Gość: star
IP: czech:* / 192.168.5.*
06.10.03, 21:26
Dwa Sagrantino di Montefalco, na ktore sie zalapelem (moje pierwsze z tej
apelacji (szczepu)):
1) Spoletoducale, 1998 - aromaty zwierzece - bardzo intensywne i ciekawe
(cokolwiek to by moglo znaczyc), w ustach kwasowosc troche wybijajaca
sie, mocne garbniki choc tez nie ulozone
2) Fongoli, 1999 - mimo, ze mlodsze to duzo przyjemniejsze, drobne garbiniki
(jak w dobrym Graves), aromat wedzonych, przydymionych sliwek - bajka!
3) i juz otwieralismy nastepna butelke od Fongoli (tez 1999),juz sie z gaska
witalismy, a tu gaska wywinela numer i ... wino metne i skwasniale -
smutek wielki, bo ktos to wino targal z zaswiatow (a przynajmniej z
Umbrii) i wydatkowal sie na circa 20E, a tu do zlewu
0) Zaczelismy od Petite Recolte VdP de la Cite de Carcasonnes, 2001 i bylo
owocowe z lekka beczka - poprawne jak za kilkanascie zlotych
Pozdrawiam
star