    docg napisał:

                    > Gość portalu: >>> napisał(a):

                    > ad meritum: truizm, ale warty przypomnienia - warto mieć w
                    > restauracji dobrze dobrane wino "domowe" sprzedawane na kieliszki.

                    Mógłbyś dokładniej?

                    Z czymś takim się jeszcze nie spotkałem, ale może przypadkowo omijam podobne
                    ośrodki rozkoszy?
                    • docg Re: Jakie wina do restauracji? 20.03.08, 00:22
                      dominikjandomin napisał:

                      > Mógłbyś dokładniej?
                      >
                      > Z czymś takim się jeszcze nie spotkałem, ale może przypadkowo
                      omijam podobne
                      > ośrodki rozkoszy?

                      • Gość: Rioja Re: Jakie wina do restauracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 09:55
                        > dominikjandomin napisał:
                        >
                        > > Mógłbyś dokładniej?
                        > >
                        > > Z czymś takim się jeszcze nie spotkałem, ale może przypadkowo
                        > omijam podobne
                        > > ośrodki rozkoszy?

                        Docg, tu chodzi chyba o to, że dominikjandomin nigdy w życiu nie
                        spotkał się z winami na kieliszki. Za to z budką z hamburgerami i
                        piwem Biedronka jak najbardziej.
                  • corinto Re: Jakie wina do restauracji? 20.03.08, 10:27
                    Bardzo dziękuję za sugestie. Wino "domowe" będzie obowiązkowo, a
                    może uda się nawet, żeby było przyzwoite. Dodałam wątek licząc na
                    winomańskie wsparcie, sugestie, opinie, podpowiedzi, ale jak widać,
                    niektórzy wolą skrytykować niż coś poradzić. Pomysł z Parkerem
                    bardzo dobry i zawsze się sprawdza. W ostatecznej decyzji jego oceny
                    (jak i pewnie Johnsona) będą miały niemałe znaczenie. Docg, dziękuję
                    za podpowiedź i pozdrawiam!
      • mwi_net Re: Jakie wina do restauracji? 20.03.08, 10:03
        corinto napisała:
        > Jakie Waszym zdaniem są obecnie najpopularniejsze i najchętniej
        > kupowane wina w restauracjach? Jakie regiony, przedziały cenowe są
        > na topie?

        Moim zdaniem w restauracji powinieneś mieć po jednej parze (białe plus czerwone
        wytrawne):
        1. klasyka z Francji czyli np Bordeaux i Chablis (gorzej z ceną bo nie wiem co
        oznacza 50.- zł za kompletny posiłek - w jakiej cenie ma być butelka bo za 30 zł
        w sklepie specjalistycznym to małe są szanse na wybór niezłego wina)
        2. Dobry nowy świat, np. Chile lub RPA. Jeśli Chile to wydaje mi się że Concha y
        Toro będzie najlepsze (w zależności od ceny weź Sunrise albo Cassilero del Diablo)
        3. Kalifornia Carlo Rossi wersja podstawowa najtańsza (obrzydlistwo, ale na bank
        dużo osób będzie chciało to "znane wytrawne wino"
        4. Włochy, skoro włoska kuchnia, ale nie potrafię tu poradzić
        5. Jakieś lodowe wino niemieckie do deseró (tu tylko białe)
        6. Kilka droższych dobrych butelek (60-120 w sklepie) ale trzymane w bardzo
        dobrych warunkach (najlepiej witryna przeznaczona do przechowywania wina -
        niestety najtaniej od 1500+ a 4000. zł to wcale nie ekstrawagancja.

        KONIECZNIE zestaw do zachowania świeżości wina: albo korki i pompki do wysysania
        powietrza, albo korki plus azot. Inaczej grozi Ci sprzedawanie zepsutego wina
        lub konieczność wylewania
        • corinto Re: Jakie wina do restauracji? 20.03.08, 10:48
          Wiedziałam, że na niektórych bywalców forum można liczyć! Dziękuję!
          Ceny przykładowego posiłku 'przystawka+danie główne+napój' będą w
          przedziale 50/100 zł za osobę. I do tego wino. Eiswein przeszło mi
          przez myśl. Osobiście lubię, ale nie wiem, czy ktoś oprócz tych,
          którzy winem się interesują, o nim słyszał. Ale może nie należy się
          aż tak przejmować tym czy słyszał czy nie, bo słyszy się o winach
          typu wspomniane Carlo Rossi bądź nieśmiertelna Kadarka ;-) Akcesoria
          winiarskie obowiązkowo. Lodówka też będzie. Pozdrawiam!
        • docg Re: Jakie wina do restauracji? 20.03.08, 11:06
          mwi_net napisał:
          ...> 2. Dobry nowy świat, np. Chile lub RPA. Jeśli Chile to wydaje
          mi się że Concha y Toro będzie najlepsze (w zależności od ceny weź
          Sunrise albo Cassilero del Diablo)
          > 3. Kalifornia Carlo Rossi...

          • mwi_net Re: Jakie wina do restauracji? 20.03.08, 12:47
            docg napisał:
            > ...> 2. Dobry nowy świat, np. Chile lub RPA. Jeśli Chile to wydaje
            > mi się że Concha y Toro będzie najlepsze (w zależności od ceny weź
            > Sunrise albo Cassilero del Diablo)

            >
            • Gość: sobiepan Re: Jakie wina do restauracji? IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.08, 15:57
              Z tego co autor tego postu napisał to będzie to włoska gastronomia,
              o średniej półce cenowej.
              Tok myślenia proponuję następujący:
              1.popatrz na mapę na kraje sąsiądujące z włochami.
              2.blisko,blisko-dobrze kombinujesz...
              -słowenia,chorwacja,macedonia,czy niedaleka grecja.
              3.przyzwoite wina za około 25 zł znajdziesz już u nas w kraju.
              4.zadaj sobie trochę trudu i poszukaj, a na pewno coś znajdziesz.
              5.pamietaj że wina z tych krajów mają bardzo dobrą relację ceny do
              jakości (nasi rodacy nie jeżdżą na zbiór winogron do np.słowenii-
              a jeżdżą do francji- uważam że jeżeli średnia półka,o kwasowości
              akceptowalnej przez polskiego konsumenta;to jest to dobry wybór.
              • Gość: >>> Re: Jakie wina do restauracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 17:09
                Gość portalu: sobiepan napisał(a):

                > 1.popatrz na mapę na kraje sąsiądujące z włochami.
                > 2.blisko,blisko-dobrze kombinujesz...
                > macedonia

                Popatrz sam na mapę.
                • Gość: sobiepan Re: Jakie wina do restauracji? IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.08, 18:30
                  hiszpania,portugalia,francja są znacznie dalej.

                  Tu nie chodzi o geografię kolego a o to że wina jak napisał
                  poprzednik stojące jak nagie,oświetlone k... w hipermarketach są
                  ogólnie dostepne a ludzie jakos nie chcą płacić za
                  jakiegoś ,,diablo'' razy trzy ,tak jak nie znajdziesz kolego jelenia
                  który by płacił za dolara w cenie 5zł, tylko dlatego że jest
                  to ,,znana marka''Szkolnym przykładem jest Zywiec ze swoim gato
                  negro.A teraz następny amigo piwny który zwęszył interes.
                  Nazywa się Del sol - jak myślisz dlaczego w reklamie z kangurami
                  nie ma pełnego tekstu:Importer wina - FIRMA CARLSBERG.
                  Sam sobie odpowiedz.
                  A wracając do tematu, wina z tych krajów ,,leżących w niedalekim
                  sąsiedztwie włoch'' są ciekawą alternatywą dla sikaczy z krajów
                  starej europy i tyle. pozdrawiam
                  • Gość: >>> Re: Jakie wina do restauracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 02:28
                    Gość portalu: sobiepan napisał(a):

                    > hiszpania,portugalia,francja są znacznie dalej.
                    >
                    > Tu nie chodzi o geografię kolego a o to że wina jak napisał
                    > poprzednik stojące jak nagie,oświetlone k... w hipermarketach są
                    > ogólnie dostepne a ludzie jakos nie chcą płacić za
                    > jakiegoś ,,diablo'' razy trzy ,tak jak nie znajdziesz kolego
                    jelenia
                    > który by płacił za dolara w cenie 5zł, tylko dlatego że jest
                    > to ,,znana marka''Szkolnym przykładem jest Zywiec ze swoim gato
                    > negro.A teraz następny amigo piwny który zwęszył interes.
                    > Nazywa się Del sol - jak myślisz dlaczego w reklamie z kangurami
                    > nie ma pełnego tekstu:Importer wina - FIRMA CARLSBERG.
                    > Sam sobie odpowiedz.
                    > A wracając do tematu, wina z tych krajów ,,leżących w niedalekim
                    > sąsiedztwie włoch'' są ciekawą alternatywą dla sikaczy z krajów
                    > starej europy i tyle. pozdrawiam

                    Ależ ty chłopcze p_ier_do_lisz głupoty.
                    • Gość: sobiepan Re: Jakie wina do restauracji? IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 19:07
                      To nie jest argument.
          • honeyaccess Re: Jakie wina do restauracji? 25.03.08, 18:31
            >
        • Gość: star Re: Jakie wina do restauracji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:57
          > 5. Jakieś lodowe wino niemieckie do deseró (tu tylko białe)

          Radzilbym tokaj np slodki szamorodni - cenowo lepiej wyjdzie,
          a i znany chyba bardziej, ew. muscat z samos (jest w 101win).

          > 2. Dobry nowy świat, np. Chile lub RPA. Jeśli Chile to wydaje mi się że Concha
          > y
          > Toro będzie najlepsze (w zależności od ceny weź Sunrise albo Cassilero del Diab
          > lo)

          jest sporo poprawnych win z Chile w dobrej cenie nie wiem czemu akurat
          Casillero; chyba, ze chodzi o to w katolickim kraju Diablo sie bedzie dobrze
          sprzedawalo; polecalbym np Canata - sa wersje drozsze (paso hondo) i tansze;
          warto miec z pewnoscia jakies Carmenere - w koncu;

          > 4. Włochy, skoro włoska kuchnia, ale nie potrafię tu poradzić
          musi ze Chianti a moze Valpolicelle warto (niby wytrawne a Polakom moze smakowac)

          pzdr
          star
      • Gość: gość Re: Jakie wina do restauracji? IP: 212.76.37.* 23.03.08, 20:10
        Jeżeli macie Państwo ochotę na poważną dyskusję na ten temat to
        proszę o maila na mój adres vinni@op.pl. Pozdrawiam
        • benes1 Re: Jakie wina do restauracji? 23.03.08, 21:55
          Fajnie że otwierasz restaracje życze Ci powodzenia,kocham wino i
          cały czas sie ucze sam chciałem coś otworzyć bo obecnie jestem
          bezrobotny ,a urząd pracy mógłby mi udzielić pożyczki
          (bezzwrotnej),ale mieszkam w za małym mieście(30tyś)z winem czy
          jakaś "Knajpa" to za duże ryzyko przynajmniej tak mi sie
          wydaje,myśle jednak że cena 50 złto raczej taka w której miesciłaby
          śie lampka wina i pośiłek lub dwie lampki i posiłek zreszta chba
          jest tak że nie ktorych win nie można kupić na lamki tylko na
          butelki,także musiałbyś to sobie dobrze przemyślec.Masz wino za
          100zł,ale co z tego skoro stoi od pól roku bo ktos kiedys kupił
          jednąlampke za 20 zł a inni nie chcą tyle płacić,albo zamawiają na
          kieliszki a butelek drogich nie chcą eee to nie takie proste.
          Ksiega Win wydanie II Barbara Nowak, Beverly Wichman o restaracjach
          i wnach jest troche może sie przydać
          książka nie droga i w miare fajna.Pozdrawiam i licze na jakiś
          rabacik ;)
          • corinto Re: Jakie wina do restauracji? 28.03.08, 14:20
            Dziękuję i jak już będzie działać pomyślimy o odpowiednim rabacie ;-)
        • Gość: gosc2 Re: Jakie wina do restauracji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.08, 16:44
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Jeżeli macie Państwo ochotę na poważną dyskusję na ten temat to
          > proszę o maila na mój adres vinni@op.pl. Pozdrawiam

          a ta jest niepowazna? jezeli masz cos ciekawego,co wniesie do
          dyskusji to chetnie poczytam tutaj
          • corinto Re: Jakie wina do restauracji? 26.03.08, 11:00
            Stoję przed dylematem wprowadzenia bądź nie do oferty win "znanych i
            promowanych". Czy schować ambicję w kieszeń i bazować na ogólnym
            przekonaniu typu "Carlo Rossi jest najlepsze, bo jest znane i
            PÓŁWYTRAWNE", czy też mieć w ofercie wina dobre, ale od mniej
            znanych i wogóle nieznanych producentów, najlepiej niedostępne w
            supermarketach. Jest wiele win, które chciałabym widzieć w karcie,
            ale to mój subiektywny wybór, a nie jestem dobrym wyznacznikiem
            ogólnej opinii. Restauracja ma być przecież dla wszystkich, a nie
            jedynie dla koneserów i znawców wina. A może właśnie powinna być
            przede wszystkim dla koneserów i wtedy można zaszaleć? ;-)
            • edyta881 Re: Jakie wina do restauracji? 26.03.08, 13:42
              >>>>> Stoję przed dylematem wprowadzenia bądź nie do oferty
              win "znanych i promowanych".
              --
            • honeyaccess Re: Jakie wina do restauracji? 26.03.08, 13:48
              Czekaj, ale odróżnijmy wina typu Carlo Rossi od np. Concha y Toro. Wina typu
              Frontera czy Gato Negro są też dość znane, czasem "półwytrawne" i jednocześnie
              złe nie są. Dodając takie wina do karty nie ryzykujesz raczej "oburzenia"
              koneserów i nie musisz chować ambicji.
            • mwi_net Re: Jakie wina do restauracji? 26.03.08, 14:59
              corinto napisała:
              > Stoję przed dylematem wprowadzenia bądź nie do oferty win "znanych i
              > promowanych". Czy schować ambicję w kieszeń i bazować na ogólnym
              > przekonaniu typu "Carlo Rossi jest najlepsze, bo jest znane i
              > PÓŁWYTRAWNE"...

              Według mnie koneser, który znajdzie wino dla siebie nie obrazi się na to, że w
              karcie będzie też Carlo Rossi, natomiast wielbiciel tego ostatniego będzie
              zawiedziony, jeśli będzie musiał wypić coś innego, niż jego ukochane wino.
              Koneser wypije inne wino pasujące do jego upodobań raczej bardzo chętnie (będzie
              miał możliwość poznania nowego smaku). Początkujący uzna, że gdyby wino które mu
              proponujesz było lepsze niż Carlo Rossi, to byłoby lepiej znane niż to wino.

              Ewidentnie nie jest to kwestia smaku tylko mentalności odbiorcy
              • Gość: sobiepan Re: Jakie wina do restauracji? IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.08, 20:56
                Jeszcze raz ta sama melodia.

                ,,Czy byłby Pan skłonny kupić dolara za 5 złotych???? , MOŻE
                JEDNAK????
                Pamietaj o jednej podstawowej kupieckiej zasadzie ,,nie mieć tego co
                ma sąsiad - tylko wtedy można ZAROBIĆ - RÓWNIEŻ NA WINIE.
                Innymi słowy szukaj win z krajów w których ( na razie ziemia i
                koszty są tańsze, a co za tym idzie również wino.
                Popatrz na mapę jeszcze raz i pomyśl: jaki do licha może być koszt
                transportu (frachtu produktu x z krajów Nowego Świata który kosztuje
                w zakupie 1-3 euro.)
                Pamiętaj również o innych sprawach np:
                Powierzchnia winnic w osławionej Francji zajmuje 7% całej powierzchni
                tego wspaniałego kiedyś kraju.A jak myślisz ile zużywa się na te 7%
                CAŁEJ CHEMII ZUŻYWANEJ W ROLNICTWIE FRANCJI - ano nie mniej ni
                więcej TYLKO 33% CAŁEJ CHEMII ZUZYWANEJ W ROLNICTWIE W tym
                wspaniałym niegdyś kraju... wszystko z chciwości i pogoni za kasą.
                O tym francuzi nie mówią ale to są fakty.
                Tak więc nie dziw się że ekologiczne wina ze starej europy sprzedają
                się coraz lepiej.
                Jeszcze nie tak dawno (15-20 lat temu biedni hiszpanie zbierali grona
                u bogatych francuzów, teraz u bogatych hiszpanów zbierają grona
                biedni polacy -ANALOGIA?
                Powtarzam jeszcze raz spójrz na mapę Europy i pomyśl o krajach gdzie
                nie robi się za dużo oprysków z czystej konieczności - są za drogie w
                stosunku do końcowego produktu -wina.
                Pozdrawiam



                • mwi_net Re: Jakie wina do restauracji? 26.03.08, 22:37
                  Gość portalu: sobiepan napisał(a):
                  > Jeszcze raz ta sama melodia.
                  > ,,Czy byłby Pan skłonny kupić dolara za 5 złotych???? , MOŻE
                  > JEDNAK????

                  Restauracja ma to do siebie, że produkty nieprzetwarzane w restauracji są
                  droższe niż w sklepie (tak na marginesie nie za bardzo wiem dlaczego, w końcu
                  sklep też narzuca marżę), więc walka z tym to trochę jak z wiatrakami.

                  Oczywiście fajnie by było, gdyby w jakiejś restauracji mieć wina na wyłączność w
                  skali Polski, ale sądzę, że w takim przypadku stosunek ceny do jakości byłby
                  astronomiczny. Tak więc mimo tego, że bułoby to FAJNE stanowczo odradzam takie
                  podejście
                • docg Widmo oprysku krąży po Europie... 27.03.08, 00:35
                  Gość portalu: sobiepan napisał(a):

                  > Powtarzam jeszcze raz spójrz na mapę Europy i pomyśl o krajach
                  gdzie
                  > nie robi się za dużo oprysków z czystej konieczności - są za
                  drogie w
                  > stosunku do końcowego produktu -wina.
                  > Pozdrawiam
                  >
                  • mwi_net Re: Widmo oprysku krąży po Europie... 27.03.08, 08:11
                    docg napisał:
                    > .... Poza tym
                    > winogrodnik, który nie stosuje środków ochrony bo go na to nie stać,
                    > osiągnie marne winogrona, z których dobrego wina zrobić się po
                    > prostu nie da...

                    Pewnie by się dało, ale znów stosunek ceny do jakości byłby astronomiczny.

                    Dodajmy jeszcze, że ci wstrętni plantatorzy znowego świata (np. Chile) po
                    chamsku wykorzystują lepsze słońce które u siebie mają i kropelkowo nawadniają
                    swoje pola (najczęściej wodą źródlaną, bo to najtaniej). I my to świństwo musimy
                    pić:) [prawie jak w dowcipie "a tatuś musi"]
                    • Gość: Antyspam Re: Widmo oprysku krąży po Europie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 08:39
                      mwi_net napisał:

                      > Dodajmy jeszcze, że ci wstrętni plantatorzy znowego świata (np.
                      Chile) po
                      > chamsku wykorzystują lepsze słońce które u siebie mają

                      Rozumiem, że skoro zajmujesz się grafomanią na tym śmiesznym
                      "blogu", to nie musisz wiedzieć o tym, że Ziemia krąży wokół JEDNEJ
                      gwiazdy, czyli Słońca. Marketingowe brednie (z kontretykiet
                      nowoświatowych pomyj okupujących półki dyskontów) o "lepszym słońcu"
                      zachowaj na swojej stronce.
                      • Gość: sobiepan Re: Widmo oprysku krąży po Europie... IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 09:56
                        Tak się dziwnie składa,że kiladziesiąt lat temu ludzie nie znali
                        oprysków,a produkowali wino i nie było nadprodukcji.
                        Proszę tylko pomyśleć.
                        Jeżeli np.1 plantator w czarnym berecie z antenką (uczepiłem się tej
                        Francji) produkował 60 lat temu ok.2ton winogron z 1hektara(bez
                        cudów) ,to obecnie jest to 10 - 16 ton/h i stąd całe to pieprzenie.
                        • Gość: Antyspam Re: Widmo oprysku krąży po Europie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 10:09
                          Gość portalu: sobiepan napisał(a):

                          > Tak się dziwnie składa,że kiladziesiąt lat temu ludzie nie znali
                          > oprysków,a produkowali wino i nie było nadprodukcji.

                          Tak się dziwnie składa, że tradycyjnie bredzisz. Zanim napiszesz
                          kolejną głupotę, sprawdź w jakimś bardziej wiarygodnym źródle niż
                          zawartość twojej pustej główki.

                          Opryski znane są właśnie w winiarstwie od dobrze ponad 100 lat i
                          winiarze byli pionierami oprysków.


                          > Proszę tylko pomyśleć.
                          > Jeżeli np.1 plantator w czarnym berecie z antenką (uczepiłem się
                          tej
                          > Francji) produkował 60 lat temu ok.2ton winogron z 1hektara(bez
                          > cudów) ,to obecnie jest to 10 - 16 ton/h i stąd całe to pieprzen

                          Pieprzysz to ty jedynie. Jest dokładnie odwrotnie niż piszesz.
                          Obecnie wydajności maleją od wielu lat a problemem właśnie 60 lat
                          temu była gigantyczna wydajność z hektara.

                          Zamilcz już i nie rób z siebie idioty większego niź jesteś.
                          • Gość: sobiepan Re: Widmo oprysku krąży po Europie... IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 19:11
                            Popatrz uważnie w roczniki z tamtych lat i zobacz jaka była
                            powierzchnia upraw w poszczególnych krajach i jaka była sprzedaż
                            wina.Zestaw to z obecną nadprodukcją w starej unii i tyle.
                            • Gość: >>> Re: Widmo ignorantów krąży po Forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 14:30
                              Gość portalu: sobiepan napisał(a):

                              > Popatrz uważnie w roczniki z tamtych lat i zobacz jaka była
                              > powierzchnia upraw w poszczególnych krajach i jaka była sprzedaż
                              > wina.Zestaw to z obecną nadprodukcją w starej unii i tyle.

                              Durny jednak jesteś jak paczka gwoździ bez łebków.

                              60 lat temu w Europie wydajność z hektara była wielokrotnie wyższa
                              niż teraz. Potwierdzi Ci to każdy europejski producent wina, który
                              żyje dostatecznie długo. Zmieniło się jedynie to, że wtedy
                              zdecydowaną większość produkcji wina wypijano bez butelkowania i w
                              rejonie gdzie powstało, najczęściej w obrocie handlowym poza
                              kontrolą fiskusa.

                              Nie ma żadnych wiarygodnych statystyk z tamtych lat, które są w
                              stanie potwierdzić twoją kretyńską hipotezę.
                      • mwi_net Re: Widmo oprysku krąży po Europie... 27.03.08, 14:44
                        Gość portalu: Antyspam napisał(a):
                        > Rozumiem, że ... nie musisz wiedzieć o tym,
                        > że Ziemia krąży wokół JEDNEJ
                        > gwiazdy, czyli Słońca.

                        No to się zdziwiłem, bo myślałem, że ziemia krąży wokół podwójnej gwiazdy. A
                        popularność kabrioletów w Kalifornii tłumaczyłem sobie zawsze tym, że ludzie
                        lubią tam hodować rybki w akwariach na kółkach

                        Polecam na rozluźnienie emocji wino, najlepiej dobrze dopasowane do Twoich
                        gustów i smaków
                        • Gość: >>> Re: Widmo oprysku krąży po Europie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 15:16
                          mwi_net napisał:

                          > No to się zdziwiłem, bo myślałem, że ziemia krąży wokół podwójnej
                          gwiazdy. A
                          > popularność kabrioletów w Kalifornii tłumaczyłem sobie zawsze tym,
                          że ludzie
                          > lubią tam hodować rybki w akwariach na kółkach

                          Błyskotliwy jesteś niezmiernie. Wiesz gdzie jest najwięcej
                          kabrioletów w Europie? Na Wyspach Brytyjskich. Zapewne z
                          powodu "lepszego słońca".

                          Spróbuj zastanowić się dlaczego najlepsze na świecie rieslingi rosną
                          pod takim "marnym słońcem" w Niemczech i nikt ich nie "nawadnia
                          kropelkowo".

                          Jak już sprostasz temu wyzwaniu to przemyśl pod którym to słońcem
                          najlepsze na świecie pinot noir się rodzi i czy czasem go
                          nie "nawadniają najtańszą wodą źródlaną".

                          Następnie wsztrzymaj się od dalszych wywodów wynikających z
                          nieodpartej potrzeby brylowania wiedzą, którą wydaje ci się że
                          posiadasz.
                          • mwi_net Re: Widmo oprysku krąży po Europie... 27.03.08, 15:39
                            Gość portalu: >>> napisał(a):
                            > Spróbuj zastanowić się dlaczego
                            > najlepsze na świecie rieslingi rosną
                            > pod takim "marnym słońcem" w Niemczech...
                            > Jak już sprostasz temu wyzwaniu to przemyśl pod którym to słońcem
                            > najlepsze na świecie pinot noir się rodzi

                            Pinot noir i riesling jako grona wymagające najlepszych warunków klimatycznych
                            przekonują mnie do wycofania się z dyskusji
      • Gość: star popularne trunki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 11:53
        www.biznespolska.pl/rankingi/?contentid=154544
        moze warto wiec Sauvignon;-)

        pzdr
        star
        • honeyaccess Re: popularne trunki 27.03.08, 12:48
          O fak, ale masakra :)))
          • mwi_net Re: popularne trunki 27.03.08, 14:54
            honeyaccess napisał:
            > O fak, ale masakra :)))

            Sądzę, że ten obrzydliwy wynik bierze się z błędu popełnionego u źródeł. Stanęli
            sobie panowie w jakimś hipermarkecie, po ilości respondentów sądzę że nie więcej
            jak w 2-3 przez jeden weekend i wygenerowali tabelkę absolutnie bez sensu
            (choćby dlatego, że brak metodologii badania). Gdyby staneli w sklepach
            GSowskich to 64% win półwytrawnych zająłby Mocny Byk a resztę podzieliłyby
            między siebie Biały Kielich i Czar Sołtysa.
            • Gość: Peyotl Re: popularne trunki IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 16:02
              1. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie można normalnie dyskutować, tylko trzeba
              pluć jadem na posiadaczy innych poglądów (choćby nawet i niesłusznych). Kolejny
              raz na forum zamiast normalnych argumentów pojawia sie plucie. I po co to?
              Tu nie wino jest potrzebne, tylko dobry terapeuta.

              2. hipermarkety posiadają Diablo i w ogóle Concha y Toro, ale to nie znaczy, że
              to są złe wina. W swoich cenach całkiem przyzwoite. Stawianie ich w 1 rzędzie z
              Karolem Rossim jest niesprawiedliwe.
              • mwi_net Re: popularne trunki 27.03.08, 17:10
                Biję się w piersi i posypuję głowę popiołem, obiecuję, że więcej nie będę i
                szybciej ugryzę się w palec niż wdam w taką dyskusję.

                W związku z tym, że sam gdzieś w jednym miejscu postawiłem Carlo Rosiego i
                Concha Y Toro wyjaśniam, że nie w celu powiedzenia że to wina tej samej klasy,
                tylko że jako przedstawiciele bardzo dużych wytwórców powinno się je mieć w
                karcie w restauracji, gdzie może przyjść dużo osób. W przypadku, gdy robilibyśmy
                restaurację gdzie średni posiłek kosztowałby 500 zł wtedy te wina byłyby nie na
                miejscu
                • corinto Re: popularne trunki 28.03.08, 13:58
                  No proszę, jaka się dyskusja wywiązała. Bardzo mnie to cieszy, bo
                  oprócz przepychanek (skądinąd bardzo zabawnych - uśmiałam się
                  serdecznie) pojawiło się też kilka ciekawych i cennych spostrzeżeń,
                  pomysłów, rad i opinii.
                  Pozdrawiam!
      • Gość: gość Re: Jakie wina do restauracji? IP: 195.117.255.* 28.03.08, 14:32
        Poza życzliwymi radami forumowiczów (w tym część domorosłych
        specjalistów od wszystkiego:)) owocnym może okazać się nawiązanie
        kontakt z firmami które zawodowo zajmuja się dostawą wina do
        gastronomi. Poza znacznymi upustami możesz negocjować otrzymanie ze
        znacznymi upustami cenowymi lub nawet darmowego sprzętu
        (chłodziarki, stojaki). Ostatnio byłem w restauracji gdzie stojak na
        wino zawierał logo sklepu winiarskiego a w karcie win była jego
        oferta. Nie muszę chyba cię przekonywać, że cena nabycia tych win
        była niższ od powszechnie obowiązującej.
        Powyższe uwagi dotyczą również wyboru innych produktów (kawa,
        piwo).
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka