Gość: kaz Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.Red-80-35-223.staticIP.rima-tde.net 13.06.08, 00:16 nawet nie potraficie zrozumiec co pisza w raporcie anglicy, niech zyje tumañstwo i buta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pegreg Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.nott.cable.ntl.com 13.06.08, 01:01 niech sie Angole naucza angielskiego tepe barany bo nawet oni miedzy soba sie nie rozumieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mondrus Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.user.veloxzone.com.br 13.06.08, 01:10 Autor artykulu tez chyba ma little command of English skoro nie rozumie, ze w raporcie wsrod przyczyn zdarzenia wymienia sie ograniczona znajomosc angielskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fajter Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: 193.120.116.* 13.06.08, 02:50 To niech sie te pie..ne angielskie faszystowskie swienie ucza polskiego. Po meczu polskiej reprezentacji zaczynam nienawidziec angielskich sku..eli. Na szczescie po naszej stronie sa Irlandczycy. Pie..ne angielskie swinie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... co do języka + link IP: *.chello.pl 13.06.08, 05:20 1. Trzeba pamiętać, że język angielski używany w lotnictwie jest bardzo szczególnym językiem i nawet native speakers muszą się nauczyć rozmawiać z wieżą. To nie to samo co rozmowy w pubie. 2. Sam przekaz może być zniekształcony i zaszumiony. 3. Kontrolerzy mogą mówić szybko co dodatkowo utrudnia zozumienie. 4. Najważniejszą rzeczą, na którą pilot ma poświęcać uwagę to pilotowanie samolotu! Rozmowy z kontrolerami są dopiero na kolejnym miejscu. Zalecam najpierw posłuchać jak brzmią takie rozmowy i jaka jest jakość dźwięku a dopiero potem krytykować pilotów. Ja i w języku polskim miałem, nie raz, kłopoty ze zrozumieniem rozmowy przez lotniczą radiostację. Tu można podsłuchać rozmów na traffic control from Chicago Approach: audio.liveatc.net:8012/kord.m3u a tu na JFK ATC Tower: audio.liveatc.net:8012/kjfk_twr.m3u www.futurastudios.com/atc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wa... Re: co do języka + link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 06:53 no nareszcie, bo wszyscy anglofile z forum byliby w stanie pojechac na Okecie i zamordowac tych biednych pilotow... oczywiscie wszyscy na tym forum swietnie mowia i rozumieja po angielsku, ciekawe tylko czy ktos chociaz raz probowal zrozumiec anglika, ktory nie skonczyl studiow i mowi swoim dzielnicowym dialektem, a czesto niestety lubi nim mowic w pracy jak wie, ze pracuje nie z anglikami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WOW Re: co do języka wielokropku IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.06.08, 09:52 Gość portalu: ... napisał(a): > 1. Trzeba pamiętać, że język angielski używany w lotnictwie jest bardzo > szczególnym językiem i nawet native speakers muszą się nauczyć rozmawiać z > wieżą. To nie to samo co rozmowy w pubie. O shit. A ja myslalem tak jak zreszta ci na wiezy, ze w Locie lataja fachowcy z branzy lotniczej, a tu sie okazuje ze barmani i w dodatku nie native spikerzy z londynskiego baru. > 2. Sam przekaz może być zniekształcony i zaszumiony. To niech im w Locie kupia nowy sprzet np. u BOSE, ktory obcina szumy, dwa- prawdziwy fachowiec i tak zrozumie, a jesli nie, to poprosi o powtorke, a nie pitoli farmazony. > 3. Kontrolerzy mogą mówić szybko co dodatkowo utrudnia zozumienie. A co, maja po kazdej literze stawiac kropke dla tych co nie kumaja? Kontrolerzy mowia spokojnie i wystarczajaco wyraznie by ich zrozumial ten, co wie o czym mowia. > > 4. Najważniejszą rzeczą, na którą pilot ma poświęcać uwagę to pilotowanie > samolotu! Rozmowy z kontrolerami są dopiero na kolejnym miejscu. Tu salwa smiechu. A jak! A co mi tam jakis kontroler bedzie du.e zawracal jak ja latam. Do konia niech gada. Szable w dlon! > Zalecam najpierw posłuchać jak brzmią takie rozmowy i jaka jest jakość dźwięku > a > dopiero potem krytykować pilotów. Ja i w języku polskim miałem, nie raz, kłopot > y > ze zrozumieniem rozmowy przez lotniczą radiostację. Jesli tez masz wylatane 15 tysiecy godzin jak ten z Lotu o ktorym mowa, to powinienes sobie dac spokoj z nasluchem. Szkoda czasu. Wychodzi na to, ze w polskich warunkach zycia nie starczy, by zostac fachowcem w branzy lotniczej. Facet ma 55 lat, wylatane 15.000 godzin i nie rozumie co do niego mowia? Dobiega emerytury i nie zna jezyka swojej roboty? 15.000 godzin rozmawiania po angielsku i nie wie o czym do niego gadaja? WOW, to cos nowego. To tam wszyscy tak maja? To gornik pochodzacy z centralnej polski po siedmiu latach pracy na dole tez nie kuma co do niego sztygar gada, bo on ma slaski akcent i na dodatek na dole jest huk od tasmociagu i swidra? A jak jest z pielegniarkami- jak chirurg poprosi o lancet, to co one mu podaja igle z nitka bo klimatyzacja szumi? A po ilu latach zaczynaja rozumiec ten specyficzny jezyk medyczny? Ci z Chicago czy NY sa OK. Czego nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: co do języka wielokropku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.08, 17:00 > > 2. Sam przekaz może być zniekształcony i zaszumiony. > > To niech im w Locie kupia nowy sprzet np. u BOSE, ktory obcina > szumy, dwa- prawdziwy fachowiec i tak zrozumie, a jesli nie, to > poprosi o powtorke, a nie pitoli farmazony. 1. Czyli pretensje należy mieć do linii a nie pilota, bo to nie oni odpowiadają za zakupy. 2. Pasmo sygnału jest ograniczone z założenia. Układ redukcji szumów nie poprawi strat wynikających choćby ze słabego sygnału. Stosowanie filtrów też może zniekształcać sygnał. > A co, maja po kazdej literze stawiac kropke dla tych co nie kumaja? Z jakiegoś powodu w podręczniku do frazeologii lotniczej wydanym przzez ULC jest wyrażenie WORDS TWICE (każde słowo dwukrotnie)... >> Najważniejszą rzeczą, na którą pilot ma poświęcać uwagę to >> pilotowanie samolotu! Rozmowy z kontrolerami są dopiero na kolejnym miejscu. > > Tu salwa smiechu. Rozmowy z kontrolerami są dopiero na kolejnym miejscu. Możesz się śmiać, ale tak właśnie jest. Po pierwsze należy utrzymywać parametry lotu. Utrata prędkości i przeciągnięcie to najwięksi zabójcy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WOW Re: co do języka wielokropku IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.06.08, 07:14 Jedz na wakacje. Rozne Kasie, Zosie i Marysie beda pod wrazeniem, jak im w osrodku wczasowym zaczniesz opowiadac swoje bajki lotnicze. Niektore moze nawet przestana na chwile pic kawe, a moze nawet ktoras bedzie chetna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.6-87-r.retail.telecomitalia.it 13.06.08, 08:01 "W raporcie nie ma ma mowy o tym, że Polacy nie znali angielskiego." Jak to nie ma, skoro jest! O tutaj: "... difficulty of obtaining information from the pilots because of their limited command of English." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksenia Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.08, 17:15 "limited command of English" twoim zdaniem oznacza brak znajomości angielskiego? Proponuję "troszkę" się pouczyć języka, bo wygląda na to, że twoja znajomość angielskiego też jest ograniczona:-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty bzdura! bzdura! bzdura! IP: *.devs.futuro.pl 13.06.08, 11:37 piloci żeby zasiąść za boeingiem tego typu muszą mieć wylatane po 350 godzin w powietrzu + ileś set godzin na samolotach nieodrzutowych. Dotychczas wszystko było ok i nagle zapomnieli języka w gębie ? Ponadto komunikacja Samolot->wieża jest bardzo specyficzna. Są to regułki które powtarza się niemal identycznie przy wykonywaniu jakby nie było standardowych procedur startów i lądowań. Jak dwóch facetów którzy niemal z automatu mówią to samo mogło nie znać angielskiego? I kolejna kwestia. Jak to jest, że pozwolono im na kołowanie i start skoro nie znali angielskiego? Minus jednak wielki za to, że jeden z pilotów źle wpisał dane do FMC (komputer pokładowy). Ktoś kto popełnia taki błąd powinien zrobić sobie przerwę bo przy następnym locie może w wyniku jego błędu polecieć np. Australii zamiast Austrii (jeśli doleci). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żabcia Czyżby Premier Tusk osobiście siedział za sterami? IP: 78.129.58.* 13.06.08, 12:37 Ja bym wolała żyby kupić jednak nowe maszyny dla rządu i zatrudnić profesjonalistów do objęcia sterów;)) ...a dla piłki nożnej profesjonaliści też byliby lepsi, chociaż tutaj w okresie przejściowym to liczę na Premiera:))) Odpowiedz Link Zgłoś
opiniapollpressagency Izraelski samolot wyrznal w dom w Europie 13.06.08, 14:43 Wielki samolot izraelski produkcji amerykanskiej z wojskowym ladunkiem w srodku Europy wyrznal w ogromny budynek mieszkalny i sie caly spalil. Wine za to ponosi plemienny, oliwkowy pilot, ktoremu poplatal sie jezyk i staral sie mowic w narzeczu idisz poplatanym z hjebrajskim. Gdyby mowil po francusku lub angielsku to tajny ladunek militarny by bezpiecznie dotarl do TeleAvivku. Odpowiedz Link Zgłoś
astygmatyk Re: Izraelski samolot wyrznal w dom w Europie 14.06.08, 16:45 >Wielki samolot izraelski produkcji amerykanskiej z wojskowym >ladunkiem w srodku Europy wyrznal w ogromny budynek mieszkalny i >sie caly spalil. >Wine za to ponosi plemienny, oliwkowy pilot, >ktoremu poplatal sie jezyk i staral sie mowic w narzeczu idisz >poplatanym z hjebrajskim. Gdyby mowil po francusku lub angielsku >to tajny ladunek militarny by bezpiecznie dotarl do TeleAvivku. Zdarzenie mialo miejsce w.... Czestochowie... a budynek mieszkalny to... budynek w ktorym mieszkali mnisi pewnego zakonu KK, ktory w swoim czasie rzekomo dal sie za skore niejakim Szwedom.. Ci w zemscie podkupili pewnego Mendla, ktoremu zawadza IV Najjasniejsza.. a ten z kolei... itp.itd.. Jutro w sprawie wypowie sie nawet pewien byly mlodzian z Hitlerjugend... obecnie zastepca innego niekoszernego Chrystusa na tkz. ziemskim padole.. i zlozy zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa w postaci komunikowania sie w narzeczu idisz w przestrzeni powietrznej suwerennej Najjasniejszej w czestochowskiej Prokuraturze... POLSKO DO DZIELA!!! Tylko NIEKOSZERNA biala kielbasa w ilosciach TIRowych moze Cie uratowac.. Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Izraelski samolot wyrznal w dom w Europie 15.06.08, 14:25 Nie pal więcej tego świństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
szechteroff In USA we speak better english then Britts ... 15.06.08, 02:29 ... interesting ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.acn.waw.pl 15.06.08, 15:26 jak widze ostatnio jest straszna nagonka na wszystkie linie lotnicze zwlaszcza na centralwings a przeciez wcale zli nie sa ceny maja rewelacja polaczenia to prawie juz wszedzie a awarie to sa wszedzie w powietrzu na ladzie i na wodzie pozd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekspert lotnictwa Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.06.08, 16:07 Tajemnica Poliszynela jest to, ze piloci wcale nie musza znac angielskiego ani zadnego jezyka bo moga wrzucic samolot na auto-pilot i on sam poprowadzi maszyne. Nie mowi sie o tym bo piloci boja sie o swoje posady. Gdyby to komputer prowadzil samolot a nie czlowiek to nie potrzebowalibysmy ludzi za sterami i koszty lotu by sie zmniejszyly. Odpowiedz Link Zgłoś
red.dot Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma 16.06.08, 17:22 Gość portalu: ekspert lotnictwa napisał(a): > e. Nie mowi sie o tym bo piloci boja sie o swoje posady. Gdyby to komputer pr > owadzil samolot a nie czlowiek to nie potrzebowalibysmy ludzi za sterami i kosz > ty lotu by sie zmniejszyly. Co ty koleś pier** kto nie pilotuje samolotów? Przy lądowaniu tylko pilot prowadzi. Trudno żeby człowiek wpatrywał się w chmury przez 3 godziny na wysokim pułapie. Już widzę te tłumy, które wsiadają do samolotów bez pilota. bueheheheh mistrzu awiacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyną IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.08, 09:37 "their limited command of English" A co to niby znaczy? Ano to znaczy "ograniczony stopień opanowania języka angielskiego". Więc nie wiem, dlaczego dziennikarz twierdzi, że nie o to chodziło. Smutne, ale może to wydarzenie zagra na ambicji pilotów i wszyscy przysiądą porządnie do języka. Odpowiedz Link Zgłoś
baba60 LOT wystapil o zwolnienie pilotow ze znajomosci 17.06.08, 13:55 jezyka angielskiego? A po 2011 to juz wszyscy beda znac angielski? Bulbaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamamia Re: Polski samolot omal nie zderzył się z inną ma IP: *.lutn.cable.ntl.com 20.06.08, 21:50 tytuł cytowanego artykułu z Flight Internantional to "ATC rescue hampared by poor English", Odpowiedz Link Zgłoś
artur737 Polski samolot omal nie zderzył się z inną maszyn 11.10.08, 03:11 K***a, przypomniec tym angielskim baranom kto to byl dywizjon 303. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukaspl Limited command of English... IP: *.bb.sky.com 16.10.08, 23:55 Limited command of English = ograniczona znajomosc angielskiego. Jesli Anglicy to zarzucaja w raporcie, znaczy ze piloci naprawde niewiele potrafia z angielskiego. Znaczy tez ze w LOCie nawet raportu nie potrafili przetlumaczyc i tam tez nie znaja angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś